wesolylisek
05.01.07, 12:43
chyba w trw / gommie i nnych fabrykach w cz-wie nie jest tak tragicznie
właśnie przeczytałem artykuł w gw i jestem tym przerażony
mam nadzieję że w polsce nigdy do czegoś takiego nie dojdzie
poniżej link i krótki cytat
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,3829385.html?as=2&ias=2&startsz=x
Yu Di, dziewiętnastolatek z prowincji Hubei ze średnim wykształceniem
opowiada jak pracował w ponurej fabryce zegarków 11 godzin dziennie, sześć
dni w tygodniu, rozładowując i załadowując ciężkie pudła na ciężarówkę. Yu
musi pożyczać pieniądze od rodziców, bo pensja wynosząca 80 dolarów
miesięcznie - bez żadnych dodatków - nie wystarcza mu na życie. Mieszka w
ciemnym i brudnym pokoju, w którym jest 12 piętrowych łóżek i materacy
składających się z gołych sprężyn pokrytych tekturą. - Żałuję, że nie
przykładałem się do nauki - mówi Yu.
W pokoju obok dwudziestoletni Zhou Halin, który dorastał w Guang'an,
rodzinnym mieście Deng Xiaopinga, radzi sobie lepiej. Zhou, który przyjechał
do miasta przed czterema laty, zarabia 120 dolarów miesięcznie jako operator
maszyn w tej samej fabryce zegarków.