IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 19:04
dlaczego ludzie sądzą ze kanary to nieuki,piszcie co o tym sądzicie
Obserwuj wątek
    • Gość: czukihek Re: kanar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 19:21

      Kanar: Bileciki do kontroli.

      (Siedzę dalej i tylko szyderczo się uśmiecham)

      Kanar: Bileciki!

      Ja: Trąbka!

      Kanar: Jaka trąbka?

      Ja: Jaki bilecik?

      Kanar: Proszę się nie wygłupiać i pokazać mi bilet!

      Ja: Po co?

      Kanar: Jestem kontrolerem MPK!

      Ja: Nie wierzę panu!

      Kanar: (pokazując mi legitymację kontrolera MPK) Oto moja legitymacja.

      Ja: (pokazując legitymację szkolną) Oto moja.

      Kanar: Proszę pokazać mi bilet!

      Ja: Proszę pokazać mi pańską kartę szczepień!

      Kanar: Ma pan bilet?

      Ja: NIE!

      Kanar: W takim razie proszę o dokumenty.

      Ja: Nie mam.

      Kanar: A ta legitymacja?

      Ja: To nie moja. Znalazłem.

      Kanar: To dlaczego jest na niej pańskie zdjęcie?

      Ja: Zbieg okoliczności...

      Kanar: Proszę pokazać mi dokumenty!

      Ja: Są TAM! (wskazuję na wewnętrzną kieszeń kurtki Kanara).

      Kanar: Proszę pokazać mi PANA dokumenty!!!

      Ja: Którego pana?

      Kanar: Pokaże mi pan dokumenty?

      Ja: Nie pokażę!

      Kanar: Bo zawołam Policję!

      Ja: Bo zawołam ojca!

      Kanar: Proszę przestać się wygłupiać!

      Ja: Proszę przestać się czepiać!

      Kanar: Pokaże mi pan bilet albo dokument?

      Ja: No nie! Pan jest monotematyczny!!!

      Kanar: Jeśli nie zobaczę biletu, będę zmuszony pana zatrzymać.

      Ja: Może wreszcie wyjaśni mi pan, kim pan jest?

      Kanar: (trochę zdezorientowany) Jestem kontrolerem MPK!

      Ja: Proszę o legitymację.

      Kanar: Już pan widział!

      Ja: Chcę do ręki!

      (Kanar wyciąga legitymację i podaje mi)

      Ja: (biorę ją, chowam do kieszeni, po czym wyciągam) Dzień dobry, bileciki do
      kontroli.

      Kanar: Co proszę???

      Ja: Słyszał pan, jestem kontrolerem i proszę pana o bilet do kontroli.

      Kanar: To jestem kontrolerem!!!

      Ja: Ma pan bilet?

      Kanar: Nie potrzebuję, pracuję w MPK!

      Ja: Tak, a mój ojciec pracuje w NASA. Płaci pan teraz, czy mam wystawić blankiecik?

      Kanar: (rzucając się na mnie) Proszę oddać mi moją legitymację!!!

      Ja: Aaaaaa!!! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco, proszę
      zatrzymać autobus!!!



      (Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nas)

      Kierowca: Co tu się dzieje?

      Ja: Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu!

      Kanar: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu!

      Kierowca: (zwracając się do nas obu) Proszę o legitymację. (Podaję mu
      legitymację, on ogląda ją dokładnie i mówi do mnie) To nie jest pana zdjęcie!

      Ja: Jestem po operacji plastycznej.

      Kierowca: (do Kanara) Ale pan jest całkiem podobny...

      Kanar: Bo to moja legitymacja!

      Kierowca: (wskazując na mnie) Tylko dlaczego miał ją ten pan?

      Kanar: Bo mi ją zabrał!!!

      Ja: Nieprawda! To jest pomówienie! (przypadkiem wypada mi z kieszeni karta
      miesięczna)

      Kierowca: (podnosząc ją) Czy to pana?

      Kanar: Przecież mówił pan, że nie ma biletu!

      Ja: A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pan pytał o bilet!

      Kanar i Kierowca: IDIOTA!!!
      • Gość: lool Re: kanar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 19:30
        o jacie.... ale z ciebie to jest spryciula..... o jaaa moj boze jakbym ja byl na
        miejscu tego kanara poprostu pojechal bym dalej dowiedzial sie gdzie sie
        uczysz/pracujesz i po robocie poprostu bym ci wpie..l ciekawe co bys wtedy
        powiedzial
        • Gość: czukihek Re: kanar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 19:51
          ... zupełny brak poczucia humoru ...

          P.S. nie mam problemów z kanarami bo jako "spryciula" zawsze mam bilet miesięczny
          • Gość: icco Re: kanar IP: 195.117.70.* 16.01.07, 20:09
            Ciekawa historia, musimy się chyba skądś znać, bo słyszałem ją z 5 lat temu...
            • Gość: czukihek Re: kanar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:20

              Oto 9 sposobów na to, jak uniknąć konsekwencji spotkania kanara:

              1. Noga
              Kontroler przyłapuje cię na darmowej przejażdżce. Wysiadacie z pojazdu....
              - No i co teraz robimy?
              - Nie wiem jak pan, ale ja uciekam.
              Stare chińskie przysłowie mówi, że najskuteczniejszą metodą walki, jest
              ucieczka. Jeśli nie udało ci się wysiąść niezauważonym na najbliższym
              przystanku, spróbuj odwrócić uwagę kanara. Pomóc może ci np. koleżanka.
              Wystarczy, żeby krzyknęła „O Jejku! Wody mi odeszły!” albo „Ludzie, popatrzcie,
              rozdają darmowe miksery!” Efekt gwarantowany. Chwilę nieuwagi kanara
              wykorzystujesz, żeby wmieszać się w tłum i spokojnie oddalasz się z miejsca zbrodni.

              2. :*
              Prosty sposób dla par: jeśli widzicie kanara, zacznijcie się całować. Nie będzie
              miał serca was rozdzielić.

              3. Nicht verstehen
              Udawanie obcokrajowca, to sposób stary i sprawdzony. Brak porozumienia na pewno
              w końcu zniechęci kanara. Patent jest skuteczny o tyle, o ile kontrolujący nie
              zna języka, w którym zaczynasz mówić. Angielskim w naszych czasach posługują się
              już nawet babcie klozetowe. Zdecydowanie bezpieczniejszy będzie jakiś bardziej
              egzotyczny dialekt. Oczywiście, niekoniecznie musisz go naprawdę znać -
              wystarczy, żebyś zachował odpowiedni akcent.
              Jest jeszcze jeden warunek powodzenia akcji o kryptonimie „Nicht verstehen” –
              powaga. To trudne, ale postaraj się nie wybuchnąć przy tym wszystkim śmiechem.

              4. W oparach absurdu
              - Bileciki – pada równoważnik zdania.
              - Trąbka – odpowiadasz tym samym
              - Jaka trąbka? – już go masz, wypadł z roli.
              - Jakie bileciki? – pytasz i zostawiasz osłupiałego delikwenta sam na sam z
              własnymi myślami.
              Metoda „na absurd” należy do klasyków gatunku. Działa z prostego powodu –
              kontrolerzy nie rozumieją abstrakcji. I tu masz przewagę.

              5. Gdzieś tu...
              ...jest, na pewno. Proszę sobie poszukać – mówisz, wręczając panu z MZK sporą
              garść skasowanych biletów. Pan zazwyczaj nie ma czasu na twoją makulaturę.
              Zdobycie słusznej kupki biletów wcale nie jest trudne. Wystarczy wcześniej
              zgarnąć z wierzchu zawartość tramwajowej bądź autobusowej śmietniczki. (Istnieje
              nawet szansa, że wśród biletów znajdzie się właściwy.) No, chyba, że brzydzisz
              się śmietniczek.


              6. Słowotok
              Powszechnie wiadomo, że w momentach stresowych odpowiednie bodźce pobudzają
              organizm do aktywności. Prościej mówiąc - pod wpływem adrenaliny lepiej się
              myśli. Wykorzystaj to i zaserwuj kanarowi jakąś wielowątkową historię. Na forum
              portalu grono.net internautka o nicku Kasiaczek podaje przykład takiej
              opowieści: „No wie pan, moja mama ma nerwicę, to znaczy na początku miała, a
              teraz ma padaczkę bo to wszystko przez mojego ojca, co wierzył we własne
              kłamstwa, np. jak mama zrobiła 12 kotletów, zeżarł wszystkie, po jakimś czasie
              się pyta mamy, gdzie są kotlety, moja mama mu odpowiada, przecież wszystkie
              zjadłeś, a on na tom, że żadnych kotletów nie było(...)” I dodaje: „Na ogół się
              śmieją, albo nic nie mówią...Ale zawsze mnie puszczają.”

              7. Na litość
              Metoda głównie dla dziewczyn. Chyba zdajecie sobie sprawę z mocy łez w kącikach
              oczu?

              8. Na szczerość
              Zawsze możesz postawić na szczerość. Na pytanie o bilet, odpowiadasz po prostu,
              że go nie masz. Widocznie prawda rzeczywiście wyzwala, bo zdarza się, że
              spiorunowany uczciwością pasażera kontroler, odpuszcza. Kanar też człowiek.

              9. ...
              Miejsce na twój sposób

              PS.
              Niestety, żaden z przedstawionych powyżej sposobów nie jest niezawodny. Badania
              wykazują, że jedyną stuprocentowo skuteczną metodą jest zaopatrzenie się bilet.
              Czego wam serdecznie życzę.

              • Gość: icco Re: kanar IP: 195.117.70.* 16.01.07, 20:25
                -Bilet!
                -Roczny
                -Jaki roczny?
                -NIEWIDOCZNY!
                • Gość: czukihek Re: kanar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:31
                  Sen kanara

                  wszyscy grzeczni – z biletami
                  i ci niegrzeczni – bez biletów
                  jadą tramwajem
                  grzeczni – spokojni,
                  niegrzeczni – rozglądają się nerwowo
                  i nagle wchodzi on
                  z uniesioną majestatycznie głową
                  - bileciki proszę!
                  I tak cały dzień w tramwaju zleci
                  aż nadejdzie zasłużony odpoczynek
                  i sen

                  kanarowi śni się, że nie jest już kanarem
                  i jedzie tramwajem
                  jedzie, jedzie... coraz bardziej niespokojnie
                  wiercąc się, rozgląda się nerwowo
                  i nagle wchodzi on, inny kanar
                  z uniesioną majestatycznie głową
                  -bileciki proszę!
                  Gapowicz – były kanar –
                  robi się blady jak ściana,
                  odwraca głowę do tylnego wyjścia-
                  zamknięte!
                  Tymczasem kolega po byłym fachu
                  zbliża się do niego...
                  jest już blisko, coraz bliżej...
                  staje obok, chwyta za gardło
                  chwyta za gardło, chwyta za gardło...
                  dusi... strach, to TYLKO strach...

                  tekst Aldona Różanek
                  • Gość: oszust Re: kanar IP: *.gre.pl 17.01.07, 00:09
                    Co to za ptak,który śpiewa tak;"bilety do kontroli?" -Kanarek
              • Gość: KANAR Re: kanar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 08:19
                Te 9 sposobów to lipa,nie działają nawet w 0.5% Ale jest wyjście z tej sytuacji
                KUP BILET
                • Gość: strach na wróble Re: kanar IP: *.realestate.net.pl 18.01.07, 11:10
                  Gość portalu: KANAR napisał(a):

                  > Te 9 sposobów to lipa,nie działają nawet w 0.5%

                  Nieprawda. Sam widziałem jak 3 z nich się sprawdzają.
    • Gość: mortimer Re: kanar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 09:14
      Nie mówi się już "kanar" tylko Tajny Funkcjonariusz Komunikacji Miejskiej.
      Brzmi lepiej :)
      • Gość: kolo Re: kanar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.07, 08:43
        znam dwóch pracowników kontroli i mogę powiedzieć że to bardzo inteligentni ludzie.
        • Gość: . Re: kanar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 10:43
          kanar czy to od francuskiego słowa le canard -kaczka ?
          cyt."kolo">znam dwóch pracowników kontroli i mogę powiedzieć że to bardzo
          inteligentni ludzie.<

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka