Gość: Lej lewaka kijem
IP: 213.199.204.*
01.09.07, 09:13
Czytając wypowiedzi forumowiczów jestem głęboko wstrząśnięty. Wniosek, który
mi się nasuwa, jednoznacznie brzmi: ogrodzić miasto drutem kolczastym,
podłączyć wysokie napięcie i nikogo do niego nie wpuszczać. Dlaczego:
1. Prezydent przyjeżdża do miasta - korki - "prezydenciny" nie wpuszczać
2. Kierowcy z SKL nie potrafią jeździć - nie wpuścić
3. Pielgrzymi śpiewają, srają (przepraszam za słowo, ale tak niektórzy piszą)
- nie wpuścić
4. Ludzie z okolic jadą na zakupy na ryneczek - śmierdzą w autobusach - nie
wpuścić
Nie wiem kto pisze tak na forum, ale to mnie osobiście poraża. Czy Częstochowa
jest aż tak zakompleksiona względem Krakowa i Wrocławia??? Może dzieciom
neostrady trzeba pokazać, że świat nie kończy się za tabliczką Częstochowa, a
tak naprawdę dopiero zaczyna?
Dlaczego Częstochowianie nie potrafią wykorzystać szansy, że przyjedzie
Prezydent do reklamy własnego miasta?