Dodaj do ulubionych

Kod w Castoramie czyli premia za wygląd klienta

IP: 2.4.STABLE* / *.cn.com.pl 12.09.03, 09:58
Nie żebym się burzył ;_))
Wczoraj wyskoczyłem po coś do Castoramy. Siakieś tam takie małe, szybkie
zakupy. Przy kasie kolejka czyli normalka. Pokornie czekam, kolejka ruszyła
wszystkim lżej, za wyjątkiem mnie. Od czoła słyszę miły głosik kasjerki-
blondynki -"kod pocztowy proszę". Ogarnia mnie konsternacja. W sąsiednim
ogonku młody kasjer rzuca w kierunku klienta takie samo pytanie. Rozglądam
się więc wokół. Jezuuu, owszem poprzedniego dnia wypiłem parę browarków, ale
żeby ten tego, pomylić Castoramę z Pocztą Polską???? Nic to myslę sobie -
gumiaki i słomę z włosów wytargałem przed wyjazdem ze wsi - bo to w
gumofilcach niewygodnie się gazuje maluszkiem - pewnie mnie skasują bez
problemów. Przychodzi moja kolejka, podaję towar, kładę kasiorkę na tacę a tu
zamiast ceny pada pytanie kasjerki - kod pocztowy proszę. Pytam więc
grzecznie- a po co? A bo ankietę prowadzimy jacy klienci do nas przyjeżdżają
szepce niepewnie kasjerka blondynka (zerka przy tym na nalepkę na kasie z
napisem "Pytaj o kod pocztowy". Zamurowało mnie.Niepewnym głosem zapodaję, że
nie wiem, od niedawna mieszkam na swojej wsi - to skąd mam wiedzieć,
zwłaszcza że korespondencję odbieram na post restante. Z tyłu słyszę
burczenie eleganckiego pana ubranego a'la Mercedes, mniej elegancko ubrany
mister a'la Polski Fiat 126 wierci się nerwowo, ale nie mówi nic.
Milczę więc sobie i czekam kiedy kasjerka zrobi co do niej należy; po
chwilowym pasowaniu się wzrokiem - uprzejma pani wpisuje kod 42-200, po czym
wydaje mi resztę. Co za ULGA;)))
Z zakupów w innych marketach przezornie zrezygnowałem - A może tam pytają już
o NIP, PESEL, Płeć,itp.? - Na wszelki wypadek na jakiś czas przestanę też
chodzić do kiosku po papierosy. Nie kupię też Hustlera ani Wampa- coś
ostatnio kioskarz długo wstukiwał w kasę moje zakupy.;((((
A może jestem przewrażliwiony? Może za drugim razem podając przyznany mi
numer klienta Castoramy wejdę od zaplecza wejściem dla tych spoza
Częstochowy??? A niech tam, jeśli robią to w trosce o zamiejscowych, to może
i parking dla furmanki mi zapewnią???? Tylko czy aby na pewno o to chodzi?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiola Re: Kod w Castoramie czyli premia za wygląd klien IP: 212.160.234.* 12.09.03, 10:25
      Świetny komentarz !!!
      Gratuluję poczucia humoru.
      • Gość: Pustak Dziękuję IP: 2.4.STABLE* / *.cn.com.pl 12.09.03, 10:53
        Dziękuję
        Obawiam się jednak, że z takimi obrazkami spotykać będziemy się niestety
        częściej ;((
        Mnie osobiście niezbyt podoba się sytuacja opisana w poście. A może by tak
        odwracając sytuację przy wejściu do sklepu wisiał wykaz zawierający informację:
        "Kierownik sklepu - 42-200
        Z-ca kierownika - 42-133
        sprzedawcy - 30% - 41-500
        20% - 42-144
        50% - inne"

        Jako klient mógłbym czuć się dowartościowany taką troską o mnie

        lub pobudzająca lokalny patriotyzm elektroniczna tablica z danymi
        uaktualnianymi co godzinę:

        "Szanowny Mieszkańcu Częstochowy - nasz sklep odwiedziło właśnie"
        20% mieszkańców Częstochowy
        80% - niemieszkańcy
        Zajrzy tu do Nas koniecznie"

        PS. Droga Wiolu, ponieważ tym tekstem narażę się zapewne przedstawicielom
        handlu (głowy nie dam czy nie mają już mojej fotografi -wszak prawie wszędzie
        jest monitoring wizyjny; okaż ludzkie uczucia i pomóż człekowi w potrzebie.

        Na 2 bułki zwykłe i coś do picia, czekam przez 30 minut za Tesco przy
        Drogowców - pod tablicą "Droga na Warszawę" ;)))))
        Mój wygląd najlepiej opisuje kod 42-131 :)))

        Pozdrawiam
        Pustak
        • Gość: Wiola Re: Dziękuję IP: 212.160.234.* 12.09.03, 13:57
          Już jestem , tyle tylko , że na te bułki raczej się nie doczekasz ,a tak swoją
          drogą sama bym się napiła.
          Widzę ,że dzięki głupim pomysłom supermarketów zapamiętałeś swój kod.

          PS.Ostatnio u mnie w bloku chodzili pracownicy jednego z supermarketów i
          przeprowadzali WYWIAD , czy aby napewno są roznoszone ich gazetki reklamowe.
          Najlepsze jest to ,że nie chcieli mi dać spokoju (chciałam być miła)i musiałam
          sobie dokładnie przypomnieć czy aby napewno te ,które oni właśnie mi prezentują.
          Czy oni myślą ,że ludzie uczą się tego na pamięć?


          • Gość: Pustak Re: Dziękuję IP: 2.4.STABLE* / *.cn.com.pl 12.09.03, 14:03
            Nie ma bułek? ;(((((((
            No nic ;)) kolega eedek powiedział że u niego w osiedloszczaku można zanabyć
            nie będąc indagowanym więc może skoczę na jego osiedle ? ;))))

            Z tymi ulotkami i weryfikacją ich roznoszenia pewnie może być tak, że
            kontrolują dostarczycieli ;))))))) Mam nadzieję że nbie wymagali pełnej
            znajomości oferty sieci którą reprezentowali - pod rygorem utraty dobrego
            imienia i dożywotniego zakazu wstępu do siecie - (zdjęcie na tablicy Tych
            Klientów Nie Obsługujemy;)))))
            Sam bym się napił - ;))
            • Gość: Wiola Re: Dziękuję IP: 212.160.234.* 12.09.03, 14:22
              Oczywiście ,że weryfikują dostarczycieli tylko dlaczego dręczą ludzi .
              Po dłuższym zastanowieniu obawiam się ,że możesz mieć rację "BĘDĘ NA LIŚCIE
              OSÓB , KTÓRE NIE ZNAJĄ ASORTYMENTU SKLEPU". Ankieter tak żarliwie notował to co
              mówiłam, (w większości moje odpowiedzi brzmiały "nie pamiętam")muszę
              przyznać ,że był zdenerwowany.

              PS.Zwalcz strach i skocz po te bułki.....
              • Gość: Pustak Bułki IP: 2.4.STABLE* / *.cn.com.pl 12.09.03, 14:32
                No dobra;)) polecę po te bułki, jeśli koleżanka skołuje coś do picia ;))))
                może być jeden z tych napoi co to po których dostaje się skrzydełek ;)
                tak na marginesie

                Swego czasu przy okazji zakupów wiktuałów w markecie postanowiłem kupić sobie
                książkę. Kolejka niby duża, ale już zacząłem czekać, czasu miałem sporo więc co
                mi szkodzi;))
                po podejściu do kasy okazało się że książki nie ma w wykazie kodów ale to żaden
                problem proszę chwilę poczekać- szybki telefon i informacja , za chwilę będzie
                cena.
                Czekam i czekam, 15 min, 30 minut co chwila informacja taka sama.
                W końcu po godzinie czasu idę do POK - i pytam o standard obsługi klienta.
                Pracownik na mnie z wymówkami że trzeba było wcześniej. etc. Dopiero w obliczu
                paragonu, z datą i godziną odejścia od kasy za inne produkty spuścił z tonu.
                Coś jest nie tak w tych marketach, tylko jeszcze nie wiem co ;))
                Pozdrawiam serdecznie i walę po te bułki do kiosku pani Basi - ta to
                przynajmniej uszanuje klienta ;)))
    • Gość: eedek Re: Kod w Castoramie czyli premia za wygląd klien IP: *.artnet.net.pl / 192.168.10.* 12.09.03, 11:01
      :) wlasnie wrocilem z osiedlowych zakupow gdzie kupilem sobie swieze
      pieczywo , wedliny , mieso i owoce . troche pogadalem ze sprzedawcami (
      sprzedawczyniami tez ) i oprocz zwyklych ploteczek i zartow nikt mi nie
      zagladal do dowodu osobistego i nikt mi nie robil rewizji po opuszczeniu linii
      kasowej :) a do marketu pojade po napoje , piwo i konserwy , a jak bedzie
      kolejka to niech mnie pocaluja w ................ . pozdrawiam :)
      • Gość: Pustak Re: Kod w Castoramie czyli premia za wygląd klien IP: 2.4.STABLE* / *.cn.com.pl 12.09.03, 11:24
        EEeeee to kolega w osiedlowym kupuje ;)))))))
        Na wszelki wypadek doradzam odprucie wszelkich metek na noszonym właśnie
        ubraniu, czy tak jakoś to w Stawce większej niż życie leciało ( a może to było
        w 17 mgnieniach wiosny??;)))))
        Dobra dobra, będzie kolega zdziwiony jak za 20 lat odtajnią tajne archiwa
        handlowych korporacji - wtedy się okaże że kolega w zakupionym właśnie serku
        homogenizowanym otrzymał nowe szpiegowskie modułu kultur bakteryjnych
        wykonanych w nanotechnologii. Po spoożyciu będzie kolega rozpoznawany na każdej
        bramce sklepowej ;))))))

        Pozdrawiam
        A Wioli jak nie ma z pieczywkiem tak nie ma ;(((((((

        O właśnie się z piskiem zatrzymało jakieś takie granatowe Vento z białym pasem
        i niebieską latarenką na dachu ;))))............
        • Gość: mash Re: Kod w Castoramie czyli premia za wygląd klien IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 13:14
          Nie rozumiem problemu. Skoro nie chcesz podawac kodu itd. mozesz wybrac inny
          sklep. i tyle.
          Kod podaje sie po to zeby kierownictwo sieci mialo wzgledna orientacje np. ile
          ulotek dostarczyc w dane miejsce, albo jak rozszerzyc obszar bezplatnego dowozu
          towaru itd. prawda ze proste ?
          Irytuje mnie nagonka na markety poparta glupimi argumentami:
          - bo musze podawac kod, bo sa zagraniczne, bo na zachodzie nie ma marketow ...
          smiechu warte.
          Nie przypominam sobie zadnego zachodnioeuropejskiego miasta w ktorym 95%
          sklepow w centrum nie stanowia typowe sieciowki. Na terenach podmiejskich jest
          pelno marketow i wszystkim to odpowiada. W Polsce markety sa zle, bo maja
          niskie ceny i zabijaja handel :) jesli market robi cos zeby zoptymalizowac swa
          oferte to klient zaraz po dorwaniu sie do netu wypisuje jak mu zle.
          • mmaly Re: Kod w Castoramie czyli premia za wygląd klien 12.09.03, 13:21
            A ja tak z innej paczki:
            W Częstochowie to Castoramie niewiele wychodzi z tej statystyki kodów pocztowych, bo u nas i tak mało kto zna swój prawidłowy kod pocztowy i wszyscy podają 42-200.
            Czyli że przyzwyczajeni do jednego kodu pocztowego w całym mieście fałszujemy im tą statystykę całkowicie. U mnie jest na przykład 42-226, a i tak wszystkie faktury i pisma urzędowe przychodzące do nas mają kod 42-200.
            • Gość: mash Re: Kod w Castoramie czyli premia za wygląd klien IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 13:26
              upss no to proponuje sprostowac te bledy, bo ja kiedys przez cos takiego mialem
              spore klopoty w US. Tak czy inaczej chodzi po prostu o glowny kod, jesli ktos
              jest z klobucka to przeciez nie poda 42-200 prawda ?
          • Gość: Pustak Re: Kod w Castoramie czyli premia IP: 2.4.STABLE* / *.cn.com.pl 12.09.03, 13:54
            Gość portalu: mash napisał(a):
            > Nie rozumiem problemu. Skoro nie chcesz podawac kodu itd. mozesz wybrac inny
            sklep. i tyle. Kod podaje sie po to zeby kierownictwo sieci mialo wzgledna
            orientacje np. ile ulotek dostarczyc w dane miejsce, albo jak rozszerzyc obszar
            bezplatnego dowozu towaru itd. prawda ze proste ?

            No i mash Ci los. Może dla Ciebie jest to takie proste i oczywiste. Ja mam inne
            zdanie i dlatego je wyrażam. Owszem mam prawo wyboru sklepu - tylko że jest to
            mój suwerenny wybór - wcale nie musi być wymuszany takimi praktykami
            marketingowymi. Kolego, nie można uzależniać świadczenia usługi od odpowiedzi
            na siakieś tam pytania sprzedającego. ( na szczęście w tym przypadku tak nie
            było -ale uważam że nie muszę być nagabywany przez sprzedawcę o jakiekolwiek
            namiary na moją osobę -bez względu na szczytność idei.).
            Ponadto, przyjmuję do wiadomości Twoje pouczenia o głupocie moich argumentów
            tylko widzisz, ja wcale nie chcę ich ulotek,które wrzucają mi za ogrodzenie.
            Argument że strefa bezpłatnego dowozu będzie poszerzana też mi nie przemawia do
            tępego rozumku. Nie istnieje coś takiego w przypadku marketów jak bezpłatny,
            czy darmowy przewóz/dowóz ;)))
            > smiechu warte.
            Otóż to - mnie nie przeszkadzają markety, mnie przeszkadzają tylko niektóre
            praktyki w nich stosowane. Oczywiście - ta opisana przeze mnie ma wydźwięk
            humorystyczny (choć i poczucie humoru jest rzeczą względną;))

            >W Polsce markety sa zle, bo maja niskie ceny i zabijaja handel :)

            Hmm raczej nie handel a konkurencję; no chyba że kolega zakupił w promocji
            klapki na oczy i ślepy jest na proces dumpingu cenowego, stosowanego w trakcie
            rozruchu dużych sklepów; dziwnym trafem koszty później "wzrastają" ;((

            Kończę, nie chcąc swą głupawą argumentacją zwiększać Twej irytacji ;)))
            pozdrawiam z uśmiechem
            Pustak
            • Gość: mash Re: Kod w Castoramie czyli premia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 14:09
              1 przeciez nikt nie mowi Koledze ze sprzeda towar wylacznie po podaniu kodu
              itp.
              2 jakie zatem praktyki marketingowe moze stosowac market, aby nie naruszyc
              spokoju Kolegi ?
              3 bezplatny dowoz towaru owszem istnieje (czesto jest podyktowany wartoscia
              zakupionego towaru, ale to inna bajka)
              4 dumping cenowy ?? a kto go nie stosuje ?
              5 twa argumentacja nie zwieksza mej irytacji, nie takie rzeczy juz slyszalem i
              czytalem
              pzdr
            • Gość: mash Re: Kod w Castoramie czyli premia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 14:14
              zgadzam sie jednak z jednym, co rzeczywicie moze irytowac...
              -nakaz zostawiania toreb i plecakow (z metoda taka spotkalem sie tylko w Polsce
              i w niemieckich media markt.
              - kretynskie sprawdzanie zgodnosci ilosci towaru z paragonem (makro) Tylko w
              Polsce ...
              rozumiem ze spoleczenstwo kradnie, niszczy i demoluje, ale jesli ktos decyduje
              sie na prowadzenie takiej, a nie innej dzialalnosci, musi ponoscic takze
              okreslone koszty ...
              • Gość: diwo Re: Kod w Castoramie czyli premia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 14:02
                Tak - sklep ma się GODZIĆ na okradanie, bo nie godzenie się jest wyrazem złego
                wychowania...

                Brednie panie kolego brednie...
          • Gość: Pustak mash prezent ;)) IP: 2.4.STABLE* / *.cn.com.pl 12.09.03, 14:17
            Ja to ma szczęście. Przy całym swym wiesniackim wyglądzie i zachowaniu lecą na
            mnie panienki ;))
            Dowód? - proszę bardzo, jestem w Auchanie, Tesco , czy M1 - a tu podchodzi do
            mnie fajna laska i z usmiechem na ustach mówi cosik w rodzaju:
            Dzień dobry (uśmiech), mam dla Pana prezent (uśmiech), rewelacyjne perfumy za
            darmo (2x uśmiech). Proszę do dla Pana (uśmiech i wręczenie prezentu;))

            Ja na to dziękuję i chcę odejść - nie lubię jak mnie obcy zaczepiają, a tym
            bardziej kobiety ( bo ja nieśmiały jestem wielce;)
            Pani w krzyk że kradnę jej perfumy, zbiegają się ochroniarze i zaczynają mnie
            traktować jak makiwarę ;(((((
            a ja tylko prezent dostałem. W sądzie panienka tłumaczy że to taka
            socjotechnika, że w sumie to nie prezent ( a raczej prezent ale dopiero jak się
            zakupi więcej towaru bo to tak skalkulowane;((((

            No to ja już nic nie rozumiem. Albo ja źle rozumiem pojęcie prezentu, albo też
            ktoś usiłuje mną z uśmiechem na ustach manipulować.
            Tak źle i tak niedobrze. To jak to w końcu jest??

            Mash - ty jesteś światowy człek, pewnie kosmopolita - Ty weź i wytłumacz proszę
            mnie pustakowi o co tu chodzi, gdzie jest granica przyzwolenia klienta na takie
            praktyki ;00))
            • Gość: eedek Re: mash prezent ;)) IP: *.artnet.net.pl / 192.168.10.* 12.09.03, 23:00
              PUSTAK !!!!!!!!!! Podziwiam Cie wielce . Obecnosc takich ludzi jak Ty na tym
              forum podtrzymuje moja chec egzystencji . Pisalem juz tutaj jak chcialem kupic
              kiedys male opakowanie lakieru w superhipermegamarkecie i okazalo ze oni
              drobnica nie handluja . Tam musial bym wydac min. 20 zeta a w starym rolniku
              wystarczylo 4 pln. Nie pomaga tlumaczenie ludziom ze przepracowalem w takim
              hipersupermega praczu pieniedzy glupich polaczkow kilka lat i wiem ile kasy
              ciezko zapracowanej przez gornikow , hutnikow , sprzataczek i wydanej przez
              rozpieszczonych ich dzieci zasililo konta helmutow , zakow szirakow i innych
              milionerow pozwalajac na zakupienie najnowszej fury wystawianej na najwiekszych
              targach samochodowych . Nie zal mi juz tych wszystkich bezrobotnych w Polsce .
              Zapieprzajcie na najnowsza promocje szarej masci w
              EuroMediaRealnymPraktycznymTescomarkecie i nie pieprzcie wiecej ze nie macie
              roboty . Jeszcze Polska .............. nie zmadrzala . AMEN
              • Gość: mash Re: ho ho IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 13.09.03, 10:17
                i fundamentalisci sie odezwali :)
              • Gość: XXC Re: mash prezent ;)) IP: *.org.pl 13.09.03, 10:43
                Ja tez pisałem o tym ze my olacy nie rozumiemy że jest nam robione pranie
                umysłu że jesteśmy przyuaczani jak psy Pawłowa że zakupy tylko w pieknej
                klimatyzowanie hali a na bazar to juz nie za bardzo bo tam jest be. W iec jak
                chcemy marketów to je mamy to co chcemy. Skrzyznki od listów zawalone ulotkami
                a w marketach inwigilacje do potegi n-tej. No ale dzieki marketom juz niedlugo
                nie bedzie problemow bo do wyboru bedziemy tylko mieli hipermarket, mini market
                (sklep dzilajacy w sieci) oraz hale targowa gdzie stoiska tez juz niedługo
                znajada sie w sieciach. No i bedzimy szczesliwi.
            • lol21ndm Re: mash prezent ;)) 13.09.03, 11:23
              Pustak! Jestes bezkonkurencyjny! Napisz cos jeszcze. :)
              • Gość: Pustak Kiedy nie potrafię IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 13.09.03, 11:49
                Dziękuję wszystkim za uwagi w tym wątku. Te pochlebne biorę za dobrą
                monetę ;))) Niestety, się mi wena wyczerpała, chociaż... no tak , jest
                jeszcze ... taak, o tym jak Polacy radzą sobie w kolejkach supermarkecianych.
                Ale o tym potym ;)))

                Pozdrawiam serdecznie

                PS. Wszędzie można szukać krzywego zwierciadła ;)))a Częstochowa jest ani
                lepsiejsza ani gorsza od innych metropolii
                • Gość: rybka Re: Kiedy nie potrafię IP: *.vt.pl 16.09.03, 13:02
                  Przeczytałam całą dyskusję od deski do deski. Dopóki sie nie wtrącił mash, było
                  śmiesznie, potem ciut fundamentalnie. Doceniam Twoje uwagi i zgadzam się z
                  nimi - nieraz byłam w takiej idiotycznej sytuacji. Kiedyś moja córka kupiła
                  gazetę, w której miała być płyta. Płytę wyjęto, żeby klienci nie ukradli, i
                  trzeba ja było odebrać w informacji. Tam zażyczono sobie nie tylko paragonu z
                  kasy, ale i świstka o transakcji zawartej za pomocą karty, bo płaciłam kartą.
                  Córka miała dowód zakupu gazety, gazetę, stała przy tej informacji chyba z 20
                  minut - szkopuł w tym, że ja w tym czasie już pakowałam zakupy do samochodu.
                  Zanim mnie znalazła i wróciła do informacji ze świstkiem, minęło kolejne 20
                  minut. I niespodzianka: obsługa kazała córce zawołać mamusię! Córa
                  zrezygnowała więc z gazety oraz dodatku, żeby znowu nie iść pół kilometra na
                  koniec parkingu, ale zrezygnować jej nie pozwolono, bo trzeba by wycofać całą
                  transakcje. do tego też potrzebne były: rachunek z kasy, dowód płatności kartą
                  oraz ja, mamusia. Wkurzona do nieprzytomności, że dziecku nie chca dać płyty,
                  za która zapłaciła, zdecydowalam się na zwrot tej gazety. Nie chodzilo juz o te
                  głupie 4 złote, tylko o zasady. Minęło kolejne pół godziny, transakcje
                  anulowano, przy pomocy 3 pań i kierownika. a teraz będzie epizod tej historii:
                  pieniedzy mi nie oddano, bo płaciłam kartą, tylko obiecano je przesłać na konto
                  bankowe. Rozumiesz? 3,99 PLN na konto! to bylo rok temu. Wpłaty do dzis nie
                  bylo! Rzecz działa sie w Krakowie, bo w Przemyslu nie mamy ŻADNEGO
                  hipermarketu, niestety. Pozdrawiam Częstochowe z Przemysla.
                  • lol21ndm Re: Kiedy nie potrafię 16.09.03, 15:43
                    Gość portalu: rybka napisał(a):

                    > ...w Przemyslu nie mamy ŻADNEGO
                    > hipermarketu, niestety. Pozdrawiam Częstochowe z Przemysla.

                    Niestety? Chyba wobec chociazby powyzszego powinnas dziekowac Niebu, ze nie
                    jestes narazona na straty nerwowo-finansowe... ;)

                    ps. Dziekuje w imieniu Czestochowy za pozdrowienia i z Bristol pozdrawiam
                    Przemysl (jak rowniez Czestochowe). ;)
                    • Gość: rybka Re: Kiedy nie potrafię IP: *.vt.pl 23.09.03, 10:10
                      Powiem tak: należy zrobić rachunek zysków i strat. Wolę od czasu do czasu
                      pomęczyć się z ochrona czy obsługą hipermarketu, niż być skazaną na osiedlowe
                      sklepiki. U mnie jest tzw. Kubuś. O godzinie 14-15 nie ma tam: pieczywa,
                      wędlin, wody mineralnej, piwa, pomidorów, warzyw. Codziennie brakuje a to ryżu,
                      a to makaronu, a to musztardy. Bez sensu walczyć o taki drobny handel. Niech
                      spadają na drzewo! W innych małych "rodzinnych" sklepikach stoją lodówki
                      firmowe (Coca Cola, Pepsi,Żywiec itp), ale NIECZYNNE! Sklepikarze ich nie
                      włączają, żeby zaoszczędzić prąd. Drobny handel to paranoja. Wolę hipermarkety,
                      nawet z przygodami.
    • Gość: curiosa Pytanie do Pustaka... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 12:09
      Hej..
      Pustak? Czy ty moze piszesz felietony do jakiejs gazetki? Bo jesli tak to ja
      sobie ja zaprenumeruje... rozbawiles mnie totalnie!! Facet ma talent i juz....
      "Gazeta" sie jeszcze toba nie zainteresowala? Nie wierze!!!
      TAKICH LUDZI NAM BRAKUJE!!
      pzdr.
      curiosa
      • Gość: rybka Re: Pytanie do Pustaka... IP: *.vt.pl 25.09.03, 15:44
        Oto fenomen natury: pustak, ktory nie jest pusty! On jest curiozalnie pełen...
        pomysłów. Pozdrawiam Curiosę i Pustaka z Przemysla. Rybka
        PS. U nas od 7 godzin radni kłócą się na sesji, czy wybudować tu jakiś
        hipermarket, zresztą pierwszzy w mieście i pierwszy w byłym wojewódzwie. Jak
        się zdecydują, to Wam napiszę. Ale czy oni się w tym tygodniu zdecydują - tego
        nie wie nikt...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka