Dodaj do ulubionych

Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii

21.07.08, 18:52
co do kelnerów, to chyba nie mają aż tak źle, bo gdy czytam że z tych całym
napiwków mają dodatkowo 2-3 swoje pensje to nie jest aż tak źle. nie piszę tu
o "sezonowcach" ale o stałych pracownikach
Obserwuj wątek
    • Gość: Kazik Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: 195.16.91.* 21.07.08, 19:03
      Niech sklepy mają, jak szanują pracowników. W Auchanie kasjerka na
      rękę ma 780 zł, zaledwie 4 niedziele i 4 soboty robocze na miesiąc.
      Na dodatek przyjemne drugie zmiany.
      Za co, za te 780 zł? Śmieszni i głupi jeseśmy jako Polacy
      • Gość: am Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 19:23
        pracuje w sklepie spożywczym. Zatrudniona "niby" na 3/4 etatu. Rzeczywistośc- co
        dziennie przez siedem dni po 10 godz. Raz na dwa tygodnie 1 dzień wolnego. Na
        rękę biorę 750zł! Parodia! Ale mam wyjście? Nie! Samego czynszu mam 900zł,
        dobrze ,że nie jestem samotną matką, bo wtedy tylko pętla na szyję.
        • Gość: prokop Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.cec.eu.int 22.07.08, 10:26
          Jesli pracujesz uz jakis czas powiedz szefowi,ze chcesz podwyzke do
          1000 i caly etat. Jesli sie nie zgodzi, to odejdziesz do marketu za
          1000 i bedziesz miala wiecej wolnego czasu. Trzeba tylko IE BAC SIE
          PYTAC. Powodzenia
        • olek_01 Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 01.08.08, 08:01
          to co ty robisz w tym gó...nym sklepiku - idź do Biedronki - nawet tam w
          obecnych czasach placa nadspodziewanie dobrze - u mnie koło domu (Jedności
          Narodowej ) 1820 brutto ,ja sam idę do Makro ,bo też płaca nieźle - po 9
          miesiącach w Leclercu za 1200 max teraz powiedziałem sobie -dość ! Czas na
          ZARABIANIE niech sobie prezes z dyrektorem sami doginają za 1200 :P a na jesień
          na urodziny Leclerca może być ciężko - jak otworzą Tesco w Marino i ucieknie im
          część pracowników, to sami będę zapierdzielać na wysokości lamperii,bo za taką
          kasę ,to nikt nie będzie chciał się zatrudnić - nawet Otto nie pomoże:P
      • Gość: martucha Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 10:23
        Nie wiem skąd masz takie kosmiczne informacje;/ w auchan na kasie zarabiałam 5zl/h netto. Przy takiej stawce trudno zarobić 780 zł za same weekendy jak to sugerujesz, co więcej nie zawsze uda sie pracować po 8h jak entuzjastycznie zakładasz, bo ktoś wcześniej mógł sie już zapisać w grafiku i nie masz już takiej możliwości. Wreszcie nie jestem przekonana czy "przyjemne" są jakiekolwiek zmiany w przypadku pracy na kasie i nie mam tu na myśli niekomfortowej pozycji, etc. ale raczej ogólne chamstwo z jakim można sie spotkać ze strony klientów. Śmieszna i głupia byłam ze pozwalałam się poniżać za 5zł/h. Tyle jeżeli chodzi o Twoje złote myśli.
        pozdrawiam
        • Gość: ... Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 11:22
          A umiesz czytać ze zrozumieniem? Wiesz co to ironia itp.?
      • Gość: A. Kohls Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.bos.east.verizon.net 01.08.08, 10:56
        Pracuje w handlu od 8-miu lat(USA)w STOP&SHOP supermarkets na
        kierowniczym stanowisku-kierownik nocnej zmiany,mam 14 pracownikow
        co noc.W tym czasie sklep jest sprzatany przez wynajeta firme.Moi
        ludzie rozkladaja ladunek (25-30 palet),plus 2-4palety dla frozen
        food(zamrarzarki) i1-2palet dairy(nabial).Wtym czasie sklep jest
        otwarty,mam jednego kasjera i8 otwartych samooslogowych kas.Caly
        ladunek wynosi okolo 4500-4800 kartonow.Mamy tylko 8 godzin by
        zrobic z tym porzadek.Co do zarobkow najnizsza $7.75/h do$20/h
        • Gość: x Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.0.fullrate.dk 01.08.08, 15:17
          podejrzewam ze to emigranci z programow work &trawel skoro za 7 $ robia albo
          dzieciaki ja mialem 9 $ za koszenie trawy na long island w polsce tez powinni
          pracowac ludie z zagranicy dla ktorych 1000 pln to duzo
    • Gość: art Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.07.08, 20:01
      sorry 2-3 pensje z napiwkow? ponury zart.
      • meganite Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 21.07.08, 20:35
        Gość portalu: art napisał(a):

        > sorry 2-3 pensje z napiwkow? ponury zart.

        To wcale nie ponury żart, a jeśli tak to odebrałeś(-aś) to nie masz pojęcia o
        pracy jako kelner(-ka). W dobrych restauracjach takie sytuacje są możliwe, to
        nie McDonald!!!!!!!
        • Gość: inna Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 20:48
          a ja pamietam jak składalam podania o prace w hipermarketach i odchodzilam z kwitkiem,(kurs kasy i praktyka w handlu)hehe.niech szukaja sobie teraz pracowników.
          • Gość: miki Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 21:50
            Ja też pamietam te czasy. Pamietam jak błagałam o pracę za 500zł, bo nawet takiej nie było :(. Ciesze się, że teraz jest już lepiej.
        • Gość: Norbi Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 21:08
          z tymi napiwkami to trochę przesada bo jedynie na tak duże napiwki można liczyć
          w restauracjach z najwyższej półki typu Astoria lub mercure, to po primo a po
          drugie to większe napiwki zawsze dostają kobiety co jest zrozumiałe....ja bym
          powiedział że można wyciągnąć drugą pensję lub połowę swej normalnej pensji
      • Gość: kelner Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.tktelekom.pl 21.07.08, 22:09
        Jestem kelnerem z kilu letnim sarzem. Pracuje w "najlepszym hotelu w
        mieście" (MERCURE PATRIA). Masz może racje, że mimo pensji
        podstawowej mam dodatkowo 2/3 napiwków(sam nie prowadzę takich
        statystyk), ale zauważ, że uczyłem się kilka ładnych lat i dalej
        muszę się uczyć, ponieważ zmieniają, się trendy obsługi gości i
        społeczeństwo staje się coraz bardziej obeznane wiec ich wymagania
        rosną. Nieraz po pracy mam problem z wejściem do autobusy(nie stać
        mnie na samochodu żeby wracać nim do domu) a już nie wspomnę o
        odciskach na stopach, które wierzcie mi lub nie sięgają czasem
        1/2stopy!!!. Moim skromnym zdaniem ten zawód jest dochodowy, lecz
        mało doceniany, bo kto zwróci uwgę na kelnera, który podaje zupę,
        ważne żeby ta zupa była ciepła...
        • Gość: storima Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.117.72-86.rev.gaoland.net 21.07.08, 22:22
          Gość portalu: kelner napisał(a):
          > ale zauważ, że uczyłem się kilka ładnych lat i dalej
          > muszę się uczyć, ponieważ zmieniają, się trendy obsługi gości

          To się nazywa obsługa. Ten zawód posiada swa tradycje i specjalizacje. Najlepsi
          zarabiają jak gwiazdorzy. Inni staja się szefami przyjaźnie obsługiwanego
          zakątka swego własnego biznesu, idzie się tam bo jest miło.

          Powodzenia,
          • Gość: kelner Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.tktelekom.pl 21.07.08, 22:32
            Jak kończyłem szkołę to, co innego mnie uczyli niż teraz jest
            stosowane, masz racje, że są tradycje, jakim kelner musi podlegać,
            ale nie myśl, że kelner stanął w miejscu i nie idzie wraz z duchem
            postępu. Teraz nie wystarczy aluminiowa łyżka i miska przykręcona
            śrubą do stołu. Kto jest bardziej oryginalny ten więcej przyciąga
            gości
            • storima Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 21.07.08, 22:41
              Toteż o tym mówiłem. Pisałem Obsługa, Serwis. Obecnie, jak kiedyś, profesjonalny
              agent obsługi, to super kelner; Podaje szefowi kuchni nastroje sali, jak
              konsumenci cenią sobie bądź nie potrawy, mając na oku każdego klienta podług
              coraz bardziej zindywidualizowanych potrzeb
              bycia przyjętym z klasa.

              Powodzenia,
        • Gość: Bia Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.ite.waw.pl 01.08.08, 13:33
          chyba nie uczyles sie za wiele skoro staż napisales przez rz:]
        • totorotot Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 01.08.08, 17:34
          Kelnerze, dla mnie ważne żeby zupa była ciepła, ale jeszcze ważniejsza jest praca kelnera, więc masz zbyt niskie mniemanie o swojej roli. Do restauracji wraca się także dla człowieka :-)
          Pozdrawiam serdecznie!
          • Gość: bywalec Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 21:44
            Ja zawsze daje 10-15% napiwku pod warunkiem, że jestem dobrze obsłużony.
            Idealnie jak kelner się zainteresuje gdy skończy mi się napój, nie lata obok
            mnie nie zauważając że czegos chce. Co jak co, ale zdarzają się naprawdę
            kelnerzy bez wyobrazni. Zapraszam dziewczynę, siedzimy 10 minut, gadamy a
            kelnera z karta nie ma. No zeby to byl pusty lokal to bym zrozumial, ale oprocz
            nas zajety jest tylko jeden stolik. Stwierdzam - jeszcze 10 minut i wychodzimy
            jak nie podejdzie. Po około 5 minutach kelner się zjawia, ok rozumiem spoko.
            Dostajemy karty i znów czekamy 10minut, jestem na granicy wyjść (a podobno
            bardzo dobre danie, znajomy polecal...) czy nie wyjść. Podchodzi, ok,
            zamowiliśmy też coś do picia, wiadomo ze na potrawe bedzie trzeba troche
            poczekac, no czekamy czekamy, ale jednak napilbym się, a tego co zamowilem nie
            ma. Po ~15minutach kelner przynosi picie, ja już zniesmaczony, dużo później
            jedzonko, ale bardzo dobre. I w takich momentach rachunek reguluje co do grosza
            i nie mam zamiaru zostawiac zadnego napiwku, bo zdecydowanie się nie zalezy.
            Zazwyczaj nie pojawiam się już w takim lokalu.

            Natomiast normalnie zostawiam duży napiwek i bardzo miło mi jest, jak
            kelner/kelnerka mnie pamięta i wiem, że zostanę dobrze obsłużony.
    • angrusz1 Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 21.07.08, 21:01

      Zmniejszyć zasiłki dla bezrobotnych .
      I ale to na dłuższą metę , utrzymać minimalne emerytury ściśle
      połączone z płaconymi składkami . Wtedy skończy się praca na szaro -
      czyli rejestracja na najniższą pensję a reszta płacona pod stołem .
      Bo wtedy , już za młodu , będzie trzeba myśleć o emeryturze i zadbać
      by nie była minimalna .
      Na teraz , pozostaje tylko podwyższanie pensji no i elastyczne
      godziny pracy dostosowane do godzin zajęć studentów zaocznych , no i
      uczniów techników ( a gdzie uczniowie techników - gastronomicznych -
      odbywają praktyki ? )
      • Gość: storima Dobrze Andrusz ze przypominasz PiS IP: *.117.72-86.rev.gaoland.net 21.07.08, 21:25
        angrusz1 napisał:
        > no i elastyczne
        > godziny pracy dostosowane do godzin zajęć studentów zaocznych , no i
        > uczniów techników

        No i bracie masz robotę:
        koordynator ministerialny edukacja, socjal nade wszystko praca połączona z
        elastyką.

        P.S. To nie jest żart. To czkawka sytemu w którym LPR, S.O. i inni
        otrzymali szlachecki przywilej władzy od PiS.
        • Gość: storima Dobrze Andrusz ze przypominasz PiS po indansku IP: *.117.72-86.rev.gaoland.net 21.07.08, 21:39
          Elastyka. Mozna ja Angrusz połączyć z indiańskim sposobem myślenia wyrażonym po
          angielsku:
          www.ijps.org/viewimage.asp?img=ijps_2005_38_2_180_19797_3.jpg
        • Gość: bubas1 Re: Dobrze Andrusz ze przypominasz PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 23:28
          wypowiedzi "angrusza" sa bardzo konstruktywne i to na kazdy temat
          napewno zjadł wszystkie rozumy nie ma tematu zeby sie nie
          wypowiedział - stary ramol

      • Gość: DzikiPiesDingo Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.xs4all.nl 22.07.08, 09:45
        Policz jeszcze ile 'ekip rządzących' zmieni sie podczas Twojego zawczasu myślenia o emeryturze, dodaj zmiany demograficzne, ekonomiczne w dłuższym okresie i zauważ na jakim cienkim lodzie stoisz.
      • Gość: toonek Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: 212.160.238.* 01.08.08, 08:09
        Nie wiem gdzie ty pracujesz, ale zamien sie jak jestes taki chop dp
        przodu. Posiedz na kasie ze 2 miesiace i sam zobaczysz, ze w obecnej
        formie w jakiej chca zatrudniac pracownikow jest malo "atrakcyjnie".

        A co do reform, to juz wprowadzili emerytury zalezne tylko o
        skladek - generalnie poroniony pomysl bo stopa zwrotu w ZUS jest
        minimalna, lepiej by bylo calkowicie zlikwidowac ZUS i wprowadzic
        obowiazkowe ubezpieczenie spoleczne na wolnym rynku - czyli tak
        jakby II i III filar ale ze ty masz pelna kontrole nad swoimi
        pieniedzmi.
      • Gość: młody Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 10:42
        Człowieku! Zastanów się trochę-myślisz, że młoda osoba która zaczyna
        życie będzie pracować za 1200-1300 netto? Weź tu teraz załóż
        rodzinę. Nic dziwnego że kto może to pod stołem berze "w łapę", a
        emerytura to już inna bajka-i tak jakbyś się nie starał to Ci nie
        straczy od pierwszego do pierwszego
    • yanoooosh Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 21.07.08, 21:11
      przyjdz sam popracuj w markecie lub knajpie zobaczysz dlaczego brakuje ludzi niewymierna pensja do tego co robimy tylko nieliczni jeszcze to robia ale powoli powoli

      kiedys sie to skonczy
    • nicia30 Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 21.07.08, 22:44
      Pan z mcdonaldsa pitoli jak potrzaskany. Pracuje tam od miesiąca osoba z mojej
      najbliższej rodziny. Kiedy chciala sobie zmienić godziny pracy usłyszała , że
      jeśli jej nie odpowiada to może napisać podanie o zwolnienie....
      • Gość: xxx Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.08, 21:01
        ja pracuje od maja a wolnosci i pracuje tak jak mi rozpisza grafik, jesli potrzebuje inaczej to o to prosze i jeszcze ani razu nie dostalem odmowy
    • grunwald11 Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 21.07.08, 23:14
      Prosze mi przypomniec historie lokalu, gdzie znajduje sie obecnie
      EMPIK, w III aleii. Wydaje mi sie, ze to lokal nalezacy do miasta
      jesli nie zostal sprzedany. Na poczatku lat 90 funkcjonowal tam fast-
      food i kto go zarznal wysokim czynszem? BAZOWAL TEORETYCZNIE NA
      PIELGRZYMACH, a po sezonie miasto nie chcialo dac ulgi w czynszu i
      co wy na to? Urzedas zawsze zostanie urzedasem, najlatwiej uchwalic
      aby ci co maja wyreczali miasto w obowiazkach. Kto placi podatki?
      Czy to ci do ktorych czynszu doplaca Miasto? Czy pan radny kupuje w
      sklepach markowych?
    • Gość: SPRZEDAWCA Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 09:16
      Główna przyczyną braku takich pracowników to niskie zarobki. Szefowie
      przyzwyczaili się do NIEWOLNIKÓW za 800zł pracujących najlepiej po 12 godzin
      7dni w tygodniu. Tymczasem po odjęciu kosztów pracy (dojazd, ubranie) utrzymanie
      rodziny za takie pieniądze to życie na granicy ubóstwa. Obecnie minimalna pensja
      powinna wynosić minimum co najmniej 1300zł na rękę przy 40 godzinnym tygodniu pracy.
      Druga sprawa to praca w soboty w niedziele i święta. Fajnie się robi zakupy w
      niedziele, ale robi się to kosztem pracujących tam ludzi i ich tzw. życia
      rodzinnego.
      Dopóki pracodawcy nie zmienią swojego stosunku do pracowników dopóty
      w handlu będzie duża rotacja pracowników. A częste zmiany pracowników to straty
      dla firmy. Jak widać polscy "biznesmeni" nie nauczyli się jeszcze dobrze
      liczyć.Wolą zatrudniać młodocianych, niepełnosprawnych lub na czarno a potem
      budzą się w ręką w nocniku, bo nie ma kto podać klientowi towaru.
    • Gość: kelner Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 22:22
      to popracuj cwaniaczku ponad 100 godz. tygodniowo i zobaczymy czy swoim pieknym
      uśmiechem i miłością do pracy zarobisz napiwki
      • sutekh1 Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 23.07.08, 13:33
        są takie miejsc gdzie za ok. 45 godzin pracy tygodniowo dostajesz
        1300.
        problemem w tej dyskusji jest - jak zawsze prawie - niedostępność
        takiej pracy i płacy jakiej byśmy sobie życzyli. przykład opinii nt.
        wielkiego pracodawcy czyli TRW i przyjęcia do biura czy przejścia z
        posrednika na etat w trw po znajomości, czy po przydupasu to
        podstawa problemu owej niedostępności.
    • Gość: barman Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:22
      Nieprawdą jest, że brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii. Młodzi
      Polacy nawet z 'mgr' przed nazwiskiem nie mają żadnych oporów przed pracą za
      barem lub w kuchni. Warunek jest tylko jeden - muszą godziwie zarobić. Udaje im
      się to w Anglii/Irlandii, w Polsce niestety nie, dlatego tu "brakuje chętnych"...
      • Gość: do kazika i innnyc Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:33
        Każdy może rozpocząć działalność gospodarczą założyć sobie
        sklepik,zatrudnić pracowników i płacić im po 2100zł plus ZUS,podatki
        czynsz za lokal,energie elektr.,telefon,transport,komputer, itd-
        niemal każdy umie liczyć.Do dzieła wszyscy chcący dużo w handlu
        zarabiać.Życzę powodzenia.
        • Gość: Janosik Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:46
          Nie kazdy chce byc draniem, musisz to miec na uwadze; wiekszosc wybiera zycie
          dobrego człowieka!
          • Gość: Janosik Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:47
            Oczywiscie wszystkich kapitalistow nie wrzucam do jednego worka, zdarzaja sie
            kapitalisci-ludzie!
            • Gość: sprzedawca Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 09:51
              Jak się nie ma pieniędzy na zatrudnienie pracownika to trzeba samemu pracować
              albo zmienić profesję. Niestety ale nie każdy ma możliwość otworzenia własnej
              działalności,do tego potrzebne są pieniądze, predyspozycje itp.
              Wiele osób chce po prostu uczciwie zarabiać godziwe pieniądze. Czy to złe, że
              chce pracować i bez kombinowania mieć na normalne życie?
              Poniżanie innych i traktowanie ich jak maszyny nie jest dobre.
              To co siejemy to będziemy zbierać.
          • Gość: szymek Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.echostar.pl 01.08.08, 12:32
            Jak to jest - gdy pracownik idzie do pracy, żąda podwyżki to
            wszystko jest ok, a jak własciciel firmy chce coś mieć ze swojego
            biznesu to jest to wyzysk??
        • ranita_08 Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 01.08.08, 08:35
          Właśnie. Czy każdy z pracodawców umie liczyć? Nie wiem czy bardziej
          opłaca się mieć kilku zaufanych i stałych pracowników, na których w
          razie problemów możesz liczyć, czy zmieniac ich co kilka miesięcy i
          szkolić od nowa.

          To wszystko zalezy od tego jak pracodawca postrzega swoją firmę.
          Jeśli widzi w niej tylko maszynkę do robienia kapitału to zgadza
          się, nie warto inwestowac w ludzi bo ktoś tam zawsze się znajdzie.

          Jednak jesli traktujesz firmę jako inwestycję i swoją własną
          wizytówkę, która sama w sobie ma wartość to starasz się stworzyć
          dobry zespół.

          Dużo zależy też od szacunku do ludzi. Każdy chce zarobic na swoim
          biznesie jak najwięcej jednak trzeba mieć minimum przyzwoitości i
          płacić ludziom na tyle żeby byli w stanie godnie żyć.

          Ile jest sytuacji kiedy prezes jeździ najnowszym mercedesem a
          pracownikom płaci 700zł. To jest nieuczciwe. I to gołym okiem
          widać.
        • bambussi Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 01.08.08, 10:51
          Gość portalu: do kazika i innnyc napisał(a):

          > Każdy może rozpocząć działalność gospodarczą założyć sobie
          > sklepik,zatrudnić pracowników i płacić im po 2100zł plus
          ZUS,podatki
          > czynsz za lokal,energie elektr.,telefon,transport,komputer, itd-
          > niemal każdy umie liczyć.Do dzieła wszyscy chcący dużo w handlu
          > zarabiać.Życzę powodzenia.

          widzisz koelgo - rozumowanie powinno być takie, że otwieram biznes
          DOPIERO, jeśli już na starcie moge zapewnić takie warunki swoim
          pracownikom (mam odpowiedni KAPITAŁ POCZĄTKOWY)

          jeśli ktoś ma zamiar zaczynać biznes z zamiarem płacenia na początek
          po 700 czy 800 zł. to niech lepiej w ogóle nie zaczyna...
          • Gość: Seba Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 11:55
            > jeśli ktoś ma zamiar zaczynać biznes z zamiarem płacenia na początek
            > po 700 czy 800 zł. to niech lepiej w ogóle nie zaczyna...

            Przepraszam, ale nie wypowiadaj sie w imieniu tych, którzy nie mają innej pracy
            i nawet 700-800 PLN to dla nich lepsze niż nic.
            Jeśli ktoś proponuje 700-800 PLN to jeszcze druga strona musi dobrowolnie się na
            to zgodzić.
            A skoro się godzi to chyba lepiej wie co jest dla niej lepsze niż Ty.
            • Gość: xxx Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 01:21
              Jesli ktoś pracuje za 700-800 PLN, to tylko dlatego, że wierzy, iż
              to tylko "na początek" (o czym zwykle przekonuje go zresztą świnia
              zwana pracodawcą).

              Oferowanie takich zarobków jest okradaniem pracownika, ponieważ żeby
              pracownik przeżył w stanie umożliwiającym pracę (nie głodował, mył
              się itp.), KTOŚ INNY musi do jego kosztów utrzymania dopłacić.
              Najczęściej są to rodzice, czasem mąż.

              A co do tego "dobrowolnego zgadzania się"... No to może ja do
              Twojego tępego łba przystawię lufę pistoletu, a Ty sam zobaczysz,
              jak chętnie zgodzisz się na wszystko, czego zażądam.
        • Gość: Iks Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 11:43
          Własnie to chciałam napisac. Ja w swoim sklepie jestem od 2tyg.sama.
          Obroty sa tragiczne. A podatki trzeba zapłacic.Prosze sobie założyc
          dział.gospod. tak jak my i sie mądrzyc ile dac pracownikowi.
    • angrusz1 Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 24.07.08, 12:41
      interia360.pl/artykul/jak-sie-pracuje-w-polsce/wyslij-link,11141,%252Fartykul%252Fjak-sie-pracuje-w-
      polsce,6a119a2e310de7ff6c352084bba75f50?ok=1
    • Gość: iksiński [...] IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.08, 13:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: do janosika i iksi Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 16:00
        Jakiś wybór trzeba zrobić.Albo się szanować i narzekać,albo szukać
        rozwiązań które zadowolą daną osobę.Trudny temat do dyskusji,ale
        trzeba szukać wyjścia i spróbować coś zorganizować lub......???///
    • Gość: fbv 700 zł na rękę. Jak mozna się z tego utrzymać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 01:52
      Kasjer w Niemczech zarabia około 1500 EURO na miesiąc - gdzie
      wszystko jest tańsze, mieszkanie w Berlinie kosztuje 2 razy mniej
      niż takie samo w Warszawie, Szczecinie czy Poznaniu. Niech skur....
      wreszcie zaczną płacić ludziom godziwe pieniądze by tak jak
      niemiecki kasjer móc sobie zapewnić jakieś miszkanie, na jedzenie,
      opłaty (też są drożdze w Polsce bo płaci się za prąd i za pensje dla
      urzędasów np. "składka zmienna składki stałej" albo "przesył" - w
      Niemczech płacisz za każdy kilowat i koniec!). Przecież samotna
      osoba nie jest w stanie utrzymać się za 700 - 800 zł czyli to co
      proponują na rękę. Niech zdechną te supermarkety! Płaca minimalna
      2500 zł - wystarczy by ludzie przestali wyjeżdzać - luksusów nie
      daje ale można się jakoś utrzymać za te pieniądze...za 700 zł nie!
    • nessie-jp Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 01.08.08, 03:06
      A mówiłam dawno
    • Gość: agniecha pracuje w handlu w UK IP: *.range86-153.btcentralplus.com 01.08.08, 07:43
      pracuje w handlu w UK, wlasnie awansowalam.
      Z ta mala roznica, ze WIEM, ze po przepracowaniu 40 godzin w miesiacu dostane
      1200 funtow na reke + prowizje ze sprzedazy, o wystarcza mi na wynajecie domu za
      miastem, dojazdy, zywnosc i poziom zycia duzo wyzszy od tego, ktory mialam w
      Polsce pracujac w marketingu. Nie wiem czy kierownik sklepu luksusowej marki jak
      Max Mara, Burberry czy innej zarabia okolo 5000 na reke. A ja nawet jeszcze
      kierownikiem nie jestem!

      Na tym wlasnie polega roznica miedzy UK a PL. Tam nawet pracujac dla McDonaldsa
      (bez obrazy, to tylko przyklad) ludzie wiedza, ze wystaczy im kasy na
      zaspokojenie podstawowych potrzeb. Stad wielu Polakow pracuje w sklepach czy
      bankach.

      A studenci odchodza, nie tyle w poszukiwaniu lepszego zajecia, ale po prostu
      dlatego, ze 900 zl na reke np w takim Wroclawiu to NIC.

      A jesli chodzi o otwieranie sklepu... Kiedys przeczytalam bardzo trafny post na
      forum, zacytuje. Roznica miedzy poskim byznesmenem a niemieckim polega na tym,
      ze jak niemiecki otwiera sklepik to nowy samochod kupuje po 2 latach, dom po 10.
      Polski byznesmen nowy samochod chce kupic po 2 miesiacach a po 2 latach swiecic
      willa z basenem :).
      • isia_gliwice ładna bajeczka 01.08.08, 07:56
        Tak, tak, pracujesz w handlu na stanowisku niekierowniczym i zarabiasz 30 funtów
        netto na rękę (a do tego premie).
        Byłam UK cztery lata i pracowałam w "temporary nad job agencies' więc mam spore
        pojęcie o zarobkach.
        Ale humor mi poprawiłaś, za to plus ! :)
        • Gość: agniecha ty sie naucz isia liczyc !!!! IP: *.range86-153.btcentralplus.com 01.08.08, 08:11
          Czytaj ze zrozumieniem albo naucz sie liczyc. gdzie mam te 30 funtow netto na
          reke????? Jak ci to wyszlo. Przeciez mowie ze mam 1200 miesiecznie a nie
          tygodniowo!!!

          40 godzin na tydzien x 4 tygodnie = 160 godzin w miesiacu
          1200 / 160 = 7,50 netto na reke (jakies 8,50 brutto)

          Inna rzecz, ze agencje placa mniej niz bezposredno pracowcy.
          • Gość: kasia Re: ty sie naucz isia liczyc !!!! IP: *.nj.pl 01.08.08, 11:52
            Czyż nie napisałaś że:
            "....... po przepracowaniu 40 godzin w miesiacu dostane
            1200 funtow na reke...... "?;)
            40h /miesiąc czyli około 10h tygodniowo super zajęcie!!!
      • Gość: madra stereotypy IP: *.telprojekt.pl 01.08.08, 07:56
        to co kiedys czytalas to stereotypy

        i musze Cie zmartwic, w kapitalizmie nie ma szans na to, zeby w kazdym kraju byl wysoki poziom zycia i dochodow

        jesli w Polsce ludzie zaczna lepiej zarabiac to gdzies indziej musi sie pogorszyc - pamietaj, ze w kapitalizmie tylko nieliczni sa zamozni, a reszta na nich pracuje :) niestety rynek jest ograniczony i moze byc tylko gorzej
        • fundrive Re: stereotypy 01.08.08, 09:57
          > niestety rynek jest ograniczony i moze byc tylko gorzej
          Rynek jak rynek.
          Ty to jesteś dopiero ograniczony.
        • tomeyk Re: stereotypy 01.08.08, 10:22
          > jesli w Polsce ludzie zaczna lepiej zarabiac to gdzies indziej
          musi sie pogorszyc

          Tobie już się pogorszyło...
          To co, suma bogactwa jest stała?
          Czyli najwyższy poziom zamożności był w czasach prehistorycznych,
          kiedy całe bogactwo dzieliło się tylko na 100 tysięcy ludzi? Ludzie
          pewnie mieli wtedy po 20 samochodów i 30 willi.

          Co za ekonomiczna analfabetka :(
          • Gość: madra Re: stereotypy IP: *.telprojekt.pl 01.08.08, 17:18
            sam jestes analfabeta, pomysl synku logicznie bo to nie boli

            na poczatku wyobraz sobie, ze swiat sklada sie ze stu osob
            teraz zastanow sie czy wszyscy oni moga byc zamozni
            jak juz dojdziesz do tego, ze nie jest to mozliwe to przenies to w realia dzisiejszego swiata

            i mysl synku bo w kapitalizmie to sie najbardziej oplaca - jak Ty myslisz to inni pracuja na Twoje bogactwo, inaczej Ty tyrasz na tych co mysla w przeciwienstwie do Ciebie
            • Gość: y Re: stereotypy IP: 78.149.253.* 01.08.08, 22:48
              no to pokazalas pieknie na swoim przykladzie dlaczego tak malo jest kobiet
              ekonomistek, tych wybitnych jeszcze mniej.

              brak logiki az oslepia (zwoje) :)

              buzka, dziewczynko
      • meg83 Re: pracuje w handlu w UK 01.08.08, 09:31
        >Roznica miedzy poskim byznesmenem a niemieckim polega na tym,
        ze jak niemiecki otwiera sklepik to nowy samochod kupuje po 2 latach, dom po 10.
        Polski byznesmen nowy samochod chce kupic po 2 miesiacach a po 2 latach swiecic
        willa z basenem :).

        bardzo fajny cytat ale smutny bo niestety tak jest, że posli pracodawca to król,
        który uważa, że tylko dzięki jego geniuszowi utrzymuję się sklep/fabryka itp a
        pracownik to zło konieczne, bo trzeba mu zapłacić; a pensja minimalna w pl to
        poprostu koszmar dla nich, bo przez nią nie mogą wystawić willy po 1 miesiącu; a
        to przecież aż 1126 brutto!!!
        • fundrive Re: pracuje w handlu w UK 01.08.08, 09:49
          Aż dziw, że tan pracownik sam nie zakłada firmy skoro to takie łatwe.
          Jeśli pracownik narzeka na niską pensję a jednocześnie nie znajduje lepszej pracy to widocznie nie warto mu płacić więcej.

          • bambussi Re: pracuje w handlu w UK 01.08.08, 10:56
            żeby zakładac firmę trzeba mieć kasę nie tylko na pieczątkę i papier
            firmowy ale i odpowiedni kapitał poczatkowy konieczny do tego żeby
            na starcie przyez pierwsze miesiące do firmy dokładacv - zeby od
            razu mozna było płacić godziwe pieniądze...

            jasne to nie jest łatwe, nie każdego stać, ale właśnie o tym
            piszemy, że u nas za biznes biorą się goście który mają 10000 na
            star a za pół roku chcieliby nowego merca kupować...
            • fundrive Re: pracuje w handlu w UK 01.08.08, 11:20
              O. I tu jest pies pogrzebany.
              Co do pierwszej częsci Twojej wypowiedzi zgadzam się absolutnie i wiem to samo dokładnie ze swojego doświadczenia.

              Natomiast co do drugiej częsci Twojej wypowiedzi to tu tkwi własnie problem.
              Owszem. Faktem jest, że wielu ludziom z 10 tys na start wydaje sie za ze pół roku kupia sobie merca.
              Tyle tylko, ze jest różnica pomiędzy "wyobrażać sobie" a "kupić go".
              Natomiast wielu forumowych "mędrców" głęboko jest głęboko przekonana , że "przeciętny polski pracodawca płaci 900 zł pracownikom bo musi sobie kupić kolejnego mercedesa"
              Bzdura jakich mało.
              Prawdziwe jest raczej stwierdzenie że wielu polskich pracodawców płaci mało bo sami niedawno mało zarabiali u kogoś i nie mają wcale za dużo pieniędzy ani dla siebie ani dla pracowników.
              Ja należe do ludzi któym sie udało.
              Nie jestem milionerem ale nie mam obecnie dylematów typu jechać na wakacje czy kupić nową maszynę do firmy (kiedyś takich wyborów musiałem dokonywać)
              Ale widzę też wokół mnie wielu przedsiębiorców którym daleko do kupowania mercedesów i willi a na urlop jeżdżą tym samym dostawczakiem, którym na co dzień wożą towar.
              Ale frustratowi łatwiej jest zauważyć jednego krezusa w mercu niż 10 przedsiębiorców, których nigdy nie będzie na niego stać.
      • Gość: Anatol Re: pracuje w handlu w UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:43
        >Roznica miedzy poskim byznesmenem a niemieckim polega na tym,
        > ze jak niemiecki otwiera sklepik to nowy samochod kupuje po 2 latach, dom po 10
        > .
        > Polski byznesmen nowy samochod chce kupic po 2 miesiacach a po 2 latach swiecic
        > willa z basenem :).
        Bzdura jakich mało.
        Na szeroko rozumianym zachodzie statystyczny przedsiebiorca w momencie
        otwierania firmy już ma zazwyczaj 2 samochody (przynajmniej 2 w rodzinie)i dom a
        firmę zazwyczaj zakłada m. inn. aby swój status podnieść.
        Jeśli w Polsce niejeden przedsiębiorca raczej zamknie interes niż zapłaci
        pracownikowi tyle co na zachodzie bo sam może o 2 samochodach tylko pomarzyć.
        Wyjdź na ulicę, sprawdź czy właściciel spożywczaka , kiosku, lub małej firmy
        budowlanej ma 2 samochody i wille. Bo ja się rozglądam dookoła i wcale tego nie
        widzę. A tacy przedsiębiorcy tworzą znaczną część rynku pracy w Polsce.
        Poza tym nikt nie rodzi się jako przedsiębiorca. Przedsiębiorca to często
        pracownik, który postanowił założyć firmę. Z doświadczenia wiem, ze
        niejednokrotnie najgorszymi pracodawcami, najgorszymi kontrahentami i
        najgorszymi płatnikami są osoby, które po iluś tam latach pracy u kogoś
        połączonej z wiecznym mędrkowaniem, pogardą i naśmiewaniem się z "polskich
        byznesmenów" sami zakładają firmy.
        Bo jak się sobie samemu powtarza oklepane formułki o polskich przedsiębiorcach,
        którzy kupują sobie mercedesy i wille po 2 miesiącach i jak się samemu obraca w
        kręgu osób takie obiegowe formułki powtarzających to samemu się w nie zaczyna
        wierzyć.

        Założyłem swoją firmę 10 lat temu.
        Dopiero w tym roku kupiłem sobie samochód z trochę wyższej półki.
        Wcześniej były to samochody typu cinquecento czy lanos.
        Dziś mam samochód trochę bardziej prestiżowy (choć nie jest to mercedes, BMW ani
        Audi) i choć pracowałem na to 10 lat to ktoś kto będzie potrzebował prostej
        wizji rzeczywistości i tak powie, ze na pewno nakradłem i dlatego mnie stać.

        Ktoś kiedyś po sukcesie Leppera w wyborach napisał: Lepper odniósł sukces bo
        jest taki jak większosc Polaków: kiedy widzimy człowieka w Mercedesie mówimy -
        "złodziej jedzie", kiedy widzimy kobietę w krótkiej spódnicy mówimy - "ku..
        idzie".
        Oj jakże prawdziwe było to spostrzeżenie.
    • Gość: emi Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 08:07
      Odpowiedź znajduje się w artykule. Kadra menedżerska hipermarketów traktuje
      kasjerów/sprzedawców, ogólnie swoich podwładnych, jako złodziei, do tego marnie
      im płaci i nie szanuje ich. Kto chciałby pracować w takich warunkach. Widzę, że
      przy kasach pracuje coraz więcej Pań w wieku ok 60 lat co to im do emerytury
      latek brakuje o muszą gdzieś się zaczepić. Ale pracownicy tego typu nie mogą
      stanowić bazy dla hipermarketów.
      A więc aby ludzie byli zainteresowani pracą jako kasjer pracodawca powinien
      zmienić podejście i pieniądze jakie oferuje za pracę.
      • mara571 Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 01.08.08, 13:58
        jaka kadra manegarska? Oj naiwny ty naiwny, jesli sadzisz, ze place personelu
        ustala kierownik hipermarketu. To sa duze koncerny, o zezwolenie na podniesienie
        plac moze prosic szef poskiego przedstawicielstwa w europejskiej centrali...
    • damianbsc Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 01.08.08, 08:51
      przychodzi student zaoczny budownictwa, napiera przez 5 lat na kasie a tu
      zdziwienie, ze 'szybko' odchodzi!!!! zapraszam do europy zobaczyc jak wyglada
      normalnosc
    • Gość: takatiki Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:08
      To niech ktoś coś z tym zrobi. Pytanie tylko kto? Rząd i parlamentarzyści maja w
      d..e szarego człowieka. Podwyżki owszem, ale nie zarobków. Managerowie?
      Wykorzystują sytuację osób zdesperowanych. Pensja poniżej 1000 , soboty
      pracujące, no i ta atmosfera. Klienci tez bywają różni. Ma wypchany koszyk po
      brzegi, brakuje kodu, nie przepuści 1 zupki, choć ma 10 innych. Złości się, bo
      taśmę trzeba przewinąć. Ponadto ryzyko manka, bo wszystko dzieje się jak w
      kalejdoskopie. Współczuję tym pracownikom.
    • wir2008 Podnieść pensje pracownikom 01.08.08, 09:22
      minimalna pensja w Polsce powinna wynosić 2000 zł brutto a jak Nie
      to niech elita sama sobie sprząta i się obsługuje w supermarketach i
      restauracjach Czasy PRL już się skończyły i ludzie za swą pracę
      powinni być bardzo dobrze wynagrodzeni
      • mara571 Re: Podnieść pensje pracownikom 01.08.08, 10:47
        sa w swiecie dwa modele plac:
        1. model anglosaski z ustalona placa minimalna za godz, ktory okresla ustawa
        2. model niemiecki, rzad jest strona neutralna, taryfy plac okreslaja dla branzy
        zwiazki zawodowe w negocjach ze zwiazkami przedsiebiorcow.
        W modelu drugim potrzebne sa silne, ale rozsadne zwiazki zawodowe, do ktorych
        nalezy wiekszosc pracownikow i naleza oni do jednego albo dwoch zw. zawodowych.
        W Polsce obowiazuje model 1. Jesli sytuacja na rynku pracy jest dobra nalezy
        albo po prostu isc tam, gdzie placa lepiej.
        Z elitami nie ma to nic wspolnego.
        Jak jeszcze zylam w Polsce i bylam pracownikiem naukowym oplacanym gorzje os
        sprzataczki na kopalnii, to zdecydowalam sie na emigracje...
      • Gość: Seba Proste pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 10:50
        > minimalna pensja w Polsce powinna wynosić 2000 zł brutto
        Proste pytanie:
        Dlaczego 2000 zł a nie 4000 zł.
        Przecież lepiej byłoby gdyby ludzie zarabiali 4000 lub więcej.
        Wiec dlaczego nie 4000 zł?
        • Gość: xxx Re: Proste pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 01:28
          Ano dlatego, tępaku jeden, że tyle mniej więcej kosztuje dziś
          utrzymanie samotnej osoby w dużym mieście wynajmującej mieszkanie
          (nie samodzielnie).

          Jeśli ktoś zarabia 800 PLN, to po prostu nie przeżyje. Muszą do
          niego dopłacać np. rodzice.

          Jak masz wątpliwości, to zrób eksperyment: weź 800 PLN, jedź do
          obcego miasta i spróbuj przeżyć miesiąc.
    • Gość: Mm Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii IP: *.dialog.net.pl 01.08.08, 09:36
      Kiedyś było bardzo czesto powtarzane powiedzenie "Nie stać cie, nie kupuj". Jeszcze bardziej znane "Za bramą na twoje miejsce ze 100 chętnych czeka...".
      Całe szczęście, że dziś takie powiedzonka zmieniły trochę swoje znaczenia np. na: "Nie stać cie, nie zatrudniaj (ewentualnie pracuj ciężko sam)" A jak się niepodoba to "szukaj szczęścia z tą setką za bramą..."
    • Gość: ptysiunia Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:42
      Tak sobie czytam te opinie i zastanawiam się co mają powiedzieć ludzie pracujący
      w sklepach i punktach gastronomicznych (zwłaszcza oni)w przejściach podziemnych.
      Zimą chłód, jesienią wiatr, latem duszno. Zero kontaktu z powietrzem i światłem
      dziennym. Smród Oskarów, Petitów i innych atrakcji. I pensja pewnikiem jakieś
      700-800 złociszy. Mijam często jedno z największych przejść z "bogatą
      infrastrukturą". W pozostałych jest podobnie. Tym ludziom należy się ok. 3000 za
      szkodliwe warunki pracy. Osobiście mogę tylko dziękować losowi że jestem
      bibliotekarką.
      • Gość: cherry Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: 89.100.145.* 01.08.08, 16:37
        zgadzam sie z toba zupelnie, zawsze mysle to samo przechodzac pod rondem centrum
        w warszawie. to jak jakis siodmy krag piekiel...
    • siris Praca w handlu to niewolnictwo! 01.08.08, 09:51
      1500 zł na rękę w zamian za:
      odpowiedzialność finansowo-materiałową, doradzanie klientowi, sprzedaż,
      ofertowanie, odpowiadanie na maile, śledzenie branży, udział w szkoleniach,
      sprzątanie, dbanie o ekspozycję, realizowanie wysyłek i przyjęć magazynowych,
      rozliczenia gotówkowe i kartami płatniczymi, sprawdzanie stanu płatności
      on-line, realizowanie umów ratalnych i leasingowych, podpisywanie umów w
      ramach ofert partnerskich np. sieci komórkowych, diagnozowanie usterek,
      naprawa sprzętu, objaśnianie zasad działania oprogramowania, demonstracja
      sprzętu...

      i pomyśleć, że kasjerka w Tesco otrzymuje tożsame wynagrodzenie za
      przeciąganie czytnikiem po towarze i wydawanie reszty na podstawie podpowiedzi
      wyświetlanej w kasie
      • Gość: Dziewczyna Do Siris IP: 80.54.174.* 01.08.08, 12:18
        Nie wiesz naprawde co piszesz, widac, ze nie siedzialas nigdy na kasie,ludzie po
        pierwsze szanujmy suie nawzajem na forum. Aktualnie jestem bezrobotna poniewaz
        naprawde nigdzie nie ma godziwej pracy. Ok, nie uczylam sie (tzn nie poszlam na
        studia) wiec niestety musze szukac pieniedzy w handlu... (choc dalej zaczelam
        sie ksztalcic), ale to nie znaczy ze ktos moze mnie ponizac i mam na mysli osoby
        z forum, ktore napisza, ze taka praca jest latwa (ma wiele minusow, oj ma) i
        jakis pracodawca, co powie 3,5 na godzin po miesiacu stawka 50gr wieksza, a po
        trzech, kto wie, moze nawet 4,5 bedzie, no ludzie! A do tego praca calymi
        tygodniami i prawie dniami. Bojkotuje teraz jego sklepy, nie pozwole mu sie
        wzbogacic na krzywdzie innych dziewczyn , ktore u niego robia!(nazywa sie on
        najman ma sklep w kiedrzynie, na polnocy-tzw bakoma, oraz jedna budke na
        promenadzie... i tyle sklepow i 3,5...) A praca w spozywczym tez nie jest
        lekka... Lzejsza jest w sklepie z ciuchami, ok mam doswiadczenie, zarobki takie
        same, ale lekka robota, tylko ze od 10 do 18 (a wiadomo, trzeba byc wczesniej,
        wyjdzie sie pozniej) wiec prace lekka masz, ale czasu na zycie juz brak...
        Tragedia. Ja moge miec ciezka prace, ale chce czuc na co pracuje...
        • Gość: monia Re: Do Siris IP: 195.205.202.* 01.08.08, 12:47
          bardzo dobrze ze nie ma chetnych do pracy .bardzo dobrze.pare lat temu jak
          bylo kilku chetnych na 1 miejsce pracy to pracodawcom sie w dupach przewracalo!
          stawka za godzine to bylo 2 zl.niech cwaniaki sami zaiwaniaja ,niech pokosztuja
          tego mioduniech zobacza darmozjady jak to jest.
        • mara571 Re: Do Siris 01.08.08, 13:54
          szczerze ci powiem, ze wlasciwie nigdzie na kasie dobrze nie placa.
          W Niemczech najlepiej u Aldiego.
          Problem w tym, ze oni sami ksztalca personel i takich niemot jak 90 % ludzi na
          kasie w Polsce nie przyjmuja.
          Gdybys stanala do zawodow z taka pania od Aldiego musialabys sama przyznac, ze
          nie wiesz jak sie na kasi sprawnie pracuje.
          A jak kolejka sie szybko posuwa, to ludzie nie sa agresywni.
          I do tego trzeba sie do klienta od czasu do czasu usmiechnac.
          Co do bojkotu: raz w zyciu bylam w MakroCash&Carry, i zobaczylam, ze kasjerki
          musza stac w czasie pracy.
          Poszlam do kierwnika tej placowki w D.G. i powiedzialam mu, ze moja wizyta bala
          pierwsza i ostatnia. Slowa dotrzymalam.
        • siris Re: Do Siris 01.08.08, 22:26
          To nie jest kwestia szacunku, ale faktów. Praca na kasie jest niezaprzeczalnie
          ciężką pracą, jednak w opozycji do pracy handlowca nie niesie z sobą zbyt dużego
          ciężaru odpowiedzialności (magazyn, umowy ratalne, leasingowe, operacje
          finansowe, oferty itd.) oraz konieczności sukcesywnego wzbogacania zaplecza
          merytorycznego (wiedza o produktach których w ofercie sklepy z szeroko rozumianą
          elektroniką mają tysiące, techniki obsługi klienta, postanowienia prawne,
          znajomość ustaw, kwestie związane z umowami, itd.). Dlatego jeśli istnieje
          podobieństwo w wynagrodzeniu handlowca w sklepie i kasjerki, to jest ono
          niesprawiedliwe i nie stanowi ujmy dla kasjerki, ale właśnie dla handlowca -
          doradcy klienta.
    • bujaka_jamajka Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastronomii 01.08.08, 13:41
      Nic dziwnego, że nie ma ludzi do pracy. Za takie smieszne pieniądze
      wiekszość woli siedzieć w domu i nie wysłuchiwać pretensji ze strony
      szefa czy upierdliwych klientów. Nie ma kelnerek i barmanów, bo kto
      chciałby za 4 zł/h stać za barem po 14 godzin na dobę? A napiwki?
      Nie bądzmy smieszni, nie da się wyzyć z napiwków:] To nie Ameryka:]
      • Gość: Kama Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono IP: 81.210.12.* 01.08.08, 15:21
        Wiesz, ja pracowałam przez wakacje w knajpie- w lokalnej pizzerii w
        mieścinie 50 tys. mieszkańców. Jeszcze na studiach, pięć lat temu, w
        wakacje. I miałam pensję 800 pln, a z napiwków już wtedy wyciągałam
        2 tys.
        Teraz sama chodze do knajpy, średnio z mężem wydajemy ok 50 pln,
        zawsze zostawiam napiwek - ok. 10%. Jesli taki kelner obsłuży 5
        stolików na godzine, razy 8 h to ma 200 pln z samych napiwków.
        Dziennie.
        Inna sprawa, że dawanie napiwków w Polsce nie jest powszechne.
        Pozdrawiam,K.
        • bujaka_jamajka Re: Brakuje chętnych do pracy w handlu i gastrono 01.08.08, 16:29
          To jednym słowem poszczęsciło Ci się;) Ja pracuję w pizzerii i jeśli
          w ciągu dnia dostane łącznie 5 zł napiwków to jest święto:)
    • Gość: funka Obrażają pensją ludzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.08.08, 14:31
      Szkoda tylko, że wcześniej tych ochłapów nie odrzucali. Rozwiązanie jest bardzo
      proste - podwoić pensję. Zyski tych molochów spokojnie pozwalają nawet na jej
      potrojenie. Ale oni nie zajmują miejsca w społeczeństwie by być jego częścią,
      lecz by je wydoić ile się da i stąd problem.

      Natomiast inaczej trzeba traktować sytuację małych sklepików, choć u tu wredne
      typki się też trafiają. Jednak mógłbym spokojnie pracować czasowo nawet za 500
      zł wiedząc o kłopotach mojego pracodawcy, gdyż zawsze utożsamiam się z miejscem
      pracy, z ludźmi i chcę by było jak najlepiej.

      Los molochów natomiast w ogóle mnie nie interesuje. Zlikwidowanie jednego w
      okolicy, to praca dla kilku setek drobnych handlowców za godne pieniądze a
      przynajmniej bez poniżającego dyrygowania. Tylu ludzi nie zatrudniają ilu
      mogłoby prowadzić prywatny biznes, więc wcale nie sprzyjają jak to się mówi
      powszechnie obniżaniu bezrobocia, przeciwnie, są po to, aby bezrobocie było, bo
      to im gwarantuje tanią siłę roboczą.

      A nasze rządy od lat robią wszystko, by Polacy nie otwierali drobnych biznesów
      obarczając już na starcie różnego rodzaju haraczami i biurokratycznymi
      komplikacjami. I o dziwo, to właśnie Unia ten problem rozwiązuje otwierając
      granice, a nie nasz rząd, czyli podziękujmy Unii, Wielkiej Brytanii, Szwecji,
      teraz Hiszpanii i Holandii, Francji za to, że przestaliśmy być robolami za
      parszywe pieniądze. Stolicę na razie mamy w Brukseli, więcej dla nas zrobiła niż
      Warszawa.
    • junak98 I Co Tu Zrobic? 01.08.08, 15:03
      to straszne że w naszym markecie nie ma kto pracować... straszne
      przecież my tworzymy miejsca pracy a oni nie chcą pracować
      nasze zyski są kiepściutkie i nie stać nas na godziwe wynagrodzenie

      jak żydzi
      • Gość: lenka Re: I Co Tu Zrobic? IP: 81.219.116.* 01.08.08, 15:44
        I bardzo dobrze, że brakuje rąk do pracy w handlu.Może pracodawców
        zmusi to w końcu do zastanowienia.Praca w supermarketach jest bardzo
        ciężka,wymaga dużej dyspozycyjności,a niestety jest kiepsko
        opłacana. Nic dziwnego,że nikt się do tego nie garnie.Wszystko wokół
        drożeje,tylko pensje są cały czas na niskim poziomie.
        Niestety zamiast podwyższyć pracownikom pensje to pracodawcy wolą
        narzekać albo zatrudniać studentów na krótki okres.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka