Dodaj do ulubionych

Historia na WSP

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 11:36
A co sadzicie o kierunku historia na WSP? Bardzo prosze o opinie bylych
studentow i obecnych
Obserwuj wątek
    • refrakcja Re: Historia na WSP 06.12.03, 19:59
      Parę słów jako były student.
      Nie była to pierwsza uczelnia na jaką zawędrowałem, nie była też ostatnią.
      Miałem przed WSP romans z Uniwerkiem Śląskim - na wydziale zaocznym co prawda
      więc moja ocena od początku była na plus. Począwszy od kontaktów z pracownicami
      dziekanatu, po kontakty z pracownikami naukowymi. Dziś ze zdumieniem czytam
      posty nt. arogancji pracownic, kolejek etc. Albo zmieniły się pracownice, albo
      też wypowiadają sie jedynie Ci , którym nie dane było stać od 5 rano w kolejce
      na Bankowej (w Katowicach) po odbiór indeksu.
      Małe, lokalne uczelnie mają swą siłę jeśli tylko potrafią zaakcentować swe
      atuty. Jest nimi niewątpliwie dostępność kadry naukowej w sposób praktycznie
      nieograniczony - czego nie można powiedzieć o uczelniach-molochach. Na wydziale
      historyczno-filologicznym WSP w Cz-wie nie było problemu z rozmową na korytarzu
      z dziekanem, czy pełniącym wówczas funkcję rektora prof. Szwedem. Że o znanym
      chyba wszystkim "Jureczku" Mizgalskim nie wspomnę. Z dużą atencją wspominam dra
      Zbigniewa Grządzielskiego- zwanego na roku Dziadkiem.
      Oczywiście czasy i ludzie się zmieniają - choć na szczęście nie wszyscy. Dziś
      może być inaczej, ale na zawsze (mam nadzieję) zapamiętam słowa Dziadka, że nie
      uczelnia świadczy o człowieku, ale sposób studiowania.
      Kilka lat później, na innej, znacznie bardziej renomowanej uczelni, od znacznie
      bardziej utytułowanego naukowca usłyszałem prawie słowo w słow to samo
      twierdzenie.
      Moim skromnym zdaniem, jeśli masz zamiar lub już studiujesz - rób to dobrze i z
      przekonaniem. Uczelnia jest tylko miejscem w którym określa się obszar wiedzy
      którą winnaś sobie sama przyswoić. Źle, jeśli tylko zaliczasz przedmioty - po
      paru latach zostanie Ci być może wiedza encyklopedyczna, braknie natomiast
      nawyku ciągłego poszukiwania.
      Dlatego też nie w uczelni widziałbym problem, a w podejściu do studiów.
      To prawie wszystko co mam do powiedzenia na ten temat
      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka