isao.tomita
05.01.09, 23:48
Ha. Najważniejsze, że redaktor Mamoń pofatygował się do sądu. Brawo, brawo.
A na poważnie. Porównajcie sobie sytuację i status prawny Huty w '63, '89 i
obecnie, a także tamtejsze władze przedsiębiorstwa, ich możliwości, a obecne.
Poza tym gdyby nie chodziło o pieniądze, to córka nie zaprzeczałaby, że o nie
nie chodzi. Gdyby powiedziała, że brakuje pieniędzy na leczenie i-tak-dalej,
to jestem w stanie to zrozumieć, a tu o pieniądze nie chodzi, ale idzie się do
sądu właśnie po kasę.
Paranoja.