a-lfa
15.02.09, 22:25
Czyli znowu jesteśmy na dobrej drodze, aby wychować kompletnych
analfabetów, którzy pozbawieni maszynki, co będzie za nich myśleć
stają się bezradni. Ja rozumiem, że nowoczesność ja rozumiem ze to
ładnie wygląda, że komputer (notebook) wazy sporo mniej niż książki,
ale mimo tego uważam, że to nie jest najszczęśliwszy pomysł.
Pierwsza sprawa to fakt, iż takowa maszynka kosztuje i to niemało a
więc będzie skłaniała tak ja w przypadku komórek do kradzieży (i kto
w takiej sytuacji pokryje koszt nowej maszynki?). Sprawa kolejna –
każdy komputer jest dużo delikatniejszy, niż jakakolwiek książka – a
10 latki to jeszcze małe głupie dzieci, co się stanie jak taki
dzieciak, np. rzuci plecakiem, w którym będzie notebook? Kto w
takiej sytuacji zapłaci te 700 czy 900 zł za nowy komputer? Rodzice?
A jeśli rodziców nie stać na taki wydatek? Co wtedy? Zresztą
uszkodzenie wcale nie musi być wynikiem świadomego działania tylko
po prostu jak to u dzieciaków bywa zwykłej nieostrożności. Dlatego
już sensowniejszym pomyłem wydaje mi się drugi komplet podręczników
w szkole. Zresztą i tak dzieciaki za dużo patrzą w ekrany komputerów
a za mało w książki –szybko może się okazać, że zafundowano
dzieciakom za spore pieniądze miast akcesorium do nauki mini konsole
do prostych gier i nic po za tym.