Dodaj do ulubionych

Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada

23.02.09, 00:22
Witam wszystkich... nie wiadomo na ile w tym prawdy ale jesli tak :
fakty.interia.pl/polska/news/tajne-negocjacje-rzadu-euro-blizej-niz-myslimy,1263663

[Tajne negocjacje rządu? Euro bliżej, niż myślimy] to wyglada na to
ze dla dobra PL nalezaloby zaczac zbeirac podpisy w sprawie wejscia
do EURO tak aby byal to decyzja wszystkich - i wielka nadzieja ze
zostanie ono odroczone o kilka lat, do czasu kiedy Polaka stac
bedzie na zycie a nie na kredyt:(( 100tys podpisów to niewiele w
stosunku do tego ile mozemy stracic gdy wejdziemy ... bedzie gorzej
niż zle ...Ponadto skoro nasz wielmozny premier Pan T - robi za
naszymi plecami -to moze by tak pokazac mu dla kogo to robi /Panie
Tusk Pana pensja pozwala panu na wejscie do Euro ale pensje
kilkunastu milionow Polakow sa o kilka razy mniejsze od pana wiec
zastanowmy sie dla kOGo -Rzad stac ( w koncu zyje za nasze
pieniadze /kryzys a oni podwyzki) Polakow nie stac .
Czekam na opinie WASZE , niepozwolmy aby ktos za naszymi plecami
decydowal o naszym zyciu , skoro nie jest to dobre dla nas(
przynajmniej w tym czasie ) to poco nam ktos taki :((
Obserwuj wątek
    • pluto37 Re: Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada 23.02.09, 04:14
      std20045 napisał:
      -Rzad stac ( w koncu zyje za nasze
      > pieniadze /kryzys a oni podwyzki) Polakow nie stac .

      taniutkie numery z zestawu starej komunistycznej propagandy a'la
      Urban:)
      > Czekam na opinie WASZE , niepozwolmy aby ktos za naszymi plecami
      > decydowal o naszym zyciu

      My to kto? Duzo was, czy ino RAZ???
      A ten ktos, to z Marsa, czy Kolymy? To przypadkiem nie rzad RP
      wybrany w wolnych wyborach parlamentarnych?

      , skoro nie jest to dobre dla nas(
      > przynajmniej w tym czasie ) to poco nam ktos taki :((

      Moze dla was nie, ale skoro tak, to czemu nie i kto to wy?
      Bo nam [mnie plus kilka osob] euro sie podoba. Ja wiem kto oni, ale
      nie wiem kto to wy:))
      • std20045 Re: Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada 23.02.09, 11:41
        wiesz poeta to ty bedziesz jak po zmanie waluty bedziesz zebrał o
        kilka blaszaków na zycie !!! i nie komentuj czegos czego nie
        rozumiesz !!!!
        • Gość: ryry Re: Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada IP: *.prenet.pl 23.02.09, 15:23
          spokojnie spokojnie kadencja PO..... się skończy i nowy rząd nie
          przyjmie Euro

          pozdrowienia dla młodych demokratów tak jestescie liberałami i mama
          kupi kredki
          • Gość: xx Re: Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada IP: *.icis.pcz.pl 23.02.09, 18:47
            Alternatywa do wstapienia do Euro bylo zostanie w sytuacji jak Ukraina - niby
            niezalezna ale faktycznie zalezna od kazdego powiewu wiatru.

            Przyjecie Euro to logiczne uzupelnienie tamtego kroku - w dzisiejszym swiecie
            nie ma juz niezaleznych krajow, liczy sie wielcy i wielkie waluty. Takie jak
            dolar, Euro, juan i moze jeszcze cos, bo juz nawet funt brytyjski nie daje
            zadnej gwarancji.

            Slowacja z ktorej tak lubilismy sie nasmiewac przyjela Euro i nie boi sie kryzysu.

            Nie ma odwrotu od Euro - alternatywa jest bieda albo emigracja.
            Obecny kryzys jeszcze bardzo to uwidocznil.

            Polacy sa rozsadni - wybrali czlonkowstwo UE i nie zaluja, tak samo bedzie z Euro.
            • Gość: jasiu... Re: Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.09, 19:41
              Mam okazję często porównać ceny, z jakimi spotykam się w Polsce i w Niemczech.
              Dzisiaj kupiłem skrzynkę Veltinsa wyszło po 0.60 e za butelkę. W sumie to dość
              dobre piwo, w porównaniu np. z oettinger pils (też dobry), który jest dwa razy
              tańszy. Przeliczcie sobie ile to wyjdzie w złotówkach - trochę więcej?

              Fakt, są rzeczy droższe, ale jest cała masa towarów tańszych niż w Polsce.
              Droższe są papierosy, ale już dobre wino w Niemczech jest tańsze. Tańsze są
              banany, markowe ciuchy, ale też wiele innych artykułów przemysłowych.

              W Polsce, o czym mało się mówi, przy kilkukrotnie mniejszych zarobkach zostały
              ustanowione bardzo wysokie pułapy cenowe. Fakt, jeden z najwyższych w Europie
              podatków WAT, czy obciążenia innymi kosztami (czemu prąd w Niemczech jest tańszy
              niż w Polsce?) - to wszystko decyduje o poziomie życia.

              Czy cokolwiek zmieni wprowadzenie euro, obawiam się że raczej tak, ale być może
              na korzyść ludzi w Polsce pracujących. Wstyd będzie, przy możliwości
              bezpośrednich porównań stosować ceny, wyraźnie odbiegające od tych, które
              stosują sąsiedzi.

              Słowacja jest dobrym przykładem. Wprowadzono tam euro i wszyscy są zadowoleni.
              Po przeliczeniu pensji, ludzie zarabiają porównywalnie tyle samo. Przy wysokich,
              zrównanych z resztą europy cenach, a równocześnie przy porównywalnych z Polską
              zarobkach, nikt nie odważył się przy okazji wprowadzenia euro podnosić cen.
              Myślę, że w Polsce będzie podobnie.

              Polacy są zbyt biedni, nawet na to, by płacić ze swoich zarobków te ceny, jakie
              są teraz. Muszą oszczędzać. Sprzedający to wiedzą, wiedzą, że pieniędzy nikomu
              nie przybędzie. Jeśli nadal będą chcieli sprzedawać swój towar, muszą cenę
              skalkulować tak, by potencjalnego kupca było na to stać. Innej możliwości po
              prostu nie ma.

              A co do utraty suwerenności, niezależności monetarnej, to może jest to racja.
              Pytanie tylko, czy istotą nowoczesnych społeczeństw jest trwanie w jak
              największym zróżnicowaniu? Wszak mamy zunifikowane normy w przemyśle,
              matematyce, nauce. Skoro przestaliśmy przeliczać powierzchnię pola w morgach,
              długość w stajach i łokciach, to może i rezygnacja ze złotówki jest właściwym
              krokiem. Właśnie po to, by wszystkim się lepiej żyło. By było łatwiej, chociażby
              porównać zarobki i ceny. Zostawmy sobie flagę, orła, historię, sztukę i język.
              Pieniądz możemy mieć wspólny, to w niepodległość naprawdę nie uderza.
            • pluto37 Re: Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada 24.02.09, 05:56
              Gość portalu: xx napisał(a):
              >
              > Polacy sa rozsadni - wybrali czlonkowstwo UE i nie zaluja, tak
              samo bedzie z Euro.

              Albo xx-ie, bedzie tak, ze zadowoleni beda ci Polacy, ktorzy
              zarabiaja w euro, a placa w zlotowkach. W koncu cala rzesza Polakow
              pracuje w strefie euro i przesyla pieniadze do Polski. Ci na euro po
              5-6 zlotych naprawde nie beda narzekac.
              Dostanie w skore budzet, bo wiecej wyda na splaty dlugow i
              podatnicy, bo ktos bedzie ten kufer musial napelniac. I importerzy
              bo drozej kupia...
    • mateusz572 Re: Referendum w sprawie Euro oraz ... żenada 23.02.09, 22:25
      Strefa euro to dwa światy.Jeden to mocne gospodarki niezbyt jeszcze zadłużone jak Niemcy,Francja,drugi to kraje będące kulą u nogi tj.:Grecja,Portugalia,Włochy z potężnym długiem publicznym,dużymi deficytami budżetowymi,rozwiniętym ponad normę i korupcjogennym sektorem publicznym.Reszta to średniaki.
      Jako że strefa euro jest w recesji,to właśnie te kraje będące ogonem strefy euro mają ogromny problem ze zrolowaniem swojego długu.
      Pomysłem tych krajów ( z ogona ) na wyjście z niezbyt komfortowej sytuacji jest aby pod wspólnym szyldem całej eurozony wypuścić euroobligacje (tego tak bardzo przestraszył się Tusk) i tym sposobem,podpinając się pod potężną gospodarkę Niemiec i Francji zrolować swoje długi.Można się domyślać,że do emisji nie dojdzie ( co oficjalnie stwierdzono ) bo Niemcy nie mają zamiaru brać czyichś długów na swoje konto.;-)
      Tak więc strefa euro nie jest taką potęga za jaką się ma.
      Z drugiej strony,Polska ze swoją słabą złotówką nie wyglądałaby tak źle, gdyby nie czysto spekulacyjna gra,rodzimych firm opcjami i CIRS-ami.Taki hazard, można się domyślać,sprawił,że złotówka poddana została potężnej deprecjacji i staciła na wartości więcej niż na to zasłużyła w rzeczywistości.To oczywiście ma fatalne skutki dla naszej gospodarki.
      Tak więc rząd,jeżeli prowadzi tajne negocjacje, łapie się takiej możliwości z powodów, które wymieniłem wyżej tj. ewentualna emisja euroobligacji (wtedy my mielibyśmy ogromny kłopot ze sprzedażą naszych obligacji), ratowanie naszych firm umoczonych w opcje i CIRS-y i oczywiście walutowe kredyty hipoteczne w CHF.
      Należy być obiektywnym i stwierdzić,że trudno będzie nam spełnić kryteria z Maastricht przy obecnych zawirowaniach na rynkach finansowych.
      Jednak próbować warto.
      Pamiętajmy jednak,że pchamy się do towarzystwa,które już dawno tych kryteriów z Maastricht nie spełnia.;-))
      Być może o to także chodzi naszym politykom,aby już po wejściu do strefy euro pożyczać i rozdawać na lewo i prawo,aby stołki utrzymać.;-))

      PS.Słowacja niestety będzie miała także problemy.
      Główny powód to zapaść sektora motoryzacyjnego ( tak jak na całym świecie ) tj.35% eksportu tego kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka