angrusz1 15.03.09, 14:30 znieważa sprawiedliwość , przedstawiając ofiarę jako agresora , a agresora jako ofiarę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: xx Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.icis.pcz.pl 15.03.09, 14:38 Paradoks historii - wkrotce Niedziela bedzie reprzeentowac takie same poglady jak Towarzysz Wieslaw gromiacy List Biskupow Polskich :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Angrusz, ty nic nie rozumiesz! IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.09, 19:04 Nie rozmawiałeś z ludźmi, którzy pamiętają wysiedlenia. Nie wiesz, jak to wyglądało. Nie słyszałeś, że była to zwyczajna zemsta, za krzywdy doznane w czasie okupacji. Jedno pytanie - twój kościół uczy nienawiści i zemsty? W takim razie jesteśmy członkami dwóch różnych kościołów! Ja na co dzień mam okazję rozmawiać z ludźmi, których wojna przygnała właśnie do zachodnich Niemiec. Oni sami nie pamiętają, ale wiele przekazali im ich rodzice. Czy ty wiesz, jak te "wypędzenia" wyglądały? Miejscowości na terenach, które weszły w skład Polski po II wojnie światowej zamieszkiwały głównie wdowy po niemieckich żołnierzach i małe dzieci. Mężczyźni albo zginęli, albo uciekli z frontem. I to właśnie te kobiety, często w ciąży - czerwonoarmistom nie przeszkadzało, że należały do wrogiego narodu, w opłakanych często warunkach były wywożone na zachód. Jeśli Polak był wywożony w bydlęcym wagonie w stronę Uralu, to była zbrodnia wojenna. Jeśli ten sam wagon posłużył do wywiezienia niemieckiej kobiety z dziećmi nad Ren, to było w porządku! Właśnie wiedząc o tym, jeden z największych Polaków - kardynał Wyszyński powiedział: Wybaczamy i prosimy o wybaczenie. To był kardynał z mojego kościoła, bo z twojego Angrusz chyba nie! Dałeś się zatruć propagandą, tworzoną być może przez gwałcicieli, którzy często swoje dzieci poczęte w niemieckich brzuchach ładowali w towarowe wagony, by w chrześcijański sposób zdjąć z siebie odpowiedzialność za to, co tym kobietom zrobiono! Jeszcze raz podkreślam - nie wywieziono ani jednego esesmana, ani jednego gestapowca, ani jednego żołnierza wermachtu. Oni sami uciekli przed Armią Czerwoną daleko za Odrę. Wywieziono starców, dzieci i niewinne kobiety, którym wojna najczęściej zabrała wszystko. Cóż z tego, że mówili innym językiem, że akurat w tym narodzie znalazł się szaleniec, który tak wiele zła zrobił Europie. Czy można odpowiedzialnością za hitleryzm obarczać wszystkich? A o Krzyżowej słyszałeś? A wiesz, że wśród wysiedlanych było wiele osób, właśnie z niedalekich okolic Częstochowy, ze Śląska. A wiesz, że byli tam członkowie rodzin powstańców śląskich? Bo widzisz, ja wiem. Dla przygłupiego peperowskiego aktywisty, każdy z miejscem urodzenia nie pokrywającym się z rdzennie polskimi terytoriami był uważany za Niemca. Wiedziałeś może i o tym? Czyżby między tamtym wysiedlającym, niepiśmiennym partyjnym głupkiem i tobą była jakaś korelacja, jakaś wspólnota poglądów. Naprawdę nie stać cię na niezależność i swoje zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Angrusz, ty nic nie rozumiesz! IP: *.icis.pcz.pl 15.03.09, 19:26 Masz generalnie racje, ale prawda jest tez ze te wywiezienia byly nieuniknione. Taka byla konsekwencja wojny rozpetanej przez Hitlera, ktora Niemcy w 99 % poparli bez zastrzezen. Dla Niemcow to wszystko bylo tragedia, ale te tragedia sami wczesniej spowodowali. Ja jestem za pamiecia o cierpieniach i jednej i drugiej strony. Ale trzeba zawsze pamietac ze to jednak Niemcy spowodowali ten caly koszmar. O tym niektorzy Niemcy usiluja zapomniec. Nagle wszyscy zaczynaja byc winni, tylko nie Niemcy. Generalnie historia nie powinna przeszkadzac terazniejszosci. Powinnismy mniej zajmowac sie historia i rozpamietywaniem wzajemnych win, a bardziej tym jak ulozyc terazniejszosc i przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz A ty Jasiu rozumiesz ? jak ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 19:42 Decyzja o zmianach granic była decyzją mocarstw . Wykonano ją tak jak potrafiono w tamtym czasie . Luksusów niebyło - nie było i przy polskich przesiedleniach z Kresów . A że przypadki patologiczne były , to fakt , to przykro , ale zawsze w dużej masie coś podobnego się zdarzy . Przesiedlenia nie trwały jednego miesiąca . Można się było do tego przygotować ( i w ciążę nie zachodzić np w 1946 roku ) Odwracając sytuację czy uważasz, że Niemcy powinny zostać w granicach sprzed wojny ? Czy Niemcy - osoby - powinny żyć w Polsce w obecnych granicach - czyli czy powinni pozostać ? Upamiętnić fakt przesiedleń można ale ciągle istotne jest by pamiętać , że to skutek zbrodniczej polityki III Rzeszy i winy jej obywateli . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: A ty Jasiu rozumiesz ? jak ? IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.09, 20:26 A więc po kolei. Po pierwsze, ja to wszystko słyszałem od ludzi, których rodziny to przeżywały, ludzi urodzonych na Śląsku. Czy to były jednostkowe przypadki, czy reguła, że wysiedlenia następowały w warunkach urągających ludzkiej godności - ja myślę, że fakt istnienia obozów koncentracyjnych dla Ślązaków, fakt wywożenia ich do przymusowej pracy w kopalniach uranu na Dolnym Śląsku, czy do ZSRR na korzyść Polski ne świadczy. W ciążę to te "Niemki" zachodziły nie z własnej woli. Jak się panu kapralowi zachciało, a nie chciał sobie ręki męczyć, to mógł sobie pomóc używając "Niemki". Stąd właśnie te ciąże się brały i grubo po 45 roku. Czy zgwałcone kobiety mogły się poskarżyć - ano mogły, tylko że tym, który ich wysłuchiwał był zawsze ich prześladowca. Na pytani, czy pozostawić Niemców w nowych granicach odpowiem pytaniem. A czy należało też wysiedlić Białorusinów z okolic Bielska Podlaskiego, Gródka, czy Hajnówki? A Litwinów z Puńska? A Ukraińców... Nie da się powiedzieć jednoznacznie, ale same wywózki mogły być zorganizowane w trochę inny sposób. To właśnie dlatego Niemcy chcą tego centrum. Czy wiesz, dla ilu osób wywózka zakończyła się chorobą i śmiercią? Nie mówię o osobach, które, najczęściej w latach siedemdziesiątych z własnej woli wyjeżdżały do Niemiec. Te wyjazdy to coś zupełnie innego. Mówię o wywózkach tuż powojennych. To, że potrzebne były mieszkania czy gospodarstwa dla osób wywożonych z dawnych kresów nie może tłumaczyć całej akcji. A ilu Niemców wywieziono, bo trzeba było przesiedlić Ukraińców (akcja Wisła). Czy nie uważasz, że była to na swój sposób tragedia dwóch narodów? Zauważ, że ci, którym może i zemsta się należała tej zemsty uniknęli. Oni uciekli i śmiali się ze sprawiedliwości. Zapłacili Bogu ducha winni ludzie, których można było przesiedlić w inny sposób, nie wzorując się na rosyjskich wywózkach z początków sowieckiej okupacji naszych ziem wschodnich. Zbrodniczej polityki trzeciej rzeszy - tak! Ale jeszcze raz pytam - o Krzyżowej słyszałeś? Czemu wszystkich wrzucasz do jednego worka? To komunizm, a nie chrześcijaństwo. Wszak Bóg dla kilku sprawiedliwych chciał ocalić Sodomę i Gomorę. A ty uważasz, że za błędy jednej grupy muszą odpowiedzieć wszyscy? Czy ty też powinieneś odpowiedzieć za błędy komunizmu? Wszak skoro odpowiedzialność zbiorowa, odpowiedzialność narodu, to i na twoich rękach jest krew Popiełuszki, Niedzielaka i innych. Wszak Polacy ich zabijali. Tacy jak ty, mówiący tym samym językiem. Czujesz to? Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: A ty Jasiu rozumiesz ? jak ? 15.03.09, 23:31 Do jasiu : Jasiu napisał : " Czy ty też powinieneś odpowiedzieć za błędy komunizmu " Tak , żyłem wtedy i nie walczyłem z bronią , butelka czy czymś tam . Ot dostosowałem się i cząstkę odpowiedzialności ponoszę - zbiorowej odpowiedzialności ( chocby w postaci płacenia za długi Gierka ) . Tak samo Niemcy - nie wiemy czy wszyscy , którzy zostali po wojnie na terenach " odzyskanych " to były niewiniątka - wychowanie dla Fuhrera - to było zadanie dla matek też , matek niemieckich również z terenów i Śląska , Pomorza i Prus . Czy każda tak wychowała ? Nie sądzę . Ale jednak trzeba zbiorowo odpowiadać - Niestety . I cokolwiek piszesz o tych trudnych czasach to trzeba mieć świadomość - jest to skutek wojny i zbrodni , którą obywatele III Rzeszy prowadzili i dokonali ( a mniej lub bardziej wspierali ) . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: A ty Jasiu rozumiesz ? jak ? IP: *.st.vc.shawcable.net 16.03.09, 02:52 angrusz1 15.03.09, 23:31 Odpowiedz Do jasiu : Jasiu napisał : " Czy ty też powinieneś odpowiedzieć za błędy komunizmu " Tak , żyłem wtedy i nie walczyłem z bronią , butelka czy czymś tam . - Zarty se angruszu robita z Jasiow i innych. - Sta "nie walczyli" tylko ssalista czerwony cycek z calej mocy. >>>Ot dostosowałem się i cząstkę odpowiedzialności ponoszę - zbiorowej odpowiedzialności ( chocby w postaci płacenia za długi Gierka ) . -Jakiej angruszu zbiorowej? Do komunistycznej mlodziezowki i przemytniczego koryta to wos na sile za czlonka wciagli? Czy-sta sami tam polezli, bo-sta KORYTO zweszyli? Pilotke pilota "wycieczek" do demoludow dali wam za pienkne "niedzielne" i bogobojne slepka, czy za zaslugi organizacyjne i wiernosc socjalistycznym idealom? Sprawozdania z "wycieczek" to-sta z checi, czy z musu skladali "przelozonym"? A punkciki za pochodzenie to skad sie wziely? Jak bedziesz w genealogii grzebal, to sprawdz ilu znajdziesz w familii podobnych do ciebie czerwoniutkich zadolizow? Gdyby komuna nie padla kontynuowalbys kariere ku czci koryta wlasnego i wszystkie Niedziele, jasnogorskie mitingi, procesje itp omijalbys na kilometry, zeby cie kolega partyjny nie zakapowal. A Niedzielne bzdedy czytalbys ze strachu pod lozkiem i przy latarce. A teraz jako intelektualny eunuch znalazles sobie jedynie nowy szyld i nowego "sultana". Nie rob wiec sciemy i nie mieszaj mlodszym w glowach. Taka to jest na dzien dzisiejszy Prawda twojego Czasu i Ekranu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz durnoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 12:18 Ponieważ durnoty wypisuje do zatytułuję Do Durnia W : 1. Punkty za pochodzenie - może sie liczyły na np medycynie . Na chemii kandydatów po egzaminach pisemnych było mniej niż miejsc - więc żadnych punktów nie potrzebowałem . 2. Pilotowanie wycieczek w Almaturze ( lata 75-81 ) - nie dawano za nic . Owszem trzeba było odbyć roczny kurs , zdać egzamin odbyć praktykę w międzynarodowym hotelu studenckim ( akademik zamieniony na hotel ,dla celów Almaturu . 3. Sprawozdania z wycieczek trzeba było pisac bo takie sprawozdanie - sciśle określony druk - podpisywał takze pilot z przeciwnej strony - chodziło o rozliczenie wszystkich punktów programu i standardu wycieczki . Inne Almatur ani nie wymagał ani nie było takiej praktyki . 4. Z pilotowania wycieczek nie dałoby się wyżyć ale milo było spędzić częśc wakacji w demoludach , za to po Polsce odpilotowanie takiej samej wycieczki to była już spora praca - to ja musiałem starać się by wszystko było zrealizowane itp . 5. Przemyt do demoludów był bardzo rozpowszechnionych i w granicach rozsądnych każdy to robił - dwie pary dżinsów parasolak kremy . No ale jesli ktoś wiózł cała walizkę no to było ryzyko . Pilot - ja - wolałem tego nie ryzykować , bo był nie pojechał na kolejną wycieczkę , w wakacje ( tak bo zwykle tylko wtedy mozna było wyjechać - nikt nie zwalniał z zajęć ). Wycieczki do demoludów nie były żadnym cymesem , ale miło było spędzić czas na zwiedzaniu np Budapesztu , niż siedzieć w domu na tyłku i narzekać . 6. A to , że BPiT Almatur , wtedy , był cząstką związski studenckiego , który miał także przymiotnik " socjalistyczny " to nie moja wina . I nikt w Almaturze nie wymagał ode mnie wychwalania socjalizmu . Każdy człowiek - nie gnuśny - coś robił na studiach . Tylko gnusny siedział w akademiku i chlał jak miał za co . 7. Co do familii - zadolizy i inne elementy zawsze i chyba w każdej się zdarzały . Ale dobrze jest znac swoje korzenie i polecam taka genealogiczną działalnośc . Jak W posiedzi sobie godzinami w archiwum przeglądając księgi albo miktofilmy i odkryje , że " włościanin X poddany z Królewska Pruskiego ( albo Księstwa Poznańskiego ) itp przybyt w te strony pod koniec osiemnastego wieku to mu ciarki przejdą z radości - , bo wie , że sroce spod ogona nie wypadł . 8. Zianie jadem , szyderstwo i wykrzywianie faktów , i przedstawianie ich w złym świetle itp manipulacje są owszem takich ludzi jak W . Pewna gazeta lubuje się w tym . Sami sobie wystawiają świadectwo . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: durnoty IP: *.st.vc.shawcable.net 17.03.09, 01:10 Gość portalu: angrusz napisał(a): > Do Durnia W : - jesli ty masz byc wzorem intelektu, to moge byc durniem:) > Na chemii kandydatów po egzaminach pisemnych było mniej niż miejsc - więc żadnych punktów nie potrzebowałem . > Nie sciemniaj. Nie chcesz nam wmowic, zes w zyciorysie napisal, zes pochodzenia ziemiansko kupiecko rzemieslniczego i zes nie wpisal, zes w liceum nie byl w zms-ie:))) > 2. Pilotowanie wycieczek w Almaturze ( lata 75-81 ) - nie dawano za nic . Toz ci to WYRAZNIE napisalem. Wiec czego jojczysz? Zasluzyles to DALI. KAZDEMU nie dawali. Najpierw trza bylo to "cos":))) Owszem trzeba było odbyć roczny kurs , zdać egzamin odbyć > praktykę w międzynarodowym hotelu studenckim ( akademik zamieniony > na hotel ,dla celów Almaturu . A skierowanie na kurs wystawiala parafia na Wyczerpach z parafami od biskupa??? Almatur to byla firma organizujaca wycieczki do Watykanu i nalezaca do Stella Maris:))))))))) > > 3. Sprawozdania z wycieczek trzeba było pisac bo takie sprawozdanie - sciśle określony druk - podpisywał takze pilot z przeciwnej strony - chodziło o rozliczenie wszystkich punktów programu i standardu wycieczki . - Przecie o tym pisalem. Ze szczegolnym uwzglednieniem slowa ...rozliczenie:))) A rozliczal ten kto czytal, a czytal partyjny przelozony i... Inne Almatur ani nie wymagał ani nie było takiej > praktyki . > Skoros wszystko co trzeba napisal w jednym, to po co mieli wolac o nastepne. Gierkowski kryzys juz byl wiec oszczedzali na drukach. A ze jak piszesz starales i byles sumienny, to.. > 4. Z pilotowania wycieczek nie dałoby się wyżyć ale milo było > spędzić częśc wakacji w demoludach , za to po Polsce odpilotowanie > takiej samej wycieczki to była już spora praca - to ja musiałem > starać się by wszystko było zrealizowane itp . Przecie nikt nie watpi w to, ze byles SUMIENNYM wykonawca sluzbowych polecen partyjnych przelozonych. A wyzyc? Moze nie, ale za to zyc przyjemniej, bo KORYTO bylo wieksze i dalo sie uzupelnic o to czego NORMALNY obywatel w sklepie nie mial. Znalem ormocow, ktorzy z tych samych powodow "starali sie, zeby wszystko bylo zrealizowane" za wejsciowke do sklepu za zoltymi firankami . Chyba byl taki na 3-ego Maja. > > 5. Przemyt do demoludów był bardzo rozpowszechnionych i w granicach rozsądnych każdy to robił - dwie pary dżinsów parasolak kremy . - Znowu manipulujesz prawdami. Prawda zas jest taka, ze rozpowszechniony byl wsrod takich komunolizow jak ty. Jak cala partyjnomlodziezowa holota mieles dostep do spec koryta. Od krupicy po salami. Dzinsy, salamandry, dolarki i co sie dalo jeszcze wyhandlowac spod lady na przemyt do i z powrotem. No > ale jesli ktoś wiózł cała walizkę no to było ryzyko . Pilot - ja - > wolałem tego nie ryzykować , bo był nie pojechał na kolejną > wycieczkę , Po drobno, ale na stale. Jak sie mialo kiepele, to staly dochod byl. Podzielic sie bylo z przydzilowym mlodziezowcem i bylo za co komune chwalic. Przecie w taka dojna krowe rzuca butelkami, czy kamieniami to bylby grzech. w wakacje ( tak bo zwykle tylko wtedy mozna było > wyjechać - nikt nie zwalniał z zajęć ). Nie klam. Kiedys pisales, zes dlatego studiowal o kilka lat dluzej:))) Nie ma sie co wstydzic. Twoj boss partyjny Gosiewski tez "wglebial" sie w nauki latami. >>>Wycieczki do demoludów nie były żadnym cymesem , ale miło było spędzić czas na zwiedzaniu np Budapesztu , niż siedzieć w domu na tyłku i narzekać . Z tym "zwiedzaniem" to letko przesadzasz. Nie pomne juz nazwy tego placu gdzie "turysci z Polski" zaczynali i konczyli "zwiedzanie". Mialem takich wycieczkowiczow w pracy, wiec i relacje byly z pierwszej reki:))) > > 6. A to , że BPiT Almatur , wtedy , był cząstką związski > studenckiego , który miał także przymiotnik " socjalistyczny " to > nie moja wina . - A kto tu mowi o winie. Bylo miejsce przy KORYCIE, to skorzystales. Trzeba bylo wczesniej sie do tego koryta dostac, wiec sumiennie nad tym pracowales, zeby nie byc ostatnim w kolejce. Jedni szli do ormo, zeby bylo blizej, a inni do socjalistycznej organizacji mlodziezowej, a potem do pzpr, albo innych sluzb. Przymiotnik socjalistyczny im tez nie wadzil. A teraz zmieniles szyld na moherowego katolika i znowu jestes OK. Jak kazdy kameleon dostosowujacy sie do otoczenia gdzie koryto na widoku. I nikt w Almaturze nie wymagał ode mnie wychwalania > socjalizmu . A w statucie ZMP nie bylo napisane nic o socjalistycznej ojczyznie i najlepszym z ustrojow? I kapelana mieli co swiecil autobusy i pociagi, zeby im sie ZLE na granicy nie przydarzlo? Sprawdz lepiej w domowym archiwum. Moze cos przeoczyles:))) > Każdy człowiek - nie gnuśny - coś robił na studiach . Tylko gnusny > siedział w akademiku i chlał jak miał za co . > Fakt. Gnusny nie byles. Starales sie na miare swych mozliwosci wiernie wypelniac powierzone ci obowiazki przez organizacje. Ambitnych janczarow to nawet nagradzali fuchami. A to mozna bylo byc pilotem a to znalezc fuche w studenckiej spoldzielni, albo z mety dostac skierowanie i stypendium np do SB. > 7. Co do familii - zadolizy i inne elementy zawsze i chyba w każdej się zdarzały . Ale dobrze jest znac swoje korzenie i polecam taka genealogiczną działalnośc . - to jak sie "zdarzaly" to sie siedzi cicho na zadzie i nie dorabia za kaznodzieje. Tym bardziej, ze sie w komunie samemu zad taplalo, bo ciag na koryto byl. Po co udawac czysciocha, jak sie za ogonem smrody ciagna. I "chyba"? ..ale nie jestes pewny? Jak W posiedzi sobie godzinami w > archiwum przeglądając księgi albo miktofilmy i odkryje , że " > włościanin X poddany z Królewska Pruskiego ( albo Księstwa > Poznańskiego ) itp przybyt w te strony pod koniec osiemnastego wieku to mu ciarki przejdą z radości - , bo wie , że sroce spod ogona nie wypadł . - Uoj! Chiba wypadl, ale to, ze wypadl, to jedno. Wazniejsze, ze w czerwone odchody wlecial, az chlupalo dookola i z radoscia w tym odchodzie brzechtal dla szmalu. Panie! Dla szmalu. I angruszu! W nie musi, bo wie. Ale masz pecha, bo juz ci kiedys tlumaczylem, ze Cz-wa jest wprawdzie cwiercmilionowym miastem z plusem, ale tych wielopokoleniowych mieszkancow tak znowu wielu procentowo nie ma i nie trzeba archiwow, zeby o coniektorych angruszach conieco wiedziec, bo kiedys nie bylo blokowisk, telewizorow i komputerow i ludzie "w miescie" lepiej sie znali niz ci sie wydaje. Bez grzebania po archiwach. > 8. Zianie jadem , szyderstwo i wykrzywianie faktów , i > przedstawianie ich w złym świetle itp manipulacje są owszem takich > ludzi jak W . angruszu! Przecie ktos musi cie przedstawiac takim jakim jestes, a nie takim jakim chcialbys byc. Jak mlodziez ma byc chowana na przyzwoitych obywatelow, jesli nie bedzie znac wlasciwych zyciorysow swoich nauczycieli i tych co sie podaja za medrcow osadzajacych innych, a zapominajacych o wlasnych zyciorysach. W koncu nie ty jeden poki czerwona krowa zipala, to ja z zapalem ssales co sil w wargach i plucach starczylo. Tylko po co ludziom oczy mydlisz i swietego udajesz. I to calkiem marnie. Ale tak moherowe PiSuary czesto maja. Liczenie na skleroze i przystosowac sie do podloza:)))) Pewna gazeta lubuje się w tym . > Sami sobie wystawiają świadectwo . Masz oczywiscie na mysli pier...iodyk pt NIEDZIELA, czy moze Nasz [nie moj] Dziennik.:)))) Trzymaj sie cieplo. I do nastepnej ...powtorki z rozrywki. Jak znow cos palniesz, to mozesz na mnie liczyc:))) W Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: durnoty 17.03.09, 09:04 Tak W jest niezawodny - wg jego słownictwa : janczar gazety , wiadomo jakiej . To ten typ ludzi . Manipulować , przekręcać, nadinterpretować , dodać nieprawdę , byle zmieszać z błotem Ano chce , ma czas to niech pisze .A karawana idzie dalej . A przecież wątek o czymś innym . Taka tylko korzyść z tego W , że odświeża ten wątek . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: durnoty IP: *.st.vc.shawcable.net 17.03.09, 09:31 angruszu! Zebys nie wiem jak kombinowal, to prawdy nie da sie zakrakac.. Zawsze ci spod moherka czerwone podniebienie wyjdzie. Tak jak Eryce Steinbach po tatusiu brunatne. I angruszu Po co mieszac z blotem skoros sie sam w nim wytaplal i dalej siedzisz po uszy:))) Nie pisz glupot o Niemkach planujacych ciaze z ruskim Kalmukiem, to nikt sie ciebie nie bedzie czepial, a jak czegos nie rozumiesz to ..pytaj. Ja wiem, ze PRAWDA cie w oczy kole, ale sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo, wiec nie jojcz jak 13nastolatka w niechcianej ciazy. trzymaj sie cieplo w tym karawanie. W Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Re: Angrusz, ty nic nie rozumiesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:19 dzięki Jasiu za Twój głos w tej niełatwej dyskusji, której wciąż za mało. A Andrzej G., dochodzę do wniosku, że szkoda podejmować rękawicy rzucanej przezeń... On jest jak kopiuj-wklej. Coś przeczyta, gdzieś wklei, ale wniosku nie wyciągnie. Kopista? Szczerze dziękuję. Walczmy ze stereotypami... prawda Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." 15.03.09, 20:55 Gość portalu: xx napisał(a): > Paradoks historii - wkrotce Niedziela bedzie reprzeentowac takie same poglady > jak Towarzysz Wieslaw gromiacy List Biskupow Polskich :)) xx-ie. To nie paradoks, to ..kontynuacja teorii, ze wrog musi byc. angrusz przy swym kurzym rozumku tego nie pojmie. Sam ma dosc ciekwa historie familijne ale jest na tyle tepy,ze sadzi, ze czestochowianie z przedwojennym rodowodem juz wszyscy powymierali i nikt nikomu i niczego nie przekazal z wojennych historii dziejacych sie w Czestochowie. Oprucz tego jemu do pustego wiadra nie wejdzie informacja, ze Cz-wa miala spory % mieszkancow germanskiego pochodzenia i okolice tez. Ze Slazakow, Pomorzan, Mazurow krasnoarmiejcy nie pytali kto zacz, ale czysci porowno z ppszy, czego dowody sa chocby w Malborku, ale nie tylko. Ale nie ma sie co dziwic, bo tak ma kazdy kto ma czache nabita niedzielnymi scinkami makulatury. Myslec nie trzeba, o nauce nie mowiac, bo do tego trzeba miec odpowiedni aparat. On wrzuca te scinki z czystego masochizmu, bo przecie wie, ze za chwile za te debilizmy ludzie wyleja mu na leb wiadro prawdy. A potem zapewne zali sie na partyjnych zebraniach, ze jest meczennikiem za wiare:))))))))))00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.icis.pcz.pl 16.03.09, 10:03 Ja chcialem jednak zauwazyc ze tylko czesc ofiar czy cierpien wsrod Niemcow w tamtch mozna zrzucic na krasnoarmiejcow. To zawsze jest najlatwiej - to ktos inny jest winny, nie my. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.st.vc.shawcable.net 16.03.09, 21:46 Gość portalu: xx napisał(a): > Ja chcialem jednak zauwazyc ze tylko czesc ofiar czy cierpien wsrod Niemcow w tamtch mozna zrzucic na krasnoarmiejcow. > xx-ie. Przeciez nie ma sprzeciwu z tym co piszesz. Z tym, ze racz zauwazyc, ze generalnie najpierw tereny dzisiejszej zachodniej Polski zajmowali bolszewicy. I czyscili tez oni. Ze wszystkiego co sie ruszalo. Nawet wtedy kiedy nie bylo w okolicy jednego zolnierza niemieckeij armii. Wtedy nawet nikt nie smial przypuszczac do kogo te tereny beda nalezec. Kiedys poznalem historie Mazura z d. Prus syna polskiego dzialacza plebiscytowego, ktory byl swiadkiem skutkow zajecia jego miasteczka przez sowieckich armiejcow. Zdazyl uciec do lasu z matka, a potem na Zachod... Krotko mowiac rzez taka jak na Wolyniu.. > To zawsze jest najlatwiej - to ktos inny jest winny, nie my. > To jest tez ciut inna sprawa, ale podobna. Bo i ruska komenda i ...ruskie wykonanie. Choc to moze zbyt proste wyjasnienie, ale w koncu wojna wywoluje jednak zle instynkty, a tym bardziej, ze Polacy/Zydzi[vide Morel] wtedy nie wolni byli od uczuc zemsty na niedawnych okupantach. Odbijali wiec sobie na Niemcach w podobnym stylu. Ale tez w tym wszystkim trzeba widziec tez caloksztalt a nie jedynie fragmenty. Jako zes milosnikiem historii, to sprobuj porownac zachowania armii i spoleczenstw podczas I wony swiatowej z tym co wyzwolili Niemcy i bolszewicy po 39 roku. Ale zeby nie meczyc ucha to powiem tak. Wszelkie dzisiejsze dywagacje i kombinacje nad takimi zdarzeniami maja ten podstawowy blad, ze najczesciej nie maja nic wspolnego z upamietnianiem ofiar, ale odgrzewane sa na potrzeby biezacej polityki. Robi to i Steinbach i Rydzyk i Niedziela i PiS. Gra sie haslami, pod publiczke i biezaca polityke, bo tym najlatwiej mydlic oczy publisi. Szczegolnie tej bedacej na poziomie rozwoju umyslowego angrusza. i co jest ciekawe, ze angrusze i podobne poNiedzielne i poRydzykowe sieroty, to sa superkatoliki tarzajace sie w "milosci do blizniego" i modlace sie o "win odpuszczenie", ktorych najwyzszym zwierzchnikiem jest NIEMIEC z Wehrmachtem w zyciorysie. Moim skromnym zdaniem mierzenie dawnych wydarzen historycznych. Nawet najbardziej tragicznych dzisiejszymi miarami aktualnie obowiazujacych praw czlowieka nie ma sensu. Mozemy tamte zdarzenia rejestrowac. Pokazywac odpowiedzialnych jesli jest taka mozliwosc i to wszystko. I robic wszystko, zeby nie bylo powtorki, choc i o to jest trudno co pokazala niedawna wojna na Balkanach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Słyszałeś, że w Sokółce witano Niemców kwiatami? IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 10:03 Trochę się pomieszało armiom i najpierw te ziemie zajęła Armia Czerwona. Później w wyniku ustalenia stref wpływów Armia Czerwona się cofnęła, a weszli Niemcy. I tychże Niemców witano kwiatami. Widziano w nich okupanta, ale tego, który samego diabła przepędza. Tak, bo to co wyprawiała Armia Czerwona, najpierw na ziemiach zajętych w 1939, a później, po 1944-45 na całym obszarze Polski nie mieści się niektórym w głowach. Jeszcze dziś żyją na Podlasiu ludzie, którzy mogą wiele opowiedzieć. Ta sama Armia Czerwona nadzorowała w końcówce lat czterdziestych i na początku pięćdziesiątych wywózki Ślązaków i Niemców. Warunki były takie same, w jakich nasi rodacy z okolic Lwowa trafiali do "Stanów" (Kazachstan, Uzbekistan itd.). Polacy i owszem, aktywnie pomagali towarzyszom broni. Wszak Polak, jeśli wyczuje okazję do dołożenia drugiemu, zaraz z niej skorzysta. Ale ja o czymś innym. Czy Papież, twoim zdaniem Angrusz, jest również odpowiedzialny za hitleryzm? Wszak miał legitymację tego specyficznego harcerstwa, jakim było HJ. Na marginesie - HSPS, to również harcerstwo nie było. A więc umówmy się, wkładamy Ratzingera do jednego koszyka ze Steinbach? Ona urodziła się w 1943 - w momencie zakończenia wojny miała 2 latka. Chyba mniej nabroiła, niż młody Joseph, który od czasu do czasu swoją brunatną koszulę musiał zakładać. Widzisz Angrusz, jakie to niebezpieczne, kiedy człowiek posługuje się stereotypami? Z ciebie zrobiono komunistę, prawie UBeka, bo współpracowałeś z komunistycznym Almaturem. Jak uogólnienia, to uogólnienia. Sprawiedliwie? No to pamiętaj, że jakakolwiek odpowiedzialność zbiorowa jest nie do przyjęcia, a posługiwanie się w ocenie człowieka jego kolorem skóry, religią, ale również przynależnością do określonego narodu jest karalne. Bo jak mówił Pawlak w "Samych Swoich" - ludzie dzielą się prosto, na mądrych i głupich. Weź sobie to do serca i innych podziałów nie wprowadzaj w społeczeństwach. Wszak komuniści musieli mieć "wroga klasowego", faszyści "wroga narodowego", fanatycy religijni "wroga wyznaniowego". Jaki wróg tobie jest potrzebny i po co? Zastanów się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: Słyszałeś, że w Sokółce witano Niemców kwiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 12:32 Do Jasiu : "Jak uogólnienia, to uogólnienia. Sprawiedliwie? No to pamiętaj, że jakakolwiek odpowiedzialność zbiorowa jest nie do przyjęcia " Mam trochę odmienne zdanie . Żeby nie dochodzić do absurdu - czyli udowadniać każdemu Niemcowi , że jest winien , jednak lepiej powiedzieć wszyscy Niemcy są winni II Wojny Światowej , wszyscy w odpowiedniej proporcji . Ty możesz negatywnie oceniać odpowiedzialność zbiorową a ja nie . Życie mnie do tego zmusza , ot choćby w pracy jako nauczyciel : ktoś rzucił we mnie kredą , prosto w twarz , nikt się nie przyznał , nawet gdy dyrektorka została wezwana . Nikt . Każdy twierdził , że nie widział , każdy twierdził , że nie wie skąd leciała kreda, każdy twierdził , że coś innego robił . I co , ma to być bezkarne !! Nie lepiej jednak ukarać klasę jako całość . Skoro tacy " solidarni " w złym . Bo lepiej jednak ,żeby zło nie było bezkarne . Ktoś inny inaczej sądzi . A ja tak . Ja już wcześniej powiedziałem ,że też czuję się odpowiedzialny za komunę , w odpowiedniej proporcji . I takaż proporcja spada na B16 za rządy Hitlera . Nie ma lekko . Tak w ogóle jest to postawa chrześcijańska , jak tego celnika ewangelicznego , który padł na ziemie i prosił o wybaczenie grzechów a nie jak ten faryzeusz , którzy wychwalał się jaki to on dobry . Sądzę , że i B 16 taka ma postawę . Wszak to mądry człowiek . A co do tych , którzy ze mnie robią .. i mieszają z błotem jak W . Widocznie odreagowuje . Sami internauci niech go ocenią . Co do Armii Czerwonej w pełni się zgadzam i taką opinię już wiele razy słyszałem od naocznych świadków . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Słyszałeś, że w Sokółce witano Niemców kwiata IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.09, 12:58 pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C4%85g_z_Krzy%C5%BCowej Poczytaj, nie będę przecież Wikipedii kopiował. Ale dwa cytaty skopiuję: "W podstawowych tezach Kręgu z Krzyżowej prawa człowieka mają czołowe znaczenie. Hasła: wolność sumienia, stabilność prawna, minimum egzystencjalne, prawo do pracy i własności przewijały się w programie odbudowy Koła." "Moltke szukał - jako protestant - już na samym początku kontaktów z katolikami. W "chrześcijaństwie" widział przeciwwagę do reżimu nazistowskiego. Dlatego dążył do współpracy z przeciwnikami reżimu w kręgach kościelnych, na przykład z biskupem berlińskim Konradem Preysingiem i z jezuitami." Krąg z Krzyżowej jest najbardziej znany, ale podobne poglądy miało bardzo wielu Niemców. Wielu z nich, właśnie za swoje poglądy zginęło (jeszcze przed wybuchem wojny) w obozach koncentracyjnych. Ale ty ich wszystkich do jednego worka? Faktycznie odpowiedzialność zbiorową wymyślił hitleryzm i stalinizm. Rzeczywiście, ktoś rzucił kredą, wszystkich należy rozstrzelać. Czy tak uczy religia? Bóg też nas wszystkich wyśle do piekła, bo kilku zbrodniarzy zepsuło ludzkości opinię u Boga? A więc po co się starasz, skoro zbiorowa odpowiedzialność i tak ześle cię na dno otchłani? Ty jesteś człowiekiem wierzącym, czy tylko na grzbiecie kościoła karierę chcesz zrobić, bo uważasz, że jako polityk, może kiedyś jako poseł chrześcijański, miałbyś lepiej, niż teraz jako nauczyciel? Rzeczywiste poglądy, czy propaganda, działania pod publiczkę, byle wiedzieli, że jesteś z nimi? Na co ty liczysz w końcu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Wszystko to racja ale ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:26 ale nie może być bezkarności . Skoro nikt się nie zgłosił , skoro nikt nie zechciał się przyznać do rzucenia kredą , to jednak klasa jako całość musi ponieść karę . Bo kolejnym krokiem byłby kosz na głowie . Żeby więc trzymać się ziemi a nie bujać w obłokach - Bogiem nie jestem i niestety nie wiem kto i ile zawinił - to niestety trzeba posłużyć się mniej idealnym ale jednak skutecznym narzędziem - odpowiedzialnością zbiorową . Tak samo i z Niemcami , były ależ oczywiście i grupy przeciwne Hitlerowi , i ja się wcale nie dziwię , że tak ich mało było , wszak system faszystowski był to system totalitarny , oparty na przemocy ,a większość chciała jakoś przeżyć ,a nie rzucać się z motyką na słońce ( tak jak i ja w komunie ) . I chwała tym , którzy walczyli z systemem . No ale źle by było , gdyby III Rzesza nie poniosła konsekwencji wywołania , prowadzenia wojny . Czy to sugerujecie pod hasłem , że nie można każdemu Niemcowi udowodnić jego zbrodniczego działania . No właśnie , i o to chodzi ,o trzymanie się ziemi a nie bujanie w obłokach . Dlatego stało się, jak się stało . To nie oznacza , że Niemcy nie mogą upamiętniać faktu przesiedleń - tak jak umieją . Zobaczymy " jak " umieją . Też ich ocenimy - pod kątem wyciągnięcia wniosków z II WŚ . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Słyszałeś, że w Sokółce witano Niemców kwiata IP: *.icis.pcz.pl 17.03.09, 20:54 > Ta sama Armia Czerwona nadzorowała w końcówce lat czterdziestych i > na początku pięćdziesiątych wywózki Ślązaków i Niemców. Warunki > były takie same, w jakich nasi rodacy z okolic Lwowa trafiali do > "Stanów" (Kazachstan, Uzbekistan itd.). To sa juz mity. Wywozki czyli pzresiedlenia byly Polskim dzielem - co prawda w imieniu komunistycznych wladz narzuconych przez Armie Czerwona, ale naszym, bo w naszych tez interesach. Takie byly zreszta ustalenia konferencji w Poczdamie - w tym momencie juz innego wyjscia dla Polski nie bylo - w zamian za ziemie na wschodzie dostalismy tereny na zachodzie i przesiedlenie bylo tego logiczna konsekwencja - tez zreszta ustalona w Poczdamie. A wszystko to sami Niemcy wywolali rozpetujac II wojne swiatowa. Przy czym polityke Hitlera Niemcy popierali praktycznie bez zastrzezen. Dopiero przelana krew ich otrzezwila. Generalnie kazdy narod ma swoja wizje historii - inna Niemcy, inna Polacy, inna Rosjanie. Pewnie nawet jedna wersja historii jest niemozliwa. Dobzre by bylo gdybysmy sie mniej zajmowali historia, a wiecej terazniejszoscia i przyszloscia. Z Niemcami mamy tyle wspolnych interesow i wiele sie mozemy od nich nauczyc. W sumie to i tak najblizszy nam narod sposrod wszystkich narodow europy zachodniej - mam na mysli nie geografie, a sposob myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mateusz572 Re: Słyszałeś, że w Sokółce witano Niemców kwiata 17.03.09, 21:45 gość portalu: xx napisał(a): > Dobzre by bylo gdybysmy sie mniej zajmowali historia, a wiecej terazniejszoscia > i przyszloscia. Z Niemcami mamy tyle wspolnych interesow i wiele sie mozemy od > nich nauczyc. W sumie to i tak najblizszy nam narod sposrod wszystkich narodow > europy zachodniej - mam na mysli nie geografie, a sposob myslenia Słusznie. Historię należy pamiętać,a nie rozpamiętywać. Zacznijmy myśleć o czasie teraźniejszym i przyszłym.O tym aby podołać wyzwaniom jakie przed nami stawia globalizacja. Świat jest na tyle skomplikowany,że mamy huk roboty aby stworzyć społeczność globalną,unikając konfliktów i wojen. Rozpamiętywanie na pewno nam nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.icis.pcz.pl 17.03.09, 19:46 Ja widze ze Niemcy bywaja zbyt jednostronni w swojej pamieci. Ale nasza pamiec tez jest wybiorcza. W naszej pamieci wobec naszych krzywd wojennych nie zostalo juz miejsca na to, ze po wojnie Polacy tez potrafili zadawac cierpienia innym. I nie mam tutaj na mysli "wypedzenia" czyli przesiedlenia. To bylo nieuniknione. Istnialy jednak, chociaz na nieporownywalnie mniejsza skale, takze obozy w ktorych cierpieli i umierali Niemcy, a nie byly to obozy sowieckie, rosyjskie, tylko polskie. Chociazby ten w Lambinowicach pod Opolem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.st.vc.shawcable.net 18.03.09, 00:58 Gość portalu: xx napisał(a): > Ja widze ze Niemcy bywaja zbyt jednostronni w swojej pamieci. > xx-ie. Nie wszyscy i nie w kazdym przypadku. Wprawdzie oni w jakims sensie w tej spoznionej akcji propagandowej maja latwiej, bo bez wnikania w historyczne uwarunkowania wywalaja swoje autentyczne, bac wyimaginowane zale pod adresem Polski i Polakow. Rosjan chyba dalej sie boja. Moze to wynika z ..genow. > Ale nasza pamiec tez jest wybiorcza. W naszej pamieci wobec naszych krzywd wojennych nie zostalo juz miejsca na to, ze po wojnie Polacy tez potrafili zadawac cierpienia innym. > xx-ie czym innym jest zrozumiala [choc w/g dzisiejszych miar niehumanitarna] chec chec odplaty za doznane od Niemcow przez spoleczenstwo krzywdy, ktore "wyrownywali" sobie wtedy kiedy nadarzyla sie taka mozliwosc, a czyms innym jest dzisiejsza zonglerka historia i zacieranie sladow i przyczyn. A takze wrzucanie wszystkiego do jednego wora. Wystarczy poczytac dostepne zrodla, zeby wiedziec, ze przez pierwsze lata to byla ziemia niczyja. Pod wojskowa kuratela sovietArmi i nibyadministracji komunistycznych namiestnikow, ktorych wplyw na mordy, grabieze pospolitych bandytow i zdemoralizowanego wojska z LWP i sovietow byl zaden. Opublikowano kiedys raporty Gomulki, ktory byl wtedy ministrem ktoremu "podlegaly" te tereny. Nawet on dostawal bezsilnej wscieklosci na to co sie tam wyprawialo. I teraz do kogo pretensje. Przesiedlenia nastepowaly z wyrokow paktow zawartych ponad glowami polskiej[?] administracji, ta zas administracja miala niewielki, badz zaden wplyw na wszystko co sie tam dzialo, bo ruska armia i LWP tez podlegle rozkazom Rokosowskiego i NKWD. Legalny rzad byl w Londynie, a nieudana proba jakiejs legalizacji w postaci Mikolajczyka skonczyla sie wiadomo czym. Tak, ze ta odpowiedzialnosc Polakow jest dosyc problematyczna. Poza tym elementem dzialajacym z poczucia zemsty i zwyczajnie bandyckim. Wszak jeszcze w polowie lat 50 Wroclaw byl w sporej czesci terroryzowany przez bandy dzialajace nie przeciw wladzy, a z checi rabunku. > > Istnialy jednak, chociaz na nieporownywalnie mniejsza skale, takze obozy w ktorych cierpieli i umierali Niemcy, a nie byly to obozy sowieckie, rosyjskie, tylko polskie. Chociazby ten w Lambinowicach pod Opolem. To jest wlasnie ten przyklad o ktorym pisalem powyzej. Oboz byl czyj? Kto i na czyje polecenie go zorganizowal i nadzorowal. W Lambinowicach i Swietochlowicach byli Niemcy i Slazacy, mieszancy obu nacji itp. Nadzorcami byli tacy jak Morel wykonujacy gorliwie rozkazy plynace via Bierut/Berman z Moskwy. Warto moze przypomniec, ze w tym samym czasie przeciw komunistycznej wladzy przyniesionej na bolszewickich bagnetach trwala walka. Tak, ze uzywanie slow Polska, Polacy bez dokladniejszego okreslenia o kogo i w jakim przypadku chodzi jest "lekkim" naduzyciem. Nie znaczy to, ze powinnismy isc w calkowite zaparte, bo w koncu ani Ty, Mateusz, czy ktokolwiek inny z nas wspoczesnie zyjacy nie powinien brac na siebie odpowiedzialnosci za zbydlenconego typa mordujacego, rabujacego i gwalcacego tylko dlatego, ze nadarzyla mu sie okazja a w metryce mial napisane narodowosc polska i takie obywatelstwo. Z tym, ze zezwierzecenie [ to zle slowo, ale funkcjonuje w takich przypadkach] nie ma narodowosci i obywatelstwa. Jest powszechne i pojawia sie wszedzie tam, gdzie natrafia na przyzwolenie, albo pustke i niemoc. Dlatego to Centrum wypedzonych mialoby sens we Wroclawiu albo Zgorzelcu i nie jako centrum "niemieckie" a europejskie centrum obejmujace wszystkie takie wydarzenia po II WS. Lacznie z aktualnymi na Balkanach. I dotyczace autentycznych wysiedlonych, a nie takie sieroty po Hitlerze jak Steinbach i jej podobni. Z wiarygodnym wstepem i dokladny okresleniem kto kogo i kiedy zmuszal do opuszczenia domu ojcow. I jeszcze jedna uwaga. Tego zamieszania nie wywolali Polacy. A cala dyskusja jest potrzebna, bo zyjac tu i teraz nie powinno sie zapominac o tych, ktorzy zyli wtedy i tam. Cmentarze nie powinny sluzyc jedynie jako bezrefleksyjnego skladania kwiatkow na 1 Listopada. Mateusz ma ladna chinska sentencje na swoich postach. Chinczycy zas trwaja w swej historii i nawet czasy Mao nie zabily tego w nich. teraz rosna w potege bazujac wlasnie na tysiacach lat wlasnej historii. Tez skomplikowanej i kretej. A Wasza uwaga, ze powinnismy zyc terazniejszoscia i dla przyszlosci nie jest wcale sprzeczna z tym co napisalem powyzej. O tych zdarzeniach z przeszlosci powinno sie mowic, dyskutowac, przedstawiac fakty i wnioski z nich plynace. Ale to powinno wyplywac z WIEDZY, a nie z domyslow i wyobrazen, albo manipulacji na biezacy uzytek polityczny tak jak to miewalo iejsce za PiSowskiej tzw polityki historycznej, czy spaczonych wynurzen angruszowej Niedzieli produkowanych pod moherowa publiczke i dla wywolania zamieszania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tanana Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 15:51 Angrusz, czy Ty czytujesz cokolwiek innego poza "Niedzielą"? Aż niedobrze się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 16:02 Do Tanana : czytuję . Twoje posty . I też mi się niedobrze robi . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.st.vc.shawcable.net 18.03.09, 01:36 Gość portalu: Tanana napisał(a): > Angrusz, czy Ty czytujesz cokolwiek innego poza "Niedzielą"? Juz wiesz, ze nie i dlatego ktos powinien mu przypominac grzechy mlodowsci. jasiowi> Nikt nie zrobil angruszowi krzywdy na zyciorysie. To on sam sobie i bez udzialu innych. Ale nie traktuj go jak jakiegos specjalnego dziwolaga z gierkowskiej epoki. 3 mln takich bylo z kawalkiem. Dziadek Drivera swiadkiem:))) A do Almaturu, Juventuru itp bez legitymacji i organizacyjnego zaufania nie przyjmowano, bo wladza musiala miec koryto pod kontrola. Bosowie mlodziezowki byli czlonkami KC...reszta jest prosta i nie wymaga wyjasnien. Oni poprostu mieli .latwiejszy dostep do tego do czego nie mieli inni. Podobnie bylo z wyjazdami na kontrakty itp. Zawsze byl przy tym jakis ..."pilot" co pisal sprawozdania na drukach. Jedyny problem to w tym, ze on teraz wojujacy NARODOWY katolik robiacy nam pseudohistoryczne wrzutki z Niedzieli i wybrzydzajacy na "liberalow" i opowiadajacy banialuki nieplanowanych cizach Niemek z kalmuckimi gwalcicielami tuz po wojnie. W jego rozumieniu byly lekkomyslne, bo przed wejsciem bolszewika nie zaopatrzyly sie w kamizelki kuloodporne i wiaderka ze srodkami antykoncepcyjnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 09:00 No właśnie , jeden z przemówców solennie twierdził i potępiał manipulacje historyczne i zakłamania itp ale wątek dalej sam to robi . No cóż, kto żył wtedy - za Gierka i coś robił , niech sam oceni te słowa : "A do Almaturu, Juventuru itp bez legitymacji i organizacyjnego zaufania nie przyjmowano, bo wladza musiala miec koryto pod kontrola " Owszem władza za komuny chciała mieć wiele rzeczy pod kontrolą ale do Almatury na kurs pilotów wycieczek zagranicznych mógł każdy się zgłosić . A wyjechać na Węgry , do NRD także , tam nie było chętnych , nawet dla pilota nie był to żaden cymes a nawet trzeba było szukać chętnych by uzupełnić skład . Jeden z przedmówców twierdzi , że było inaczej - podkreślam za późnego Gierka . To już sami forumowicze musicie sami ocenić . Ocenić potem i wiarygodność innych wpisów tego forumowicza . Bo nie można łżeć jak bura suka a potem uchodzić za mędrca i autorytet . A właśnie i w tym i innych watkach aż się roi od tego . Ja gdy raz natknę się na taką ordynarną manipulację - nie własny osąd , zdanie na jakiś temat - to już pozostaję nieufny do tej osoby . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.st.vc.shawcable.net 18.03.09, 10:00 angruszu! Nie marudz. I tak niczego nie wygumujesz z zyciorysu. Ja juz powiedzialem co bylo w tym temacie do powiedzenia. Jak znowu cos palniesz, to ci zyciorys przypomne i to wszystko w tym watku na ten temat. A poniewaz dosc dlugo pracowalem z kims dosc blisko przytulonym do jednej z tych firm, to wiadomosci "od kuchni" w nich nie dalo sie uniknac. Masz wiec znowu pecha:)))) Poczekaj jeszcze pare lat az sie dorobie sklerozy i wtedy bedziesz mial ..spokoj:) Pa! I trzym sie cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: Niedziela " doktryna wypędzenia ..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 18:09 " Pamięć o niesprawiedliwości wypędzeń wkroczy do wspólnej pamięci społeczeństwa. Nie zostanie to zapomniane - powiedziała kanclerz " To nawet już i szefowi niemieckiego rządku odbija . T co było sprawiedliwie po wojnie ? Zostawić Niemców nietkniętych , po tym co zrobilili ??? Odpowiedz Link Zgłoś
smaticku_napaticku .. 15.03.09, 18:31 Stąpasz po bardzo grząskim gruncie. Angrusz jesteś jak Urban pomieszany z Gobelsem,ale i mam coś z Gomułki. Próbujesz nakręcać dyskusję a nie masz zielonego pojęcia o Niemczech:D Wsadzasz wszystkich do tego samego worka,to tak jakbyś wsadzal swoj palec zamiast do oka tylko do swojego brudnego tyłka. Chocbys sie starał, to i tak jak gdy go wyjmiesz,bedzie brzydko pachniec. Jesteś zgrzybiałem moherem,a fe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver Re: .. IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.09, 20:01 Mysle,ze Angrusz jest to kolega wychowany na komunistycznej propagandzie-dowod,ze kiedys juz zachwalal prorosyjskiego Dmowskiego,ktory nie chcial widziec Polski w rzymskiej Europie tylko w zacofanej strefie wplywow rosyjskich. Mysle,ze Angrusz mysli zasciankowo i jest prowincjonalny.Nie nowoczesny i europejski. Powtarzam jednak z przyjemnoscia,ze sensem forum jest prawo do roznych pogladow.Nie zgadzam sie z Angruszem ale oczywiscie respektuje jego archaiczne, takze moim zdaniem prorosyjskie i czesto kryptoprojaruzelowate poglady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: .. IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.09, 10:13 No dobrze ,już spokój.Wszyscy dobrze piszecie i lubię Was czytać.Uważam,że dobrą stroną tych dyskusji jest właśnie ta ciągła różnica zdań.Pozdrawiam i proszę o mniej złośliwości między Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Sprawiedliwość Angrusza! IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.09, 11:16 W każdej parafii dzielono pomarańczowym serem, ciuchami, mlekiem, mąką, cukrem i wszelkimi innymi rzeczami. Nie będę się dziś rozwodził nad tematem kto i jak dzielił. Wiadomo. Ważne skąd pochodziły te rzeczy. W znacznej części nadawcą tysięcy ciężarówek byli Niemcy. Wspólnie ewangelickie diakonie i katolicki caritas wysłał w tym czasie największą pomoc do Polski. Inni też wysyłali, wysyłali Francuzi, Amerykanie, ale dziś wszyscy przyznają, że pomoc niemiecka w tym okresie była największa i nieporównywalna z innymi. Bóg chciał ocalić Sodomę i Gomorę, gdyby znalazło się kilku sprawiedliwych w tych miastach. W klasie Angrusza nie było widocznie ani jednego sprawiedliwego, skoro solidarnie musiała zapłacić za głupi wybrk jednostki cała klasa. Może ty Angrusz po prostu nie nadajesz się na pedagoga, a jeśli nie, to przyznaj, że twoja sprawiedliwość niewiele ma wspólnego z boską. Zobacz, mamy post. Za nasze grzechy Chrystus (dobrowolnie!) umarł na krzyżu. Czy grzechy jednego z uczniów twojej klasy musiała odpowiadać cała klasa? A znasz wyraz miłosierdzie? Czyżby było tylko boże, angruszowskiego miłosierdzia nie da się znaleźć? Mała uwaga do xx-a. W zdaniu: "Przy czym polityke Hitlera Niemcy popierali praktycznie bez zastrzezen. Dopiero przelana krew ich otrzezwila. " jest samo kłamstwo. Owszem, całe państwo poddawało się terrorowi hitlerowskiemu, ale tak twierdząc mógłbyś również twierdzić, że stan wojenny popierało cale społeczeństwo Polskie. No bo jeśli tylko kilku księży, czy działaczy zamordowano, to znaczy, że reszta stan wojenny popierała? A widzisz. Nie znasz historii, stąd opierasz się na stereotypach. Podobnie, jak o polskich obozach koncentracyjnych dla Niemców (ktoś pisał o Łambinowicach) dziś się nie mówi. Może poczytasz www.cmjw.pl/www/index.php?id=mpn - ja przytoczę tylko jeden fragmencik: "Ostatni z obozów został utworzony po II wojnie światowej przez Polaków. Istniał w latach 1945–1946. Izolowano w nim głównie cywilną ludność niemiecką przeznaczoną do przesiedlenia w głąb Niemiec. Liczbę osób, które przebywały w obozie, określa się na ok. 5 tys." Tak właśnie wyglądały wysiedlenia! Cytat jest ze strony polskiej, nie niemieckiej! Jeszcze kilka linków i cytatów z nich. pl.wikipedia.org/wiki/Dachau_(KL) "Więźniami byli z początku członkowie antynazistowskiej niemieckiej opozycji, głównie komuniści, socjaliści i chadecy." Chyba dużo ich było, skoro w 1933 trzeba było obóz dla nich budować. pl.wikipedia.org/wiki/Oranienburg_(KL) "Po przejęciu pełni władzy przez nazistów stał się głównym miejscem przetrzymywania opozycji anty-nazistowskiej z Berlina, stolicy III Rzeszy. Liczba więźniów wzrastała szybko i latem 1933 roku już 170 strażników pilnowało ok. 1500 osób." pl.wikipedia.org/wiki/Buchenwald "Obóz został założony w 1937 roku. Przyjął z początku część więźniów z KL Sachsenhausen oraz więźniów z zamykanych właśnie obozów KL Sachsenburg i KL Lichtenburg. Z początku znaleźli się w nim głównie członkowie niemieckiego ruchu oporu" Znałeś taką historię Niemiec? Jeśli nie, to nie wypisuj historycznie nieuzasadnionych kłamstw. Hitleryzm w Niemczech i komunizm w Polsce mają wiele wspólnego. Może zbrodni komunistycznych było mniej (choć w latach pięćdziesiątych wielu Polaków zniknęło), ale były. Podobnie, jak wówczas Polacy, ze strachu siedzieli cicho, albo udając aplauz na wiecach bronili się przed reperkusjami. Stalinizm w Polsce i Hitleryzm w Niemczech mają wiele wspólnego. Szczególnie, jeśli chodzi o prawdziwy odbiór tych idei przez społeczeństwo. Wcale nie było takie, jak to mówi oficjalna propaganda. Nikt nie rodzi się zwyrodnialcem i zbrodniarzem i wiele jednostek w tych społeczeństwach zbrodnie zauważało, wcale ich nie popierając. Poczytaj xx o Kręgu z Krzyżowej! W wątku znajdziesz link. Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Sprawiedliwość .... 19.03.09, 02:16 Gość portalu: jasiu... napisał(a): > W każdej parafii dzielono pomarańczowym serem, ciuchami, mlekiem, mąką, cukrem i wszelkimi innymi rzeczami. Jasiu! Nie mieszaj, bo nie ma to wiele wspolnego z tematem przesiedlen. Inny czas inne sytuacje i inny interes Niemiec i Niemcow. Inny czas i inne sprawy. Tego jedna miara bez cienkiej propagandy mierzyc nie powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: Sprawiedliwość Angrusza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 06:56 Jasiu pisze : " twoja sprawiedliwość niewiele ma wspólnego z boską." Tak z pewnością . Ale jak popracujesz w szkole - taka mieszanka kiepskiego technikum i zawodówki , albo gimnazjum - specjalnie " dobrana " klasa to zmienisz zdanie i na temat sprawiedliwości i miłosierdzia a zaczniesz twierdzić - trzeba przywrócić elementarną dyscyplinę . Jak ? Nie wiem ,byle skutecznie . Bo... Bo bezkarność rozzuchwala . A co do wątku : Niemcy ponieśli sprawiedliwą karę chociaż i tak wiele krzywd nie zostało wynagrodzonych , mimo odszkodowań itp . I pani Merkel niech nie mówi o " niesprawiedliwości wysiedleń " bo to nieuczciwe . > A to , że przy okazji porządkowania spraw wojennych zdarzały się inne patologiczne zachowania , pomyłki , przegięcia to fakt . Na studiach miałem kolegę , którego dziadek był powstańcem śląskim ( szkoła jego imienia ) a ojciec służył w Wehrmachcie . I ten ojciec wrócił z Rosji 40 kg wagi przy solidnym wzroście . Tak też bywało . Wiem o tym . Ale jednak w swojej masie Niemcy , jako całość - musieli ponieść karę . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Sprawiedliwość Angrusza! IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.09, 09:54 Napisałeś: "Ale jednak w swojej masie Niemcy, jako całość - musieli ponieść karę." I ponieśli! Nie wiem, czy musieli, bo ja jestem wrogiem odpowiedzialności zbiorowej. Należy wszystko zrobić, żeby ponieśli odpowiedzialność sprawcy, ale nie przypadkowe osoby, które akurat związane narodowością, przynależnością do określonego środowiska, czy grupy (klasa) znalazły się w kręgu, z którego pochodzą bandyci. Wszak Pan Bóg, niszcząc Sodomę oszczędził rodzinę Lota. Skąd więc biorą się opinie o odpowiedzialności zbiorowej. Wracając do pomocy w stanie wojennym - Niemcy nie musieli się w to tak angażować. Ale chcieli nam pomóc. Czyżby byli do szpiku kości źli? Uważam, że takie rozgrzebywanie ran, połączone z uogólnianiem jest bardzo szkodliwe dla Polski. Nie chodzi o to, by zapomnieć, ale by sprawiedliwa ocena ukazała wszystkie strony, wszystkie aspekty problemu. Nie można wszystkich Austriaków, czy mieszkańców Amstetten określać jako gwałcicieli córek. Fritzl był tylko jeden. "Niedziela" robi wielką krzywdę Polsce, że nie idzie wskazaniem słów, które kiedyś episkopat sformułował pod kierownictwem Wielkiego Prymasa Wyszyńskiego. "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie"! Wiemy, jakie były nasze krzywdy, ale przyznajemy się do własnych nadużyć (choćby Łambinowice). Skoro 40 lat temu w taki sposób określił tamte sprawy kościół, to po co teraz ten nowy rewizjonizm? Bo z politycznego punktu widzenia, taka postawa kilku oszołomom zaczęła się opłacać? A że nie jest to zgodne z tym, co już kiedyś kościół przyjął, a kogo to obchodzi. Pytanie tylko, czyj tren kościół "Niedzielny", kogo ma on reprezentować, skoro kwestionuje zamknięcie sprawy listem episkopatu. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje - to stara prawda. Czemu nie powinniśmy z wielkim sąsiadem dążyć do zgody? Czemu za każdą granicą musimy mieć wrogów, nawet na przekór, tworząc ich sobie w naszej wyobraźni? Wroga Rosja na północy, Ukraina, pamiętająca Chmielnickiego, Czesi, którym można przypomnieć Zaolzie, Białoruś, Litwa... Wszędzie możemy znajdować sobie wrogów, tylko w czyim to jest interesie? Dawniej prawdziwi mężczyźni mówili: "Dajmy se raz po gębach i chodźmy się napić na zgodę". Czy nie najwyższy czas, by szukać zgody? Wszędzie i z każdym szukać zgody? Jeśli tak, to po co podgrzewanie wystygłych i nieaktualnych problemów? Po co takie artykuły w Niedzieli? czy to jest artykuł w duchu katolickim, czy nacjonalistycznym i czy katolickim, czy nacjonalistycznym pismem jest Niedziela? Wyobraź sobie kolejny konflikt z Niemcami. O co miałby on powstać? Wszak to Polacy z utęsknieniem czekają na decyzję Arbeitsagentur, będzie ten Arbeitserlaubnis, czy nie? Znasz kogoś, kto się, jak za czasów okupacji obawia wywózki do pracy, do Niemiec? Przecież Niemcy sami budują w Polsce fabryki. Nie tylko Opla w Gliwicach, czy np. Volkswagena w Poznaniu. Może najwyższy czas zacząć mocno pracować nad absolutną zgodą pomiędzy naszymi narodami? Czy Niedziela nie powinna pomóc? Niemcy fantastycznie dogadują się z Rosją (choćby rurociąg przez Bałtyk). Czemu właśnie z Rosją mogą, a z Polską nie? Wszak Piłsudski wskazywał niejednokrotnie, że na sąsiedztwo Niemiec jesteśmy skazani i należy robić wszystko, by z tą potęgą żyć w zgodzie. Czemu znowu powtarza się błędy Dmowskiego, Becka i innych polskich separatystów? Komu na rękę jest izolacja Polski? Czemu to ma służyć? Lepiej będzie? Wątpię! Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 jasiowi 19.03.09, 21:05 Niemcy fantastycznie dogadują się z Rosją (choćby rurociąg przez Bałtyk). Czemu właśnie z Rosją mogą, a z Polską nie? ---Bo jak sie fantastycznie dogadali Niemcy z Rosja to skutki tego odczuwamy do dzis i pare osob wysiedlono. Nie zauwazyles tego? >>Wszak Piłsudski wskazywał niejednokrotnie, że na sąsiedztwo Niemiec jesteśmy skazani i należy robić wszystko, by z tą potęgą żyć w zgodzie. W zwiazku z powyzszym wydal rozkaz zeby w razie antypolskich dzialan Niemcow w rathausie w Gdansku ORP Wicher otworzyl ogien. Dla umocnienia tej przyjazni. A co bylo potem, to chyba uczyli cie w szkole. Takze niemieckiej. I w tym roku kanclerz Merkel bedzie znow musiala brac udzial w przykrej dla Niemcow uroczystosci. I My? Jasiu! zdecyduj sie KTO ty jestes? Wyglada na to, zes jak Driver w rozkroku:)))) Zyc w zgodzie to dotyczy wspolczesnej Polski i wspolczesnych Niemiec. Ale jaka zgoda moze byc jesli Niemka, ktora znalazla sie w Polsce wraz z okupacyjna armia po to, zeby anektowac polskie terytorium i mordowac i eksterminowac jego mieszkancow ma dzis wyznaczac relacje miedzy oboma nacjami i dyktowac jakies warunki obu rzadom i spoleczenstwom? Tacy jak twoja rodaczka Steinbach powinni owczesne traktowanie wysiedlanej ludnosci cywilnej na wlasny garb przyjac. Tak jak wysiedlenia z kazdego kawalka owczesnej Polski. Osobiste dramaty niemieckich cywilow to wydarzenia wtorne i z innej polki niz demonstrowane przez Reich "milosierdzie" i humanitaryzm germanskiej cywilizacji w I-ej powie XX wieku. A to, ze kanclerz Rzeszy Hitler wsadzal do kacetow niemieckich katolikow, pedalow i komunistow tez nie jest rownoznaczne z tym, ze kazal zakladac i mordowac w nich obozy na terenie okupowanej Polski. >>>Czemu znowu powtarza się błędy Dmowskiego, Becka i innych polskich separatystów? Ty chyba chlejesz cos specjalnego, bo to juz sa totalne brednie. Lepiej odstaw te medykamenty zanim ci zupelnie zaszkodza. CHyba, ze chcesz nas sprowokowac do brzydkich postow pod twoim adresem. Juz kiedys podobny tobie Driver otrzymal lekcje w podobnym watku. Wiec lepiej nie prowokuj. Komu na rękę jest izolacja Polski? Czemu to ma służyć? Lepiej będzie? Wątpię! jak nie bedziesz glupot wypisywal, to ...bedzie lepiej. W taki sposob jak piszesz napewno nie przyspozysz sympatii ani Niemcom, ani niemieckim ofiarom przesiedlen. A tego juz ci sie nie uda zwekslowac na angrusza. Tymczasem pozdrow Drivera! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Pluto37 IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.09, 00:24 Masz duże braki, jeśli chodzi o historię Polski. To zrozumiałe, kilkadziesiąt lat przekłamywania zrobiło swoje. Dziś już mało kto zna przedwojenną prawdę. 25 lipca 1932 roku został zawarty w Moskwie układ o nieagresji pomiędzy Polską i ZSRR. 13 lutego 1934 Józef Beck wyjechał z wizytą do Moskwy, gdzie spotkał się z Mołotowem i Litwinowem. Ustalono, że pakt o nieagresji zostanie przedłużony na 10 lat. 19 lutego 1939 podpisano układ handlowy, pomiędzy Polską i ZSRR, wreszcie 10 maja tegoż roku (rok wybuchu wojny), przyjeżdża do Warszawy Potemkin. W rozmowie z nim, Beck oświadczył, że wszelkie informacje o rzekomym przymierzu polsko-niemieckim przeciwko ZSRR, są nieprawdziwe. W odpowiedzi Potemkin stwierdził, że w przypadku napaści na Polskę z zachodu, II Rzeczpospolita może liczyć na przychylną postawę Związku Radzieckiego. Układ Ribbentrop-Mołotow podpisano dopiero 23 sierpnia 1939. Do tego czasu w ZSRR bali się przymierza polsko-niemieckiego jak ognia. Pytanie - czy było możliwe zjednoczenie się z Hitlerem (tak jak to zrobili np. Włosi) i wspólne zaatakowanie ZSRR? Jak by wówczas wyglądać mogła historia? Kryzys gdański w 1932 zakończył się pokojowo. Wicher nie otworzył do nikogo ognia. Warto wspomnieć, że wówczas Gdańsk był miastem wolnym, ani nie polskim, ani nie niemieckim. Cały problem wziął się stąd, że senat gdański odmówił przedłużenia umowy polsko-gdańskiej na korzystanie z portu gdańskiego przez okręty RP. Senat był oczywiście zdominowany przez Niemców, ale przecież był legalnym i uznawanym w ówczesnej europie elementem władzy. To raczej Polsce się dostało od choćby Francuzów, że Wicher z eskadrą brytyjską nielegalnie wpłynął do Gdańska. To Polskę ówczesna Europa oskarżała o awanturnictwo. Tuż przed podpisaniem aktu o nieagresji z ZSRR podpisano taki akt z Niemcami. 3 lipca 1935 w Berlinie Hitler, rozmawiając z Beckiem bardzo nieprzychylnie wyrażał się o ZSRR, jednocześnie stwierdzając, że ugoda z Polską i Wielką Brytanią jest koniecznością dla Niemców. Fakt, w 1939 roku Niemcy zaczęły domagać się więcej. Za eksterytorialny korytarz (autostrada i linia kolejowa) do Prus, proponowano polską autostradę i linię kolejową na terytorium gdańskim. Zażądano przyłączenia Gdańska do Niemiec - to i tak nie było polskie, tylko "wolne" miasto, w zamian za co chciano dać gwarancje dalszej możliwości sprzedawania polskich produktów w Gdańsku. Proponowano też wspólne działania przeciwko ZSRR. Wielu historyków twierdzi, że fakt niedogadania się z Rządem Polskim był jedyną przyczyną paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego na tydzień przed wrześniową ofensywą na Polskę. Odrzucono np. przyłączenie Gdańska do Rzeszy, choć de facto była to decyzja jedynie o znaczeniu prestiżowym. Gdańsk i tak był w tym czasie niemiecki, a Polakom żyło się w nim źle. I tak to z grubsza wyglądały fakty. Pakt Ribbentrop-Mołotow przetrwał do 22 czerwca 1941. Niezbyt długo, bo przecież celem Hitlera było wykorzenienie komunizmu z Europy. Historia mogla potoczyć się inaczej, gdyby zaatakowano ZSRR razem ze sprzymierzoną armią Niemiecką. Z Niemcami sprzymierzali się Ukraińcy (Własow, Bandra, Szuchewycz), Włosi i kilka innych narodów. Czy mogli wśród nich być Polacy i jak wówczas potoczyłoby się koło historii? Kto wie? Steinbach nie jest moją rodaczką. To 63 letnia obecnie pani, która robi karierę, bo akurat znalazła miejsce dla siebie wśród tzw. wypędzonych. Sama nie ma żadnych praw, by za wypędzoną się uważać. Jest to typowa kariera polityczna, realizowana według klasycznej recepty: - znaleźć niezadowolonych - otumanić ich gadką, co można dla nich zrobić. - zorganizować w związek, który pozwoli na zrobienie kariery - samemu stanąć na czele takiej organizacji. Wszystkie organizacje są tworzone w ten sam sposób, by zapewnić ich liderom wygodne życie. Pani Steinbach nie jest wyjątkiem. Nie wiem, czy pozdrowię Drivera, dużo tutaj takich, co z jednej strony nigdy o obywatelstwo nie wystąpią, z drugiej, dzięki niemieckiej gospodarce stać ich na więcej, niż nędza w Polsce. Pracują na różnych stanowiskach, również na bardzo prestiżowych. Nie brakuje tu lekarzy, inżynierów, artystów z polskim dowodem osobistym. Są cenieni, bo wiele potrafią i odpowiednio wynagradzani. To takim ludziom nie na rękę jest, by za wszelką cenę ktoś pomiędzy dwa sąsiadujące ze sobą narody wlewał kolejne kubły żółci. Napisałeś: "CHyba, ze chcesz nas sprowokowac do brzydkich postow pod twoim adresem. Juz kiedys podobny tobie Driver otrzymal lekcje w podobnym watku. Wiec lepiej nie prowokuj." Czyżby to miało być twoje motto życiowe? Jeśli ktoś ma inne zdanie, to najlepiej obić mu mordę? opluć, zamiast uczciwej polemiki wyzwać, epitetami obrzucić? Powiem ci szczerze, takich "Polaków", siłą zamiast argumentem posługujących się w propagowaniu polskości, to chyba Polska nie potrzebuje. No ale jeśli argumentów nie ma? Bo nie może być argumentów uzasadniających wprowadzanie rozdziałów pomiędzy ludźmi, nie może być uzasadnienia dla traktowania jednych lepiej, drugich gorzej. Bo wreszcie, jeśli umierają ostatni z pokrzywdzonych, to postawmy wszystkim pomnik, ale nie wykorzystujmy faktów przeciwko sobie nawzajem. Kolejna wojna się komuś marzy, bo stare rachunki ktoś uznał za niewyrównane. Proszę bardzo, możecie się nawet strzelać. Niestety, beze mnie, mnie się chce żyć. Nie będę ginął, bo ktoś znów szuka sobie za wszelką cenę inspiracji do postrzelania. Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Pluto37 20.03.09, 02:00 Gość portalu: jasiu... napisał(a): > Masz duże braki, jeśli chodzi o historię Polski. To zrozumiałe, kilkadziesiąt lat przekłamywania zrobiło swoje. Dziś już mało kto zna przedwojenną prawdę. > Faktycznie. Okazuje sie najlepiej wykladaja ja dzis w ..NIEMCZECH. Niektorzy studiuja ja na Wikipedia Universitat, i tez im to dobrze robi. Tylko moze zdecyduj sie czys ty Jasiek, czy Johan tak na poczatek, zebym wiedzial z kim mam do czynienia. Wtedy bedzie lepiej opowiadac obrazki. Bo jak na Polaka to patentowane idiotyzmy wypisujesz, jak na Szkopa to siejesz wredna propagande i to w nienajlepszym gatunku. > > Pytanie - czy było możliwe zjednoczenie się z Hitlerem (tak jak to zrobili np. Włosi) i wspólne zaatakowanie ZSRR? Jak by wówczas wyglądać mogła historia? > Opowiedz mi, bo sam ciekaw jestem. Tez mordowalibysmy masowo Zydow, Cyganow, pedalow i reszte? tez rozstrzeliwalibysmy ich na ulicach i gdzie popadlo? tez robilibysmy "naukowe eksperymenty medyczne" na dziciach, kobietach roznych nacji ? Mordowalibysmy w Rosji, Ukrainie, Jugoslawi, bombardowalibysmy Londyn i inne miasta? > Kryzys gdański w 1932 zakończył się pokojowo. Wicher nie otworzył do nikogo ognia. Warto wspomnieć, że wówczas Gdańsk był miastem wolnym, ani nie polskim, ani nie niemieckim. Kpisz czy o droge pytasz? Cały problem wziął się stąd, że senat gdański odmówił przedłużenia umowy polsko-gdańskiej na korzystanie z portu gdańskiego przez > okręty RP. - to dlatego, ze "byl wolny":))))))) Senat był oczywiście zdominowany przez Niemców, ale przecież był > legalnym i uznawanym w ówczesnej europie elementem władzy. Zdominowany? Znasz jakichs innych "senatorow"? Paru Chinczykow tez tam bylo? > Tuż przed podpisaniem aktu o nieagresji z ZSRR podpisano taki akt z Niemcami. > I..? > 3 lipca 1935 w Berlinie Hitler, rozmawiając z Beckiem bardzo nieprzychylnie ???? Fakt, w 1939 roku Niemcy zaczęły > domagać się więcej. Za eksterytorialny korytarz (autostrada i linia kolejowa) do Prus, proponowano polską autostradę i linię kolejową na terytorium gdańskim. Zażądano przyłączenia Gdańska do Niemiec - to i tak nie było polskie, tylko > "wolne" miasto, w zamian za co chciano dać gwarancje dalszej możliwości sprzedawania polskich produktów w Gdańsku. Proponowano też wspólne działania przeciwko ZSRR. > No i popatrz Johan! Tyle dobroci! I te wstretne polskie separatysty takie niemieckie wspanialomyslnosci odrzucily. Faktycznie musialy byc niemadre. > Wielu historyków ???? Ilu to tych wielu? twierdzi, że fakt niedogadania się z Rządem Polskim był jedyną przyczyną paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego na tydzień przed wrześniową ofensywą na Polskę. -Ofensywa? Ladnie to nazywasz Johan. Polak Jan/ek/siu napisalby o zdradzieckiej napasci, mordach na ludnosci cywilnej od pierwszych dni czego mogli doswiadczyc czestochowianie poczawszy od 1IX39. A co mozesz obejrzec na fotach Robsona. Albo jak chcesz to ci opowiem. Opowiadam o takich sprawach czasami Niemcom. Nawet foty pokazuje...tobie tez moge. A gdybysmy przypadkiem sie spotkali w cz- wie to nawet moge ci pokazac miejsca i skutki po tej "ofensywie". W zadnej niemieckiej wikipedii tego nie przeczytasz. gwarantuje ci to. Historia mogla potoczyć się inaczej, gdyby zaatakowano ZSRR > razem ze sprzymierzoną armią Niemiecką. Z Niemcami sprzymierzali się Ukraińcy > (Własow, Bandra, Szuchewycz), Włosi i kilka innych narodów. Czy mogli wśród nich być Polacy i jak wówczas potoczyłoby się koło historii? Kto wie? ????? To ci podpowiem. Tacy wisieliby obok wodzow III Reichu w NORYMBERDZE. Paru takich obwieszono po wojnie, troche zastrzelono po wyrokach ... Zdecydowanie za malo. Jak na moj gust. > > Steinbach nie jest moją rodaczką. Nie? No popatrz! A takiescie podobni. > Nie wiem, czy pozdrowię Drivera, dużo tutaj takich, - Tutaj, to narazie jest was dwoch. A tam, to moze zbiorowo na jakim oktoberfescie. I ja ci wierze, ze jest was wiecej. Ideowcow... Przypomnij mi jak sie to zjawisko nazywalo kilkadziesiat lat temu, bo chyba zapomnialem.... To takim > ludziom nie na rękę jest, by za wszelką cenę ktoś pomiędzy dwa sąsiadujące ze sobą narody wlewał kolejne kubły żółci. > Johan! To musisz byc dzielny tambylec i zrobic cos z ta Steinbach, bo robi brzydko w wasze germanskie papiery. > Czyżby to miało być twoje motto życiowe? Jeśli ktoś ma inne zdanie, to najlepiej obić mu mordę? opluć, zamiast uczciwej polemiki wyzwać, epitetami obrzucić? Johan. Po tym co piszesz raczej o uczciwosci nie powinienes mowic. Czemu mam ci dac w morde i opluc? Przeciez nie jestes pierwszym przefarbowanym Szkopem fantazjujacym na tym forum. Gdyby trzeba bylo kazdemu z was dawac po mordzie to na ortopede czlowiek by nie wyrobil. > Powiem ci szczerze, takich "Polaków", siłą zamiast argumentem posługujących się w propagowaniu polskości, to chyba Polska nie potrzebuje. - Sadzisz, ze Polska lepiej skorzysta na na przefarbowanych na Szkopow bylych niedouczonych i wypisujacych z Niemiec historyczne brednie Polakow? Nie rob sobie zartow Johan. No ale jeśli > argumentów nie ma? > Jakie moga byc argumenty w wymianie zdan z toba? Przeciez nie wysle cie do szkoly, zebys sie czegos nauczyl. Nie naucze cie myslec i nie naucze cie, ze fantazja jest dobra przy opowiadaniu bajek dzieciom na dobranoc. Proszę > bardzo, możecie się nawet strzelać. Niestety, beze mnie, mnie się chce żyć. Nie będę ginął, bo ktoś znów szuka sobie za wszelką cenę inspiracji do postrzelania. - Nie pij byle czego i patrz co wachsz, bo wyraznie ci szkodzi. Wprawdzie "arbeit macht frei" jak pisali twoi rodacy, ale widac, ze nadmiar wrazen roboczych po szychcie szkodza na na zdrowiu. Sadze, ze na trzezwo byc tego wszystkiego nie napisal, albo po lekarstwach. trzymaj sie zdrowo. I rzuc uzywki. I ..pozdrow Drivera:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Pluto37 IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.09, 09:35 No teraz wszystko jasne. Może i moją książką do historii jest też wikipedia, za to ty opierasz się na podręczniku dla klasy trzeciej dla szkół zawodowych, wydanym w 1975 roku. Twoim osiągnięciem życiowym jest chyba wyprawa do Kusiąt, podczas której stwierdziłeś, że wszędzie żyją podobni tobie ludzie, więc dalsze poszukiwania nie mają sensu. Nie znasz podstawowych faktów historycznych. Nie znasz prawa międzynarodowego. Nie znasz najnowszych opracowań na tematy wojny i stosunków polsko-niemieckich. Te opracowania powstały między innymi na Uniwersytecie Warszawskim. Zamiast obejrzeć, a choćby kilka programów na TVP Historia ty swoją wiedzę o Polsce bierzesz z Telewizji Trwam. Faktycznie, jak się ciebie czyta widać inspirację toruńską telewizją. Te same przekłamania historyczne, ten sam brak zrozumienia ówczesnych stosunków międzynarodowych, ten sam wybiórczy sposób traktowania faktów. Nie ważne, że incydent z 1932 roku (wpłynięcie Wichra) potępiła cała ówczesna Europa, twierdząc, że Polska łamie umowy, które podpisała, że szuka konfrontacji. Taki właśnie był przed wojną sposób pojmowania Polski przez Szwajcarię, Francję i kilka innych krajów. Awanturnicy, nie potrafiący dogadać się z sąsiadem. Tak o nas mówiono, zastanawiając się po co dali nam w Traktacie Wersalskim ą niepodległość. Wiedziałeś o tym? Nie wiedziałeś, bo pod twój moherowy berecik takie argumenty nie trafiają. Bo Ojciec Dyrektor nie korzysta z opracowań Uniwersytetu Warszawskiego. Ma swoje! Podejrzewasz mnie, że to ja coś biorę na podstawie swoich doświadczeń? Właśnie przechyliłeś kieliszek absolwenta za zdrowie forumowiczów? W ten sposób leczysz swoje kompleksy? Na szczęście ludzie podobni tobie pozostają we własnych grajdołkach i nie przynoszą Polsce wstydu swoimi poglądami. Ściągają tylko na Polskę nieszczęścia. A tak. W sytuacjach beznadziejnych, by wykazać swoją władzę starają się rozkrzewić w ludziach nienawiść. Obojętnie jaką nienawiść, przecież opanowanymi nienawiścią łatwiej sterować, łatwiej zmusić ich, by pozbawili się życie w imię... No właśnie, czemu w II wojnie światowej jakoś bez echa przeszedł anszlus Austrii, praktycznie bez ofiar odbyło się zajęcie Czechosłowacji. Polska też musiała ręce po Zaolzie wyciągać. Rzeczywiście, wyszło to nam na zdrowie i opinia międzynarodowa znów uznała nas za agresora. O tym też twoja ulubiona telewizja nie mówi! Twój pseudopatriotyzm nie pozwala ci dostrzec, że Polska żadnym wyjątkowym krajem nie jest. Że musiała (właśnie musiała) rozwijać się w określonych uwarunkowaniach, musiała przyjmować określony porządek świata. Mieliśmy może jakikolwiek wpływ na Wersal, czy później Jałtę? Oczywiście nie! Co wielcy chcieli, na to nam pozwolili. Nie podejrzewam cię o znajomość języka niemieckiego na poziomie umożliwiającym zrozumienie tekstów, które się nad Renem pisze na temat Polski. Nie podejrzewam cię, byś np. zrozumiał wywiad z Łukaszem Podolskim (cała strona w Bildzie), który otwarcie przyznaje się do Polskich korzeni i o Polsce wyraża się bardzo serdecznie. Nie wiesz, że w czasie mistrzostw w piłce nożnej pod wielkie telebimy przychodziły tłumy młodych ludzi, ubranych w strojach w kolorach narodowych, z flagami i nikt nikogo nie zaczepiał! Do pomyślenia w kraju, w którym na boiska czarnoskórym zawodnikom, z trybun rzuca się banany? Twoje wyobrażenie o czasach wojny kształtował film o czterech pancernych. Żebyś chociaż obejrzał go na TVP Historia z komentarzami historyków, może inaczej wyglądałyby twoje wpisy. Teraz nadają tam Klosa. Też są historyczne komentarze. Uważam, że przy twojej znajomości historii dużo zyskasz, jeśli profesorów, komentujących film posłuchasz! No chyba, że ty Pluto37 jesteś po prostu hieną polityczną. Właśnie upatrzyłeś sobie ofiarę, na której będziesz chciał wykazać swoją wyższość w znajomości historii. Szkoda, że żadnych faktów nie znasz, że jedyne, na co cię stać, to "?????". Ale to popularna postawa oszołomów, którzy kochają jątrzyć, kochają wynajdować wrogów, kochają nienawidzić i nienawiść zaszczepiać. Na szczęście mnie daleko do takiej postawy. Nie dla tego, że nie czuję się Polakiem. To ty krzywdzisz Polskę i nawet nie widzisz tego. To ty, z łbem napakowanym poprzez "rozmowy niedokończone" starasz się zasiać znów pomiędzy Niemców i Polaków historyczną nienawiść. Wszak ponoć "jak świat światem Niemiec nie będzie Polakowi bratem". Właśnie przez takich ludzi, jak ty nie będzie. Czy Bóg życzy sobie od nas nienawiści dla drugiego człowieka? Nie, to czemu twoja sterowana z Torunia mentalność nie pozwala ci tego zrozumieć. Zamiast wypisywać frazesy dokształć się. Jest dużo większy dostęp do wiedzy, coraz więcej rzeczy się publikuje. Nie ośmieszaj się tylko staraj się poznać prawdziwe, obiektywne fakty. No chyba, że prawdę to ty masz gdzieś bo najważniejsze, żeby sprawiedliwość była po twojej stronie. Jeśli tak, trudno. Wypisuj swoje bzdury i niedomówienia. Skoro tak ci łatwiej. Ludzie i tak nie będą chcieli dawać się zabić za ideę. Cóż z tego, że idea zwycięży, jeśli traci się przy tym rzecz bezcenną i niepowtarzalną - życie. I tylko Polakom jakoś trudno ten fakt zrozumieć. Wciąż by to życie za ojczyznę oddawali, a tym czasem Polska potrzebuje od nich, by żyli. By swoim życiem, a nie śmiercią pomagali jej się rozwijać. By szukali dla niej przyjaciół, a nie wrogów. No ale podobni tobie na opak, bo przecie tak fajnie jest nienawidzić. Fajnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Trzy cytaty. IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.09, 11:09 "W tym jak najbardziej chrześcijańskim ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do Was, siedzących tu na ławach kończącego się soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie. A jeśli Wy - biskupi niemieccy i Ojcowie Soboru po bratersku wyciągnięte ręce ujmiecie, to wtedy dopiero będziemy mogli ze spokojnym sumieniem obchodzić nasze Millennium w sposób całkowicie chrześcijański". - 18 listopada 1965 podpisało 36 biskupów polskich. "Wiele okropności doznał polski naród od Niemców i w imieniu niemieckiego narodu. Wiemy, że dźwigać musimy skutki wojny, ciężkie również dla naszego kraju (...) Jesteśmy wdzięczni za to, że w obliczu milionowych ofiar polskich owych czasów pamięta się o tych Niemcach, którzy opierali się demonowi i w wielu wypadkach oddawali za to swoje życie (...) Tak więc i my prosimy o zapomnienie, więcej, prosimy o przebaczenie. Zapomnienie jest sprawą ludzką, natomiast prośba o przebaczenie jest apelem skierowanym do tego, który doznał krzywdy, by spojrzał na tę krzywdę miłosiernym okiem Boga i wyraził zgodę na nowy początek. (...) Z braterskim szacunkiem przyjmujemy wyciągnięte dłonie" - odpowiedź niemieckiego episkopatu z 5 grudnia 1965. "i wyraził zgodę na nowy początek" - warto pamiętać o tej prośbie! "Apeluję do niemieckich środowisk opiniotwórczych, do ludzi demokratycznego spektrum politycznego i mediów: nie pozwólcie, by fałszywy obraz Niemiec, jaki próbują przedstawić światu, a zwłaszcza sąsiadom ludzie konfrontacji i nienawiści, przesłonił prawdziwe oblicze Waszego kraju – nowoczesnego, otwartego, przyjaznego. I to samo mówię do tych w Polsce, którzy korzystają z broni, jaką jest niepokój i zło. Polacy i Niemcy po wielu historycznych dramatach zasługują na dobrą przyszłość, zasługują na przyjazne sąsiedztwo, zasługują na zrozumienie oraz przyjaźń." - Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP 26 lutego 2005 roku, na konferencji w Forum Fundacji Bertelsmanna “Rozmowy Europejskie”. I biskupi i lewica (Kwaśniewski) chcą tego samego. Wspólnej zgody i przyjaźni. Komu taka postawa przeszkadza i dlaczego? Z przyzwyczajenia, bo wroga (jak Pawlak Kargula, wroga na własnej piersi wychowanego) trzeba mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Trzy cytaty. 20.03.09, 17:37 Johan. Ty juz sie nie mecz. Jak przejedziesz Kusieta to zobaczysz miejsce gdzie jest WIDOCZNY ZNAK po twoich przodkach w wspolnikach Steinbach. I nie mecz sie juz... Juz starczy... PA! pozdrow Drivera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Trzy cytaty. IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.09, 23:13 Oj kompleksy wychodzą z ciebie na każdym kroku Pluto. Może powinieneś zmienić nicka na sierżanto (pytanie - jakiej formacji? czyżby ORMO?)? Skoro tak zażarcie bronisz swoich poglądów, to myślę, że awans na sierżanto ci się należy. Żal ci, że są operatywni ludzie, którzy potrafią znaleźć sobie miejsce do życia wszędzie, gdzie mogą realizować swoje pragnienia. Ludzie, którzy nie muszą szukać dziadka w wermachcie, czy kupować obywatelstwa (jest taka możliwość!). W niektórych zawodach rynek pracy w Niemczech jest dla Polaków otwarty. Dość dużo jest tych zawodów, zaczynając od możliwości założenia firmy rzemieślniczej. Ale można dostać też pozwolenie na pracę w wielu zawodach inżynierskich, medycznych. Wystarczy być fachowcem, mieć dużą wiedzę, znajomość języka i już masz okazję płacenia w Niemczech podatku. Niemieckie rodzinne też dostaniesz, jak masz dzieci. Wszystko jak tubylcy, byleś tylko był przydatny dla gospodarki Niemieckiej. Ty masz interes i Niemcy mają interes. W moim zawodzie mogę w Polsce zarabiać dobrze. Tutaj zarabiam zdecydowanie lepiej. Stać mnie na dużo i tego chyba zazdrościsz mnie i Driverowi. Nie wspomnę, że komfort pracy też jest nieporównywalny. Ty chyba nie masz szans trafić w lepsze miejsce, niż częstochowski grajdół i dlatego chyba lejesz jadem, by choć w ten sposób poprawić sobie humor. Jeszcze raz powtarzam. W moim przypadku wystarczył odpowiedni zawód, język i trochę zaradności. Nie musiałem zmieniać ani obywatelstwa, ani imienia, czy nazwiska. Owszem, polskich ą, ę, czy ł nie ma w niemieckim alfabecie, każdy musi pogodzić się, że ten ogonek zniknie z jego danych, ale jeśli jest się fachowcem, to nie musisz tutaj udawać Niemca. Powiem nawet, nie jest to wskazane. Najgorszą opinię w Niemczech mają Ślązacy, którzy przyjeżdżają tu bez zawodu, bez znajomości języka, prosto na socjal i strasznie udają Niemców. Ja do polskości mogę się przyznać, bo całe życie pracowałem na to, by teraz tą rutynę i doświadczenie za niezłe euraki wykorzystać. Brakuje ci tego? Brakuje ci dobrego zawodu, umiejętności rozmowy w innym języku, niż ten, którego uczyli cię w szkole. To może ty do Moskwy pojedziesz? Ponoć tam też potrzeba fachowców i płacą całkiem nieźle. Przepraszam, zapomniałem, że ty nie jesteś fachowcem. Pluj sobie, pluj. Jątrz, może kilku podobnych do siebie przekonasz. Może uda ci się zaistnieć w lokalnym kolorycie. Wszak Rokitę też ostatnio Niemcy bili w samolocie. Jeśli zamiast korzyści ze współpracy ty czerpiesz rozkosz z nienawiści do wszystkich i wszystkiego, jeśli nie znasz innych uczuć, no cóż. W niektórych środowiskach to takie popularne. Czyżby twoim rodakiem był może Majakowski panie sierżanto? Odpowiedz Link Zgłoś
mateusz572 Re: Trzy cytaty. 20.03.09, 23:49 Jasiu ! Daj Ty sobie spokój. Tworzysz nową historię: co byłoby gdyby ? Swoją wyimaginowaną historią dopiero tworzysz prawdziwe podziały między ludźmi ze starego kontynentu. Jako Polak, z perspektywy prawie 70 lat jakie upłynęły od ataku Niemiec hitlerowskich na Polskę, nadal uważam,że mój kraj wybrał jedyną i jak najbardziej słuszną drogę. Byliśmy pierwsi, którzy postawili tamę prawdziwemu złu. Niestety, zaniechanie ze strony Anglii i Francji skończyło się tragicznie nie tylko dla Polski,ale także dla całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Trzy cytaty. 07.03.16, 14:06 Jest pluto jest mateo .wystarczy poczytać.O wykształceniu i szkole zawodowej .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Trzy cytaty. 21.11.16, 22:44 Jasio to mądry człowiek był.Ale został zakrzyczany i olał to forum. Odpowiedz Link Zgłoś