peacekeeper
27.07.09, 18:53
Dzisiaj wracając z zakupów w Markecie znalazłem pęk kluczy , duzo ich było , w tym od samochodu i multiloka ...
na breloku był numer telefonu . zadzwoniłem . okazało się że to klucze osoby mieszkającej w ...moim bloku :) tylko trochę niżej .
Osoba " zgubiciel " nawet jeszcze nie wiedział że zgubił klucze .
Sprawdziłem otwierając ...skrzynkę na listy . Klucz pasował . Oddałem wiązke i ...zaczeły się łopoty .
Wezwano policję , skąd mam klucze , gdzie i kiedy znalazłem , później sprawdzanie samochodu i piwnicy czy coś tam nie zgineło
ludzie ...
Dobrze Wam radzę , lepiej juz niczego nie gubcie na mojej drodze bo ja nie podniosę
wiem wiem miałem pecha trafiając na idiotę ale ucierpią inni .
Poprostu powinienem nie dotykac tych kluczy . Moja wina .
Nawet policjanci czuli sie jakoś ..." trefnie " ale na moje szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie .