Dodaj do ulubionych

Znowu problem psów?

09.11.06, 15:40
"Po polityce jednego dziecka, mającej na celu ograniczenie liczby ludności, w
Chinach przyszła kolej na psy. Zgodnie z zarządzeniem władz, od dziś każda
rodzina będzie mogła posiadać tylko jednego psa. Restrykcje te zostały
wprowadzone w związku z niespotykaną jak dotąd epidemią wścieklizny w
Państwie Środka.
Nowy przepis obowiązuje w dziewięciu prowincjach. W niektórych z nich w ogóle
zakazano trzymania dużych psów, takich jak dobermany czy labradory. W
strefach nie objętych polityką jednego psa czworonogów nie będzie można
wpuszczać do parków, na skwery oraz do miejsc publicznych np. sklepów, szkół,
szpitali, hoteli, kin, poczekalni dworcowych i miejsc stanowiących atrakcję
turystyczną. Złamanie któregokolwiek z zakazów będzie surowo karane.
Te nadzwyczajne środki ostrożności zostały wprowadzone po wybuchu największej
w ostatnich latach epidemii wścieklizny w tym kraju. Jak podaje chińskie
ministerstwo zdrowia, wścieklizna jest obecnie w Chinach najbardziej
rozpowszechnioną chorobą (poza przeziębieniem). Choruje na nią więcej osób
niż na gruźlicę czy AIDS. Od stycznia do września tego roku odnotowano 2, 250
przypadków zachorowań na wściekliznę, w większości śmiertelnych. To o 30
procent więcej niż w ubiegłym roku.
W samym Pekinie jest zarejestrowanych 550 tys. psów. Ocenia się, że drugie
tyle jest trzymanych bez rejestracji, która kosztuje tysiąc juanów (ok. 25,5
zł). Ze względu na zagrożenie rozprzestrzeniania się wścieklizny władze
niektórych prowincji rozpoczęły już masową eksterminację psów. W prowincji
Yunnan zabito 50 tys. psów."

Ci, co mieli okazję czytać moje mętne wynurzenia na tematy zwierzęce,
podejmowali z nimi mocną polemikę. Co teraz powiedzą w konfrontacji z
cytowanym artykułem? Uważam, że skoro taki problem mają Chińczycy
(pozazdrościć - 50% psów zarejestrowanych - ciekawe ile jest u nas?)
traktujący ten gatunek zwierząt jako zwierzęta rzeźne, to co mammy zrobić my?
Przecież dożywanie "bezpańskich" zwierząt (w cudzysłowie - każde niemal
zwierzę miało swojego właściciela, a jeśli nie one bezpośrednio - to jego
rodzicielka) w schroniskach jest nieetyczne. Przecież "obrońcy" zwierząt nie
przejmują się umierającymi w chłodzie i głodzie bezdomnymi i niedołężnymi
ludźmi ... Brak wyobraźni, czy też mała, medialna "nośność" tematu? Czy psy i
koty mają u nas pełnić rolę hinduistycznych świętych krów? A może nie zabijać
też kur, krów i świń ?... Toż o inteligencji świńskiej (ciekawe, że
upowszechnia się ona coraz częściej wśród ludzi) pisano wiele ... Nie wzrusza
to "obrońców" zwierząt?
Najlepiej to nie poruszać się w ogóle, przecież przypadkiem można nastąpić,
zabijając go, jakiegoś roboczka ...
Pozdrawiam - mięsojad (kury, gołębie, gęsi, kaczki, bażanty, ,kuropatwy,
indyki, perliczki, zające, króliki, świnie, krowy, konie, osły i inne
przypadkowo wpadłe w maszyny zwierzątka ...)
Obserwuj wątek
    • ciech01 Re: Znowu problem psów? 09.11.06, 15:41
      Ps.:
      Zapomniałem o rakach i rybach ...
    • phk1 Re: Znowu problem psów? 09.11.06, 19:44
      [phk1-ciechowi] to ich problem a raczej radość ,że tyle psów mają,czy wy wiecie
      jak oni traktują psy? Jak zabijają psy i jakie ilości?Jak maltretują obijając je
      kijami przed zabiciem dla zmiękczenia mięsa?Jeśli rząd chiński musi wydać masę
      kasy by wychować swoich psożerców którzy pojawiają sie w cywilizowanym
      świecie,smrodzą,pierdzą,żrą łapami,plują....
    • alfik92 Re: Znowu problem psów? 13.11.06, 21:32
      Mam pewien problem zwiażany z moim psem. Rano między 7,30 a 12 nie ma nikogo w
      domu a pies podobno "krzyczy tak ,że nie da się życ w tym bloku". I moje
      pytanie jest takie czy po ciszy nocnej jest jakieś ograniczenie w decybelach
      które mogą sie rozchodzic z mojego mieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka