Kolejki do kas w Carrefour

IP: 213.25.99.* 11.08.08, 15:14
Ostatnimi czasy 2 razy zdarzyło mi się odwiedzić Carrefour celem
zrobienia zakupów. Za pierwszym razem zrezygnowałem z zakupów
zostawiając załądowany wózek pomiędzy półkami, kiedy zorientowałem
się, że po 5 minutach czekania w kolejce do kasy (zadziwiająco
długiej kolejce) nie posunąłem się ani centymetr do przodu. Za
drugim razem cierpliwie czekałem, ale stałem chyba 15 minut. Czy
ktoś wie co się tam dzieje i dlaczego akurat w tym hipermarkecie
trzeba czekać aż tak długo do kasy? Z zakupów w tym sklepie po 2
niefortunnych wyjściach zrezygnowałem.
    • Gość: timmy Re: Kolejki do kas w Carrefour IP: 88.220.106.* 11.08.08, 15:33
      największe kolejki pojawiają się około 18 (przynajmniej w weekend), zmieniają
      się wtedy kasjerki i część kas jest zamykana, no i sporo ludzi robi wtedy
      zakupy. ja zrobiłem zakupy w sobotę o 16 i już takiego problemu nie było
      • Gość: Macias Re: Kolejki do kas w Carrefour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 21:34
        No właśnie sam byłem zdziwiony, że kolejki są za każdym razem kiedy
        jestem tam na zakupach. Pierwszy raz był w piątek ok. 18, więc tłok
        w sklepie jestem w stanie zrozumieć (nie mam jednak tolerancji dla
        czekania po 20-30 minut do kasy). Za drugim razem było to jednak w
        niedzielne wczesne popołudnie, a to nie jest chyba 'rush hour' na
        robienie zakupów. Dlatego postanowiłem zrezygnować z robienia tam
        zakupów. Ewentualnie rozważę jeszcze pójście przed samym
        zamknięciem. Może to coś zmieni?
    • generallo Re: Kolejki do kas w Carrefour 11.08.08, 16:10
      No cóż połowa kasjerek na urlopach :(
    • Gość: gosc Re: Kolejki do kas w Carrefour IP: *.elb.vectranet.pl 11.08.08, 17:29
      To gdzie robisz zakupy? Mam blisko do owego hipermarketu i
      zaoszczedzam miesziecznie jakies 300zl tylko dlatego, ze nie kupuje
      w sklepikach osiedlowych. Jest taki sklepik niedaleko Leśmiana,
      gdzie sparzedaje gburowata i przemadrzała pani. Trzxeba jej dobrze
      patrzec na rece, bo prawie zawsze oszukuje! Tak wiec, warto odczekac
      sezonowo pare minut i kupic cos po prawdziwej, a nie sztucznie
      zawyzonej cenie. A do tego darmowe minuty na tel. stacjonarne i
      mozliwosc placenia k. kredytowa bez limitu min 20zl.
    • Gość: Elo Re: Kolejki do kas w Carrefour IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.08, 18:51
      Posiedź na kasie kilka godzin to zrozumiesz, dlaczego trudno znaleźć
      chętnego na kasjera.

      Zauważyłeś,że często siedzą tam niepełnosprawni lub wolontariusze?
      Tak duże sieci handlowe pod szyldem "równości" łatają niedobory
      kadrowe...

      BTW - jeden z tych głuchoniemych to zarąbisty kolo jest. Baaardzo
      uprzejmy i wyluzowany (żeby nie było - piszę to serio!!!).
      • Gość: Kasjerka Re: Kolejki do kas w Carrefour IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.08, 13:34
        Rozumiem, że ludzie się irytują stojąc w gigantycznej kolejce, która porusza się
        do przodu strasznie wolno ale nie przesadzajmy. Jestem kasjerką w Carrefourze
        już trochę czasu i praca ogólnie byłaby prosta, łatwa i przyjemna, gdyby nie
        klienci którzy robią sami sobie problemy i czepiają się byle czego wstrzymując
        tym samym kolejkę. Ja naprawdę się nie dziwię, że kiedy klient widzi na półce
        cenę 10zł a przy kasie 15zł robi się czerwony z nerwów i ma pretensje bo sama na
        ich miejscu bym się wkurzyła ale to nie jest wina kasjera przecież. Tak na
        marginesie klienci są bardzo niemili, dobra nie zmuszam nikogo do odpowiadania
        mi kiedy mówię "dzień-dobry" ale nie muszą się na nas wyżywac wymyślając jakieś
        problemy. Ostatnio klient nawrzeszczał na mnie bo po skasowaniu mu kompletu płyt
        CD położyłam je na taśmie ( tej co już klient może tam pakowac swoje zakupy )
        kazał mi iśc i wymienic te płyty bo rzekomo uległy one namagnesowaniu. I teraz
        tłumacz takiemu inteligentowi, że z nośników pamięci tylko taśmy magnetofonowe i
        VHS mogą się rozmagnesowac a płyty czy to DVD czy CD nie robią tego. Facet
        najwyrażniej nie skumał, rzucił te mi te płyty jak psu i poszedł.
        Co do kolejek to nie polecam godzin od 16 do 21 zwłaszcza w wekendy. A tak na
        marginesie sporo kasjerek się teraz uczy i trochę zrozumienia nie zaszkodzi.
        • michal_el Re: Kolejki do kas w Carrefour 25.11.08, 13:52
          Szczerze to Ci współczuje pracy z takimi debilami w kolejce. Ale
          niektórzy lubią być upierdliwi. Myślą, że jak jakaś Pani lub Pan
          pracuje na kasie to można nim pomiatać. To jest przykre. Ale debile
          będą zawsze i wszędzie. Nie można ich uniknąć. Ale jest sposób na
          nich. Wystarczy odpowiednie kulturalne sformułowanie, które gościa
          zagnie.
        • Gość: pR0SiAczek Re: Kolejki do kas w Carrefour IP: *.gorzow.mm.pl 26.11.08, 19:29
          generalnie ludzie lubia wykazac - szczegolnie kiedy nieuzasadniona - swoja
          wyzszosc nad innymi. a pozycja kasjera - siedzacego ponizej klienta, tj. klient
          patrzy z gory tylko sprzyja lekcewazeniu odpowiedzialnej i wycienczajacej pracy.
          nigdy nie zazdroscilem kasjerkom/kasjerom, a zmienilo sie to jeszcze bardziej
          kiedy taka wlasnie praca (bardzo duzy market) dawala marne, ale jednak jedyne na
          pieniadze chleb. Generalnie dotyczy to kazdego zawodu, a w zasadzie czlowieka.
          Nauczmy sie szacunku do siebie wzajemnie - jako rownych sobie ludzi.
          • Gość: gosc Re: Kolejki do kas w Carrefour IP: *.elb.vectranet.pl 26.11.08, 20:23
            Robie zakupy w carrefour codziniennie, stad znam tamtejsze realia
            jak wlasna kieszen. Nie polecamr obienia zakupow np. w sobote rano -
            ogromny tlok, wszedzie oraz w przededniu jakiegos swieta. Polecam
            sprawdzac ceny produktow w czytniku cen. Zwykle Jakies 30% cen jest
            inna - jest to zwiazane z samymi klientami przekladajacymi rzeczy
            oraz (raczej niezamierzonymi) bledami personelu carrefour o raz ich
            systemu. Dodatkowo polecam sprawdzac ceny na paragonie i reklamacje
            zglszac do BOK. Jesli chodzi o kasjerki to bywa roznie, duzo jest
            milych mowi dzien dobry. Niestety niektore, maja mine jakby chcialy
            cie zabic. Osoby nieslyszace natomiast bywaja strasznie wscipskie i
            nieufne - zagladaja do koszyka. Ciekawa sprawa wyglada z
            reklamowkami ekologicznymi. Gdy chcemy z niej skorzystac 2gi raz
            (np. poprzedniego dnia zakupilismy owa "torbe"), a pani kaserka
            zapomniala sie na niej podpisac, to mozemy zostac potraktowani jak
            zlodzieje!
Pełna wersja