mamadladwojga
30.09.09, 11:54
witam
moja corcia ma skonczone trzy latka i od wrzesnia chodzi do
przedszkola.a przynajmniej chciala chodzic.na poczatku chetnie
wstawala i az sie trzesla z radosci gdy tylko uslyszla ze trzeba juz
wychodzic.przebierala sie w szatni,machala i juz jej nie bylo.pani
twierzdi ze pieknie bawila sie z dziecmi,uczestniczyla w
zabawach,chociaz zazwyczaj biegala w poblizu wychowawczyni.ale od
jakiegos tygodnia nie chce wogole zostawac.nie chce wstawac,placze i
nie chce mnie wypuscic.musze z nia siedziec czasem nawet godzine a
ona zostaje taka zaplakana.probowalam sie dowiedziec od
wychowawczyni czy cos sie stalo,czy moze ktos jej dokuczyl albo zbil
ale pani powiedziala ze nawet nie bylo takiej szansy bo mala caly
czas jest u niej na kolanach albo obok.co robic?kilka dni zostala w
domu,myslalam ze sie uspokoi i bedzie chciala isc jak troszke
ochlonie ale to nie pomaga.