Pięcio i dwunastolatek

10.12.09, 13:45
Przyjechała do mnie kuzynka z synem dwunastoletnim. Ja mam syna 5 lat i roczną
córkę. Kuzynka jest mi osobą mało znaną, nie utrzymujemy kontaktów zbyt
często, teraz przyjechała do nas na 5 dni, Problem polega na tym że jej syn
wyrywa mojemu zabawki, burzy budowle z klocków, popycha go. Próbował też
zabrać zabawki które miała własnie w ręce córka, ale kuzynka powiedziała
zostaw bo widziała sytację. Jak nikt go nie widzi wyrywa małej zabawki, mała
płacze on nazywa ją beksa. Mój syn nie chce się z nim bawić , bo mówi że
Daniel znów go będzie popychał. Ufff jeszcze 3 dni i pojadą.
    • ann.afrodyta Re: Pięcio i dwunastolatek 10.12.09, 14:18
      dwunastoletni chlopak to nie maly brzdac ktory nic nie rozumie, wes
      go na strone i powiedz do sluchu a jesli kuzynka nie reaguje jej
      takze zwroc uwage i czekaj cierpliwie niedlugo pojada smile
      • berciakowa Re: Pięcio i dwunastolatek 10.12.09, 14:24
        Kuzynka to tylko Danielku nie wolno , a Danielek jakby nic nie słyszał. Ogólnie
        jak widzi to zareaguje, mój syn ostatnio powiedział do kuzyna Nie bierz Julce
        bębenka zostaw. A kuzyn na to ja też chce się pobawić. Mała miała taki bębenek
        kolorowy dla dzieci od 6 miesiaca do trzech lat. Kuzynka poszła z synem na
        zakupy, to narazie spokój ale koło 16 wracają.
        • ann.afrodyta Re: Pięcio i dwunastolatek 10.12.09, 14:32
          och jak ja bym... huknij na danielka niech sie poczuje jak
          terroryzowane przez niego otoczenie
    • deodyma Re: Pięcio i dwunastolatek 10.12.09, 16:57
      powiem tak, ze bylam znacznie gorsza a mam brata, ktory jest mlodszy
      ode mnie o 7 latsmile
      do dzis pamietam, jak to 4 latni brat i ja, 11 letnia krowa,
      tluklismy sie o glupia skarbonke, plastikowego labedziabig_grin
      byl taki ryk i wrzask, ze matka dostawala wscielkizny i nie mogla
      nas uspokoic.
      wyrywalismy sobie tego labedzia, ja ciagalam brata za uszy, kopalam,
      okladalam piesciami, cuda sie dzialy a matka nasza szalu dostawala,
      bo nie wiedziala, co zrobic, zebysmy sie uspokoili.
      i tluklismy sie tak od poludnia dom wieczora, czyli kilka ladnych
      godzinbig_grin

      opowiadalismy z bratem o tym mezowi, pokazywalismy mu tego labedzia,
      o ktorego to toczylismy batalie na smierc i zycie.
      boze, jak maz sie z tego strasznie smialbig_grin

      w styczniu skoncze 35 lat, brat w marcu 28 lat i do dzis sie z tego
      smiejemy a labedz stoi do dzis dnia.
      brat postawil go dla zgrywu na polce mebloscianki w swoim pokoju a
      jak sie wyprowadzalam 3 lata temu do onnego miasta, powiedzialam
      bratu, ze zostawiam mu tego labedzia w spadkubig_grin
Pełna wersja