mojamalakoza
23.12.09, 19:12
Witam Was serdecznie.
Jestem mamą dwu i pół letniej dziewczynki. Forum odwiedzam prawie codziennie
od ponad roku ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać ponieważ należę do
osób, które nie lubią opowiadać o swoich problemach i swoim życiu. Może teraz
częściej będę się udzielać skoro już raz się przełamałam.
Jakiś czas temu dowiedziałam się że u kilkuletniego synka znajomej
zdiagnozowano autyzm. Kilka dni temu rozmawiałam z nią i zapytałam czy nic
wcześniej jej nie niepokoiło i odpowiedziała mi że jedyne co wzbudzało jej
niepokój to to że mały nigdy nie patrzył jej w oczy, lekarz powiedział że to
był pierwszy objaw autyzmu. Od tej rozmowy ja nie mogę spać ponieważ moje
dziecko również nigdy nie patrzy mi prosto w oczy. Gdy była jeszcze
niemowlakiem to pytałam pediatry czy to normalne że dziecko zawsze odwraca
wzrok kiedy ja patrzę na nią ale uspokoił mnie że to zupełnie normalne więc
nie myślałam więcej o tym. W tej chwili wygląda to tak: kiedy np. tłumaczę coś
małej to ona zawsze patrzy w bok czy w dół. Kiedy zwrócę jej uwagę aby
patrzyła na mnie to owszem spojrzy ale po 2-3 sekundach ucieka wzrokiem.
Niepokoi mnie jeszcze jedna rzecz, młoda nigdy nie chciała nic powtarzać, gdy
uczyła się jakiegoś słowa to zawsze „wychodziło” to przypadkiem, nigdy nie
powtarzała po mnie(kiedy chciałam np. pochwalić się przed babcią nową
umiejętnością to ja mówiłam POWIEDZ MAMA a ona milczała). Obecnie mała mówi
jeszcze bardzo słabo ale my już potrafimy się z nią dogadać, bez przerwy coś
paple, buzia się jej nie zamyka w czasie zabawy ale wystarczy tylko że ktoś
obcy do niej zagada to ona nawet buzi nie otworzy. Często nawet gdy babcia czy
dziadek (których bardzo dobrze zna i widuje się z nimi przynajmniej 3 razy w
tygodniu) ją o coś zapytają to nie odpowiada im tylko kiwa głową na tak lub nie.
Jak sądzicie czy coś takiego powinno mnie niepokoić czy jednak to że syn
znajomej nie patrzył jej w oczy nie miało nic wspólnego z autyzmem?