Dodaj do ulubionych

Psycha mi siada

28.12.09, 20:31
Moje dziecie wlasnie skonczylo 3 lata.
Od jakiegos miesiaca zrobil sie po prostu wredny.Nie mam juz sily do niego,nie chce mi sie,nie lubie go i strasznie mnie wkurza.
Np.
-nie usiadzie ani na chwile(zawsze byl b ruchliwy,ale teraz juz przesadza)
-nic,ale to nic nie przeniesie bez rozlania,rozsypania,np walnelem juz dzis kazanie ze musi byc bardziej uwazny,kontrolowac sie nie biegac z piciem,jedzeniem...poszlam nalozyc obiad.Za sekunde wchodze do pokoju,on stoi na rogowce i luka za nia.Co tam sie dzieje?Nic wrzucilem kulki i auta(o Chryste!)Oki,zaraz wyciagne a teraz choc zjedz.Zasiadajac wlozyl reke w talerz,wylal zupe a gdy sprzatalam bral kubek z woda i...oczywiscie wylal.(Caly czas latam ze szmata)
-psuje wszystko,najtwardsze zabawki wytrzymuja 2,3 dni
-gada takie glupoty ze mnie do szlu doprowadza,np doskonale wie ze tata codziennie pracuje,ze wraca po jego bajkach,a dzis od 5 pyta co min gdzie tata i po co chodzi do pracy..odpowiada a on na to aha,wiem,ale za min znow pyta
-kopie mnie i widzac moja rekcje w ulamku sekundy nadstawia dziubka i przeprasza
-wogole bardzo niesympatyczny sie zrobil ale fakt zaraz z pokora leci przepraszac.
Wydaje mi sie tez jakby zglupial trochu.Ok miesiac temu przedszkolanka bardzo go pochwalila powiedziala ze przebija prawie wszystkie 4latki w grupie rozumem i wzrostem.Ze umie pozartowac,jest kolezenski,pomocny,grzeczny w sensie kulturalny...a ja sie teraz zastanawiam na jakiej podstawie one tak twierdza
-nie widze rozumowania przyczyna-skutek.Wysiada z wozka w supermarkecie od strony sciany i oczekuje ze ja przesune,zamiast z drugiej.
-gdy gramy w memory wogole nie jarzy o co chodzi,no moze przesadzialm ale robi to na szczescie i wyczucie
-ciagle pyta co?hm?jakby nie slyszal a wiem ze sluch ma dobry
-na moje prosby,polecenia slysze nie chce,potem,pierwsze to...zrobie a potem tamto.Licytuje sie prawie o wszystko
-mowi mi ze jestem wredna,nie dobra
Ale mimo wszystko nadal jest przylepa moja kochana calusnikiem.I ZA WSZYSTKO zaraz przeprasza.
Ni mam sily juz do niego.Dzis zeby nad soba zapanowac wzielam srodki uspakajajace.
Powiedzcie ze to norma i minie jak wszystko wczesniej...pleassssse
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: Psycha mi siada 28.12.09, 20:47
      maleyla napisał:

      > Moje dziecie wlasnie skonczylo 3 lata.

      moja 18 miesięcy


      >
      > Np.
      > -nie usiadzie ani na chwile(zawsze byl b ruchliwy,ale teraz juz
      przesadza)

      moja córka też w ogóle nie siedzi, to chyba z wiekiem mija, prawda ?


      > -nic,ale to nic nie przeniesie bez rozlania,rozsypania,np walnelem
      juz dzis kaz
      > anie ze musi byc bardziej uwazny,kontrolowac sie nie biegac z
      piciem,jedzeniem.
      > ..poszlam nalozyc obiad.Za sekunde wchodze do pokoju,on stoi na
      rogowce i luka
      > za nia.Co tam sie dzieje?Nic wrzucilem kulki i auta(o Chryste!)
      Oki,zaraz wyciag
      > ne a teraz choc zjedz.Zasiadajac wlozyl reke w talerz,wylal zupe a
      gdy sprzatal
      > am bral kubek z woda i...oczywiscie wylal.(Caly czas latam ze
      szmata)

      ja też, uczymy się na błędach prawda ? Jak tak bardzo Ci to
      przeszkadza to po prostu zabroń mu noszenia kubków/talerzy itd.
      Mojej też się zdarzy wylać/rozsypać trudno, nawet mnie zdarza się
      wylać zupę czy nachlapać keczupem.


      > -psuje wszystko,najtwardsze zabawki wytrzymuja 2,3 dni

      właśnie dlatego przestałam kupować, tyle
      zauważyłam zresztą, ze lepiej bawi się garnkami/plastykowymi
      sztućcami/ miskami niż zabawkami nawet tymi najdroższymi.


      > -gada takie glupoty ze mnie do szlu doprowadza,np doskonale wie ze
      tata codzien
      > nie pracuje,ze wraca po jego bajkach,a dzis od 5 pyta co min gdzie
      tata i po co
      > chodzi do pracy..odpowiada a on na to aha,wiem,ale za min znow
      pyta

      przeczytałam to zdanie raz i nie muszę za bardzo wysilać głowy, żeby
      dojść do tego, dlaczego tak robi
      po prostu chce na siebie zwrócić uwagę nie widzę w tym nic złego.
      Moja córka nie jest jeszcze na tym etapie, ale wiem co mówię,
      przyjaciółki młody ma 2,5 roku i gada jak najęty, pyta kilkakrotnie
      o to samo, a ona po prostu odpowiada. Tyle ..


      > -kopie mnie i widzac moja rekcje w ulamku sekundy nadstawia
      dziubka i przeprasz
      > a

      widocznie nie wytłumaczyłaś raz i dokładnie, że to boli, dlatego
      ciągle to robi. Moja też ma takie zagrywki, wtedy mówię "dlaczego mi
      robisz krzywdę ? Czy wiesz, że to boli ? Czy Mama Ciebie kopię?"
      młoda się wtedy zawstydza i przestaje.


      > -gdy gramy w memory wogole nie jarzy o co chodzi,no moze
      przesadzialm ale robi
      > to na szczescie i wyczucie

      ??


      > .
      > Ni mam sily juz do niego.Dzis zeby nad soba zapanowac wzielam
      srodki uspakajaja
      > ce.
      > Powiedzcie ze to norma i minie jak wszystko wczesniej...pleassssse
      >
      sądzę, że to Ty masz ze sobą problem i powinnaś iść po poradę do
      lekarza, a nie twoje dziecko.
      z tego co czytam to rozwija się całkiem dobrze, a to, że chciałabym
      już rozmawiać z nim jak z dorosłym to tój problem.
      • maleyla Re: Psycha mi siada 28.12.09, 21:04
        Z calym szcunkiem,ale mysle ze nie masz zielonego pojecia o czym piszesz! No
        chyba ze masz juz starsze dziecko i juz raz to przerabialas.
        Tez tak madrkowalam gdy maly mial 18mc.
        I niczym mnie w swojej wypowiedzi nie zaskoczylas.Moje dziecko jest raz starsze
        a i problemy sa ciezszego kalibry...wiec jesli mozesz...
        (a jesli chodzi o scislosc gdy mial 18mc nie musialam stale po nim sprzatac tongue_out)
    • broceliande Re: Psycha mi siada 28.12.09, 20:47
      pozwól mu przejść ten okres poznawania swiata poprzez
      wylewanie/psucie/rozsypywanie/pytanie.
      Jeśli jest fajna przylepa, to sobie pomyśl, że to se nie wrati.
      Przed Tobą czterolatek, pięciolatek... dwudziestolatek..
    • martik_1 Re: Psycha mi siada 28.12.09, 20:53
      Mój mały też był taki. Przetrzymałam cierpliwością. Tą cierpliwość
      znalazłam, kiedy pomyślałam o sobie. Nie wiem czy dobrze
      zrozumiałam, ale wynika, że całe dnie spędzasz z maluszkiem. Jeśli,
      to tylko możliwe, kiedy jest tata (lub może jakaś babcia czy cicia),
      wyjdź z domu na godzinę - dwie bez dziecka (na zakupy, spacer, kawę
      do koleżanki)- mnie to pomogło, wracałam stęskniona i pełna nowych
      sił. Pozdrawiam.
      • maleyla Re: Psycha mi siada 28.12.09, 21:09
        No to fakt,od tygodnia siedzimy sobie na glowach bo sa wakacje smile
    • dzikiedzieci Re: Psycha mi siada 28.12.09, 21:00
      wszystko co opisujesz to norma i twoje dziecko z tego wyrośnie

      zwiększysz szansę na to, że wyrośnie w miarę szybko, gdy
      zaakceptujesz że taki jest i pozwolisz mu na to (oczywiście w
      zakresie jaki jest możliwy)

      wiem jednak, że to wyjaśnienie pewnie nie za wiele pomoże twojej
      "psyche" wink

      dziecko w tym wieku choć wygląda na duże i mądre bardzo się różni od
      dorosłego

      przede wszystkim w odróżnieniu od dorosłych nie rozumie i nie
      kontroluje swojego zachowania, nie robi rzeczy, które cię wkurzają
      specjalnie, one po prostu się dzieją

      takie małe dziecko nie rozumie też i nie kontroluje swoich emocji,
      one go zalewają

      to twoja rola jako mamy starać się zrozumieć swoje dziecko, zrozumieć
      o co mu chodzi, nawet wtedy kiedy on to nie bardzo rozumie i pomóc mu
      to nazwać: pytasz mnie kiedy wróci tata, bo bardzo już się nie możesz
      doczekać?

      poczytaj sobie coś na temat rozwoju emocjonalnego małego dziecka, to
      pomoże ci w innym świetle zobaczyć wyczyny twojego trzylatka (fajna
      jest książka "Mądrzy rodzice" a także "Rozwój emocjonalny dziecka od
      roku do 10 lat")
    • epreis Re: Psycha mi siada 28.12.09, 21:19
      a co to za środki uspokajające?! bo ja potrzebuję megamocnych...
      powinni mnie ozłocić,że po ostatnich 2 dniach moje dzieci jeszcze żyją..ale może to dlatego,że dziś na pół dnia zostały z babcią a ja wyszłam...

      mam 4 latka, który walczy o swoje i totalnie zbuntowaną żywiołową 2latkę,która żyje z nastawieniem "będę taka jak mój brat" i buntuje się podwójnie...

      pomału przestaję ich kochać...coraz częściej chcę uciec ;/
      • maleyla Re: Psycha mi siada 28.12.09, 21:27
        Jeszcze troche napiszesz i oddam Ci berlo smile
        • epreis Re: Psycha mi siada 28.12.09, 22:03
          wystarczy to,że jestem z nimi sama?
          mam męża marynarza.
          i ostatnimi czasy wysiadam ;/
          • leneczkaz Re: Psycha mi siada 29.12.09, 09:33
            Następnym razem wsadź je na statek z ojcem i zrób sobie wakacje w domu smile
    • maleyla Re: Psycha mi siada 28.12.09, 21:47
      Tak sobie zartuje ale na serio mi z tym ciezko i zle.Niby to wszystko wiem bo
      czytam w necie,zreszta zawsze po takim czytanym wieczorku mam naladowane baterie
      i z szeroko otwartymi oczami patrze na swiat a zwl na moje dziecie,ale tym razem
      to nie pomaga.
      Sporo racji z tymi emocjami i brakiem kontroli nad nimi.Ale co powiecie na
      uzywanie a raczej nie uzywanie rozumu.Jakby sie uwstecznil.Hmmm zawsze kolejny
      etap w jego rozwoju spadal na nas jak grom z jasnego nieba,z dnia na dzien i
      zawsze zachowywal sie jak kilka mc-y wczesniej,taaakkk...moze to i tym
      razem?Moze mu to nie zostanie..
      Ale jak zachecic dziecko do logicznego myslenia...?Takiego
      zyciowego,sytuacyjnego...bo on teraz stoi i patrzy na mnie jak ciele na malowane
      wrota...Ale roznice w obrazkach na necie odnajduje pieknie,zgadywanki z bajek na
      TVNstyle tez super...
      Pani przedszkolanka powiedziala mi ze nieee,nie ma ADHD,pieknie siedzi przy
      rysunkach,wyklejankach,malowankach...
      • ambrozja maleya 28.12.09, 22:11
        Dziewczyno wiem o czym piszesz smile mam w domu prawie 3 latka ( w styczniu kończy )
        Diabeł od urodzenia, z podziwem patrze na rodziny wielodzietne wink mając go jednego.
        Od dwóch tygodni DEMON w niego wstąpił i wspólnie z M na granicy wytrzymałości
        jesteśmy. Ale dotychczas jedyne co nas w takich " przesileniach " ratowało to
        cholerna, nieprzebrana cierpliwość. Ćwiczę to co dzień wiele godzin i nigdy nie
        myślałam ze rola matki taka jest wyczerpująca wink
        Mnie osobiście ratuje to ze pracuje zawodowo i praca jest moją pasją. Inaczej
        wariatkowo witaj smile
        Pozdrawiam i trzymam kciuki za lepsze jutro smile

        -
        Wiem, że potrafię być męczący, ale czuję, że rosnę, kiedy okazujesz
        mi, jak mnie kochasz !
      • dzikiedzieci Re: Psycha mi siada 28.12.09, 22:18
        jeśli jest tak ciężko to może znajdź kogoś w realu kto ma podobne problemy jak ty, jakąś mamę równie zbuntowanego malucha smile

        albo skorzystaj z konsultacji u psychologa

        a logika nie jest najmocniejszą stroną trzylatków, to znaczy jest, ale to jest ich własna logika smile

        na pewno najlepiej wspomożesz jego rozwój traktując go poważnie i pomagając radzić sobie z emocjami, bo w starciu z nimi każda logika wysiada

        a twoje dziecko samo podpowie ci co jest dla niego najbardziej rozwojowe - musisz tylko patrzyć czym się interesuje
        • saha_ra to są wakacje czy karcer??? 28.12.09, 22:51
          Po prostu już dawno nie spędzaliście ze sobą tyle dni pod rząd
          razem. Wiem jak to jest kiedy przychodzi długa przerwa świąteczna,
          dziecko przywykłe do przedszkola /niani nagle jest w domu gdzie mama
          ma tyle rzeczy do zrobienia w mieszkaniu. Myślę, że siedzenie w domu
          z zajętą tyloma sprawami mamą jest niezbyt ciekawe i emocjonujące
          dla dziecka przyzwyczajonego do przedkszolnych atrakcji, wyzwań,
          towarzystwa kolegów, pewnej rywalizacji. Po prostu ma teraz za mało
          bodźców, a do tego kochana mama woli patrzeć w garnek i idzie znowu
          do kuchni zamiast się mną zachwycać i mnie zabawiać... Buuuuuu!
          Trzeba pamiętać, że fakt uczęszczania dzieci do przedszkola nie
          oznacza, iż stają się automatycznie dużo starsze i dojrzalsze. Do
          czwartego życia dziecko jest emocjonalnie w wielu płaszczyznach na
          poziomie 1,2,3 latka. I chociaż wie i rozumie znacznie więcej, a
          przedszkole dodatkowo go rozwinęlo, to wciąż twoj synek jest
          malutkim dzieckiem w "krytycznym" przedziale 1-4 lat. A ty chcesz,
          żeby był samodzielny i odpowiedzialny jak pierwszkoklasista? NIe ma
          szans! Zostaw pichcenie i porządki, wyluzuj, przestań go karcić i
          strofować, bawcie się i wyglupiajcie razem. To mają być zimowe
          wakacje??? Ulepcie na dworzu bałwana, kup zestaw kolorowych cieczy
          do domowych eksperymentów i pokaż mu "cuda". Niech dziecko się nie
          nudzi i nie musi zwracać twojej uwagi poprzez demolkę mieszkania.
      • kanna Re: Psycha mi siada 29.12.09, 11:10
        1. Odpowiadaj pytaniem na pytanie - On: Dlaczego tata jest w pracy?
        Ty: a jak myslisz?
        2. nie wycieraj po nim, za Boga! Daj recznik papierowy, niech to
        robi sam.
        3. Wprowadź konsekwencje: jak Cie walnie, to nie ma przepraszam,
        tylko w nudne miejsce na 5 minut.

        Polecam ksiązkę: jak mówic, zeby dzieci nas słuchały. może w Twoim
        miescie prowadzone sa warsztaty ta metodą?
      • fajnykotek Re: Psycha mi siada 29.12.09, 13:17
        maleyla napisała:
        > Ale jak zachecic dziecko do logicznego myslenia...?Takiego
        > zyciowego,sytuacyjnego...bo on teraz stoi i patrzy na mnie jak ciele na malowan
        > e
        > wrota...
        Ha!Ha! Ja próbuję mojego prawie 11-sto letniego synka nauczyć/zachęcić do
        logicznego, życiowego myślenia. Z marnym skutkiem.
        https://www.suwaczki.com/tickers/17u9ru1d3fifaz8u.png
        https://www.suwaczki.com/tickers/fcx4llgiju80ien1.png
    • babong Re: Psycha mi siada 28.12.09, 22:58
      witam i ja - mama szalonej trzylatki smile
      teraz już się uśmiecham, ale jeszcze 2 godziny temu naładowana byłam negatywnymi emocjami, gdyż moje dziecko urządziło sobie dzień pod tytułem: jak wkurzyć matkę i wykończyc ojca...
      nie słucha, nie słucha, nie słucha - a przy tym jest uparta jak osiołek! najgorzej jest, gdy pzychodzą do nas znajomi z dziećmi - zaczepia je, robi na złość, zabiera zabawki, musi postawić na swoim... Potrafi walnąć w złości. Ćwiczę swoją cierpliwość, ale mam dość szczerze mówiąc.
      Także łączę się w bólu - musimy to przetrwać!!! będzie lepiej - tego się trzymam!!
    • grace.4 Re: Psycha mi siada 29.12.09, 05:51
      norma,przyzwyczaj sie i pogodz, nie zawsze jest zle.twoje podejscie
      jest wszsystkim,razem z reakcja
      • elan-o100 Re: Psycha mi siada 29.12.09, 09:02
        skoro macie przerwę i siedzicie w domu, to może najzwyczajniej w
        świecie nudzi mu się. Wymyśl jakieś atrakcyjne wyjście, zabawy.
        Jeśli dziecko jest energiczne i nie zapewni mu się zbyt wielu zajęć,
        kłopoty murowane...
        • sabka22 Re: Psycha mi siada 29.12.09, 09:16
          Mój też jest taki oprucz bicia i kopania i wyzwisk.Też jest
          niezdarny,ale kocham go nad życie i nie chce żeby się zmieniał bo
          daje mi dużo miłości.
          Myśle że ty jesteś bardzo nerwowa i te żeczy które robi twój synek
          denerwują Cię podwujnie poprostu.
    • rama_dar2 Re: Psycha mi siada 29.12.09, 11:39
      nie martw sie to normalnesmile
      Moja cora ma prawie dwa lata i mam to samo. Wylewa picie (z premedytacja),
      rozrzuca jedzenie ( spagetti lata najlepiej, jeszcze nie potrafi dobrze mowic
      "po naszemu" ale paple "po swojemu" caly czas. Zabawki sa do gubienia i psucia a
      najlepiej bawi sie moimi butami i garnkami w kuchni ( kobieta!smile
      Ja pochowalam wszystkie latwo brudzace sie tkaniny, nie mam poki co dywanu w
      pokoju, chodnikow w kuchni itd. na kanapach sa koce i narzuty, latwo uprac.
      Podobnie poszewki na poduszki, obrusy itd.
      Tylko nad tym biciem i kopaniem musisz zapanowac. To dobry moment zeby maluchowi
      wytlumaczyc, ze to boli i tak nie mozna. MOja tez tak probowala - lapalam ja za
      reke albo noge i mowilam stanowczo!, ze tak nie mozna i to boli. Trwalo to
      troche ale zalapala i juz teraz sie jej nie zdaza albo reka jej sie w zatrzymuje
      w polowie drogismileI jeszcze jedno: panie w przedszkolu tez ja chwala jaka
      grzeczna i kolezenska i wogole cacy. W domu jej ta cala oglada przechodzismile
      trzymaj sie i nie faszeruj chemikaliami. Oddaj w weekend mezowi synka na kilka
      godzin i idz do kawiarni, na zakupy albo cos. I swiat bedzie lepszysmilesmile pozdrawiam
    • olcia.kaktus Re: Psycha mi siada 29.12.09, 12:14
      spokój spokój spokój. Negatywne emocje bardzo łatwo się udzielają. A ciebie
      niszczą od środka.
      A czasem dziecku chodzi o wzbudzenie w Tobie właśnie emocji, bo wtedy wie, że
      zwracasz na niego szczególną uwagę.
      Z tego, co piszesz, narzucają mi się dwa spostrzeżenia - brak konsekwencji -
      czyli: popsułeś - nie będziesz miał zabawki, wrzuciłeś za kanapę - nie ma
      zabawki, nie masz się czym bawić. Wylałeś - posprzątaj, bo nie dostaniesz nic
      więcej. U mnie działa na zasadzie umowy - "umawiamy się tak - zrobisz to, to
      dostaniesz to, co chcesz" "nie posprzątasz zabawek - znikają na 2 tygodnie"
      Młoda chodzi i powtarza - taka jest umowa.
      Drugie spostrzeżenie - młody ma nadmiar energii. Wiem, że kobiecie ciężej jest
      wyszaleć młodego, ale ganianie za piłką, plac zabaw, wybieganie się, wyszalenie,
      czasem wyłaskotanie uspokaja na naprawdę dobrych kilka chwil.
      Jeśli chodzi o grę w memory - odpuść, skoro widzisz, że nie łapie zasad - może
      to dla niego nie czas. Moja młoda uwielbia bawić się obrazkami od memory, ale
      też nie pojmuje z tym zapamiętywaniem. Na razie próbuję wprowadzać zabawę na
      odsłoniętych obrazkach (obrazkiem do góry) i karzę dobierać parami. Może to jest
      sposób?
      • eps Re: Psycha mi siada 29.12.09, 12:55
        Ty chyba mojego syna opisujesz!
        w kwietniu skończy 4 lata i jest dokładnie tak jak u Ciebie. do tego mam
        zbuntowanego 2 latka który za starszym bratem w ogień skoczy i jego głupoty
        papuguje za podwójną siła. Do tego jestem w ciązy i fatalnie sie czuję.
        Czasami mam wrażenie że nie wytrzymam i poubijam moje "skarbeńki".
        W tym wszystkim nie pomaga mi otoczenie bo patrzą na mnie jak na wariatkę ze nie
        bije dzieci i ciągle słysze komentarze że jakbym tak pasem strzeliła to by
        spokój i pokora była.
        No ręce opadają.
        • maleyla Re: Psycha mi siada 29.12.09, 15:51
          EPS...tak mi przykro...winkhehehe (powodzienia :})

          Zabawki WSZYSTKIE co do malego resoraka powedrowaly na strych w niedziele przed swietami(ale potem dostal nowe) bo od kilku,kilkunastu dni nie chcial sprzatac przed spaniem.Latalam wiec na strych 7x gdy byl z tata na spacerze i wszystkie zniknely(cholerka kiedy sie tyle nazbieralo,kiedy ja nic nie kupuje).Oburzony,zdziwiony zapytal gdzie sa wszystkie jego auta!?Powiedzialam ze autka sie obrazily i wyprowadzily bo o nie nie dbal i nie chcial sprzatac.

          Faktycznie bardzo ciezko mu zapanowac nad emocjami.Dnia pewnego siedzial mi na kolanach,rozmawiamy,tulilismy sie,jest slodko,normalnie.Miedzy nami byla koparka.W pewnej sekundzie walnol mnie w leb lyzka od tej koparki.No tak mnie wcielo,tak sie wkurzylam ze wzielam mu ta koparke i walnelam go tez!(Wiem wiem...)Byl tak zakoczony,zdiwiony ze ja tez moge,ze to moze bolec,ze nie wiem co jeszcze...stal i patrzyl sie na mnie>Gdy po chwili kazalam isc do konta zeby przemyslal co zrobil dopiero wowczas zaczol plakac(ale to chyba przez ten kat.)

          Co do sprzatania: gdy nabrudzi robi "uuupsss,pseprasam mamusiuuu" i leci po szmatki.Musi.( a ja gdy nie widzi po nim poprawiam)

          Bardzo mi pomoglyscie.Juz go dzis tak bardzo nie nienawidze.
          Jak tak opisuje to jednak widze ze mam naprawde wspanialego,faktycznie madrego dzieciaczka,ktory dzieki jesieni i zimie nie moze sie rozladowac i mimo ze dom jest duzy nie wystarcza malemu potForkowi.
          A ze jest taki wielki i samodzielny to i mnie sie wydaje ze jest doroslejszy.
          No ale sa takie dni ze przechodzi sam siebie.Zachowuje sie jak jakis( za przeproszeniem i o wybaczenie mamy chorych dzieci prosze)dalnik.Naciaga ta twarz robi durne miny gdy cos do niego mowie kompletnie sie nie kontroluje...no przedwczoraj nawey wpadl do sedesu...podczas sikania(choc sika w ten sposob 14mc!)

          Tez probuje sobie wytlumaczyc ze to jest autonomiczna jednostka.I choc od urodzenia stosuje zasade ze chowam go dla swiata a nie dla siebie,czasem mi sie o tym zapomina i wkurzam sie ze nie jest taki jak ja! (choc jest niesamowicie bardzo taki jak jasmilehehhehe)

          Serdeczne dzieki kobiety.Ciesze sie ze nie tylko ja tak mam i ze nie jestem taka wredna matka co czasem ma swojego dziecka se-rde-cznie dosc !
          • eps Re: Psycha mi siada 29.12.09, 20:31
            w ramach rozszerzenia. mój czasem potrafi wywalić celowo i z premedytacją kubek
            z napojem i smiać sie z tego jak wariat. do tego woła do młodszego "taplaj sie w
            błocie krystianku" na co młodszy zanim zareaguje skacze w kałuże i chlapie jak
            opętany. Jak opaniuje sytuację czyli trzymam wrzeszczacego młodzika żeby nie
            chlapał i karze starszakowi wycierać co wylał, patrzy maślanymi oczyma i prawie
            płaczac przeprasza i mówi ze już sie zmeczył i wytrzec nie moze symulant jeden.
            Dziś walnął mlodszego dla zabawy kantem opakowania po CD w kręgosłup, mały sie
            zgiął z bólu a ja wściekła pytam czy jego też tak moge walnąć i walnelam.
            Najpierw zrobił głupią mine a później płacze że nie chciał. Czasami sprawia
            wrażenie że robi bez myślenia. czasem nawet jak wie jakie bedą konsekwencje jego
            czynu i tak to robi jakby chciał sprawdzić czy dostanie karę.
            no oczywiście jak u Ciebie są chwile kiedy jest słodziak nad słodziaki.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka