Dodaj do ulubionych

zły dotyk - uświadamiacie?

29.01.10, 21:53
mam pytanie do mam przedszkolakow, zwlaszcza corek, ale nie tylko:
czy uwiadamiacie dzieci, ze moga byc dotykane w niewlasciwy sposob
i jak sie maja przed tym bronic?
mialam ostatnio taka sytuacje: przyszli do mnie znajomi z dzieckiem,
maluchy siedza i ogladaja bajke, a tu nagle maz znajomej lapie moja
corke za koszulke niby łaskoczac i mowi "a co ty tam masz, cycuszki?
". zbaranialam, bo nie przyszloby mi do glowy obłapiać cudze dzieci
(wlasne zreszta tez nie, gwoli scislosci), moja corka siedziala
zdezorientowana, bo chyba nawet nie zalapala o czym mowa, bo nie zna
wyrazu "cycuszki" (wie, ze dorosle kobiety maja piersi, natomiast
nie uzywamy slow "cyce", "cycuchy" itp. dziwolagi). Nie chcialam
wlasciwie skupiac uwagi malej na tej sytuacji, wiec nic nie
powiedzialam, oczywiscie gdyby sytuacja sie powtorzyla
powiedzialabym facetowi, ze nie zycze sobie takich akcji,
niezaleznie od jego intencji (bo w sumie nie sadze zeby mial
upodobanie do malych dziewczynek, aczkolwiek nigdy nie wiadomo), w
kazdym razie na tym jednym incydencie sie skonczylo.
no i tu pojawia sie kwestia "zlego dotyku" - moja corka (niecale 4
lata) wie, ze pupa i okolice intymne sa wyjatkowym miejscem, ktore
moze ogladac i dotykac tylko mama i lekarz i ze jesli ktos bedzie ja
chcial tam dotykac to ma glosno powiedziec, ze tego nie chce i
powiedziec mi. natomiast nigdy nie poruszalysmy kwestii klatki
piersiowej, piersi, czy jakkolwiek to nazwac, bo de facto niczego
jeszcze tam nie ma smile ale niekoniecznie mam ochote, zeby ktos mi tam
oblapial dziecko i rzucal dwuznaczne teksty. jak dziecku wytlumaczyc
i czy w ogole tlumaczyc?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 22:06
      uświadamiam, a tego znajomego wykluczyłabym z grona znajomych.
      • alika77 Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 22:26
        > uświadamiam, a tego znajomego wykluczyłabym z grona znajomych.

        znajomy na szczescie jest wlasciwie mezem znajomej, wiec uniknac go
        nietrudno.
        kwestia uswiadomienia: jak napisalam, mloda uswiadomiona jest w
        kwestii tego, ze pupa i okolice intymne sa miejscem prywatnym i
        nikomu nie wolno ich dotykac. ale co zrobic z ta klatka piersiowa
        tudziez piersiami? jak mam jej to wytlumaczyc, bo wlasiciwie jest to
        dla dziecka miejsce takie jak reka czy noga, na zasadzie, ze
        odkryte, nic szczegolnego tam nie ma, na plazy pelno jest
        dziewczynek biegajacych w samych majtkach. nie chce tez wywolac w
        niej jakiejs fobii, ze kazdy kto ja dotnie to juz z niecnymi
        zamiarami.
    • stonkaziemniaczana Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 22:48
      i tu pojawia sie kwestia "zlego dotyku" - moja corka (niecale 4
      > lata) wie, ze pupa i okolice intymne sa wyjatkowym miejscem, ktore
      > moze ogladac i dotykac tylko mama i lekarz i ze jesli ktos bedzie ja
      > chcial tam dotykac to ma glosno powiedziec, ze tego nie chce i
      > powiedziec mi.

      sama bym lepiej tego nie ujęła smile wg mnie dobrze że uczysz dziecko jak ma się
      zachować kiedy ktoś dotyka okolic jej pupy. Ja raczej nie poruszałabym kwestii
      intymności klatki piersiowej (przynajmniej dopóki nic tam nie ma smile bardziej
      zwróciła bym uwagę na sam fakt przytulania, brania na kolana, zaglądania pod
      ubrania, łaskotania przez obce osoby, jak ma ono powiedzieć że tego nie chce.
      W sytuacji ze znajomym nawet ty byłaś zdezorientowana, nie wiedziałaś jak
      zareagować, dla dziecka byłoby to jeszcze trudniejsze.
      • alika77 Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 23:12
        > bardziej
        > zwróciła bym uwagę na sam fakt przytulania, brania na kolana,
        >zaglądania pod
        >ubrania, łaskotania przez obce osoby, jak ma ono powiedzieć że tego
        >nie chce.

        rzeczywiscie, o tym nie pomyslalam, dzieki za rade smile chociaz
        generalnie ucze ja, ze jak jej sie nie podoba sposob w jaki jest
        dotykana czy traktowana, to ma to po prostu glosno i wyraznie
        powiedziec. efektem tego byla sytuacja, kiedy ostatnio przyszla
        odwiedzic nas moja ciocia, ktora ma zwyczaj calowania mlodej w usta,
        ta na wstepie jeszcze zanim ciocia porzadnie weszla do mieszkania
        powiedziala "ale nie dawaj mi buzi w usta, bo dzieci nie caluje sie
        w usta tylko w policzki albo w czolko!" smile
        • stonkaziemniaczana Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 23:20
          ale nie dawaj mi buzi w usta, bo dzieci nie caluje sie
          > w usta tylko w policzki albo w czolko!" smile

          i słusznie smile
    • deela Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 23:20
      jak tylko mlodzi zaczna kumac zaraz ich uswiadomie
      sama mam... zle doswienia
      a "znajomy" dostal by po pysku i zostal wykopany za drzwi
      ewentualnie zlapalabym go za krocze
      kombinerkami rzecz jasna
      co za swinia!!!!!
      • alika77 Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 23:29
        > jak tylko mlodzi zaczna kumac zaraz ich uswiadomie
        > sama mam... zle doswienia
        > a "znajomy" dostal by po pysku i zostal wykopany za drzwi
        > ewentualnie zlapalabym go za krocze
        > kombinerkami rzecz jasna
        > co za swinia!!!!!

        no wlasnie ja pamietam z dziecinstwa dokladnie taki tekst "a co tam
        masz, cycuszki?" skierowany do mnie (i to nieraz i od niejednego
        faceta), ale juz jak bylam taka podrastajaca dziewczynka, ktora
        rzeczywiscie cos tam mogla miec. niezaleznie od wieku dla mnie to
        jest po prostu obrzydliwe, ale facet to zrobil bez zadnej krepacji,
        jak najbardziej naturalna rzecz pod sloncem, jakby po glowie ja
        poglaskal albo cos i przez to nazywajac rzecz po imieniu zatkalo
        mnie.
    • stonkaziemniaczana Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 23:29
      Podobno bardziej narażone są dzieci zbyt dobrze wychowane, które nie są w stanie
      sprzeciwić się osobie nieznajomej, uczone że trzeba się słuchać dorosłych i być
      miłym ,grzecznym, uśmiechniętym dla każdego.
      • alika77 Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 23:32
        > Podobno bardziej narażone są dzieci zbyt dobrze wychowane, które
        nie są w stani
        > e
        > sprzeciwić się osobie nieznajomej, uczone że trzeba się słuchać
        dorosłych i być
        > miłym ,grzecznym, uśmiechniętym dla każdego.

        dokladnie, tyle ze one nie sa zbyt dobrze wychowane, a po prostu
        wytresowane, ze dorosly ma zawsze racje, trzeba byc zawsze milym i
        pozwalac na wszystko niezaleznie od sytuacji, a one same nie maja
        prawa glosu, bo sa tylko dziecmi.
        • stonkaziemniaczana Re: zły dotyk - uświadamiacie? 29.01.10, 23:45
          Raczej nie sądzę aby ktoś był na tyle głupi aby uczyć swoje dziecko że ma robić
          wszystko co każdy dorosły sobie zażyczy.
          • alika77 Re: zły dotyk - uświadamiacie? 30.01.10, 08:40
            > Raczej nie sądzę aby ktoś był na tyle głupi aby uczyć swoje dziecko
            że ma robić
            > wszystko co każdy dorosły sobie zażyczy.

            oj, stonka, wierz mi, znam przypadki, gdzie dziecko istnieje wlasciwie
            tylko po to, aby spelniac zachcianki doroslych i leczyc ich kompleksy
            sad smutne, ale niestety zdarzaja sie wlasnie na tyle glupi rodzice
            • stonkaziemniaczana Re: zły dotyk - uświadamiacie? 30.01.10, 14:15
              Jak sobie przypomnę program dzień dobry TVN a w nim temat "zakazana miłość 15 latki i 40 latka" to wiem że ludzka głupota potrafi być bezgraniczna. Człowiek który ma dziecko z 15 letnim dzieckiem (zapomniał wspomnieć że wcześniej też ta dziewczynka była z nim w ciąży ale poroniła i sprawę umorzono)zapraszany jest do studia i w atmosferze wzajemnego zrozumienia opowiada jak to poznał dziewczynkę, jak to jej "pomagał". Mówi że dostał "zawiasy" bo pomaga dziewczynie a nie zostawił ją samą sobie. Prowadzący Prokop i Welman - ogromny minus sami mają dzieci a nie umieli facetowi nawet zasugerować że może jest coś nie tak w uprawianiu seksu prawie czterdziestolatka z trzynastolatką Jak to oglądałam to poprostu wyjść ze zdumienia nie mogłam...wg mnie skandal sad
              dziendobrytvn.plejada.pl/24,28594,news,,1,,15-latka_nie_chce_oddac_syna,aktualnosci_detal.html
    • zuzanna322 Re: zły dotyk - uświadamiacie? 30.01.10, 22:48
      ja bylam wlasnie takim zbyt "dobrze wychowanym" dzieckiem i w moim
      zyciu zdarzylo sie pare sytuacji, gdzie nie umialam powiedziec
      doroslemu, lub w ogole innej osobie, ze czegos sobie nie zycze, ze
      czegos nie chce. To dobre wychowanie poelgalo na tym, ze doroslym
      nie mozna pyskowac, ze trzeba byc grzecznym, uprzejmym. I wiem, ze
      zwyczajnie nie umialam sama siebie obronic, bo zawsze balam sie
      gniewu doroslego. Juz jako dorosla osoba bylam w sytuacji, gdy
      probowal sie do mnie dobierac moj szef, a ja nie umialam wykrztusic
      z siebie ani slowa, wydawalo mi sie, ze byc nieuprzejmym po prostu
      nie wolno, wiec jedynym sposobem, zeby sobie pomoc byla rezygnacja z
      pracy. Odeszlam z tego biura, ale do dzis zastanawiam sie, jak to
      bylo mozliwe, ze nie umialam powiedziec: Nie zycze sobie takich
      odzywek, nie chce, zeby mnie pan dotykal, itp. Po prostu nie umialam.
      Bardzo zaluje, ze mnie rodzice nie uczyli tego, co Ty uczysz swoja
      coreczke. Ja mojemu synkowi (3 lata) tlumacze podobnie, jak reagowac
      na niechciany dotyk. Szkoda, ze moi rodzice nie umieli tego zrobic.
      • alika77 Re: zły dotyk - uświadamiacie? 30.01.10, 23:07
        no wlasnie, mysle, ze cale pokolenie obecnych mlodych matek to
        pokolenie stracone w kwestii umiejetnosci obrony siebie, swojego
        ciala, swojego zdania. wszyscy chyba bylismy uczeni "karnosci",
        tego, ze doroslym sie nie "podskakuje", w efekcie czego nie umiemy
        sie bronic nawet jak juz same jestesmy przeciez dorosle. pozostaje
        nam uczyc sie na bledach rodzicow i wlasne dzieci uczyc asertywnosci
        i swiadomosci, ze nie wszyscy maja dobre zamiary. tylko jak tu
        zachowac zloty srodek, zeby nie przegiac w druga strone i nie
        zaszczepic dziecku jakiejs fobii, w skutek ktorej jak tylko ktos
        dotknie to bedzie wrzeszczec "nie zycze sobie".
    • mamusiamartusia Re: zły dotyk - uświadamiacie? 31.01.10, 15:12
      Fuj jaki dureń. Ze znajomego rzecz jasna.
      Uświadamiam swojego czterolatka jak najbardziej. Zaczęłam od dawania buzi (
      zarezerwowane tylko dla najbliższych członków rodziny), potem było o
      przytulaniu, całowaniu, intymnych częściach ciała, zakazie brania brania
      czegokolwiek od nieznajomych.
    • camel_3d masowe wpadanie w panike??? 31.01.10, 17:44
      bo ja to tak odbieram.
      potem dziecko jakas schize bedzie mialo.
      a co jesli przedszkolanka musi umyc dziecko??? a nie daj boze zeby to byl pan
      przedszkolanek..no to bedzie kleska na calej linii.
      • mamusiamartusia Re: masowe wpadanie w panike??? 31.01.10, 18:36
        Dlaczego nazywasz to wpadaniem w panikę? może tak Ci się wydaje bo kilkanaście osób ma takie samo zdanie?
        Dla mnie takie rozmowy są zupełnie naturalne, tak jak uczymy dziecko mycia zębów, wrzucania papierka do kosza, mówienia dzień dobry. Z tematami trudnym też trzeba się kiedyś zmierzyć, To nie tylko zły dotyk ale ciężka choroba kogoś z rodziny, odchodzenie bliskich. To wszystko dotyczy nas i naszych dzieci. Kto ma z nimi o tym rozmawiać? Panie w przedszkolu? Sąsiadka? Koledzy z podwórka?
        • camel_3d Re: masowe wpadanie w panike??? 31.01.10, 18:58
          nie..bo przy wspoludziale mediow zrobila sie z tego ogolnonarodowa schiza...
          na ktorym z forow mama wypowiadala sie, ze opiekun w przedszkolu jej coreczki
          bierze ja czasme na kolana. poskarzyla sie przedszkolance, pyodejzewala o zly
          dotyk..a okazalo sie ze mala sama wlazila facetowi na kolana.
          zreszta mnei tez cos takiego spotkalo.
          Kiedys we francji (w klasztorze) musialem sie zajmowac grupa dzieci 3-4 lata. (7
          dzieci).
          no a dzieci wlasnei czasem przychodzily, siadala na kolana i potem zmykaly.
          pamietam taka mala dziewczynke. tez przychodzila..na drugi dzien przyszedl brat
          odpowiedzialny za wszytskie dzieci i poprosil, zeby tej malej dzeiwczynki nie
          brac na kolana bo rodzicom si enie podoba..maja jakies podejrzenia.. No i
          skonczylo sie tym, ze plakala kilka razy dziennie bo czula sie
          niechciana..glaskanie po glowce nie wystarczylo. a rodzice byli z usa.

          do tego prowadza zschzy medialna.

          wracjac do autorki, gdyby facet mial jakies lubiezne mysli itd..to czy uwazasz,
          ze przy wszystkich gosciach i znajomych rzucal bvy sobie takimi haslami???
          pedofile sie chyba raczej kryja..

          to ze 20 mam ma takie samo zdanie... znasz powiedzenie " jedzmy g..no, miliony
          much nie moga sie mylic".
          • fogito Re: Polecam 31.01.10, 19:16
            książkę Ewy Zubrzyckiej "Powiedz komuś" z serii Bezpieczne Dziecko.
            Do kupienia w Empikach np. Na każdej stronie są obrazki opisujące
            konkretne sytuacje i informację czego dorosłym robić nie wolno z
            dziećmi lub samym dzieciom. Mój pięciolatek *wtedy) przerobił to już
            wiele razy.


            A co do faceta z wątku. Zachowanie jego było chamskie i wulgarne i
            ja jako matka zwróciłabym facetowi uwagę, że jest niewłaściwe. Brak
            reakcji rodzica jest w takiej sytuacji porażką. Bo skoro boi się
            odezwać rodzic to jak dziecko ma się nie bać.
            • camel_3d Re: Polecam 31.01.10, 19:22

              > A co do faceta z wątku. Zachowanie jego było chamskie i wulgarne i
              > ja jako matka zwróciłabym facetowi uwagę, że jest niewłaściwe.

              smile)) tak sie zastanawiam jak powinno sie zareagowac zeby nie wyjsc na ..no
              coz..idiote... wstac i powiedziec..

              "nie do takj jej tam ni nie mow ze tam ma cycuszki!! smile"

              ja uwazam, ze czasem niektore rzeczy nalezy zignorowac. Corka nie dostanie od
              tego urazu psychicznego. Przypuszczam, ze gosc nie mial kompletnie nic zlego na
              mysli, moze mu sie wymsklo...
              Martwilbym sie gdyby sytuacja sie ponownie powtorzyla...

              tylko co powiedziec corce.. "sluchaj, ty nie masz cycuszkow tylk
              piersi"??????????????????????????????
              tez dobre.

              ja jestem zaawsze jak najdalej od szybkiego sadzenia bo ktos jakies glupstwo
              planal..i moze mu samemu juz glupio..a tu jeszcze scene robic...
              • fogito Re: Polecam 31.01.10, 19:57
                camel_3d napisał:

                > smile)) tak sie zastanawiam jak powinno sie zareagowac zeby nie wyjsc
                na ..no
                > coz..idiote... wstac i powiedziec..
                >
                > "nie do takj jej tam ni nie mow ze tam ma cycuszki!! smile"

                Wiesz Camel na pewno bym coś wymyśliła. Zapewne powiedziałbym
                facetowi, że taki zwrot w kierunku mojego dziecka był wulgarny i
                niewłaściwy i że nie życzę sobie takich tekstów w moim domu.
                Ja ze swojego otoczenia nie znam nikogo, kto rzucałby takimi
                tekstami i łapał cudze dzieci za koszulki etc.

                >
                > ja uwazam, ze czasem niektore rzeczy nalezy zignorowac. Corka nie
                dostanie od
                > tego urazu psychicznego.

                Może nie dostanie, ale chodzi raczej o to, żeby uświadomić takiemu
                typowi, że to nie jest akceptowane zachowanie. Prawdopodobnie robi
                to często i nawet nie wie, że to jest złe.

                Przypuszczam, ze gosc nie mial kompletnie nic zlego na
                > mysli, moze mu sie wymsklo...

                Jak wyżej przez 38 lat życia nie poznałam nikogo, komu by się
                wymsknęło coś takiego poza facetami spod budki z piwem, którzy
                wołali za mną lala czy jakoś tak.

                > > tylko co powiedziec corce.. "sluchaj, ty nie masz cycuszkow tylk
                > piersi"??????????????????????????????
                > tez dobre.

                Córce należy powiedzieć, że nikt nie ma prawa tak do niej się
                zwracać ani łapać za koszulkę lub wsadzać tam łapę. Forma zależałaby
                od wieku dziecka.

                > ja jestem zaawsze jak najdalej od szybkiego sadzenia bo ktos
                jakies glupstwo
                > planal..i moze mu samemu juz glupio..a tu jeszcze scene robic...
                >

                Camel, Ty za długo w tych Niemczech siedzisz. To jest typ rubasznego
                Polaka, który uważa, że czegoś takiego jak molestowanie nie ma, bo
                każda kobieta ma ochotę na obmacywanki - niezaleznie od wieku jak
                widać.
                • camel_3d Re: Polecam 01.02.10, 12:40

                  > Wiesz Camel na pewno bym coś wymyśliła. Zapewne powiedziałbym
                  > facetowi, że taki zwrot w kierunku mojego dziecka był wulgarny i
                  > niewłaściwy i że nie życzę sobie takich tekstów w moim domu.

                  tak, jasne, juz to widze, jakbys tak powiedziala.. zachowala bys sie dokladnie
                  tak jak autorka czyli nie powiedzialabys nic.
                  zreszta walnac komus w oczy ze zachowal sie wulgarnie i niewlasciwie w kierunku
                  dziecka, choc pewnie nic zlego nie mial na mysli, tez nie jest oznaka
                  kultury...sorry.


                  > Może nie dostanie, ale chodzi raczej o to, żeby uświadomić takiemu
                  > typowi, że to nie jest akceptowane zachowanie. Prawdopodobnie robi
                  > to często i nawet nie wie, że to jest złe.

                  "prawodopodobnie"...mysle, ze osoadzasz od razu po jednym razie, nie sznasz ani
                  faceta anie tego jaki jest a od razu walisz, ze robi to prawdopodobnie czesto i
                  na pewno jest chamem wulgarnym...


                  > Jak wyżej przez 38 lat życia nie poznałam nikogo, komu by się
                  > wymsknęło coś takiego poza facetami spod budki z piwem, którzy
                  > wołali za mną lala czy jakoś tak.

                  a ja przez 36 lat poznalem tyle osob, ktore mowia "k..wa" prawie jak przecinek,
                  ze szkoda mowic. A mimo to nie bylbym w stanie powiedziec im ze sa wulgarnymi
                  chamami... Mysle, ze kazda osobe trzeba oceniac z osobna i to wtedy kiedy juz ja
                  dobrze znamy, a nie po jednorazowym opisie w internecie. Widze, ze ty masz wsrod
                  znajomych po prostu creme de la creme spoleczenstwa smile))



                  > Córce należy powiedzieć, że nikt nie ma prawa tak do niej się
                  > zwracać ani łapać za koszulkę lub wsadzać tam łapę. Forma zależałaby
                  > od wieku dziecka.

                  i zostanie dziewica do konca zycie wink


                  > Camel, Ty za długo w tych Niemczech siedzisz. To jest typ rubasznego
                  > Polaka, który uważa, że czegoś takiego jak molestowanie nie ma, bo
                  > każda kobieta ma ochotę na obmacywanki - niezaleznie od wieku jak
                  > widać.

                  a skad wiesz co to za typ? poznalas go osobiscie??
                  • fogito Re: Polecam 01.02.10, 13:06
                    camel_3d napisał:

                    >> tak, jasne, juz to widze, jakbys tak powiedziala.. zachowala bys
                    sie dokladnie
                    > tak jak autorka czyli nie powiedzialabys nic.

                    I tu niestety nie masz racji. Ja nigdy nie siedzę cicho jak dzieje
                    się coś niewłaściwego.

                    > zreszta walnac komus w oczy ze zachowal sie wulgarnie i
                    niewlasciwie w kierunku
                    > dziecka, choc pewnie nic zlego nie mial na mysli, tez nie jest
                    oznaka
                    > kultury...sorry.

                    No sorry. Teraz to już przesadzasz. Ja nie użyłabym w obronie
                    dziecka wulgarnych słów, tak jak to zrobił ów 'rubaszny wujaszek'.

                    > "prawodopodobnie"...mysle, ze osoadzasz od razu po jednym razie,
                    nie sznasz ani
                    > faceta anie tego jaki jest a od razu walisz, ze robi to
                    prawdopodobnie czesto i
                    > na pewno jest chamem wulgarnym...

                    Jest wystarczająco chamski i wulgarny, żeby puścić taki tekst do
                    córki znajomych w towarzystwie owych znajomych. Gdzie tu widzisz
                    kulturę w wykonaniu tego pana?
                    A może masz coś na sumieniu, że go tak zawzięcie bronisz...? Mam
                    nadzieję, że nie.


                    >
                    > a ja przez 36 lat poznalem tyle osob, ktore mowia "k..wa" prawie
                    jak przecinek,
                    > ze szkoda mowic. A mimo to nie bylbym w stanie powiedziec im ze sa
                    wulgarnymi
                    > chamami...

                    Fajnie, ale wyobraź sobie, że nikt z moich znajomych nie używa słów
                    na 'k' w ramach przecinków. Dla mnie ci co używają to wulgarne chamy
                    i często spotykam takowych na Pradze.
                    Jeśli ktoś przeklina w mojej obecności to proszę, żeby tego nie
                    robił. Proste i skuteczne zapewniam.
                    Nie wiedziałam, ze taki chicken z ciebie surprised

                    Mysle, ze kazda osobe trzeba oceniac z osobna i to wtedy kiedy juz j
                    > a
                    > dobrze znamy, a nie po jednorazowym opisie w internecie.

                    Rozmawiamy w necie więc nie da się inaczej ocenić tej sytuacji.
                    Chyba, że autorka zaprosi nas na oglądanie owego egzemplarza smile

                    Widze, ze ty masz wsro
                    > d
                    > znajomych po prostu creme de la creme spoleczenstwa smile))
                    >

                    Pewnie tak, ale ja mam szczęście do ludzi i z chamami się po prostu
                    nie zadaję. Szkoda czasu.


                    > i zostanie dziewica do konca zycie wink

                    o to bym się nie martwiła tongue_out

                    >
                    > a skad wiesz co to za typ? poznalas go osobiscie??
                    >

                    Miałam nieprzyjemność widzieć takich panów w akcji na weselach np.
                    Kiedy to podpici wujaszkowie zaczynają dobierać się do dziewczynek w
                    różnym wieku. Żałosne po prostu.
            • alika77 Re: Polecam 31.01.10, 21:03
              > A co do faceta z wątku. Zachowanie jego było chamskie i wulgarne i
              > ja jako matka zwróciłabym facetowi uwagę, że jest niewłaściwe.
              Brak
              > reakcji rodzica jest w takiej sytuacji porażką. Bo skoro boi się
              > odezwać rodzic to jak dziecko ma się nie bać.

              nie balam sie powiedziec, po prostu mnie zatkalo. mloda sie nie
              bala, byla rownie zaskoczona co ja i tyle. no ale przeciez nie mozna
              nigdy dac sie zaskoczyc, trzeba zawsze stac w pelnej gotowosci i byc
              przygotowanym na kazda, nawet najbardziej nieprzewidziana sytuacje,
              prawda? gdybym w tym momencie zwrocila mu glosno uwage, przyniosloby
              akurat wiecej szkody niz pozytku moim zdaniem.
              • fogito Re:alika 01.02.10, 06:52
                Mnie pewnie też by zatkało, ale porozmawiałabym z nim chwilę po tym,
                gdy dziecka już nie było w pokoju a ja bym ochłonęła.
                • alika77 Re:alika 01.02.10, 10:32
                  > Mnie pewnie też by zatkało, ale porozmawiałabym z nim chwilę po tym,
                  > gdy dziecka już nie było w pokoju a ja bym ochłonęła.

                  rzecz w tym, ze nawet nie bylo okazji, bo chwile potem dzieciaki
                  zrobily jakies zamieszanie, a potem oni wyszli. jak juz napisalam, nie
                  widze tego czlowieka zbyt czesto, wlasciwie widzialam go drugi raz w
                  zyciu, a troche dziwnie mi rozmawiac o tym z jego zona.
                  • fogito Re:alika 01.02.10, 11:18
                    alika77 napisała:

                    >> rzecz w tym, ze nawet nie bylo okazji, bo chwile potem dzieciaki
                    > zrobily jakies zamieszanie, a potem oni wyszli. jak juz napisalam,
                    nie
                    > widze tego czlowieka zbyt czesto, wlasciwie widzialam go drugi raz
                    w
                    > zyciu, a troche dziwnie mi rozmawiac o tym z jego zona.

                    w takiej sytuacji pewnie bym odpuściła, ale na pewno przygotowałabym
                    się na następny raz, żeby nie dać się zaskoczyć.
                    • camel_3d Re:alika 01.02.10, 12:43

                      > w takiej sytuacji pewnie bym odpuściła, ale na pewno przygotowałabym
                      > się na następny raz, żeby nie dać się zaskoczyć.


                      i czatowalabys kazda minute i kazda sekunde, kiedy twoje dziecko sie do niego
                      zblizy..z przygotowana mowa moralizujaca? smile)))
                      • fogito Re:alika 01.02.10, 12:51
                        camel_3d napisał:


                        i czatowalabys kazda minute i kazda sekunde, kiedy twoje dziecko
                        sie do niego
                        > zblizy..z przygotowana mowa moralizujaca? smile)))
                        >

                        Nie, z gunem w ręku, żeby mu ptaka odstrzelić jak się tylko odezwie -
                        skoro już pytasz wink
              • camel_3d Re: Polecam 01.02.10, 12:41

                > prawda? gdybym w tym momencie zwrocila mu glosno uwage, przyniosloby
                > akurat wiecej szkody niz pozytku moim zdaniem.


                dokladnei tak uwazam..
          • alika77 Re: masowe wpadanie w panike??? 31.01.10, 20:59
            schizy chce uniknac, dlatego zastanawiam sie nad tym, co i jak
            powiedziec. uwazam, ze przeginanie w jakakalwiek stronie nie jest
            dobre, dziecko musi miec swiadomosc, ze na tym swiecie sa nie tylko
            dobrzy ludzie, ze moze trafic na kogos, kto chce zrobic cos czego
            robic nie wolno, ale nie mozna tez doprowadzac do sytuacji, ze
            dziecko nie da sie przez nikogo dotknac. nie widze nic zlego, zeby
            moje dziecko bylo przytulane czy trzymane na kolanach przez
            przedszkolanke, ale jesli jej samej by to nie odpowiadalo, to chce,
            zeby miala w sobie na tyle asertywnosci, zeby powiedziec, ze sobie
            tego nie zyczy, nawet jesli to nie mialo podtekstu seksualnego.
          • alika77 Re: masowe wpadanie w panike??? 31.01.10, 21:10
            > wracjac do autorki, gdyby facet mial jakies lubiezne mysli itd..to
            czy uwazasz,
            > ze przy wszystkich gosciach i znajomych rzucal bvy sobie takimi
            haslami???
            > pedofile sie chyba raczej kryja..

            po pierwsze, na samym poczatku powiedzialam, ze nie sadze, zeby
            facet mial sklonnosci do malych dzieci. po drugie, mylisz sie, ale
            pedofile czasami sie nie kryja, m.in. dlatego, ze za pedofilow sie
            nie uwazaja, a takie teksty sa dla nich po prostu zabawne. jak juz
            napisalam, ja sama pamietam, kiedy ten tekst byl rzucany w moja
            strone, rowniez z lapami skierowanymi na moja koszulke, kiedy mialam
            10-11 lat. czy ci faceci byli pedofilami? nie wiem, moim zdaniem
            tak, nawet jesli nie wykorzystali nigdy dziecka w pelnym tego slowa
            znaczeniu. jest to naduzycie, a tym samym jest zle, nawet jesli ktos
            sam za pedofila sie nie uwaza. pytanie nie bylo, czy ten pan jest
            pedofilem czy tez nie, tylko jak uswiadamiac dzieci, zeby umialy sie
            bronic, jesli beda mialy pecha i trafia na zboczenca.
        • alika77 Re: masowe wpadanie w panike??? 31.01.10, 21:13
          > Dla mnie takie rozmowy są zupełnie naturalne, tak jak uczymy
          dziecko mycia zębó
          > w, wrzucania papierka do kosza, mówienia dzień dobry. Z tematami
          trudnym też tr
          > zeba się kiedyś zmierzyć

          dokladnie, naszym zadaniem jest dbac o bezpieczenstwo dzieci. byloby
          fajnie zyc w swiecie, gdzie nikt nie dyba na male dzieci, ale
          niestety tak nie jest. udawanie, ze na swiecie sa tylko dobrzy
          ludzie jest mysleniem zyczeniowym i nie sprawi, ze dziecko nigdy
          nikogo zlego nie spotka. byc moze nie spotka, ale jesli juz, to musi
          umiec sie obronic.
      • alika77 Re: masowe wpadanie w panike??? 31.01.10, 20:55
        > a co jesli przedszkolanka musi umyc dziecko??? a nie daj boze zeby
        to byl pan
        > przedszkolanek..no to bedzie kleska na calej linii.

        panow przedszkolankow w naszym przedszkolu nie ma, wiec tego
        problemu tez nie ma. nie widze powodu, zeby przedszkolanka miala myc
        moje dziecko, a nawet gdyby, bo nie wiem, biegunke mialo i ma brudne
        gatki, to nie sadze, zeby byl to problem i zeby dziecko dziwnie to
        odebralo, bo przeciez jak zrobi kupe to tez pani pomaga jej sie
        czasem podcierac, wiec jest to ok. to jest inna kategoria, mycie czy
        podcieranie przez przedszkolanke, a dotykanie w okolicach intymnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka