Dodaj do ulubionych

maly paskudnik

05.02.10, 23:08
nie chce sie niczego nauczyc
ma 3 lata i 4 m-ce i nie chceeeeeeeee
nie chce sie uczyc liczyc nawet do trzech (umie odklepac chociaz za chiny nie
powie dwa) ale wolalabym zeby liczyl ze zrozumieniem - mowy nie ma - chichra
sie i ucieka!
rysowac nie chce sie uczyc - chwile pobazgra i wieje
malowac nie chce sie uczyc - pobazgra - najlepiej na czarno i wieje
cwiczen jezyka nie chce robic - pierdzi i mnie opluwa i rzecz jasna wieje
nie chce sie uczyc piosenek ani wierszykow - smieje sie i rzecz jasna wieje
gadac tez sie nie chce uczyc bo po co? gada sobie co chce ale raczej malo
(wiem wiem logopeda, jak bede miala chwile to z nim pojde)
wydrukowalam mu cwiczenia dla trzylatkow - po 3 minutach wieje
ciastolina jest nudna - jak on ma rozwijac zdolnosci manualne?
o puzlach juz nie wspomne - uklada tylko dwuelementowe pary
wszedzie go pelno 3 min na tylku nie wysiedzi - wyjatkiem jest bajka (5 min)
jedno co go intteresuje to komputer przy ktorym moze i godzine siedziec (bez
linczu prosze - splynie po mnie jak po kaczce) maluje, rysuje, koloruje, robi
puzle, oglada piosenki i cos tam mruczy w rytmie, rozpoznaje kolory (mam takie
specjalne gry dla niego), troche uczy sie liter, oglada bajki ktorych nie ma w
polskiej telewizji (np Ciekawski George)
ze jest krabrny i nieposluszny to juz nawet nie wspominam - nadal ma etap
buntu pt: PO CO MI MLODSZY BRAT?
i tak juz przebolalam pare rzeczy: laskawie znowu zaczal sam jesc (przez pol
roku go karmilam, bo jak to mlodszego karmic a on sam musi lycha machac?) i
rozbierac (nie radzi sobie z koszulka) i nawet ubierac (skarpetki w razie
dobrego nastroju, reszte sam - koszulki nie zalozy)
i co ja mam z tym paskudnikiem zrobic - jest wesoly pogodny ma nadmiar energii
(zlosliwy tez jest ale to juz zmilcze)
nie to zebym go zmuszala do w/w czynnosci - ktuje to jako zabawe, a jak nie
chce to nie
moze czekac az sam dorosnie do umiejetnosci koncentracji? a jak nie? boze on
za 2,5 roku idzie do szkoly
nie mam na niego sily juz smile
Obserwuj wątek
    • roneczka Re: maly paskudnik 05.02.10, 23:33
      To podpucha?
      • deela Re: maly paskudnik 05.02.10, 23:37
        nie badz smieszna
    • mondovi Re: maly paskudnik 05.02.10, 23:37
      chodzi do przedszkola?
      • deela Re: maly paskudnik 05.02.10, 23:38
        nie, ale do sierpnia zeszlego roku chodzil do zlobka
        na razie nie mam mozliwosci go zapisac
        moze w przyszlym roku sie uda
        • deela Re: maly paskudnik 05.02.10, 23:41
          dodam jeszcze ze w zlobku z jego koncentracja bywalo roznie - jak dzieci
          rysowaly to i on cos nabazgral ale np na rytmice to dzieci siedzialy w kolku a
          julek jako jedyny tancowal wokol wszystkich z bebenkiem
          jak przyjezdzal teatrzyk to PONOC siedzial jak wszyscy
          nie ma ADHD
          • mondovi Re: maly paskudnik 05.02.10, 23:52
            Deela, mam syna w tym samym wieku, w tym samym typie. w przedszkolu się
            utemperował. panie go chwalą, w domu demon, diabeł tasmański. wiem od
            wychowawczyni, ze umie liczyć do dziesięciu po polsku i po angielsku, przy mnie
            mówi, że angielski jest bardzo trudny i niczego się nie nauczył, a po polsku
            liczy: pierwszy, piąty, szósmy... znasz go na codzień - jeśli wykazuje się
            logicznym, trzyletnim myśleniem, pamięta ważne dla niego sytuacje = moim zdaniem
            ok.
            • deela Re: maly paskudnik 05.02.10, 23:57
              mysle ze on sporo umie tylko sie nie przyznaje
              np zeby nie gra komputerowa to bym nawet nie wiedziala czy kolory rozroznia -
              kredki mi wytraca z reki, ksiazeczki zabiera
              a w grze pokazal jak trzeba :o
              ale mnie ten jego nadmiar energii wykancza - jego mlodszy brat (8 m-cy) tez
              jakby mial bateryjki duracela w dupci
              :o
              ja bym tak chciala z nim usiasc i jeden obrazek pokolorowac a mlodsza dziecina
              pobawilaby sie grzechotka na dywanie
              obrazek z reklamy pampersa chyba :o
              • mondovi Re: maly paskudnik 06.02.10, 00:08

                > mysle ze on sporo umie tylko sie nie przyznaje

                no właśnie. mój syn tez tak ma. luzuj łydy.
                • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 01:09
                  jak wyluzuje to mi trzasna zamki w kozakach :o
              • kobraluca Re: maly paskudnik 06.02.10, 05:05
                ma za duzo energii, meczysz go odpowiednio?
                • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 14:18
                  on sie sam meczy ja za nim nie nadazam
                  ulubiona zabawa - latanie po calej chacie :o
                  • kobraluca Re: maly paskudnik 06.02.10, 18:05
                    mam na mysli jakies zajecia dla dzieci(pilka nozna, plywanie),
                    bieganie po domu to nie to samo
                    • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 19:05
                      wierz mi albo nie ale serio nie ma teraz na to czasu
                      konczymy budowe domu i jest sporo roboty przy tym
                      ale tam bedziemy mieli swoj ogrod i bedzie gdzie ich meczyc
          • afrikana Re: maly paskudnik 06.02.10, 17:21
            A skąd wiesz, że nie ma ADHD ? przecież jeszcze za wcześnie na
            diagnozę. Nie życzę oczywiście, ale nigdy nie wiadomo.
            • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 19:06
              nie szafuje jednostkami chorobowymi
              ADHD to ciezka choroba
              nie widze symptomow
              • pacynka27 Re: maly paskudnik 09.02.10, 14:10
                > ADHD to ciezka choroba
                > nie widze symptomow

                Hm... takie latanie i problemy z koncentracją to są symptomy niepokojące.
    • mamasi Re: maly paskudnik 06.02.10, 10:13
      moja kuzynka miała taki egzemplarz. Załamana poszła z nim do
      psychologa, a potem jej sie oberwałosmile pani psycholog powiedziała że
      to taki wiek że w domu dziecko nic nie chce robić, nic nie umie, a u
      innych całkiem odwronie. W gabinecie - pięknie namalował obrazek,
      układał puzzle 15 el (w zyciu nie ułożył ani jednego obrazka),
      liczył do 10 (mama w szoku że umie) itd. Jedyne co zaleciła jej to
      to aby go wysłać na jakies zajęcia, gdzie go nieźle zmęczą, bo on w
      domu się NUDZI, w szkole pewnie też będzie bo za inteligentny na ten
      wieksmile wysłała go na karatesmile jak go zobaczyłam po roku to w szoku
      byłam - szatan rodzinny stał się ułożonym dzieckiem.
      Współczuję wink bo pewnie drugi chłopak tez taki będziesmile
      Ostatnio stweidziłam, że w aptekach powinni sprzedawać jakiś doping
      dla rodziców - producent by niezła kasę zdobyłsmile powodzenia i
      cierpliwości życzę
    • gemmavera Re: maly paskudnik 06.02.10, 12:23
      Nie wiem dokładnie, co oznacza, że dziecię "gada sobie co chce ale raczej malo",
      ale jeśli gada faktycznie niewiele, to znajdź tę chwilę i idź z nim do logopedy.

      Opis na forum to tylko opis - w zależności od tego, jak kto sobie odczyta i
      zinterpretuje, różnie to opisane dziecko wygląda.
      I tak: ktoś Ci napisze, żebys poszła z dzieckiem do psychologa (np. ja, bo ja
      zawsze wszystkich namawiam, żeby dmuchać na zimne ;P), a znów ktoś inny, żebyś
      wyluzowała, bo ciotka kuzynki męża miała takie samo dziecko i wyrosło na ludzi.

      A tak naprawdę tylko w kontakcie bezpośrednim można orzec, czy to taka faza,
      taki typ, czy coś do ewentualnego skorygowania.
      Dlatego namawiam w pierwszej kolejności na logopedę. smile
    • koza_w_rajtuzach Re: maly paskudnik 06.02.10, 13:47
      > malowac nie chce sie uczyc - pobazgra - najlepiej na czarno i wieje

      To znaczy, że ma problemy z psychiką. Zdrowe emocjonalnie dziecko nie chce
      bazgrać tylko na czarno. do psychologa z nim.
      • koza_w_rajtuzach Re: maly paskudnik 06.02.10, 13:49
        aha, jeszcze powiem, że moim zdaniem wszelkie problemy z Twoim dzieckiem
        wynikają z tego, że go bijesz
        • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 14:21
          koza psychologa to ja tobie moge polecic
          • koza_w_rajtuzach Re: maly paskudnik 06.02.10, 16:10
            może skorzystam, ale naprawdę fakt, że dziecko chce malować tylko na czarno jest
            niepokojący.
            • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 17:19
              wytlumaczenie jest szalenie proste i nie trzeba sie w nim doszukiwac bog wie czego
              jak malujemy kolorami to zawsze mozna np zielony pomalowac czerwonym
              jak pomazga kartke na czarno to koniec malowania i matka sie ode mnie odczepi
              wierz mi, znam swoje dziecko - to typowe chodzenie na skroty w jego wykonaniu
              • zuzuua Re: maly paskudnik 06.02.10, 17:38
                jakbym czytała o mojej Zosi. do września nie umiała kolorów rozróżniać - na zielony mówiła żółty z szerokim uśmiechem na ustach. umiała tylko pokazać na palcach dwa. wierszyków - żadnych nie umiała,
                piosenek nie śpiewała itp, itp. ucywilizowała się w przedszkolu. nauczyła liczyć ze zrozumieniem do 4, rozróżnia 80% literek w
                alfabecie, polubiła malowanie, chociaż jej rysunki przypominają
                bardziej dzieła Picassa niż 3-latka smile powtarza fragmenty wierszyków,
                podśpiewuje jakieś piosenki. i sukces potrafi pobawić się 15 min sama
                bez jęków-stęków (!).
                moja rada - ogranicz komputer i bajki, poślij na jakieś zajęcia dla
                maluchów - klub malucha, klub 3-latka coś w tym stylu, nawet na 2
                godz w tyg. i wg mnie koniecznie poślij do przedszkola od września
                (jeśli masz możliwość). ten typ dzieci lepiej funkcjonuje w grupie.
                moja na przykład umie jeść i jest b. grzeczna w przedszkolu, a w domu
                mały diabełek tongue_out
                ps. a próbowałaś ciastoliny? lepienia, wyciskarek itp. u nas hitem
                jest też robienie leniwych pierogów (kluchy-maluchy)
                • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 18:24
                  mamy ciastoline
                  5 min zabawy i koniec
                  kompa mu nie bede ogra bo dobrze sie bawi wiec w sumie po co? przeciez tak tez
                  sie uczy
                  klubiki i inne cuda odpadaja
                  mamy ostatnio bardzo burzliwe zycie - troche mieszkamy tu troche tam
                  a ciagla zmiana rowiesnikow w grupie tez mu raczej nie posluzy
                  • rrooda Re: maly paskudnik 06.02.10, 18:35
                    ja bym się przeszła do specjalisty
                    głównie dla własnego spokoju
                    • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 19:07
                      maaaaaaatko ale do jakiego?
                      bylam juz u miliona specjalistow
                      jesli chodzi o zachowanie nie zauwazyli nic niepokojacego
                      a taki neurolog powinien?
                      • gemmavera Re: maly paskudnik 06.02.10, 19:29
                        deela napisała:

                        > maaaaaaatko ale do jakiego?
                        > bylam juz u miliona specjalistow
                        > jesli chodzi o zachowanie nie zauwazyli nic niepokojacego

                        Znaczy u psychologa dziecięcego byłaś, tak? I nie zauważył niczego
                        niepokojącego? Bo jeśli przez "specjalista" rozumiesz pediatrę czy jakiegoś
                        innego zwykłego lekarza, to nie do końca o to chodzi. smile

                        Co do rysowania na czarno: samo używanie czarnego koloru jeszcze o niczym nie
                        świadczy.
                        Mnie by niepokoił słaby rozwój mowy (Jeśli rzeczywiście jest słaby - a tego
                        wyraźnie nie określasz). Nie żeby od razu panikować, ale konsultacja u logopedy
                        by się przydała, jak już trułam powyżej.
                        • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 19:40
                          logopeda ok jak chwile tu okrzepniemy psycholog dzieciecy to chyba lekka przesada
                          • rrooda Re: maly paskudnik 06.02.10, 19:54
                            neurolog nie, ani żaden pediatra
                            porządny psycholog dziecięcy
                            mnie tam kolor nie niepokoi, inne zachowania też byłyby akceptowalne-ale on
                            niedługo będzie musiał odnaleźć się w grupie
                            ale grupa nie działa jak komputer
                            i to żaden wstyd chodzić do psychologa, no!
                            • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 20:18
                              nie uwazam ze psycholog to wstyd
                              on sie w grupie odnajduje doskonale, jak juz pisalam jeszcze kilka m-cy temu
                              chodzil do zlobka
                              na placu zabaw tez sie fajnie znajduje
                              z kazdym dzieckiem w jego wieku albo starszym lapie kontakt
                              z mlodszymi nie da rady - zaraz ich dominuje i sie rzadzi
                              nie o grupe nie mam obaw
                              • gemmavera Re: maly paskudnik 06.02.10, 20:52
                                deela napisała:

                                > nie o grupe nie mam obaw

                                No to jakie masz obawy, może jasno napisz?
                                Bo skoro założyłaś wątek, to coś Cię musi chociaz odrobinkę martwić, prawda?
                                Chodzi o to, że dziecko nie lubi rysowania, lepienia z plasteliny i wierszyków,
                                a zamiast tego woli pomagać w domu i przykręcać śrubki?
                                • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 22:36
                                  > Chodzi o to, że dziecko nie lubi rysowania, lepienia z plasteliny i wierszyków,
                                  > a zamiast tego woli pomagać w domu i przykręcać śrubki?
                                  no wlasnie to
                                  w przedszkolu bedzie plastelina i rysowanie a nie przykrecanie srubek i
                                  scieranie kurzow
                                  kurcze indifferent
                              • rrooda Re: maly paskudnik 06.02.10, 21:03
                                a jak się z nimi dogaduje-w sensie rozmawia?
                                w przedszkolu IMO będzie trochę inaczej-dzieci rysują, śpiewają, mówią wierszyki
                                etc-czyli to, na co on nie ma chęci
                                • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 22:37
                                  rozmawia, troche sepleni troche skraca, ale dzieci sie rozumieja
                                  tak jak napisalam wyzej
                                  w przedszkolu nie bedzie tego co on lubi beda wlasnie wierszyki i szlaczki
                                  • rrooda Re: maly paskudnik 06.02.10, 23:07
                                    deela napisała:

                                    > rozmawia, troche sepleni troche skraca, ale dzieci sie rozumieja
                                    > tak jak napisalam wyzej
                                    > w przedszkolu nie bedzie tego co on lubi beda wlasnie wierszyki i szlaczki
                                    no właśnei
                            • mariolka55 Re: maly paskudnik 08.02.10, 08:46
                              > i to żaden wstyd chodzić do psychologa, no!

                              wstyd żaden,za to przesada wielka z każdym ruchliwym dzieckiem latać do psychologa
                              • deela Re: maly paskudnik 08.02.10, 22:09
                                mariolka ale zapisalam
                                nie sadze zeby mlodemu cos bylo ale moze da jakies ciekawe wskazowki?
                                ostatecznie place za wizyte wiec nikomu nie zajmuje miejsca smile
        • batutka Re: maly paskudnik 06.02.10, 23:01
          koza_w_rajtuzach napisała:

          > aha, jeszcze powiem, że moim zdaniem wszelkie problemy z Twoim dzieckiem
          > wynikają z tego, że go bijesz
          >
          no teraz to przegielas
          tak samo jak z tym bazgroleniem na czarno
      • mariolka55 Re: maly paskudnik 08.02.10, 08:38
        > > malowac nie chce sie uczyc - pobazgra - najlepiej na czarno i wieje
        >
        > To znaczy, że ma problemy z psychiką. Zdrowe emocjonalnie dziecko nie chce
        > bazgrać tylko na czarno. do psychologa z nim.


        hehe
        moje dzieci też wybierały czarną kredkę,nie sądzę aby potrzebowały psychologa
        przesada panie,daleko idąca przesada z tym czarnym kolorem i ogólnie z
        częstotliwością biegania po psychologach
        mam wrażenie ze to taka moda teraz

        Della do logopedy powinnaś się przejść
    • afrikana Re: maly paskudnik 06.02.10, 17:35
      Ja mam rówieśniczkę i byłabym mocno zaniepokojona takim zachowaniem.
      Nie będę wymieniać teraz co mniej więcej PRZECIĘTNY trzylatek
      potrafi, bo tu nie oto chodzi. Ale...biorąc pod uwagę fakt, że Twój
      synek mało gada, bazgrze na czarno, nie chce się niczym
      zainteresować, radziłabym Ci przejść się do poradni. Nie zaszkodzi,
      a może pomóc.
      Naprawdę nie ma kompletnie NIC oprócz komputera co by go
      interesowało ? Naprawdę nie wysiedzi w miejscu więcej niż 3 minuty ?
      Trudno mi w to uwierzyć i nie dziwię się, ze niektórzy uznali ten
      post za podpuchę;/
      Wspólczuję Ci serdecznie i rozumiem, ze nie masz na niego już
      siły...psycholog powinien Ci pomóc. Albo przynajmniej zacznij od
      logopedy. Pozdrawiam.
    • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 19:13
      hmmm moze dorzuce jeszcze co lubi
      lubi wszelkie rzeczy techniczne - dajcie mu srubokret i cos do rozkrecenia i
      dziecko jest szczesliwe
      lubi pomoagac przy domowych zajeciach - sciera ze mna kurze, odkurzda i wyciaga
      pranie - zadna z tych rzeczy nie jest mu obca
      lubi place zabaw wiosna latem i jesienia - za zimowymi spacerami nie przepada
      jest bardzo sprawny fizycznie - wspina sie, skacze, podciaga na samych rekach
      lubi wszelkie zabawy z woda - z jaccuzi mozna go wyjac dopiero jak sie robi siny
      z zimna - wczesniej nie ma mowy
      no i ma fazy jak kazde dziecko - boje sie ciemnosci teraz ZGAS SWIATLO na noc
      lubie zupy/nie lubie zup
      tylko to ogolnie straszny niejadek
      wiecie co?
      idziemy do jaccuzzi tylko wode podgrzeje smile
      • margo_kozak Re: maly paskudnik 06.02.10, 23:40
        Deela opisalas mojego Jasia

        a jak u Julka ze sluchem?
        bo ja wybralam sie do laryngologa i okazalo sie, ze ma płyn w uszach.
        badania sluchu potwierdzily spory ubytek słuchu.
        Jaś jest juz 2 tygodnie po wycieciu 3 migdala i podcieciu błon
        bebenkowych. widze że zaczal wiecej i lepiej gadac.
        a co najwazniejsze, widze w zachowaniu ogromna różnice. układ nerowy
        wraca do prawidlowej pracy i coraz rzadziej widze jasia furiatasmile
        po drodze jeszcze sie okazalo, ze ma wade wzroku całkiem nie mala sad


        u psychologa bylismy, wsio z nim ok, to z nami nie do konca dobrze.
        pani psycholog szczegolowo tłumaczyla nam pewne zachowania i skad
        sie biora, dala mnostwo wskazowek jak postepowac.
        • deela Re: maly paskudnik 06.02.10, 23:46
          margo mysle ze ze sluchem dobrze robilam mu rozne zabawy zeby sprawdzic -
          rozmawianie szeptem, szeptanie za plecami wiec chyba slyszy
          wzrok ma lepszy ode mnie
          nie tu jest chyba przyczyna
          • problemkind Re: maly paskudnik 07.02.10, 14:27
            deela napisała:

            > margo mysle ze ze sluchem dobrze robilam mu rozne zabawy zeby
            sprawdzic -
            > rozmawianie szeptem, szeptanie za plecami wiec chyba slyszy
            > wzrok ma lepszy ode mnie
            > nie tu jest chyba przyczyna

            Sluch jednak dalabym zbadac laryngologowi. Bo "chyba slyszy" to
            zadna pewnosc. Znam pare dzieci, ktore tez slyszaly i sie okazywalo,
            ze maja ubytki w ktoryms uchu.
            • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 15:12
              a tego badanie sluchu robione po urodzeniu nie wykryja?
              • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 16:51
                deela napisała:
                > a tego badanie sluchu robione po urodzeniu nie wykryja?

                Chorował na zapalenie uszu i na inne miłe rzeczy?
                Nie, nie wykryją. Ubytki słuchu mogą pojawić się później, np. w wyniku infekcji.
                • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:18
                  nie
                  mial zaczatek zapalenia uszu (bez bolu) tylko zaczerwienienie, ale mialam nosa i
                  poszlam do lekarza - dostal krople zanim cokolwiek poczul
              • problemkind Re: maly paskudnik 07.02.10, 17:59
                Nie. DLatego, ze ubytek moze pojawic sie pozniej. Syn znajomej-3,5
                roku-ladnie, wyraznie mowi, wiec nie bylo tez powodu do badania,
                jedna rzecz ktora zaniepokoila mame to to, ze chlopiec glosno mowi.
                Po badaniu okazalo sie, ze ma ubytek sluchu w prawym uchu.
                • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:17
                  hmmm
                  dobra
                  laryngolog wskakuje na liste
              • mariolka55 Re: maly paskudnik 08.02.10, 08:55
                > a tego badanie sluchu robione po urodzeniu nie wykryja?

                mój syn ma przerośniętego migdała i w związku z tym miał raz płyn w uchu przez
                co na to ucho nie dosłyszał
                • deela Re: maly paskudnik 08.02.10, 22:11
                  ok laryngolog zaliczony
                  sluch na 99% idealny, polecila sie przejechac do instytutu zaburzen sluchu zeby
                  wykryc jak mlody slyszy wysokie i niskie dzwieki bo nie byl w stanie opisac jak
                  pani kamertonem go potraktowala
                  no to trzeba skierowanie w przyszlym tyg zalatwic
    • asia_i_p Re: maly paskudnik 06.02.10, 23:54
      Spoko.
      Jak już zostanie drugim Billem Gates'em, wsadzą mu ten twój post w pierwszą
      biografię wink.
      A tak na poważnie, pomyśl (bo późno i mnie się nie chce), ile z tych rzeczy, co
      powinien ćwiczyć, ćwiczy przy komputerze i wiejąc. Pewnie wyjdzie, że całkiem
      sporo, więc mu odpuść.
      • margo_kozak Re: maly paskudnik 06.02.10, 23:58
        tak sobie mysle o moim jasku i Julku
        byla dzisiaj u mnie rownolatka jasia (rowno 3 lata) i ta mala
        śpiewala nam piosenki i pieknie odrysowala dłon na znikopisie.
        a moje dziecko nie umie tych rzeczy.
        za to jest skubany niesamowicie sprytny, zwinny (no teraz mniej bo
        ma reke złamanasad), a ona taka klucha bojaźliwa i sama nawet na
        schody nie wejdzie.
        wiec moze jednak taki typ?
        • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 00:11
          Moze moze
          ale ja Matka Polka chcialabym go nauczyc rysowac, malowac, po prostu
          a jego dupsko parzy
      • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 00:11
        na komputerze ladnie rozpoznaje kolory, uczy sie liter i liczzroznia ksztalty
        jest taka gra z ukladaniem torow- kilku brakuje i trzeba dopasowac - moim
        zdaniem dosc trudna a jemu idzie swietnie
        w ogole duzo jest rzeczy ktore na kompie zrobi a w tzw realu szybko sobie odpuszcza
        ja tu nie widze opoznienia rozwojowego tylko zwykle lenistwo
        • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 00:18
          Cytatja tu nie widze opoznienia rozwojowego tylko zwykle lenistwo

          Najprościej - zabierz kompa i czekaj na efekty. Jak się dziecię ponudzi, to zacznie być kreatywne.
          Albo uznaj, że problem nie istnieje. Bo mam takie poczucie, że sobie po prostu chcesz tu pomarudzić ;P;P
          • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 00:29
            eee zabrac kompa?
            nadaktywnemu 3 latkowi posiadajac jeszcze nadaktywnego 8 m-czniaka ktory sie
            wspina na wszystko i upiera sie ze potafi chodzic?
            jesuotrzebuje chwile wytchnienia od nich w dzien albo zwariuje
            nie nie drzemka mlodego i komp starszego to zdecydowanie niezbedny punkt dnia
            inaczej niech mi szykuja mejsce w tworkach
            oj tam pomarudzic
            kazdy musi
            dzis SUKCES mlody wysiedzial 15 min pokazujac rozne rzeczy w ksiazeczce i
            pracowicie uczac liczenia do 5
            jutro mu ten sam magiel zafunduje :o
            • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 00:44
              No to mówię, że pomarudzić chciałaś, bo wszystko, co tu się proponuje, jest wg ciebie be ;P. Psycholog be, logopeda kiedyś tam, a w ogóle to w sumie jest ok.
              Generalnie chodzi ci o to, że masz upierdliwe dziecko, które nie chce posiedzieć na doopie przez kilka minut, a ty masz dość latania za nim i chętnie się pobawisz, ale w jednym miejscu w pozycji siedzącej, bo ci już nogi w doopę wchodzą ;P.
              No więc powiem krótko - masz przes.ane w tej kwestii i co gorsza o tym wiesz ;P. Ale to przejdzie. Znam ten ból, w końcu sie to kończy tongue_out
              Logopedę zalicz, psychologa tez bym zaliczyła.
              • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 01:18
                logopeda moze w tym m-cu sie uda
                psycholog w ostatecznej ostatecznosci
                • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 01:25
                  Ale czemu się tak wzbraniasz przed tym psychologiem? nie kumam. Zresztą, nie mój
                  cyrk, zrobisz i tak jak zechcesz.
                  • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 01:30
                    bo uwazam ze to zbedne
                    teraz jest bum na to zeby z kazda pie... ganiac po lekarzach wszelkiej masci
                    ot nagonka mediow i presja ""dobrej matki"
                    • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 10:00
                      Mam filozofię, że wolę iść 5 razy za dużo niż raz za mało.
                      • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 14:09
                        dobra dobra pojde
                        kolejna kasa wydana na wyrost
                        tak jak z neurologiem i innymi doktorami u ktorych pojawilam sie RAZ
                        • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 16:50
                          A. No to trzeba było od razu powiedzieć, że cię nie stać.

                          Ja bym poszła do poradni p-p, na nfz. Pierwszy raz i tak idziesz sama bez
                          dziecka - wtedy +/- zorientujesz się, czy psycholog jest ok, czy nie.
                          • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:23
                            stac akurat
                            poza tym chyba na NFZ tez sa w razie czego?
                            po prostu nie lubie wyrzucac pieniedzy w bloto - tak jak bylo z neurologiem
                            mlody sie mocno zanosil
                            wszyscy padaczka! trupem padnie od tego!
                            ja mowilam spokojnie bez nerwow to tylko bezdech afektywny
                            wyrosnie z tego
                            no i w zlobku mnie zmusili do pojscia a neurologa i co? po dlugasnym wywiadzie
                            obserwacji i kilku pomiarach porownawczych mowi: spokojnie - to tylko bezdech
                            afektywny - wyrosnie z tego
                            i kto mial kurcze racje?
                            • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:38
                              Aha. Czyli ci się nie chce iść big_grinbig_grinbig_grin trafiłam? big_grin
                              O NFZ też pisałam wink

                              PS. A jakby nie wyrósł z bezdechu afektywnego? i okazałoby się, że to jednak nie bezdech afektywny? #hide#hide#hide

                              --
                              "Skad ja miałam wziąść hentai w PRLu, hę? Z internetu? " - by Lezbobimbo
                              • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:57
                                wyrosl a co?
                                i to w terminie - jak skonczyl dwa lata
    • emi-29 Re: maly paskudnik 07.02.10, 01:10
      Mój syn też zachowywał się identycznie ( ciągłe gadanie, uwielbieie
      rzeczy technicznym, kompa. itp), tyle, że ja poszłam do psychologa i
      logopedy. I moje przeczucia się sprawdziły: nie jest z nim ok.
      Mamy diagnozę: zaburzenia rozumienia mowy i zaburzenia emocjonalne.
      Na razie tyle. Co tydzień logopeda, mało tv, przedszkole 8 godz.
      dziennie, co 2 mies. psycholog, terapia z ksiażek wspomagających
      mowę dziecka. Dopiero ten zestaw mu pomógł. Idzie do przodu, ale i
      tak jest opóźniony w stosunku do rówieśników. Aha.. Ja też mam 10-
      mies. malucha i pracuję na pełny etat.
      Ja bym na twoim miejscu nie czekała.
      • emi-29 Re: maly paskudnik 07.02.10, 01:11
        Sorry, miało być "ciągłe ganianie".
      • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 01:19
        nie wiem z tym psychologiem
        wydaje mi sie ze to lekka przesada
        • mamasi Re: maly paskudnik 07.02.10, 11:01
          a jak był w żłobku to co panie mówiły? potrafił się dostosować? bo
          może on tylko w domu tak, może spróbujcie aby ktos inny z nim
          porysował, poczytał itd. Bo może on taki cwaniaczek i udaje przed
          mamąsmilezalicz logopedę, nad psychologiem pomyśl, poobserwuj go, jesli
          przy innej osobie nie potrafi tez usiedzieć to może idź do
          psychologa albo poczekaj aż będzie w przedszkolu, wtedy zobaczyszsmile
          • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 12:59
            w zlobku skarg nie bylo
            • sloooneczko Re: maly paskudnik 07.02.10, 14:23

              wydaje mi siewink ze dla niego rysowane, lepienie itp sprawy to
              nudy..ewidentnie interesuja go inne rzeczy i nie uwazam aby bylo cos
              w tym zlegosmile
              jezeli w zlobku bylo wszystko w porzadku to znaczy, ze potrafi jak
              chce wspolpracowac w grupie,wykonywac polecenia i od nikogo nie
              odstaje na tym polu
              poszukalabym tez podpowiedzi w : " po co mi mlodszy brat"wink
              • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 15:13
                no wlasnie: po co mu mlodszy brat? suspicious?
                • dzoaann Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:16
                  a ogladałam pare dni temu Świat wg dziecka z superniania i był tam atki 10 latek
                  uzależniony od kompa. I jak mama opowiadfała to zaczynało się jak u ciebie- na
                  kompie wszystko fajnie, a w realu kipsko.
                  Na twoim miejscu ograniczyłabym kompa do 20 minut dziennie. tłumaczenie, że masz
                  młodsze dziecko mnie nie rusza. Zwalnia cie to z odpowiedzialności za starsze?
                  • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:25
                    jeszcze uzaleznienie od rozrywki rozrozniam
                    w kwestii uzaleznien jestem swoistym ekspertem i to niestety praktycznym
                    twoja wypowiedz podpinam pod szufladke - histeryczka
                    czy wiesz ze moje dziecko: poproszone wylacza komputer (poprawnie), jak moze
                    sobie chwile pograc a go to nudzi to wylacza go sam?
                    nie wiesz wiec daruj sobie histerie
                    • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:49
                      Deela, a tak konkretnie to jakiej rady oczekujesz tu na forum w kwestii tego wątku?
                      • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 18:56
                        ktore z tego wyroslo i kiedy
                        • mama_kotula Re: maly paskudnik 07.02.10, 19:04
                          deela napisała:
                          > ktore z tego wyroslo i kiedy

                          I co, zrobisz statystykę procentową?
                          • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 19:15
                            nie
                            pytam bardziej doswiadczonych
                            ale ty uczepliwa jestes tongue_out
                    • dzoaann Re: maly paskudnik 07.02.10, 21:08
                      cos nie kminisz- ja nie histeryzuję, tylko opowiadam co widziałam w tv i do
                      czego to po latach! doprowadziło.
                      Ty zakładasz wątek i z tego co piszesz wyciagam wniosek, że mało się dzieckiem
                      zajmujesz, ono jakies niekumate i jesli cos kuma to tylko z kompa. Normalnie nie
                      bardzo. Jakis czas temu radził sobie w łobku, tam pewnie poświęcali mu czas i
                      uwagę i był efekt.
                      Jaka jest prawda i jakie masz dziecko tylko Ty wiesz, ale pisząc trzeba uważać.
                      Ludzie ci różnie radzili, ale Ty wybierasz tylko potakiwaczy, więc za Kotulą
                      pytam- po co ten watek? Żeby posmęcić, czy usłyszeć, że ten typ tak ma?
                      Jeszcze wyłączy tego kompa, ale czy tak będzie dalej?
                      • deela Re: maly paskudnik 07.02.10, 21:51
                        to ty cos nie kminisz
                        podaj definicje uzaleznienia
                • ata99 Re: maly paskudnik 07.02.10, 20:51
                  Właśnie takie kwestie m.innymi pomaga rozstrzygnąć DOBRY psycholog: po
                  co młodszy brat, dlaczego to czy tamto.
            • mamasi Re: maly paskudnik 08.02.10, 09:02
              To odpuść sobie psychologa widocznie "ten typ tak ma"wink co do
              logopedy to lepiej iść i sprawdzić. Zreszta logopeda robi wywiad,
              jakby cos mu nie pasowało w zachowaniu dziecka to Ci powiesmilejak dla
              mnie to twój maluch taki ma charakterek, pewnie pójdzie do
              przedszkola i usłyszysz "jak to on pięknie liczy, maluje, potrafi
              sie zabawić, jest taki koleżeński" Tego ci życzę. Pozdrawiam
              https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
              • deela Re: maly paskudnik 08.02.10, 22:13
                nie no juz sie zapisalam do psychologa
                wiesz jest takie stare zydowskie przyslowie
                jak trzecia osoba mowi ci ze jestes pijany to poloz sie spac
    • brookeforrester Re: maly paskudnik 08.02.10, 09:20
      Moj jest w identico wieku. Tez ZA CHINY nie powie "dwa". Usmialam sie, pozdro big_grin
      • deela Re: maly paskudnik 08.02.10, 22:14
        chyba za twudne dwie gloski kolo siebie
        ostatecznie powie tfa!
        • brookeforrester Re: maly paskudnik 09.02.10, 12:11
          serio tak sie tym wszystkim przejmujesz? sprobuj spojrzec z dystansu..moze nie
          jest az tak zle? a jak nie to ganiaj po specjalistach jak radza forumowe
          mamy..nie wiem, trudno orzec tyko opisujac przypadek a nie widzac dzieciecia.
    • ga-ti Re: maly paskudnik 09.02.10, 13:38
      Przyznaje, przeczytałam tylko kilka odpowiedzi, więc nie wiem, co Ci dziewczyny radziły, ale mnie się zdaje, że Twój syn to CAŁA MAMA smile
      No cóż, geny to geny i nic na to nie poradzisz. smile

      Ps. Z tym malowaniem na czarno to nie przeginajcie z diagnozą. Mój też miał okres czarnego, bo to ciemny i silny kolor przecież, no i na jaki, jak nie na czarny pomalować statek, pirata, smoka itp.? Kupiłam czarną tablicę i kredy, nie miał wyboru, musiał używać innych kolorów smile
      • afrikana Re: maly paskudnik 09.02.10, 23:05
        Wklejam fragment artykułu "Co o psychice dziecka mówią jego
        rysunki"


        Psychologowie uważają, że rysunki dzieci to ich historie,
        opowiadania o nich samych. Mają nieocenioną wartość bo pokazują lęki
        dziecka, ich pragnienia oraz to, w jaki sposób malec widzi
        otaczający go świat. Informacje jakie możemy odczytać z rysunku,
        połączone w rozmową o nim, jaką psycholog przeprowadza z dzieckiem w
        omawianiu pracy, pozwalają poznać malca, zrozumieć jego problemy czy
        też wyłapać niepokojące sygnały jakie dziecko w ten właśnie sposób
        wysyła. Pamiętajmy jednak, my rodzice, że jeden rysunek nie jest
        diagnostyczny. Tak a nie inaczej namalowana dziś postać nie musi od
        razu oznaczać katastrofy. Nie starajmy się sami diagnozować rysunków
        naszych dzieci. Jeśli jednak w pracach naszych ukochanych maluchów
        pojawiają się często niepokojące nas sygnały zwróćmy się z prośbą o
        pomoc do fachowców.
        Nie bez znaczenia są kolory kredek czy farb po które sięga nasz
        malec. Jeśli wybiera kolory jasne, ciepłe możemy sądzić, że nasze
        dziecko jest w pogodnym nastroju. Twórca dzieła będący w złym
        humorze tworzy swoje dzieła z przewagą czerni i brązów. Zdecydowana
        przewaga szarości pojawi się u dziecka lękowego, odczuwającego
        niepokój czy niepewność. Spokojny i wyciszony malarz sięga chętnie
        po kolory błękitne i zielone. Duże czerwone czy pomarańczowe plamy
        mogą świadczyć o niepokoju dziecka lub wysokim poziomie agresji. Im
        większej liczby barw dziecko używa malując jakąś postać, tym
        bardziej prawdopodobnie ją ceni.

        Gdy malec długo się zastanawia nad rysunkiem, a potem maluje
        bardzo ubogi świat (adekwatnie do jego możliwości wiekowych) lub
        rysunek jest niedokończony możemy przypuszczać, że nasza pociecha ma
        jakieś deficyty, czegoś mu brakuje, lub po prostu coś go martwi.
        • mama_kotula Re: maly paskudnik 09.02.10, 23:30
          U mojego syna duże czerwone i pomarańczowe plamy świadczą, jak twierdzi, o tym, że zakochał się w kolorach ognia. Znaczy, w połączeniu z artykułem, wychodzi na to że rośnie mi agresywny piroman wink

          A poza tym 90% rysunków wykonuje samym ołówkiem. Są czarno-szare. Olaboga. Hm. I zapewne świadczy to o tym, że ma permanentny zły humor tudzież stany lękowe, a nie o tym, że ołówek łatwiej jest zmazać niż kredkę, a to ma spore znaczenie kiedy autor dzieła jest perfekcjonistą i każda łuska rysowanego smoka ma mieć idealne położenie i wycieniowanie wink

          Rysunki MOGĄ być elementem diagnostycznym, ale latanie do psychologa z powodu izolowanego objawu pt. trzylatek używa wyłącznie czarnej kredki to imho nadgorliwość wink
        • deela Re: maly paskudnik 10.02.10, 23:40
          ale bzdury
          a co oznacza fakt iz syn mazga kartke farbami na czarno a za chwile bierze zolta
          lub niebieska kredke i mazga tymi kolorami?
          wiem! forumowe psycholożki od 7 bolesci natychmiast diagnozuja faze niskiego
          samopoczucia charakterystyczna dla psychozy afektywnej dwubiegunowej i osadzaja
          dziecine w tworkach lub na sobieskiego
          • afrikana Re: maly paskudnik 11.02.10, 12:57
            Widać, że bardzo frustruje Cię ta kwestia, wyluzuj kobieto, bo
            osiwiejesz ! Mogłabyś wziąć pod uwagę fakt, że to NIE MOJE wymysły
            ani diagnoza. Wyraźnie napisane jest juz na samym początku, że to są
            opinie PSYCHOLOGÓW a nie forumowych psycholożek. Ja tylko wkleiłam
            fragment artykułu i to Twoja sprawa czy wierzysz w opinie
            specjalistów w tym względzie, czy też nie.
            Problemy ze zrozumieniem tekstu ??? Ktoś Ci gdzieś pisał, że
            widocznie młody ma to po mamie. I chyba coś w tym jest, bo najpierw
            opisujesz go w samych złych barwach, czekasz na sugestie i opinie, a
            potem się nieźle ciskasz w jego obronie. Weź Ty się dziewczyno
            zastanów o co ci chodzi ? po co w takim razie zakładasz takie wątki,
            skoro z góry wiesz, ze każdy kto będzie inaczej widział sprawę niż
            Ty, będzie wyzywany od psycholożek od siedmiu boleści. Mamy Ci bić
            brawo ? Zachwycać się Twoim synkiem ? Szukasz poklasku ?

            Nikt Twojego dziecka nie osadza w Tworkach. Widać, że lubisz sobie
            podkręcić i ubarwić sytuację. Wiele osób po prostu twierdzi, że
            chłopiec potrzebuje pomocy i tyle. Jego zachowanie nie jest typowe
            dla jego wieku i raczej odstaje. Chciałaś opinii ? Dostałaś. A już
            co Ty z tym zrobisz, Twoja broszka.
            ps. Współczuję.
            • deela Re: maly paskudnik 12.02.10, 00:01
              nie opisuje go w samych zlych barwach
              skoncentrowalam sie na tym czego NIE robi wszystko
              > ps. Współczuję.
              moim dziecią?
        • asia_i_p Re: maly paskudnik 12.02.10, 10:21
          Strasznie intuicyjna psychologia tych psychologów. Po dłuuugich latach badań
          doszli do wniosku, że czerwony to agresja, a czarny smutek? Nie za proste to coś?
    • reteczu Re: maly paskudnik 10.02.10, 07:36
      mamusia paskudna to i synek paskudny wink
      daj mu łopatę i wypędź na dwór, niech robi górę ze śniegu, trochę
      energii spożytkuje

      A tak poważnie - nie mam pojęcia, jak utemperować takie czorty,
      swoim babom czasami wymyślam cuda na kiju, a bywa różnie.
    • magda_38 Re: maly paskudnik 11.02.10, 13:33
      Deela przeczytałamtwój wątek, odpowiedzi forumowiczek i cóż jak dla
      mnie Twoje dziecko i fizycznie i psychicznie jest zdrowym
      trzylatkiem, który tylka/aż bardzo nudzi się w domu i stąd takie
      zachowani,. Bardzo bronisz się przed wysąłniem go do różnych
      klubików dla dzieci ale niestety albo sama będziesz organizowała mu
      atrakcyjne dla niego zabawy (a nie dla cienbie bo może rysowanie to
      jest atrakcyja zabawa dla ciebie ale nie dla niego), może Twój synek
      lubi biegać , grac w piłkę, skakać i tego mu potrzeba najbardziej.
      Są jeszczeróżnegorodzaju sale zabaw dla dzieci, które tak "zmęczą "
      towojego synka że będzie miał dość. Tak więc nie narzekaj tylko
      działaj. Takie są dzieci, chcą się bawić non stop a nie tak jak my
      dorośli wolimy w spokoju posiedziec, poczytać lub porysować. Ja też
      mam chłopczyka, ma dopiero 13 miesięcy a już bryka po całym domu,
      tez mam dość, bo nie nadążam ale widzę że jak zapewniamy (ja lub
      mąż) mu atrakcyjne zabawy to chętnie w nich uczestniczy i jest
      spokojniejszy, zadowolony, a jak próbuję go zbyć tzw. byle czym to
      jest awantura, zrzucanie rzeczy itp.
      • phantomka Re: maly paskudnik 11.02.10, 21:56
        Jak dla mnie to tez typowy, meski trzylatek. Do dzisiaj w grupie
        mojej corki (4-5latki) najwiekszym dramatem dla chlopcow jest czas
        rysowania/kolorowania. Jakis czas temu bylam swiadkiem, jak pani
        rugala chlopakow, ze na odczepnego bazgraja po kolorowankach, zeby
        tylko leciec do zabawysmile
        jezeli koncentruje sie na zabawach, ktore lubi, to nie powinno Cie
        to na razie niepokoic.
        • asia_i_p Re: maly paskudnik 12.02.10, 10:27
          Przypomniała mi się scena z "Gotowych na wszystko" - Bree pilnuje młodych Scavo
          i mówi "Zabawa jest przyjemniejsza, jeśli stara się zmieścić w liniach" i tu
          ujęcie chłopców, zamalowujących całą stronę kolorowanki jedną kredką w poprzek.
          Oraz moja druga ulubiona scena, jak Bree mówi serdecznie do Lynette: "Twoje
          dzieci to .... (dłuższa pauza) wyzwanie", a Lynette z wdzięcznością "Jak ty to
          ładnie ujęłaś".
          • deela Re: maly paskudnik 12.02.10, 14:29
            chociaz nie przepadam za Lynette bo nie odpowiadaja mi jej metody wychowawcze
            (nadmierna kontrola, szpiegowanie itp) to co widzialam jej walke z jej banda to
            czulam jakas wiez :o
            w nowych odcinkach to juz sa dorosli
    • mama-ola Re: maly paskudnik 12.02.10, 09:25
      Fundnij paskudnikowi kilkanaście sesji biofeedbacku. Jak taki zdolny
      komputerowo, to chyba sobie poradzi, choć generalnie chyba posyła
      się nieco starsze dzieci (w każdym razie 6-latki już na pewno).
      Pozdrawiam smile
      • my_valenciana Re: maly paskudnik 13.02.10, 23:05
        Znajomej 3 latka też prawie nie mówi, logopeda po pierwsze kazał ograniczyć
        TV i komputer. Dla twojego dziecka malowanie, lepienie i inne stateczne
        zabawy są nudne, a w inne pewnie się nie bawicie bo tobie się nie chce. Nie
        dziwię się ja też nieznoszę zabaw z dzieckiem. Jak to się skończy dowiesz się
        w przedszkolu - albo mu tam wystarczy rozrywki, albo będziesz musiała wziąć
        się ostro do roboty.
        • deela Re: maly paskudnik 13.02.10, 23:30
          > zabawy są nudne, a w inne pewnie się nie bawicie bo tobie się nie chce
          a skad ten pomysl?
          robimy duzo innych rzeczy
          zreszta co ja ci bede tlumaczyc
          z wielkim poswieceniem warcze przez pol h jak samochod bo mlody lubi autka
          ale od tego to on raczej nie nabierze szczegolnych umiejetnosci
    • kup-iec Re: maly paskudnik 14.02.10, 15:39
      z opisu dziecko jest fajne i zupełnie normalne jak na 3 latka z
      niewielkim hakiem

      a może on ma jakąs blokadę właśnie wobec Ciebie? za bicie

      • deela Re: maly paskudnik 14.02.10, 21:54
        > a może on ma jakąs blokadę właśnie wobec Ciebie? za bicie
        taaa pewnie dlatego sie mizia i przytula uwielbia dawac mi biziaki itp
        przez traume
        dlatego ze go regularnie katuje do nieprzytomnosci
        • afrikana Re: maly paskudnik 14.02.10, 23:10
          A co one tak z tym biciem ? Już nie pierwsza osoba. Bijesz dzieci
          czy co ??? A może za słabo ? wink
          • deela Re: maly paskudnik 15.02.10, 14:19
            > czy co ??? A może za słabo ? wink
            chyba
            afera jest o to ze jestem jedna z niewielu osob na forum ktora przyznaje ze
            zdarza mi sie dac dziecku klapsa
            • afrikana Re: maly paskudnik 15.02.10, 21:47
              łooo matko, do wieńzienia z niomwink
              • mariolka55 Re: maly paskudnik 15.02.10, 23:00

          • duzeq Re: maly paskudnik 16.02.10, 19:43
            >A co one tak z tym biciem ?

            Nie one, nie one, kup-iec to facet smile. Pamietam watek o dawaniu
            klapsow, w ktorym poszlo na noze z nim. Do tego stopnia, ze poszedl
            sie poskarzyc na forum o moderacji na moderatora, ktory (ktora) tez
            byl(a) akuratnie po stronie zdroworozsadkowej czyli nie po tej co
            kup-iec smile.

            • deela Re: maly paskudnik 16.02.10, 21:36
              a ja pamietam ciebie z tej dyskusji
              malo sie linczem wtedy nie skonczylo
            • kup-iec Re: maly paskudnik 17.02.10, 10:39
              uściślijmy:

              afera była o hasła rasistowskie głoszone przez moderatora

              dyskusja i przepychanka była o bicie dzieciaków - uderzenie to
              klęska wychowawcza i jak jeszcze jestem w stanie zrozumieć to, że
              ludzie popełniają błędy to nie mogę zrozumieć takiego zamknięcia się
              na inne argumenty i dumy z klapsowania tudzież bicia do bólu swych
              własnych rąk

              to jest dziwne, że dziecko akurat przy mamusi nie przyznaje się do
              swoich umiejętności

        • mamasi Re: maly paskudnik 15.02.10, 09:11
          kurcze o co chodzi z tym biciem? musisz chyba małego zacząć bićwink
          wtedy pewnie mu przejdziesmile
      • batutka Re: maly paskudnik 15.02.10, 23:50
        kup-iec napisał:

        > z opisu dziecko jest fajne i zupełnie normalne jak na 3 latka z
        > niewielkim hakiem
        >
        > a może on ma jakąs blokadę właśnie wobec Ciebie? za bicie
        >
        deela - przestan w koncu katowac swoje dziecko, bo sie "kolezanki" z forum
        denerwuja big_grin
        • deela Re: maly paskudnik 16.02.10, 01:06
          przypomina mi sie taki dowcip
          artykul w gazecie
          "5 skinow uratowalo życie staruszkowi!




          ... przestali go kopać"
    • uullaa Re: maly paskudnik 14.02.10, 23:17
      Może ma charakter po mamusi - taki paskudny>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka