Dodaj do ulubionych

samodzielne ubieranie

IP: *.chello.pl 25.02.10, 08:06
Mój synek ma 3 latka. Mam problem z nauczeniem go samodzielności,
glównie ubierania. Nigdy nie przejawiał ochoty na "ja sam". Może
caly dzień chodzić w piżamie jeżeli go nie ubiorę. Nie pomagają
wtedy obietnice, że jak się ubierze to pójdziemy na plac zabaw,
spacer, kupić zabawke itp. Już nie chodzi mi o cale ubranie, ale aby
przynajmniej zdjął piżamę. On nie chce. Nie wiem co wymyślić. Pare
dni zrobilam takich, że siedzieliśmy w domu jak się nie chcial
ubrać, ale to nie pomaga.
Obserwuj wątek
    • majda12 Re: samodzielne ubieranie 25.02.10, 08:20
      moj syn tez nie jest z tych "ja sam", powiem ci ze chcec ubierania przejawil
      dopiero niedawno /skonczyl wlasnie 4 latka/ i to tylko dlatego ze w przedszkolu
      wszystkie dzieci musza ubierac sie same wiec i on zaczal.
      a tak do tej pory to poprostu sadzalam go na lozku i musial sie ubrac bez
      wyglupow,skakania itd.

      pozdr
      • Gość: mamasynka Re: samodzielne ubieranie IP: 195.8.217.* 25.02.10, 09:06
        W przedszkolu synek ubiera sie sam. Ma 3 lata.
        W domu niestety chce by mu pomagac.
        Ja wprowadzilam system nagord-sloneczek za samodzielne ubieranie ,
        jedzenie, sprzatanie etc. Za osiem sloneczek ma nagrode.
        Jesli ubeizre sie sam , rysuje na specjalnej tablicy sloneczko. Jak
        na razie jest to dobra motywacja, choc te znie zawsze dzialasmile
    • Gość: kasia123m Re: samodzielne ubieranie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 11:01
      moj synek wlasnie etap " ja sam" zaczal jak zaczal chodzic do przedszkola...tez
      w okolicach 3 lat...i powiem CI ze wcale jakos tak nie z entuzjazmem..teraz ma 3
      lata 3 miesiace.. i jst mamo ubierz...jak ja olewam to w koncu sam ubierze np
      pantofle...ja bylam z synkiem cale 3 lata w domu...sami mieszkamy....u nas byl
      to ewidentny brak rozdzielenia psyhicznego z matka...mamusia wszystko robila,we
      wzystkim wyreczala...zawsze byla..wystarczylo krzyknac herbatka a mamusia
      leciala i juz dawala herbatke...teraz nie m...jak on tak krzyknie to ja mu mowie
      ze co hernbatka...musi powiedziec calym zdaniem mamo poaj mi herbatke( mamy
      niegramatyczna mowwe wiec u nas to wazne)...a jak ta herbatka jest blisko niego
      a ja jestem w kuchni to wolalm zeby sobie sam wzial..ostatnio mi odkrzyknal ze
      on nie ma nog..cwaniak...czescto tez jak cos ubiera czy rozbiera krzyzy odrazu
      ze nieumie..ja siadam i czekam az rozbierze..z moich obserwcji..niecwiczylabym
      tego rano..rano ja go ubieram...natomiast wieczorkiem daje mu pizamke i sam
      ubiera...jak wracamy ze sklepu to sam sie rozbiera..pomaga z trudniejszymi
      rzeczami tylko...moj jest troche niezgrabny( wiotkosc miesni)..wiec takie
      cwiczenia w rozbieraniu sa dla niego doskonale...i chwale chwale i chwale...a
      jak z pomaganiem w domu...??to tez doskonale cwiczenia...wyciaganie prnia z
      pralki...wyciaganie naczyn ze zmywarki..zmiatanie..odkurzanie,mycie
      podlogi...moj wszystko chetnie robi..wlosy mi suszy,czesze mnie...a moze na
      twojego podzialaja wyscigi...kto pierwszy ubeierze spodnie...noj byl zawolny do
      tego ale moze u Was...i spokojnie..nie nauczy sie teraz to moze za miesac go
      najdzie...moj teraz ostatnio uwielbia udawac malego dzidziusia..nie wiem skad mu
      sie to wzielo...jest jedynakiem...i wtedy wlasnie chce zeby duzo robic za
      niego..tylko ja sie niedaje..smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka