Dodaj do ulubionych

nadruchliwe dziecko?

05.03.10, 10:04
może pomożecie rozwiać moje wątpliwości. chodzi moją 2,5 latkę.
córka od urodzenia jest bardzo ruchliwym dzieckiem. taka już była w
brzuchu (w 17tyg wybrzuszyła się podmoim pępkiem podczas wizyty u
gin. wink ). nie potrafi usiedzieć ani chwili w spokoju. przysiądzie,
ale zaraz wstaje. układa mnie do spania, kładzie się obok, podnosi i
tak w kółko. podczas jedzenia zmienia pozycję dziesiątki razy. dużo
biega (w sumie porusza się biegiem). oglądając bajkę leży, siada,
tyłek w górz, nogi wiszą, później głowa itd. to są te niepokojące
sygnały.
z tych uspokajających:
- dość spokokjnie siedzi jak jej czytam (potrafi wytrzymać nawet z
pół godziny i jest to jedyna sytuacja kiedy spokojnie siedzi)
- po dobroci można z nią wszystko zrobić (cały tatuś wink). można jej
wszystko wytłumaczyć, nie robi histerii jak jej wytłumaczę np.
dlaczego nie możemy iśc na plac zabaw itp.
- nie jest dzieckiem nerwowym, ładnie chodzi za rączkę, nie ucieka
ani nie wyrywa się, nie bije innych dzieci ani nie pcha się z
łapkami do nas czy dziadków
- coraz więcej mówi, ma bardzo dobrą pamięć
- reaguje na polecenia (różnie, ale zawsze jest jakaś reakacja), nie
mam momentów, że się "wyłącza"
- noce przesypia niemal od początku, ni wybudza się z krzykiem,
sporadycznie zapłacze lub się przebudzi
no i teraz powód dla którego założyłam ten wątek. wg mnie z córką
jest wszystko w porządku, jest po prostu bardzo żywym dzieckiem,
jednak mąż mi truje, że może powinniśmy wybrać się z nią do
psychologa bo wg niego jest nadaktywna. czy wasze dzieci w podobnym
wieku też są takimi wiercidupkami, czy faktycznie zacząć się
martwić?
Obserwuj wątek
    • mamasi Re: nadruchliwe dziecko? 05.03.10, 10:10
      moja podobnie - wszędzie biegiem, non stop gada (litoścismile ) Jak dla
      mnie z twoją jest wszystko w porządkusmile
    • kasia_750 Re: nadruchliwe dziecko? 05.03.10, 11:18
      Moja 2,5- latka też ciągle "w biegu". Czasami zastanawiam się czy
      ona jeszcze umie chodzić wink Ja podobno byłam taka sama smile
      Ja nie widzę w tym nic niepokojącego. Ale może powinnam???
      • silje78 Re: nadruchliwe dziecko? 05.03.10, 11:30
        ja też podobno byłam taka, ale moja mam twierdzi, że jednak
        spokojniejsza (chyba mnie wybiela, albo czas zatarł
        wspomnienia wink ). mi nadal jest ciężko usiedzieć w miejscu i tak jak
        pisałam dla mnie zachowanie młodej jest normalne. a męzowi
        powiedziałam, żeby sobie zaserwował syropek na uspokojenie, bo
        zaczyna przenosić nerwy z pracy na domowe pielesze sad
        • mamasi Re: silje 05.03.10, 12:42
          ja ostatnio miałam styczność z jednym dzieckiem - dziewczynką.
          normalnie mumia - przez półtorej godziny siedziała i nic - ani be
          ani me, dziecko widmo. Oboje z mężem stwierdzilismy że wolimy już
          nasza szatanicesmile tylko obawiamy się czy kiedyś nas nie zamkną bo
          ona ma tyle siniaków...
          • silje78 Re: silje 05.03.10, 12:45
            ja też wolę takie dziecko niż mimozę, która siedzi godzinę w koącie.
            wątek założyłam ponieważ mąż mi truł doszukując sie w córce
            niewiadomo czego. mnie jedynie irytuje próba stawiana na głowie jak
            je np. obiad uncertain wink
            • mamasi Re: silje 05.03.10, 12:54
              moja wtedy uwielbia skakać po fotelu - a mamy na tkich płozach
              jakby, ach. stawania na głowie jeszcze nie odkryła, juz sie bojęwink
              mąż ma za duzo wolnego czasu chyba albo za długo ostatnio z nią
              przebywałsmile mój jak siedzi z mała cały dzień to potem jest w szokubig_grin
              • silje78 Re: silje 05.03.10, 13:04
                mój się odzwyczaił. córka była przez dwa tygodnie u moich rodziców
                bo się przeprowadzaliśmy. poza tym jest bardzo zaganiany w pracy (no
                ale kto nie jest, ja czasami po pracy padam na twarz...) i w domu
                chciałby mieć ciszę i spokój, a naszą olą tak się nie da. na
                szczęście dłużej jest widno to chodzimy z córką na spacery także po
                południu, choć to zaczyna wyglądać na unikanie konfrontacji córka-
                tata. no i niestety tata jest "fuj". ale to temat rzeka, a mąż na to
                sobie "zapracował".
                • mamasi Re: silje 05.03.10, 13:11
                  zaraz jej się odmieni i będzie tylko tatuśsmile ja byłam bee w ostatni
                  weekend - ale cudownie, spokój, miałam tyle czasu dla siebiesmile za to
                  tatuś padał wieczorem razem z małąbig_grinbig_grin
    • leneczkaz Re: nadruchliwe dziecko? 05.03.10, 11:28
      Norma.. Pamiętam opowieść mojej kuzynki, że kiedy miałam 3 lata ona mi czytała
      książkę a ja leżałam do góry nogami i robiłam salta.
      Mój synek cały w siniakach od szaleństw. Nie umie usiąść na chwilę prócz (tak
      jak u Was) czytania i bajki. Szalony typek ale mi się to (zazwyczaj) podoba.
    • czajek76 Re: nadruchliwe dziecko? 05.03.10, 11:38
      Nasz tez ma 2,5 roku i caly ten opis pasuje do niego jak ulal, punkt po punkcie,
      serio smile
      Niestety, ponoc oboje rodzice tez tak mieli wiec nawet nie czujemy sie
      upowaznieni do narzekania.
    • mozyna Re: nadruchliwe dziecko? 05.03.10, 17:43
      Normalne, ba...zdrowe zachowanie! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka