Dodaj do ulubionych

przdszkolaki

29.03.10, 11:05
hej
mam pytanko
od wrzesnia mój synus idzi do przdszkola( wim z jeszcze sporo czasu ) no i wlasni z tym zwiazan jst m pytanie .w jaki posob wy drogie mamusie przyzwyczajalisci sw brzdac do tgo faktu???
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: przdszkolaki 29.03.10, 11:26
      Powiedz czemu piszesz tak niestarannie, trudno zrozumieć co napisałaś...
      • zona_mi Re: przdszkolaki 29.03.10, 20:03
        Pewnie uczył ją pisać Gryzilepek a dyktowała Ciotka Paszczaka.
        wink
        • truscaveczka Re: przdszkolaki 31.03.10, 11:14
          O, na to bym nie wpadła smile
          Ostatnio na Małym dziecku kampania poprawnościowa rozkwita smile
          Jednoczmy siły smile
          • zona_mi Re: przdszkolaki 31.03.10, 11:58
            > Ostatnio na Małym dziecku kampania poprawnościowa rozkwita smile

            W jakim sensie?
    • lupa_87 Re: przdszkolaki 29.03.10, 11:38
      Mój synek też idzie od września. Na dzień dziesiejszy jakoś nie za
      bardzo to widzę, ale pewnie to się zmieni szybko. Ja póki co wcale
      go nie przygotowuje. Pracuję, więc jest z nianią - nie ma
      przynajmniej problemu z nieobecnością mamy do akceptacji.
      • sabka22 Re: przdszkolaki 29.03.10, 13:17

        Wiesz ja synka dałam rok temu,opowiadałam dużo że dzieci będą i
        zabawki nowe i że bedą na spacerki chodzić i ogólnie synek chciał
        iść i się cieszył...przez jeden dzień było ok potem masakra.2
        miesiące płakał przy rozstaniach ale przeszło,trzeba to przetrwać i
        tyle.Teraz chodzi chętnie i bez problemu.

        Córka idzie od wrzesnia ale ona małatwiej bo przedszkole już zna i
        chce nawet teraz zostawać.Wie że idzie za niedługo i tyle,zobaczymy
        jak będzie.
    • joanna_poz Re: przdszkolaki 29.03.10, 13:28
      przez cały rok poprzedzający syn z nianią chodził na zajęcia w
      przedszkolu - raz w tygodniu po 1,5 godziny.
    • daga_j Re: przdszkolaki 29.03.10, 13:33
      Rozmawiałam z córeczką (3 letnią), bawiłyśmy się, że misie robią papa tacie i mamie misiowi i są odprowadzani do przedszkola, gdzie czeka na nich pani przedszkolanka i są różne zabawy. Czyli poprzez zabawę wyjaśniłam jej o co właściwie chodzi z tym, że rodziców tam nie ma. No i różne inne rozmowy, aż pamiętam jej tekst któregoś razu:
      dla wyjaśnienia podam, że dziecko moje na skarpetki mówiło pastetki.
      I córka mówi:
      "Jat pani w przecztolu powie wóżcie pastetki dzieci, to ja wożę pastetki"
      I to jest esencja sprawy smile
    • ata99 Re: przdszkolaki 29.03.10, 14:27
      Mój (mam nadzieję) też pójdzie. Opowiadam mu dużo o zabawach z dziećmi,
      byliśmy na "dniach otwartych". Przygotowuję go, że będzie mama w pracy,
      a on z dziećmi i panią. Cieszy się bardzo, ale raczej nie liczę na
      sielankę.Kiedy przyjdzie co do czego pewnie będzie różnie. Zamierzam
      połazić z synem do teatru (nie lubi hałasu i wrzasku dzieciaków- żeby się przyzwyczajał), place zabaw.
      • batutka Re: przdszkolaki 29.03.10, 15:24
        a czy w Waszym przedszkolu sa/beda zajecia adaptacyjne? uwazam to za dobry
        pomysl, bo oswajaja dziecko z nowym miejscem
        • tusia-mama-jasia Re: przdszkolaki 29.03.10, 21:34
          Tak, w naszym przedszkolu były zajęcia adaptacyjne - w ostatnich 2
          tygodniach wakacji można było przyprowadzać dziecię na 1-2h, żeby
          pobawiło się w ogródku przedszkolnym i w sali w towarzystwie innych
          maluchów, poznało miejsce i panią jeszcze w obecności
          mamy/taty/inszej bliskiej duszy winkZresztą ten fakt był jednym z
          kryteriów, które brałam pod uwagę wybierając przedszkole - dla
          porównania dodam, że "konkurencyjna" placówka po drugiej stronie
          ulicy proponuje tylko jeden dzien otwarty...11 miesiecy przed
          debiutem. Jasne jest, że to wyłącznie dla rodziców ten dzien
          otwarty, żeby mogli sobie pooglądać nowoczesne wnętrza, bo dzieci
          nie pamiętają z tego nic.
          Ale zajecia adaptacyjne to byl tak naprawde ostatni etap
          przygotowan - kilka miesiecy wczesniej zaczelismy o przedszkolu
          rozmawiac, czytac książeczki na ten temat, bawić się w przedszkole.
          Kiedy chodziłam oglądać różne przedszkola, żeby wybrać to właściwe,
          zabierałam czasem synka ze sobą, a gdy wybór już się dokonał, nieraz
          chodziliśmy w okolice budynku, żeby poznać pobliskie ścieżki,
          policzyć okna wink - oswajać to miejsce na ile to możliwe. Oczywiście
          starałam się zapewnić synkowi jak najwięcej kontaktów z dziećmi,
          zbiorowe wyjazdy itp., podejmowałam tez próby zostawiania
          dziecka /przez prawie 3 lata bylismy razem w domu/- czasem z moją
          przyjaciółką, czasem w klubie maluszka, do którego chodziliśmy przez
          pewien czas.
          Do tego cwiczenia samodzielnosci wszelkiej, wspólne wybieranie
          wyprawki. Kilka miesiecy sumiennej "pracy" i 1 września nie było
          zadnych problemów, potem tez nie. Naprawdę da się uniknąć
          rozdzierających scen w szatni smile Ja nie doswiadczyłam ich ani razu
          na szczęście, synek wszedł świetnie w nowe środowisko, choć urodził
          się pod koniec roku i jest jednym z młodszych w grupie - 1 wrzesnia
          nie miał jeszcze 3 lat.
    • kitka80 Re: przdszkolaki 29.03.10, 16:16
      Moj synek chodzi do przedszkola od wrzesnia ubieglego roku i jak w
      wiekszosci przypadkow poczatki byly trudne. Pomysl w naszym
      przedszkolu, by dzieci mogly byc z rodzicami caly pierwszy tydzien w
      przedszkolu byl moim zdaniem nietrafiony. Bylo mnostwo zamieszania,
      niektore dzieci byly same inne z cala obstawa babc i mamusi i
      ogolnie paniom bylo trudno nad wszystkim zapanowac. Mam wrazenie, ze
      gdyby dzieciaki zostaly same, to szybciej by sie oswoily z nowym
      miejscem... Rzeczywiscie dobrze, by dziecko poznalo wczesniej
      przedszkole i takie zajecia adaptacyjne troche wczesniej to niezly
      pomysl. Mysle jednak, ze nie unikniesz smutnych scen porannego
      rozstania. U nas rano bylo płacz, a popołudniu odbieralismy
      zadowolone, wesołe dziecko. Płakał podobno tylko do momentu, gdy
      mijalismy furtke przedszkola... Pomogła możliwość zabierania ze sobą
      ulubionej maskotki. Teraz już jest super, choć też synek odlicza dni
      do weekendu smile))
    • budzik11 Re: przdszkolaki 29.03.10, 19:37
      Nijak nie przyzwyczajałam, nie ma u nas żadnych dni adaptacyjnych, ani nawet
      godzin - trzeba 1 września przyprowadzić dziecko i wyjść. Córka świetnie
      odnalazła sie w przedszkolu, płakała tylko 1 dnia widząc, jak inne dzieci płaczą.
      Przekopiuję rady dla rodziców ze strony naszego przedszkola - IMO bardzo słuszne
      i trafne, u nas świetnie się sprawdziły:
      CytatRady dla rodziców

      * 1. Nie przedłużaj pożegnania w szatni - pomóż dziecku rozebrać się,
      pocałuj je i wyjdź.
      * 2. Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu - jeśli
      zrobisz to choć jeden raz, dziecko będzie wiedziało, że łzami można wiele wymusić.
      * 3. Nie obiecuj: "Jeżeli pójdziesz do przedszkola, to coś dostaniesz".
      Kiedy będziesz odbierać dziecko możesz dać mu maleńki prezent - niespodziankę,
      ale nie może to być forma przekupywania.
      * 4. Nie wypytuj dziecko o szczegóły związane z pobytem w ciągu dnia w
      przedszkolu, poczekaj aż samo nabierze ochoty aby Ci o wszystkim opowiedzieć.
      * 5. Czasami lepiej jest, gdy dziecko do przedszkola odprowadza tata, gdyż
      rozstania z tatą, są w niektórych przypadkach mniej bolesne.
      * 6. Wielokrotnie zapewniaj dziecko, że na pewno odbierzesz je z przedszkola.
      * 7. Żegnaj i witaj swoje dziecko zawsze z uśmiechem. To napawa go
      optymizmem i daje poczucie bezpieczeństwa.

      Porady Adaptacyjne dla Rodziców.


      * Jeżeli Twoje dziecko nadal płacze: 1. Przyprowadź dziecko wcześniej, abyś
      mógł się z nim spokojnie pożegnać.
      * 2. Pozwól dziecku zabrać ukochaną maskotkę- dzięki temu nie będzie czuło
      się samotne.
      * 3. Postaraj się odbierać malca wcześniej ono bardzo za tobą tęskni.
      * 4. Po powrocie do domu zarezerwuj czas dla swojej pociechy. Maluch będzie
      miał potrzebę czułości i pieszczot, ochotę opowiedzenia o tym co robił kogo poznał.
      * 5. Nie ulegaj chęci zabrania dziecka z przedszkola, bo płacze. Może
      utwierdzić go to w przekonaniu, że jeśli będę długo płakał to rodzice nie każą
      mi tu zostać. Z reguły dziecko przestaje płakać i odnajduje się w grupie gdy
      rodzice opuszczą przedszkole.
      * 6. Często zdarza się tak, że dziecko początkowo chętnie chodzące do
      przedszkola po kilku dniach zmienia zdanie. Powodem może być nadmiar nowych
      bodźców i wrażeń, które wywołują u niego poczucie niepewności. W tym przypadku
      też trzeba być cierpliwym i nie rezygnować.
      * 7. Ucz dziecko samodzielności i samoobsługi, będzie mu łatwiej
      funkcjonować w grupie.
      * 8. Trzeba dać dziecku czas, aby oswoiło się z nową sytuacją wtedy proces
      adaptacyjny będzie w pełni udany.
    • jezozwierzynka Re: przdszkolaki 29.03.10, 22:35
      na początek sale zabaw, place zabaw- ale Ty nie bierz udziału w życiu smile malca,
      tylko obserwuj z boku, no i koniecznie zaserwuj mu okres adaptacyjny w
      przedszkolu - przynajmniej 5 dni, gdzie pierwsze 2 będziesz z nim cały czas, a
      potem wychodź na godzinę, 2, 3.
      Żeby nie rzucać malucha na głęboką wodę, bo to może być mocno nieprzyjemne.
    • mw144 Re: przdszkolaki 30.03.10, 22:46
      Poszłam z Młodym raz, tak z nudów, żeby mu pokazać jak wygląda przedszkole. Po
      dwumiesięcznym chodzeniu za mną i ględzeniu typu: maaaaamo, kiedy będę chodzić
      do przedszkola? Maaaaaaaaaaaaamo, ja chcę do przedszkola, maaaaaaaamo, zapiszesz
      mnie? maaaaaamo, mogę? poległam i powiedziałam, że się zgadzam i zapisałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka