Dodaj do ulubionych

ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI

    • bebejot Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.03.04, 23:50
      Ludek 1,5 roku

      1.Na dziadków mówi Baba i Dziadzia. Kiedyś widząc ich razem z rozpędu krzyknął:
      DZIABA!

      2. Sytuacyjne(z podtekstem dla mamusismile)
      Oglądamy książeczkę o kotku, który szukał swojej mamy. Kotek pyta różne
      zwierzaki czy są jego mamą. Dochodzimy do strony ze świnką, a Ludzio krzyczy:
      Mama, Mama!
      Historia powtarza się przy ilustracji do "Trzech świnek", gdzie mama - świnka
      mówi synkom, że czas wyruszyć w świat.
      No cóż, chyba czas zgubić te parę kilo...
      Pozdrawiam
      Beciek mama Ludka 27.09.2002
      Ludek zpy
      • mamajudo Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.11.04, 09:18
        Ach, dziękuję za uświadomienie! Nigdy bym nie wpadła, skąd u mojej 2-letniej
        Miki wzięło się to właśnie Dziaba (do dziadka). Ale nadal nie wiem, dlaczego
        Dziaba przeszło na starszą córkę i teraz Jula jest "Dziabusiem" smile))
        Pozdrawiam!!!
      • zona_mi Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 03.03.05, 09:16
        Moja kochana skarbonka potrafi też skomentować, ale i wybrnąć z wdziękiem:
        - Ale gruba ta pani - szepcze.
        - To co, ja też jestem gruba - staram się być wyrozumiała dla bliźnich.
        - Ty? Ty to jesteś nachudsza!!...z grubych... smile))
    • kamak30 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.04.04, 14:28
      Gdy wróciłam zmęczona po pracy do domu, a w nim zastałam mojego męża i syna
      wiecznie coś ode mnie chcących, pamiętam, że powiedziałam; "nawet po cieżkim
      dniu pracy nie dacie człowiekowi chwili odpocząc".
      po czy usłyszałam wówczas od mojego 3,5 letniego syna:
      " Mamo ty nie jesteś człowiekiem...- ty jesteś żoną!"

      No i co wy na to? Bo ja myślałam, że spadnę z krzesła
      Pozdrawiam
      Kamila
      • madziurex Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.04.04, 21:12
        kamak30 napisała:

        > Gdy wróciłam zmęczona po pracy do domu, a w nim zastałam mojego męża i syna
        > wiecznie coś ode mnie chcących, pamiętam, że powiedziałam; "nawet po cieżkim
        > dniu pracy nie dacie człowiekowi chwili odpocząc".
        > po czy usłyszałam wówczas od mojego 3,5 letniego syna:
        > " Mamo ty nie jesteś człowiekiem...- ty jesteś żoną!"
        >
        Super...I przypomniała mi się rozmówka z moim byłym podopiecznym Bartkiem
        (kilkakrotnie tu już cytowanym).Bartek - 3,5 lata, Krzyś - 1,5 roku .Karmię
        Krzysia,który nie chce jeść. Mówię do niego żartem:
        - No i dlaczego nie jesz, głupcze?
        Bartek się włącza: -Tak nie wolno ci mówić!
        - A komu tak wolno mówić?
        - Człowiekom.
        - A ja nie jestem człowiekiem?
        - Nie.
        - A kim??
        - Panienką...
    • vitalia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 05.04.04, 09:27
      Będąc na wsi pokazałam córce bocianie gniazdo.Moja siostra oczywiście
      zaserwowała bajkę ,że dzieci przynoszą bociany.Wtedy córcia przerażona
      krzyknęła ..To ja jestem córką bociana?? a myślałam ,że taty!!
    • do73 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 05.04.04, 11:37
      Czytałam moim córeczkom bajkę, w której padło słowo "kobieta" na co Kasia
      (prawie 3 latka) rezolutnie zakrzyknęła:

      - Mama! Ty jesteś kobieta.
      - Tak jestem kobietą, a ty jesteś małą kobietką
      - Ja jestem kobietka, Ania (siostra) jest kobietka, a tatuś jest KOBIET!!

      pozdrawiam
      • sion2 Re: z piaskownicy 06.04.04, 13:45
        Sąsiad ma trzylatka który przechodzi fazę "dinozaurów" i ciągle zadaje pytania
        na ich temat.
        Raz bawił sie w piaskownicy otoczonej ławkami z babciami i mamami a pilnował go
        tata. I nagle Michał na cały głos "tata, a kto ma największe jaja?"...
      • wio_sna Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 07.04.04, 11:28
        Kilka dni temu w drodze z przedszkola mineła nas dziewczyna w nini i cielistych rajstopach. Synek (4l) stanął jak wryty i na cały głos zawołał: Gołe nogi! a po chwili. Mamo, kto jej pozwolił tak się ubrać? Biedna dziewczyna wszystko słyszała.
        Od razu widać, że matka chodzi tylko w spodniach lub długich spódnicach, bo po dwóch ciążach przybrała i nie może zrzucić.
        • hania261 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 07.04.04, 17:17
          Patryk: Golisko do obcienia wlosow.
          Na suficie chodzi takie muchanie.
          Julia: Jonasz( kot) mnie ugryzla i podrapala i ja plakalem.
          Jedziemy winda ze starszym panem. Julia chowa sie za mnie i mowi: ja boim sie
          tego pana on jest taki poniemiecki.
          • olivka27 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.05.04, 01:56
            Ha,ha,ha!!!Poniemiecki???Dlaczego poniemiecki?!
          • mamalgosia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 29.05.04, 22:17
            poniemiecki mnie rozbroiłsmile))
    • antonina_74 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.04.04, 00:32
      Kuba lat 4 namalował na ścianie jakieś znaczki różowym flamastrem
      Pytam czy mam znowu schować flamastry (to nie był pierwszy raz)
      -schowaj tylko różowy, inne były grzeczne!

      Podejrzana cisza w domu. Kuba niby-to bawi się w pokoju. Wchodzę do
      przedpokoju, na calym lustrze (mamy lustrzane drzwi do szafy) obrazek. Dom,
      garaż, płot, komin, dym leci, drzewo... całe lustro do wysokości 120 cm
      zasmarowane świecową kredką. na oko ładne pół godziny wytężonej pracy smile
      Artysta wyraźnie skruszony:
      mamusiu, ja to zrobiłem... niechcący!

      Wysyłam Kubę żeby zobaczył czy siostrzyczka śpi. Wraca - nie wiem.
      - Idz, sprawdz jeszcze raz, jakie Zosia ma oczki? (mialam na mysli - czy
      zamkniete)
      - Błękitne!

      Kiedy tylko urodziła się Zosia to, jak to noworodek, sporo płakała. Kuba
      spytany przez kogoś jak mu się podoba siostra, odpowiada:
      - jest fajna, tylko w nocy nie śpi bo robi beksiki smile

      Pozdrawiam,
      Antonina
      mama Kuby (4,5) i Zosi (6 m-cy)
      • bogusiabj Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.04.04, 14:53
        Jak Marta była mała babcia śpiwała jej gamę, przy następnej wizycie, Marta
        chodziła za babcią i mówiła - no zaśpiewaj o tej fasoli (do re mi fa sol...)

        Marta (5,5 roku) ma brata (1,5) będą u babci przyszła sąsiadka i pyta Martę czy
        chciałaby mieć jeszcze rodzeństwo, Marta na to - byłabym najnieszdzczęsliwszą
        osobą na świecie. Opowiadam to wieczorem mężowi, a on do Martusi to
        niechciałabyś jeszcze rodzeństwa. Ona na to ja i dwóch chłopaków to miałabym
        przechlapane, a mąż a jakby była sisostra, Marta - to Maciek miałby
        przechlapane, a jak brat i siostra - mąż pyta dalej, a Marta - o to wtedy mama
        miałaby przechlapane. Pozdrawiam
        • pesteczka5 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 16.04.04, 00:01
          Witam.

          Na święta mielismy odwiedziny cioci, która się nawet znalazła i zagrała w piłkę
          z naszym trzyletnim Bartusiem. Po grze Bartuś stwierdził:
          - No i proszę, myślałem, że będzie okropnie z tą ciocią, a tu - fajnie!
          (rodzice, trzymajcie języki za zebami...)

          Zakopane. Zjeżdżamy z Gubałówki. Dzieci chca kupkę. Ja:
          - Dobrze, pójdziemy do toalety do McDonalda (do mekdonalda)
          Relacja Bartka:
          -Tato, widzieliśmy Domek Donalda!

          Babcia opowiada o wypadku wujka, który wpadł do kanału pod samochodem i na
          szczęście nic mu się nie stało, a przecież "mógł kregosłup złamać!"
          Bartuś znad klocków:
          -Na bóle kręgosłupa najlepszy jest ortodysk, babciu, najlepszy!
          (muszę wyłączyć telewizor z kontaktu zostawiając dzieci z nianią)

          Bartuś wie, że półtoraroczny Kubuś nie może jeść mleka i bananów, bo jest
          uczulony. Pewnego razu wyrywa Kubie swoje nowe farbki wołając - oddawaj, na
          pewno jesteś na nie uczulony!

          • pesteczka5 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 16.04.04, 00:04
            Tatuś usypia półtorarocznego Kubeczka. Po chwili ciszy słyszę tup-tup-tup i
            mały pitaś wparowuje do pokoju, przykłada paluszek do ust: Cijo... Tata a-a-
            aaaa...
            • tjoanna Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 16.04.04, 09:42
              Mój synek jeszcze nie gada, ale opowiem o sobie wink
              Ponoć kiedy pierwszy raz zobaczyłam morze, zawołałam z entuzjazmem "MYJU MYJU!!"
              • missisia Re: morze nasze morze 14.11.04, 14:06
                ja za to stałam na brzegu i wrzeszczałam na całe gardło: latunku latunku woda
                sie lusa!
              • mikaa25 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.03.05, 16:36
                jak pierwszy raz pojechalam nad morze i zobaczyłąm plaże powiedziałąm " mamo
                zobacz jaka duza piaskownica" - taki ze mnie miejski dzieciak byłsmile
                • oladl2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.03.05, 21:03
                  Któregoś wieczoru mój mąż usypia naszego 21 miesięczniaka. Mówi do niego: Połóż
                  się na pleckach a tatuś polaskocze cię po pleckach. Pada odpowiedź nie. Tatuś
                  nie rezygnuje: Podrapię Cię po rączce. ...Znowu nie. Zniecierpliwiony tatuś
                  pyta się w końcu: To gdzie mam Cię pogilać? Pada odpowiedź: w jajo!smile)))))))))
                  Podobna sytyacja była dzisiaj z tym, że padało wiele zapytań co do miejsca,
                  gdzie tatuś ma pocałować synka. Jajo zwyciężyłosmile))))))))))
            • 1jagienka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.04.04, 13:23
              pesteczka, u nas też była taka akcja, uśmiałam się do łezsmile
          • kowcia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 22.04.04, 13:33
            Mati (niecałe trzy latka) bawi sie w sklep z tatą. Mati trzyma kasę i
            sprzedaje, po paru chwilach tata mówi:
            * teraz ja sprzedaje...
            A mati na to: Nieee, ja jestem kasownikiem smile

            Przechodzimy z Matim obok sklepu z bielizną, na wystawie staniki na
            plastikowych stelażach.
            * mamo, zobacz jakie piekne koszyczki na jajeczka....
          • mama_kotula Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.08.05, 00:15
            Mój Szymcio odpycha siostrę od koszyka ze swoimi pluszakami, krzycząc:
            - Tam nie, Aniu! Tam prąd!
            Cwaniak.
    • 1jagienka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.04.04, 13:23
      Rano pytam mojego synka (2,7):
      -chcesz siusiu?
      - niee
      - to może zapytaj sisiorka, czy nie chce
      - mamusiu, on przecież nie mówi!!!
    • 1jagienka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.04.04, 13:26
      –Bartuś, zamknij oczka i śpij
      - mamusiu, bez przesady, jak zamknę oczka to nic nie widzę!

    • mieszko13 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.04.04, 01:43
      Siedzimy w kuchni i nagle Stas (3,5)rozpoczyna zabawę: Zgadnij, co jest w
      poblizu na litere Jo?
      Ja na to: Jojo??
      - Nie
      - jajo ??
      - Nie
      - no to nie wiem
      - No mamo, JODÓWKA pseciez
      Nie wpadłam na to, że lodówka jest na Jo (ach te niemądre mamy)
    • mabrulki Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.04.04, 06:44
      Mój kuzyn Krzyś(10 lat)asystuje mężowi przy przewijaniu naszej córci(3
      miesiące):
      Krzyś - A dlaczego ona tak płacze?
      Mąż - Tego nawet Najwyższy nie wie...
      Krzyś - To zapytaj!
      • hania261 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.04.04, 18:11
        Pytam sie Julii jaka to literka "K" Julia mowi K a ta "O " -nie powiem, a ta,
        mialam na mysli "M" Julia liczy: jeden, dwa, trzy, cztery - czworokat.
        Julia budzi sie rano i biegnie do lusterka i nagle zawiedziona mowi: No i
        dlaczego nie jestem ksiezniczka?
        Przemyslenia:A kotki to maja tylko jedna pupe nie mama ? taka dziurke, dziurke
        i ogon.
        • madziurex Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 22.04.04, 21:29
          hania261 napisała:

          > Pytam sie Julii jaka to literka "K" Julia mowi K a ta "O " -nie powiem, a ta,
          > mialam na mysli "M" Julia liczy: jeden, dwa, trzy, cztery - czworokat.
          > Julia budzi sie rano i biegnie do lusterka i nagle zawiedziona mowi: No i
          > dlaczego nie jestem ksiezniczka?
          > Przemyslenia:A kotki to maja tylko jedna pupe nie mama ? taka dziurke,
          dziurke
          > i ogon.

          Julka debeściara! A ile ma lat? Piszcie dziewczyny wiek, bo to daje dużo do
          myślenia.
          • hania261 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 23.04.04, 21:26
            W czerwcu bedzie miala piec smile
    • aga_piet Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 22.04.04, 23:15
      Jedno z moich ulubionych powiedzonek jest (mojego znajomego) pada deszcz – nie
      ma PADADESZCZU.
      • wielkiblekit Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 23.04.04, 11:12
        Moja siostra Jola i jej maz Artur opowiadali, ze ich mała wtedy corka zapytana
        kiedys jak sie nazywaja jej rodzice, odpowiedziala: Jolanta i Jolant Nowak
      • kachwi1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 12:17
        mój synek tak mówi!
      • bjanda Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.08.04, 10:16
        ja jak bylam mala ok 3-4 lat to jak zaczynało padac to przylatywalam i w zielkim
        poruszeniem trzymajac sie za glowe krzyczalam "mama idzie, robi sie padadeszcz"
        A obecnie jestem mamą 2l i 7 mies. i nasz ulubione powiedzenia
        1. W piaskonicy bawi sie z dziecmi nagle do jednego z kogegow: Koleś
        przegiołęś smile
        2. Lub mąz je obiad, nagle podbiega nasza pociecha do niego i : Tata daj mi
        jednego ziemniaczka i spadam smile
        3. Kiedys mu opowiadałam bajkę (wymysloną przeze mnie oczywiscie o
        betoniarkachh, wywrotkac i takich tam bo to jego ulubione) i tak po jakichs 20
        min. mojego produkowanie Mokołaj patrzy sie na mnie i mowi " Mama wieś ale ty
        głupoty opowiadasz" rece mi opadły

        ....jest tego o wiele wiecej smile)) ubaw jest z nim po pach
        pozdrawiam
        • mama_kotula Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.08.05, 00:21
          A propos śmiesznych bajek wymyślanych przez mamę, proponuję taki wybór:
          1. Jak Kicuś szedł do Carrefourra plastelinkę kupować (absolutny hicior!)
          2. Jak mama zajączkowa poszła do bankomatu i kwitek wychodził i pieniążki
          POkolenie techniki...
    • aga_piet Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 23.04.04, 21:49
      Mój synek, wówczas ok. 2 letni wstał w dobrym humorze. Mówię więc:
      – Widzę, że masz dobry humorek.
      A on na to:
      – Lubię Humorek i Żwirek w telewizji.
      • ewa2233 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.04.04, 13:54
        (Karol około 2 lata, syn Witka)
        Wszyscy uwielbiali pytać się Karola: - jak twój tatuś ma na imię ?
        - Fifek !
        smile))))
        • milenka29 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.04.04, 20:10
          Justynka lat 3, kończy jeść zupke , grzebie sie rączkami w zupce , zobaczyła
          marchewkę i krzyczy: o mamusiu surówka przyszła !
          Stoimy na przystanku, córka zobaczyła samochód z reklamą milki, i krzyczy na
          cały głós :mamusiu zobacz czekoladka pojechała.
          Tata pyta sie justynki: córeczko a skąd ty sie u nas wziełaś? skąd wyszłaś? a
          ona na to; z bankomatu tatusiu.
          • milenka29 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.04.04, 20:23
            Przypomniało mi sie, wsiadłamz córką do autobusu , córeczka wygodnie sie
            rozsiadła i krzyczy na cały autobus: prosze juz jechać.
            na tate mówiła- tatul
            na kiełbase dzigolenje
            na metrówke -termometr
            • natik1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.04.04, 22:50
              Emilka 2 latka.
              Pytam sie jej:
              - Co masz w kieszonce?
              - Zegarek - pokazuje mi corka
              - A skad go wzielas?
              - Z kieszonki!- i schowala.
              • wio_sna Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.04.04, 23:08
                W drodze z przedszkola:
                Mamo, jak kwiczymy to kładziemy ręce na wiaderka (jak ćwiczymy to kładziemy ręce na bioderka).
                To kwiczenie zawsze wywołuje u mnie śmiech, którego nie mogę powstrzymać.
                Pozdrawiam Wiosna
      • zyt Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.09.05, 23:27
        Mój synek lat 4 słabo mówiący przyglądał się jak tata rozpala grilla.W pewnym
        momencie krzyczy: tatauś jebgaj po jebaszki ( biegnnnij po kiełbaski)

        Nie chcąc dac swojwj młodszej siostrze zabawki mówi : Emika niedamcin!!!
    • marta_od_boba Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 28.04.04, 10:54
      Niespełna 4-letni Kuba na moje pytanie - co te papierki robią na podłodze? -
      odpowiedział: "Nie wiem, zapytaj się ich". Mnie zatkało, a jego tatuś o mało
      nie udusił się ze śmiechu.
      Poza tym uwielbia oglądać filmy dla dzieci, ale z tekstami, których na razie
      nie rozumie (Król Lew 3, Nowe szaty króla itp.) i zasypuje mnie pytaniami w
      stylu:
      "Co to znaczy zniszczył cię konflikt pokoleń?"
      "Co to jest koszmar?"
      "Co to jest żarcie?" "A posiłek?"
      albo mówi " Wiesz, mam złe poczucie"( to Pumba miał złe przeczucia)
      "Mam jedno oczko w mokrym miejscu" (to tez z Króla Lwa 3)
      I wiele, wiele innych, ale oczywiście nie mogę tego zapamiętać. Kiedyś
      zapisywałam, muszę do tego wrócić.
      Pozdrawiam
      • raczek47 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 01.05.04, 23:07
        Moja czteroletnia wtedy Ola, zima wracamy z przedszkola,mróz, mijamy zywopłot,
        w którym schowały sie wróble( całe stado), Ola woła: mamo zobacz, biedne
        wątróbki!(wróbelki)
        Na łabedzia długi czas mówiła:gałęź(połaczenie gęsi i łabędzia)
        Gdy miała dwa latka, na starszą sąsiadkę, poruszajacą się o lasce wołała
        pani laska!(czasem przez pół podwórka:o!pani laska idzie!)
      • marta_od_boba Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 04.05.04, 09:58
        Coś na czasie:
        "Wiesz Kubusiu, jutro wchodzimy do Unii Europejskiej"
        Na to Kuba - "Taak? A kiedy wracamy?"
        Następnego dnia Kuba do 2,5 letniego kolegi Kamilka:
        "Wiesz Kamilku, dzisiaj weszliśmy do Unii Europejskiej"
        A Kamil z pełną powagą odpowiedział "Tak".
        Takie to rozmowy prowadzą dzisiejsze maluchywink))
      • miii Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.07.05, 10:14
        mój synek (2lata 8 m-cy)tez ma bardzo dużo trafnych powiedzonek
        bylismy u znajomych którzy na swojej działce maja kury.M.zaprowadziła Julka do
        kurnika i pozwoliła mu wybrać parę jajek, które potem razem włożyli do
        pojemnika. julek miał je zabrać do domu. jak juz mieliśmy wychodzic M. pyta
        -a co miałes zabrać do domu?
        - a! jajka!
        - a gdzie one są?
        - no... w takim... jajniku!
        smile
    • aga_piet Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.05.04, 18:32
      Mój syn (4 lata), postanowił, że zostanie w domu z tatą i młodszą siostrą (4
      mies.), a mama ze starszą siostrą pójdą. Nie wiedział jak to najszybciej
      powiedzieć, ale wymyślił: „pójdą tylko dziewczyny Z ZĘBAMI”.
      • czarnotka1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.05.04, 22:52
        Idziemy z moją czteroletnią wówczas córką bulwarem nad Wisłą i widzimy stojący
        przy brzegu statek spacerowy. Na ten widok moja córeczka mówi: mamo, ten statek
        nie płynie, na pewno zarzucił kowadło! ( chodziło oczywiscie o kotwicę ).
        Pozdr
        Agnieszka
        • ewamonika1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 04.05.04, 00:13
          Kiedyś tam nauczylam się pisać bezwrokową metodą na komputerze.
          Mój synek - 6,5 roku spytał, jak mnie tego nauczono. Odpowiedziałam, że "lali
          pasem". A Misiek na to "a co to jest lalipas?". pozdr. ewa
          • kowcia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 04.05.04, 15:07
            pytam się synka przez telefon:
            - byłeś z dziadkiem na spacerku?
            - tak, wyprowadzilem dziadka z wózeczkiem na spacerek smile)))

            gramy w piotrusia:
            - mama, kasuj te karty i rozdawaj
            - jak to kasuj?
            - no mieszaj.... mama gapa...

            Mati (za tydzień będzie 3 latka)
            • swampe Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 05.05.04, 22:06
              A to z życia mojej siostry gdy miała chyba 5-6 lat.
              Gdy zrobiła coś czego jej nie było wolno robić biegła do pokoju, klękała przy
              łóku i mówiła " przepraszam cię Panie Boże nadaremnie" myślć że oznacza to
              takie bardzo duże przeprosiny.

              Pozdrawiam,
              Ania
              • jola.wie Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 06.05.04, 09:12
                z religijnych:
                1. "nie budź nas na pokuszenie"
                2. "rano, wieczór we dnie w nocy, bądź mi zawsze kupą mocy"
                3. Kolęda "Jezus Malusieńki": "...rondel z głowy zdjęła, w który Dziecię
                owinąwszy, siankiem je okryła" (ma być "rąbek")
                wszystkie własnej produkcji (czyli troche stare, ale jak widac, nie straciły na
                aktualności smile)))
                • mama_kotula Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.08.05, 00:25
                  A propos kupy: jest taki wierszyk Brzechwy - "żyrafa tym głównie żyje, że w
                  górę wyciąga szyję..." - mój Szymcio mówi tak:
                  - Zirafa w tym gó..e żyje...
              • ciezarowka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 29.06.05, 13:56
                a moja siostra śpiewała "dobrana dobrana" zamiast "pora na dobranoc" z misia
                Uszatka i do 24 roku zycia była przekonana o tym, że to jest OK!
          • marzek2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.03.05, 19:59
            Pytam dziś 3 letnią Mikusię: "Mika co chcesz na kolację" i sugeruję "Może być
            serek żółty?"
            Odpowiedź Miki: "Tak! Tylko wyjmij dziurki!" (bo ona twierdzi stanowczo, że
            dziurek w serze nie lubi smile
            • beataj02 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA z jedzeniowych 17.03.05, 09:38
              Mój syn tez nie jadał dziur w żółtym serze; ogryzał je dokładnie i zostawiał
              dziurę z brzeżkiem serka smile)))
              Do dziś jest kapryśny - oto jeden z przykładów:
              1. Pytam, co było na obiad w szkole ?
              - Fasolówka i ŁAZENGI (dokładnie tak)... - myślał o łazankach smile)
              2. Innego dnia:
              - dziś była zacierkowa - pycha !
              - a na drugie ?
              - bitek ! nie jadłem, bo jak coś się tak nazywa, to na pewno jest niedobre...
              (kilka dni wcześniej jadł bitki w domu aż furczało wink))
    • domali Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 06.05.04, 12:53
      Wchodzimy z z naszym dwuipółlatkiem do sklepu. Podchodzimy do lady z jogurtami.
      Wiktorem bierze jogurt Fantazja Danona i mówi: 'ooo, być kobietą' smile)
    • jokrru Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 06.05.04, 13:08
      3 latek:

      nie chciał włożyć zimowych bucików, bo:

      "za wolno chodzą"

      kolenda w jego wykonaniu:

      "Chała na wysokości, chała na wysokości "

      • biedronka73 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 06.05.04, 14:06
        Tydzień temu idę z moim pięcioletnim Mateuszem do domu, w niedalekiej
        odległości spostrzegam sąsiada, kłaniamy się sobie nawzajem. Stoję przed
        dzrzwiam i szukam klucza, sąsiad dołącza do nas- Mateusz do sąsiada- Dzień
        dobry! potem przenosi pelen wyrzutu wzrok na mnie i jak nie wypali- a ty mama
        co, języka nie masz???

    • grzeewa Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 08.05.04, 11:25
      Idę z 3-letnim Tomkiem do lekarza. Dzień wcześniej dostał dużą łopatkę do
      piaskownicy. Po wejściu do gabinetu mój mały mówi do pani doktor:
      - Mam dużą łopatę, płakałem, mama kupiła.
      Inne powiedzonka: laluki - lody, in-babcia - inna babcia lub inaczej druga
      babcia.
      Jest tego dużo więcej ale jak trzeba to się nie pamięta. Z tym zesztem to dobry
      pomysł.
      Pozdrawiam.
    • aga_piet Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 08.05.04, 16:57
      Jonasz, 4 lata:
      Rozmawiam z jedną panią, a Jonasz bawi się patykiem. W pewnym momencie pani
      postanowiła się z nim zbratać:
      – o, jaki fajny masz PISTOLET.
      A Jonasz: – nie, to jest PATYK.

      Był niedawno w ZOO z tatą i siostrą i mówi (wiedząc że nie lubię robali):
      – Mamo, a my w ZOO widzieliśmy karalucha!
      – Gdzie?
      – Tam gdzie nie było żyraf.
      (W ZOO oliwskim w ogóle nie ma żyraf)
      Pozdrawiam
      Aga
    • edytka73 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 08.05.04, 23:42
      Jak mi wesoło!...
      Dorzucę z naszego podwórka.
      Kuba - lat 2 i 4 mies.

      1. Sytuacja: ubrałam nowe czerwone spodnie dresowe - do tej pory miałam zawsze
      niebieskie lub szare. Wchodze do pokoju, a Kuba odrywa się od swoich
      samochodzików, patrzy na mnie z wyrzutem i mówi:
      - Ty nie mozieś... tak wygjondać!... Maś mieć taki djes - pokazuje na swoje
      szare, spodnie.

      2. Przygotowywałam obiad a Kuba się bawił. Idę go zawołać i widzę kupkę
      zdjętych ubrań na środku dużego pokoju a Kuba - golusieńki - kotłuje się z
      pościelą z naszego małżeńskiego łoża na podłodze. Wściekłość we mie zawyła i
      żeby nie tsracić opanowania mówię:
      - Natychmiast wyjdź z tego pokoju. Muszę się uspokoić.
      Na co Kuba wygramolił się, założył sobie ręce na plecach, odwrócił się i
      wymaszerował z pokoju z podniesioną głową i słowami na ustach:
      - Pjosie bajdzo. (Proszę bardzo - w domyśle:łaski mi nie robisz).
      Nie muszę dodawać, że tak mnie to rozbroiło, że stałam opatra o ścianę i
      rechotałam, co zbawiennie moją wściekłość rozmyło.

      3. Oglądamy album i na jedny ze zdjęc jest Krakowski Rynek i ratusz.
      - To jest kościół - mówi Kuba.
      - Nie, to jest ratusz. - poprawiam
      - Tam się jatuje? (ratuje)

      Ileż radości wnosi dziecko w życie człowieka!...
      Ed.
      • jola.wie Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 09.05.04, 10:01
        1. Kilkuletnia Marysia "przychodnię" nazywała "drykownią", bo to było za
        starych czasów i nie zapisywało się na godziny, tylko kiedy się przychodziło z
        dzieckiem, było tam już mnóstwo dzieci zachowujących się jak zwierzęta u
        weterynarza: darcie rozlegało się daleko i szeroko. Zresztą personel się nie
        przejmował małymi pacjentami: szczepił i robił zastrzyki na oczach reszty,
        która szalejąc ze strachu wyrywała się w kierunku drzwi. Każda z mam to na
        pewno pamięta, nie? Ja osobiście potargałam mojej mamie kiedyś bluzke i
        rozerwałam korale uciekając przed zastrzykiem. Cos musiało sie jednak zmienić,
        skoro moje dzieci się lekarza nie boją.

        2. Po raz pierwszy zainteresowałam się polityką kiedy pewnego wieczora leżałam
        już w łóżeczku, a telewizja w drugim pokoju donosiła o "konferencji
        rozbrojeniowej na Bliskim Wschodzie". Zawołałam mamę i zapytałam, czy dzieci aż
        tak strasznie rzeczywiście broiły, że aż mówią o tym w telewizji?
        • jola.wie Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 09.05.04, 10:06
          To się zdarzyło, kiedy mieliśmy małe koty, a dzieci były młodsze: syn Marek 8
          lat, córka (Anka) niewiele ponad 3 lata:
          Marek unosząc do góry noge w mokrej skarpetce:
          "Mama, w d e p n ę ł e m w siki kota!"
          Wywróciło mi trzewia, (mam wykształcenie filologiczne), ale Anka była szybsza:
          "Nie mówi się "wdepnęłem" tylko "w d e p ł e m"!

          smile))) wyłam długo i szczęśliwie, uwierzcie!
          • jola.wie Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 09.05.04, 15:22
            Fajny ten wątek, bo co rusz mi się coś przypomina. Tak więc:

            1. Problemem mojego syna, do dnia dzisiejszego poniekąd, jest niechęć do mycia
            zębów. Z tym się urodził i nawet dzisiaj, nie zapędzony, "zapomina". Poszłam
            budzić Marka, kiedy mial ze cztery lata może, głaszczę go, całuję, a on
            odwaraca się i mówi:
            "Mama! Ale ci śmierdzi z buzi....!!!!!!!!
            (zamarłam)
            "... pastą do zębów!"

            2. Marek był też zawsze niejadkiem i okropnym "wybrzydzaczem". Ja zaś dobrze
            gotuję, czego mam rzetelną świadomość, bo gdyby nie to.... No więc pichcę coś
            pysznego, mąż zagląda "Boże, co to, mam ślinotok, jak pięknie pachnie!", w
            końcu mały Marek wchodzi do kuchni, węszy, węszy i pyta:
            "Mama, co tu tak śmierdzi?"
            • kalkos Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 11.05.04, 13:24
              Mieszkamy w Poczdamie. Nasza corka Ola, 4 lata dwujezyczna, chodzi do
              niemieckiego przedszkola. Pewnego dnia w Parku Sassouci Ola widzi pomnik
              Fryderyka II i wola: o! unser König! (nasz krol).
              Dobrze, ze dziadek- polski patriota nie slyszal
              • wegatka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 12.05.04, 18:55
                Do mojej 2,5-letniej Agatki ostatnio mawiałam: ty moja okropna dziewczynko (bo
                czasem bywa okropna). Tak więc siedzi sobie Agatka, ogląda kwiatuszki na
                spodenkach i mówi:
                - mamusiu, zobac jakie oklopne kwiatuski.
                Biedne dziecko myślało, że to komplement smile))

                Agatka śpiewa piosenkę:
                - scotka, pasta, kubek ciepła woda,
                tak się zacyna wielka kłopota...

                A oto paciorek mówiony przez mojego ( wtedy 6-letniego) brata:
                - wierzę w Ducha Świętego, święty kopciuch powszechny...
                • grajka11 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.05.04, 14:17
                  Dodam ostatni kwiatuszek w wykonaniu Grzesia.
                  Przebieramy się do spania, Grześ mówi:
                  - jeśtem chopcik, ja- potwierdzam tak jesteś chłopczyk
                  G: i mam siusiaczka, ja - potwierdzam
                  G: ciągnie dalej - a Kasia jest dziecinkom, ja -tak i czekam do czego on zmierza
                  G: i sisia pupkom - ja - potwierdzam i z chytrości zadałam pytanie - a mamusia
                  kim jest?
                  G: a mamusia jest mausią!!

                  Pozdrawiam Grajka
          • camilen Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 09.10.04, 22:45
            jola.wie napisała:

            > To się zdarzyło, kiedy mieliśmy małe koty, a dzieci były młodsze: syn Marek 8
            > lat, córka (Anka) niewiele ponad 3 lata:
            > Marek unosząc do góry noge w mokrej skarpetce:
            > "Mama, w d e p n ę ł e m w siki kota!"
            > Wywróciło mi trzewia, (mam wykształcenie filologiczne), ale Anka była szybsza:
            > "Nie mówi się "wdepnęłem" tylko "w d e p ł e m"!
            >
            > smile))) wyłam długo i szczęśliwie, uwierzcie!






            POPŁAKAŁAM SIĘ!!!ZE ŚMIECHU, OCZYWIŚCIE!!!
          • mamaidwiebaby Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.10.04, 15:02
            Kiedyś byłam na grzybach z moimi córkami(3 i 5) mężem i moją siostrą. Nagle
            siostra prosi: Dziewczyny zaśpiewajcie coś o grzybach! Na co baby ryknęły:
            Judy,judy,judy jyc.(Rudy,rudy,rudy rydz.) Siosta-miało być o grzybach.
            -A nie było?
            -Kto was tego nauczył?
            -Mamusia!
            Siostra spojrzała się na mnie wink)))))

            Kiedyś rozmawialiśmy z moją młodszą córką na temat zkąd się biorą dzieci:
            ja-Tatuś ma...
            mąż-siusiaczka
            ja-A mamusia...
            moja starsza córka-a mamusia ma dziurkę!
            Na co młodsza-jak w sedesie???
        • zyt Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 03.10.04, 12:18
          Mój 3 letni Kamilek mówi:auszła co oznacza upadło, a ostatnim hitem jest
          osiako=prosiaczuk z KUbusia Puchatka
    • kazia76 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.05.04, 22:56
      To i ja sie dopiszę.Naszemu żółwikowi wodnemu kupiliśmy nowy pokarm.Trzyletnia
      Kajunia sypnęła mu robali z gestem (a co mu będzie żałować).Oczywiście tuptuś
      nie dal rady wszystkiego zjeść,a resztki pokarmu odwaliły niezłą robotę przez
      nockę.Wstałam rano zerknęłam do akwarium i mówię: ale Tuptuś ma straszny
      syf,zaraz jak odprowadzimy braciszka do zerówki to musimy mu zmienić wodę.A
      Kajunia na to łapiąc się za policzki: nio ma wielki syf,tu koŁo uszka....
    • oniryka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.05.04, 14:33
      Mój czteroletni syn uwielbia przeglądać encyklopedię dla dzieci. Niedawno
      oglądał przekrój ziemi i dopytywał, co tam jest. Nauczony o jądrze ziemii itp.
      bardzo chciał się pochwalić swoją wiedzą babci. Przy okazji spaceru z babcią
      pytam go więc, co jest w głebi ziemi, a on na to - "Przede wszystkim metro".
      • pesteczka5 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.05.04, 14:53
        Bartuś położył kij od szczotki na dwóch stołkach i twierdzi, ze to most nad
        przepaścią w dżungliwink)

        Mama: -Czy każdy może skorzystać?
        Bartuś: -Każdy, tylko musi mieć bilet.
        -To ja bardzo poproszę - mówię - ile kosztuje?
        -Dwadzieścia groszy.
        -To niedrogo. W jedną stronę?
        -Nie, w drugąsmile))
    • marzek2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.05.04, 23:02
      Byliśmy u znajomych, którzy (jeszcze) dzieci nie mają, byli pod wrażeniem
      naszych piszczących słodkich panienek. Po obiedzie poziom hałasu na minutę
      pobytu tam został według mnie przynajmniej przekroczony i poprosiłam Zuzię, żeby
      przestała śpiewać (robiła to od... no za długo smile). Oczywiście pertraktuje
      - Mamo, ale czy mogę sobie troszeczkę śpiewać?
      - (spuszczam z tonu) nooo możesz, ale bardzo cichutko
      - (z oburzeniem w głosie) mamo, ale to jest głośna piosenka!

      Dla mnie nic nowego, ale znajomym szczęki opadły, powiedzieli, że wymiękają
      wobec takich argumentów...


      Historyjka o tym, co jest najważniejsze przy braniu ślubu:

      Zuzia i Kuba (oboje lat 4) bawią się w pociąg. Po chwili mama podpuszcza Zuzię,
      żeby zapytała się Kubę, czy weźmie z nią ślub.

      Zuzia: Kuba, czy weźmiesz ze mną ślub?
      Kuba (ciągle w ferworze zabawy w pociąg, nie dosłyszał): taaak, ale ja będę
      maszynistą (udało się mu, jakie to symboliczne smile))

      Kuba zostaje pouczony o tym, że trzeba uważnie słuchać, co się do niego mówi.

      Zuzia (próba numer 2): Kuba, czy weźmiesz ze mną ślub?
      K: Noooo, tak, aleee nie mogę...
      Przyszła teściowa (czyli ja): Kuba, ale dlaczego nie możesz?
      K: Nooo bo nie mam...
      Ja: Czego nie masz?
      K: Krawata!

      Obiecałam sobie, że na 18 urodziny kupię mu krawat, jakby się w końcu zdecydował
      na moją córeczkę smile)))))
      • kalipus Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 03.06.04, 10:19
        Moje maleństwo jest jeszcze za małe żeby mówić, ale mój siostrzeniec kiedyś
        siedząc u mnie na kolanach i patrząc na biust: Ciocia ale ty masz duży brzuch!
        Ja sama jak byłam mała i rodzice chodzili ze mną do koscioła: Mama zapłać już i
        idźmy do domu.
        • igulka01 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.06.04, 19:24
          Witam

          Wątek super. Dawno sie tak nie uśmiałam dzieci są niesamowite.Jestem na bieząco.
          A to teksty mojej siostrzenicy Izy.Teraz pięcioletniej

          Było to ponad rok temu.Moja siostra bezskutecznie usiłowała uśpić Ize. Po
          dłuzszym czasie ją zmieniłam peła nadzieji ze mi sie uda. Po kilku minutach
          sama nie wierze ale Iza śpiDumna mówię do siostry:
          Tak sie usypia dziecko
          A za plecami słysze
          Och ciocia już mam dość tego spania Pora wstawać

          Opowiedziałam Izie bajke o Królewnie Śnieżce Po jakimś czasie siostra mowi do
          Izy
          Iza chcesz jabłko?
          Nie dziękuje
          Sytuacja powtórzyła sie kilka razy
          Dlaczego nie chcesz? Przeciez lubisz jabłuszka.
          No co ty mama Otruć mnie chcesz. Iza na to z wyrzutem

          I jeszcze jedno a propos spania.
          Mam lekki niedowład lewej reki Iza całe życie uczona że cioci nie mozna męczyć
          bo machorą rączke .Trzeba jej pomagać itp.Kiedyś przy usypianiu jej nie
          wytrzymałam i klepnęłam ją przez pupę ze słowami Spij wreszcie a Iza na to Oj
          ciocia uważaj bo ci ręka uschnie a jedną masz.

          A co do religijnych
          Jestesmy na Prymicji Kościół pełen ksieży. Iza zdziwiona

          O Pany w sukienkach
          Cieawe czy mają siusiaka czy pipkę Oczywiście na cały głos.

          To na razie tyle Chociaż jest mnustwo innych Pozdrawiam
          Agnieszka.
        • buka222 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 12:20
          1.moja starsza , niecale 2 lata, przejeżdżamy przez most w Krakowie.
          - O,o, woda! Choć pjwać !( chodziliśmy dość często na basen )
          Ja: Ale to rzeka Wisła, tam się nie da pływać, bo ona jest strasznie brudna...
          Mała : Umyj !
          2.Opiekunka czytała małej Biblię dla dzieci (nowy nabytek), po powrocie z zajęć
          pytam o wrażenia: No, i co tam było w tej książce ciekawego?
          Mała (wytrzeszczając oczka) :Były anioły...i wystraszały...
          Ja: Kogo wystraszały ?
          Mała: Maryję biedną...i pasterzów...
          Cokolwiek dziwne mi się wydały te wrażenia z lektury, ale jak sama zaczęłam jej
          czytać, to na pierwszej stronie stoi: "Przyszedł do niej Anioł...i Maryja
          bardzo się wystraszyła", a na kolejnej jest o tym jak pasterze paśli owce w
          polu, stanął wśród niech anioł i bardzo się przestraszyli. Można stąd nabrać
          nieco mylnego wyobrażenia o funkcji aniołów...
          3. Do Małej dotarło że każdy oprócz imienia ma jeszcze nazwisko, i przepytuje
          nas: a jakie ty masz nazwisko? ..a babcia? a dziadek? a Ania (kuzynka)... A
          Maryja?
          Przy tym ostatnim pytaniu nas trochę "zmyło", zabrakło mi wiedzy historyczno -
          kulturowej żeby rzetelnie odpowiedzieć smile))
          4. W tejże fazie "biblijnej" przyuważyłam raz jak Młoda poproszona o
          posprzątanie zabawek w wannie stanęła z rozpostartymi rękami i wołała "Milc!
          Ucis sie !" z nadzieją na efekt uporządkowania żywiołu...
          5. A z zupełnie nowych - teraz Młoda ma już 4,5 roku. Ostatnio do teściowej
          przyszła znajoma, zostałam przedstawiona, pani patrzy z uśmiechem na mój
          ośmiomiesięczny wtedy brzuch, a Młoda mnie szybko zasłania i mówi obronnie:
          - Ona wcale nie jest strasznie gruba tylko ma dzidziusia w brzuchu i dlatego
          tak wygląda...
      • mycha70 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 04.06.04, 19:47
        Michaś lat 3:
        Na stole stoi słoik dżemu. Micho podchodzi, otwiera słoik, kołysze nim po stole
        i śpiewa "Panie Janie, panie Janie, rano wstań..." po czym odbiega od stołu,
        przytula się do mnie i pyta "Co to było?" Ja zdziwiona odpowiadam, że nie wiem,
        na co Micho: "Dżem śpiewa"

        Akurat był u nas znajomy, Michał przekomarza się ze mną, a że podstawową
        lekturą jest "Czerwony Kapturek", to oznajmia mi: "zjem mamę" po chwili "zjem
        tatę", a patrząc na tego znajomego mówi "a pana nie zjem"

        Szykowaliśmy się do trzecich urodzin. Michał rozmawia z babcią i opowiada, co
        będzie - tort, świeczki, dużo balonów... A ludzie? - pyta babcia. - Ludzie nie,
        będą dzieci.

        Godzina 5.30. Poszlam późno spać, więc to tymbardziej barbarzyńska godzina, ale
        nasze Słoneczko już wstało i przyszło nas obudzić. Na szczęście nie codziennie
        tak ma. Oznajmia, że jest dzień i zaczyna ze mna rozmawiać o... gwiazdkach. Że
        one w dzień śpią. Ja potakuję i mówię, że gwiazdki w nocy pracują, a w dzień
        idą spać. I ja jestem taką gwaiazdką i właśnie idę spać. -Ty nie jesteś
        gwiazdką, ty jesteś... (tu chwila zastanowienia i tonem odkrywcy) MAMĄ!
      • kin2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 16.06.04, 14:37
        mój maluszek rozmawia tylko w swoim narzeczu ale mieliśmy śmieszną sytuację
        smażyłam kotlety, wzięłam Kubusia na ręce on patrzy zdziwoiny na patelnię potem
        na mnie, mówię:
        -mama smaży kotleciki
        Kuba popatrzył pomyślał i stwierdził:
        - pszszszsz,... mniam mniam
    • olivka27 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.05.04, 01:50
      Moja córcia miała wtedy chyba ok 2 lat.Byłyśmy na mszy i było podniesienie,w
      kościele cisza,wszyscy klęczą z opuszczonymi głowami,zadżwięczał dzwonek,a ona
      na cały głos:"Bam...Bam..."Ostatnio też byłyśmy w kościele i wierciła się
      strasznie,mówię jej na ucho:"Już niedługo msza się skończy"A ona znowu na cały
      głos:"A co to jest MSZAL?"
      • grajka11 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.05.04, 13:30
        U nas wczoraj Grześ dostał batonik od kuzyna, trącam go - co się mówi?
        a Grześ - nie powiem dziękuje!!
        Ot dwulatek.
        P.S. nieźle uśmiałam się z "krawata"
        Grajka.
        • ptaszyl Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.05.04, 10:37
          To i ja sie wkupię, a przy okazji podciągnę wątek.
          Poszliśmy z Krzysiem święcić jedzenie. W Wielką Sobotę, jak zwykle, atmosfera
          poważna- księdza jeszcze nie ma, ludzie się modlą.. a mały rozrabia. Więc non
          stop go z mężem "uciszamy", kładąc palec na ustach: Krzysiu, ćśiiiii...
          Krzysiu, ćśiiiii.
          W końcu na ambonkę wychodzi ksiądz z ministrantem i zaczyna modlitwę. Krzysiek
          w te pędy do niego, zanim go złapałam, już ciągnie księdza za komżę, kładzie
          paluszek na buzię: ćśiiiiiii..., ćśiiiiiiii...
          Wyszło na to, że ksiądz nie wie, jak się grzecznie zachować w kościele big_grinDD
          pozdr
          Joa
      • madeyowa Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.05.04, 14:28
        Na spacerze mój niespełna 4 letni synek zobaczył jaszczurkę, która zaraz się
        schowała.
        Synek pyta:
        -Mamo, gdzie ta jaszczurka poszła?
        -Do swojego domku.
        -Zjeść śniadanko?
        -Tak.
        -I pograć na komputerku?
        -Jaszczurki nie mają komputerków.
        - Oj wiem mamo, mają takie inne, jaszczurkowe.
      • buka222 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 11:31
        smile)
        też mszalne:
        moja starsza, dwa lata z hakiem, na mszy próbuje odmawiać "ojcze nasz", gdzieś
        w połowie się zamyśliła, a w ciszy po modlitwie zadała pytanie : "a czy tam
        mieszka królewicz?" wytrzeszczyłam na nią oczy więc mi wyjaśniła " no, w tym
        przyjdźkrólestwie"
    • emagda Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.05.04, 13:32
      Mój Kamilcio niecałe 3 lata przed wyjściem do żłobka.
      - Wiesz co mamuś dobrze że zdecydowałaś się na tatusia.
      • ptaszyl BOMBA!!! 21.05.04, 14:31
    • anetaopieka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.05.04, 15:45
      Mój dwuletni syne siedzi przy stole w niedzielę rano. Tatuś zrobił parówki i
      rozłożył na talerzach. Sobie przydzielił dwie. Wstał po ketchup do lodówki.
      Wracna jego talerzu została już tylko jedna. Pyta:
      - Kto zjadł mi parówę
      Na to z pełną buzią mój synek
      - Zrobiłem Ci miejsce.... Na ketchupik
    • mama1974 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.05.04, 16:43
      Moja Karolcia (2,10) mówi paciorek: Aniele boży, stróżu mój - ty zawsze przy
      mnie stój - b o j e ż d z ą s a m o c h o d y.
      • zlotowka26 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.06.05, 10:37
        To ten sam wątek modlitwy. KOleżnaki córka (2,6) modli się wieczorem i mówi:
        Panie BOże proszę, żeby mamusia zabrała mnie na te cuda jutro i kupiła mi
        balonikasmile)
        Te cuda to targi agroturystycznesmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka