Dodaj do ulubionych

ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI

    • kasiace1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.05.04, 22:21
      nsza Magda 2 lata i 5 miesięcy strasznie sie rzadzi. Kiedy rozmawiamy z męzem a
      ona nie jest obiektem naszej rozmowy wstaje wyciaga łapki przed siebie i woła
      Dosyć mówienia!
    • julip Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 22.05.04, 00:41
      Usypiam moja Julcie (2,5 latka).Podczas spiewania kolysanki(z 5,czy 6-tej),ona
      siada i...(ja juz lekko poirytowana,chce powiedziec,ze ma sie polozyc,bo
      inaczej nie bede jej spiewac)zaczyna mnie obejmowac mowiac:"kocham cie mamus-
      jestes najlepszym magnetofonem na swiecie"(po czym kladzie sie i zasypia).Szok-
      do tej pory,gdy o tym pomysle to mi tak cieplo na sercu.
    • mamaani3 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 22.05.04, 22:18
      Bartek lat 5 jedzie na wakacje do Zakopanego, ciocia mówi do niego
      - "Pozdrów góry ode mnie"
      - "A co one powiedzą dziękuję?-odpowiada zdziwiony Bartek
      • zalewajka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.05.04, 13:44
        Moja Julka ma juz 6 lat ale miała do tej pory sporo śmiesznych powiedzonek.

        1. W wieku 3 lat
        Julia: mamo kup mi konia!
        Ja: A gdzie będziemy go trzymać?
        Julia: jak to gdzie za grzywe!
        2. Julka w wieku 3,5 lat miała już jasny obraz na temat małżeństwa. Wiedziała
        że ja znalazłam męża na studiach. Potem jest ślub i dzieci aż pewnego dnia...
        zaspałyśmy od rana a ja spieszyłam się do pracy więc zamówiłyśmy taksówkę.
        Wsiadłyśmy z tyłu. Jedziemy a Julka po chwili:
        Julka: a kto tu siedzi z przodu obok pana?
        Cisza...
        Julka: wiem żona!! Ma pan żonę?
        Taksówkarz: Nie (z powagą)
        Julia: Nie !!?? To nie chodziłeś do szkoły??
        Taksówkarz: Chodziłem (nadal z powaga a ja nie ratowałam sytuacji)
        Julia: I zony sobie nie znalazłeś?
        Taksówkarz: Nie sad
        Julka: To sam teraz mieszkasz?
        Taksówkarz: Nie. Z mamą
        Julka: (Oburzona) To z mamą spisz!!!??
        3. Julka na nowe adidaski "One mnie rozszypcą"
        4. Julka 5 letnia "Ten widok mnie odchęca" (nowe zniechęca)
        5. Ja zdenerowowana krzycze juz na 6 letnią Julkę by się pospieszyła a ona do
        mnie spokojnie "Takim tonem to Ty ze mna nic nie załatwisz!"
        6. Julka po przyjściu z przedszkola:
        Julka: Tato ty sikasz tak jak chłopcy w przedszkolu?
        tata: Tak
        Julka: To jest obrzydliwe!!
        7. Julka 6 lat: Ja bym chciała juz mieć męża bo chce sie już tak całować jak
        Kopciuszek na końcu bajki
        8. Julka po przyjściu z przedszkola
        Julka: Babcia a ty wiesz że ty też jestes teściowa?
        Babcia: Wiem
        Julka: No a z teściowej to nic dobrego!


        cd nastąpi....
        • nela12 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.05.04, 14:23
          moj syn 27mie-czesto bawi sie z nim starsza dziewczynka sasiadki:w niedziele
          synek chcial sie koniecznie z nia bawic:wiec mu tlumacze:Adasiu ,Kasia ma dzis
          komunie i niema czasu,dostanie prezenty i rower......gdy wyslismy popoludniu na
          spacer,Adas zobaczyl dziewczynke i wola:mamusiu zobacz Kasia sama na rowerku
          jezdzi-a KOMUNIA gdzie???????-usmialismy sie bardzosmile))))pozdrawiam
    • mama1974 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.05.04, 20:04
      Karolcia (2,10) Uwielbia wiersze Brzechwy, a dziś zaczęła tak :
      D z i k ma wiadomo pazur lwi...
      • madziurex Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.05.04, 23:51
        Jadę autobusem. Koło mnie mama z córeczką ok.2,5 - 3 letnią, oglądają książeczkę o zwierzętach. Mama pokazuje na obrazek: - A tu jest lew. Córeczka (uradowana): -Lew Rywin?!!
        • oleniek Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.05.04, 20:47
          To ja się dopiszę żeby wątek wrócił na pierwszą stronę. Nie jest to tekst
          mojego synka, bo on jeszcze nie mówi, więc wszystko przed nami. TEkst należy do
          mojego siostrzeńca wówczas 3 letniego Kubusia

          Scena: Kuba razem z babcią o dosyć obfitym biuście kładą się spać na
          popołudniową drzemke na wąskiej wersalce. Ciocia go przytula, a on non stop się
          wierci w końcu mówi:
          Kuba: babcia weź no zrób coś z tymi cyckami ! :0
          Ciocia zdumiona: Ale co niby Kubusiu miałabym z nimi zrobić?
          Kuba z rozbrajającą szczerością i niewinnością: nie wiem. Zarzuć je sobie
          choćby na plecy.
          Wgniata co?
          • anet22 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.05.04, 01:18
            Bohaterką jest Matylda, czteroletnia córeczka znajomych.
            Jedzie z mamą samochodem. Mama prowadzi, Matylda w foteliku na tylnim siedzeniu.
            Matylda: - wiesz, oni umarli...
            Mama: - ??? kto???
            - no, babcia i dziadek! Mama i tato od babci.
            - no tak. Umarli.
            - i są zakopani. Pod ziemią!
            - eeee, ekhm, no tak...
            - no to trzeba ich odkopać!!!

            Innym razem:
            - Mamo, to gdzie jest teraz babcia??
            - w niebie, córeczko
            - jak to w niebie?? Przecież by spadła!

            Fajna, nie??
            Pozdrawiam
            Anet

            --
            Pawełek
            • agablues Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.05.04, 09:05
              Rozmowa z moją córką nt Biblii. pytam
              - a jak sie nazywały dzieci Adama i Ewy?
              - no, Abel i Kabel !
              • anuteczek Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.05.04, 14:50
                Aga,
                Skąd ja to znam, też tak mówiłam, dopiero ksiądz przed komunią mnie oświecił smile
                Bedą ludzie z Twojej córy
                andzia
    • j-p Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.05.04, 12:09
      To bylo na poczatku stycznia.Moj synek mial wtedy 28 miesiecy. Bylismy na mszy
      św. w rocznice smierci mojej tesciowej. W kościele panowała atmosfera smutku,
      skupienia.... Ksiądz właśnie mówił:" Baranku Boży....." A mój synek na cały
      głos, z uśmiechem na twrzy zaczął naśladować baranka "beeee,beee". Wszyscy
      siedzący niedaleko nas zaczęli sie lekko podsmiewywac, co jeszcze bardziej
      zachecilo malucha do ujawniania swoich zdolnosci nasladowczych.

      A teraz z ostatniej chwili:
      Wczoraj rozmawialam z synkiem na temat mleczka w cycusiach. Skonczyl ssac w
      lipcu tamtego roku, ale potrzymac sobie cycusia przed snem musi az do
      teraz.Czasami z zalem w glosie mowi ze chcialby sie napic mleczka z cycusia, bo
      bardzo mu smakowalo. Niestety musialam mu powiedziec,ze mleczka juz nie mam i
      nie bede miec,az do chwili kiedy bedzie mial braciszka lub siostrzyczke.
      Rozmowa odbyla sie rano, a wieczorem moj synusio stwierdzil ze chce miec i
      braciszka i siostrzyczke. Kiedy go zapytalam czy naprawde i czy bedzie sie z
      nimi grzecznie bawic, on na to ze nie , ale wtedy bedzie mial wiecej mleczka
      dla siebiesmile))
      • dagbe Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.05.04, 13:44
        To było tak dawno...
        Bohaterowie: mój wtenczas dwuletni synek i jego tata.

        Tata: Mateusz! Chodź tu!
        Synek: Chodź tu nie!

        Pozdrawiam,
        Dagmara
        • olina2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 28.05.04, 16:27
          Mój teraz 16-letni syn miał wtedy 5 lat. Oglądał z nami program o
          wielorybnikach, którzy łowili wieloryby i je przerabiali na tran, itp..Na filmie
          widać jak do burty przywiązano ogromnego wieloryba. Na to odzywa się synek-Oho,
          ciekawe skąd oni wezmą taką wielką puszkę.
          • zdral Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 28.05.04, 22:33
            Mój brat (wówczas siedmioletni) w pierwszym tygodniu nauki dostał uwagę do dzienniczka. Uwagę mieli podpisać rodzice. Brat "podszył" się pod moją mamę i drukowanymi literami (różnej wielkości) podpisał się w jej imieniu: BOŻENA.

            "Religijne" kawałki uważam za najlepsze. Jak tylko przypomnę sobie "kupę mocy" muszę się przynajmniej uśmiechnąć. Kiedy byłam mała, a ludzie w kościele śpiewali: "...ja proch MIZERNY..." oczyma wyobraźni zawsze widziałam ogórki i śmietanę (nie wiem czy wszędzie ale tam gdzie się wychowałam taka potrawa nosi miano mizerii)

            hough
            • mamalgosia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 29.05.04, 22:32
              Różnych ludzi różne rzeczy śmieszą. Mnie rozwaliła BOŻENAsmile))))
              • tjoanna Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 22:06
                To jeszcze nic, jak pracowałam w GIMNAZJUM, pewna panna podpisała się pod uwagą MAMA ELA.
    • karinka21 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 29.05.04, 08:28
      Zimą pytałam się wikusi(3latka wtedy), jak się nazywają te czarne ptaki- ona na
      to-krakraki.
    • marzek2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.05.04, 18:02
      Dorzucam jeszcze teksty religijne (podobno przez niektórych ulubione, przeze
      mnie też smile)

      Ponieważ jestem protestantką, będą to opowieści typu "co się wydarzyło na
      szkółce niedzielnej", czyli religii w zborach dla dzieci w różnym wieku.
      Oczywiście przedszkolaki są tutaj nie do pobicia...

      1. To kawał, ale nie wątpię, że podobne sytuacje zdarzają się naprawdę

      Nauczyciel na szkółce niedzielnej pyta dzieci:
      - A gdybym ciężko pracował przez całe życie to czy poszedłbym do nieba?
      - Dzieci :Nieeeee!
      - A gdybym był dobrym człowiekiem i pomagał innym?
      - Dzieci: Nieeeeee!
      - A gdybym słuchał rodziców i nauczycieli, czy poszedłbym wtedy do nieba?
      - Nieeeeee!
      - To co musiałbym zrobić, żeby iść do nieba?
      - Jeden poważny chłopiec odpowiada: musiałbyś umrzeć.


      2. To jest za to autentyczne, sama słyszałam. Pod koniec nabożeństwa pastor
      odczytuje tradycyjnie przeróżne ogłoszenia. Zapowiada, że w związku z jakimiś
      tam świętami w najbliższą niedzielę, szkółki niedzielnej nie będzie. Wtedy spod
      ściany oddzywa się wcale nie szeptem szczery mały buntownik: "I dobrze!"
      • edwo Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 31.05.04, 11:11
        Gdy urodziła się moja młodsza pociesza - Tadek, to oczywiście wszyscy do niego
        wyjeżdżałi wciąż z tekstem Tadek-niejadek, na co mój starszy 4-letni wówczas
        Jasiek, żeby nikt nie myślał, że on jest gorszy: - A ja jestem Jasio-niejasio!!!
    • minkapinka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 31.05.04, 16:04
      Zosia 2 lata kupując lody: pani da loda na pszikład
    • rriittaa Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.06.04, 14:31
      Moja córka jeszcze nie mówi, ale opisze co wymysliła 7 letnia córka moich
      znajomych. W przedszkolu pani kazała wymyslic dzieciom bajki, po czym spisawszy
      je na maszynie i podpisawszy autorów wywiesiła na przedszkolnej tablicy. I oto
      co przeczytała babcia, która poszła odebrac dziecko:
      "Jeżyk zaprosił zwierzatka z lasu do siebie na herbatkę. Sarenka, lisek (i
      jeszcze kilka wymienionych) zebrały sie i ruszyły do jeżyka. I tak szły, szły i
      nie mogły dojść. A jak już doszli to tyle wypili że warcali do domu pętelką."
      Nie wiem jak was, ale nas szczególnie rozbawila pętelka. P.S. To jest
      najnormalniejsza na swiecie rodzinka??? i skąd u dziecka taki pomysł???
    • danwik Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 03.06.04, 11:16
      Daniel (obecnie lat 10)

      odgłośnik - wykrzyknik
      pluszakowy miś - pluszowy mis
      tasma widoczna - przeźroczysta taśma klejąca
      poniedzielnik - pn
      sfotografiła - sfotografowała
      korzonki - kożuchy na mleku
      kopka - piłka
      kule bele - kurde bele
      nie zaciekawiaj dziadka - nie zagaduj dziadka
      zbrzydziło mi się - zbrzydło mi się
      natarta bułka - bułka tarta
      pokosić jabłka - pokroić jabłka
      siostra religijna - katechetka
      czworaczkuje - raczkuje

      To tyle (na razie surprised). pzdr. agnieszka
      • edwo Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 09.06.04, 09:49
        Wczoraj mój Tadzio, lat 2, jedząc śniadanko zaczął się krzywić i mówi do babci,
        że boli ząbek. A babcia na to, że może zrobiła się w nim dziurka, na co Tadzio:
        - Babu, zaszyj, zaszyj!!!
    • luxonna Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 12.06.04, 22:55
      mama tłumaczyła mi:
      Kochanie to jest globus, a tu jest EUROPA.
      Powtórz E U R O P A!
      a ja na to:
      EU... EU... EUUU... (coraz bardziej żałośnie) EU...DUPA! (z satysfakcją)
      • socka2 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.06.04, 15:46
        Moj wtedy 2,5-3-letni bratanek podczas Mszy w kosciele - podczas podniesienia
        ministrant 3 razy uderzyl w gong (podobnie jak w bajce o misiach, ktore
        urzadzaly sobie piknik) a Mateusz na caly glos: "CZAS NA PIKNIK!!!"...nie musze
        chyba mowic, ze polowa ludzi zaczela sie dusic ze smiechu smile))

        Aga, 1,5-roczna corka mojej siostry bawila sie w lazience rybami zostawionymi w
        zlewie. Nagle przychodzi do pokoju z jedna duza ryba, ktorej z pyska wystaje
        mala rybka i wola "CIÓRKA"

        Ania i Paula
        • moni_m Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.06.04, 22:17
          Wyobrażam sobie sytuację w kościele, sama bym rykła ze śmiechu..

          Moja Jula jeszcze mała, ale maluch kuzynki ma teksty.
          Kiedyś zaczepiła go pani w sklepie pytając ile ma lat, Dawid:3, a ty??
          Pani się już nie odezwała...
          • kapy1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.06.04, 11:18
            Z serii >religijne<

            Agata (2 latka) na widok długowłosego (na oko) 18-letniego chłopaka z bródką:
            Mama! pats! Pan Jeziuś, Pan Jeziuś!
            • ladydark Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.06.04, 11:36
              Michał (3.5)pyta:
              -mama a po co mi ten pempek?
              ja:
              -jak byłeś u mamusi w brzuszku zanim się urodziłeś to przez ten pempuszek
              jedzonko ci szło prosto do twojego brzuszka
              Misiek:
              -to ty mnie zjadłaś??????????!!!!!!!!!!
    • e-aneta Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 16.06.04, 14:10
      Za oknem szczeka pies.
      Hubert 2 latka i 4 m.
      Mamusiu sysałaś pies zahauczał hau hau.
      Pozdrawiam
    • kazia76 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 00:31
      Dzis mój 7-letni Kacper mial zakończenie roku w przedszkolu.Na ta uroczystość
      wzięłam ze sobą 3-letnią Kaję.Dzieci szykowały się do wystepow,a rodzice
      wygodnie siedzieli na krzesełkach przeznaczonych dla maluchówsmile
      Nagle Kajunia zauważyła,że zza rogu wychylaja się dziecięce głowy(dzieciaki
      sprawdzaly czy są juz ich rodzice)
      Kajunia:-mamo a co oni tam robią??
      ja-chowają się
      K-bawią się w chowanego??To ja ich znajdę!
      Kajunia zbliza się na paluszkach w stronę dzieci,a tu raz jedna glowa sie
      pokazuje,raz inna...nagle łepek wystawil Kacper
      ,a Kajcia sprintem do mnie;
      -mamo,mamo! tam był mój braciszek!widziałam jego MÓZG!!!!!
      smile
    • atka99 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 11:19
      W kwestii problemów w "R". Moja pięciolatka tłumaczy Babci co to jest burrito.
      "Nie wiesz? to taka lurka z mięsem i warzywami"
      • lgosia1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 15:12
        synek mojego brata był z babcią i dziadkiem nad jeziorem w domku kampingowym.
        Po powrocie do domu zdaje relacje z pobytu swojemu tacie.
        -"Tata! zgadnij, gdzie ja spałem"
        - no nie wiem synku
        - no zgadnij! na f...
        - na f? może w fotelu?
        - nie f kuchni!
        • magdaszy1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 21:17
          Olek, 2,5 roku, na widok człowieka koszącego i grabiącego trawę :
          -Mamusiu, zobacz, ten jeden pan to jest "KOSIARNIK", a ten drugi "ZAMIATAJNIK"
    • malami21 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 21:15
      moj siostrzeniec zapytany co sadzi o swojej siostrzyczce dopiero co
      przywiezionej ze szpitala odpowiedzial "ma taką carną twas" pewnie mial na
      mysli duza ilosc ciemnych wloskow smile))

      jesli pytam czy cos sie Mateuszkowi podoba on odpowiada "tak podoba mi sie"
      on potem "a Ciebie??" smile))) (czy mi tez sie podoba)
      • mama1974 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.06.04, 22:13
        Moja Karolcia próbuje mi opowiedzieć co widziała: "tak ładnie sypała staranna"
        a chodziło o fontannę smile
    • abiedrzycka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.06.04, 12:51
      To i ja dopisze swoje.
      Dziś w nocy obudziło mnie dobiegajace z pokoiku mojej 2-letniej Martysi
      donośne: "Alarm! Mama, alarm!!!" Zrywam się i biegnę na pomoc. Martysia siedzi
      na tapczaniku i ze łazmi w oczach pokazuje na ogromną plamę siusiów na
      prześcieradle.
    • magda_lena1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.06.04, 16:26
      Ania miała 7 lat, kiedy miała nam się urodzić druga córeczka. Ania jeszcze o
      tym nie wiedziała, a bardzo chciała mieć rodzeństwo. Postanowiliśmy powiedzieć
      jej, kiedy byłam w 5 miesiącu ciąży, miałam to zrobić ja, przy okazji
      (zainicjowanej) rozmowy na temat rodzeństwa. Wieczorem, przed zaśnięciem
      nadarzyła się okazja - powiedziałam, że będzie miała siostrzyczkę. Ucieszyła
      się szaleńczo, rzuciła mi się na szyję, po czym konfidencjonalnie zapytała:
      - A tata wie?
    • kasia.tycz Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.06.04, 17:19
      Jak bylam w ciazy z drugim, mowie jednego dnia, ze mam dzidziusia w brzuszku
      (zeby byl ostrozny, bo wariowal na kolanach, skakal itp.) a on na to: -ty
      niemasz dzidziusia w brzuszku, tatus ma (a tatus ma piwny brzuszek wink

      Scenka, maz odbiera mnie ze szpitala 3 dni po porodzie. Wszystkie torby
      spakowane, wychodzimy z pokoju, a Gabi mowi pa, pa dzidzius (byl pewny ze
      przyjechal odebrac mame i w dawnym skladzie mama, tata i Gabi wroci do domu smile

      Przy odjezdzie ze szpitala wsadzamy Gabi najpierw do fotelika w samochodzie, a
      potem wsadzamy mlodszego. Gabi w placz. Dlaczego placzesz? Bo to moje miejsce,
      ja nie chce obok siebie tego dzidziusia, jego miejsce jest w szpitalu!!! smile

      Kilka tygodni pozniej, jedziemy do lekarza na piewsza kontrole (Olivera), Gabi
      w placz. Czemu placzesz, nie oddawajcie dzidziusia, ja go lubie wink
    • bak23 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.06.04, 17:29
      a my kiedyś siedzieliśmy w ogródku piwnym,a na przeciwko po drugiej stronie
      ulicy był sklep "1001 drobiazgów" i na wystawie kilka drzwi,jakieś
      karnisze,wiadra itp.Synek nam uciekał na ulicę i w końcu powiedzieliśmy mu że
      tam po drugiej stronie w tym sklepie mieszka Baba Jaga,a on stanął,zmarszczył
      brwi,podparł się pod boczki i mówi do nas: "no co wy!nie widzicie że to Bodzio
      meble??" strasznie się uśmialiśmy,bo nigdy nie byliśmy w tym sklepie i nie
      wiadomo do dziś skąd on to wziął!!!
      pozdrawiam smile
    • domali Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.06.04, 20:59
      Tekst z dzisiejszego wieczora:
      stoimy w oknie, pada deszcz. Z okna rozciąga się widok na jezioro.
      Wiktor mówi: 'pada deszcz... o, i jaka wielka kałuża' - wskazując na jezioro smile
    • hanya00 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.06.04, 23:00
      moj synek wtedy czteroletni bawil sie przy kontakcie,probowal wlozyc
      wtyczke.mowie do niego,zeby tego nie robil a on tak spokojnie odpowiada-nie
      martw sie mamusia,prad mnie poznaje
    • oyate Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 29.06.04, 13:11
      Moja 2 letnia córeczka strasznie marudziła. Przyszedł mój mąż i upomniał małą,
      że już pora spania i trzeba iść spać. Asiunia gdy tata wyszedł położyła
      paluszka na buźce i powiedziała "Ciii Tata be be jeśt"

      Innym razem gdy wróciliśmy ze spaceru, mąż chwycił butelkę z wodą i zaczął
      łapczywie pić na to moja druga 2 letnia córeczka podeszła do mnie i
      powiedziała " tata pijak"! (nie wiemy tylko skąd ona zna takie słownictwo)
    • agablues Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.06.04, 01:24
      Rozmawiamy z Martą ( wówczas 3 latka) przez telefon. Kończymy rozmowę i ja mówię:
      - no to pa! Całuję.
      Marta:
      - No to całuj!
    • bebejot Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 07.07.04, 15:04
      Ludziejek, lat 1 i 9 mies., stoi na balkonie i krzyczy na cały głos:
      -Piiipaaa! Piiipaaa!
      Na szczęście nikogo nie było na podwórku...
      Przysięgam - nikt u nas w domu nie używa tego słowa (inne - owszemwink)
      Pozdrawiam
      Beciek mama Ludka
    • malgosiacy Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 07.07.04, 19:57
      Monika (21 m-cy) do dziadka:
      Dziadek, przynieś babci okulary, te niebieskie, w kolorze trawy!

      Pozdrawiam,
      • bebejot Re: do malgosiacy 08.07.04, 22:51
        Dobre smile))
        A swoją droga to masz naprawde "gadające" dziecko. Moje szczzęście zna około 50
        słów i sporadycznie używa 2 wyrazowych zwrotów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka