Dodaj do ulubionych

Nie lubi prababci...

11.08.10, 09:52
Mój trzylatek nie lubi prababci.Często wymienia kogo kocha:mamę,tatę,babcię,psa i wtedy zaznacza że babcipra nie lubi.Krzyczy kiedy babcia gdzieś z nami jedzie,gdy przychodzi do nas.Próbowaliśmy brać go sposobem i przekupstwem,kupowaliśmy wymarzoną zabawkę a babcia ją wręczała małemu,ale on nawet nie chciał na nią spojrzeć.Teraz zaczął zmyślać że babcia go bije gazetą,co nigdy nie miało miejsca,bo nigdy nie zostaje z babcią sam.Babci jest przykro,a my nie mamy pojęcia skąd to się u niego wzięło.
Obserwuj wątek
    • black_edith Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 10:05
      a musi lubieć?
      Nie wiem czemu dorośli zakładają, że dzieci powinny uwielbiać swoje
      babcie, ciocie i innych krewnych. Jeśli dziecko nie lubi kogoś
      obcego, to ok, ale jak nie lubi babci, to musi być od razu jakaś
      głębsza przyczyna.
      Może za bardzo naciskacie. Może mały powinien właśnie zostać z
      prababcią sam, żeby mieć okazję naprawdę ją poznać i zrobić z nią
      coś razem bez waszego czujnego spojrzenia, a przy tym przekonałby
      się, że babcia nie gryzie.
      A tak na marginesie: dzieci często nie lubią osób w bardzo
      zaawansowanym wieku, odczuwają przed nimi jakiś rodzaj lęku i
      onieśmielenia. Niejednokrotnie wynika to też z tego, że staruszkowie
      tylko siedzą, patrzą i gadają bez sensu wink
      • pagaa Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 10:13
        eee, mój właśnie im starsza osoba, tym bardziej uwielbiana,
        dotykatwarzy, garnie sięwink
        ale może faktycznie za bardzo naciskacie, wyluzujcie po prostu, to
        Mały zobaczy, że nie ma się co wściekać, prababcia jest i już i ok.
        po prostu nie zwracajcuie uwagi, nie mówcie masz babcię lubić, bo
        wiadomo, że zrobi odwrotnie;P
        a tak idźcie razem na plac zabaw jak gdyby nigdy nic, jedxcie razem
        obiad, po prostu bądźcie razem i już.
      • hesperia1 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 10:39
        Właśnie ze względu na zaawansowany wiek babcia nie jest w stanie zostać sama z małym.Dzieciak jest bardzo ruchliwy i babcia zwyczajnie go nie dogoni.Cóż,moja babcia nie jest typem siedzącej w bezruchu staruszki,tępo gapiącej się w jeden punkt.Inne prawnuki ją uwielbiają,potrafi z nimi się bawić i rozmawiać,opowiada im bajki i jest raczej wesołą babcią.Nie tłuczemy też małemu od rana do wieczora:musisz lubić babcię.Jest nam po prostu przykro ze tak ją traktuje.Może nie jest to agresja,ale reaguje dość nerwowo na widok babci.
    • jagabaga92 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 10:33
      Może stary wygląd babci napawa dziecko lękiem, stąd ta niechęć. Mój
      synek np. lubi prababcię, ale unika jej pieszczot? A gdy babcia
      potłukła się (miała szew na głowie i siną twarz), mały podczas wizyty
      cały czas był na dworze, a na zachęty wejścia do domu odpowiadał
      "jakoś nie mam ochoty".
    • epreis Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 10:46
      może po prostu za bardzo wam zależy,żeby ją polubił?!
      właściwie to lubić jej nie musi,dla małego dziecka taka prababcia-starsza osoba która nie ma sił na wariowanie nie jest atrakcyjna...

      ty też tak wszystkich w rodzinie po równo kochasz i lubisz???
      a może zapytaj m ęża,czy nie ma czasem ochoty założyć wątki pt "moja żona nie lubi teściowej.kocha wszystkich,tylko jej nie lubi"
      • hesperia1 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 12:59
        Jeśli mój mąż będzie miał potrzebę założenia wątku o moich stosunkach z teściowa
        to sobie założy na odpowiednim forum.Chciałam się tylko dowiedzieć czy Wasze
        dzieci też tak czasem mają i czy macie jakieś sposoby aby temu zaradzić.Bo
        przyznam że nie jest to fajna sytuacja gdy mały na widok babci drze się:babcia
        idź do domu.
        • marghot Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 13:05
          to może weźcie sprawę od drugiej strony
          porozmawiajcie z Babcią, kupcie coś fajnego i niech Babcia wręczy to
          synowi - tak, wiem przekupstwo, ale...
          • hesperia1 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 13:11
            Właśnie tak zrobiliśmy.Kupiliśmy wymarzoną zabawkę,ale nawet spojrzeć na nią nie
            chciał.
            • marghot Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 13:13
              to chyba cięzki przypadek...
    • marghot Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 10:52
      przecież dziecko nei musi wszysktich lubić
      dorośli też nei wszystkich cżlonków rodziny daża jednakową sympatią,
      a dzieci po prostu to sygnalizują, a dorośli przemilczają wink
      nic na siłę
      • gazeta_mi_placi Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 17:32
        A niechby to babcia nie lubiła jednego z wnuków,ale by się działo...
        Że niedobra,że nikt jej nie poda szklanki wody na starość skoro wnuków olewa...
        • marghot Re: Nie lubi prababci... 12.08.10, 08:03
          gazeto, jest jednak róznica pomiędzy nielubieniem kogoś a
          olewaniem wink
    • camel_3d a bajki?? 11.08.10, 11:19
      moze widzial gdzies na obrazku jakas babe jage i ona mu ja przypomina?
      • hesperia1 Re: a bajki?? 11.08.10, 13:08
        Raczej nie chodzi o bajki.Inne starsze osoby nie wywołują u niego takich emocji.
        • marghot Re: a bajki?? 11.08.10, 13:12
          a moze babcia coś mu zrobiła?
          nie tyle, że krzywdę, ale jakiś ruch, gest, który go kiedyś
          przestraszył?

          jak byłam mała przerażał mnie mój dziadek, ojciec taty, wiem, że
          lubił strszyć dzieci - on uznawał to za niezłą zabawę a ja miałam
          tres wink uncertain
          • hesperia1 Re: a bajki?? 11.08.10, 13:16
            Raczej tego nie biorę pod uwagę,bo babcia nie zostaje sama z małym ze względu na
            stan zdrowia.Zawsze ktoś im towarzyszy.
            • marghot Re: a bajki?? 11.08.10, 13:28
              wiesz, dorosły mógł na to nie zwrócić uwagi, a dziecko się
              przestraszyło...
            • camel_3d Re: a bajki?? 11.08.10, 22:08
              dzieci lubia osoby aktywne, zywotne, .....a babcia moze juz raczej taka nie
              jest...pewnie za malo z nim przebywala jak byl malutki.
    • altariel2 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 14:57
      Wrzuć na luz. Nasza mała ma być grzeczna i uprzejma w stosunku do rodziny i znajomych, ale nie ma obowiązku sie przytulać ani nikogo lubić. A jeśli babci jest przykro - cóż trudbo, to ona jest tu dorosła a nie nie maluch. U nas córka nie lubi mojego ojca. Po dłuższym śledztwie okazało sie, że daawno dawno temu, kiedy była z nimi i naszym psem na działce, ojciec wyrzucił psa z domu i nie pozwolił wejść i ona sobie to tak zapamiętała, że dziadek = straszliwy opór. Może prababcia jako osoba zapewne mocno starsza powiedziała coś mu, coś co w jej mniemaniu było ok (i pewnie byłoby - 50 lat temu) a u twojego synka wywołało mały szok...
      • gazeta_mi_placi Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 17:36
        >A jeśli babci jest przykro - cóż trudbo, to ona jest tu dorosła a nie nie maluch.

        To nie znaczy że bachor ma ją wyzywać i wyrzucać z domu.
        Kiedyś za takie zachowanie dostałby w dupsko i szybko by się nauczył,a teraz
        cackolenie się i to babcia-starsza pewnie schorowana kobieta ma być wyrozumiała...

    • coronella Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 15:33
      ale odpowiedzi....
      pewnie, że nikt, w tym dziecko, nie musi wszystkich lubić, ale szanowac powinno, tym bardziej, że prababcia to rodzina.
      Moja córka nie lubiła mojej cioci, potrafiła ją wyrzucić za drzwi. Tłumaczyliśmy długo i uparcie, własnie w ten sposób, że lubić nie musisz, ale szanowac powinnaś. Że nie musi się uśmiechac i przytulac, ale nie powinna wyzywac i krzyczeć. Że ciocia jest już stara, chora i że jest jej przykro... coś w tym stylu, prostym, dziecięcym językiem.
    • aniko16 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 16:00
      Mamy podobną sytuację. Moja córka "nie lubi" babci. Teraz ma 3 latka
      i jest dużo lepiej ale jeszcze rok temu nie pozwalała babci nawet
      usiąść bliżej siebie. Starała się wysłać babcię na dwór lub
      przynajmniej do innego pomieszczenia, używała wobec niej wszystkich
      nieprzyjemnych określeń które znała. Myślę, że był to skutek
      jakiegoś niezręcznego zachowania się babci, a raczej po prostu
      krytycznego jej nastawienia wobec zachowania się małej. Niczego
      szczególnego z tym nie robiliśmy, stosunki z czasem znacznie się
      polepszyły. No głowy nie przyszłoby nam "przekupywanie" małej niby-
      prezentami od babci.
    • hesperia1 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 16:52
      Problem w tym że rozważamy aby babcia przeprowadziła się do nas.Tu nie chodzi o
      to żeby mały wielbił babcię,obcałowywał i mówił jak ją kocha.Chodzi o to żeby
      nie kazał się jej wyprowadzać,żeby normalnie siedział z nami przy stole i nie
      odwalał szopek że nie pozwala jeść babci obiadu.Na nic tłumaczenia że starszych
      należy sznować itd.
      • iwoniaw Pozwalasz 2-latkowi na takie cyrki? 11.08.10, 17:07
        Nie, dziecko nie musi babci kochać, uwielbiać i obcałowywać,
        natomiast ma się zachowywać wobec niej (jak i innych) poprawnie.
        Dziecko wyganiające kogokolwiek z domu/od stołu w moim domu
        natychmiast by od tego stołu odeszło, a po karnym odizolowaniu na
        kilka minut w innym pomieszczeniu, musiałoby przeprosić za swe
        zachowanie.
        "Tłumaczenie, że starszych należy szanować itd." powinno być poparte
        sankcją za niestosowanie się - bo póki co mały widzi, że jak
        najbardziej może być niegrzeczny wobec prababci; nikt nie
        wyciąga z tego żadnych konsekwencji, a jeszcze w ramach bonusu
        dostaje dodatkową porcję zainteresowania (wszyscy zaczynają go
        "przekonywać, że nie wolno, że źle robi, próbują przekupić itd.) - ma
        zrezygnować z zachowania, które zapewnia mu wyłącznie bonusy? Jeśli
        jest normalny w życiu tego nie zrobi.
      • gazeta_mi_placi Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 17:33
        Za moich czasów taki dzieciak nie miałby nic do gadania do starszych przy stole,a jakby próbował pas by mu bardzo wiele wyjaśnił...
        • hesperia1 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 18:51
          Za Twoich czasów...czyżbyś zaczęła już śmierdzieć?U mnie w rodzinie(nawet za
          starych czasów)nikt nie bił dzieci.Czy ja gdzieś napisałam że nie wyciągam
          konsekwencji?Widzę ze to forum idealnych,podręcznikowych mamusiek które
          posiadają idealne i podręcznikowe dzieci.Jeśli jednak znajdzie się mniej idealna
          matka to dostaje rady żeby tłukła swoje dziecko.Chore.
          • gazeta_mi_placi Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 21:06
            Jak nie widzisz różnicy między tłuczeniem i katowaniem a fizycznym zasłużonym
            skarceniu to nie ma o czym rozmawiać...
            • hesperia1 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 21:15
              Właściwie nie mamy o czym rozmawiać,bo ja nie stosuję kar cielesnych,nawet
              klapsów,nie mówiąc już o użyciu pasa jak sugerowałaś.
            • batutka Re: Nie lubi prababci... 12.08.10, 02:13
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jak nie widzisz różnicy między tłuczeniem i katowaniem a fizycznym zasłużonym
              > skarceniu to nie ma o czym rozmawiać...

              wychowywać dzieci mądrze, to nie znaczy je "fizycznie karcić"
              są inne metody
              ale co ty możesz o tym wiedzieć
      • epreis Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 21:01
        przeczekaj...
        tak po prostu,jak babcia z wami zamieszka to się mały oswoi...
    • gazeta_mi_placi Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 17:30
      Może babcia śmierdzi? Często starsze osoby tak mają...
      • hesperia1 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 17:55
        Cóż,żal mi Twoich przyszłych,obecnych"bachorów".Jeśli śmierdzi Ci starość to tym
        bardziej mi Ciebie żal.
        • gazeta_mi_placi Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 19:11
          Prawda jest taka,że osoby w starszym wieku nie mają już tak mocnego węchu jak niegdyś i dlatego mogą nie czuć,że coś jest nie tak.
          Nie ma co się obrażać.
    • budzik11 Re: Nie lubi prababci... 11.08.10, 21:24
      Moja starsza córka (5l.) nie lubi, wręcz boi się mojego dziadka, nigdy w życiu
      nie podała mu nawet ręki, w ogóle nie chce przebywać w jego towarzystwie, chowa
      się za mnie itp. Nigdy nie została z nim sama (nawet nie próbowałabym jej
      zostawić, zresztą rzadko go widujemy więc nawet nie było okazji). Zdaję sobie
      sprawę z tego, że dziadkowi jest przykro, bo to jego jedyna prawnuczka, ale
      trudno, nie chce, to nie, nie zmuszę dziecka, żeby kogoś lubiło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka