Dodaj do ulubionych

Nie chce już karmić

19.08.10, 15:05
Jestem przemęczona już chyba nawet uważam że jest to obrzydliwe, żeby karmić
dziecko które chodzi mówi podstawowe słowa.
Odstawiam usilnie małego już z miesiąc. Było już tak że cycek tylko na noc i
nad ranem ale regres ciągle się pojawia. Dziś np. karmiłam go już 3 razy a
jest dopiero 15. Jak nie dostanie cycka to płaczę aż mu oczka puchną i nie
mogę na to patrzyć. Jak chce go uspokoić to kopie gryzie wygina się - dla mnie
to istna masakra. Nie umiem sobie psychicznie z tym poradzić i nie wiem jak
swój problem rozwiązać.
Noce też są rożne od przespanych do 7 pobudek crying
We wrześniu chce wyjechać na jakieś wczasy, mają jechać z nami dziadki i mogli
by z nim zostać wieczorem i w nocy żebyśmy z mężem troszkę wyszli sami do
knajpki na przykład ale jak jeśli on bez cyca nie zasypia po przebudzeniu
nocnym? Na noc zasypia po cycu... poje po kąpieli a potem się wymajga i pada
ale mimo wszystko zawsze po kąpieli domaga się cyca...
Jestem zmęczona nie lubię już tego a nie chce łez, zanoszenia się i wrzasków.
Nikt mi nie pomoże nie ma opcji wszyscy pracują nie będą nocy zarywać a w
dzień jestem zawsze sama z nim ;/
Już raz prosiłam moją mamę o pomoc obiło się echem i koniec rozmowy........
Mąż nie może znieść tego jak on płacze i wije się w nocy jak mnie nie ma przy
nim w nocy ;/
A na dodatek wszyscy się dziwią że karmie 13 miesięczne dziecko............
BLLLEEEEEEEE jestem tym zdruzgotana sad

Doradźcie, wesprzyjcie......
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 15:28
      camelka_wik napisała:

      >
      > A na dodatek wszyscy się dziwią że karmie 13 miesięczne dziecko............
      > BLLLEEEEEEEE jestem tym zdruzgotana sad
      >
      > Doradźcie, wesprzyjcie......


      jeżeli ci "wszyscy" to główny powód, to sorry. Az tak starsza sie tym wszystkim dogodzić???

      Wiem, że mozna miec dosyc, ale nie widze nic obrzydliwego w karmieniu dziecka starszego niż rok, a to, ze mówi to jakis dziwny argument. Trzynascie miesiecy to nie 5 lat, bez przesady.

      Moja ma 20 m-cy i nadal ssie, rano, potem przed sjesta poobiednia, a potem po kąpaniu, no i w nocy. Czasem sie domaga cześciej ale mówię, że było, albo że bedzie po owym kapaniu, z reguły jest wtedy bez wrzasku, mamy stałe pory i sie ich trzymamy. Wrzask jest gdy niedostatecznie długo ssie, tzn. ja juz mówie, że starczy, a ona, że jeszcze nie. Wtey ustepuje, bo dla mnie jest to kwestia 5 -10 min., potem zasnie.

      Mam zamiar jakoś bez walki zakonczyc proces karmienia, na pewno nie wczesniej niz przed ukonczeniem 2 roku zycia, jak bada problemy, to potsaram sie ograniczyć. Moze zrezygnuje na poczatek z porannego, albo popołudniowego, wieczorne i nocne zostawie dłuzej.
      • ewel7b Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 16:27
        Rozumię Cię bo niedawno przechodziłam to samo. Najpierw od uczałam go jedzenia w dzień ale usypiał nadal przy cycu. Na sutek nałożyłam trochę chrzanu (niestety piecze na początku) potem przed karmieniem pokazywałam mu i mówiłam że jest beeeee. On widział że coś jest na sutku więc nie chciał i mówił beeee raz wzioł i przekonał się że jest to ostre. Potem jeszcze zaklejałam plastrem i mówiłam że nie ma cyca (to już było przy od uczaniu go usypiania z cycem) trochę popłakał ale zdało to egzamin. Czasami jeszcze jak mu się przypomniało o piersi to pokazywałam i mówiełm że nie ma albo pomalowałam plaser na czerwono i mówiłam że jest kuku.
        Trochę się bałam oduczania go jezenia w nocy. Odczekałam ze 2-3 tygodni i przestałam go karmić w nocy i okazało się że nie mamy z tym problemu, troche był tylko niespokojny. Więc moja rada trzeba to robić stopniowo i tłumaczyć mu.
        Powodzenia
        • nett1980 Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 16:50
          > Rozumię Cię bo niedawno przechodziłam to samo

          Tzn. kto rozumie? Twoje dziecko skarżacącą się matkę?
    • ponponka1 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 15:33
      camelka_wik napisała:

      > Jestem przemęczona już chyba nawet uważam że jest to obrzydliwe,
      żeby karmić
      > dziecko które chodzi mówi podstawowe słowa.

      Czemu obrzydliwe. Karmi sie starsze dzieci i nie uwazam tego za
      obrzydliwe...


      > Odstawiam usilnie małego już z miesiąc. Było już tak że cycek
      tylko na noc i
      > nad ranem ale regres ciągle się pojawia. Dziś np. karmiłam go już
      3 razy a
      > jest dopiero 15.

      Czemu dajesz w ciagu dnia skor juz sie zadowolil wieczornym i
      porannym....Sama nie wiesz czego chcesz...


      Jak nie dostanie cycka to płaczę aż mu oczka puchną i nie
      > mogę na to patrzyć. Jak chce go uspokoić to kopie gryzie wygina
      się - dla mnie
      > to istna masakra. Nie umiem sobie psychicznie z tym poradzić i nie
      wiem jak
      > swój problem rozwiązać.

      Moze jednak nastaw sie na dlugie karmienie, i nie mysl, ze to
      obrzydliwe....


      > Noce też są rożne od przespanych do 7 pobudek crying


      Moze zeby ida....na to piers najlepsza smile

      > We wrześniu chce wyjechać na jakieś wczasy, mają jechać z nami
      dziadki i mogli
      > by z nim zostać wieczorem i w nocy żebyśmy z mężem troszkę wyszli
      sami do
      > knajpki na przykład

      To niech maz sie zdecyduje czy chce do knajpki czy nie chce sluchac
      placzu malego... wink


      > Jestem zmęczona nie lubię już tego a nie chce łez, zanoszenia się
      i wrzasków.

      Sama musisz podjac decyzje, albo placz albo dlugie karmienie

      > Mąż nie może znieść tego jak on płacze i wije się w nocy jak mnie
      nie ma przy
      > nim w nocy ;/


      No musi sie przygotowac na serie placzu i spazmow. Albo dlugie
      karmienie (wiem, powtarzam sie)

      > A na dodatek wszyscy się dziwią że karmie 13 miesięczne
      dziecko............

      Mi sie nikt nie dziwi, ze karmie 18 miesieczne dziecko....Ale jakby
      sie nawet dziwili to nie ich sprawa.


      > BLLLEEEEEEEE jestem tym zdruzgotana sad



      Masz wybor - placz malego lub zagryzc zeby i karmic dalej....inaczej
      sie nie da...
      >
      > Doradźcie, wesprzyjcie......


      Wspieram Cie smile
    • joshima Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 15:44
      camelka_wik napisała:

      > A na dodatek wszyscy się dziwią że karmie 13 miesięczne dziecko............
      > BLLLEEEEEEEE jestem tym zdruzgotana sad
      >
      > Doradźcie, wesprzyjcie......
      Ja karmiłam dłużej. Odstawiłam tylko dlatego, że moje dziecko wykazało pełną
      gotowość do tego i pożegnało się z mlekiem memy bez jednej łzy. Twoje dziecko
      najwyraźniej jeszcze do tego nie dojrzało. W dodatku próbujesz odstawić w jednym
      z trudniejszych momentów. Odpuść jeszcze na chwilę. I nie wiem kto Ci wmówił, że
      karmienie dziecka może być obrzydliwe w jakichkolwiek okolicznościach.
      • joanna_poz Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 15:49
        > Ja karmiłam dłużej. Odstawiłam tylko dlatego, że moje dziecko
        wykazało pełną
        > gotowość do tego i pożegnało się z mlekiem memy bez jednej łzy.
        Twoje dziecko
        > najwyraźniej jeszcze do tego nie dojrzało

        u nas podobnie.
        zakończylismy karmienie miesiąc przed 2 urodzinami syna - ale
        dokładnie tak jak napisała joshima - syn był na to gotowy,
        wystarczyło wytłumaczenie dziecku, że przestaję go karmić,
        coś zmieniamy, a on to bez jednej łzy zaakceptował. nigdy nie
        myślałam, że będzie to aż tak prostesmile

        spróbuj to wyjaśnić 13-miesięczniakowi, skoro uważasz że jest aż tak
        duży i rozumny.
    • aadzia21 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 16:02
      Zakładasz kolejny podobny wątek (tylko na innym forum), ludzie Ci
      radzą, a Ty swoje.
      Czego oczekujesz? Że ktoś Ci napisze jak za pomocą czarodziejskiej
      różdżki zakończyć karmienie bez problemów? Nie ma takiej metody.
      Dziecko jest ewidentnie niegotowe na rozstanie z piersią. Jeśli mimo
      to chcesz mu ją odebrać, przygotuj się na płacz. I bądź
      konsekwentna, bo takim trochę dawaniem, trochę odbieraniem nie
      robisz mu dobrze.
    • mama_nikodemka Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 16:05
      nie chce Cie namawiac ani w jedna ani w druga strone bo to sama masz podjac
      decyzje ale ja Ci powiem tak, ze to nie prawda ze odstawienie od piersi musi
      kojarzyc sie ze lzami dziecka jesli odstawiasz wczesniej niz "jest na to
      gotowe", doskonale Cie rozumiem bo tez przyszedl czas kiedy bylam zmeczona
      karmieniem, ja odstawialam rocznego synka, strasznego cycoholika i obylo sie bez
      lez i syn nie przeszedl zadnej traumy, najpierw odstawilam wszystkie dzienne
      karmienia jak np sie uderzyl itp, potem przyszedl czas na te do drzemki, to bylo
      rok temu wiec bylo cieplo i nauczylam malego zasypiac na dworze w wozku, jak
      zasnal to dobrze jak nie i plakal to dawalam mu piers ale nastepnym razem znow
      probowalam usypiac bez piersi i po 3-4 dniach usypial wsadzony do wozka
      automatycznie, potem oduczalam karmienia wieczornego do spania, w tym celu
      zakupilam projektor fisher price, wlaczylam muzyczke, na suficie pojawialy sie
      gwiazdki, opowiadalam mu jakies bajeczki i maly pierwszej nocy zasnal bez piersi
      a karmienia nocne zakonczylam jak maly zaakceptowal mleko modyfikowane, to bylo
      kilka dni po tym jak juz nie jadl w dzien ani wieczorem, najwazniejsze to nic na
      sile, nigdy nie zakladalam ze maly oduczy sie z dnia na dzien, przyzwyczajalam
      go do nowej sytuacji i powoli rezygnowalam z kolejnych karmien, maly ani razu
      nie plakal bo nie chcialam mu dac
      • joshima troche OT 19.08.10, 16:11
        mama_nikodemka napisała:

        > najpierw odstawilam wszystkie dzienne
        > karmienia jak np sie uderzyl itp,
        Nie no chyba żartujesz. Naprawdę dawałaś dziecku pierś na pocieszenie w takich
        sytuacjach? Rozumiem, że jak będzie starszy będziesz my na pocieszenie dawać
        batoniki...
        • mama_nikodemka Re: troche OT 19.08.10, 17:17
          joshima napisała:

          > mama_nikodemka napisała:
          >
          > > najpierw odstawilam wszystkie dzienne
          > > karmienia jak np sie uderzyl itp,
          > Nie no chyba żartujesz. Naprawdę dawałaś dziecku pierś na pocieszenie w takich
          > sytuacjach? Rozumiem, że jak będzie starszy będziesz my na pocieszenie dawać
          > batoniki...

          a co Ci do tego w jakich sytuacjach dawalam piers? to chyba nie lezy w Twoim
          interesie a jak chcesz wiedziec, to tak, czasami daje malemu cos slodkiego na
          pocieszenie
          • joshima Re: troche OT 19.08.10, 19:57
            mama_nikodemka napisała:

            > a co Ci do tego w jakich sytuacjach dawalam piers?

            W sumie nic. W koncu to Twoje dziecko i jemu ewentualnie zrobisz krzywdę.
            Chciałam się tylko upewnić, że dobrze zrozumiałam.

            > czasami daje malemu cos slodkiego na
            > pocieszenie
            Jeśli cię to interesuje, to mogę Ci coś na ten temat napisać na PW. Coś co daje
            do myślenia.
            • mama_nikodemka Re: troche OT 19.08.10, 20:15
              joshima napisała:

              >
              > W sumie nic. W koncu to Twoje dziecko i jemu ewentualnie zrobisz krzywdę.

              tak, wyrzadzilam mu baaardzo wielka krzywde tym ze karmilam go wedle jego upodoban

              > > czasami daje malemu cos slodkiego na
              > > pocieszenie
              > Jeśli cię to interesuje, to mogę Ci coś na ten temat napisać na PW. Coś co daje
              > do myślenia.

              poprosze
              • joshima Re: troche OT 19.08.10, 22:00
                mama_nikodemka napisała:

                > poprosze
                No to napisałam.
                • ciociacesia ale o co cho? 20.08.10, 10:59
                  ja tez daje piers na pocieszenie i nie widze w tym nic nagannego
                  • lacitadelle Re: ale o co cho? 20.08.10, 11:16
                    ciociacesia napisała:

                    > ja tez daje piers na pocieszenie i nie widze w tym nic nagannego

                    Wydaje mi się, że chodzi o wyrabianie nawyku zapijania/zajadania smutków, pierś
                    trzeba po odstawieniu czymś zastąpić i często taki nawyk zostaje na dłużej.
                    Znasz sama zapewne sporo osób, które w stresie się objadają, niestety, niektóre
                    też piją, bynajmniej nie mleko, nie mówię, że z powodu karmienia piersią, chodzi
                    mi o pokazanie mechanizmu - pocieszam się zamiast rozwiązać problem.

                    My nie stosujemy takich form pocieszania, jak boli, to staramy się ból złagodzić
                    i przytulić, jak płacz z powodu jakiegoś wydarzenia - to tłumaczymy, dlaczego
                    się tak stać musiało, czasem w błahych przypadkach, jak nie da się wytłumaczyć,
                    odwracamy uwagę, jak płacze, żeby wymusić - pozwalamy płakać, mówimy, że to nic
                    nie da, bo nie można z takich to a takich powodów. Dodatkowo czasem moim zdaniem
                    lepiej, żeby dziecko popłakało, żeby próbować z nim o tym rozmawiać, wyjaśniać,
                    dlaczego, a nie zatykać.

                    Tak na wszelki wypadek powtórzę: nie imputuję, że sporadyczne danie piersi na
                    pocieszenie będzie tragiczne w skutkach, ale nie powinno się moim zdaniem
                    wyrabiać takie prostego nawyku: dziecko płacze, daję pierś.
                    • mruwa9 Re: ale o co cho? 20.08.10, 11:25
                      badania wykazaly, ze ssanie zmniejsza odczuwanie bolu u noworodkow
                      i niemowlat i IMHO piers jako pocieszyciel dla niemowlaka i malego
                      dziecka ( powyzej roku) jest jak najbardziej na miejscu i wcale nie
                      oznaacza, ze w przyszlosci dziecko bedzie zapijalo/zajadalo stres.
                      racjonalne argumenty rzadko przemawiaja do malych dzieci, tego sie
                      mozna z czasem nauczyc, ale wymaganie takiej dojrzalsoci od np.
                      roczniaka jest nieporozumieniem.
                      • lacitadelle Re: ale o co cho? 20.08.10, 11:35
                        > badania wykazaly, ze ssanie zmniejsza odczuwanie bolu u noworodkow
                        > i niemowlat i IMHO piers jako pocieszyciel dla niemowlaka i malego
                        > dziecka ( powyzej roku) jest jak najbardziej na miejscu

                        Oczywiście, ale nie we wszystkich sytuacjach, np. ssanie jest bardzo dobrym
                        sposobem na ząbkowanie, ale na chwilowy ból spowodowany uderzeniem w coś jest
                        moim zdaniem absolutnym nieporozumieniem. Jeżeli już taki ból chcemy ukoić, to o
                        wiele rozsądniej jest podmuchać czy przyłożyć coś zimnego (u nas działa od zawsze).

                        Innymi słowy - widzę zdecydowaną różnicę między "pocieszaniem" a "zmniejszaniem
                        odczuwania bólu".

                        > racjonalne argumenty rzadko przemawiaja do malych dzieci, tego sie
                        > mozna z czasem nauczyc, ale wymaganie takiej dojrzalsoci od np.
                        > roczniaka jest nieporozumieniem.

                        Oczywiście, tylko jak zwykle powstaje pytanie, kiedy zacząć taką naukę, moim
                        zdaniem możliwie najwcześniej. Nie zakładam nigdy, że dziecko mnie nie zrozumie,
                        tłumaczę mu rozsądnie od początku, ew. wspomagam się innymi metodami. Jakoś nie
                        wyobrażam sobie, żeby rozsądne tłumaczenia zaczynać dopiero przy kilkulatku.
                        • ciociacesia :) 20.08.10, 12:47
                          no j tez tłumacze. od zawsze tłumacze (choc nie zawsze bo czasem juz mi witki
                          opadaja i mam dosc), co nieprzeszkadza mi obok tlumaczenia podawac upokajacza
                          ukojacza - nina smoczka własciwie nie uzywala, dla ukojenia i uspokojenia
                          dostaje piers. owszem teraz (23mies) podaje ja zadziej, zawsze najpierw
                          przytulam i czasem to wystarcza. nawet w przypadku uderzenia to przeciez chodzi
                          nie tyle o bol co strach smutek i takie wybicie z normalnego zycia spowodowane
                          'mała tragedią'. ale wiem o co Ci chodzi
                          • joshima Re: :) 20.08.10, 15:29
                            ciociacesia napisała:

                            > no j tez tłumacze. od zawsze tłumacze (choc nie zawsze bo czasem juz mi witki
                            > opadaja i mam dosc), co nieprzeszkadza mi obok tlumaczenia podawac upokajacza
                            > ukojacza
                            Tylko, że mama nikodema już przeszła do etapu uspokajania dziecka łakociami. Więc...
                        • joshima Re: ale o co cho? 20.08.10, 15:27
                          lacitadelle napisała:

                          > Innymi słowy - widzę zdecydowaną różnicę między "pocieszaniem" a "zmniejszaniem
                          > odczuwania bólu".
                          Otóż to. W całej rozciągłości zgadzam się z Tobą.
                    • mama_nikodemka Re: ale o co cho? 20.08.10, 11:56
                      lacitadelle napisała:

                      > My nie stosujemy takich form pocieszania, jak boli, to staramy się ból złagodzi
                      > ć
                      > i przytulić, jak płacz z powodu jakiegoś wydarzenia - to tłumaczymy, dlaczego
                      > się tak stać musiało, czasem w błahych przypadkach, jak nie da się wytłumaczyć,
                      > odwracamy uwagę, jak płacze, żeby wymusić - pozwalamy płakać, mówimy, że to nic
                      > nie da, bo nie można z takich to a takich powodów. Dodatkowo czasem moim zdanie
                      > m
                      > lepiej, żeby dziecko popłakało, żeby próbować z nim o tym rozmawiać, wyjaśniać,
                      > dlaczego, a nie zatykać.

                      mozna wytlumaczyc ale dziecku np 1,5 rocznemu, gorzej jest z
                      6miesieczniakiem...i to nie jest tak ze piers za kazdym razem, maly sie uderzyl
                      wiec ja go od razu dostawialam do piersi, nie, wszystko zalezy od sytuacji
                      • lacitadelle Re: ale o co cho? 20.08.10, 12:06
                        > mozna wytlumaczyc ale dziecku np 1,5 rocznemu, gorzej jest z
                        > 6miesieczniakiem...i to nie jest tak ze piers za kazdym razem, maly sie uderzyl
                        > wiec ja go od razu dostawialam do piersi, nie, wszystko zalezy od sytuacji

                        Nie pisałam konkretnie o Twojej sytuacji, tylko o swoich refleksjach w tym temacie.

                        Z doświadczeń z moim synem widzę, że w dziecku bardzo łatwo wyrabiać nawyki i
                        bardzo trudno je potem zmieniać (u nas np. właśnie na uderzenie jest rytuał
                        dmuchnięcie i całus, i jest tak, że nawet jak się syn porządnie walnie i bardzo
                        płacze, to po odprawieniu rytuału magicznie ucicha), więc trzeba się bardzo
                        starać robić to z głową.
                        • ciociacesia rytulane całowanie 20.08.10, 12:50
                          zaczelo dzialac około 19 mies.
                  • naomi19 Re: ale o co cho? 20.08.10, 13:47
                    ja tez daje piers na pocieszenie i nie widze w tym nic nagannego

                    ooo masakra...
                    co to za forum?
                  • joshima Re: ale o co cho? 20.08.10, 15:25
                    Naprawde uważasz, że jedzenie na pocieszenie to sa prawidłowe nawyki żywieniowe?
                    Jak chcesz możemy o tym pogadac na priv.
                    • ciociacesia naprawde uwazam 20.08.10, 16:10
                      ze piers to nie tylko jedzenie
                      • kaeira Zdumiałam się 20.08.10, 17:41
                        Od lat czytam forum, i różne zdziwienia, oburzenia i bulwersacje w temacie karmienia (szczególnie dłuższego) widziałam, ale tu mnie naprawdę zaskoczyłyście.
                        Sądziłam, że dawanie piersi na pocieszenie jest oczywiste. Pierś to nie tylko jedzenie i stosują się do niej inne reguły.
                        Oczywiście, że sama tak robiłam, choć zdarzało się to bardzo rzadko.
                        Dziecko zawsze było bardzo śmiałe, wyjątkowo samodzielne, bez problemów zostające beze mnie. Nałogów oralnych jak dotąd nie odnotowałam. (tym bardziej nie było jakichkolwiek problemów z "nałogiem piersi na pocieszenie")

                        Pewnie, że w pewnym momencie pierś na pocieszenie się robi dziwna i jakaś takaś nie tego, ten moment przychodzi naturalnie i niezauważalnie. Ale na pewno nie w wieku 12m.

                        Pamiętam, jak w restauracji (child-friendly, żeby nie było wink ) całkiem sporemu dziecku (pewnie miała z 1,5 roku), które się bardzo boleśnie uderzyło, bez namysłu zaproponowałam pierś. Chociaż w tym momencie od dłuższego czasu nie karmiłam publicznie (w ogóle raczej tego unikałam) i nie czułam się z tym komfortowo. Ale ważniejsze było utulenie dziecka. Nikt z obecnych się nie zdziwił ani nie zbulwersował (ale może dlatego, że było to spotkanie z ekspertem forum Karmienie Piersią, hehehe).

                        Jedzenie na pocieszenie jest owszem pomysłem złym. Dopiero teraz w wieku 4 lat mam problem, kiedy zbyt często ulegam, kiedy mała cwaniara prosi np. o lody na pocieszenie.
                        Z drugiej strony, jedzenie to nie tylko pożywienie, źródło kalorii i witamin. Dorośli też lubią sobie poprawić nastrój dobrym jedzonkiem i nie ma w tym nic złego. Po angielsku jest znane powiedzenie "comfort foods"
                        en.wikipedia.org/wiki/Comfort_food

                        • joshima Re: Zdumiałam się 20.08.10, 22:45
                          kaeira napisała:


                          > Z drugiej strony, jedzenie to nie tylko pożywienie, źródło kalorii i witamin.
                          Dorośli też lubią sobie poprawić nastrój dobrym jedzonkiem i nie ma w tym nic złego.

                          Mam na ten temat zupełnie odmienne zdanie.
                          • ciociacesia jak to dobrze 20.08.10, 22:59
                            ze mamy wolnosc i kazdy ma prawo do swojego zdania smile
                          • julinekk Re: Zdumiałam się 23.08.10, 16:09


                            > kaeira napisała:
                            >
                            >
                            > > Z drugiej strony, jedzenie to nie tylko pożywienie, źródło kalorii i wita
                            > min.
                            > Dorośli też lubią sobie poprawić nastrój dobrym jedzonkiem i nie ma w tym nic z
                            >lego
                            >

                            I wlasnie dlatego mamy taka plage grubasow.



                            Przepraszam za ostre slowa, ale fakt pozostaje.
                        • julinekk Re: Zdumiałam się 23.08.10, 16:05
                          Ja sie tez zdumialam - ze ktos w ogole podaje piers jako uspokajaczwink
                          Nigdy nie przyszlo mi to do glowy, a syn byl piersiowy.
                          Zgadzam sie z joshima - to jest wyrabianie zlych nawykow.
                          No, ale to tylko moje zdanie i nie bede go nikomu narzucac.
                  • lia.13 Re: ale o co cho? 23.08.10, 17:09
                    chodzi o to, że jak teraz "na smutki" mały Jaś dostaje do picia pierś matki, tak
                    w przyszłości dorosły Jan weźmie sobie do picia butelkę z nieco innym napojem
                    uspokajająco-rozweselającym wink
            • ila79 Re: troche OT 22.08.10, 02:15
              No nie przesadzaj joshima. Karmiłam 2,5 roku, leciałam z cyckiem za
              każdym razem, kiedy młody przeżywał jakas tragedię. Nie ważne, czy
              to nabicie guza (są przecież badania na temat tego, że ssanie
              łagodzi ból), czy jakieś frustracje innego pochodzenia. Uważam, że
              to właściwe i nie można tego porównywac do dawania słodyczy. Dziecko
              uczy się, że z problemami ma przychodzić do mnie i że w razie czego
              będę jego ukojeniem. Po odstawieniu przez dwa miesiące wykazywał
              wiekszą nerwowość, ale potem załapał, że równie dobrze można sie
              przytulić do mamy.
              • joshima Re: troche OT 22.08.10, 12:21
                ila79 napisała:

                > Uważam, że
                > to właściwe i nie można tego porównywac do dawania słodyczy.
                Można skoro dziewczyna już się przyznała, że czasem zamiast piersią pociesza
                dziecko łakociami tongue_out Dla mnie w tym konkretnym przypadku związek jest i to
                bardzo prosty tongue_out

                > Po odstawieniu przez dwa miesiące wykazywał
                > wiekszą nerwowość, ale potem załapał, że równie dobrze można sie
                > przytulić do mamy.
                No proszę. A moja córka to umiała przed odstawieniem tongue_out
                • ila79 Re: troche OT 23.08.10, 21:28
                  Nie można mierzyć każdego dziecka miarą własnego, bo dzieci sa
                  różne. Mojemu nie wystarczało przytulanie, zawsze dosyc ekspresyjnie
                  okazywał emocje. Nie robiłam z tego problemu. Ssanie piersi to dla
                  mnie oprócz pokarmu naturalny uspokajacz, ostoja i poczucie
                  bezpieczeństwa. Oczywiście, gdyby przytulanie wystarczało, to bym na
                  tym poprzestała.
                  • joshima Re: troche OT 23.08.10, 22:58
                    ila79 napisała:

                    > Ssanie piersi to dla
                    > mnie oprócz pokarmu naturalny uspokajacz, ostoja i poczucie
                    > bezpieczeństwa. Oczywiście, gdyby przytulanie wystarczało, to bym na
                    > tym poprzestała.
                    A kiedy odstawisz od piersi i przytulanie nie wystarczy to co? Dasz batonika na
                    pocieszenie?
                    • ila79 Re: troche OT 24.08.10, 00:14
                      Dla dziecka w sytuacji stresowej kontakt z osobą do której ma
                      zaufanie jest bardzo ważny. Dodatkowo do pewnego wieku, innego dla
                      każdego dziecka, ssanie bardzo pomaga w rozładowaniu emocji i
                      ukojeniu np. bólu. Ja moje dziecko odstawiłam juz dawno i nie
                      rozumiem o co chodzi z tymi batonikami. Odstawiłam, kiedy było w
                      miarę gotowe samodzielnie zmierzyć się ze swoimi stresami. Synek
                      miał 2,5 roku, ale gdyby potrzebował jeszcze pół roku, czy nawet
                      roku, to poczekałabym aż do tego dojrzeje. Porównywanie ssania do
                      zajadania sie słodyczami moim zdaniem jest błędem. Może poczytaj
                      troche na ten temat, bo są różne opracowania tłumaczące jak ssanie
                      piersi pomaga małym dzieciom, kiedy je np. cos boli.
                      • joshima Re: troche OT 24.08.10, 21:24
                        ila79 napisała:

                        > Dla dziecka w sytuacji stresowej kontakt z osobą do której ma
                        > zaufanie jest bardzo ważny. Dodatkowo do pewnego wieku, innego dla
                        > każdego dziecka, ssanie bardzo pomaga w rozładowaniu emocji i
                        > ukojeniu np. bólu. Ja moje dziecko odstawiłam juz dawno i nie
                        > rozumiem o co chodzi z tymi batonikami.
                        Najwyraźniej nie czytałaś uważnie. W związku z powyższym dalsza rozmowa z Tobą
                        na ten temat traci sens.

                        > Porównywanie ssania do
                        > zajadania sie słodyczami moim zdaniem jest błędem.
                        A moim nie, czego dowiodła mama-nikodema w jednym ze swoich postów.
                        • ila79 Re: troche OT 24.08.10, 21:38
                          Więc zakończmy rozmowę na ten temat, bo najwyraźniej jesteś
                          zafiksowana na punkcie zajadania stresu batonikami smile. Być może
                          dotknął Cię ten problem bezpośrednio i stąd wietrzysz zagrożenie z
                          każdej strony w tej materii smile. Mimo wszystko nadal pozostajesz
                          jedną z moich ulubionych forumek smile. I naprawdę nikt nie zrobi
                          dziecku krzywdy dając mu pierś podczas szczepionki, lub po nabiciu
                          guza. To jest coś innego niż zjedzenie batona, bo mam zły humor.
                          • joshima Re: troche OT 25.08.10, 18:11
                            Nie. Nie jestem zafiksowana. Poprostu jeszcze raz przeczytaj uwaznie tę wypowiedź:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,566,115505963,115511116,Re_troche_OT.html
              • hesperia1 Re: troche OT 24.08.10, 08:32
                Ja karmiłam np podczas szczepienia(rada lekarza)i mały nie płakał.Inne dzieci
                mimo kremów znieczulających ryczały wniebogłosy.Karmieniem u nas było również
                gdy mały się uderzył,albo przestraszył.Po odstawieniu,gdy spotkało go coś
                nieprzyjemnego nie wolał batonika,lecz przytulał się do mnie.Dzieci którym jest
                podawana pierś w kryzysowych sytuacjach nie zastępują jej później słodyczami.To
                rodzice uczą takich nawyków.
    • broceliande Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 16:10
      Dziecko nie gotowe na rozstanie z piersią.
      sorry, ale dla mnie, to Ty się za mocno "druzgoczesz" tym, co myślą
      inni.
      Uważasz karmienie za "chyba" obrzydliwe, każdy Ci może wmówić
      cokolwiek?

      Mama Ci nie pomoże, bo to Twój problem. Już bardziej z mężem ustal.

      Jeśli nie chcesz już karmić, nie karm i wytrzymaj te krzyki i łzy.
      Osobiście uważam za barbarzyństwo odstawianie dziecka w tym wieku
      tak niekonsekwentnie. Trzeba było wcześniej albo już zaczekać.
    • hesperia1 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 16:29
      Ja karmienie wspominam jako najpiękniejsze chwile.Karmiłam dwa lata i choć
      przymierzałam się do oduczania to raczej mały sam się odstawił dzień przed
      drugimi urodzinami.Może Twoje dziecko potrzebuje trochę czasu,ale jeśli jesteś
      zmęczona i czujesz że musisz to rób to stopniowo i bądź konsekwentnasmile
    • szachula30 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 17:53
      Niezależnie od tego z jakiego powodu chcesz zakończyć karmienie (to nie
      moja sprawa, uważam), to masz do tego prawo. Chcesz wyjechać, ok, ale
      sama z mężem najlepiej na kilka dni. Po przyjeździe już nie dawaj cyca
      ani razu. Brutalne ale skuteczne. Moja koleżanka tak odstawiła od
      piersi trzylatka. Ale u nich już nic innego nie skutkowało.
      • pamplemousse1 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 22:30
        bądź konsekwentna albo karm dalej
    • ga-ti Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 22:33
      1. Sama musisz byc pewna, że chcesz odstawić. Pewna i zdeterminowana.
      2. Konsekwencja! Jeśli ustalasz, że nie dajesz np. w dzień na pocieszenie to nie dajesz choćby się waliło i paliło. Lulaj, tul, głaszcz, śpiewaj, tańcz, tłumacz, odwracaj uwagę... tylko nie dawaj cyca.
      3. Rób to STOPNIOWO! Jeśli wymysliłaś, że z dnia na dzień odstawisz to musisz na kilka dni wyjechać z domu bez dziecka, ale to według mnie najgłupsze rozwiązanie, taki maluch nie zrozumie o co chodzi, a Ty się zatęsknisz i załamiesz.
      Najpierw w dzień: nie karm na smutek, na nudę, na ból małego. Później przed snem wieczorem (ja skorzystałam, że ciepło, młody wybiegany, wymęczony i padał wieczorem sam, 2 noce padł i za trzecią juz cyca nie dałam), łatwiej chyba zasnąć wieczorem niż w dzień, chociaż to zależy od dziecka. Najtrudniej będzie w nocy, tu nie poradzę, ja karmiłam długo i moje dzieci samoistnie przestawały budzic sie w nocy.
      Odstawianie stopniowe też jest dobre dla Ciebie i Twoich piersi - pokarm stopniowo sie zmniejsza, mniejsze ryzyko zastojów i ogólnie kłopotów.
      4. Zaangażuj do pomocy męża, trudno, najwyżej kilka nocy się nie wyśpi. Jeśli mały płacze w dzień, bo coś się stało i potrzebuje utulenia - wyślij męża (tuląc się do Ciebie będzie szukał cyca), jeśli dojdziecie do niekarmienia wieczorem - mąż pomaga w usypianiu itd.
      5. Wymyślcie jakieś nowe rytuały zamiast cyca, na utulanie, usypianie (kołysanki, głaskanie, masażyk wyciszający itp.).

      I na pocieszenie napiszę, że karmiłam moje dzieci znacznie dłużej, syna 2 lata i 7 miesięcy, córka ma 2 i 7 i jeszcze karmię. I mam gdzieś komentarze innych! Mnie i dzieciom tak pasuje! (rozumiem także, że Tobie może tak długo nie pasować)

      Powodzenia!
    • lilia111 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 22:57
      Hej, nie martw się tym tak bardzo, 13 mc to przecież nie jest tak długo (moja znajoma karmiła 2 lata)Ja też nie mogłam oduczyć małego cyca ale pewnej nocy nie dałam za wygraną.Przebudził się już praktycznie nad ranem, był bardzo głodny dlatego postanowiłam dać mu butelkę (którą wcześniej nie tknął) Płakał 2 godziny, było naprawdę ciężko próbowałam za każdym razem i w końcu wziął i załapał (modyfikowane) Od tej pory jak tylko zobaczy butelkę ogromnie się cieszy.A ja dokańczałam karmienie piersią - ale była już to tylko przyjemność a nie konieczność.
    • mruwa9 Re: Nie chce już karmić 19.08.10, 23:07
      A ja mysle, ze to nie w karmieniu jest problem, ale ogolnie w
      zmeczeniu jako tkim,w niewyspaniu i w calodobowym przebuywaniu sam
      na sam z dzieckiem. I tu bym zadzialala, bo to, ze dziecko
      ewidentnie nie jest gotowe na rozstanie z piersia widac z opisu,
      wiec walka bylaby ciezka i okrutna. Ja raczej bardziej
      zaangazowalabym otoczenie , zwlaszcza ojca dziecka, do opieki:
      niewazne, ze pracuje, ustalcie, ze co druga noc on wstaje do
      dziecka. Ty , choc wnioskuje, ze nie pracujesz, tez masz prawo do
      snu. niech co druga noc (albo przynajmniej co druga pobudke) on
      wstaje do dziecka, iech sie nim zajmie, niewazne jak, ale musi sobie
      poradzisz. Ty obrazasz sie do nich plecami, poduszka na glowe i
      spisz. I albo tatusiowi uda sie dziecko uspic i uspokoic bez piersi,
      albo przynajmniej wyciszyc na tyle, ze przystawione do piersi zasnie
      w momencie. Zarezerwuj sobie co najmniej jedno-dwa wyjscia w
      tygodniu, wyjscia bez dziecka, do kolezanki, na basen, na spacer,
      aerobik, do kina czy centrum handlowego, gdzie lubisz. Taki Twoj i
      tylko Twoj czas, dziecko z tatusiem w domu i zabron im do Ciebie
      dzwonic z ponagleniem, pytaniami z cyklu: kiedy bedziesz???? (tylko
      w stanie zagrozenia zycia wink Wszyscy na tym skorzystaja: Ty, bo
      naladujesz baterie i zlapiesz oddech, ale rowniez Twoj partner i
      dziecko, bo nawiaza fajne relacje, co bedzie naprawde procentowac w
      przyszlosci.
      Alternatywa dla Twoich wyjsc jest wersja, ze wysylasz swoich panow
      na cala sobote czy niedziele, a Ty sie w tym czasie relaksujesz
      bezdzietnie.
      13-miesieczne dziecko jest w stanie bez piersi wytrzymac calusienki
      dzien, wiec ojciec czy dziadkowie powinni sobie spokojnie poradzic z
      maluchem, bo to zwykle jest tak, ze dopoki dziecko piersi nie widzi,
      to mu sie nie przypomni i zawsze znajdzie sie alternatywny sposob
      chocby uspienia ( w wozku, na rekach, w chuscie- niech tatus
      kombinuje, w koncu to tez jego dziecko i musi sobie z nim umiec
      radzic w roznych sytuacjach).
      Mowie, Ci, posluchaj doswiadczonej wielodzietnej niegdys
      karmiacej....
      • lula_p Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 09:48
        w zasadzie mogę się podpisać pod ga-ti. po pierwsze, jeśli
        faktycznie masz dosyć karmienia, masz prawo do tego, żeby odstawić
        dziecko, nawet jeśli nie jest ono gotowe (piszę to ja, matka długo
        karmiąca wink) Jeśli już się zdecytujesz to bądź konsekwentna, nie rób
        tak, że odmawiasz młodemu, mówisz, mu, że piersi nie dostanie, on
        ryczy przez pół godziny, ty masz dosyć więc jednak go karmisz. Do to
        niczego nie prowadzi, wprowadza tylko zamęt, i ty się męczysz i
        dziecko.
        Odstawiaj stopniowo, ustal sobie jakiś plan, jakieś ramy i trzymaj
        się tego. Dziecko jest już duże, je pewnie sporo innych pokarmów,
        wiec np nie karm go do 15. Jak będzie sie domagał, staraj się
        odwrócić jego uwagę, czymś go zająć. Po kilku dniach powinien się
        przyzyczaić. Potem zrezygnuj z karmienia popołudniowego, karm tylko
        wieczorem, rano i ew. w nocy. Mnie akurat bardzo męczyło nocne
        karmienie, więc zostawiłam karmienia wieczorne i poranne, a
        odstawiłam w nocy, co było najtrudnejsze, ale po paru ciężkich
        nocach młody przestał domagać się karmienia. Dość długo jeszcze się
        budził, ale już nie domagał się ama wink No i tak dalej, sama
        zdecyduj, które karmienia zostawisz najdłużej, a które będziesz
        eliminować jako pierwsze. U nas odstawienie odbyło się praktycznie
        bez płaczu (opócz tych nocnych), z tym, że u nas było to baaardzo
        rozciagnięte w czasie (bo ja akurat karmić lubiłam). Aha, nie zgodzę
        się tylko z tym, żeby zaangażować w ostawienie tatusia, zawsze gdy
        eliminowałam któreś karmienie starałam się okazywać dziecku
        maksymalnie dużo czułości, gdy domagał się piersi nie oddawałam go
        tacie, tylko np brałam na kolana, tuliłam i razem czytaliśmy
        książeczki.
        • ga-ti Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 15:20
          Troche sie wytłumaczę z zaangażowaniem taty. Masz rację Lula_p, że nie można się "pozbywać" dziecka, w trudnych dla niego momentach nagle oddawać tacie.
          Ja odstawiałam stopniowo i baaardzo długo (poszłam do pracy i samoistnie odpadły ze 2 karmienia, później następne i tak powolutku), ale pamiętam odstawianie przed spaniem. Syn płakał, wściekał się, prosił, ja bym uległa (2 wcześniejsze noce zasnął bez z wyczerpania wink więc postanowiliśmy iść za ciosem), ale wtedy mąż był przy mnie i tłumaczył, że już mama nie będzie karmiła przed spaniem, że młody zjadł kolację, że wypił soczek, że może sie potulić itp. Jakoś razem przez to przeszliśmy smile
          Znajoma w ogóle usypianie przerzuciła na męża, bo mała tak się domagała, rozbierała ją, denerwowała się, zupełnie przechodził jej wszelki sen, a tacie udawało sie uśpić bez tak dużych złości dziecka.
          To tylko tak, może autorce wątku pomoże wink
          • iskierka40 Re: Nie chce już karmić 21.08.10, 11:28
            niewyobrazam sobie karmic chodzacego dziecka,po prostu nie.
            • ciociacesia ja tez sobie nie wyobrazam 21.08.10, 13:00
              po prostu to robie tongue_out
              nie wyobrazam sobie odmawiac dziecku piersi i dawac mu mleko krowie tylko
              dlatego ze zaczelo chodzic/mowic/wyszly mu zeby
              • aretahebanowska Re: ja tez sobie nie wyobrazam 21.08.10, 13:19
                Ludzie NIE wyobrażają sobie jeszcze wielu innych rzeczy. Można nie
                wyobrażać sobie karmienia butelką, można nie wyobrażać sobie
                karmienia piersią, można nie wyobrażać sobie podawania smoczka,
                można nie wyobrażać sobie podawania mleka krowiego, można nie
                wyobrażać sobie podawania modyfikowanego, można nie wyobrażać sobie
                porodu przez cc, można nie wyobrażać sobie porodu drogą standardową.
                Wszystko zależy od wyobraźni. A czy ma sens krytykowanie czyjejś
                wyobraźni?
            • kammik Re: Nie chce już karmić 21.08.10, 13:08
              Faktycznie ciężko sobie to wyobrazić, ja nawet stojącego nie karmiłam. Zawsze
              prosiłam, żeby usiadło mi na kolanach albo się położyło big_grin
              • ga-ti Re: Nie chce już karmić 21.08.10, 15:25
                Kammik, padłam! big_grin

                Spotkałam się w swoim życiu z formą krytykowania za to, że mama nie karmi piersią swego dziecka, z podziwem, że karmi piersią, z krytyką, że karmi za krótko i z krytykowaniem, że karmi za długo. I nie przejmuje sie tym wcale. Byleby dziecko (i mama) było zdrowe i szczęśliwe.
            • bacha1979 Re: Nie chce już karmić 22.08.10, 13:10
              iskierka40 napisała:

              > niewyobrazam sobie karmic chodzacego dziecka,po prostu nie.
              >

              Mała wyobraźnia???
              • iskierka40 Re: Nie chce już karmić 22.08.10, 19:53

                bacha1979 napisała:

                > iskierka40 napisała:
                >
                > > niewyobrazam sobie karmic chodzacego dziecka,po prostu nie.
                > >
                >
                > Mała wyobraźnia???


                bacho ,raczej doskonała wyobrażnia.
    • wuzetka4 Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 09:44
      Rozumiem Cię kobieto mój mały we wrzesniu kończy 2 latka i też
      taki cycoch niesamowity,chodze do pracy i jestem już
      wyczerpana tymi nocnymi karmieniami,nie ma apetytu ,jak pytam
      co by zjadł na co ma ochotę ,na rosołek,pierożki ,to mi
      mówi ,ze ma ochote na ciciusia....ręce mi opadają.Próbowałam
      odstawić go ,to przez trzy dni miał 38-38,4 gorączki,pewnie z
      emocji,karmiąc tylko raz dziennie,bo nie chciałam tak
      drastycznie przestać.Smarowałam cytryna sutki ,to pił
      z ...przerwami,smarowałam pieprzem ,to mówił ,że to okruszki i
      palcami odrapywam pieprz.W nocy jak mu nie chce dać ,albo
      zamieniam na herbatke to buntuje sie krzykiem,po czym mąż
      mówi daj mu dla świętego spokoju ,bo sąsiadka słyszy(ta już dwa
      razy zgłaszała sprawe na policję,że dziecko pewnie bez
      opieki).Ręce mi opadają.......jak znależć złoty środdek....
      • karolina17w Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 11:26
        A ja doskonale rozumiem autorke watku. Sama mam dosc karmienia, uwazam ze moje
        dziecko jest juz dosc duze, by nie musiec jesc ode mnie i nie wymaga juz ssania.
        Meczy mnie to karmienie, denerwuje i wkurza - bo w sumie jestem uzalezniona od
        dziecka. Do tego dochodza pobudki w nocy: 5-7 kazdej nocy to norma (od 5 m-ca
        zycia). Gdybym nie pracowala to pol biedy ale od 10 do 18 pracuje.

        I teraz chyba u nas idzie wszystko jak njalepiej ku drodze do rozstania z
        piarsia bo:
        - pracuje w domu od maja; dziecko i nianka byli razem z nami w domu, a wiec syn
        widzac mnie wiedzial ze dam mu piers, a w razie mojej odmowy byl ryk, krzyk i
        awantura.
        - od tego tygodnia jest nowa niania, ktora bierze malego do siebie: efekt jest
        taki ze maly ostatni raz ma piers ode mnie nad ranem (ok. 5-6) i potem ok 21, do
        snu, i widze ze wytrzymuje caly dzien "beze mnie";
        - wiec u nas chyba zostalo odzywczaic go od usypiania na noc przy [iersi, tylko
        nie wiem jak bo maly oporny jest i miec nadzieje ze nocne karmiena tez pojda w
        odstawke.
        • ivaz Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 14:44
          O matko przeciez to męczarnia 7 razy w nocy się budzić-masakra
          normalnie. Ja bym nie umiała tak funkcjonować
          Moja córka ma 1,5 roku i nie ssie ani piersi, ani smoka, ani butli,
          je łyżką/widelcem, a pije z normalnego kubka. Spi całą noc odkąd
          skończyła 10 mcy, usypia i spi sama w swoim łóżeczku w sumie zostało
          nam odzwyczajanie tylko od pieluch bo dziecko nie ma żadnych
          innych "nałogów".
          • mruwa9 Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 14:47
            no to sie ciesz, ze tak masz, i przestan kopac lezacego
            Twoje dziecko to wyjatek, nie regula.
            • ivaz Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 15:11
              niestety jak się tak nauczyło dziecko od początku to cierp ciało
              jak chciało,
              A moje dziecko wcale nie jest wyjątkowe, bo udzielam się na innym
              forum rówiesniczym mojej córki, na którym zalogowane jest ok 30 mam
              i zadne dziecko nie budzi się w nocy tyle razy fakt zadne też nie
              jest juz karmione piersią. Dzieci roczne i starsze nie budzą się z
              głodu a z nałogu jakim jest ssanie piersi to jest efekt spania z
              dzieckiem i nieograniczonego dostępu do piersi, wtedy kiedy dziecko
              zakwili matka wkłada mu cycek zeby go zatkac bo innych sposobów na
              uspokojenie brak to jest ukręcenie sobie bata na własne zyczenie.
              Co innego jak matce pasuje i się nie skarzy to ok dla mnie moze w
              ogóle dziecka z cycka nie zdejmować przez całą noc mnie to lotto,
              ale tu na forum pełno jest takich watków ze matki są zmęczone,
              padnięte i narzekań nt temat jest cała masa.
              • ivaz Re: Nie chce już karmić 20.08.10, 15:24
                dodam jeszcze do mojej wcześniejszej wypowiedzi, ze efakt jest ten
                sam zatykająć dziecko w celu uspokojenia/pocieszenia smoczkiem czy
                butlą
            • dfgfdg Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 15:35
              Na tym forum to wyjatek ale w prawdziwym zyciu to powinna byc regula. Karmienie
              piersia dziecka starszego niz 7-8 miesiecy to glupota i zboczenie.
              • hesperia1 Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 16:22
                Zboczenie???!!!!Głupoty wypisujesz!!!!!
    • buszynska Re: Nie chce już karmić 21.08.10, 10:16
      Pierwsza karmilam 15 miesiecy - sama sie odstawila, druga natomiast
      22 miesiace i gicio.
      Mialam w d.... opinie otoczenia i wsluchalam sie w moje dzieci i
      wlasnie to bylo podstawa zaprzestania karmienia.
      Jezeli otoczenie to jedyny powod checi odtawienia to glupie jezeli
      jest tylko dopelnieniem Twojej decyzji to luz odstawiaj i juz ja nie
      widze tutaj zadnego problemu.
    • marghot Re: Nie chce już karmić 21.08.10, 18:33
      wydaje mi sie, ze nie ma porozumienia miedzy Tobą i mezem, moze nie
      masz w nim opracia i całe zło oraz wine kładziesz na karb kp
      druga sprawa, to otoczenie - wygląda jakbyć wstydziła się kp
      i stąd dodatkowa frustracja, bo chciałabyć a boisz sie, bo nie masz
      isł udzielac wyjasnien otoczeniu

      cóż, moze rozmowa z mezem, jakis inny niz dotychczas podział
      obowiazków, znalezienie czasu tylko dla siebie uzdrowi te sytuację?
      • nika1310 Re: Nie chce już karmić 22.08.10, 21:59
        wprowadz butelkę, wprowadz smoczek, w nocy zrezygnuj w ogole z karmienia- daj
        wieczorem butlę z kaszą - jesli dziecko placze bo chce sobie possać pocieszy sie
        smoczkiem lub butlą, jeśli jest glodne- zje kaszę i bedzie po sprawie. Karmienie
        nocne tak duzemu dziecko nie jest juz potrzebne- to nawyk. Pare dni placzu i
        bedzie po sprawie. Moje dzieci - syn plakal 2 noce, corka- jedną.A mężowi
        powiedz ze rezygnujesz z podfawania piersi bo zauwazylas prochnice- od razu
        zabroni Ci karmić. Co do samodzielnej opieki nad dzieckiem- niestety czasem taty
        nie da sie zatrudnic do wstawania nocnego- bo ma taką prace ze musi byc max
        skoncentrowany. chyba byście nie chcialy zeby Wasze dziecko wiozl do szkoly
        kierowca ktory nie przespal cnocy i przysypia nad kolkiem, albo pilot samolotu
        ktory do 5 rano latal z dzieckiem bo 7 razy sie obudzilo... To akurat moge
        zrozumieć, więc zrob cos dla sieie, zapanuj nad dzieckiem dla wlasnego dobra a
        nie dla dobra męża czy wyjść wakacyjnych- choc i takie by sie przydaly
    • siabaska Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 13:17
      Ja też karmię 13-miesięcznego synka, ale raczej ja bardziej tego chcę
      niż on. Karmię tylko w nocy, w dzień dziecię pije z kubka z dziobkiem z
      dziurkami, a do usypiania smoczek i pielusia do przytulenia koło buzi.
      Naucz swojego na smoczek. To polecam zdecydowanie, wtedy nie cycek jest
      uspokajaczem tylko smoczek.
      Przy pierwszym dziecku nie używaliśmy smoczka i wtedy ja służyłam do
      zaspokajania odruchu ssania. Ja się męczyłam, a dziecię jeszcze
      bardziej, bo jak byłam w pracy to zakaz stosowania smoczka obowiązywał,
      a piersi nie było w pobliżu. Starszego karmiłam przez rok i 5 mies.
      Teraz przy drugim dziecku widzę jak wygodnie jest ze smoczkiem. (Pewnie
      zaraz tu na mnie naskoczą za ten smoczek, ale co tam).
      A poza tym to może dzieciak jest po prostu głodny, jeżeli nawet w ciągu
      dnia się domaga piersi?
      "Dziś np. karmiłam go już 3 razy a jest dopiero 15."
      Dasz radę, na pocieszenie dodam, że przy drugim będzie łatwiej
      (chyba)smile.
    • ewasuwek Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 13:47
      Może moja rada wyda ci się dziwna, ale ja oduczyłam moją 20m córkę
      (która dostawała spazmów gdy nie chciałam nakarmić jej piersią)
      smarując piersi naparem z piołunu. Próbowałam różnych sposobów, nic
      to nie dało. Wyczytałam gdzieś na jakimś forum (było to 7 lat temu),
      że można smarować piersi naparem z piołunu i dziecko bezboleśnie i
      bezstresowo SAMO rezygnuje z piersi. Piołun jest tak cholernie
      gorzki, że moja córka kiedy wzięła do ust pierś najpierw się
      zdziwiła a potem sama ją odsunęła. Próbowała cały dzień
      jakoś "podejść" do tego cycka i za każdym razem była bardzo
      rozczarowana smakiem ale nie płakała i nie awanturowała się.

      Powodzenia.
    • douglas.beauty Proste i jasne jak budowa cepa 23.08.10, 13:49
      Nie chcesz juz karmic to odstaw-proste.Nie ma obowiazku karmienia
      piersia, naprawde!
    • hermina5 Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 15:08
      Wydaje mi sie , ze lepiej poznosić kilka czy kilkanascie
      przeryczanych nocy, wycia i wrzasków niz zmusząc się do karmienia
      przez kolejne 7 m-cy. Dzieciaki mają to do siebie, ze wpadajaw
      starsznahisterię, ale jak widza, ze histeria nic nie daje i nie
      postawią na swoim , to sie przywyczajaja. Bardzo mady jest ten post
      dwa wyzej o przestawieniu na butelke i kasze - to prawda, bedzie
      głodny to zje, jak chce cyca, to raczej dla uspokojenia i z
      przyzwyczajaenia niz z głodu.

      A co do tego , ze dzieciak nie jest gotowy - dzieciak ma to do
      sibei, ze w zasadzie ciagle nie ejst gotowy na zmiany i ciagle przy
      zmianach płacze - ale jakby nei te wymuszane zmiany to nosiłyby
      pampersy do 5 roku zycia, bo nocnik be i smierdzi
    • chrissis nie reaguj na płacz 23.08.10, 15:08
      to po pierwsze, musisz się po prostu uodpornić i nie dawać się terroryzować
      płaczem, bo inaczej będziesz karmić do 7 lat skoro nie potrafisz sobie poradzić
      z płaczącym maluchem! nie mogę już czytać matek - idiotek nie umiejących
      rozsądnie postępować ze swoim dzieckiem, którym hormony zalewają mózg a
      czułostkowość uniemożliwia egzekwowanie od dziecka podstawowych spraw!teraz
      twoje dziecko skutecznie wymusza na tobie cyca, jako 3-latek równie skutecznie
      wymusi zabawkę w markecie jeżeli nie nauczysz się spokojnie przeczekiwać wybuchy
      płaczu, złości i konwulsji. gwarantuję ci, że po paru razach zakończonych
      "porażką" dziecka nauczy się, że nic nie wskóra i oduczy się ssać. to może trwać
      miesiąc, dwa ale nie więcej. konsekwencji kobieto i bez takich tam "nie mogę
      słuchać płaczu"! małe dziecko tak wyraża emocje i trzeba przywyknąć.
      • mamaduo Re: nie reaguj na płacz 27.08.10, 21:15
        a ja nie moge czytac matek idiotek, ktore zamiast przytulic dziecko nie reaguja
        na placz i wmawiaja sobie, ze dziecko od pierwszego dnia swojego zycia ma wredny
        plan terroryzowania rodzicow.
        To po ci to dziecko kobieto? Lepiej kup sobie rybke do akwarium - nie
        terroryzuje, nie placze i w ogole jest malo wymagajace. I nalogow takze nie ma,
        od ktorych ja trzeba odzwyczajac.
    • dawidok Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 16:04
      moja żona na szczęście karmiła tylko niecałe 4 miesiące. Od wtedy mamy święty
      spokój. Córka ma ponad 3 lata i rozwija się bardzo dobrze. Ja i żona chyba byśmy
      zwariowali gdyby dalej karmiła. A czy kobiety karmiące ponad 4 miesięczne
      dziecko chodzą do pracy? Chyba nie, bo nie wyobrażam sobie ze pracujecie i
      dajecie cycka kilka razy na dzień. Z odstawieniem nie było problemu. Po prostu
      zamiast cycka był smoczek. Mleka w butelce jest więcej i jest bardziej sycące.
      Od wtedy mała jak wypiła to spała do rana bez budzenia się.
      • niecierpliwa3 Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 16:54
        dawidok, nie popisuj się ignorancją, jest bardzo wiele pracujących
        karmiących matek. Sama się do nich zaliczałam do ukończenia 14
        miesięcy przez mojego synka i karmiłam go wiele razy w ciągu dnia,
        pracując na pełen etat. Prawo to przewiduje, przyznając przerwę w
        pracy na karmienie (tu gdzie mieszkam, 2 godziny dziennie).

        WHO zaleca karmienie piersi do 2 r.ż., więc każdy, kto się dziwi
        karmiącym "takie duże dzieci" w drugim roku życia, jest po prostu
        niedoinformowany.
        • takisobienik Re: Nie chce już karmić 24.08.10, 10:46
          > WHO zaleca karmienie piersi do 2 r.ż., więc każdy, kto się dziwi
          > karmiącym "takie duże dzieci" w drugim roku życia, jest po prostu
          > niedoinformowany.

          WHO zalecało także kupić szczepionki przeciw świńskiej grypie :]
      • kaeira Re: Nie chce już karmić 24.08.10, 08:00
        dawidok napisała:
        > A czy kobiety karmiące ponad 4 miesięczne dziecko chodzą do pracy? Chyba nie, bo nie wyobrażam sobie ze pracujecie i
        > dajecie cycka kilka razy na dzień.

        Uuu, ale masz kiepską wyobraźnie. Cała masa kobiet karmi pracując. I to także nie korzystając z przysługujących prawnie przerw na karmienie. Mozna dziecko karmić mlekiem odciąganym, można mieszanie (sztuczne kiedy mama jest w pracy, pierś kiedy jest w domu), jeżeli dziecko jest starsze kiedy mamy nie ma inne pokarmy, a mleko kiedy ona jest w domu, itd.... (przypominam, że np 8-9 miesięczniakowi wystarczy mleko matki 3-4 razy dziennie, co spokojnie można załatwić karmiąc poza godzinami pracy)

        > Mleka w butelce jest więcej

        Więcej niz w piersi? Jakim cudem? Pierś mleko produkuje tak długo, jak dziecko ssie - zawsze będzie kolejna kropla - a butelka się magicznie nie napełnia.
        • mama2008.1 Re: Nie chce już karmić 25.08.10, 15:51
          kochana ale tu nie mówimy o rodzju mleka tylko o karmieniu piersia,
          butelka to nie piers bez wzgledu na to jaka zawartośc w sobie
          zawiera. Karmic piersia a karmić mlekiem matki to dwa różne pojecia.
    • zoszkaz Re: Nie chce już karmić 23.08.10, 21:46
      Problemem to tutaj nie jest karmienie, wrzaski, placz- tylko
      wkurzajca niekonsekwencja w tym co robi matka. Nie chesz juz karmic
      to podejdz do tego konsekwentnie, a nie raz dajesz raz
      odbierasz. "Zapuchniete oczka od placzu" to dziecko zawdziecza tylko
      i wylacznie takiemu postepowaniu.
    • ila79 Re: Nie chce już karmić 24.08.10, 00:49
      Camelka, jesteś przemęczona, nie masz wsparcia ani psychicznego, ani
      fizycznego. Mogę się domyślać, że Twoje otoczenie również jest
      niechętne karmieniu, bo rzadko zdarza się, że ktoś rozumie karmienie
      dziecka starszego niż rok. Weź tylko pod uwagę, że tak naprawde to
      nie karmienie jest tutaj problemem. Weź też pod uwagę, że tak w
      wieku 1,5 roku dziecko jest najbardziej przywiązane do matki, a tym
      samym do karmienia, taki szczyt można powiedzieć. Chyba Cię trochę
      rozumiem, bo sama sie okropnie szarpałam jak mój mały miał ok roku.
      Też go próbowałam na siłę odstawiać, on wył, ja wyłam i wogóle
      totalny dół. Rodzina na mnie wsiadła, bo tak naprawdę sama zrobiłam
      z siebie ofiarę i pozwoliłam im na to. Pomogło mi dopiero
      uświadomienie sobie, że robię kawał dobrej roboty, nabycie pewności
      siebie i obserwowanie, że moje dziecko jednak stopniowo z pewnych
      rzeczy wyrasta. Jednak w tym wyrastaniu nie należy oczekiwać cudów
      przed drugimi urodzinami. Pomogła mi bardzo fizula z forum o długim
      karmieniu i jej liczne wątki o zaletach długiego karmienia,
      wychowania w bliskości, albo np. taki wątek o zmęczeniu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,21656770,0,zmeczenie_ambiwalencja_i_niewyspanie_.html?s=0

      Życzę Ci, żebyś to sobie wszystko jakoś poukładała i przemyślała.
    • mama2008.1 Re: Nie chce już karmić 25.08.10, 15:43
      Masz prawo byc zmęczona ja tez byłam, karmiłam 14 miesiecy przez pół
      roku mały domagał sie co 15 minut jak nie dostał cyca to sie zanosił
      az tracił przytomność. Potem było co godzine. po 9 miesiacach
      zaczełam podawac mu raz w dzien, rano i wieczorem. W wieku 14
      miesiecy sam zakończyl przygode z cycem. Wiesz co, ja mysle że on
      bardziej potrzebuje sie do ciebie przytulic i twojej bliskosci niz
      cyca. A właściwie jedzenia. Trudno jest radzic w takiej sytuacji bo
      nie zna sie twojego dziecka. Ale napewno nie odstawiaj na siłe,
      spróbuj sciagnac pokarm do butelki jezeli chodzi mu o jedzenie
      wypije z czegokolwiek jezeli nie bedzie chciał chodzi mu o bliskość.
      I tu juz nic nie zrobisz musisz przeczekac, może nie podawaj mu cyca
      na zadanie bo on juz za duzy ale codziennie zmniejszaj jedno
      karmienie az dojdziesz do dwóch. W nocy tez ogranicz mu do jednego
      ale nie na siłe, zacznij od tego ze gdy sie obudzi 5 razy daj mu 4
      razy cyca raz nie podawaj znajdz inny sposob żeby zasnał. Moze
      pospiewaj, pobujaj włacz muzyke relaksacyjna cichutko. Jednym słowem
      odwróc jego uwage od cycusia. Wiem ze tobie tez chce sie spac ale
      moze warto pomeczyc sie tydzien czy dwa a nawet miesiac a potem
      przespac całe noce. Mój budził sie co godzine na cyca, ja go
      kołysałam w gondoli to go usypiało. Gondola miedzy moimi nogami sie
      bujała on patrzył mi w oczy ja mu jeszcze nuciłam i zasypiał nawet
      jak miał 13 miesiacy, nogi mu wystawały ale sie lulał. Rece bolały
      niesamowicie ale pomeczylam sie dwa tygodnie i sam cyca odpuscił.
      Najwazniejsze odwracaj uwage od cycusia gdy sie domaga w dzien
      szybko ubieraj sie na spacer jezeli to lubi, pokaz za oknem kotka,
      ktorego nie ma rob cokolwiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka