Dodaj do ulubionych

2,5 latek. POMOCY

08.10.10, 16:55
Hej,

Z góry przepraszam za długość elaboratu i jeśli powielam jakiś wątek, ale poszperałam trochę w archiwum i nie znalazłam tego co mi jest potrzebne. Mam straszny problem ze starszym synem i jego zachowaniem. Może ktoś ma/miał podobnie i coś wynalazł, bo już się wybieram do psychologa na rozmowę z tego wszystkiego...

Otóż:

1. Obrazek ogólny:
Syn starszy, Kuba - 2,5 roku,
Młodszy, Staś - 4 miesiące.
Oboje ze mną w domu (pomoc babci 2x w tygodniu). Tata po pracy bardzo aktywnie i kreatywnie się udzielasmile
Mamy plany zapisać Kubę na 2-3 dni do jakiegoś przedszkola, bo już jest całkiem samodzielny i uwielbia inne dzieci, zabawy, nie boi się dorosłych „obcych”...

Młodszy raczej z tych spokojnych – je i śpi.
Starszy jest baaaaaaaaaardzo żywym chłopcem, trochę nerwuskiem (od urodzenia go nosiłowink - najpierw kolki, potem ząbki, potem coś tam jeszcze) Jest bardzo rozgadany i mądry i od zawsze wymagał dużo uwagi - krótko mówiąc, Kuba jest mega absorbującym synkiem.
I dużo tej uwagi ma - czytanie książek, zabawy z lego, samochodami itd, rozmawianie, oglądanie bajek...
Nie mamy problemu z okazywaniem uczuć i mówieniem o nich – są przytulanki, buziaczki, branie „na rączki” – Kubek uwielbia takie rzeczy.
Jeśli chodzi o rytm dnia, to jest uporządkowany - 8 pobudka, 11-13 spacer, 14 obiad, 15-17 drzemka, 18-20 spacer (jak pogoda pozwoli), 22 sen.
To tak ogólnie.

Niestety, pojawienie się młodszego rodzeństwa trochę zburzyło jego rzeczywistość i o ile na początku rodzeństwo to zostało przyjęte w ogólnej wesołości (długo go przygotowywaliśmy na tą okazję, tłumaczyliśmy itd), to jak się już Kuba zorientował, że maluch wymaga uwagi, czasu, opieki, to przestało mu się to wszystko podobać.

Do tego nałożył się bunt dwulatka, no i efekt jest taki:

2. Problemy:

a. ogólne zachowanie – typowy buntujący się dwulatek – robienie wszystkiego na przekór; ulubione słowo „nie”, „nie będę”; nie słuchanie się; wrzaski; wykłócanie się; manipulowanie-wymuszanie; złośliwości (np. „nie lubię babci - lubię misia” i złośliwa mina do tegowink

b. agresja – bicie zabawek; rzucanie przedmiotami; jak coś się nie udaje, albo nie podoba, to od razu się złości, robi czerwony na buzi, płacze, krzyczy i popycha/rzuca zabawkami. Zdarzyło się parę razy nawet podnieść rękę na mnie, męża lub babcię. (obcych nie rusza)

c. histerie – raz na jakiś czas, najczęściej jak Kubek jest zmęczony, czy ma za dużo bodźców, to marudzi i to marudzenie pod byle pretekstem przeradza się w histerię – Kuba zanosi się płaczem, wrzeszczy jak obdzierany ze skóry, tupie – ciężko go wtedy uspokoić, żadne argumenty nie trafiają…

d. problemy z zasypianiem – zanim Kuba zaśnie (i dotyczy to drzemki popołudniowej i wieczornego zasypiania) ględzi, gada, popłakuje, woła nas, wymyśla nam zajęcia typu „zakryj kołderką”, „przełóż na drugą stronę łóżka”... Zawsze niechętnie zasypiał, ale od kilku dni takie marudzenie potrafi trwać nawet godzinę!

Ja sobie zdaję sprawę, że to skomplikowany i stresujący okres dla Kuby – pojawił się brat, do tego ten trudny wiek; pewnie dlatego się tak zachowuje… tylko ja już bywam bezradna, zmęczona i zniechęcona (mnie wspomnę o sąsiadach).

Co robić, żeby zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, ułatwić przebrnięcie przez to wszystko i dodatkowo, żeby nie wyrobił sobie złych nawyków (wymuszania, lania innych itd..) – żeby nie był łobuzem?

Pomocy!
Obserwuj wątek
    • ok_ate Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 17:00
      no i jeszcze zapomniałam dodać o naszych metodach:

      staramy się mu tłumaczyć spokojnie czego i dlaczego robić nie może.
      histerie i wymuszania ignorujemy.
      jak to nie działa, to są kary typu "nie dostaniesz dzisiaj mamby" albo "nie będzie bajeczki".

      czasem, niestety, z braku sił, zdarzy się awantura...
      • frestre Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 18:30
        wiek się zgadza i opis też....tyle, że my tak mamy z jedynakiem
        i to od 2-3 tyg wszystko się zmieniło
        stawiam na skok rozwojowy
        liczę na powrót do poprzedniego zachowania smile)))) za jakiś czas
    • ata-07 Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 19:45
      Być może jest zazdrosny o brata i chce zwrócić na siebie Twoja uwage,bo pewnie często slyszy,jaki malutki sliczny,jak blisko jest Ciebie i w ogole. Spróbuj zostawić młodszego tacie,babci i pobyć tylko z Kubą-trochę dlużej. (pobyć znaczy rozmawiac,bawić się,).
      • martita1987r Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 20:09
        My mamy 2latka najgorzej nie jest ale:
        a) bije,
        b)kładzie się na chodniku
        c)rzuca zabawkami

        My robimy tak:
        a)trzymamy aż się uspokoi
        b)biorę pod pachę i idę po paru razach nauczył się że z nim nie dyskutuje i woli iśc sam
        c)jeśli kopnie lub rzuci zabieram tą zabawkę i przez pół dnia jej nie ma przy następnych fochach go ostrzegam już wie że nie żartuje
        • mamachlopakow2 Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 23:34
          mój ma 3,5 latka też młodzsze rodzeństwo szt jeden,ale zbój był już dobrze przed przybyciem brata do domu.Co prawda nie rzuca zabawkami,ale nie słucha mnie,robi na przekór i inne podobne rzeczy.Też nie zwracam uwagi jak płacze lub krzyczy,ale on się nie uczy,żę
          e ja na takie zachowanie nie zwracam uwagi.Codziennie z nimrozmawiam,tłumaczę a i tak robi swoje.Ostatnio już opadam z siłsad
    • rulsanka Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 21:30
      Dziecko zachowuje się moim zdaniem normalnie, nawet oznak szczególnego buntu nie widzę. Moim zdaniem, żeby dziecko nie wyrosło na łobuza, trzeba po pierwsze dawać mu dobry przykład, okazywać szacunek i zaufanie i stawiać rozsądne granice. Dobry przykład to zachowanie rodziców względem siebie, dziecka i innych ludzi. Okazywanie szacunku to pozwolenie dziecku na samodzielne decyzje (na miarę wieku), dążenie do kompromisu, a nie zawsze do postawienia na swoim (czasem rodzice uważają, że stracą coś z autorytetu, gdy ustąpią dziecku, a jest dokładnie odwrotnie - idąc na kompromisy i współpracę uczymy tego dziecko). Rozsądne granice, to zakaz krzywdzenia siebie, innych ludzi i zwierząt plus niektóre zakazy kulturowe typu nie plujemy.
      Co do szczegółów, to jak powie, że nie lubi babci, nie bierz sobie tego do serca, ja bym zapytała dlaczego, ale raczej w konwencji żartu. Dziecko tak mówi, żeby zwrócić na siebie uwagę.
      Pozwól mu rzucać zabawkami, ale miękkimi. Zabawki bić wolno, czemu nie, one nie czują. Nie wolno bić ludzi i zwierząt. Płakać i krzyczeć wolno, dlaczego nie? Bo tobie to przeszkadza? Włóż stopery do uszu. Jakoś złość i frustrację wyładować trzeba.
      Zmęczone dziecko histeryzuje i tu niestety jest twoja wina, że do takiego zmęczenia doprowadziłaś.
      Jeśli chodzi o wydawanie przez dziecko poleceń/próśb typu "zakryj kołderką", to ja prawie zawsze robię to, o co synek mnie poprosi. Dlaczego miałabym tego nie robić? Wydaję dziecku setki poleceń dziennie i liczę na to, że je wykona (zazwyczaj to robi), więc dziecko może się spodziewać po mnie tego samego. Jak mąż mnie o coś poprosi to też to robię, na tym polega życie w rodzinie.
      I jeszcze jedno - im bardziej będziesz koncentrowała się na tym, żeby dziecko nie stało się łobuzem, tym bardziej może nim zostać, bo przypinasz mu łatkę. Staraj się korygować konkretne zachowania, typu bicie, a nie całokształt: grzeczny/łobuz.
      • ewela345 Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 22:01
        u Nas dokładna jest to samo co opisałaś
        tyle, że jedynaczka

        aha córa ma 2 lata smile
        • lupa_87 Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 22:26
          Synek 3 lata, na pocieszenie także powiem, że jedynak i nie przeszkadza mu to wcale idealnie wpisywać się w opisane przez Ciebie zachowania.
          • ok_ate Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 22:45
            no, to trochę pocieszenia...
    • magotka11 Re: 2,5 latek. POMOCY 08.10.10, 22:54
      Problemy, które opisałaś są rzeczywiście typowe dla dzieci w jego wieku. A co robić? Tłumaczyć do upadłego wink poświęcać mu więcej uwagi, chwalić. Na histerie lepiej nie reagować (pod warunkiem, że nie robi sobie krzywdy) ponieważ dziecko w ten sposób ściąga na siebie uwagę, gdy mu się uda znów tak spróbuje. Żeby nie bił rodziców czy babci można przytrzymać rączki i nie pozwalać , i znów tłumaczyć. A przed zaśnięciem jest pewnie już zmęczony całym dniem więc więcej marudzi. Może trzeba poczytać książeczkę?
      Nie wydaje mi się żeby jego zachowanie wymagalo wizyty u psychologa ale jeśli się zdecydujesz na pewno Ci pomoże.
    • naomi19 Re: 2,5 latek. POMOCY 10.10.10, 15:23
      Ja mam 2,5-letnią córkę. Ostatnio, szczególnie po oglądaniu bajek (staram się ograniczyć bądź wyeliminować) lub gdy jest zmęczona zachowuje się tak samo. Opis:
      c. histerie – raz na jakiś czas, najczęściej jak Kubek jest zmęczony, czy ma za dużo bodźców, to marudzi i to marudzenie pod byle pretekstem przeradza się w histerię – Kuba zanosi się płaczem, wrzeszczy jak obdzierany ze skóry, tupie – ciężko go wtedy uspokoić, żadne argumenty nie trafiają…
      Tak jak u Ciebie. Boję się, że sąsiedzi pod nami zawiadomią kiedyś policję, że biję dziecko lub je głodzę- tak się wydziera!
    • plain-vanilla Re: 2,5 latek. POMOCY 10.10.10, 18:27
      Na problemy ze spaniem może pomóc zlikwidowanie popołudniowej drzemki. U mojego 2,5 latka to właśnie pomogło. Skończylo się wymyślanie różnych rzeczy wieczorem, przykrywanie kołderką po kilkanaście razy, wołanie picia itd. Teraz przed godz. 20.00 mały śpi od razu po położeniu w łóżeczku. Do tego włączam mu ulubioną kołysankę na CD.
      Na histerię, okazywanie agrsji, wymuszanie itd. pomaga mata z odliczanym czasem (3 minuty). Mata leży w kącie i tam właśnie trafia synek, kiedy pomimo ostrzeżeń i tłumaczenia jest niegrzeczny. W 90% przypadków wystarczy wspomnieć, że jeśli powtórzy swoje zachowanie, to trafi do kąta, żeby się uspokoił albo zmienił swoje zachowanie od razu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka