Dodaj do ulubionych

brak telewizora

15.10.10, 00:00
Witam! Nie mamy w domu telewizora. Remont trwa i mamy całą masę wydatków bardziej koniecznych od tego. Co więcej widzę, że bez niego więcej czasu poświęcamy dziecku a i nam go nie brakuje. Zastanawiam sie jednak kiedy trzeba by go zakupić by nasze dziecko nie czuło się gorsze od tych "oglądających": 2-3 lata a moze 4-5? Bo pewnie niestety tak będzie rówieśnicy mają wielką moc- może zatem jak pójdzie do przedszkola? Są na forum jakies nietelewizyjne małe dzieci? smile
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: brak telewizora 15.10.10, 00:06
      My telewizyjni, ale bez "satelit", więc dzieci (3 i 6) nie do końca na czasie jeśli chodzi o najnowsze hity smile Jakoś sobie radzą, tata nagrywa bajki z netu, o innych dowiadują sie od kolegów, jakoś bardzo od rówieśników nie odstają.
      • kanga_roo Re: brak telewizora 15.10.10, 08:45
        u nas długo nie było, teraz jest (5 kanałów). dzieci oglądają bajki z telewizji u dziadków, w domu mamy płyty z bajkowa klasyką. nie zauważylam "odstawania".
        a, no może w kwestii cartoon network, ja nie trawię tych bajek sensacyjnych, więc i dzieci nie oglądają. niech odstają, trudno, bajek, gdzie bohaterowie non stop walczą nie pozwolę oglądać.
    • leneczkaz Re: brak telewizora 15.10.10, 08:52
      Macie komp i bajkionline więc lepiej niż najlepsza kablówka. My mamy TV ale bez kablówki więc mamy dvd i bajkionline.com/ .
    • cibora Re: brak telewizora 15.10.10, 09:09
      Witam.
      My nie mamy telewizora (telewizji) od początku naszego małżeństwa (12 lat) i nie zamierzamy mieć. Nie widzę powodów dlaczego dziecko miałoby być gorsze? Bo czegoś nie ogląda? Jeżeli zamiast tego będziecie poświęcać dziecku swój czas to jeszcze inne dzieci będą mu zazdrościć, że spędza fajnie czas z rodzicami, a nie przed bezsensowną bajką. Jest komputer, bajki na dvd, nie widzę konieczności posiadania telewizora.
      Nie jestem, żeby było jasne, fanatyczną przeciwniczką telewizji, ale uważam, że naprawdę są przyjemniejsze sposoby marnowania czasu smile
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
    • bozenka78 Re: brak telewizora 15.10.10, 09:39
      Ja nie mam telewizora od 6 lat, moj syn ma 4,5. Nigdy nie powiedział nic takiego, że chciałby mieć. Rozmawia z dziećmi w przedszkolu o bajkach różnych i staram się kupować mu te bajki na dvd, które chciałby obejrzeć, raz w tygodniu ogląda.
      Dużo czytamy, wychodzimy do kina, teatru. Raczej mam takie wrażenie, że to jego koledzy mu zazdroszczą, że po przedszkolu idziemy na basen czy idziemy razem układać coś z klocków lego.
      Nie wiem, jak to będzie, jak dzieci będą starsze, ale mam nadzieję, że wtedy być może będzie już powszechniejsza telewizja na żądanie online, taka idea znacznie bardziej mi odpowiada.
      • leneczkaz Re: brak telewizora 15.10.10, 09:54
        Raczej mam takie wrażenie, że to jego
        > koledzy mu zazdroszczą, że po przedszkolu idziemy na basen czy idziemy razem u
        > kładać coś z klocków lego.

        No ja bym już aż takiej teorii nie dobudowywała smile
        Większość dzieci ma TV i mimo wszytko chodzi na basen, na plac zabaw i bawi się Lego..
        • bweiher Re: brak telewizora 15.10.10, 10:12
          Mamy telewizor ale dzieciaki mało oglądają. Tv jest w nagrodę np za dobre stopnie w szkole(w sumie nie stopnie jeszcze ale pochwały,bo starszy ma 7 lat a młodzi niecałe 3),posprzątany pokój(bez mojego upominania) itp.Nie podoba mi się to jak dzieciaki jak zombii wpatrują się w pudło i nie wiedzą co się naokoło dzieje.U nas tego nie ma bo ja tak postanowiłam i koniec. Jak jadę do szwagierki ona najchętniej dzieciom włączyłaby tv żeby siedziały cicho i oglądały.A ja jej mówię:"mają swój pokój to niech ida się bawić". I moje dzieci idą.A jej wolą bajki glądać,bo nie mają rozwiniętej wyobraźni i nie wiedzą w co się bawić.
          Telewizor może być w domu,a czemu nie. Ale nie musi chodzić 24/dobę.
        • bozenka78 Re: brak telewizora 15.10.10, 10:17
          Nie dobudowuję.
          Kilka razy, kiedy odbierałam syna z przedszkola, cieszył się głośno w szatni, że idziemy na basen czy idziemy w domu coś zrobić fajnego, i byłam świadkiem, jak inne dzieci prosiły swoich rodziców: Mamo, tato a my też możemy iść na plac zabaw? poukładasz ze mną w domu?
          I zazwyczaj odpowiedź była: Nie dzisiaj, dzisiaj nie mam czasu.
          Natomiast mnie mój syn nigdy nie prosił: czy my też mozemy dzisiaj pooglądać sobie wieczorem telewizję jak tadziu/helenka?

          Wcale nie twierdzę, że jak ktoś ma w domu telewizor, to nie dostarcza dzieciom innych atrakcji. Jestem tylko zdania, że telewizor nie jest przedmiotem zazdrości u dzieci w tym wieku, a atrakcyjnie spędzany czas z rodzicami to coś, czym dzieciak się chętnie chwali. O to się pytała założycielka wątku: czy dziecko nie czuje się gorsze bez telewizora.



          • leneczkaz Re: brak telewizora 15.10.10, 10:51
            > Kilka razy, kiedy odbierałam syna z przedszkola, cieszył się głośno w szatni, ż
            > e idziemy na basen czy idziemy w domu coś zrobić fajnego, i byłam świadkiem, ja
            > k inne dzieci prosiły swoich rodziców: Mamo, tato a my też możemy iść na plac z
            > abaw? poukładasz ze mną w domu?
            > I zazwyczaj odpowiedź była: Nie dzisiaj, dzisiaj nie mam czasu.
            > Natomiast mnie mój syn nigdy nie prosił: czy my też mozemy dzisiaj pooglądać so
            > bie wieczorem telewizję jak tadziu/helenka?


            No ale ten opis nie ma się nijak do posiadania lub nieposiadania TV.


            > Wcale nie twierdzę, że jak ktoś ma w domu telewizor, to nie dostarcza dzieciom
            > innych atrakcji. Jestem tylko zdania, że telewizor nie jest przedmiotem zazdroś
            > ci u dzieci w tym wieku, a atrakcyjnie spędzany czas z rodzicami to coś, czym d
            > zieciak się chętnie chwali.

            Telewizor NIE, ale jak już nie wiesz kim jest Tomek, Wilson, Miki, Peppa, Ben 10 (ok.. dalej nie wiem bo mój jeszcze mały) to będziesz odstawać.

            W sytuacji kiedy Twój mówił o basenie przy innych dzieciach logiczne jest, że one też chciały na basen. Ale wyobraź sobie odwrotność. Dorosłych nie ma a dzieci obradują nt. nowego bajkowego bohatera.. a Twój nie ma pojęcia o czym mowa. To on będzie tym których chce być taki jak inni.
            Dla tego dobrym rozwiązaniem jest komp., dvd czy kino.

            A zajęcia pozalekcyjne zależą od chęci, czasu i posiadania rodziców a nie od telewizora.
            • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 10:57
              > Telewizor NIE, ale jak już nie wiesz kim jest Tomek, Wilson, Miki, Peppa, Ben 1
              > 0 (ok.. dalej nie wiem bo mój jeszcze mały) to będziesz odstawać.

              pytanie do doświadczonych rodziców - w jakim wieku dzieci dyskutują o tych bohaterach?/obejrzanych bajkach?
              Bo moje znajome 4-5 latki mają inne tematy do rozmów.
              A postaci typu Kuba i Tomek itp. można poznać z książek.
              • krolowanocy Re: brak telewizora 15.10.10, 11:37
                aihnoa napisała:

                > pytanie do doświadczonych rodziców - w jakim wieku dzieci dyskutują o tych boha
                > terach?/obejrzanych bajkach?
                > Bo moje znajome 4-5 latki mają inne tematy do rozmów.
                > A postaci typu Kuba i Tomek itp. można poznać z książek.

                Wiesz, ja mam 6-latka i on od co najmniej roku jest fanem Ben 10 oraz Bakungana i mam wrażenie, że w tych kreskówkach mniej chodzi o dyskutowanie o nich (trudno zresztą dyskutować o tym, co najwyżej czy Szlamfajer jest lepszy od Gigantozaura, itp wink
                a bardziej o posiadanie gadżetów z tych bajek - to jest niestety tak robione, że do kreskówki produkuje się milion rzeczy, żeby jak najwięcej kasy wyciągnąć. Ja nie kupiłam mu całej szkolnej wyprawki i wszystkich ubrań z tych Benem i kosmitami, jak niektórzy rodzice, ale to i owo ma, czasem dokupujemy jakąś figurkę, ma skarpetki, koszulkę (to akurat dostał biorąc udział w "maratonie Ben 10", imprezie niedawnej), zeszyt, piórnik - żeby właśnie nie czuł się gorszy wśród innych kolegów - fanów tego serialu.
                Jak się nie ma telewizora, to pewnie się da uniknąć oglądania tego, ale ja jestem zdania, że w sytuacji kiedy 70% jego kolegów też się tym pasjonuje, to nie chcę żeby Młody nie wiedział co to Omnitrix i wychodził na lamera wink
                Moi rodzice nie mieli telewizora w czasie gdy chodziłam do podstawówki, niby mi go nie brakowało, bo czytałam dużo książek, lubiłam to, ale przez to byłam odludkiem, bo jak koleżanki dyskutowały o losach Brendy i innych bohaterów serialu Beverly Hills 90210, to ja w ogóle nie wiedziałam co to jest i nie mogłam się nijak włączyć w ich rozmowy.
                • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 21:49
                  Zaawansowana podstawówka to nie to samo, co przedszkole - w podstawówce faktycznie mogę już sobie wyobrazić rozmowy o programach TV.

                  Natomiast w naszym przedszkolu nie widzę, żeby dzieci się specjalnie przejmowały, że ktoś coś obejrzał a one nie - każdy ma swoje ulubione postaci z bajek, czy książek, to jasne.
                  Ale tym kto co ogląda/lub nie w TV nikt się nie przejmuje. Odludków -na tym tle- brak.

                  Do autorki wątku: ja bym obstawiała wiek od (min.) 6 lat wzwyż, jeśli chodzi o TV. Masz jeszcze trochę czasuwink Zresztą w dobie komputerów, netu... to w sumie TV niepotrzebne.
                  Pozdrawiam
              • leneczkaz Re: brak telewizora 15.10.10, 12:12
                > pytanie do doświadczonych rodziców - w jakim wieku dzieci dyskutują o tych boha
                > terach?/obejrzanych bajkach?

                2+
                Mój już na bohaterów swoich bajek i chce gadżety tylko z nimi. W sklepie leci do pociągów, i choćbyś mu zaproponowała zabawkę za 500zł to on wybierze pociąg ze stacyjkowa, puzzle z Mikim i pościel z Peppą.
                Jego kuzyn ma 2,5 roku i wie wszytko o bajce Cars i 1000 innych i też zbiera różne zabawki i lubi o nich mówić..
                • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 21:39
                  No tak, tylko tak jak mówiłam - bohaterów można poznać przez książeczki. Moje dzieci znają Boba i inne Myszki Mickey, choć bajki w TV o tym nie widziały.
                  A ja jakoś nie mogę sobie nadal wyobrazić 2latka który opowiada koledze ostatni odcinek;p
                  Mimo, że moja córka mówiła jeszcze przed ukończeniem 2lat pełnymi zdaniami.

                  Może dzieci w naszym przedszkolu i dzieci znajomych są wyjątkowebig_grin

                  A ten argument o tym, że dziecko lata i chce wszystko z reklam... to dla mnie właśnie dobry argument przeciwko TV. Osobiście wolę, żeby moje dzieci były wyjątkowe i nie szły z prądemsmile Choć na pewno przyjdzie czas, że moje "wolenie" nie będzie miało miejsca bytu.
                  Plus to, że kuzyn 2,5 letni zna milion bajek w TV to dla mnie też masakrasmile przelicz na liczbę minut przed TV.
                  • leneczkaz Re: brak telewizora 16.10.10, 14:24
                    > A ten argument o tym, że dziecko lata i chce wszystko z reklam... to dla mnie w
                    > łaśnie dobry argument przeciwko TV. Osobiście wolę, żeby moje dzieci były wyjąt
                    > kowe i nie szły z prądemsmile

                    Oj kochana, błądzisz myślowo. Wyjątkowe to chcą być panny po 18 r.ż. a nie przedszkolaki. One najbardziej na świecie chcą być takie same smile
                    • aihnoa Re: brak telewizora 16.10.10, 21:51
                      > > A ten argument o tym, że dziecko lata i chce wszystko z reklam... to dla
                      > mnie w
                      > > łaśnie dobry argument przeciwko TV. Osobiście wolę, żeby moje dzieci były
                      > wyjąt
                      > > kowe i nie szły z prądemsmile
                      >
                      > Oj kochana, błądzisz myślowo. Wyjątkowe to chcą być panny po 18 r.ż. a nie prze
                      > dszkolaki. One najbardziej na świecie chcą być takie same smile


                      To Ty czytasz bez zrozumienia. Nie napisałam, że moje dzieci chcą być wyjątkowe, tylko ja wolę żeby takie były. I - jak to ładnie kompleksowo ujęła tusia - będę się starać je wychowywać tak, żeby odbiegały od średniej - w góręwink i nie starały się za wszelką cenę wpasowywać w otoczenie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                • karro80 Re: brak telewizora 16.10.10, 23:21
                  o w mordę, to moja tylko na olschoolach leci, co prawda rzadko ale leci, bo my na też nie telewizyjni, tylko na you tubie, Peppa nie podeszła wybitniewink(mi też)... koziołek matołek rulezz, zwłaszcza intro(polecamwink) , filemon(ostatnio koty lubi), nawet (debilny dla mamusi)miś uszatek i reksio się spodobał. Piosenki ofkors fasolkiwink i pan kleks...
                  No cóz nauczę młodą, że to ona lansuje trendytongue_out
                  • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 23:48
                    No cóz nauczę młodą, że to ona lansuje trendytongue_out

                    i to jest madre, i na pewno dzialasmile sama o wyprobowalam, tak dziecom tlumacze wiele przeczy. i duzo trendow juz wylansowali i jestem z nich dumnasmile

                    ale: no warto czasami pokazac co lubia inni, tak instruktazowo. moj mldy skrytykowal, zobaczyl, ze to nie owoc zakazany, tylko glupota. byl taki czas, ze np jak jezdzil na zielone przedszkola, obozy jeszcze zanim do szkoly szedl, to chcial wziac swoje bajki. i zarazil pasja wiele dzieci. podobnie bylo z muzyka- on lubi instrumentalna i np strachy na lachy- zarazil wszystkich kumpli w klasie, juz nie chcieli krejzi froga
                    ale jak zdanie zmieni- to moze ogladac, czemu nie.
                    corka, powtarzam lat 5, przyszla ostatnio z przedszkola i o hanie montanie, ktorej nigdy nie widziala nawijala. to jej znalazlam, puscilam.
                    powiedzial, ze nudne, a piosneki woli kukulskiej i kult, co sama go kiedys na ju tubie znalazla.

            • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 11:13
              > A zajęcia pozalekcyjne zależą od chęci, czasu i posiadania rodziców a nie od te
              > lewizora.

              Wiadomo, że nie chodzi o sam odbiornik, ale przeznaczając więcej czasu na oglądanie TV automatycznie ma się go mniej na inne rzeczy - czy nie tak? Więc pośrednio "zajęcia pozalekcyjne" zależą bardziej od TV niż stanu posiadania (można budować z klocków całkiem za darmo). Bo zależność - dużo TV mało chęci rodziców jest niestety częsta.

              Też nie jestem fanatyczną przeciwniczką TV, ale znam wielu rodziców kt. z TV przeginają.
              • leneczkaz Re: brak telewizora 15.10.10, 12:10
                No więc może ja nie znam problemu, bo jakoś nawet nie mogę pojąc dylematu "czy iść na basen czy coś obejrzeć". No chyba, że jest po 21 i padam na twarz- wtedy TV wygra wink
    • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 10:39
      My mamy, ale nie korzystamy. Stoi w tak niewygodnym miejscu, że nie chce nam się łamać karkuwink
      Najstarsza ma 4 lata i ogląda sporadycznie (1-2x w tyg) bajki na komputerze, max 15 min. bo dłużej nie lubi.
      Jest bardzo kreatywna, dużo czytamy i tych bajek telewizyjnych jej nie brakuje - Kubusia Puchatka itp. postaci zna z książeczek. Dzieci z przedszkola (4-5 l) mają raczej inne tematy do rozmów, niż opowiadanie sobie ostatniego odcinka bajekwink
      Syn znajomych ma lat 6 i również beztelewizyjny. Wszystko z nim OK i również nie ma traumy żadnejwink Na tle dzieci raczej się wybija pozytywnie i jest lubiany.
      • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 10:44
        a, córka była ostatnio 1. raz w kinie - z grupą przedszkolaków na pełnometrażowej bajce. Zapytana czy jej się podobało: tak. A co bardziej: kino, czy teatr? odp. "Teatr, bo film w kinie był za długi" wink
        Również nie mogę patrzeć na dzieci - a raczej rodziców dzieci - pozwalających się wglapiać przez pół dnia w naprawdę durne (czasem mniej durne, no ale trwające pół dniawink ) bajki.
        Żal mi tych dzieci i z obserwacji moich - to one odstają - przynajmniej jeśli chodzi o wyobraźnię i zasób słownictwa.
    • angatek81 Re: brak telewizora 15.10.10, 10:47
      Oczywiście, że są!smile Bardzo dobrze, że dziecko w tym wieku nie ogląda telewizora. Współczesne bajki uczą na ogół agresji! Obecnie telewizja nic nie wności wartościowego do życia małęgo dziecka. Jeśli byłyby bajki takie jak kiedyś, pozwalałabym tylko na oglądanie takich bajek. Dzięki temu dziecko ma szanse na zdrowe oczka.
      • mika_p Re: brak telewizora 15.10.10, 11:48
        angatek81 napisała:
        > Współczesne bajki uczą na ogół agresji!

        Taaaa.... szczególnie te o Franklinie, Tomku-lokomotywie, Pacie listonoszu, czerwonym traktorku i innych strażakach. Strasznie agresywne, a listonosz zawsze dzowni dwa razy.
        • truscaveczka Re: brak telewizora 15.10.10, 11:53
          No big_grin
          A klasyczne Kaczory Donaldy i Tomy i Jerry to uczą miłości bliźniego, współczucia i współpracy big_grin
    • joanka-r Re: brak telewizora 15.10.10, 11:00
      Powiem tylko tyle. Ciesz sie, ze dziecko nie poczuło jeszcze zgubnego działania TV na psychikę. To, ze nie zna wszystkich bajek jakie emitują na kanałach satelitarnych to wielki plus dla dziecka a nie bycie gorszym. Dzisiejsze bajki nie wnoszą nic pozytywnego do życia dzieci. No chyba, ze żółwik Franklin. Zamiast bajek pełnych przemocy, możesz dziecko zabierać do kina na filmy dla dzieci, czytać mu bajki.
    • stypkaa Re: brak telewizora 15.10.10, 11:09
      My też nie mamy telewizora. Ale to nie znaczy, że nasze dzieci nie oglądają bajek. Oglądają, na kompie, z dvd lub netu. Ale te wybrane przeze mnie, czyli np. Było sobie życie (ulubiona bajka od wielu lat), Był sobie kosmos, Luluś, Bob Budowniczy, Pszczółka Maja, Franklin etc. Oglądają wtedy kiedy chcą i to co wybiorą, a nie wtedy kiedy akurat coś leci i cokolwiek co leci w tv. Nie oglądają bajek które lecą na niektórych kanałach i nie wnoszą nic opórcz agresji. Czasem schodzą do babci na dobranockę. Ale rzadko.
      Nie zauważyłam, żeby narzekali z tego powodu.
      Dla mnie TV jest ok, pod warunkiem, ze się naprawdę umie z niego korzystać. Ale często niestety jest tak, że leci włączony przez cały dzień i jest jak członek rodziny sad
      • baz12 Re: brak telewizora 15.10.10, 12:45
        U mnie TV jest włączony prawie cały dzień tz. jak mąż jest w domu bo on jest niestety fanem tv. Natomiast mój 4-latek średnio jest nim zainteresowany. Ogląda jedynie mini-mini od czasu do czasu, z reguły wieczorem z 2-3 bajki.
      • conny25 Re: brak telewizora 15.10.10, 12:46
        My mamy telewizor i dzieci 4i2latka moga ogladac w dzien tylko 30min. Nie uwazam to za potrzebne zeby znalo wszystkie bajki!
        My rodzice tez bardzo malo ogladamy i nic nam nie brakuje!

        pozdrawiam
      • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 21:52
        o, stypkaa w 100% się zgadzam. pozdr
    • kaskahh Re: brak telewizora 15.10.10, 14:13
      tv mamy, ale za czesto nie ogladamy
      zarowno ja jak i moja prawie 2 letnia corka
      tata wiecej, ale to wieczorem, gdy mala juz spi
      Kaja oglada bajke przed kolacja - 10 minbajki dla najmlodszych
      i to wszystko
      od swieta mis uszatek na kompie

      osobiscie nie kupowalabym telewizora speocjalnie dla dziecka
      dla tak malego dziecka
    • wuzetka4 Re: brak telewizora 15.10.10, 14:13
      Mamy telewizor ,ale nie pozwalamy dziecku oglądać a ma 2 latka,to nasza decyzja ,że do 3 roku życia zero telewizji a póżniej maksymalnie pół godziny dziennie.Decyzja nasza po artykułach o szkodliwości telewizji na rozwój dziecka,myślę ,że dzięki temu ,że nie ogląda tv dziecko jeszcze przed ukończ. dwóch latek zaczeło mówić pełnymi zdaniami,telewizja rozkojarza dzieci,dziecko skupia uwagę na migających obrazach, kolorach a nie na treści ,po prostu inaczej odbiera niż dorosły.Oczywiście szanuje wybór rodziców pozwalających oglądać dzieciom telewizje.U nas w domu czyta sie i ogląda bajki,wycinanki,naklejanki, słucha piosenek, rysuje poza bawieniem ,klockami itp......
    • ola33333 Re: brak telewizora 15.10.10, 19:37
      widze ze z netu korzystasz, czyli komputer macie (no chyba ze w pracy cichcem wchodzisz do netu). To po prostu jak dziecko dorosnie do bajek i bardzo bedzie chcialo to pozwol mu troche poogoladac na kompie i juz smile
      Moja ma 3 i 8 mies, owszem oglada bajki, ale wydaje mi sie ze moglaby zyc bez telewizora. Chodzi od ponad roku do przedszkola, jakiegos wplywu innych dzieci w tej kwestii poki co nie widze zupelnie.
    • frestre Re: brak telewizora 15.10.10, 20:18
      TV? nie chciałabym bez niego żyć smile lubię obejrzeć jakiś serial i czy to znaczy, że odbiornik ma być włączony 24h?
      Przecież dorośli decydują o tym, jak długo i kiedy jest włączony?!!
      Mamy jakiś podstawowy/osiedlowy program a w nim NICKLODEON a w nim min. "Dora the Explorer" (ucząca angielskiego-synek chłonie słówka naturalnie jak gąbka)

      ps
      koleżanki synek przeszło dwulatek - niemówiący? dostał zalecenie terapeutyczne....oglądanie bajek smile)))
      • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 21:56
        > ps
        > koleżanki synek przeszło dwulatek - niemówiący? dostał zalecenie terapeutyczne.
        > ...oglądanie bajek smile)))

        a mój chrześniak - prawie 3 latek - niemówiący (!) ogląda bajki w dużej liczbie od niemowlęctwa - no i jakoś nie pomaga. Przekażcie lekarzowiwink
      • karro80 Re: brak telewizora 16.10.10, 23:24
        yyy... nie chcę być niegrzeczna ale chyba od rejonowego pediatry...bo logopedzi to raczej odradzają...
    • agnieszka_i_dzieci Re: brak telewizora 15.10.10, 20:34
      >Zastanawiam sie jednak kiedy trzeba by go zakupić
      > by nasze dziecko nie czuło się gorsze od tych "oglądających"
      Jeszcze dłuższy czas nie będzie takiej "konieczności"
      Nasze dzieci mają 5,5 roku, tv w domu jest, ale antena niepodłączona, więc tyle tylko,ze czasem na dvd coś obejrzą (choć w sumie częściej przez komputer)
      Nie zauważyłam,żeby w jakikolwiek sposób czuły się gorsze od innych dzieci.
      Żeby puścić dziecku wybrana bajkę wystarczy komputer, ew. internet. A bajki czy programy puszczane w tv tylko czasem warte są obejrzenia (głównie na wybranych kanałach).
      Aha- dodam,ze dzieci do przedszkola chodzą 3 rok
    • slonko1335 Re: brak telewizora 15.10.10, 20:47
      dla mnie i moich dzieci telewizor mógłby nie istnieć, miałabym więcej miejsca w pokoju...bajki mogą obejrzeć na kompie, zresztą mój dwulatek interesuje się nimi jakieś 2 minuty, córka już obejrzy jakąs konkretniejszą chociaż w kinie na dzwoneczku ciężko jej było wysiedzieć. Mój dwulatek nie ma pojęcia co to carsy, tomki, teletubisie, inne dwulatki z piaskownicy nie zwracają uwagi na tą niedoskonałość, walą łopatką i tego co wie i tego co nie wiewink córka (4,5 roku) o bajkach z koleżankami nie dyskutuje, nie sadzę aby z powodu niewiedzy co to truskawkowe ciastko czy mała księżniczka nikt się z nią nie bawił...
    • tusia-mama-jasia Re: brak telewizora 15.10.10, 21:52
      Jasne że są beztelewizorowe dzieci smile
      Zupełnie się nie przejmuj, że dziecko będzie odstawać - nie będzie. Pozycję w grupie można budować na różnych rzeczach, niekoniecznie na durnych bajkach. Fajne, wybrane można puszczać na kompie - u nas też tak to działa. Mamy najważniejsze "Było sobie życie", poza tym smerfy, pszczółkę Maję, wilka i zająca, na you tube jakiegoś boba budowniczego ustrzelimy czy ukochanego Krecika. I wiesz co? Młody się upomni o bajkę mniej więcej... raz na dwa miesiące. Naprawdę. Po basenie w ramach relaksu czasem się zakopujemy pod kocem, zaciągamy rolety, żeby było ciemno i bawimy się w "kino domowe" wink /na kompie oczywiscie, nie mamy kina domowego tongue_out/, więc może jak zimą zacznie się regularna szkółka pływacka to ten obyczaj też nabierze cech regularności - raz w tygodniu. Ale nie widzę najmniejszego sensu i potrzeby, żeby dziecko oglądało cześciej. Nigdy nie skarżył się, że odstaje, bo czegos nie zna - przeciwnie, ma w grupie opinię takiego, co zna przeróżne książki i ksiązkowe postacie, no i przeróżne miejsca, bo podróżujemy ile się da, w każdy weekend jakieś góry najczęściej i Młody się już zakręcił. Oczywiście - kino tez, teatr też, muzea dziecko uwielbia i mnostwo potrafi opowiedzieć na każdy temat. To wystarczająco imponuje kolegom, ilu jego rówieśników weszło pieszo na Kasprowy? W naszym przedszkolu nikt. A on to robi, bo lubi. Bo został zarażony pasją nieco, hmm, mniej typową dla przedszkolaka niż bajki. Nieco zdrowszą wink Jasne, na razie jest nieduży - 4 lata, do przedszkola chodzi drugi rok. Ale myślę, że mamy już pewne sposoby, żeby bronić sie przed zalewem wszelkiej beznadziei, choćby nawet bardzo modnej.
      Wy też swój sposób znajdziecie, brak tv bardzo to ułatwia wink
      A poza tym - odstawanie w bajkach to dobry trening, żeby nauczyć dziecko, jak się zachować, gdy odstaje. Jak pokazać, że to odstawanie nie jest gorsze i że może być wyborem. Bo ani się obejrzymy, przyjdą wśród rówieśników piewcy znacznie gorszych pokus i nasze obecne przedszkolaki będą musiały umieć odmówić, czytaj - nie bać się odstawania, mieć na to jakąs filozofię. Te nieszczęsne tv-bajki-i-reklamy-oraz-gadżety to dobre pierwsze ćwiczenie, tak sądzę...
      • aihnoa Re: brak telewizora 15.10.10, 21:59
        i o to chodzismile Gratuluję Kasprowegosmile
      • mimamai Re: brak telewizora 16.10.10, 15:39
        Tusia, bardzo, bardzo zgadzam sięsmile
    • a_gurk Re: brak telewizora 15.10.10, 22:37
      My również nie mamy telewizora i nie zamierzamy takowego mieć. Dzieci oglądają bajki na DVD, czasem online. Ale jako wyrodna matka pozwalam swojemu potomstwu czasem nawet na 3 godziny bajek pod rząd. Np. wtedy, gdy musiałam pakować nasz dobytek przed przeprowadzką, następnie go nosić z mężem do samochodu, sprzątać obydwa mieszkania, rozpakowywać szpargały itp. itd. Ponieważ chętnych do opieki nad dziećmi zabrakło (z róznych przyczyn) jak również wszelkich innych pomocników i skazani bylismy z mężem tylko na siebie, dwójka wszędobylskich i ruchliwych dzieciaczków kręcących się najczęściej wokół nóg była ostatnią rzeczą, jaką bylibyśmy w stanie znieść. Niestety po 3 godzinie młodzi pasowali i dalej nie chcieli oglądać uncertain. Oczywiście zdaję sobie sprawę ze szkodliwości, niekreatywności itp. oglądania czegokolwiek na szklanym ekranie, ale szczerze powiedziawszy i ja nie grzeszę kreatywnością. Na basen chodzić nie mogę, na koniach nie jeżdżę, o kinie już dawno zapomniałam, teatr jest dla mnie za drogi (zresztą trzeba bukować nawet 4 miesiące wcześniej), spacer z nimi jest dla mnie horrorem (młodego interesują wszystkie dziury, bramy, liście, ślimaki i pająki, młoda w tym czasie co chwila wybiega o 10 m do przodu i krzyczy do brata, żeby się spieszył, on krzyczy na nią itd.) i jedyne, o czym marzę najczęsciej, to święty od dzieci spokój. Bajki mi to zapewniają chociaż na te 2 godziny. Są również świetną szkołą nauki języka dla maluchów. Ale i tak nie unikam tłumaczenia im akcji czy czytania książek wieczorami. Czasem nawet tworzymy figury z papieru czy modeliny lub rysujemy królewny/samochody. Ogólnie jednakowoż nudzę się potwornie podczas zabaw z dziećmi, a one nie chcą bawić się same beze mnie. Dzięki Bogu za DVD.
    • hermetyczka Re: brak telewizora 15.10.10, 23:34
      eee, jak zwykle duzo teorii forumowych idealistek.

      mam telewizor, ba, wypasione kino domowesmile ładne, nie ma co, super jakoscsmile
      dzieci 5 i 9,5 ogladaja, a jakze. raz na tydzien czy czasem dwa. nie chca czesciej. i u nas, szczerze, oglada tylko moj mąz, mecze pilkarskie z synem, i sam krykietasmile

      ale nie gadajcie, telewizor jes juz czescia naszej kultury i niemajac/nie ogladajac czesciowo skazuje sie dziecko na, hmmm, niedoboru kultury i informacji. sama nie ogladam, bez zadnej ideologii. po prostu nie znosze. i wiesz co? tak, bardzo czesto czuje sie wykluczona z rozmów doroslych, bo ja nie wiem o czym oni mowia! tak, moge sobie puscic na kompie, co tez czasami robie, ale, jak dla mnie, to jest to samo- obraz ruch i dzwiek. tak ze mowienie, ze nie mam tv to tylko oszczednosc miejsca- ja tego nie potrzbuje, duzo go mamsmile

      mojego 9,5 latka sadzam czasem przed telewizorem i daje mu pilota i kaze szukac programu ktory mu by sie podobal- robie to coraz czesciej. no po prostu wyrabiam w nim zainteresowanie swiatem, ktorego moze nie zna. jest maniakiem ksiazek, wiele rzeczy zna z opisu- ale po prostu trzeba je zobaczyc- od miast, po proces produkcyjny, okresu wylegu jedwabnika, po wiodacych polityków. i po kretynskie bajki- zanim powie, ze mu sie nie podoba, niech obejrzy. czy np mtv- niech wie, co sie grasmile

      do autorki- nie, nie musisz miec telewizora. imho komp to w sumie to samo, wiec jest to hipokryzja.
      sama wyczujesz, ze dziecku by sie przydaly informacje inne niz z ksiazeczk, ze chcialby zobaczyc i uslyszec cos innego niz pana kuleczke z ksiazeczki.

      ludzie, tv i komp rozsadnie uzywane to potega w ogolnej edukacji. z naciskiem na slowo rozsadnie.

      uwielbiam te posty o filharmonii, teatrze, warsztatach- sama spedzam dzien z dizcmi aktywnie, ale do huty, zeby zobaczyc przerobke metalu mnie nie chcą wpuscic, choc probowalam. a w jak to jest zrobione czy na ju tubie moze dzieciakowi pokazac.


      moderaion in everything everything in moderation.
      dajcie zyc, panie perfekcjonistki. szkodzicie swoim idealizmem dzieciom
      • slonko1335 Re: brak telewizora 16.10.10, 12:50
        >dajcie zyc, panie perfekcjonistki. szkodzicie swoim idealizmem dzieciom

        bożesz ty mój a jaką szkodę mogą wyrządzić małemu dziecku, powtarzam małemu dziecku, bo o takim mowa w tym wątku, rodzice nieposiadający telewizora???
        • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 13:10
          to jest forum dla rodzicow dziecki pomiedzy 1-6.
          1,2,3- rabac tv i komputer.
          starsze- juz bym sie zastanowila.
          moja 5 latka od roku jest zafascynowana np kosmosem, oglada filmy na disovery o kosmosie, rowniez na dvd, w kompie czyta info, oglada obrazki.
          i co? zamiast tego mam jej pana kuleczke czytac? ni, na to byl czas jak miala 2, 3 lata. teraz ma inne zainteresowania, ktore jej pozwalam pielenowac.
          napisalam autorce watku: sama wyczuje, jak inne media beda przydatne. i tyle.
          po co sie stawiac, po co te kretynskie "bożesz"?
          • slonko1335 Re: brak telewizora 16.10.10, 14:12
            moja 5 latka od roku jest zafascynowana np kosmosem, oglada filmy na disovery o
            > kosmosie, rowniez na dvd, w kompie czyta info, oglada obrazki.
            > i co? zamiast tego mam jej pana kuleczke czytac? ni, na to byl czas jak miala 2
            > , 3 lata. teraz ma inne zainteresowania, ktore jej pozwalam pielenowac.

            i co myśłisz, że jakby zainteresowała się jako siedmiolatka to dramat jakiś by się zdarzył? i nie zrozum mnie źle wcale nie uważam, że niedobrze że się interesuje ale cóż by sie stało jakby się nie zainteresowała-uważałabyś że jest głupsza, gorsza?

            po co te kretynskie "bożesz"?

            a p oco to kretyńskie zdanie:
            "panie perfekcjonistki. szkodzicie swoim idealizmem dzieciom"
            zwłaszcza że dalej nie wiem czym tak bardzo szkodzą bo mi nie odpowiedziałaś....
            • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 18:52
              co myśłisz, że jakby zainteresowała się jako siedmiolatka to dramat jakiś by
              > się zdarzył? i nie zrozum mnie źle wcale nie uważam, że niedobrze że się intere
              > suje ale cóż by sie stało jakby się nie zainteresowała-uważałabyś że jest głups
              > za, gorsza?>


              a to pytanie tak na serio??? uncertain

              kurcze, nie wiem czy glupsza by byla.... nie zastanawialam sie nad tym. zainteresowala sie sama z siebie (no, moze troche z winy starszego brata) ja tych zaiteresowan nie kontroluje, wiesz? cos niecos tam podsuwam, ale ogolnie to moje dzieci same sobie obieraja zainteresowania. niby dlaczego mam jej nie pozwalac ogladac np filmow o kosmosie, szczegolnie, jak brat oglada. mam wyciagac na sile do innego pokoju- a w imie czego? wole to niz laleczki dupeczki, petszopy i hana montana. podkreslam tez ile ogladaja, mozesz przeczytac w moim pierwszym poscie- sa to ilosc inieznaczne.

              no i moze slyszalas, ze umysl dziecka rozwija sie najintensywniej do wieku 5 lat- majac 7 lat bedzie juz uczennica II klasy, bedzie duuuuuza dziewczyna, i moze bedzie juz bardzo duzo wiedziec o kosmosie, a moze zmieni zaiteresowania- jej wola.

              a p oco to kretyńskie zdanie:
              panie perfekcjonistki. szkodzicie swoim idealizmem dzieciom" zwłaszcza że dalej nie wiem czym tak bardzo szkodzą bo mi nie odpowiedziałaś...


              kazdy skrajny idealizm perfekcjonizm dzielenie swiata na biale i czarne, czyli albo filharmonia/muzeum albo glupia tv szkodzi. i to znacznie. zaweza wizje swiat dziecka, nie pozwala mu wzrastac w roznorodnosci i samemu wybierac.

              • slonko1335 Re: brak telewizora 16.10.10, 19:41
                nie zastanawialam sie nad tym. zainte
                > resowala sie sama z siebie (no, moze troche z winy starszego brata) ja tych zai
                > teresowan nie kontroluje, wiesz?

                no ale jakbyś nie miała telewizora to zainteresowanie by niemożliwe było?

                niby dlaczego mam jej nie pozwalac o
                > gladac np filmow o kosmosie, szczegolnie, jak brat oglada. mam wyciagac na sile
                > do innego pokoju- a w imie czego?

                ale ja absolutnie nie twierdzę, że powinnaś zabronić ale są rodzice którzy takie pasje i bez telewizora potrafią rozwinąć, jak im się chce to czemu nie?

                wole to niz laleczki dupeczki, petszopy i ha
                > na montana.

                ano właśnie jak dziecko się interesuje laleczkami i pet shopami a nie kosmosem to gorsze? bo mi się zdaje, że nie, zwłaszcza w tym wieku, chyba nawet pet shopy normalniejsze niż kosmos, o pet shopach z koleżankami w przedszkolu pogada o kosmosie średnio jak już jako argumentu użyłaś, że można nie wiedzieć o czym inni gadają...

                no i moze slyszalas, ze umysl dziecka rozwija sie najintensywniej do wieku 5 la
                > t-
                no i w ciągu tych pięciu lat bez telewizji nie da rady go rozwinąć?

                azdy skrajny idealizm perfekcjonizm dzielenie swiata na biale i czarne, czyli
                > albo filharmonia/muzeum albo glupia tv szkodzi. i to znacznie. zaweza wizje swi
                > at dziecka, nie pozwala mu wzrastac w roznorodnosci i samemu wybierac.

                wiesz co ale tutaj nie zauważyłam zatwardziałych przeciwniczek które odcinają dzieci od wszelkich mediów, ot jest kilka takich które uważają, że dla małego dziecka telewizor nie musi być najważniejszy na świecie, wypowiedział się tutaj ktoś kto twierdzi, że nie da bajki dziecku obejrzeć do 18?
                • agnieszka_i_dzieci Re: brak telewizora 16.10.10, 20:32
                  > ano właśnie jak dziecko się interesuje laleczkami i pet shopami a nie kosmosem
                  > to gorsze? bo mi się zdaje, że nie, zwłaszcza w tym wieku, chyba nawet pet shop
                  > y normalniejsze niż kosmos, o pet shopach z koleżankami w przedszkolu pogada o
                  > kosmosie średnio jak już jako argumentu użyłaś, że można nie wiedzieć o czym in
                  > ni gadają...
                  Nie jest gorsze, nieważne czym się interesuje - petshopami, kosmosem czy np. pająkami.
                  Ale,że o kosmosie średnio pogada to się nie zgodzę wink Moje dzieci rozmawiają w przedszkolu z rówieśnikami bardziej o kosmosie, pająkach czy innych "poważnych" rzeczach niż o lalkach czy petshopach, dzieci w ramach przynoszenia swoich zabawek do przedszkola nie raz, nie dwa przynoszą swoje różne encyklopedie i wymieniają się wiedzą - bo lubią.
                  Czasem młody przynosi tez informacje o np. bakuganach i wcale nie jest przeszkodą fakt,że sam nie posiada w/w figurek ani nie ogląda ich w tv.
                  Pewnie sporo zależy od konkretnej grupy dzieci,ale wśród naszych znajomych nie widzę dzieci, którym by robiło różnicę czy rówieśnicy oglądają popularne bajki czy nie.
                  • slonko1335 Re: brak telewizora 16.10.10, 21:05
                    mówisz? a to sorrki, z tego co wiem moja ani o kosmosie ani pet shopach nie rozprawia, na urodziny koleżanka zażyczyła sobie pet shopa jakiegoś to wątek na forum zakupy zakładałam, żeby się wywiedzieć co to-takie ignorantki jesteśmy a ona jakoś z powodu kupowania i wybierania dla koleżanki tych pet shopów jakoś nie zapała niepohamowaną rządzą ich posiadaniawink ale u mojej zabawek przynosić nie można więc może dlatego....
                    • slonko1335 Re: brak telewizora 16.10.10, 21:08
                      żądzą miało być, dopiero po wysłaniu przeczytałam jakie bzdury wypisuję
                • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 21:29
                  > no ale jakbyś nie miała telewizora to zainteresowanie by niemożliwe było?
                  a wiesz, ze srednio? nie wiem czy zdajesz sobie sprawde ile jest w polsce planetariów- wszystkie oblecielismy, ksiazeczki mozna czytac, obrazki ogladac- ale juz jednak animacje, obrazki w 3d-to juz komp, tv i ew. dvd- czyli, medai, jak dla mnie to to samo co tv. chyba w dzisiejszych czasach nie chcesz, zeby dziecko wiedze o astronomii czerpalo z dzieci pana astronoma chotomskiej? i moze powiem, ono sie nie rozwinelo od ogladania tv, ale od ksiazeczek.
                  ale ja absolutnie nie twierdzę, że powinnaś zabronić ale są rodzice którzy taki
                  > e pasje i bez telewizora potrafią rozwinąć, jak im się chce to czemu nie?>

                  pewnie, mozna robic modelukladu slonecznego, zreszta robilismy, mozna go wprawiec w ruch, co tez robilismy, mozna jezdzic do planetariów, do obserwatoriów, miec teleskop ble ble. ale nic nie przebije animacji, zdjec saletitarnych etc- i jak mowie, jezeli jest to rozwijane w ramach tv kompa czy dvd to dla mnie wsjo rawno. tak ze nie twierdzmy, ze robienie rakiety z papieru rozwija zaiteresowanie kosmosem... super zabawa, ale dzieci czesto chca czegos wiecej
                  ano właśnie jak dziecko się interesuje laleczkami i pet shopami a nie kosmosem
                  > to gorsze? bo mi się zdaje, że nie, zwłaszcza w tym wieku, chyba nawet pet shop
                  > y normalniejsze niż kosmos, o pet shopach z koleżankami w przedszkolu pogada o
                  > kosmosie średnio jak już jako argumentu użyłaś, że można nie wiedzieć o czym in
                  > ni gadają...

                  nie to wtedy sobie sie zajmuja czym chce, tym bardziej ze moja corka bajki tez oglada, niespecjalnie czesto, ale tak. wlasnie po to, zeby wiedziala co sie na swiecie dzieje, sama je wybiera. a o kosmosie, ktory sobie wybrala (powtarzam wybrala!) jako zaiteresowanie porozmawia, i to jak najbardziej. pet shopami nie sie nie bawi, w wieku 5 lat juz jej kolezanki w zerowce sie nie bawia. a nota bene baaardzo naturalne i pozadane zaiteresowanie- potworki rozlekamowane przez tv uncertain zreszta ma prawie samych chlopaków w grupie, w klasie w nastepnym roku pewie tez tak bedzie ze wzgledu na jej profil. wiec moze dlatego sie kosmosem interesuje nie wiem, powiedzialam, ze nie kontroluje jej zainteresowan. i nie chce tego robic. ma w przedszkolu zajecia z m.i. astronomii, wiele dzieci sie tym i dinozaurami i zwierzetami, i tematami konstrukcyjnymi zainteresowane, wiec chyba jednak nie tylko te pet szopy, na szczescie.
                  ale pozwol kazdemu wybrac sobie zaiteresowanania, prosze. i nie oceniaj co naturalne dla mojej corki.

                  a co do drugiej czesci twojego postu- owszem, przeczytaj ze zrozumieniem, ogolnie panuje takei przekonanie: albo zla matka beee, sadza 1,5 latka przez tv bo musi sprztac lub na na forach pisac (oczywisci enie pochwalam), albo cacy mamusia co tylko na kulturalne spotkania prowadzi, basen i inne dzieci zazdroszcza... a prawda jest jednak posrodku, i co nie jest ok dla 2 latka, juz moze byc ciekawe i pozadane dla 4 latka i izolacja od mediow ogólnie niczemu nie sluzy.
                  powtarzam, nie mowie o dziecku bardzo malym

                  • slonko1335 Re: brak telewizora 16.10.10, 22:01
                    a wiesz, ze srednio?

                    a moze by coś innego fajnego w zamian znalazła? czy tobie aż tak na tym kosmosie zależy? może dlatego, że jakieś dziecko zamiast oglądać telewizję idzie na balet zrobi z niego primabalerinę, może to które "traci" (oczywiście nie pisze o twojej córce bo ona przecież tylko zyskuje, moja to bzdurne bajki najczęściej ogląda i ja jej na to z pełną premedytacją pozwalam nie dorabiając ideologii) czas przed telewizorem zaprzepaszcza szansę na coś wielkiego? śmiesznym jest dla mnie twierdzenie, że małe dziecko traci nie oglądając telewizji, nie prawda wcale, w zamian ma coś innego zazwyczaj, co może okazać się lepszym w końcowym rozrachunku. Jakby Twoja telewizji nie oglądała musiałabyś znaleźć inne sposoby na poszerzenie jej zainteresowań i znalazłabyś na pewno.

                    >ale pozwol kazdemu wybrac sobie zaiteresowanania, prosze. i nie oceniaj co naturalne dla mojej corki.
                    no chyba nieco nadintepretowałaś, w którym to miejscu oceniam co jest naturalnym dla twojej córki? i pisze jakie ma wybrać zainteresowania? Pisze o przeceiętnych przedszkolakach bo chyba mi teraz nie będziesz wmawiać, że przedszkolaczkę częściej kosmos interesuje niż pet shopy. Ciekawe tylko dlaczego w każdym watku na temat prezetu dla 4-5 latki wszyscy radzą kupowac pet -sopy, laleczki, pony i inne dziadostwa zamiast teleskopów....
                    • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 22:27
                      wiesz, nie rozumiem.
                      rozumiem , ze klocisz sie w imie klocenia nie?
                      moze jeszcze raz.
                      tak moja corka oglada. nie dorabiam zadnej ideologii. smiesza i przerazaja jednoczesnie mnie sklajnosci- tylpu telewizorowi nie bo to glupota. jest wiele fajnych rzeczy w tv, i wiele bzdurnych.
                      lubi ogladac bajki.
                      lubi ogladac filmy o kosmosie.
                      swoje zaiteresowanie wybrala sama, ale dzieli je z wieloma dziecmi z przedszkola np.
                      gdyby ich nie ogladala, to jej wiedza ta ten temat byla by mniejesza, definitywnie.
                      kosmos mi wisi, jako taki. nie znam nawet planet uncertain toleruje temat, lubie nawt jezdzic do planetariów, ale moja pasja sa kopalnie. tam dzieci wloke. nie zarazily sie moimi zaiteresowaniami. ale wspomagam ich zaiteresowania. rowniez poprzez tv
                      nic nie traci, oglada niewiele- rany, raz na tydzien moze??? lepiej zeby poogladala o kosmosie 30 min film, niz wiele innych rzeczy.
                      jednak ma inne pasje- jej pasja jest sport. dzieli te pasje z innyo czlonkami rodziny.
                      ps: chodzi na balet, a jakze. chodzi tez na basen, gimnastyke artystyczna, angielski i intensywnie na szachy- ktore uwielbia. sama je wybrala.
                      i kooorcze, oglad aod czasu do czasu bajki i filmy o kosmosie. dzieci temu wie na interesujacy temat wiecej niz by wiedziala nie ogladajac. w grupie swoich kolegów i kolezanke, publiczne przedszkole w krakowie, faktem jest ze zerowka 6 latkow, a ona 5 lata, ale wie przecietnie wiele na ten temat-wiele dzieciakow wie wiecej. ale chce wiedziec wiecej. pewnie, moglabym jej pokazac jak sie mop obsluguje, badz isc na jeszcze jedno przedstawienei, warsztaty. albo uczyc ja pisac. albo wiazac. ale ona, alas, chce ogladac o kosmosie, atomach. i ja jej pozwalam. raz na tydzien, raz na dwa, czasem moze co dwa dni. pewnie jej sie znudzi.
                      jej iedz abylaby mniejsza z wielu tematów, gdyby nie programy popularnonaukowe. o starszaku, czyli moim 9,5 latku to nawet nie wspomne- bo to dla was pewnie horyzont czasowy nie do wyobrazenia sad
                      aha, puszczam jej tez mtv, jak chce sie pokolysac, czasem oglada jakis czarodziejow ze starszakiem.
                      zwijam sie ze wstydu, ale ja wiem, literki umie, nawet czyta, sport uprawiany, do kosciola nie chodzimy, z przedszkola wychodzi o ludzkiej porze, grupe przyjaciol ma- wiecna wszystko w zasadzie jest czas.
                      nic nie traci, a zyskuje.

                      • slonko1335 Re: brak telewizora 16.10.10, 22:54
                        > rozumiem , ze klocisz sie w imie klocenia nie?

                        ależ ja sie wcale nie kłócę, zwłaszcza że telewizor w domu posiadam, jednocześnie uważam, że nie posiadając go szkody bym żadnemu z moich dzieci (2 i 4,5 ) nie wyrządziła w chwili obecnej czy by zyskały nie wiem, być może ale nic by nie straciły i tyle, jak będzie za jakiś czas nie wiem, być może się to zmieni.







                        Sygnaturka się zgubiła....
      • aihnoa Re: brak telewizora 16.10.10, 22:36
        >
        > moderaion in everything everything in moderation.
        > dajcie zyc, panie perfekcjonistki. szkodzicie swoim idealizmem dzieciom

        A możesz sprecyzować w jaki sposób szkodzimy? smile Od perfekcjonistek jeszcze mi nikt nie nawrzucałbig_grin Bo rozumiem, że to do tych, którzy nie chcą przeginać czasowo z TV, jakichś zdecydowanych przeciwników TV w ogóle w tym temacie nie zauważyłam.

        Zresztą nie rozumiem o co Ci chodzi z tym idealizmem (?), dziecko od małego nie przyzwyczajone do spędzania wielu godzin przed TV, nie będzie chciało tego robić. Moja córka po pół godzinie oglądania ma dosyć i idzie robić coś innego, zawsze jak chce obejrzeć bajkę, to jej pozwalam, a z tego że nie siedzi non stop przed TV się cieszę. Gdzie tu idealizm?

        > do autorki- nie, nie musisz miec telewizora. imho komp to w sumie to samo, wiec
        > jest to hipokryzja.

        Co jest hipokryzją? Czy ktoś napisał, że TV nie oglądamy, za to siedzimy godzinami nad kompem?

        Ogólnie postu nie rozumiem, bo wydaje mi się że wszyscy się zgadzamy z meritum - przeginanie nie jest zdrowe, a wiek kiedy dziecko może poczuć, że odstaje to raczej ponadprzedszkolny (Twoje dzieci są starsze, więc dlatego pewnie piszesz z innej perspektywy).
        • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 22:59
          owszem , wczytaj sie w posty- sa o agresji o tym ze dziecko nic nie traci, ze mu sie oczka nie psuja, ze to marnowanie czasu etc. czyli zdecydowanie przeciw.
          idealizm, perfekcjonizm- to dla mnie i nie tylko zreszta- skrajne postawy. szczkodza i osobie, innym w ich otoczeniu. perfekcjonizm- wybieram tylko dobre, wartosciowe rzeczy dla mojego dziecka. czas wspedzany tylko w sposob sensowny a nie przed pudlem dla idiotów. idealizm- ze jak dziecko nie naucze to nie bedzie chcialo. owszem, to zalezy od dziecka. moje moglyby duzo ogladac, ale tego nie robia. a sa dzieci, ktore "nieprzyzwyczajane" tylko uczone odpowidnich rzeczy, po prostu chca- najpepiej widac to np na obozach, jak ich nie mozna odciagnac np od tv, jak ida do przyjaciół i tylko chca ogladac. oj, poczekajcie, dzieci waszej jeszcze male i pod pelna kontrola... a nie na darmo sie mowi, ze dobrymi checiami (rodzicow) pieklo jest wybrukowane...
          hipokryzja jest mowienie, ze moje dziecko nie oglada tv, bo to zle, ale mamy kompa i dvd- a coz to za roznica? zarowno w tv mozna wybrac interesujace cie programy, jak i wlaczyc film na dvd- wybor zalezy do cebie. w kazdym z tych przypadków.
          dziecko czuje sie inne tak mniej wiecej w zerowce- moja tam wskoczyla jako wlsnnie 5 latka, dzieci inne 6 i 7 letnie, a ona wlasnie 5 skonczyla. powiem tak, dobrze, ze ma tenkosmos, ktorym niezle imponuje i sport, bo wielu produkcji po prostu nie zna. ostanio ogladala zdaje si ebakugany szkolniowo, bo mi powiedziala, ze chce wiedziec o czym chlopcy rozmawiaja.... tak ze nie jest to nawet dl awas zbyt daleka przyszlosc...
    • listopadowka2008bis Re: brak telewizora 16.10.10, 00:11
      Brawa dla Pani Hermetyczki smile Zgadzam sie w pelnej rozciaglosci smile
      Ja mam telewizor, dziecko oglada bajki, oglada filmy o zwierzakach i 'zamienmy sie zonami' ( bo ja ogladam;>>> ). Ma 2 lata, wiec skupia sie na tej czynnosci max 5 minut i idzie dalej do ksiazek, klockow i swoich zabawek. Sa dni, kiedy oglada 30 minut, a sa dni, kiedy nie oglada wcale. Dawno temu myslalam nad zyciem 'beztelewizyjnym', ale jednak skads informacje trzeba czerpac. Nie wyjedziemy byc moze do tropikow, ale bedzie mial szanse zobaczyc je na discovery.
      Ja, jako dziecko przedszkolne ( ok. 5 roku zycia ) uwielbialam ogladac program nie dla dzieci, czyli pieprz i wanilia, a takze ogladac filmy przyrodnicze z Tata. Gdyby moi rodzice byli tacy ' straight', jesli chodzi o dobor repertuaru, to pewnie moja wiedza by sie ograniczala w tamtym okresie do tego, gdzie lata Pszczólka Maja oraz gdzie mieszka Mis Uszatek. Jestem jednak im za to wdzieczna, ze czasami siadali sami przed telewizorem i ogladali co lecialo, bo dzieki temu wtedy poszerzyli moje horyzonty.
      Warsztaty, teart i inne atrakcje nie musze wcale kolidowac z zaznajamianiem dziecka z tv. Dla mnie to wszystko powinno sie uzupelniac.
      • hanna26 Re: brak telewizora 16.10.10, 12:36
        Zgadzam się z Panią Hermetyczką. Telewizja to dobra rzecz, trzeba tylko z niej umiejętnie korzystać. Moje dzieciaki bardzo lubią Animal Planet, starsza kocha programy o kosmosie na Discovery, bywają filmy familijne, przy których siedzimy całą rodzinką, a potem o nich gadamy. Potrafimy korzystać z dobra, jakie niesie TV, a że są osoby, które nie potrafią? Cóż, tylko współczuć.
        • donkaczka Re: brak telewizora 16.10.10, 20:49
          zamiast ogladac filmy o kosmosie i zwierzatkach, mozna ksiazki i encyklopedie czytac i ogladac
          my potrafimy korzystac z dobra, jakie niosa ksiazki, a ze inni nie potrafia i potrzebuja tivi do poszerzania wiedzy i horyzontow? coz tylko wspolczuc ;P

          nie mam tivi, mozna sie obejsc, dzieciaki ogladaja filmy i bajki czasami z dvd na podpietym ekranie i tyle, puszczam im co to co uwazam za fajne, wiec czesc bohaterow znaja, a ze nie beda na biezaco z pokemonami i bakuganami, trudno, przezyja smile
          • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 21:50
            akurat mamy w domu juz chyba wszystkie dostepne na ten temat encyklopedie, zarowno w jez polskim i angielskim, z trescia przystepna dla dzieci. wszystkie przeczytane. moja corka, 5 latka tez je czyta, moj syn pozera ksiazkiw tempie niewytlumaczalnym, szcezgolne zwazywzy mala ilosc czasu jaka posiada.
            ale zrozumcie, a nie wspolczujcie: nic tak nie przemawia do wyobrazni jak animacje, symulacje- sa to super sprawy, wiele rzeczy mozna na nich zrozumiec, ktorych po prostu nie da sie inaczej wytlumaczyc dziecku, ktore chce wiedziec. podobnie jest w fizyce np, ja rozumiem ze nie znacie i takie glupoty pierniczycie, bo nijak inaczej tego nie da sie skomentowac.
            jak by ci wytlumaczyc: czytasz jak wyglada lew, jak poluje, jakie ma zwyczaje- ale go nigdy nie widziales. po lekturze, dlaczego nie zobaczyc go w akcji? mozna isc do zoo, super, mozna go dodatkowo zobaczyc w tv, jak poluje etc. w imie czego mam tego unikac? pytam ponownie? ja wspolczuje dzieciom ktore tylko o tym przykladowym lwie czytaly i obrazek ogladaly- skoro mozna wiecej. lew na obrazku moze nie byc specjalnie interesujacy, ale lew w realu czy w silniejszym przekazie moze juz byc poczatkiem pasji, nie?
            • donkaczka Re: brak telewizora 16.10.10, 23:03
              otrzasnij sie, bo sie zagalopowalas
              mnie rozbawila insynuacja, ze jesli ktos tivi nie ma, to dlatego, ze nie umie korzystac i prewencyjnie woli nie miec
              my nie mamy, bo nas nie interesuje to co w tivi leci, no moze czasem discovery wspominam, forensic detectives itp
              mamy za to komputer i dvd, wiec moje dziecko nie musi sobie wyobrazac, jak lew poluje, akurat popularnonaukowe pozycje sa na dvd dostepne, cejrowskiego tez sobie ogladalam w ten sposob

              a temat sie zaczal od bajek i ewentualnego wyobcowaniadzieci wskutek ich nieznajomosci, wiec moze czas wrocic do tego
              • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 23:14
                oki, wiec ja napisze jeszcze raz. ja tv nie ogladam w ogole. ani minuty dziennie. tez mnie nie interesuje.
                ale powiedz, jaka jest dokladnie roznica w tv a kompie? tak samo mozesz wlaczyc/wylaczyc na programy, ktore uwazasz za stosowne.
                ps discovery- hmm, malo jest na stronkach. czasem mozna jakies archiwalne upolowac.
                ale pisalas, ze mi wspolvzujesz bo moje dziecko sobie gwiazd nie moze wyobrazic czy powstawanie super novej. obrazliwe, szczegolnie ze widac nie masz pojecia o mozliwosciach wizualizacji i ile to moze dla dzeicka znaczyc.
                wyobcowanie- poczekaj, a zobaczysz. nie nazwalabym tego wyobcowaniem, raczej wykluczeniem z np rozmowy. moj syn wiele mial tematow do rozmow, ale akurat tych nie. z premedytaja czasami zachecam zeby obejrzal jakies badziewie- zeby sobei zdanie wyrobil.
                a zaczyna sie- u ok 6 latków. jeszcze raz powtorze- horyzont nie do przejscia dla mamusiek tutaj,
                • donkaczka Re: brak telewizora 16.10.10, 23:49
                  biorac pod uwage Twoje trudnosci ze zrozumieniem co pisze, to moze jednak wiecej czytaj a mniej ogladaj ;P odpisujesz bez sensu i mieszasz wypowiedzi, nie wylapujesz ironii i zartow, za to wtykasz nabuzowane obrazliwe uwagi tym ktorzy tivi nie maja, daruj sobie smile serio

                  mnie nie przeszkadza, ze ktos telewizje ma, my nie mamy, bo nie ma tam nic, za co warto by placic, mielismy jakis czas kablowke, ale nie wlaczalismy i tak, wiec zrezygnowalismy, taki mamy tryb zycia i juz
                  nie widze potrzeby udowadniania, jak to telewizja jest potrzebna do rozwoju dziecka, przydatna - pewnie tak, niezbedna - nie
                  a juz zachecanie dzieciaka do ogladania badziewia, zeby mial o czym pogadac w towarzystwie - hit normalnie smile mam szczera nadzieje, ze matki rowiesnikow moich dzieci maja rownie ograniczone horyzonty jak ja hehe, coraz wiecej takich na szczescie
                  • hermetyczka Re: brak telewizora 16.10.10, 23:54
                    nie ironii i zartownie zlapalam, :p
                    a nie ogladam nicsad , pisalam wiele razy. tylko moze ty za malo piszesz, wiec cie trudno zrozumiec???

                    mam szczera nadzieje, ze matki rowiesnikow moich dzieci maja rownie ograniczone horyzonty jak ja hehe, coraz wiecej takich na szczescie
                    masz racje, coraz wiecej ograniczonych matek, o masz racje... i nierealistycznie do wychowania dzieci wychowanych.
                    tylko, na szczescie, dzieci dosc szybko przestaja przebywac w towarzystwie tylko tych ograniczonych matek, i laduja na zielonych przedszkolach, na obozach- i tam porownuja doswiadczenia z dziecmi rodzicow takich swiatlych jak ja np
                    zalapalas ironie????
                    • donkaczka Re: brak telewizora 17.10.10, 11:03
                      pozostaje Ci cieszyc sie, ze masz takie szerokie horyzonty, a nam ze nie ogladasz telewizji, bo podobno wzmaga agresje, a Ty i tak masz wysoki poziom
                      mozna dystkutowac bez obrazania ludzi, ktorzy maja inne poglady i zasady, ciaglym wytykaniem komus ograniczenia sama sobie wystawiasz swiadectwo
                      raczej nie takie jakie bys sobie zyczyla..
    • klubgogo Re: brak telewizora 16.10.10, 13:35
      Nam karta telewizyjna i podłączona do kompa kablówka wystarcza. Mała dostaje 20 minut bajek, ja mam programy informacyjne, wieczorem jakiś film.
    • broceliande Re: brak telewizora 16.10.10, 21:03
      Telewizor jest, telewizji nie mamy.
      Chodzi już do zerówki, nie widzę jakichś niepokojących objawów.
    • mruwa9 Re: brak telewizora 17.10.10, 00:50
      My mamy telewizor dopiero od jakis 3 lat, dzieciom krzywda sie nie stala. Znam kilka rodzin beztelewizyjnych, znam tez takie, w ktorych telewizor , ukryty w osobnym pokoju, jest uzywany bardzo, bardzo sporadycznie, nie widze problemu.
    • matylda07_2007 Re: brak telewizora 17.10.10, 09:01
      O matko. Jak zawsze skrajności.
      Autorko, jeśli nie potrzebujecie telewizora, dobrze się bez niego czujecie, to nie kupujcie. Ale nie demonizujmy urządzenia. To tylko sprzęt, który my wykorzystujemy.
      Wczoraj ja miałam czas wieczorem dychnąć, a dzieciak oglądał sobie poko. Niestety, końcówka 8 miesiąca+samotny (no, z córką) sobotni wieczór nastrajał mnie do siedzenia i plaszczenia d.py, a nie wymyślania kolejnej konstruktywnej zabawy.
      Kill me.
    • mozyna Re: brak telewizora 17.10.10, 11:03
      paczek_w_masle napisała:
      Witam! Nie mamy w domu telewizora.


      Komputer wystarczy smile
      • batutka Re: brak telewizora 17.10.10, 22:04
        u nas jest w domu telewizor
        dzieci jednak oglądają tylko bajki i to przez nas wybrane, oczywiście nie dużo, bo wiele czasu spędzają na dworze i zabawie z nami, ostatnio też hitem jest teatr (chodzimy często, dzieci za nim przepadają), oczywiście basen raz, dwa razy w tygodniu
        bajki oglądane przez moje córki to Bolek i Lolek, Reksio, Luluś i Świnka Peppa
        nie mam jakiejś fobii "telewizyjnej", sama sobie lubię to i owo pooglądać, ale na pewno tv nie jest u nas w domu na 1 miejscu wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka