mój syn ma zepsuty ząbek, ostatni (to chyba 5tka jest albo 6tka na dole). już ma taką plamkę szarą, ewidentnie próchnica idzie

nie wiem jak ja to przeoczyłam, myjemy ząbki codziennie i oglądamy je, ale stało się i już, niestety, teraz trzeba coś poradzić. czy ktoś był z trzylatkiem u dentysty? znacie jakieś dobrego w warszawie? najlepiej z nfz, ale prywatny w ostateczności też może być. czy to bolesne takie naprawianie ząbka mlecznego? i jak przygotować dziecko, przekonać, żeby otworzyło buzię i dało sobie w zębach grzebać? mój syn jest grzeczny, ale i tak trudno mi sobie wyobrazić, jak otwiera paszczę i daje sobie tam włożyć wielkie wiertło... a może jak mam złe wyobrażenie o dentyście? proszę, napiszcie coś. nie wiem jak się za to zabrać, a nie chcę zwlekać, bo będzie tylko gorzej. pozdrawiam.