Dodaj do ulubionych

Mycie głowy

02.12.10, 11:24
Mycie głowy to u nas koszmar- mała drze się jakby ją ze skóry obdzierali- próbowaliśmy juz wszystkiego- rondko, specjalny kubek, truskawkowy, wisniowy , jagodowy szampon, opowiadanie bajek, spiewanie piosenek, mysie głowy lalkom, mamie, tacie- nic nie pomaga. Głowę staramy sie myć raz w tygodniu, ale czasem i to sie nie udaje. A może myć jej tą głowę codziennie- na początku będą krzyli ale w końcu się przyzwyczai, czy macie jakieś doświadczenie w tej kwesti?
Obserwuj wątek
    • marchefka4 Re: Mycie głowy 02.12.10, 11:28
      jedno się przyzwyczaiło po 5 latach,i nawet pozwala sobie myć włosy prysznicem smile

      drugie ma 2,5 roku i choćnie lubi to już tak mocno nie protestuje.

      starszy ma nadwrażliwość dotykową i nienawidzi miec brudnej,mokrej twarzy. panicznie boi się też gdy woda choćby zbliży się do uszu. wymagało to niesamowitej gimnatsyki,żeby myjąc mu wlosy W BRODZIKU zapewnić mu maximum bezpieczeństwa smile ale opłaciło się...

      córka wpatrzona w starszego brata przejęła "jego lęki"- on nie lubi myć wlosów to ona też, więc takich problemów nie bylo.
      jej wystarczy powiedzieć,że w przedszkolu dzieci mają czyste włosy a ona zrobi wszystko,żeby do przedszkola iść smile
    • ancymon123 Re: Mycie głowy 02.12.10, 11:54
      A ile córka ma (miesięcy/lat)? Bo mój ma 2,8 i na poczatku był luzik, potem histeria, a teraz strach w oczach, ale tłumaczenie pomaga - mówie mu, ze ma patrzeć na sufit (jak spłukuje) i wtedy woda nie będzie leciała do oczu i na buzie. A jak była ta histeria to myliśmy we dwoje z mężem - jedno trzymało, drugie myło i płukało. My myjemy 2xtydz.
    • gkozlow Re: Mycie głowy 02.12.10, 12:38
      Mamy ten sam problem! Synek ma 16 miesięcy, horror trwa od jakis 2-3 miesięcy, wczesniej nie było problemu, lałam mu normalnie wode z kubka na głowę i twarz, chodzilismy też na basen (nie jakos systematycznie ale jednak) i było ok, teraz masakra, jak juz tylko widzi kubek którym mu spłukuje (prysznicem w sumie nie próbowałam) no zaraz wstaje, krzyczy, musze uważac żeby sie nie poślizgnął, cuda się dzieją normalnie. Kiedyś myłam mu główkę codziennie teraz co 3/4 dzień. Zamówiłam mu taki kubek do spłukiwania może to coś pomoże
      www.mothercare.com/Mothercare-Shampoo-Rinse-Cup-Blue/dp/B001CR86LK/sr=1-11/qid=1290785021/ref=sr_1_11/276-8317636-0882027?_encoding=UTF8&m=A2LBKNDJ2KZUGQ&n=44539031&mcb=core
      Kiedys kiedy pracowałam jako niania, chodziłam z dzieckiem (niemowlakiem wlasciwie zaczynałyśy kiedy mała miała 4-5 mies.) na naukę pływania i instruktorka powtarzałą że najważniejsze jest aby codziennie poczas kąpieli lać dziecku wodę na twarz (z kubeczka np) ale zanim to się zrobi trzeba powiedzieć imię dziecka, poczekać az na nas spojrzy, policzyć do 3 i powiedzieć swimm albo po polsku może być nurek czyli np. Zosia, raz, dwa, trzy, nurek i lejemy wodę. Ja tak właśńie robiłam od ok 5 miesiąca mojemu małemu i nie było problemu, pózniej zaczął marudzić i płakać i no i przestałam lać po twarzy i odchylałam główkę do tyłu, teraz już nic nie mogę zrobić taka histeria, również czekam na jakieś porady od doświadczonych w temacie rodziców.
    • mgd3 Re: Mycie głowy 02.12.10, 13:46
      U nas mniejszy lub większy - ale horror. Pomagają różne książeczki gdzie się myje włosy, sama polewa sobie wiaderkiem bez problemu i ogólnie jak jest rozbawiona i się polewa resztę ciała (z pojemniczka jakiegoś a nie prysznicem) to jakoś się umyć da - z małymi protestami. Z prób położenia w wanience zrezygnowaliśmy jak tylko siedzieć zaczęła - bo to był dopiero koszmar wink
      A ile ma lat? Bo u mojego kolegi pomogło jak żona przez przypadek na protesty odpowiedziała że "trzeba umyć bo się wszy zalęgną". Od tego czasu zawsze jest "mamusiu tylko umyj porządnie żeby się wszy nie zalęgły". Ale to można wypróbować dopiero jak już kuma co to wszy wink
      • mikams75 Re: Mycie głowy 02.12.10, 14:10
        hehe, dobre z tymi wszami, musze wyprobowac, bo ostatnio ma jakas awersje do mycia sie w ogole.
        Poza tym to pomoglo kladzenie recznika na twarzy - nieduzy, zlozony, z jakims bajerem narysowanym typu rekin co polknie cala te wode i jej sie nic nie naleje. A wiec trzyma sobie sama ten recznik na twarzy, dociska do oczu, odchyla glowe do tylu a ja myje. No ale niech tylko kropla spadnie na buzie... awersja znowu na miesiac...

        dodam, ze chodzimy na basen i tam nie ma problemu z chlapaniem.
        • ancymon123 Re: Mycie głowy 02.12.10, 14:15
          U nas też z chlapaniem na basenie czy w wannie nie ma problemów, ale nawet na basenie pod prysznic nie wejdzie.
          • dianaro Re: Mycie głowy 02.12.10, 14:33
            Przechodziliśmy przez to samo. Żadne metody nie pomagały, dopóki syn nie zaczął chodzić na basen, gdzie wiadomym jest, że włosy wcześniej czy później się zmoczą i woda wpadnie do oczu. Na basenie chlapał, pływał, zjeżdżał ze zjeżdżalni. Kiedy powiedziałam mu, że basen to taka duża wanna i nic złego się nie dzieje, kiedy zmoczy włosy i woda wpadnie do oczu, zaczął lepiej reagować na mycie włosów. Poza tym wyjazdy nad morze też pozytywnie wpłynęły na mycie włosów - sytuacja identyczna do basenu. Na dodatek pokazywaliśmy dziecku jak my myjemy włosy, jaką radość z tego mamy, dotykał piany, bawił się nią, mył nam włosy, mówiliśmy że czujemy się super z czystymi włosami. Po prostu oswajaliśmy go z wodą - mówiąc prawdę, że wpadnie do oczu, trzeba wytrzeć, ale to nic złego tylko frajda. Obecnie syn sam chce aby mu myć włosy, polewa sobie włosy czy to z prysznica czy z kubka, rozciera szampon. Poza tym utrzymuję mu b.krótkie włosy, aby proces mycia skrócić do niezbędnego minimum - obecnie syn ma 3,5 roku i dopiero teraz oswoił się z wodą, więc rozumiem przez co przechodzicie. Będzie dobrze.
            • mikams75 Re: Mycie głowy 02.12.10, 15:54
              o rany czyli jeszcze rok...? Ma teraz 2,5 roku, na basen chodzimy odkad skonczyla 9 mies.
    • leneczkaz Re: Mycie głowy 02.12.10, 14:30
      Mój nie lubi ale nie protestuje. najlepiej nam wychodzi mycie głowy jak ja się z nim kąpie i on się kładzie tak, że głowa na moich nogach i ja mu płuczę konewką ;p
      Mój ma koli więc myjemy co drugi dzień żeby się kołtun nie robił.
    • doti_2 Re: Mycie głowy 02.12.10, 15:08
      był koszmar póki dzieci (bliźniaki) nie zufały że im do oczu nie naleci (muję do tyłu i bardzo się staram aby im do oczu nie kapało.

      wcześniej kładłam na siłę, myłam z góry na dół prysznicem - był krzyk ale chwilę, potem tłumaczyłam że jakby się położyły mycia po "żołniersku" by nie było. Jak sie już kładły dawałam na oczy mały ręczniczek żeby nie naleciało.
      Polepszyło się jak zaczęliśmy chodzić na basen i chlapać w wannie (same sie bawiły i chlapały).

      Teraz kładę i jest ok, nawet zadowolenie na twarzy, jak namydlę głowę robię im różne fryzurki i pokazuję w lustrze (grzywa konia, baran, ufoludek, irokez) mają radochę, czasem sami sobie myją (2,5 roku).
      Ale cały czas pracujemy nad zaufaniem... jak mama mówi złapię to łapię, jak mówię że się nie naleje to się nie leje, jak mówię że będę po obiedzie to jestem.

      jakoś wyrosły.

      Jak mój brat urządzał kiedyś histerie to trzymały go 3 osoby, po miesiącu czy dwóch mu przeszło.

      Może nagrody za dzielność ?
      Żelkami nagradzaliśmy za siku na nocnik żeby młody histeryk załapał - nieźle poszło, może i tu pomoże, jest coś za co twój dałby się pokroić ?
      • majutek1980 Re: Mycie głowy 03.12.10, 00:04

        > Może nagrody za dzielność ?
        > Żelkami nagradzaliśmy za siku na nocnik żeby młody histeryk załapał - nieźle po
        > szło, może i tu pomoże, jest coś za co twój dałby się pokroić ?
        U mnie było identycznie, nie pomogło proszenie, grożenie.Cuda zdziałały żelki i załapał o co chodzi z nocnikiem smile
        Może faktycznie z myciem głowy też takiego drobnego przekupstwa spróbować.

        U nas jeśli chodzi o mycie to odpukać <puk,puk> nie mam żadnych na szczęście problemów, myję, odchyla głowę do płukania,a ja nawet się specjalnie nie staram nie lać po twarzy, niech się oswaja, jak naleci to tylko mokrą ręką przecieram,żeby złapał oddech, bo go zatyka, jak nagle po twarzy woda spłynie.
    • agaja5b Re: Mycie głowy 02.12.10, 16:08
      Moja starsza (4 lata) też panikowała na sam widok szamponu i wołała "tato ratuj". Główna przyczyna to woda cieknąca po buzi, wpadająca do oczu i uszu. Próbowaliśmy mycia sobie wzajemnie, ronda, nawet okularów do pływania i dalej nic. W końcu zaczęłam myć jej głowę na stojąco tzn pochyla się nad wanną i przy oczach trzyma zwinięty ręcznik albo zwykłą pieluchę tetrową i staram się aby było szybko i do uszu nie leciało. Nawet spłukiwać prysznicem daje. A młodsza, dwulatka dalej się drze, więc taka faza w tym wieku chyba.
    • aga-wiewiora Re: Mycie głowy 03.12.10, 00:56
      My tez aktualnie mamy ten problem. Jeszcze nie tak dawno nawet nie zauwazal kiedy mu mylam wlosy. Aby trzymal glowe go gory przyczepialam na kafelkach przed myciem glowy lazienkowe ozdoby , ktore to odrazu probowal zdjac . Wyciagal do nich raczki i unosil glowe. Niestety to juz nie dziala. Poniewaz pokojowe rozwiazanie nie istnieje myjemy mu wlosy na sile raz w tygodniu.
    • my_valenciana Re: Mycie głowy 03.12.10, 02:20
      MOje dziecko też strasznie panikuje. Nie chce absolutnie odchylić głowy. Nie mam pojęcia co się stało. Kiedyś mył bez problemu teraz płacze na samo wspomnienie o myciu głowy. Zawsze, odkąd się urodził dbałam o to, żeby woda nei leciała do oczu i do uszu - nigdy nie lałam jak popadnie. Mąż też się starał - teraz jak mały robi cyrki to ze 2 razy się zniecierpliwił i polał jak leci po całej głowie - no i jest jeszcze gorzej. Mi się jakoś udaje - cały czas mówię do niego, że mama zrobi tak, ze nic do oczu nie poleci. trzymam go pod brodę i proszę, zeby popatrzył do góry i wtedy tyle co uda mi się w garści tej wody nabrać - leję mu to po główce - na czubku to już jest cieżko i przecieram poprostu mokrą ręką. Koszmar jest z tym myciem i nie wiem dlaczego, bo zawsze uważaliśmy.
      Na basenie sam włazi pod wodospady i prysznice wink
      • quilte Re: Spanie z dzieckiem leczy jego agresję? 03.12.10, 06:45
        Myślę, że to chyba zależy od przyczyny agresji. Dziecko napewno czuje się bezp
        > ieczne, a wtedy spokojniejsze.

        Zgadzam się. Ale z drugiej strony to wcale nie jest tak, że dziecko nie śpiące z rodzicami = dziecko agresywne bo obawiam się, że zaraz się tak okażewink Moim zdaniem przede wszystkim liczy się to, jak dziecko jest traktowane w dzień i na jakie wzorce patrzy.
      • camel_3d Re: Mycie głowy 05.12.10, 12:40
        bo zawsze warto powiedziec, stoj spokojnie, musze ci szybko splukac glowe... i tyle...
    • camel_3d zrob na szybciora i juz.... 03.12.10, 09:08
      ja tam z tych brutalnych rodzicow...
      szybkie zmoczenie wlosow (placze i panika) ...namydlenie..to juz przebiegalo spokojnie..a potem na syzbciora plukanie..placz i panika--
      Teraz maly ma 2 lata i najczesciej po prostu przechyla glowe do tylu zeby mu woda po buzi nie leciala...i tyle... juz nie ma placzu, paniki i td...

      • my_valenciana Re: zrob na szybciora i juz.... 03.12.10, 15:36
        Biedne dziecko.
        • camel_3d Re: zrob na szybciora i juz.... 05.12.10, 12:40

          > Biedne dziecko.

          moze i biedne, ale nie panikuje.... w przeciwienstwoie do tych szczesliwych,ktore panikuja.. smile))
      • mgd3 Re: zrob na szybciora i juz.... 04.12.10, 12:25
        Łoł. Ty z tych brutalnych rodziców? A jestem prawie pewna, że w wątku o niewbieganiu dziecka na ulicę twierdziłeś że warto poświęcić godzinę, żeby samo szło a nie przymuszać wink
        Co osobiście zinterpretowałam tak, że gdybyś musiał iść na 8 do pracy i miał dziecko odstawić na 7 do żłobka, to wstałbyś chyba o 3 żeby sobie bezstresowo dotuptało - bo jak to, przemocą dziecko prowadzić?
        A tu - na mycie włosów takie radykalne poglądy big_grin
        • camel_3d mgd3 05.12.10, 12:38
          to nie pja tak sadzilem..
          bo ja ide na 8 do pracy i na 7.30 musze dziecko odprowadzic do zlobka.
          nigdy nie wybieglo na ulice..a kiedy mamy wchodzic, Moiw: tata stop auto? ma 2 lata i 1 miesiac.
          nie wiem kto pisal,z nie warto poswiecac godziny na przejscie przez ulice...

    • zabulin Re: Mycie głowy 04.12.10, 18:29
      Mój ma trzy lata prawie i nie chce myć.

      Nie zawsze było źle.

      Niestety, on z tych pamiętliwych.
      Raz spłukałam mu tak, ze naleciało do nosa i buzi i odtąd się boi
      • pikolo99 Re: Mycie głowy 04.12.10, 20:16
        moja cora m 3 lata i tez panicznie bois sie plukania wlosow, nie wspomne juz o polozeniu sie we wannie... probowalam duzo sposobow i nic nie dalo, myjemy wloski 2 razy w tygodniu i myslalam ze wkoncu sie przyzwyczai, a tu nic...
    • glagonia Re: Mycie głowy 05.12.10, 01:31
      Moj mały ma 2 lata i mies, ten sam problem. Pomogło TROCHE pokazywanie mu się, gdy sami myjemy włosy - chlapanie sobie na twarz i głowa pod prysznic i "jaka to fajna zabawa". ALe zdarza sie nadal, ze "boje sie wody" i znow histeria. No ale i tak jest lepiej niż kiedys...
    • masafiu Re: Mycie głowy 05.12.10, 07:53
      Glowe malemu (syn 13miesiecy) myje codziennie. Zawsze robie to pod koniec kapieli, on wie co go czeka smile Mowie 'Choc, teraz poszukasz lampy' hehe albo 'gdzie jest lampa?" smile biore go za plecy, trzymam pod ramieniem i splukuje glowe. Czasami sie wscieka, jak juz jest zmeczony ale zazwyczaj po prostu czeka az mu splucze glowe. Jak sie grzebie, to sam chce wstawac smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka