Dodaj do ulubionych

dziwne matki kłamczuszki

07.01.11, 21:22
Zauwazłyłam ciekawe, nagminne zjawisko,
pytane matki jak ich dzieci odpowiadają ze super, spią 12 godzin w nocy, nie budzą się, nie płaczą.... słucham, opowiadam ze fajnie bo moja nie spi od czerwca, budzi sie po 100 razy... no i słucham dalej cyt..
,,aha.. no ja nie mam takiego problemu, moja Zuzia,Hania, Ania... przesypiają noce... no kurcze to masz problem.."

No i po jakimś czasie okazuje się jak informują dobre źródła - ze te dzieci wcale nie spią, budzą się non stop, nie przesypiają nocy.. itd. a rodzicie chodzą jak zoombi ( czyli tak jak ja smile)

Czy matka która powie ze jej dziecko nie spi w nocy nie kocha swojego dziecka?
czy te dziecko jest gorsze ?
Możecie mi pomóc rozwikłać zagadkę? pomimo wyższego wykształcenie nie pojmuję.
Moze powinnam tez kłamać ?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 21:28
      > Czy matka która powie ze jej dziecko nie spi w nocy nie kocha swojego dziecka?
      > czy te dziecko jest gorsze ?

      To dziecko, nie te dziecko smile

      I nie, nie ono jest gorsze. Gorsza jest matka, bo sobie nie radzi, bo nie umie sprawic, by jej dziecko spalo. Bo matka musi byc zawsze najlepsza, idealna i na tip top. Taki panuje stereotyp a kobiety, wierzac w niego, same sobie szkodza i same siebie udręczają.
      • zaz-u Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 21:38
        Taki trend, nie powiodło się w innej dziedzinie życia to "tu" nadrabiają, a jak je sprawdzisz? Ciągła licytacja, kiedy siedzi, mówi, ile ma włosów, sika do nocnika, nawleka nitkę na igłę i tym podobnewink
        • zjawa1 Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 21:54
          Wydaje mi sie, ze ten ,,problem" dotyka nie tylko matki majace ,,cudowne geniusze". To tzw. przerost formy nad trescia! Sadze, ze im wiecej ktos sciemnia, to tym wiekszy problem, z ktorym nie potrafi sobie poradzic dana osoba, za tym kryje sie! Tj.,, Dobra mina do zlej gry". Tak bywa w wielu plaszczyznach naszego zycia spolecznego nie tylko konkretnie w takich przypadkach jak opisujesz.
        • ylunia78 Re: dziwne matki kłamczuszki 11.01.11, 23:00
          zaz-u napisała:

          > Taki trend, nie powiodło się w innej dziedzinie życia to "tu" nadrabiają, a jak
          > je sprawdzisz? Ciągła licytacja, kiedy siedzi, mówi, ile ma włosów, sika do no
          > cnika, nawleka nitkę na igłę i tym podobnewink


          ooo tak,tak...to mnie wkurza.Mój szwagier ma starszego syna od mojego o ok 3mce.I wiecznie słyszę pytania:a czy A już siedzi,a ma żąbki a to,a sramto.A bo w jego wieku Ł to już miał ząbki i to nawet 4 itd itd...rzygać się chce
      • agulalula Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 21:58
        fakt, to dziecko smile
    • pacynka27 Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 22:13
      Ja się spotykam wyłącznie z żaleniem- nie śpi, nie chce piersi, chce pierś za długo, ma krzywe nóżki, skończyło rok i nie ma ani jednego zęba, nie raczkowało, znowu chore, nie mówi, brzydko pisze, nie może się skoncentrować, gada na lekcjach itd itd.
      Nie wiem skąd te matki kłamczuszki bierzecie...
      • zjawa1 Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 22:19
        Nie wiem skąd te matki kłamczuszki bierzecie...
        Z piaskownicy na przykaldsmile
        Ja pare razy spotkalam takie matki i w pewnym momencie zaczelam zastanawiac sie, czy z moim dzieckiem wszystko ok skoro w wieku lat 1,5 nie mowi pelnymi, zlozonymi zdaniamismile
        • ulik80 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 08:59
          Dokładnie. Zresztą jak czytam to forum ,to również czasami się zastanawiam czy z moim dzieckiem wszystko ok.
      • leneczkaz Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 22:21
        U mnie dokładnie to samo. Aż 'wstyd' (?) się przyznać, że Twoje śpi, mówi i nie ma alergii. Całe szczęście moje nie je, więc mam na co ponarzekać z mamusiami w parku tongue_out
        • scarlet_s Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 22:32
          Dokładnie. Ja ze swoimi problemu nie mam, zawsze były do przodu, aż mi czasami wstyd, bo inni zachwalają jakie to moje zdolne, że tak szybko coś tam a jak wypytują to tylko mogę powiedzieć że nie ma z tym problemu, z tamtym i kurcze na kogo je wychodzę. Żadnych problemów z dziećmi, zadowolona z życia, nie mam wspólnego tematu z kolezenkami, co narzekają na swoje pociechy.
          • heca7 Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 22:46
            Miałam kiedyś taką syt. Siedzę w poczekalni u pediatry, wchodzi inna matka z córką starszą od mojej ze dwa lata. Moja miała jakieś 3. Jesteśmy tylko my. Babka obserwuje moją córkę, która kręci się po salce i w pewnym momencie pyta "kiedy zaczęła chodzić?". Ja odpowiadam lekko zdziwiona, że jak pamiętam to miała dokładnie co do dnia 9m3 tygodnie. Na to pani "phi! moja chodziła jak miała 8 miesięcy!"
            No i teraz nie wiem czy mi nie uwierzyła i tak palnęła, czy chciała się pochwalić. W ogóle nie wiem co to za pytanie skoro dziecko ma już 3 lata, czy to ważne kiedy zaczęło chodzić???
            • scarlet_s Re: dziwne matki kłamczuszki 07.01.11, 23:43
              He he, też tak miałam smile
              • ma-gusia Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 08:51
                hehe moja kol zawsze mówiła że jej synek (młodszy od mojej córki 3 msc) pięknie mówi, woła siusiu i takie tam, kiedyś spotkałyśmy się przez przypadek na spacerze z dziećmi (dzieci ciut ponad rok) moja już biegała, jej siedział w wózku bo nie potrafił chodzić, moja mówiła (pojedyncze zdanka) jej ani słowem się nie odezwał (jedynie mama) no i był w pieluszce... więc jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam takie mądrości innych mam...
                • ciocia_ala Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 22:10
                  No i po tym jednym razie ocenilas dziecko kolezanki? Ze siedzialo w wozku, nic nie mowilo i mialo pieluche?

                  A Twoje prosze... cud, miod i malina.
                • nastoletnia-mama Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 13:00
                  Ja za to znam takie co lubią porównywać i swoje zachwalaćsmile Np. gadka na temat-"no my chodzimy z naszym synem na basen(dziecko starsze o pół roku od mojego syna),swietnie się bawi blablabla" i tutaj pytanie do mnie "No a ty ze swoim nie byłaś? A dlaczego?! Przecież już jest duży! no my chodzimy i tak świetnie się bawi,a twój był w ogóle kiedyś nad wodą? Tylko raz? Nad jeziorem? no my to byliśmy nad morzem"... Jeny...w takich sytuacjach aż mi się gotuje w środku. Nienawidzę wychwalania i robienia czegoś na pokaz.W takich sytuacjach odpowiadam, że mojemu synowi wystarczy spacer do parku albo na plac zabaw i miło sobie spędzamy wtedy czas bez żadnych udziwnień(dla mnie baseny i family parki z rocznym dzieckiem są zbędne),bo nie dość że za darmo to jeszcze ja się świetnie bawię spokojnie spacerując z synem za rączkę smile
                  • memphis90 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 22:50
                    Chodzenie z dzieckiem nad wodę to zachwalanie i robienie czegoś na pokaz? Sądzisz, że robią to tylko po to, żeby się przechwalać? Rany... Normalni ludzie, odkryli coś fajnego, co można z dzieckiem zrobić i się tym dzielą. Basen nie jest jakimś udziwnieniem, wiele dzieciaków po prostu lubi wodę- moja córcia w tym wieku była gotowa zapakować się do dowolnego zbiornika wodnego w butach, ubraniu i pampersie, więc jeździliśmy ile wlezie. Nie dlatego, żeby osobom takim jak Ty oko zbielało, dlatego, że sprawiało to przyjemność nam i naszej córce.
    • morelee Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 10:26
      agulalula napisała:

      > Zauwazłyłam ciekawe, nagminne zjawisko,
      > pytane matki jak ich dzieci odpowiadają ze super, spią 12 godzin w nocy, nie bu
      > dzą się, nie płaczą....

      Wiesz, ja też nagminnie mijam się z prawdą w takich sprawach. O co by kto nie pytał mówię "dziękuję, dobrze". Nie lubię marudzenia i narzekania, oczywiście też mogę przy każdej okazji wylewać żale jaka jestem niewyspana, jakie są straszne problemy ze zdrowiem, nauką itp, ale po co? Wolę inne tematy w rozmowach.
    • budzik11 Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 10:27
      agulalula napisała:

      opowiadam ze fajnie bo moja nie spi od czerwca
      > , budzi sie po 100 razy... no i słucham dalej cyt..
      (...)
      > Czy matka która powie ze jej dziecko nie spi w nocy nie kocha swojego dziecka?
      > czy te dziecko jest gorsze ?
      > Możecie mi pomóc rozwikłać zagadkę?

      Sama mówisz, że twoje dziecko nie śpi w nocy. Nie kochasz swojego dziecka?
      • bweiher Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 13:34
        Ja często i gęsto widzę jak mamusie na jednym forum wypisują achy i ochy na temat swojego dziecka(np że zaczęło mówić gdy miało rok) a na innym żalą sie że to czy tamto(np że nie chce nic mówić a ma już 3 lata). A więc to mnie strasznie ciekawi. Czy chodzi tu o to żeby być "lepszą" od innych czy o to żeby inni współczuli?
        • ga-ti Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 18:04
          Jedni ludzie już tacy są, że sobie narzekają i narzekają i tak fajnie , gdy ktoś ich wysłucha, współczuje, użali się (mam znajomą, która jest ciągle chora, zmęczona i zdenerwowana pracą, czasem ją wysłuchuje, bo wiem, że tego potrzebuje, ale czasem ucinam jej narzekania i zmieniam temat, bo wiem, że tydzień temu robiła wyniki i były ok, że od godziny nie kaszlnęła, a pracy nie zmienia od kilku lat, bo tak jej wygodnie).
          A i pewnie sa takie osoby, które nie lubią narzekać, wolą pogadać o czymś fajnym. Są takie, które lubią się poprzechwalać. I są takie, co to są idealne, a wiadomo, że gdy dziecko w nocy nie śpi to już mama taka idealna nie jest, a jak małe nie mówi/chodzi itp. to już w ogóle tragedia - matka wyrodna, nie radzi sobie. smile
          Mam koleżankę, która ma dziecko o 3 miesiące starsze od mojego. Jej zawsze o te 3 miesiące było mądrzejsze wink ale ona nigdy się nie przechwalała.
          Inna ma dziecko o 5 miesięcy starsze, dziwiła się, że jeszcze swego na nocnik nie uczę, z pieluchami chodzę, ona to już na długo przed drugimi urodzinami z nocnikiem chodziła. No i w przedszkolu okazało się, że i jej i moje w majtki nasika, podczas drzemki popuści. Na co to święte oburzenie i chwalenie się, nie wiem.
        • naomi19 Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 21:08
          Ale widzisz u mnie jest podobnie tj jak mała miała niecały ro to jak na swój wiek gadała bardzo dużo, wymyślała swoje wyrazy itp a potem długo długo nic! I w pewnym momencie byłam przerażona, jakaś dziewczynka w wieku mojej córki w wieku 2 lat gadała jak dorosła osoba a moja dalej tych kilkanaście słów i to niewyraźnie. Oczywiście w końcu nadgoniła, ale gdyby ktoś poczytał mnie jak pisałam jak miała rok i się chwalę, jaka moje kumata a jak miała 2 że ona nic nie mówi. Niekoniecznie musi to świadczyć o kłamstwie tylko o tym, że dziecko się zmienia i różne są problemy w zależności od wieku.
          Inna sprawa to odnoszenie się do tego samego faktu- np jak miała 6 miesięcy to spała sama włóżezku w swoim pokoju zasypiała sama i przesypiała całe noce a w kolejnym wątku rozpisywać się, że się nie śpi od pół roku bo mała budzi się co godzinę na mleko smile
    • deodyma Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 18:17
      wiele mamus klamie a potem juz nie pamietaja, co powiedzialy, tak sie w tych swoich klamstewkach placzabig_grin
      w realu znam takie, raz mowia tak, innym razem inaczej.
      nie wierze we wszystko, co klepia, bo za jakis czas powiedza co innego.
    • ciociacesia klamczuszek to ja 08.01.11, 21:17
      z mojego punktu widzenia moje dziecko jest boskie i nie mam powodow do narzekan - nie przesypiala nocy ale uwazalam to za normalne, nie mowi jak czlowiek, ale to przeciez w to normalne. wszystko zxalezy od nastawienia - jest milion razy lepiej w stosunku do tego na co sie nastawialam smile
    • 0-jus-tyna Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 21:55
      A moje dziecko cudownie przesypia noce ,potrafi przespac 12 godzinsmile Ale cos za cos - jest strasznym niejadkiem , chudziudki ze zal patrzec , i mimo że ma ponad 2 lat prawie nic nie mowi (tylko we wlasnym jezyku) wiec nie wiem co jest gorsze... chyba wolałabym zeby mniej spal a lepiej jadl i mowil
      • lewek1208 Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 22:04
        mój też nie mówi, ma 2,8; doskonale się komunikuje, wszystko sobie potrafi załatwić bez słów, bardzo czekam aż zacznie mówic
    • my_valenciana Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 22:30
      Większość znajomych mi matek kłami na temat swoich dzieci, co wychodzi po jakimś czasie, kiedy opowiadają inną wersję wydarzeń. Z moją przyjaciółką popsuły się relacje, kiedy zaszłam w ciążę a potem urodziłam dziecko - ona też chciała a nie mogła, potem jej się udało, ale zawsze chciała być lepsza. Doradzałam jej znieczulenie - stwierdziła, ze nie potrzebuje,mówiłam, że macieżyństwo jest trudne, wynajdywała różne przykłądy, ze jednak nie, bagatelizowała wszystko. Jak ona urodziła, wszystko było super, dziecko spało, jadło, chorowało tylko troszkę, nie płakało. Po roku dowiaduję się od niej, ze jednak dziecko płakał, ona płakała i w ogóle nie było różowo.
      Kolejna koleżanka, zawsze opowiada jaki to jej syn mądry i ile to on nie potrafi, że trzeba coś zrobic z jego nadprzeciętną inteligencją. WIdujemy sie dość często i prawdę mówiąc moim zdaniem jest raczej w tyle za rówieśnikami, pod względem mowy, kontaktów społecznych, sika w pieluchy, nie nawiązuje kontaktu z dziećmi ani dorosłymi.
      Nie wiem po kiego grzyba matki kłamią i co im to daje - ale jest to wg. mnie nagminne zjawisko.


      Mały demon 14.01.2009
      • batutka Re: dziwne matki kłamczuszki 08.01.11, 22:55
        ale tak naprawdę kogo to obchodzi, że matki kłamią? niech sobie wymyślają, jaki problem?
      • memphis90 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 22:54
        > Kolejna koleżanka, zawsze opowiada jaki to jej syn mądry i ile to on nie potraf> Kolejna >koleżanka, zawsze opowiada jaki to jej syn mądry i ile to on nie potraf
        No ale czy to jest kłamstwo? Dla tej koleżanki synek jest najładniejszy, najmądrzejszy- i czemu nie ma się z tego cieszyć? Czemu nie ma się chwalić tym, co on potrafi? Jak moja mała fika koziołki, to jestem z niej niesamowicie dumna- mimo, że mnóstwo dzieci w jej wieku fika koziołki. Ale ja jestem dumna z mojej Lili i uważam, że jej fikołki są najwspanialsze.
    • zjedzmy_polaka Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 00:19
      Ja bardzo lubię licytowanie się na wagę i wzrost dzieci Szczególnie zaś uwielbiam wypowiedzi typu: "mój synek ma 6 mcy i waży 9,8 kg.Mimo to jest bardzo ruchliwy i uwielbiam jego fałdki. A ta twoja to taka drobina." Dzieciak zaś się nie porusza, bo jest ciężki i mu trudno, no ale wagę słuszną ma. Prawie jak w "Misiu". Nie wdając się w głębsze rozważania, ile z nas powie, że kiepsko jeździ samochodem (wszystkie jeździmy jak Hołowczyc), że średnio gotuje (prawie każda umie zrobić sushi,a już co najmniej lazanię) itd? Pewnie niewiele. Kłamiemy, bo taka nasza ludzka natura i dotyczy to również mężczyzn, tylko na innych polach.
      • my_valenciana Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 12:46
        Kobiety mają w naturze kłamstwo? No chyba przesada. Jak można tak napisać? To tak, jakby napisać, że jesteśmy takie głupiutkie i dlatego mamy mężczyzn u boku. Ja nie mam kłamstwa w naturze. Gotuję niechętnie i słabo - nie mam powodu opowiadać, że jest inaczej, ciążę znosiłam bardzo źle, tak jak pierwsze kilkanaście miesięcy życia dziecka, moje dziecko chorowało, nie udało mi się karmić piersią, pierwszą noc przespało po 1,5 roku i zawsze o wszystkim mówię otwarcie. Prawda jest taka, że ludzie patrzą na mnie jak na wyrodną matkę. Kiedy mówiłam, że syn jest dzieckiem bardzo wymagającym, ze nie zatrzymuje się ani na chwilę i ciągle włazi mi na ręce - widziałam jak ludzie patrzą - właśnie jak na niedojrzałą smarkulę, której się wydawało, ze dziecko samo się wychowuje.
        Mam taką misję, że mówię o trudach ciąży i macieżyństwa, bo mnie wszyscy od zawsze mydlili oczy i czułam się oszukana.
        Ciąża była dla mnie czymś niewyobrażalnym i nie chciałam mieć dzieci, bardzo długo - wtedy wszyscy mnie przekonywali jakie to miłe, przyjemne i sama słodycz. Moja własna matka, całe życie opowiadała mi, że w obu ciążach czuła się cudownie a poród wcale tak bardzo nie boi - nie uwierzyłam ale nie znałam ani jednej matki, która stwierdziłaby że było jej trudno. Dopiero, kiedy sama zostałam matką, takie informacje zaczęły do mnie docierać.
        Czułam się oszukana i jakaś nienormalna, bo dlaczego mnie tak boli a innych nie, dlaczego mi przychodzi z trudem, to co inni robią z palcem w nosie, czemu inni mają spokojne, zadowolone dzieci a ja nie mam czasu jeść, pić ani chodzić siku?
        Wkurza mnie strasznie przesładzanie macieżyństwa, to oszukiwanie młodych matek, które potem popadają we frustracje i depresje.
        • zjedzmy_polaka Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 18:45
          Wszyscy kłamią i to w zaskakujących kwestiach - nie powiedziałam, że jest to przypadłość tylko kobieca - proponuję czytać posty ze zrozumieniem. Natomiast w pozostałej części masz rację. Zastanawiałaś się, ile kobiet "ma odwagę" powiedzieć to, co Ty napisałaś? Niewiele. Masz 100% racji w tym, że te kłamstwa biorą się ze swoistej propagandy - ciąża jest błogostanem, dzieci to anioły, karmienie piersią jest cudowne, my w tydzień wrócimy do wagi i kondycji sprzed ciąży i biada temu, kto ma inne doświadczenia.
          • memphis90 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 23:05
            No dobrze- ale jeśli ja naprawdę mam inne doświadczenia? Ciąża była błogostanem, czułam się fantastycznie; poród (drugi) naprawdę mnie nie bolał, tzn. bolało mocniej przez ostatnie 30 minut rozwierania szyjki, pikuś zupełny; nacięte krocze mnie nie bolało - ani przez chwilę. Ale: nienawidzę chodzić niewyspana. Czasem szlag mnie trafia, jak dzieciaki wyją mi w duecie lub na zmianę i obydwoje oczekują mojej natychmiastowej !!!!!! reakcji. I jak złośliwie nie chcą zasnąć wieczorem albo budzą się co kwadrans. I nudzi mnie codzienna rutyna- śniadanie, zabawa, spacer, zabawa, obiad, zabawa, zabawa, kąpiel, spanie. A moje libido najwyraźniej wyjechało na wakacje- beze mnie. Wystarczy comming-out'ów? smile
            • naomi19 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 23:58
              I nudzi mnie codzienna rutyna- śniadanie, zabawa, spacer, zabawa, obiad, zabawa, zabawa, kąpiel, spanie.
              Tak- przyznanie się do nudy, wrzechogarniającej nudy nie jest zbyt pozytywnie postrzegane, nawet przez inne matki. Patrzą wtedy na ciebie pogardliwie sądząc, że coś jest z tobą nie tak, wszak powinnas 24 na dobę zachwycać się słodką mordka swego dziecia. Oczywiście przez pierwszy okres tak jest, ale później właśnie dopada matkę nuda. Muszę powiedzieć, że ostatnio, nie wiem czy to przez to, że jest zima i mniej opcji do wyboru ze względu na stan pogodowy, to zabawy z córką straszliwie mnie nudzą. Tak, jestem z niej ogromnie dumna, z tego jakie ostatnio poczyniła postępy, jak się wspaniale rozwija, ale po raz setny wycięcie jakiegoś elementu i po raz tysięczny przeczytanie książeczki i po raz milionowy ułożenie puzzli... Nudy smile
              Tyle że przyznanie się do tego to jak stwierdzenie TAK, JESTEM TA WYRODNA. A przecież tak nie jest.

              A moje libido najwyraźniej wyjechało na wakacje- beze mnie. Wystarczy comming-out'ów?
              Nawet nie wiesz, jak mnie tym podbudowałaś smile
              • ancymon123 Re: dziwne matki kłamczuszki 11.01.11, 10:33
                U mnie jest tak samo: co do nudy -po roku uznałam, ze wystarczy juz bycia kurą domową i pognałam do pracy jak na skrzydłach (wyrodna matka), a libido, uuuu niedobrze, walczyłam hormonami, ale nic nie dało, a wręcz było gorzej. Mąż niezadowolony, ale nic na razie nie poradze na to sad
                • naomi19 Re: dziwne matki kłamczuszki 11.01.11, 22:37
                  No... Niedojrze wyrodna matka to jeszcze żona! smile
            • aihnoa Re: dziwne matki kłamczuszki 12.01.11, 10:03
              memphis90 napisała:
              > I nudzi mnie codzienna rutyna- śnia
              > danie, zabawa, spacer, zabawa, obiad, zabawa, zabawa, kąpiel, spanie.

              Po kilku miesiącach bycia w domu też tak miałam! Jeśli masz możliwość - polecam pójście do pracy, naprawdę. Ja odżyłam, mam więcej energii na wszystko i jestem o wiele lepszą matką zajmując się dziećmi popołudniami i w weekendy, a nie całodobowosmile Wykorzystujemy czas o wiele lepiej i mam do dzieciaków więcej serca. Rutyna i niewyspanie ma też wielki związek z libido.. pozdrawiam
        • mama-anusi Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 20:52
          > Czułam się oszukana i jakaś nienormalna, bo dlaczego mnie tak boli a innych nie
          > , dlaczego mi przychodzi z trudem, to co inni robią z palcem w nosie, czemu inn
          > i mają spokojne, zadowolone dzieci a ja nie mam czasu jeść, pić ani chodzić sik
          > u?
          > Wkurza mnie strasznie przesładzanie macieżyństwa, to oszukiwanie młodych matek,
          > które potem popadają we frustracje i depresje.


          Słowa wyjęte z moich ust, mam dokładnie takie samo zdanie, z różnicą ze ja bardzo chciałam dziecka ale długo czekałam, morze wylanych łez, ciąża zagrozona od początku - znowu morze wylanych łez, cesarka - nikt nie powiedział ze po... jest koszmar. Największy koszmar mojego życia -NIGDY WIECEJ..!!!!!! nie chciałam widziec własnego dziecka, gadali - wstan pojdziesz do małej.. a ja marzyłam o smierci. Wyłam z bólu przez 4 dni - KOSZMAR.
          Macierzynstwo - moze mowili ze nie bedzie łatwo - ale jest mega trudno, mała nie spi, wrzeszczy, złości się, a długo by narzekac..
        • ancymon123 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 12:01
          Ja nie oszukuje nigdy, aczkolwiek z czasem dziecko sie zmienia, albo np. do dnia x jest super wiec to opisuje, ale nastepnego dnia pojawia się problem i przestaje być od tej pory super w danej dziedzinie.
          Co do uroków macierzyństwa to kiedy mówiłam koleżance, gdy była na początku ciąży, że nie jest tak rózowo to "ofukneła" mnie, ze głupoty plete, beęzie cudownie (i wogóle to ona planuje gromadke dzieci, nie to co ja). Dopiero po porodzie przyznała rację (dzieci juz nie planuje wiecej smile). Kobiety same nie chcą wierzyc, ze ciąża, poród i pierwsze ok. 6 m-cy życia dziecka to koszmar (choć zawsze któryś z tych punktów moze okazać się li tylko niedogodnością).
    • przeciwcialo Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 17:09
      Moje dzieci faktycznie przesypiały noce ale budzily się o 5 rano. Dla mnie to nie problem wstac, moja siostra w podobnej sytuacji chodziła jak snieta ryba, bo ona z tych lubiacych pospac. To co dla jednego jest ok, dla drugiego bedzie strasznie dokuczliwe.
    • jerzozwierza Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 21:18
      Dokładnie tak jest jak piszesz- ja nieustająco słyszałam: odstaw już dziecko od piersi to sobie pośpisz w nocy, moje się nie budzi itd- po czym się okazywało, że się dziecko pani się wypowiadającej budzi w nocy 10 razy na picie... Albo: o rany, twoje wstaje tak rano? A moje o 9!- a potem mąż się wygaduje, że dziecko codzi spać o północy (!) itd.
      Agulaula myślałam właśnie o Tobie- jak Wasze sprawy? Śpicie trochę więcej? Odkryłaś, co się działo?
      • agulalula Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 22:08
        jerzozwierza napisała:
        > Agulaula myślałam właśnie o Tobie- jak Wasze sprawy? Śpicie trochę więcej? Odkr
        > yłaś, co się działo?

        Agulalula pisze smile

        Tak, tak przesypia 15 godzin w nocy, w ciągu dnia 7 smile))) Super śpi, pogodna bardzo, nie płacze, mama moze zrobić siusiu smile cud, miód smile))
        To odpowiedz zgodnie z nowym trendemsmile

        Powaznie :
        mam zgodn, nie spi, kilka nocy bylo bardzo dobrych = 1, 2 pobudki.
        Od kilku dni masakrex, średnio ok 40-60 ppobudek, średnia snu matki łącznie - 2 godz przy dobrych wiatrach.
        Juz nie chce drugiego dziecka, dziękuję.
        Idą jej kolejne zeby dolne 4, własnie ile taki 16 miesieczny człowiek moze miec zabkow?
        Mała ma górne: 1,2,4
        dolne: 1,2,idą 4
        pocieszcie ze juz niebawem koniec... dajcie nadzieje na zycie

        • jerzozwierza Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 23:51
          O rany... Nie wiem, jak to możliwe, że wciąż piszesz gramatycznie...wink Czy Twoje dziecko nie jest tym wycieńczone? Normalnie się rozwija i funkcjonuje w ciągu dnia?
        • fantastic.mama Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 00:00
          agulalula napisała:
          > Idą jej kolejne zeby dolne 4, własnie ile taki 16 miesieczny człowiek moze miec
          > zabkow?
          > Mała ma górne: 1,2,4
          > dolne: 1,2,idą 4
          > pocieszcie ze juz niebawem koniec... dajcie nadzieje na zycie

          No to zostało wam jeszcze 8 ząbków do "wyklucia" wink...4 kły i 4 siekacze (piątki).
          Mlecznych zębow jest ogólem 20-cia, wyżynają się średnio do 33-ciego mc życia.
          Mojej małej kły wyszły w 20-22mc , a teraz mając prawie 26mc czekamy jeszcze na górne i dolne piątki.
          Za bardzo Cię nie pocieszyłam, ale głowa do góry smile A odrobina jakiegoś syropu przeciwbólowego na noc, nie pomaga twojej corci przespać choć połowy nocy przy tym ząbkowaniu?
      • franczii Re: dziwne matki kłamczuszki 09.01.11, 23:06
        A ja kiedy odstawilam to autntycznie zaczely przesypiac noce i uwaga bez budzenia sie na picie.
        Oczywisci spaly ze mna w lozku, ale to tylko taki maly minusikwink
    • mikams75 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 08:27
      ja tam wole uslyszec "jest super" niz wysluchac litanie jekow i zali na dziecko i caly swiat. Nie poprawia mi to humoru, nie czuje sie przez to bardziej dowartosciowana, bo inni maja gorzej niz ja. I takie narzekanie na dziecko w obecnosci dziecka...Az mi go zal.
      Nie ma co sie dziwic, ze nastolatki psiocza ciagle na rodzicow wink
      • elan-o100 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 09:11
        to takie robienie dobrej miny do złej gry. obserwuje coś takiego, szczególnie u perfekcjonistek. jak do tej pory panowala w 100% nad swoim życiem, to trudno przyznać się do tego, że mając małe dziecko wiele spraw wymyka się spod kontroli.
        Jak taka pani była perfekcyjną pracownicą i żoną, to teraz ma presję by być idealna matką idealnego dziecka.
        znam taki przypadek smile
        • patka427 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 10:45
          U mnie różowo nie było,wyczerpanie,niedospanie,tak mnie moja kochana istotka eksploatowała w dzień i w nocy przez swój pierwszy rok,potem się poprawiło...

          Ja nie koloryzowałam,jak ktoś pytał to mówiłam prawdę,ale spotkałam się z opinią koleżanki,że :`po co dawać komuś satysfakcję,że tyle nocy nie przespałaś,lepiej powiedz,że wszystko ok...`

          Dziecko na spacerach było codziennie zdrowe i uśmiechnięte ,a ja miałam oczy podkrążone na maxa,nie zawsze makijaż dał radę je ukryć smile)

          Po kilku rozmowach z innymi mamusiami rzeczywiście poczułam,że w ich oczach ktoś kto ma na co narzekać to sobie nie radzi,ech...
    • memphis90 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 14:43
      Ja zauważyłam raczej narzekania. Swoje dziecko chwalę, chwalę, chwalę (właśnie Lila ułożyła samodzielnie puzzle z 6 elementow, a Wiktor załapał obroty na brzuch i z powrotem! ha!). Zresztą w sumie nie lubię skarżenia na swoje dzieci obcym ludziom; można pogadać z koleżanką, ale dziecko przecież słyszy- i jak słyszy, że mama o nim mówi dobrze, to rośnie na pewnego siebie człowieka.
    • minerwamcg Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 21:47
      Byle tylko nie okłamywały swoich dzieci... a jak sobie z jakiegoś powodu lubią poopowiadać pierdoły, to niech opowiadają. Znajdzie się głupi, to uwierzy smile
    • kosmitka06 Re: dziwne matki kłamczuszki 10.01.11, 22:04
      Miałam podobny przypadek. Różnica między moim dzieckiem a dzieckiem mojego brata ciotecznego była równo tydzień- czyli prawie żadna. Ilekroć spotkałam się (a potykałyśmy się dość często z "bratową") zawsze wszystko u nich było ok. Czasami mały popłakał czy pomarudził ale zwalała na to, że jest zmęczony, że on ma tak do obcych. Jednym słowem nie mieli dziecka.
      Ja ciągle marudziłam, że jestem niewyspana- moje dziecko nie należało do śpiochów, że ma kolki, że budzi się w nocy itp. Ich mały anioł- bratowa nawet nie wiedziała czym się kolka objawia?! Więc ja wyrzuty do kogo się dało... czym zawiniłam że muszę się tak męczyć, dlaczego moje dziecko nie jest takie grzeczne jak ich synek.
      Chodzili na różne imprezy, bale, wesela czasami disco bo nikt nie robił im problemu aby zostać z małym. Wyjechali na wakacje na 10dni gdy mały miał niespełna 3 mies. Jak dla mnie szok ale cóż niektórzy mają "szczęście", pomijając jeżeli chodzi o mnie sumienie wink
      No ale pewnego razu moja mama spotkała sie z moją ciotką i co?
      Małemu na kolki podawali siemie lniane, prawie do 7 mies sypiał w wózku bo przewył całe noce, nigdy nie zasypiał w łóżeczku tuż po jedzeniu- jak to bratowa twierdziła, jeżeli chodzi o zęby gorączkował bardzo itp. Co do wyjazdów podobno podrzucali małego oświadczając że chcą wyjechać i odpocząć a od zajęcia była babcia- bez dyskusji.
      Do tej pory jak czasami z nią rozmawiam i pomimo że maluchy mają prawie po 5 lat, nie wierzę w ani jedno jej słowo. Ona nie wie że ja znam prawdę, raz sie tylko wydała z jedną opowieścią...
      Co jej to dało? Nie wiem. Wstyd się przyznać ze dziecko jest takie a nie inne? Ale w końcu to tylko dziecko. Może "razem" łatwiej było by nam rozwiązać niektóre problemy, porozmawiać czy coś doradzić. Ona wolała to ukrywać... a co kieruje takimi osobami nie mam pojęcia.
      Pozdrawiam
      • naomi19 Re: dziwne matki kłamczuszki 11.01.11, 21:55
        kosmitka- może ona nie jest po prostu typem wiecznego narzekacza i nawet w trudnych sytucjach widzi te jasne strony? Niektóre typy tak mają. Jka ktoś mnie pyta: jak leci z reguły odpowiedam: świetnie, dziękuję. Uważam, że moje problemy mogą kogoś nie interesować i nudzić. Co innego zwerzyć się komuś z prblemu czy spytać o radę, ale co innego opowiadać jakie to ja mam beznadziejne i trudne dziecko.
        Jako dziecko usłyszałam kiedyś rozmowę mojej mamy z moją ciocią i coś tam opowiadała o mnie, o jakimś problemie, wtedy to była błahostka, ale ja miałam łzy w oczach, że rozpowiada to "wszystkim", powinna o tym ze mną poozmawiać, myslę, że uda mi się, a raczej postaram się tego uniknąc z moją córką.
        • kosmitka06 Re: dziwne matki kłamczuszki 12.01.11, 09:17
          Tak naomi masz rację, że nie zawsze chce się rozpowiadać o wszystkich problemach każdej napotkanej osobie. Mnie gdy ktoś pyta co u mnie tez zwykle odpowiadam że oki.
          Ale tu raczej chodziło o wymianę informacji, czy Twój maluch też zrzędzi, ma kolki? Co ona wtedy robi? Czy podaje dziecku cos do jedzenia czy picia, czy masuje brzuszek itp. A jej odp była taka: "kolki? ja nawet nie wiem dobrze co to są kolki" No więc ja oki- pewnie mały nie ma więc skąd ma wiedzieć. A ona skłamała bo np. podawała małemu do picia siemie i woziła go samochodem po wertepach żeby mały zasnął. Qrcze- gdyby mi poddała taką myśl to ja bym z auta nie wychodziła wink I tych problemów mogłabym mnożyć bo naprawdę było ich wiele.
          Pozdrawiam
          Nie chodzi o to, że ona nie chciała kogoś tym zadręczać tylko o to, że kłamała że jest oki gdy nie było.
    • ylunia78 Re: dziwne matki kłamczuszki 11.01.11, 22:54
      po prostu co niektóre mamusie chcą być uważane,ż są super,radzące sobie z małymi dziećmi,że maja wszystko w domku zrobione,dzieci grzecznie sie bawią,a one robią wszystko inne,zahaczą nawet fryzjera,manikurzystkę,makijażystkę i męża zadowolą w wolnym czasiewink
      Naogladaja się takie M jak miłośc,gdzie dzieciak siedzi wiecznie w wózku i myślą,że tak musi być hehewink
      • naomi19 Re: dziwne matki kłamczuszki 11.01.11, 22:59
        Ty żadnej z tych rzeczy nie możesz zrobić? smile
      • ivaz Re: dziwne matki kłamczuszki 12.01.11, 07:48
        moja córka 1,10 mcy w sumie mozna powiedziec ze noce przesypia, czasami się budzi, ale najgorsze jest to ze spać chodzi o 23-24 wstaje o 7 -8 a w ciagu dnia nie spi w ogóle, odkąd skończyła 1,3 mce więc raczej ja tez można zaliczyc do tych mało śpiących mimo przespanych nocek.
        Ale za to gada jak najęta, normalnie jak przekupa na targowisku smile
      • ancymon123 Re: dziwne matki kłamczuszki 12.01.11, 09:45
        Włączyłam wczortaj M ja miłość - rzeczywiście dziaciak siedział cały czas w wózku- pokazane było, ze bawi sie w wózku (stojącym w kuchni), jest w nim karmiony, potem usypiany - wózek cały czas w tym samy miejscu. No jak się tak człowiek napatrzy to sobie wbija różne głupoty do głowy.
    • agula_wredziula dokładnie to samo zauważyłam w moim otoczeniu 12.01.11, 11:36
      Hanka ma 3 lata i 4 miesiące, a ja w tym czasie parę razy całą noc przespałam, można by powiedzieć, że na palcach rąk i nóg ta liczba się zamknie... Przyzwyczaiłam się, nie uważam tego za problem. Od nocnego karmienia, poprzez wyżynające się ząbki po zatkany nosek i sikanie i tak sobie ewoluujemy do coraz doroślejszych przyczyn wstawania w nocy smile
      • emi992 Re: dokładnie to samo zauważyłam w moim otoczeniu 12.01.11, 16:34
        ja spotykam nie tylko matki klamczuszki ale tez matki z amnezja!
        Zwlaszcza moje kolezaneczki,ktorych dzieci sa juz troche starsze. Ja urodzilam swojego synka troche pozno,wiec roznica wieku miedzy naszymi dziecmi jest duza. Z tego co ja sobie przypominam niektore z tych dzieci byly naprawde okropne, upierdliwe, nadpobudliwe i czasami modlilam sie zeby mnie z tymi dziecmi nie odwiedzaly (wiem -brzmi to okropnie ale taka byla prawda) bo i tak nie moglysmy pogadac a dom wygladal jak po eksplozji bomby!
        Teraz jestem nagminine krytykowana, moj syn rowniez a za wzor dobrego wychowania i wspanialego rozwoju stawiane mi sa wlasnie te dzieci-potworki.
        I wcale nie chwale mojego syna, czasami sobie ponarzekam ale wlasnie wtedy czesto slysze :
        " Moj XY tego nigdy nie robil!" np. histerii w sklepie , chociaz razem wybralysmy sie na zakupy i po przejsciu przez drzwi centrum handlowego jej syn dostal takiej glupawki, ze musialysmy natychmiast wyjsc i wrocic do domu- ale przeciez jej syn tak sie nigdy nie zachowywal!! Duzo jest takich sytuacji, teraz staram sie nie rozmawiac na temat dzieci,
        na poczatku jako malo doswiadczona i zmeczona matka szukalam u moich przyjaciolek dobrych rad i "cudownych "metod wyprobowanych na wlasnych dzieciach ale niestety one mialy tylko "cudowne" dzieci i nie mogly mi pomoc w moich problemach.
        • szajma Re: dokładnie to samo zauważyłam w moim otoczeniu 12.01.11, 18:38
          z tego, co piszecie wynika, że taki kłamstwa na temat macierzyństwa są na każdym kroku. szczerze powiem, że ja z tym kłamaniem i zachwalaniem swoich dzieci spotykam się głównie na forumwink wydaje mi się, że tutaj wiele dziewczyn chce być uważanych za super-matki, które ze wszystkim sobie radzą, wszystko robią idealnie. nie sadzają dziecka przed tv wcale, nie dają żadnych słodyczy, nie krzyczą nigdy, ze wszystkim się wyrabiają, na wszystko je stać, mają wspaniałych mężów itd. i może w większości to prawda, ale zawsze jest moment, kiedy robi się coś źle. nie rozumiem, czemu nie można się przyznać do błędu. sama już nie wiem, czy to jest faktycznie to wyobrażenie o idealnym macierzyństwie, czy chwalenie się z premedytacją tylko po to, by mieć chorą satysfakcję.
          • joanka-r Re: dokładnie to samo zauważyłam w moim otoczeniu 12.01.11, 19:25
            znałam taki przypadek z innego forum. Mama ciągle zachwalała swego synka , jaki to on mądry, sprytny, ze woła siku w wieku 7 miechów, ze się sam podnosi i stoi na nóżkach....po jakimś czasie wróciły dziewczyny, ze spotkania w Warszawie i okazało się, ze Kamiś takim geniuszem nie był. Mama przepraszała wszystkich, ze Kamiś zawiódł wszystkich podczas spotkania i nie wołał siusiu. Do tego, mama geniusz swego synka tłumaczyła tym, ze on jest poczęty metodą in vitrosmile i poczęli go z wyselekcjonowanych plemników.
    • judytka01 Re: dziwne matki kłamczuszki 12.01.11, 20:14
      No to zaczynam uważać że ja też jestem kłamczuszka... ja po prostu mówię że jest dobrze u nas, bo po pierwsze przyzwyczaiłam się do tego, że moje dziecko ma swoje zagrania, a po drugie w porównaniu z tym co było wcześniej to naprawdę jest dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka