Dodaj do ulubionych

Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie?

31.01.11, 15:09
Witam drogie mamy, jestem w 7 miesiacu drugiej ciazy i mam 2,5 rocznego synka. Corcia nam sie troche pospieszyla, bo byla planowana na przyszly rok. Mam w zwiazku z tym sporo obaw jak sobie poradze z dwojka malych dzieci. Moj maz dlugo pracuje, wiec wiekszosc dnia bede z nimi sama. Na ile moge sie spodziewac klopotow w zachowaniu synka? Czy dam rade sama zorganizowac sie z zakupami, spacerami etc.? Od wrzesnia planowalismy poslac starszaka do przedszkola, czy to dobry pomysl? Obawiam sie chorob, ktore bedzie przynosil do domu i zarazal niemowle. A w dalszej perspektywie - rodzenstwo roznej plci z 3 letnia roznica wieku - jakie sa szanse na wspolne zabawy?
Obserwuj wątek
    • nivea_dwa Jeszcze jedno pytanie 31.01.11, 15:12
      Syn korzysta nadal z pieluszek.
      Zamierzalam ostro wziac sie za niego w tej chwili, zeby nie miec dwojki dzieci w pieluchach, ale spotkalam sie z opinia, ze jak zobaczy noworodka, to bedzie zazdrosny i zacznie mi na nowo sikac i lepiej dac mu spokoj i zdjac pieluche juz po urodzniu siostry na dobre.
      Prosze o rade doswiadczone mamy - jak bedzie lepiej?
      • malunia_pl Re: Jeszcze jedno pytanie 31.01.11, 16:03
        Hej. Jak najlepiej zrobić to Ci nie powiem, taka mądra nie jestem. Powiem jak jest u mnie.
        Na zakupy z niemowlakiem i prawie trzylatkiem cieżko wyjść. Zima, trzylatek nie zawsze chce się szybko ubrać, albo zacznie się niespodziewanie rozbierać więc zakupy robię wieczorem jak mąż jest w domu. I zawsze mam zapas czegoś-tam w zamrażarce, szafce itp na wypadek, że jak M nie wróci o normalnej godzinie to żeby tragedyji nie było.
        Do przedszkola starszego zapisałam kiedy młody miał 3 miesiące - też bałam się chorób i trochę o psychikę dużego, czy nie zbyt wiele zmian na raz.
        Generalnie na 2-3 tygodnie straszy się uwstecznił, zaczął moczyć się w nocy, pił z butelki ze smoczkiem itp.
        No i zazdrość ogromna. Straszemu zawsze chce się pić, jeść, sikać, przytulać, włączać bajki jak tylko biorę małego na ręce. Uważać też muszę bo ostatnio duży małemu "przyłożył" w głowę.
        Pewnie Cię dziwi że piszę to lekkim tonem. Tak. Bo fajnie jest być mamą dwójki dzieciaczków. I tak naprawdę po pierwszym mega trudnym okresie (jakiś miesiąc) jest super, nawet lżej niż przy jednym dziecku. Straszy robi się coraz bardziej samodzielny, a młodszy też musi jakoś przeżyć przy starszym bracie. I pamiętaj - jakbyś nie zrobiła to zawsze przeżyjecie, a dzieci będą się rozwijać wink
      • paliwodaj Re: Jeszcze jedno pytanie 31.01.11, 16:07
        przede wszystkim nie martw sie na zapas, jakie moze byc reakcje starszego dziecka...po co?
        Samo sie wyjasni, a mozesz sie zdziwic jak wszystko dobrze sie ulozy.
        Ja mam 3 dzieci 3 lata, 6 la i 9 lat.
        Pewnie zalezy od rodzicow, nie powiem zeby czarne mysli nie plataly mi sie po glowie przed urodzeniem kazdego z dzieci, ale nie jest zle, radzimy sobie swietnie uwazam
        Trzeba byc dobrze zorganizowanym , czasami machnac reka na rozwalone zabawki, czy naczynia w zlewie. Jestesmy tylko ludzmi. No i nie dac sobie wmowic ze musimy byc na uslugach dziecka 24h/dobe. Tez jestesmy ludzmi i dla dobrego stanu psychicznego nalezy czasami wyluzowac, w mysl tej zasady np : umowilismy sie z mezem i jedna jeszcze rodzinka z 3 dzieci ,ze w czasie sezonu zimowego bedziemy wypadac w weekendy na narty. Wczoraj np: byli mezowie, a my z dziecmi, za 2 tygodnie jada pani, a tatusiowie z dziecmi, ktore cheteni sie ze soba pobawia w tym czasie.

    • tola_i_tolek Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 31.01.11, 17:02
      Jest zdecydowanie lepiej niż myslałamsmile))
      Starsza uwielbia siostrę, cały czas ją tuli , całuje, zabawia. Odpieluchowana była wcześniej- po pojawieniu sie siostry bylo kilka dni kiedy zrobiła siku w majtki, ale szybko przeszło.
      Na zakupy z dwójką się raczej nie wybieram- robię zapas w weekend, ewentualnie lecę do sklepu osiedlowego jak mąż wróci, albo on leci smile
      Spacery tez nam średnio wychodzą- jedną ręka prowadzę wózek, drugą trzymam starszą - zwykle po poł godzinie wymiękamy, ale Ty będziesz spacerować wiosną, latem- będzie łatwiej.
      Młodsza jest wiekszość swojego 4-miesięcznego życia chora, bo starsza chodzi do przedszkola. Przechodziła już ospę , zapalenie oskrzeli, katar jest na porządku dziennym, mimo, że jest tylko na piersi ( juz sie przyzwyczailismy, teraz odchoruje, potem będzie zdrowa).

    • ankus2 Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 31.01.11, 17:12
      U nas jak rodził sie synek, córka miała 2,5 roku. Z perspektywy czasu to był strzał w 10. Młoda od początku pozytywnie nastawiła się na braciszka, czekała na niego z niecierpliwością. W czasie ciąży z synkiem poświęciłam jej bardzo dużo czasu : spacery, rysowanie, czytanie , wspólne gotowanie i odwiedzanie znajomych. A przede wszystkim gadałyśmy całymi dniami. Tak, tak z takim prawie 3 latkiem można fajnie porozmawiać o życiu. A potem ... zjawił się on i dzięki Bogu był tak grzeczny, że cała uwage skupiłam na córce. Właśnie dlatego, że pojwił się braciszek miało byc jeszcze fajniej niż kiedyś. W miarę upływu czasu jak dzieci rosły zaczęły sie wspolne zabawy. Jak dobrze pamiętam młody miał 1,5 roku jak dołaczył do zabaw córki. Od poczatku super sie rozumiały, a córka starała się wczuć w rolę opiekunki i przewodniczki po życiu... I trwa to do dzisiaj. Córka ma 8 a syn 5 lat. Czasami się kłócą, ale szybko godzą i zabawa trwa dalej. Bardzo dużo zależy od nas dorosłych, aby nie skupić się za bardzo na tym nowonarodzonym i aby to pierwsze dziecko nie poczuło się odsunięte na boczny tor. Mój mąż też długo parcował i niegdy nie miałam do pomocy żadnej babci, cioci czy koleżanki. Poprostu jestem taka Zosia samosia. Ale jeżeli czujesz, że możesz sama sobie nie poradzic to dobrze mieć kogoś pod ręką na te pierwsze dni po powrocie ze szpitala. Ja nie dałam starszej do przedszkola , poczekałam, aż miała 4 lata. Niestety u nas było bardzo ciężko z chorowaniem. Córka non stop miała infekcje, zarażała młodszego i doprawdy pod tym wzgledem było fatalnie. Nie zrażaj się tym jednak bo dzieci mają różna odporność. Warto jednak przemyśleć posłanie do przedszkola pod względem logistycznym. Kto będzie zawoził i odbierał? Bo jeśli wszystko weźmiesz na siebie to zwariujesz.... Pamiętaj , że od momentu urodzenia drugiego bedziesz miała w domu 3 dziecismile Trzymaj się.
      • pitu_finka Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 31.01.11, 18:13
        Wszystko zależy od nastawienia. Jak będziesz myślała że nie dasz rady to będzie Ci ciężko. Ja się nastawiłam na to, że będzie lekko i jest luuz. Pewnie, czasem mnie denerwująwink ale generalnie jest ok. A teraz (mały ma 23 miesiące a starsza 4 i 2 miesiące) jest sielankawink Generalnie ja uważam, że różnica wieku 2 lata wzwyż jest już różnicą komfortową). Nieodmiennie natomiast podziwiam matki z dziećmi co 12-15 miesięcy.

        Jeśli chodzi o odpieluchowanie to nie mam takich doświadczeń. Twój syn ma już 2,5 roku więc myślę że najwyższy czas podjąć próbę odpieluchowania go, nie czekając na rodzeństwo.
    • deela Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 31.01.11, 18:17
      normalnie, absolutnie normalnie, lekko nie jest ale nie ma w tym nic trudnego
    • gwen_s Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 31.01.11, 18:39
      pewnie wypracujesz najodpowiedniejszy system dla Was jak już córcia się urodzi.
      My zaplanowane drugie więc wcześniej posłaliśmy młodziaka do przedszkola właśnie jako 2,5 latka, żeby potem uniknąć rozczarowań, że przyjdzie dzidzia a on musi do przedszkola iść sad
      Jak dziewczyny pisały, ciężko pewnie będzie z dwójką zrobić zakupy czy cokolwiek załatwić, przedszkole to dobre wyjście, zostaje jeden bobek, do ogarnięcia. Choroby, cóż prędzej czy później każde dziecko pewnie to przechodzi jak idzie do przedszkola, jak do przedszkola nie pójdzie to potem w szkole odchoruje... Zawsze jest ta możliwość, że siedząc z małą nie będziesz miała problemu by brać zwolnienia czy opiekę na chore dziecko.
    • agaja5b Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 31.01.11, 19:05
      U nas różnica 2 lata i 2 miesiące. Początki z dwójka były trudne tak ze trzy miesiące, potem było coraz cieplej więc z wyjsciem na spacer był coraz mniejszy problem ale też przerabiałam etap : jedna w wózku druga uciekająca. Fajnie zaczęło sie robić jak starsza poszła do przedszkola( mała miała rok), chociaż oczywiście były choroby ale dało sie odsapnąć od dwójki przynajmniej kilka godzin. Logistycznie w tygodniu moge liczyć tylko na siebie, więc sama zawożę i przywożę z przedszkola(autobusem z dwójką), sama po lekarzach, sama na zakupy(większe w weekendy z mężem) ale wszystko sie da.
      • kubulinka1977 Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 31.01.11, 21:22
        U nas roznicy jest 2 lata i 8 msc. Maluszek ma teraz 7 msc wiec cos juz tam stwierdzic moge. U nas przedszkloe nie wypalilo. Syn poszedl do przedszkola jak mały mial niecale 2 msc. I byla masakra. Mysle ze moze za duzo zmian dla niego, wogole nie chcial chodzic strasznie plakal. Poza tym strasznie chorowal, zarazal noworodka. Bylo ciezko, wypisalam. Ale mysle soie ze gdyby twoje choc chcialo chodzic to mimo chorob ( ktore napewno beda) poslalabym, bedzie ci lzej.
        Mimo wszystko jest ok, radze sobie.
        Musisz sobie szybko wyrobic jakis plan dnia....kiedy posilki, kiedy spacer, czasem jest takie zamieszanie, ze u nas bez planu, to bysmy zgineli hehe.
        Radze ci teraz jak jestes w ciazy jak najwiecej nauczyc starsze dziecko...zeby samo jadlo, probowalo samo sie juz ubierac, sprzatalo po sobie i napewno juz odpieluchowac, potem bedzie ci ciezko. Fakt moj po urodzenia malego troche popuszczal ( mowil ze hest dzidziusem hehe) ale to trwalo krotko.
        Dobrze jest tez wypozyczac sobie babcie, dziadkow do pomocy ( u mnie czasem biora do siebie starszaka, mam czas na jakies wieksze porzadki, zakupy czy tez poprostu troche odsapnac)
        Ogolnie jest ok, czasem ciezko, czasem pelen luz, dzien mija jak z procy szczelil. Jak dla mnie ta roznica jest idealna. Z mniejsza byloby juz bardzo ciezko, a wieksza to juz za duza roznica wieku. Ani sie nie obejrzysz a maluchy sie beda same bawic a ty kawke pic wink
    • ylunia78 ja nie narzekam 01.02.11, 00:06
      Mam dzieci z róznicą wieku dokładnie 3latka.I powiem Ci,że tez się z lekka stresowałam.ALe ja najbardziej spacerami,bo mój starszak lubi chodzic swoimi ścieżkami,zahaczając przy okazji o innewinkŚmiałam się,że będzie chodził na smyczy(takiej do kluczy)Ale zycie zweryfikowało moje zamiarywinkNie jest źle.O ile postarasz się już w tej chwili,żeby starsze przestalo robić w pieluchy.Uwolnij się od pieluch choć na chwilkęwink.No więc nie jest źle.Nawet spanie w jednym pokoju wyszło na dobre,bo przedtem starszego zagonić do łózka o 21ej graniczylo z cudem.Teraz idzie razem z bratem,młody usypia,starszy po chwili tez i jest ok.Zzakupami dajemy radę.Wychodzę,jak jest czas drzemki młodego i wyrabiam sie w czasie jego spania.Wchodzę do domu,karmię młodego(kp) zostawiam go z zabawkami i bratem bawiącym się swoimi zabawkami obok i idę robić obiad czy co tam mam do zrobienia.Po południu tez wychodzimy na spacer.Tak jest zimą.Latem ciągle będziemy na dworzewink
      Tak więc da się radę.Naprawde nie jest źlesmile
      • ylunia78 Re: ja nie narzekam 01.02.11, 00:10
        ah tak....mój mąż też całymi dniami pracuje i powiem ci,że jak wieczorem czasami na czas kąpieli nie ma go w domu,mnie ta kąpiel i cała otoczka wychodzi lepiej.Już nie raz stwierdzilismy,że jednak sama jestem bardziej zorganizowanawink
        Starszy do przedszkola nie chodzi.Niestety brak miejsc.Młodszy ma 7mcy.
    • go-jab Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 01.02.11, 04:53
      do zrobienia... nawet dla takiej jelopy jak ja... miedzy pierwszym a druga jest 22 miesiecy... miedzy druga a trzecim 2 lata i 7 miesiecy... zimowe spacery z trojeczka to sajgon... czasami sie nie uda (nawet czesciej niz czasami uncertain )... meza nie mam co trzeci dzien przez 24h i na ogol tak wypada ze akurat ten dzien dzieci sobie wybieraja na choroby - np dzisiaj... najstarszy smarka i kaszle, ale to nie rewelacja... srednia w nocy zaczela rzyganko, i caly dzien sie poklada to na kanapie, to na podlodze i placze ze ja nogi bola (wirus, psia jego mac)... no a dzidzius ma 10 miesiecy, zabkuje wiec slina po kolana, smarka i kaszle jakby juz do konca zycia mialo tak byc, a dzisiaj przed spankiem obhaftowal mnie od szyii po kolana... ale ja sie i tak ciesze bo mi na koldre nie narzygal i nie musze poscieli zmieniac big_grin ... im ich wiecej, to jednak fajniej... juz nawet z takim klockiem malo interaktywnym jakim jest moj najmlodszy sie razem bawia... biora go pod pachy i tachaja tam gdzie im jest akurat potrzebny... jak placze a ja akurat jestem zajeta to ida go "pocieszyc"... ostro tez bywa - zakupy i wizyty u lekarzy nie nalerza do przyjemnosci, ale jak trzeba to sie zrobi... kwestia organizacji, sily fizycznej i stalowych nerwow... w kazdym razie powodzenia, nie ma co sie stresowac bo i tak juz po ptokach - teraz trzeba sie po prostu pozytywnie nastawic smile
    • mgd3 Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 01.02.11, 08:35
      Ja na razie nie mam, ale planuję 3 lata różnicy z nastawieniem, że to tak dużo, będę mieć podrośnięte dziecko (tzn. planowałam 2 lata różnicy, ale cóż - nie wyszło). Jakoś uważam, że jeżeli w ogóle mieć drugie dziecko - to jak najszybciej - żeby miały jakiś kontakt w młodości.
      Nasze matki jakoś sobie radziły - pomiędzy mną a siostrą jest rok i 2 m-ce różnicy. Wszyscy znajomi też mają rodzeństwo z różnicą wieku 1-2 lata. A przecież teraz jest dużo łatwiej i mniej roboty smile
    • beatulek Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 01.02.11, 09:22
      U mnie są 2 lata i 7 miesięcy różnicy. Ale obie dziewczynki. Ja by córka nie chciała sie uwsteczniać zrobiłam z niej drugą mamusię. Gdy wróciłam ze szpitala z noworodkiem starsza córka (w tym samym dniu) dostała od nas swoją "dzidzię". Bobasa, wózek i inne akcesoria. Powiedzieliśmy jej, ze mała jak była u mamusi w brzuszku to się tak bardzo cieszyła, ze ma tak a fajną starsza siostrę, że urodziła sie z prezentem dla niej. Smiesznie to wyglądało gdy ja karmiłam młodą a starsza brała do kramienia swojego bobasa, podobnie z przewijaniem. dzięki temu zamiast się uwsteczniać - dorastała. dziewczyny do dziś (5 lat i 8 ) mają ze sobą swietny kontakt. Ale nie wiem jak to zorganizować u chłopca. Mogą go lalki nie interesować.
      • ylunia78 Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 01.02.11, 11:48
        beatulek napisała:
        (...). Ale nie wiem jak to zorganizować u chłopca.

        Ja poprostu mówiłam synowi,że mam w brzuszku dzidzię,potem już mówiłam imieniem.I tłumaczyłam.Wiedział,że muszę jechać urodzic dziecko do szpitala,bo muszą mi pomóc lekarze.Jak wróciłam dawałam mu brata potrzymać( z moją pomocą oczywiście).Mówiłam,że kocham ich oboje.Jak młodszy wpatrywał się w brata i sie uśmiechnął mówiłam"popatrz jak on Ciebie kocha?jak uśmiecha się do Ciebie"....Pomagał mi przebierać małego,prosiłam go o pomoc w każdej mozliwej sprawie.Nawet ciuszki młodszego są w niskich szafkach,żeby starszy mógł mi pomagać przy ubieraniu .Co przyniesie,to przyniesie i tak ubieram.
        Moim zdaniem trzeba starszemu pokazać ,że kocha sie ich obije równie mocno.Chociaż moja teściowa ciągle z tym przegina....:/Np mój starszy się bawi,nie zważa na nic,a ona weźmie wnuczkę na kolana,ale leci z tą wnuczką uświadomić mojego,że też go kocha,a on nie zdążył nic skumać bo był tak zajety zabawąwink
    • agulag76 Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 01.02.11, 10:36
      Nie ma się teraz co zastanawiać - jakoś to będzie, czasami lepiej, czasami gorzej - ja mam różnicę 15 m-cy i tez żyję wink
      • mili131 Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 01.02.11, 11:10
        Dasz radę, ja mam 3 latka, 8 miesięczną córeczkę i miesiąc temu wróciłam do pracy - musiałam. Starszy w przedszkolu, ale chodził już wcześniej do grupy żłobkowej w przedszkolu, mała z babcią, czasem z sąsiadką - ale babcia jak tylko wracam to się zmywa, nigdy nie przyszła mi pomóc jak byłam w domu. Przedszkole mam blisko, więc spacerkiem, dajemy radę. Zresztą jak byłam w domu to był luz, teraz jest trudniej logistycznie, ale jak się musi, to się roni i tyle. Zazdrości jako takiej nie było, mały też był świeżo odpieluchowany, ale nie wrócił do pieluch, czasem się zsika nadal jak mocno zasnie, ale myślę że nie ma to związku z siostrą. Czasem nerwy puszczają, wrzasnę na starszaka, ale ogólnie jest fajnie. Dasz radę. nie ma się co martwic.
    • nivea_dwa Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 02.02.11, 13:11
      Dziekuje bardzo za odpowiedzi.
      W takim razie biore sie za odpieluszkowanie, ale jest ciezko, młody nie chce w ogole siadac ani na nocik ani na sedes uncertain
      Ostatnio kupilam pieluszki w rozm newborn i jak porownalam z jego wielkimi 'piatkami'... Faktycznie 2,5 latek to juz wielki facet i czas najwyzszy.
      • grzalka Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 02.02.11, 13:40
        mam dokładnie 3 letnią różnicę, druga ciąża bliźniacza- starszą córkę posłałam do przedszkola, co było dobrym posunięciem i to polecam

        bywało średnio fajnie, ale ogólnie ta różnica wieku ma dużo plusów- jest na tyle mała, że dzieci bawią się razem, a na tyle duża, ze starsze jest dużo bardziej samoobsługowe
        • mama_nikodemka Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 02.02.11, 15:24
          moj starszy synek na dniach konczy 2,5 roku a ja na poczatku marca rodze drugiego synka wiec z wielkim zaangazowaniem przeczytalam ten watek smile tez zastanawiam sie jak to bedzie ale jestem dobrej mysli, starszego od dluzszego czasu przygotowujemy na pojawienie sie rodzenstwa i widze efekty bo coraz czesciej przychodzi, pomasuje brzuszek, mowi ze tez bedzie z dzidziusiem ogladal bajeczki/bawil sie, teraz jestem na etapie uswiadamiania malego ze mama pojedzie do szpitala i bedzie tam spala przez kilka dni, pocieszam sie faktem ze niedlugo wiosna wiec wiekszosc czasu bedziemy spedzac na dworze, jesli chodzi o pieluchy to moj juz odpieluchowany od wakacji ale nadal zdarzy mu sie posikac w majteczki a od kilku dni zaczal sikac w nocy, radzilabym ci zaczac odpieluchowanie malego, zobaczysz, moze akurat sie uda a jak nie to nic na sile, jesli chodzi o choroby to poczawszy od pazdziernika maly ciagle cos lapie, w tamtym roku bylo na odwrot, w zime byl spokoj za to wiosna dala nam sie we znaki, teraz mam nadzieje bedzie na odwrot a jak bedzie od nastepnej jesieni, nie wiem ale mimo wszystko chce starszego oddac do przedszkola, przede wszystkim zeby mial kontakt z dziecmi, chcialam go oddac juz od wrzesnia 2010 i jak w wakacje chodzil a dzieci bawily sie na dworze to chetnie zostawal, nawet z paniami robil prace, chodzil myc raczki natomiast najgorzej bylo jak padal deszcz i panie go braly do salki, po kilku dniach nie chcial chodzic do przedszkola, potem zaczely sie choroby i maly zostal w domu po czym stwierdzilam ze faktycznie nie byl gotowy jeszcze na predszkole, teraz tak mysle ze moze jak zrobi sie cieplo i dzieci juz bede na dworze wiekszosc czasu to sprobuje go poprowadzac juz w czerwcu moze tak na pare godz i cale lato bym go prowadzala no ale to zobaczymy jeszcze, a jesli chodzi o choroby to mysle ze kazde dziecko musi przez to przejsc tylko jedni bardziej choruja drudzy mniej, generalnie jestem pozytywnie nakrecona i mam nadzieje ze sie nie rozczaruje smile
    • lukas.2004 Re: Niecale 3 latka roznicy, jak sobie radzicie? 02.02.11, 21:36
      U nas różnica 3 lata z małym hakiem. Syna posłałam do przedszkola wcześnie, jako 2,5latka, żeby nie poczuł się odtrącony jak urodzi się siostra. Po urodzeniu małej to starszak dostał zdecydowanie więcej uwagi. Noworodek nie potrzebuje naszego czasu tak dużo. Aczkolwiek był bardzo zazdrosny. I jest do tej pory - gdzieś w podświadomości został mu ten jedynak, którym był prez pierwsze 3 lata swojego życia.
      Na okres zimowy, po urodzeniu małej "zawiesiłam" syna w przedszkolu, bo córeczka chorowała.
      NIe było i nie jest łatwo, ale też nie jakaś tragedia. Lepiej chyba jest, jak starszym dzieckiem jest dziewczynka - opiekuńczośc wzgl. słabszych ma chyba w genach. Moi zdecydowanie więej kłócą się niż wspólnie bawią. Dla mojego 6-latka lalki i inne dziewczęce zabawy to straszny obciach. Wspólne zabawy dopiero się zaczynają w zasadzie.
      Nie martw się jednak na zapas. Będzie poprostu normalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka