Dodaj do ulubionych

WIT. D ???

07.03.11, 12:27
W wątku o witaminach nikt mi nie odpisał, pewnie pytanie pozostało niezauważone na polu bitwy zwolenniczek i przeciwniczek suplementowania smile
Sprawa - zmienilismy lekarza i zapisaliśmy sie na kontrolę.
Lekarz po oglądzie miedzy innymi powiedział "i nadal podawać wit. D", potem miałam do tego wrócić, bo NIGDY nie podawałam wit. D. Ale zapomniałam, bo omawialismy jakieś istiotniejsze dla mnie rzeczy. Syn zdrowo sie bez tego rozwija, zacząc więc podawać? Wiosna idzie, słonecznie jest, wg mnie bez sensu. Do kiedy podajecie tą wit. D?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: WIT. D ??? 07.03.11, 12:34
      Powinno się podawać do 18rż, zwłaszcza w sezonie zimowym. Ja do końca 1rż. dawałam kropelki, potem tran - naturalne źródło wit. D3. Teraz dzieci mają 5,5 i 3,5r - i dostają właśnie tran.
      • budzik11 Re: WIT. D ??? 07.03.11, 12:37
        CytatNie tylko w dzieciństwie

        Wapń wchłania się wolno, dlatego witaminę D trzeba przyjmować przez wiele lat. Polska norma do tej pory przewidywała podawanie witaminy D do 2.-3. roku życia, po czym suplementację przerywano, ponieważ zakładano, że dieta i przebywanie na słońcu zaspokajają zapotrzebowanie młodego organizmu. Obecnie uważa się, że to błąd: powinno się podawać tę witaminę aż do 16., a nawet 18. roku życia - dopóki dzieci intensywnie rosną. Co więcej, przez cały okres rośnięcia podaje się dziecku taką samą dawkę: 400 jednostek witaminy D dziennie do pełnoletniości.


        cytat z artykułu: www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79405,4674344.html
    • slonko1335 Re: WIT. D ??? 07.03.11, 12:45
      Zarówno 2,5 latek jak i pięciolatka dostają w sezonie jesienno zimowym w tranie, tranu mamy gdzieś tak do końca miesiąca jak skończy się to nowy zakupię dopiero we wrześniu.
    • leneczkaz Re: WIT. D ??? 07.03.11, 12:52
      U nas wit d. do roku i potem już sezon każdy wrzesień- kwiecień tran non stop. Choć latem też powinno się podawać bo żeby dzieci tak pochłaniały tą wit. d. to by musiały latać a)gołe b)nieposmarowane filtrem c)bez kapelusza/czapki. Więc nie ma co się nakręcać, że wiosną jakąś 'd' z powietrza złapie..
    • lula_p Re: WIT. D ??? 07.03.11, 13:01
      ja podaję w miesiące bez słońca (mniej wiecej październik-kwiecień), wcześniej tran, teraz "czystą" wit. D, bo z tranu coś słabo się wchłaniała i syn miał spore niedobory. Latem staram się, żeby syn sporo przebywał na słońcu, nie przesadzam z filtrami.
      • nastoletnia-mama Re: WIT. D ??? 10.03.11, 12:33
        Skąd wiedziałaś, że ma niedobory?
        Ja synowi podawałam wit. D w kroplach, od 18 m-ca przestałam. Pił mleko modyfikowane 2 razy dziennie więc myślę, że to powinno starczyć, do tego je dużo i zdrowo. Rozwija się dobrze, nie choruje.Teraz w ogóle nie chce patrzeć na butelkę. Rano wipijał 300ml i na wieczór też ale od tygodnia nie chce ani trochę. Dlatego też chciałam zacząć podawać tran-wydaje mi się lepszy niż sama witamina D.
    • deela Re: WIT. D ??? 07.03.11, 13:03
      ja nie podaję, po tym jak przedawkowano mi to świństwo u starszego syna jestem nieprzejednanym wrogiem sztucznego suplementowania nie popartego odpowiednimi badaniami
      a niedobór jest o WIELE mniej groźny niż przedawkowanie
      • lula_p Re: WIT. D ??? 07.03.11, 13:19
        żeby nie było, bo nie dopisałam, witaminę D podaję po badaniu poziomu we krwi i konsultacji z lekarzem.
    • semi-dolce Re: WIT. D ??? 07.03.11, 13:06
      Nie podawałam nigdy.
      • ancymon123 Re: WIT. D ??? 07.03.11, 13:17
        Mój pił MM więc nie widziałam potrzeby, a teraz już nie pije. Tranu nie może, bo ma straszne rozwolnienie sad
        Może kupię kropelki i będę dodawać do mleka, które teraz pije, hmmm?
    • emitka1.1.9 Re: WIT. D ??? 07.03.11, 13:16
      nigdy nic nie podawalam i nikt mi nigdy nie sugerowal ze powinnam (poza witamina K w zastrzyku zaraz po porodzie)
    • marta-zs Re: WIT. D ??? 08.03.11, 21:07
      na pierwszej wizycie u lekarza padło hasło "podawać do 3r.z.". Później, tzn. po roku kazała mi lekarka odstawić, bo miała już zarośniete ciemiączka. Wit. D dostaje tylko w mleku modyfikowanym i w jedzeniu. Pediatra nie kazała nawet dodatkowo suplementować zimą.
    • hanalui Re: WIT. D ??? 08.03.11, 23:52
      Nigdy nie podawalam
    • naomi19 Re: WIT. D ??? 09.03.11, 00:05
      Nie podawałam, bałam się przedawkowania, braku apetytu itd
      • myelegans Re: WIT. D ??? 09.03.11, 02:21
        2 lata temu zmierzylam synowi poziom metabolitu wit D3 (OH)3 podczas badan okresowych i mial po lecie poziom 12ng/ml czyli duzo za maly na podtrzymywanie prawidlowych funkcji chociazby kosci, nie mowiac o ukladzie odpornosciowym. Zmierzylam sobie, mialam podobny, maz rowniez, zaczelam podawac wit D3 w kapsulce przez caly rok, bo syn ze wzgledu na bardzo jasna karnacje ma nakaz od dermatologa byc chroniony filtrami. Ja juz 3 razy mialam usuwane przedrakowe pieprzyki, wiec tez sie chronie. Poziom sie podniosl wszystkim do 50-60ng/ml (norma 40-90ng/ml). Przestalismy chorowac na sezonowe wirusowki, ktore nekaly nas w sezonie jesienno-zimowym.
        Witamine D3 trzeba suplementowac po 40, bo wtedy jej synteza z provitaminy przez skore zaczyna spadac. Wielu epidemiologow widzi przyczyne osteoporozy wlasnie w bardzo niskim poziomie wit D3. Sa badania wskazujace na jej role w odpornosci, bo jest czynnikiem transkrypcyjnym regulujacym ekspresje ponad 200 genow, w tym peptydu antybakteryjnego, ktory jest czynnikiem wrodzonej odpornosci i pierwszej linii obrony przed czynnikami chorobotworczymi. Rowniez sa badania wskazujace podniesienie funkcji kognitywnych ukladu nerwowego i ochrony przeciwrakowej.
        W tej chwili poziom wit D3 mierzy sie rutynowo podczas badan okresowych.

        Wielu epidemiologow uwaza, ze sezon grypowy zimowo-wczesno wiosenny jest spowodowany wlasnie obnizeniem poziomu wit D3, bo przeciez wirusy w populacji sa caly rok, wiec dlaczego akurat zwiekszone zachorowania przypadaja na okres zimowy?
        Suplementacji potrzeba, zwlaszcza biorac pod uwage nasz tryb zycia. Nasi przodkowie wyewoluowali na otwartych przestrzeniach, polnadzy, narazeni na slonce caly czas i dluzej, wiec mieli potrzeby zapewnione. w naszym klimacie, zima slonca praktycznie nie ma, poza tym jestesmy zakutani po uszy, a dzieci nie wyprowadza sie na swieze powietrze, a jak wyprowadza, to tylko nosy im wystaja. Latem, smarujemy filtrami i chronimy przed ostrym sloncem.

        Jak ktos ma watpliwosci, czy suplementowac, czy nie, wystarczy zmierzyc poziom we krwi i bedzie wiadomo. Badanie proste, mozna zrobic przy okazji robienia chemii krwi.
        • dorek3 Re: WIT. D ??? 09.03.11, 09:53
          Super, że to napisałaś, bo niebawem robiąc badania zmierzymy poziom D3. Jeden metabolit wystarczy do oceny? Ta norma jest taka sama dla dorosłych i dzieci?
          Młodzi póki co od jesieni są na Ecomerze (tran z rekina) ale po badaniach zapadnie decyzja co do ew suplementacji.
          Moja pediatra potwierdziła konieczność suplementacji i u starszych dzieci, aczkolwiek badania są na moja wyraźną prośbę.
          • myelegans Re: WIT. D ??? 09.03.11, 15:30
            Tak, jeden metabolit wystarczy.
            Norma z tego co wiem jest taka sama i dla dzieci i dla doroslych. Powyzej 30ng/ml jest do zaakceptowania, ponizej to niedobor, chociaz objawy niekoniecznie moga sie pojawic, bo np. moze to byc zmniejszona odpornosc. Ja lykam 5000IU, ale czasami zapominam i moj poziom jest 50ng/ml, maz sumiennie 5000IU codziennie jego poziom ponad 60ng/ml, mlody dostaje 1000IU (sa w specjalnej formulacji dla dzieci) 3-4 razy w tygodniu (bo tez zapominamy) i jego poziom jest 40ng/ml, wiec tak w dolnej granicy normy. Moja przyjaciolka raz w tygodniu 10000IU i jej poziom tez jest na poziomie 50ng/ml. Moja lekarka 50000IU nie wiem jak czesto, i ma poziom prawidlowy, ale ona twierdzi, ze w wieku ponad 60 lat musi utrzymywac poziom wyzszy, ze wzgledu na kosci, neurologiczne sprawy, p/rakowe i odpornosciowe. Na wszelki wypadek zbadalam poziomy hormonow tarczycy i przytarczycznych juz po dlugiej suplementacji i wszystko bylo OK.
            Ostatnio czytalam artykul z UK, gdzie zaobserwowano wieksza krzywice u dzieci i nie sa to palakowate nogi, ani wypuklona klatka piersiowa, tylko mierzona gestosc kosci, ktora dzieci mialy na poziomie ... 60 latek. Tego badania oczywiscie nikt u dzieci nie przeprowadza przesiewowo, ani wiekszosc lekarzy pewnie nie jest w stanie diagnozowac krzywicy na oko, nigdy w zyciu sie z nia nie spotykajac, a objawy moga byc subtelne i wcale nieoczywiste. Wady postawy sa skutkiem.

            Ja sie zdziwilam jak niski poziom mial mlody po lecie, wiec nawet nie chce wiedziec ile tego bylo w zimie. I na prawde przestalismy chorowac. Pierwszy rok, oprocz swinskiej, przed ktora mlody sie ochronil szczepieniami, po raz pierwszy nie mialam przeziebienia, bronchitu, zapalenia oskrzeli, ktore lapalam kilka razy w sezonie, syn rowniez. Kilka razy czulam, ze mnie cos bralo, charakterystyczny u mnie bol gardla, i nie rozwijalo sie w nic, po 3-4 dniach przechodzilo zupelnie, czulam, ze organizm walczy. Podobnie syn, w zeszlym sezonie, mial jedno przeziebienie. W tym sezonie nie zaliczyl ani jednej infekcji, mial tam jakis maly katar, trwajacy moze tydzien, i to tyle. Od 2 lat nie mial zapalenia uszu, oskrzeli i innych przyjemnosci. Szczepienia p/grypie i jestesmy zdrowi, w otoczeniu chorowitkow. Ja moge biegac w sniegu 2 godziny, przyjsc do domu z przemarznietymi, mokrymi nogami i zamarznietymi skarpetkami i NIC. Kiedys bym odpokutowala.
            • iws Re: WIT. D ??? 09.03.11, 21:37
              z tego co mi wiadomo, u dzieci trzeba jeszcze sprawdzać gospodarkę wapniowo-fosforową. moje dzieci miały zawsze jeszcze robione badanie poziomu wapnia i kreatyniny w moczu i dopiero na podstawie tych badań (plus wit D z krwi) lekarz oceniał czy i ile suplemantacji jest potrzebne
              • myelegans Re: WIT. D ??? 09.03.11, 21:41
                U nas to wszystko robi sie kompleksowo przy corocznych badaniach okresowych, chemia krwi i moczu. Ja jeszcze dodatkowo zrobilam hormony taczycowe i przytarczycowe.
                • myelegans Re: WIT. D ??? 09.03.11, 21:42
                  a nalepiej zrobic badania przed i po jakims czasie od suplementacji.
              • nastoletnia-mama Re: WIT. D ??? 10.03.11, 12:41
                Kobietki skąd Wy macie takich lekarzy? Ja mojego widzę tylko przy okazji szczepien i w sumie to też nie jest on, bo albo chory albo coś mu wypadło. Miasto małe, 2 pediatrów do wyboru, swoją pracą się zbyt nie przejmują, bo nie muszą,konkurencji żadnej nie mają i dzieciaki chyba na tym tracą. Gdybym ja poprosiła o takie badania to chyba bym została wyśmiana, bo po co u zdrowego dziecka badanie krwi i moczu?! Teraz czeka nas bilans dwulatka. Muszę sama się zarejestrować ba, nawet prosić o wizytę, bo u nas taki nieobowiązkowy bilans zazwyczaj nie jest przeprowadzany... Ehhh, tak to jest w małym mieście z jedną przychodnią.
                • ancymon123 Re: WIT. D ??? 10.03.11, 13:26
                  U mnie też badań krwi i moczu u zdrowego dziecka sie nie robi. Pierwszy i ostatni raz miał robione na moją prosbe jak miał jakieś 6 m-cy.
                  Potem jak bylismy w szpitalu w maju zeszłego roku, no to wiadomo, rutynowo krew pobrali, ale wyników nie zobaczyłam.
                • myelegans Re: WIT. D ??? 10.03.11, 15:26
                  nastoletnia-mama napisała:

                  > Kobietki skąd Wy macie takich lekarzy? >

                  Mieszkam w Stanach i tutaj rutynowo robi sie coroczne badania okresowe i bilans. Nam lekarka poswieca 45-60min i ocenia wszystko: rozwoj i motoryczny i kongnitywny, waga, wzost, sluch, wzrok, postawa itd itp. przy okazji robia badania krwi i moczu do 6 roku zycia badaja rowniez poziom olowiu w krwi, tez rutynowo, to jest przeciez raz w roku.
                  Podobnie jak ja robie badania okresowe co roku i wszyscy naokolo.
                  • nastoletnia-mama Re: WIT. D ??? 10.03.11, 20:23
                    I tak powinno być wszędzie... Gdy moja siostra źle się czuła(ogólnie zdrowa, ale somopoczucie nie to) i chciała skierowanie na badanie krwi i moczu(powinno się je wykonywać profilaktycznie, co roku), to lekarz aż się uśmiał, bo przecież oni mają limity, że przecież nie jest chora itd... A potem dziwia się, że ludzie nie chodzą do lekarzy, leczą się na własną rękę, że kobiety się nie badają i umierają na raka,co jak by się wykryło wcześniej, to mogły by żyć. Ale jak to wykryć skoro nikt na badanie kieruje, a jak kieruje to zazwyczaj jest za późno. Ja tego nigdy nie zrozumiem...
                • lula_p Re: WIT. D ??? 11.03.11, 11:09
                  nam zbadanie pozimu wit. D3 i w ogóle metabolizmu fosforanowo-wapniowego zaleciła neurolog, cudowna kobieta i lekarz. Gdyby nie ona żyłabym w nieświadomości, że coś z dzieckiem jest nie tak, a co w przyszłości mogloby mieć poważne konsekwencje. Teraz jesteśmy pod stałą kontrolą specjalisty, badamy 25OHD3 regularnie (oraz poziom wapnia, fosforu, kreatyniny itd).
                  Nidgy żaden pediatra u którego byliśmy nie zająknął się nawet na ten temat uncertain
        • mamadamisia3 Re: WIT. D ??? 09.03.11, 17:26
          Tu w holandii gdzie mieszkamy podaje sie ta witamine dzieciom do 5 rz codziennie po 10 kropli dziennie - od niedawna o tym wiem i podaje ja mojemu malemu(2 lata 8 mcy)
    • mw144 Re: WIT. D ??? 09.03.11, 07:22
      Wcale. Jedno z dzieci miało wręcz zakaz przyjmowania tej wit.
    • mikams75 Re: WIT. D ??? 09.03.11, 11:34
      ja podawalam do ok, 1,5 roku bo tak zalecal lekarz
      lekarz na moje pytanie czy w lecie tez podawac, bo przeciez slonce itd. powiedzial, ze trzebaby wystawiac gole dziecko na iles godzin dziennie na pelnym sloncu zeby sie wytworzyla odpowiednia dawka. Nie wiem skad mial te wyliczenia, ale mu uwierzylam.
      • myelegans Re: WIT. D ??? 09.03.11, 15:37
        mikams75 napisała:

        > ja podawalam do ok, 1,5 roku bo tak zalecal lekarz
        > lekarz na moje pytanie czy w lecie tez podawac, bo przeciez slonce itd. powiedz
        > ial, ze trzebaby wystawiac gole dziecko na iles godzin dziennie na pelnym slonc
        > u zeby sie wytworzyla odpowiednia dawka. Nie wiem skad mial te wyliczenia, ale
        > mu uwierzylam.

        Bo takie badania byly robione. NIe chodzi o to ile czasu na sloncu sie przebywa w zimie, ale o to ze, w naszej szerokosci geograficznej slonce pada pod malym katem i jest za slabe promieniowanie na synteze witaminy przez skore i tyle.
        W lecie, w poludnie na pelnym sloncu, odsloniete cale cialo na po pol godzinie moze wytworzyc 5000-10000 jednostek, w zimie odslaniasz kawalek twarzy i moze rece i slonce jest za slabe, do tego dochodzi zachmurzenie, smog i juz nie wytworzysz wcale.

        Jeden student z MIT wychodzil na dach w slipkach w lutym przez miesiac i wystawial sie na slonce przez pol godziny (tylko na MIT cos takiego mozliwe) i .... poziom wit D3 nie podniosl mu sie wcale. Boston lezy na szerokosci Rzymu, wiec promieniowanie sloneczne w zimie nieco silniejsze niz w Polsce, ktora jest dalej na polnocy.
        Zdaje sobie sprawe, ze to anegdotyczne, ot taka ciekawostka, zrobisz z nia co chcesz.

        Nie rozumiem jednego jak lekarze moga "na oko" stwierdzic, ze ktos ma dobry poziom czy za maly, moi po prostu robia odpowiednie badania, tak jak na hemoglobine, czy elektrolity.
        • rozwadowka prywata do myelegans 13.03.11, 23:17
          czy mozesz napisac jaka witamine D kupujesz? Moj Hubert ma niedobor i nie wiem czy 400-tka wystarczy. Podaje Mu Tri-Visol 1 ml. Jeszcze nie spotkalam samej witaminy w kroplach. Dzieki i pozdrawiam.
          • myelegans Re: prywata do myelegans 14.03.11, 00:14
            Ja kupuje tutaj, bo maja dobra cene i renomowany sklep.
            www.vitaminshoppe.com/search/en/category.jsp?type=category&catId=cat10025
            • rozwadowka Re: prywata do myelegans 14.03.11, 01:50
              dzieki serdeczne.pozdrawiam
    • guderianka Re: WIT. D ??? 09.03.11, 21:29
      Straszej podawałam tak jak lekarz zalecił -ale nie pamiętam ile to trwało wink Mlodszej intuicyjnie nie chciałam podawać, dalam tylko kilka razy, jak sie okazało na jej szczęście
      • paliwodaj Re: WIT. D ??? 14.03.11, 00:33
        > Mieszkam w Stanach i tutaj rutynowo robi sie coroczne badania okresowe i bilans. Nam
        > lekarka poswieca 45-60min i ocenia wszystko: rozwoj i motoryczny i kongnitywny, waga,
        > wzost, sluch, wzrok, postawa itd itp. przy okazji robia badania krwi i moczu do 6 roku zycia > badaja rowniez poziom olowiu w krwi, tez rutynowo, to jest przeciez raz w roku.
        > Podobnie jak ja robie badania okresowe co roku i wszyscy naokolo.

        ja tez mieszkam w Stanach i u nas w przychodni podlegajacej pod CHOP( jeden z najlepszych szpitali dzieciecych w USA, w zaleznosci od specjalizacji zwykle 1 lub 2 miejsce ) wizyta bilansowa trwa max 30 min, rozwoj, pytania, waga ,wzrost , wzrok, co do badania krwi - doprosic sie nie moge. Olow badaja tylko w przypadku gdy mieszkasz w wielkim miescie lub starym domu, chyba starszym niz 40 lat
        Sredni syn dostal skierowanie bo chorowal kilka razy ostanio i wygladal blado, wiec w obawie o stan jego zdrowia dostal skierowanie na badanie krwi
        Dla pozostalej dwojki dzieci nie dostalam, bo "kazde dziecko moze chorowac do 7 x w roku, a jezeli nic sie nie dzieje nie ma co dziecka stresowac iglami i oslabiac pobieraniem krwi." - co uslyszalam
        No nic, bede negocjowac...
        Co do pasozytow, o ktorych na edziecku bardzo glosno, to mieli bardzo zdziwione wyrazy twarzy gdy zapytalam o badanie....
        Dorosli bez problemu maja badanie krwi 1 x w roku
        • myelegans Re: WIT. D ??? 14.03.11, 01:22
          No to moze na wyrost napisalam, moze to zalezy od wytycznych stanowych i rowniez od indywidulanych pediatrow, z tego, co rozmawiam z rozmaitymi mamami to wszedzie mniej wiecej tak samo wyglada. Badania okresowe zawsze wrzesien-pazdziernik, zapisuja od razu z rocznym wyprzedzeniem i robia badania krwi i moczu.
          Moja pediatra powiedziala na samym poczatku, ze da skierowanie na jakiekolwiek badania bede chciala i skierowanie do specjalisty jakiegokolwiek chce bez pytan, wg niej nawet jezei choroba dziecka siedzi w glowie rodzicow, to trzeba ich niepokoje uspokoic.
          My dostalismy np. skierowanie do chirurga cranio-facial, bo maly krzywil glowe na jedna strone w niemowlectwie i mial lekko splaszczona glowe z jednej strony. Dostalismy tez skierowanie do: urologa, bo wydawalo nam sie, ze ma spodziectwo, neurologa, bo wydawalo mi sie, ze ma zmiejszone napiecie miesniowe, itd. itp.
          Badania w kierunku robakow tez zaliczylismy i lekarz nawet nie mrugnal okiem, tylko dal skierowanie.
          • paliwodaj Re: WIT. D ??? 14.03.11, 01:39
            tak jak piszesz pewnie co stan to obyczaj.
            Wiem ze kazde skierowanie do specjalisty musi byc poparte jakim uzasadnieniem dla ubezpieczenia, ktore tez dzis oszczedzaja.
            Badania okresowe sa zwykle w okolicach urodzin
            • myelegans Re: WIT. D ??? 14.03.11, 02:33
              Ale kazdy lekarz uzasadnienie dla ubezpieczenia znajdzie. Pediatrzy placa jedne z najwyzszych malpractice ubezpieczen, wiec daja skierowania nawet w obawie, zeby jakis szalony rodzic nie wytoczyl sprawy i nie zepsul im praktyki.
              Od naszej pediatry uciekli niektorzy rodzice bo... wizyty trwaly za dlugol i oni nie mogli sie na tak dlugo z pracy zwalniac. Tak wiec rozni sa pacjenci.

              Ale zeszlismy z tematu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka