Dodaj do ulubionych

Witamina D3 a słońce

29.04.04, 12:57
Mam dylemat, ponieważ pediatra zalecił kilka miesięcy temu podawanie córce 3
kropli Vigantolu.Teraz kiedy jest ładna pogoda codziennie jesteśmy po kilka
godzin na słoneczku. Zastanawiam się, czy powinnam podawać Małej w dalszym
ciągu ten Vigantol albo czy przynajmniej nie zmniejszyć dawki. Córka ma w tej
chwili roczek. Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • nicol-e Re: Witamina D3 a słońce 29.04.04, 13:42
      Synek ma 15 m-cy. kiedy miał prawie rok, tez pytałam o Vigantol pediatre i to
      nie raz. W odpowiedzi usłyszałam, że aby nie trzeba było podawać Vigantolu do
      ok 2 roku zycia dziecka, w Polsce musialoby swiecić słońce 24 godz na dobe i
      dziecko musialoby byc cały czas na polu. Z tego co widzimy, dni slonecznych nie
      jewt tak dużo, a lato od kilku lat jest bardziej deszczowe, tylko kilka tyg
      słońca i koniec. mj synek od zawsze mial natomiast tylko 1 krople Vigantolu,
      ale dawkuje się go indywidualnie- nie wiem, dlaczego masz aż 3 krople zalecone-
      może ciemiączko jest zbyt duże? przednie powinno całkowicie zarosnąc do ok 1,5
      roku dziecka. Może skonsultuj z pediatrą dawkę, ale na pewno nie przestawaj
      podawać witaminy
      pozdrawiam- Aurelia
      • mamalgosia Re: Witamina D3 a słońce 02.05.04, 12:26
        pierwszy raz słyszę coś takiego, jakaś paranoja
      • pio4 Re: Witamina D3 a słońce 02.05.04, 12:31
        nicol-e napisała:

        > Synek ma 15 m-cy. kiedy miał prawie rok, tez pytałam o Vigantol pediatre i to
        > nie raz. W odpowiedzi usłyszałam, że aby nie trzeba było podawać Vigantolu do
        > ok 2 roku zycia dziecka, w Polsce musialoby swiecić słońce 24 godz na dobe i
        > dziecko musialoby byc cały czas na polu.

        Zmień pediatrę. To idiota(ka). Może za dużo przebywała na słońcu i jej mózg
        wypaliło. Prawdą jest jedynie, że w naszym klimacie nawet optymalne
        nasłonecznienie dziecka nie zapobiega krzywicy. Witaminę D3 łatwo przedawkować
        i jest to bardzo groźne dla dziecka, działa toksycznie. Dzięki słońcu organizm
        sam produkuje witaminę i to w optymalnej ilości. Podawanie dodatkowych dawek
        zawsze powinno odbywać się pod ścisłą kontrolą lekarza. Jeśli nie istnieją
        ważne powody w słoneczne dni nie należy dziecka szprycować.
    • anek.anek Re: Witamina D3 a słońce 29.04.04, 16:36
      Rocznemu dziecku jeszcze podawałabym, nawet latem. My przestaliśmy podawać
      witD3 dopiero w ubiegłym roku latem, kiedy maluch miał prawie dwa lata. ale
      fakt, że spędzał na dworzu niemal cały dzień. Na jesieni i zimą dawałam już nie
      witaminę w czystej postaci tylko kinderBiovital, który też tę witaminę zawiera.
    • saba76 Re: Witamina D3 a słońce 29.04.04, 18:09
      Moja Werka ma 12mc-2maj03- i daje jej wieczorem o ile niebyło slonka 2krople-
      tylko dlatego że niezarasta jej ciemiączko tak szybko jak powinno i miala dyuże.
      Pediatra powiedziała ze rano niepodawać ,bo po wyjsciu na sląńce można
      przedawkować.
      Teraz idziemy na szczepienie i będzie decyzja czy w słonećzne dni wogóle dawać.
      • saba76 Re: Witamina D3 a słońce 29.04.04, 18:11
        jeszcze 1 poco Vigantol jest droszy nizz witD3 tak pisze na opakowaniu-naszej
        produkcji płace ok 4zl
        • mamalgosia Re: Witamina D3 a słońce 02.05.04, 12:28
          wit. D3 jest rozpuszczalna w tłuszczu, a Vigantol już jest roztworem tej wit. w
          tłuszczu, jest więc lepiej przyswajalny niż czytsa wit. D3
    • mama_kasia Re: Witamina D3 a słońce 29.04.04, 22:33
      Tydzień temu pediatra zaleciła nam podawać latem 1 kroplę
      vigantolu 14 miesięcznej córce, ale tylko w te dni, gdy nie korzysta
      dużo ze słońca. A jak dużo słońca i mała na spacerze pół dnia to bez
      vigantolu.
    • aniacu Re: Witamina D3 a słońce 30.04.04, 15:41
      Jeśli chodzi o różnice cenową to może vigantol jest droższy, ale czysta wit D3
      się "utlenia" i zostaje sam olej który podajemy dziecku, dlatego chyba lepiej
      troszkę dopłacić niż ryzykować krzywicą. Pozdrawiam
    • majaimama Re: Witamina D3 a słońce 02.05.04, 11:29
      Nam pediatra, na początku wiosny, kazał zmniejszyć dawkę z 2 kropli na 1 kroplę
      i tego się trzymać całe lato. Pozdrawiamy i życzymy dużo słońca smile
    • mamalgosia Re: Witamina D3 a słońce 02.05.04, 12:26
      Nadmiar wit. D3 jest bardzo szkodliwy. jeśli dziecko przebywa na dworze więcej
      niż godzinę dziennie (neikoniecznie musi być słońce) z odkrytą głową i rączkami
      oraz jeśli ma urozmaiconą dietę (koniecznie mleko modyfikowane i żółty ser), nie
      ma żadej potzreby podawać Vigantolu
      • madeyowa Re: Witamina D3 a słońce 03.05.04, 12:13
        Co post to inne zdanie. Ale dzięki za pomoc. Zmniejszę podawanie Vigantolu do
        jednej kropli dziennie.
    • pisanka3 Re: Witamina D3 a słońce 04.05.04, 10:44
      Jeszcze ja napiszę coś o swoich doświadczeniach z wit. D3. W zeszłym roku, gdy
      moja corka miała około 4 miesięcy nagle straciła apetyt. Nikt nie wiedzaiał
      jaka jest tego przyczyna. Udałam się do polecanego pediatry i ona zadała mi
      tylko jedno pytanie. Czy podaję wit D3 i w jakiej ilości i jak często corka
      przebywa na dworzu. Podawałam jej jedną kropelkę dziennie (zgodnie z
      zaleceniami pediatry z przychodni), a na dworzu właściwie była ciagle, ponieważ
      mieszkamy na wsi i całe dnie spędzałyśmy na tarasie. Oczywiście chroniłąm ją od
      słońca, miałam cały zestw parasoli, na główce czapeczka. Wtedy pani doktór
      zabroniła podawać wit D3 jezeli dziecko przebywa dużo na dworzu. Nadal kazała
      chronić przed słoncem. Witaminke zaczełam podawać we wrześniu - 1 kropelka
      dziennie. Teraz znowu odsatwiłam, bo maluch całe dnie jest na dworzu.
      Oczywiście nadal chronię ją przed słońcem, ale z przedawkowaniem witaminki
      trzeba bardzo uważać. Ja zareagowałam w porę i nic się nie wydarzyło.
      Pozdrawiam
      Kasia
    • maksiu103 Re: Witamina D3 a słońce 04.05.04, 14:46
      Radzę OSTROŻNIE stosować tą witaminę!
      Mój synek od urodzenia brał witaminę D3 (Vigantol)Po pewnym czasie pediatra
      stwierdził że mimo podawania Vigantolu ma pokrzywione żebra ...i zwiększył
      dawkę.Podawałam wedłu zaleceń zebra były bez zmian...Zaczął mnie niepokoić stan
      synka stawał się jakiś inny...
      Synek przeziębił się i trafiłam do prywatnego lekarza,tam lekarka spytała się
      czy podaję mu jakieś lekarstwa,więc wymieniłam Vigantol i wapno.Ona spojrzała
      na niego,spytała ile brał kropli i kazała zbadać poziom witaminy D3(badanie
      krwi).
      Okazało się że jest TRZYKROTNIE PODWYŻSZONY!!!!Byłam tak zdenerwowamna że
      gdybym dorwała pediatrę synka to bym ją chyba udusiła!
      Potem dowiedziałam się że jeśli są wątpilwosci czy witamina D3 jest potrzebna,
      powinno się zlecić to badanie.A żebra synka okazały się zdrowe -żadnej krzywicy-
      poprostu taka ich uroda...
      Teraz minął juz rok,niedawno synek miał znów robione badanie poziomu witaminy
      D3 i nadal ma podwyższone (prawie dwukrotnie).
      Oczywiście stale ma badaną wątrobę(z krwi)i nerkiUSG(czy nie odkłada się wapń).
      Radzę wrazie wątpliwości ,czy podawać witaminę D3,zrobić badanie poziomu
      witaminy D3 nawet prywatnie w laboratorium koszt to ok.20zł.
      Bez tych badań można zrobic dziecku krzywdę,większą niż ...krzywe nóżki...
      Pozdrawiam wszystkie MAMY
      • orlaa Re: Witamina D3 a słońce - do maksiu103 09.05.04, 15:36
        Maksiu103,
        Z tego, co opisałaś /nie jest tego wiele i być może to jedynie wycinek Waszych
        działań/ prawdopodobnie odkształcenie żeber było wynikiem zaburzeń gospodarki
        Ca-P i wcale nie muszą świadczyć o urodzie. Takie zaburzenia należy eliminować,
        aby nie doprowadzić do kolejnych konsekwencji /choćby zwapnienia w nerkach/ Nie
        zawsze wykonuje się badanie metabolitów D3, bo ono jedynie mówi o wielkości
        ich, a zaburzenia i ich rodzaj diagnozuje się na podstawie innych badań. Jeśli
        nie byliście/jesteście pod opieką specjalisty metabolizmu, to proponowałabym,
        abyś to zrobiła. Możesz zadzwonić do Poradni Metabolicznej CZD i tam zapytać
        specjalistę o zdanie.
        U nas też była przekroczona norma „D3”, ale przede wszystkim badania wykazały
        zaburzenia Ca-P i przez rok z tym walczyliśmy pod opieką CZD, m.in. odpowiednią
        dietą.
        Przemyśl i pozdrawiam
        Ania
    • amelia20 Re: Witamina D3 a słońce 06.05.04, 11:29
      a ja byłam wczoraj w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie Pani Dr powiedziała mi, że
      zbyt wczesne odstawianie wit D3 jest tak samo szkodliwe jak jej przedawkowanie.
      Stwierdziła również, że błędem jest, że w Polsce nie robi się badań na ilóśc
      tej witaminy, ale z jej wieloletniego doświadczenia wynika (i przeprowadzanych
      badań), że w Polsce dzieci w większości cierpią na niedomiar tej witaminy, a
      nie nadmiar. Błędem, jej zdaniem jest też to, że pediatrzy w przychodniach, ot
      tak po prostu w pewnym momencie nakazują odstawienie wit D3 bez przeprowadzenia
      jakichkolwiek badań,a później dziecko trafia w wieku 4 lat do Centrum z
      osteoporozą lub krzywicą i rodzice są bardzo zdziwieni bo przeciez ono tak lubi
      serki i jogurty - więc skąd ta choroba. Powiedziała tez, że żeby dziecko
      naprawdę w słoneczne dni nie potrzebowało wit D3 musi przebywać na słońcu
      napradę duzo i odkryte a nie opatulone (oczywiście z odpowiednią ochrona przed
      poparzeniem ect). Moje dziecko ma juz 18 mieś i obecnie mam wit D3 odstawić ale
      od wrzesnia podawać np vibowit raz dziennie, który tez zawiera tą witaminę. We
      wrzesniu mamy się również udać na badanie poziomu wit D3 we krwi -
      profilaktycznie, żeby jak stwierdziła Pani dr później nie było jakiejś
      osteoporozy czy krzywicy. To tyle się dowiedziałam. POzdrawiam
    • perela Re: Witamina D3 a słońce 07.05.04, 09:33
      Mojej córci idzie 11 miesiąc i też mam dylemat ze stosowaniem wit. D3. lekarz
      zalecił 1 kropelkę wit. i 4 kropelki multicebion (a w składzie tez jest wit
      D3).Przy czym mojej niuni ciemiaczklo przednie zarosło gdy miała 8 miesięcy -
      czy to nie za szybko?????? Jak miała 4 miesiące zauważyłam u niej odstające
      lewe żeberko, zwróciłam uwagę i ortopedzie i pediatrze, ale oni nie widzieli
      problemu bo przecież ciemiączko ładnie zarastało i dlatego wykluczyli krzywice,
      a zeberko odastające jest - może to tala uroda Oliwki, a może coś....?????nie
      mam pojecia. A konowały nie widzą problemu, a może nie chcą go widzieć, chyba
      zrobie dziecku poziom wit D3.
      Kto coś poradzi????
      • orlaa Re: Witamina D3 a słońce 09.05.04, 15:37
        Perela,
        Przeczytaj moje posty w tym wątku /zwłaszcza do maksiu103/ i jeśli tylko chcesz
        coś wiedzieć więcej, to napisz na anchol@xl.wp.pl
        Pozdrawiam
        Ania
    • orlaa Re: Witamina D3 a słońce 09.05.04, 15:35
      Witam Wszystkich!

      Śledziłam ten watek, jak każdy wokół tej tematyki, gdyż zawsze przyciągają one
      moją uwagę. Przyczyna prosta : mojemu synkowi przedawkowano witaminę D, co
      spowodowało zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforanowej /plus konsekwencje
      ich/. Dopowiem jedynie, że synka chroniono przed krzywicą, diagnozowaną na
      podstawie objawów „wizualnych”, które były objawami krzywiczymi, a nie
      krzywicy /później już dotarłam to takiej wiedzy/. Były i inne objawy,
      wskazujące na przedawkowanie D /poza objawami krzywiczymi/, ale dla lekarzy
      wytłumaczalne /np. „niespokojnie, mało śpi, płacze... bo taki typek, ale wagowo
      przybiera świetnie i jest ok”/. Owszem nie zawsze jest łatwo uznać, że za danym
      zachowaniem dziecka kryją się inne przyczyny, ale lekarz o wiedzy kompletnej
      najpierw wykluczy inne możliwości /choćby poprzez odpowiednie badania, których
      nam nawet odmawiano, gdy już wiedzieliśmy, jak potwierdzić nasze przypuszczenia
      i zbywano nas, mówiąc, że to bzdury i np. takie badania wymagają wysokiej klasy
      specjalitycznego sprzętu itp./. Dzięki temu, że udało mi się wreszcie dotrzeć
      do źródeł mówiących o drugiej stronie medalu witaminy D, rozpoczęłam
      własne „śledztwo” i udało mi się wreszcie trafić na lekarza o kompletnej
      wiedzy /a nie tej wybiorczej odnośnie zagrożenia krzywicą, czy też z wiedzą o
      możliwości przedawkowania, ale tak nikła, iż w efekcie żadną i szkodzącą
      pacjentom/. W tempie ekspresowym mój synek trafił do Poradni Chorób
      Metabolicznych CZD, a następnie do innych tamtejszych specjalistów m.in.
      Poradni Nefrologicznej /tu czekały nas miłe wieści, gdyż nasze
      szybkie „śledztwo” i nie zawierzanie pierwszym opiniom lekarskim najzwyczajniej
      uchroniło dziecku nerki/. Prawie półtora roku temu zamieściłam na Forum post z
      naszą historią /”Nie pozwólcie przedawkować D3!”/ wraz z propozycją dla
      chętnych podzielenia się materiałami poszerzającymi wiedzę odnośnie układu
      kostnego. Od tamtej pory zgłosiły się do mnie dziesiątki rodziców i niestety
      uświadomiłam sobie, że nie my mieliśmy pecha do lekarzy z niekompletną wiedzą,
      a w powyższym temacie jest to zjawisko powszechne. Na pewno zaglądają tu
      jeszcze dziewczyny, które ze mną kontaktowały się, więc im pozostawiam dalsze
      uświadamianie, choć może nie widzą w tym już sensu. Ja długo odpowiadałam na
      większość postów tej tematyki, ale po pierwsze nie jest to wykonalne, po
      drugie stale mam zasypaną własną skrzynkę listami zatroskanych rodziców, a po
      trzecie zaczęłam też tracić wiarę w sens takiego działania. Muszę przyznać, iż
      kilka miesięcy temu byłam mile zaskoczona, gdy na jeden z postów wypowiedzieli
      się inni rodzice tak, że już nie było potrzeby, abym cos dopisywała /świadomość
      rośnie, a przynajmniej wśród rodziców/.

      Nic nieznanego nie dopowiem. O braku podaży, czy podaży i dawce D3 powinien
      decydować pediatra dziecka – lekarz o wiedzy kompletnej, który poprze swe
      działania badaniami. Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, iż pewne zaburzenia
      krzywicze mogą też wynikać z innych przyczyn np. nieprzyswajania D, czy też
      złej pracy wątroby itd. Podczas ostatniej rozmowy z pediatrą CZD dowiedziałam
      się, że choć doświadczenia CZD wskazują na nadal nadmierną podaż witaminy D we
      wczesnym okresie /prowadzącą do przedawkowania/, to w okresie późniejszym u
      dzieci obserwuje się jej niedobór, toteż być może jeszcze wrócimy do podaży D.
      Pewnie to usłyszała amelia20, tyle, że chodzi o to, iż większość pediatrów
      prowadzi od pierwszych miesięcy „profilaktykę” przeciw krzywicy /co doprowadza
      do przedawkowania D3, choć często rodzice, ani lekarz nawet nie są tego
      świadomi/ kontynuowaną do ok. 1,5 roku /czasem krócej, czasem dłużej/ i koniec
      tematu. Powaga tej witaminki polega na tym, że nie można naszprycować się na
      zaś – stąd groźba przedawkowania. A ostatnie doświadczenia i badania wskazują
      na to, że to właśnie w późniejszym okresie następuje niedobór tej witaminy w
      organizmie. A szkoda, bo już pewnie zawsze będą nam ręce drżały podczas
      ponownej jej podaży /cóż wspomnienia zostają i mieliśmy nadzieję, że ten
      kontakt z D już za nami/, ale teraz jesteśmy pod okiem specjalistów, a to
      najważniejsze!

      Serdecznie pozdrawiam
      Ania i 21- miesięczny Arek

      Ps. Ponawiam propozycje przesłania wiadomości o układzie kostnym. Mój adres :
      anchol@xl.wp.pl . Nie zaglądam często na Forum, a tym bardziej obecnie, gdyż
      dopadło mnie ostre choróbsko /czasowo jestem na stałe ograniczona/.
      • madeyowa Re: Witamina D3 a słońce 10.05.04, 11:55
        Mojej rocznej córci podaję w tej chwili 1 kroplę D3 i 5 kropli Cebion Multi. Ma
        już roczek, ale ciemiączko przednie nie zarośnięte(prawie na dwa palce). Lekarz
        zalecał podawanie mi trzech kropli D3(ze względu na duże ciemiączko), ale tak
        się przestraszyłam czytając Wasze posty, że już sama nie wiem co robić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka