Dodaj do ulubionych

Histeryczna akcja

21.03.11, 01:58
Ostatnio miałem następującą sytuację:
Zbliża się wieczór moja 3-latka już wykazuje oznaki zmęczenia. Dziadkowie zbierają się do domu. Mała bawi się zabawką. Próbuje zamontować element z którym nie może sobie poradzić. Zaczyna się złościć i używa zbyt dużo siły. Proponuje pomoc ale ona nie pozwala, chce sama. Stram się tłumaczyć, że tym sposobem nie uda się jej osiągnąć celu i może w ten sposób zniszczyć zabawkę bo element jest delikatny. Wpada w złośc i wyżywa się na zabawce wyraźnie chcąc ją specjalnie zniszczyć. Syganlizuje spokojnie i wyraźnie, że to zaraz pęknie i nie będzie z tego zadowolona. Dziadkowie włączają sie do akcji próbują ją odwieść od zamiaru. Wspólnie staramy się odwrócić uwagę i przekonać aby dała sobie spokój ale jest za bardzo zaaferowana. Wkońcu łamie się element nad którym tak mocno pracowała i wpada w jeszcze większą furie i ubolewa że się zabawka zniszczyła.
W tej sytacji powiedziłem małej, że przykro mi bardzo ale zrobiłaś to na własną prośbę i niestety zabaweczka już jest nie do użytku. Jakoś wcale nie zamierzałem jej pocieszać i zostawiłem ją z problemem czekając aż się uspokoi. Wyszedłem z założenia że tłumaczyć już nie było sensu, szczególnie w tym stanie ponieważ uważałem że zostało wystarczajaco dużo powiedziane w trakcie całej tej akcji.
Nie wiem ile by jej histeria jeszcze trwała gdyby nie włączyła się babcia, która zabrała zabawke do woreczka pogłaskała i powiedziała, że dziadziuś poskleja i wszystko będzie dobrze. Mała się uspokoiła i żalem obiecała że już nie będzię niszczyć zabawek.
Co sądzicie o całej tej akcji? Jakoś nie za dobrze się poczułem ze swoim podejściem. Troche jak wyrodny ojciec co nie potrafi pomóc dziecku zapanować nad emocjami tylko je potęguje.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Histeryczna akcja 21.03.11, 09:02
      sadze, ze:

      ja bym zabral jej to z reki gdbym zobaczyl, ze histeria czy furia przekroczyla jakas granice.
      To normalny ze dzieci sie zloszcza kiedy nie potrafia sobie z czyms poradzic i wclae nie znaczy to, ze musimy zaraz im pomagac ..szczegolnie ze tego nie chca. Ale w pewnym momecie ta zlosc przechodzi w furie i dziecko przestaje juz logocznei myslec.. ja bym zabral z reki i powiedzial, ze oddam jak sie uspokoi i opanuje. Zreszta nie "gdybam" bo dak robie kiedy mlody uklada puzle i nagle zaczyna sie denerwowac. Nie potrafi dopasowac klocka..zaczyna sie irytowac..i kiedy juz widze, ze zaraz polamie lub pognie element, zabieram mu z reki i mowie, zeby wzial inny lub sie uspokoil to dostaneil. Zawsze pomaga.
    • joshima Re: Histeryczna akcja 21.03.11, 09:25
      immunofortis napisał:

      > Wyszedłem
      > z założenia że tłumaczyć już nie było sensu, szczególnie w tym stanie ponieważ
      > uważałem że zostało wystarczajaco dużo powiedziane w trakcie całej tej akcji.
      A moim zdaniem za dużo. Gdyby na Ciebie wszyscy tak napadli kiedy jesteś sfrustrowany to tez byś wpadł w furię.

      > Co sądzicie o całej tej akcji?
      Przegięliście wszyscy.
      • ancymon123 Re: Histeryczna akcja 21.03.11, 10:24
        Ja reaguje tylko na samym początku proponując pomoc, jak nie chce to nie. Zaczyna sie złościć, nawet ciśnie zabawką, ale ja olewam. Uspakaja sie sam. Jak zniszczy- jego strata, drugiej nie kupię (nawet nie wiedziałabym często gdzie kupić taką samą).
    • pacynka27 Re: Histeryczna akcja 21.03.11, 12:44
      Sprawa podstawowa w sytuacji gdy dziecko czuje frustrację to okazać zrozumienie i zaakceptować uczucia np. "Widzę, że jesteś zdenerwowana, rzeczywiście można się bardzo zezłościć gdy próbuje się długo i coś się nie udaje" Czasem trzeba tak ciągnąć dłużej "No teraz już jesteś wściekła na ta zabawkę" itd itd. Można też pofantazjować żeby emocje rozładować "Fajnie by było mieć czarodziejską różdżkę, wtedy powiedzielibyśmy abrakadabra i zabawka sama by się złożyła". Dziecko, które czuje, że się je rozumie i akceptuje negatywne emocje uspokaja się i zaczyna słuchać, analizować sytuację. I histeria zażegnana.
    • deela Re: Histeryczna akcja 21.03.11, 13:19
      jak na 3 latka to wręcz standardowe zachowanie, ja bym nie pozwoliła włączyć się w akcję więcej niż jednej osobie, babci bym podziękowała, za próbę, ale odsunęłabym ją od sprawy, a jakby się upierała to sama bym się wycofała (żeby nie dochodziło do dodatkowej dyskusji nad rozhisteryzowanym dzieckiem), jakby dziecko nie oddało zabawki po dobroci, to niech sobie zniszczy, zabawka do wyrzucenia - takie są konsekwencji i basta
    • pagaa Re: Histeryczna akcja 21.03.11, 14:38
      za dużo gadania, tez by mnie wnerwiło szczerze powiem. jak widzę, że syn zaczyna się złościć nad zabawką, bo coś nie idzie po jego myśli, to mówię "daj Ci pomogę" najczęściej działa i wtedy mówię " zobacz to tak trzeba" i następnym razem próbuje jak pokazałam, a jak wrzaśnie "nie!" i już widzę, że się gotuje, to zostawiam go z tym problemem, walnie parę razy i się uspokaja, raz się zdarzyło, że zepsuł kompletnie zabawkę-to wyrzuciliśmy ją, bo ją zepsuł-teraz stara się tego uniknąć;P heh, no ale tak naprawdę, to za dużo nad nią gadaliście, to tylko bardziej denerwuje niż uspokaja.
      • mikams75 Re: Histeryczna akcja 29.03.11, 23:06
        zamiast "daj ci pomoge" jeszcze lepsze jest - ja ci tylko troche pokaze, a ty zrobisz wszystko sam smile
    • babycare1 Re: Histeryczna akcja 29.03.11, 22:53
      Pana reakcja w opisanej sytuacji była jak najbardziej prawidłowa. Dobrze jest, aby dziecko - od małego - ponosiło konsekwencje swoich zachowań. Tak więc - jeśli celowo zniszczyło swoją zabawkę - nie powinno oczekiwać, że rodzic je przytuli, albo obieca naprawienie zabawki. Opisana reakcja była również prawidłowa z tego względu, że w otoczeniu dziecka i tak znalazła się osoba, która przyzwoliła na dane zachowanie - babcia, która obiecała naprawienie zabawki. Pomimo jej oczywistych dobrych chęci taka reakcja pokazuje dziecku, że nie jest odpowiedzielne za to, co zrobiło - zabawkę przecież można naprawić. Dobrze jest więc pamiętać o tym, że nie zawsze zatrzymanie histerii dziecka sprzyja realizacji celów wychowawczych, takich jak na przykład uczenie dziecka ponoszenia konsekwencji.

      Psycholog przedszkole KidsCollege
    • semi-dolce Re: Histeryczna akcja 29.03.11, 23:04
      U nas w takich sytuacjach doskonale sprawdza się takie postepowanie:

      mlody denerwuje sie bo, dajmy na to, nie moze dopasowac puzzli (i nie chce pomocy):

      - nie możesz dopasowac puzzli, tak? Jestes zły z tego powodu? Rozumiem, że cie to zlosci, ale zobacz to są trudne puzzle i bardzo trudno jest je dopasować. To nie jest łatwe. Sprobuj to zrobic wolno i dokladnie, bo to naprawde nie jest takie proste. Itd...

      Zazwyczaj pomaga i młody sie koncentruje i dopasowuje 9wówczas jest ogolny zachwyt, że dopasował takie trudne elementy). Czasem mu sie nie udaje i wówczas pytam, czy chce, żebym mu pomogła - jest juz spokojny i zazwyczaj chce. Nigdy nie zdarzyło się by celowo popsuł ze złosci zabawke czy w ogóle wpadł w furię. Nie zostawiam go też samego z jego złoscią.
    • maderta Re: Histeryczna akcja 30.03.11, 00:02
      U nas w sytuacjach trudnych, gdy córka nie potrafi czegoś złożyć i nie chce pomocy daję jej wybór "albo ci pomogę/pokażę jak to zrobić i zabawka się nie popsuje, albo rób sama i wtedy zabawka będzie do wyrzucenia". Zwykle działa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka