Dodaj do ulubionych

Jak długo używają wózków niezmotoryzowane?

04.04.11, 11:48
Piszecie, że używacie wózków rok, dwa, no dobra. Ale czy tak samo szybko porzucają wózki mamy niezmotoryzowane? Jeździecie z dziećmi całymi dniami pociągiem, autobusem, trawajem i nie nosicie ich??? Dziwne. Ja nie mam na to siły. Poza tym dziecko mające te 3-4 lata jeszcze potrafiło zasnąć po całodziennym bieganiu nad Wisłą, czy zwiedzaniu miasta. Dodam, że moje dziecię jest sprawnie fizycznie i absolutnie nie jest pulchne.
Czy uważacie, że przewożenia dziecka autem, zamiast wózkiem czymś się różni?
Obserwuj wątek
    • mama-nastolatki Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:00
      Masz racje.
      Ja nie mam prawa jazdy i czesto zdarzalo sie ze bez meza gdzies musialam jechac pociagiem czy autobusem w tych sytuacjach uzywalam wozka do 4 latek mojej corki.
      Przeciez nie moglam jej niesc i biec do autobusu czy niesc spiaca 1 km.
    • judytak Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:02
      ja używałam wózki krótko, jak tylko dziecko potrafiło chodzić, wózek porzuciłam
      wyjątek - dziecko ok. półtoraroczne jeszcze w wózku woziłam kiedy szłam z nim odberać kółkiem drugie z przedszkola a trzecie ze szkoły, licząc razem zabierało to codziennie ponad godziny
      z drugiej strony, samochód w rodzinie był, tylko w użyciu męża (mój wybór, prawo jazdy mam, ale samochodu nie prowadzę), więc na dłuższe trasy czy jazdę z chorym dzieckiem do lekarza itp. nietypowe okazje nie musiałam wózka trzymać

      przyczyna:
      zawsze łatwiej mi było trochę ponosić to dziecko, niż targać ze sobą wózek cały dzień po tramwajach czy autobusach
      jak dziecko w tramwaju zasnęło, wysiadałam ze spiącym dzieckiem, nosiłam chwile, albo przysiadłam na ławce, i szybko się dziecko dobudziło

      pozdrawiam
      Judyta
      • zebra12 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 05:44
        Wózeak waży 4,5 kg, dziecko 10-15. Wolę nieść złożony wózek chwilkę, niż dziecko.
    • madame_zuzu Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:07
      nie jestem zmotoryzowana. Syn sam odstawił się od wózka jak miał cos koło 2 lat. Jak mam daleko w konkretne miejsce ( jak park, czy morze- to juz tu w długich kilometrach liczę) to jade komunikacją miejską. Wracam komunikacją. Dziecko męcze w docelowym miejscu. Jak jest zmęczony w drodze powrotnej a trzeba iść, to idziemy wolniej. Raz mi się zdarzyło, że syn odmówił kategorycznie dalszej wedrowki, wiec niosłam go na barana kilkaset metrów.
      Dużo chodzimy.
      Ja mam wszędzie tutaj pod górkębig_grin chodniki krzywe i dziurawe, a czasami tak wąskie lub zastawione samochodami, ze przejsc sie nie da, a krawezniki siegające połowy łydki. Zaje**ałabym się chyba jakbym miała pchać wózek. Doczekać się nie mogłam czasu kiedy młody wyrośnie z wózka.
    • vibe-b Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:07
      Uzywalam wozka 5 lat.*
      Chwale sobie i moj kregoslup tez.
      Nie rozumiem tego napinania sie zeby jak najszybciej odrzucic wozek (bo wstyd??). A juz zupelnie smieszno - zalosnie sie robi jak mama narzeka na problemy z kregoslupem przy dzwiganiu dziecka na spacerach a jednoczesnie chwali sie jaka trendi jest bo wozek odstawila gdy dziecko mialo 2 lata.

      * do tej pory zabieram wozek (bez dziecka) na niektore ciezsze zakupy. Nie, nie wstydze sie.
    • analist73 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:10
      Jeżeli miałam jechać autobusem/pociągiem nie brałam dla dziecka wózka (wyjątek dziecko poniżej 4 miesiąca życia). Brałam chustę. W moim przypadku nie wykonalne było ciągnięcie wózka i dwójki dzieci(to mnie przerosło). Tylko moje dzieci były zawsze lekkie i nie znosiły spać.
    • ciociacesia do 2 lat bylo mi wygodniej bez 04.04.11, 12:30
      do jakis 2 lat bylo mi wygodniej bez wozka, bo 10 przesiadek, 3 przejscia podziemne i telepanie wozka do pks-u. przy 2 latach i 12 kg latwiej czasem wziac wozek. zwlaszcza jsli spodziewam sie ze dziecko usnie gdzies 'na miescie'
    • rosapulchra-0 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:32
      przyznam szczerze, że mnie ten problem nie dotyczył, byłam zmotoryzowana w zasadzie od początku mojego dorosłego życia, a podróże tramwajem, metrem, autobusem czy pociągiem traktowane przez nas były jako atrakcja.
    • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:39
      Moj prawie 5latek juz sie z wozkiem pozegnal rowno rok temu ale tylko dlatego , ze sie w nim nie miesci. Z zalem sie rozstalismy bo chociaz w ciagu dnia juz nie potrzebujemy to na wieczornych wyjsciach bylby jak znalazl.
    • mozyna Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:42
      Jestem zmotoryzowana. Dziecko zbliza sie do czwartych urodzin. Jeszcze korzystamy z wozka, w wielu przypadkach m.in. to JA chce czasem pomaszerowac szybkim krokiem, zamiast wiecznie wozic pupe w aucie, wiec dojazd dokads tam (nie spacer!), to dla mnie marsz piechota a dla dziecka dojazd. Albo dziecko drzemie w wozku na powietrzu a ja spokojnie czytam, albo buszuje po sklepach. Autobusem tez czasem jezdzimy, bo maly chce, lubi i jest to dla niego frajda. Nie zabieram wozka jesli to wyprawa bez przesiadek, do konkretnego celu. Jesli chce po drodze cos jeszcze pozalatwiac, albo wypada pora drzemki dziecka - zabieram.
      Celowo kupilam spacerowke, ktora jest wieksza i przeznaczona dla ciezszego dziecka, ale sama w sobie jest leciutka, latwo skladana i mam mozliwosc wniesc ja sobie gdzies bez niczyjej pomocy.
      • emasis Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:53
        > Celowo kupilam spacerowke, ktora jest wieksza i przeznaczona dla ciezszego dzie
        > cka, ale sama w sobie jest leciutka, latwo skladana i mam mozliwosc wniesc ja s
        > obie gdzies bez niczyjej pomocy.

        a jaki to wózek? bo ja szukam czegoś małego i lekkiego co długo posłuży.

        dziecko ma 2 lata - jeszcze pojeździ, wychodzimy często na 5-6 godzin bez samochodu - nie wyobrażam sobie tego bez wózka, tym bardziej, że jeszcze czasem śpi w ciągu dnia
        • mozyna Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 17:28
          Baby jogger. Mamy wersje City Mini.
    • deodyma Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:48
      jako matka niezmotoryzowana porzucilam wozek przy starszym ok 3 roku zycia i uzywalam go, jak sie gdzies spieszylam, albo mialam cos waznego do zalatwienia i nie mialam czasu na spacerowanie z dzieckiem.
      u mnie w miasteczku nie ma MPK, tramwajow, nie ma zadnych srodkow komunikacji i w zwiazku z tym wszedzie chodze pieszo a ze mieszkam na koncu miasta, wszedzie mam daleko.
      na dzien dzisiejszy starszy, ktory za msc skonczy 3,5 roku, pojdzie ze mna wszedzie.
      teraz chadzam z dwojka dzieci, gdzie mlodsze ma 2 msc i przypuszczam, ze tez bede ok 3 lat wozila go w wozku.
      jakis czas temu na portalu mojego miasta miala miejsce dyskusja odnosnie wozenia dziweci w woozkach i usmialam sie, gdzie jedna z mamus napisala, ze jej poltora roczna corka chodzi pieszo i ona od pol roku wozka nie uzywa.
      tylko ze zapomniala napisac, ze dzieciak na ogol autem z rodzicami jezdzi i jak juz sobie pochodzi, to domu dom auta, z auta do sklepu, ze sklepu do auta, z auta do domubig_grin
      i dziwne, ze ja jakos nie widze z mojego osiedla matek na spacerach z dzieciakami, gdy sama jestem na miescie.
      • kocianna Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:54
        Mnie, matce niezmotoryzowanej, wozek szczęśliwie rozwalił się w momencie wywożenia go do rodziców na "przydasie", młoda miała ze 2,5 roku. Wbrew pozorom konieczność wożenia (wózka, nie dziecka) komunikacją miejską PRZYSPIESZA (przynajmniej w moim przypadku) decyzję zmiany wózka z głębokiego na spacerówkę-parasolkę i pozbycia się tej ostatniej. Wolałam taszczyć nosidło niż wózek. Ciężkie to, nieporęczne, wszędzie schody, do autobusu sama nie wejdę, do tramwaju się nie mieszczę... a moje dziecię niespecjalnie męczliwe jest.

        Kiedy się przeprowadziłam do większego miasta i Młoda mi padała, rozważałam zakup najtańszej "laski", ale zdecydowałam się zamiast tego na hulajnogę. To był dobry wybór.
    • joana.mz Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 12:50
      Coś w tym jest, wózka niewiele używaliśmy, ale na wakacje obowiązkowy jest zabierany (tam mało jeździmy samochodem) podwójny dla wtedy 4 i 2 latki
    • babsee Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 13:36
      2 lata.
      Uzywanie wozka dla 4,5 latkow tlumacze kalectwem.
      Mamy lub dziecka.Niewazne-intelektualnym czy fizycznym.
      • vibe-b Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 13:45
        babsee napisała:

        > 2 lata.
        > Uzywanie wozka dla 4,5 latkow tlumacze kalectwem.
        > Mamy lub dziecka.Niewazne-intelektualnym czy fizycznym.

        rotfl
        jak dobrze ze nie mieszkam w polandzie, gdzie jak zrobisz cos po swojemu to zostaniesz okrzykniety debilem. Nawet w sprawie tak banalnej jak czas uzywania wozka
      • agni71 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:02
        babsee napisała:

        > 2 lata.
        > Uzywanie wozka dla 4,5 latkow tlumacze kalectwem.
        > Mamy lub dziecka.Niewazne-intelektualnym czy fizycznym.

        Łatwo przychodzi obrażanie ludzi, co? rusz troche wyobraznią i wyobraz sobie sytuacje, kiedy chore dziecko musisz zaprowadzic jak najszybciej do lekarza. Nie na tyle chore, zeby konieczne bylo wzywanie lekarza do domu, ale na tyle żle sie czującym, ze kalectwem intelektualnym (żeby uzyc twojego uroczego wyrażenia) byłoby kazanie takiemu dziecku zasuwać na nózkach póltora kilometra do przychodni. Do tego mozna jeszcze dodac dodatkowe czynnkiki np. brzydka pogodę, przed która mozna dziecko schronic pod budka i oslona przeciwdeszczową wózka LUB - kazac mu iśc pieszo (albo nosić na rękach).
        • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:15
          No wlasnie, brak wyobrazni to tez kalectwo.
      • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:14
        Wyobraz sobie, ze niektore dzieci pokonuja dluzsze dystanse niz do osiedlowej piaskownicy i z powrotem.
        • babsee Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 08:54
          pacz pani, nie wiedzialamsmile
          • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 09:37
            Nie dziwi mnietongue_out
            Pewnie nie wiesz tez, ze mozliwosc istnieje, ze dzieci , ktore w wozkach widujesz przeszly juz wiecej niz 1,8 km.
      • hanalui Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:19
        babsee napisała:
        > Uzywanie wozka dla 4,5 latkow tlumacze kalectwem.
        > Mamy lub dziecka.Niewazne-intelektualnym czy fizycznym.

        Tlumacz sobie jak chcesz, widac za malenki masz rozumek, wyobrazni tez nie posiadasz i pomiescic ci sie nie moze ze o 7 rano 2-3-4 latek nie przeleci 2 km w 20 minut ze spiewem na ustach zeby zdazyc na pociag.

        • jeza_bell hanalui 04.04.11, 23:31
          Czy Ty naprawdę zawsze musisz być złośliwa? Sprawia Ci przyjemność obrażanie?
          Wystarczyło napisać

          >.7 rano 2-3-4 latek nie przeleci 2 km w 2
          > 0 minut ze spiewem na ustach zeby zdazyc na pociag.

          bo chyba to było clue wypowiedzi
          ... a odbiór Twojej osoby zupełnie różny.
          Czyż nie?
        • babsee Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 08:52
          smile
          Rozumek posiadam odpowiedni,zdanie na ten temat mam wyrobione.
          Skoro moja 18 miesięczna corka prowadzona codzinnie do zlobka, 1,8 km nie miala z tym problemu to zakladam ze jest to wykonalne.
          Ale zakladam rowniez,ze dzieci sa rozne wiec daje "margiens błędu" do 3 rż.
          Dlatego napisalam 4,5 latki.
          I predzej zrozumiem argument "wygody" rodzica( wiadomo,ze dziecko latwiej utzrymac w wozku chociazby podczas zakupow) niż glupie tlumaczenie,ze dziecko ine da rady dojsc.Pewnie ze nie da,jak sie go wozi caly czas.
          Dokladanie jak z zupkami w sloikach-latwiej mi pojąc i zaakceptowac fakt,ze ktos mowi,ze tak latwiej i wygodniej niz gada glupoty ze to zdrowe.
          Serdecznie również Cie pozdrawiam kochana Hanalui i życzę lepszego samopoczucia na dziś. Moze akurat dziś jadem nie wypalisz dywanu.
          • deodyma Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 10:02

            > Skoro moja 18 miesięczna corka prowadzona codzinnie do zlobka, 1,8 km nie miala
            > z tym problemu to zakladam ze jest to wykonalne.


            no chcialabym zobaczyc to prowadzenie 18 miesiecznego dziecka 1,8 kmbig_grin
            chyba raczej byla niesiona, nie prowadzona.
            wiem, jak to wygladalo w praktyce u matek, ktore porezygnowaly z wozkow, ktorych dzieci mialy jakies poltora roku a do miasta z osiedla mamy 2 kilosy.
            nie raz widzialam, jak matki nosily dzieciaki na rekach, przy okazji niosac jeszcze siaty z zakupami.
            • babsee Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 12:45
              O moge Ci nagranie wyslac.Moja corka zaczela chodzic jak miala 10 mies,Poltora roku smigala na maxa,ale czekalam na wiosne zeby zrezygnowac calkowicie z wozka-19 mies dokladnie miala.
              Teraz moj synek-19 mies, codziennie wracamy na piechote z tego samego zlobka ale idziemy od razu na spacer-wiec calą godzine tupta.Jest leniem a jakos bez problemu daje rade.
              Jak pisalam-zakladam tez dzieci jeszcze bardziej leniwe bądz tez mniej sprawne ruchowo-dlatego pisalam o 3 roku życia.Ale przysiegam ze 4 latki w wozku to nieporozumienie a 5 latki to juz kalecwto.
              • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 12:52
                Ale przysiegam ze 4 latki w wozku to nie
                > porozumienie a 5 latki to juz kalecwto.

                Tia, a jak ten 5 latek przeszedl juz z 5-6 km i to truchtem to tez kaleka?
                W niedziele bylam z przyjaciolmi z naszymi 5latkami na spacerze w parku przyrody i tak sie sklada, ze trasa miala ponad 6 km a potem trzeba bylo wrocic. Ich 5latek przeszedl a raczej przebiegl w jedna strone ale w drodze powrotnej po prostu odpadl. Pewnie mieli go na rekach taszczyc przez nastepne 5 km zeby jakas naweidzona mama nie pomyslala, ze kaleka.
              • deodyma Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 14:36
                i co chcesz mi tym nagraniem udowodnic?
                akurat bede wiedziala, ile Twoje dziecko idzie i ile pokonalo metrow/km. czy to licytacja jakas?
                nie wiem, jak Ty, ale jesli mieszkasz w miescie, gdzie masz jakakolwiek komunikacje, to w kazdej chwili mozesz wsiasc z dzieckiem do autobusu/ tramwaju i kawalek z nim podjechac a tu, gdzie mieszkam, takiej mozliwoisci nie ma i jesli poltoraroczny/dwuletni dzieciak po prostu sie zmeczy po tych 2 km w jedna strone, ktore z mojego osiedla trzeba pokonac do miasta, to logiczne , ze zniemotoryzowana matka/ojciec, beda musieli niesc te dzieciaki na rekach.
                jakby nie bylo, to w dwie strony to sa 4 km a nie kazdy dzieciak Ci tyle na wlasnych nogach w tym wieku przejdzie.
                • babsee Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 08:55
                  Dzizassss...
                  jakąś korbe macie?
                  to z nagraniem to byl żart.Seio myslalas,ze nie mam co robic tylko wysylac Ci nagranie?
                  ale sie tak najeżylas ze nawet nie pomyslalas,zeby to odebrac a takiej kategorii.
                  Przeczulona jestescie na maxa,.
                  Dajcie na luz.Co was obchodzi co ja mysle?
                  ja mam w nosie co kto mysli o mnie,moich dzieciach i moim wychowaniu.
                  Wyrazilam swoją opinię, bo do tego sluzy forum.
                  Wyrażanie poglądów to normalna sprawa.Nie trzba od razu szarżować, obrażac drugiej osoby.
                  Agresywne mamuśki.
                  Ja to Kazik spiewal?
                  Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
                  nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące

                  pozdrawiam i słońca życze
                  • deodyma Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 09:03
                    babsee, dobrze sie czujesz kobieto?
                    ja sie najezylam?
                    chyba Tybig_grin
                    a co do tego nagrania, to chyba faktycznie mialas zamiar je wyslac, zeby udowodnic, jak Twoja corcia przechodzi ok 2 km z buta a tego nagrania byloby raptem 2 minuty i dzieciak potem na rece albo do auta by powedrowal i tyle z jego chodzenia:d
                    przestan zmyslac wiec dziewczyno i zajmij sie soba, bo i co Cie obchodzi, kto i czemu swoje dzieci wozkami wozismile
                    rozumiem tez, ze w realu nie mialabys odwagi wyglosic swojego zdania odnosnie tych wszystkoch "kalek", wnioskujac po tonie Twojej wypowiedzi...
                    • babsee Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 11:02
                      Deodyma,naprawde to mysle,ze zartujesz sobie.
                      Tak trudno uwierzyc ze 2 latek potrafi na luzie przejsc 3,4 km????
                      Bylam w zezzlym tygodniu w Zoo z blizniaczkami mojej przyjaciolki-mają dokladnie 23 miesiące.Chodzily z nami ponad 4 h na nogach!ja mialam juz nogi w tylku a one dzielnie szły.Mysle ze zrobily zdecydowanie wiecje niż 4 km.Czyli moje dziecko nie jest ewenementem.
                      ps.generalnie uchodze za pyskata wiec nie mialabym ZADNEGO problemu w wyrazeniem opinii.
                      • hanalui Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 14:49
                        babsee napisała:
                        > Tak trudno uwierzyc ze 2 latek potrafi na luzie przejsc 3,4 km????
                        > Bylam w zezzlym tygodniu w Zoo z blizniaczkami mojej przyjaciolki-mają dokladni
                        > e 23 miesiące.Chodzily z nami ponad 4 h na nogach!

                        Ale to chyba nie wyczyn byc 4 godziny na nogach? Moje w tym wieku bylo okolo 10-12 na nogach, od czasu do czasu robiac przystanki smile.
                        Tak czy owak badz dumna ze 4h na nogach ...a teraz sobie odpowiedz czy te blizniaczki przelecialyby 2 kilosy w 25-30 minut?
                        I nadal nie odpowiedzialas na to czy rano do zlobka tez sobie tuptacie godzine czy tylko popoludniem kiedy sie wam nie spieszy?
                        Jakos sprytnie omijasz niewygodne pytanka smile
                      • deodyma Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 18:38

                        > Tak trudno uwierzyc ze 2 latek potrafi na luzie przejsc 3,4 km????



                        wyobraz sobie, ze nie wierze, bo znam dzieciaki z reala w tym wieku i wiem, ile potrafily czy tez potrafia przejsc...
                        no i przede wszystkim w jakim tepie.
                        • deodyma Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 18:40
                          w tempie-mialo byc.
                  • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 09:59

                    Nie trzba od razu szarżować, obrażac drug
                    > iej osoby.
                    > Agresywne mamuśki.

                    Za tio ty sie popisalas super taktem i delikatnoscia. I zupelnie nieagresywnym tonem:

                    "zywanie wozka dla 4,5 latkow tlumacze kalectwem.
                    Mamy lub dziecka.Niewazne-intelektualnym czy fizycznym. "

                • kiniox Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 10:14
                  deodyma napisała:
                  > jakby nie bylo, to w dwie strony to sa 4 km a nie kazdy dzieciak Ci tyle na wla
                  > snych nogach w tym wieku przejdzie.

                  Oczywiście, że nie każdy dzieciak. Tylko z tym chyba jest tak samo, jak ze wszystkim. Lepiej sobie radzi to dziecko, które więcej praktykuje. Co mówię zupełnie niezależnie od mojej opinii, że każdy robi tak, jak mu pasuje i innym nic do tego.
                  • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 11:00
                    Praktykowac mozna jak najbardziej wspomagajac sie wozkiem.
                    Dzis przejdzie 2 km a reszte przejedzie wozkiem. Za miesiac przejdzie 3 km a 1 przejedzie wozkiem. A za pol roku przejdzie 4 bez wozka. Ale dla niektorych to jest kalectwo.
                    • kiniox Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 11:31
                      Oczywiście. Myślę jednak, że to zależy też od wieku dziecka i tego, jak szybko zaczyna się praktykować. W końcu dziecko w wieku szkolnym też ma swoje limity. Czy zabieranie ze sobą wózka dla takiego dziecka też uważałabyś za normalne? Pytam, nie kwestionuję. Wciąż odnoszę się częściowo do mojego postu, w którym zastanawiam się, kiedy jest właściwy moment na zaprzestanie ułatwiania życia sobie i dziecku, a zamiast tego oczekiwanie, że dziecko sprosta pewnym trudnościom.
                      • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 06.04.11, 23:42
                        Ja uwazam, ze ulatwianie sobie zycia nie jest niczym zlym i przy odrobinie zdrowego rozsadku nie wyrzadzi nikomu krzywdy. A kiedy zaczac oczekiwac od dziecka zeby sprostalo pewnym trudnosciom? Nie wiem jakie trudnosci masz na mysli. Moze masz jakies normy wytrzymalosci dla dzieci w poszczegolnym wieku. Dla jednego 5 latka przebiegniecie 5 km to bedzie pokonanie wlasnego limitu i szczesliwi rodzice na reszte szlaku wsadza go do wozka a dla innego 5 latk nawet 10 km nie bedzie stanowic problemu. Mozna uzywac ulatwien typu wozek i nosidlo i caly czas oczekiwac, zeby z coraz wiekszymi trudnosciami sie dziecko zmierzalo. Jesli widac ze dziecko robi postepy to ja nie widze problemu. Wozek jest pozytecznym wynalazkiem i dla rodzicow i dla dzieci. Mnie wozek i nosidlo nawet przy 4 letnim synu pozwolily czuc sie wolna. Moglismy dzieki tym udogodnieniom nie ograniczac sie do chwilowych mozliwosci dziecka i przemierzac szlaki, ktorych z tak malym dzieckiem bysmy nie przeszli, wchodzic na gory na ktore sam syn by nie wszedl. Owszem moglibysmy ze 3-4 lata poczekac az podrosnie ale czemu skoro wozek/nosidlo to nie jest zlo. I z perspektywy czasu widac ze zadnej krzywdy mu nie wyrzadzily.
                        • kocianna Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 07.04.11, 06:58
                          Pamiętam, jak dwa lata temu zostałam niemal zlinczowana przez matki, kiedy zastanawiałam się, czy nie nabyć prostej parasolki dla dziecka, które wówczas miało 4 lata. Właśnie przeprowadziłyśmy się do 12-milionowego miasta, do przedszkola miałam dość daleko, w weekendy miałam ogromną ochotę zwiedzać - a tu odległości są duże i bardzo duże. Dzieciak późnym popołudniem zasypiał mi w metrze - a ja musiałam ją wlec na rękach przez kilometr do domu, bo nie dało się jej obudzić.
                          Po kilku tygodniach przyzwyczaiłyśmy się do hałasu i tłoku i już nie męczyły nas tak bardzo, a jeszcze później zmieniłyśmy przedszkole na bliskie domu, ale wydaje mi się, że przez te 2 miesiące wózek byłby dla mnie ogromną pomocą. Nie kupiłam go tylko dlatego, ze tutaj kosztował zdecydowanie zbyt dużo, żeby używać go przez krótki czas.

                          Niech każda z nas robi tak, jak jej wygodnie.
              • hanalui Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 16:08
                babsee napisała:
                > Teraz moj synek-19 mies, codziennie wracamy na piechote z tego samego zlobka al
                > e idziemy od razu na spacer-wiec calą godzine tupta.Jest leniem a jakos bez pro
                > blemu daje rade.

                A rano tez sobie tak godzine lub wiecej tuptacie?
                Czy zwyczajnie rano dupki mamy i dzieciecia w auto bo sie spieszy, a popoludniu to sie nie spieszy wiec sobie mozna tuptac i 2 godzinki i wiecej bo spacer?
              • vibe-b Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 07.04.11, 11:06
                Ale przysiegam ze 4 latki w wozku to nie
                > porozumienie a 5 latki to juz kalecwto.



                smile)
                Niech cie bedzie- kalectwo.
                To przynajmniej zachowaj sie jak na cywilizowanego czlowieka przystalo. Cywilizowane spoleczenstwa traktuja kaleki bez uprzedzen , bez wytykania palcami i bez szyderczych uwag.
                Jestes cywilizowana czy przasna?
          • kiniox Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 11:00
            Mnie jeszcze zastanawia, że nie pamiętam z dzieciństwa takich dużych dzieci w wózkach. Tzn. było dla nas jasne, że duże dziecko w wózku oznacza dziecko chore, kalekie. Tak samo z tornistrami, które wcale nie były lżejsze, niż te dzisiejsze. Prawdę mówiąc były koszmarnie ciężkie. Chociaż ja chodziłam do szkoły sportowej, więc zawsze miałam przy sobie jeszcze strój sportowy, buty, skaknkę, maczugi itp. Może dlatego był to taki ciężar. W każdym razie nie pamiętam, żeby ktoś nosił za mnie tornister, albo torbę sportową, a dzisiaj jest to praktyka nagminna. Ja oczywiście rozumiem, że rodzice myślą o dobru dziecka, o jego przeciążonych plecach, zmęczonych nogach itp. Zastanawiam się tylko, w którym miejscu jest złoty środek. W którym momencie zrezygnować z ułatwiania życia dziecku i sobie (bo łatwiej posadzić i podwieźć, niż wyegzekwować samodzielne przejście pewnego dystansu), a zacząć po prostu wymagać stawienia czoła normalnemu życiu (na miarę cztero czy pięciolatka), czyli w tym przypadku pójścia dokądś na własnych nogach, zaniesienia gdzieś własnego tornistra, wykonania jakiegoś innego męczącego zadania, które jest po prostu elementem życia. Nie oceniam, tylko się zastanawiam teoretycznie, bo sama nie wiem.
          • hanalui Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 05.04.11, 15:58
            babsee napisała:

            > Skoro moja 18 miesięczna corka prowadzona codzinnie do zlobka, 1,8 km nie miala
            > z tym problemu to zakladam ze jest to wykonalne.

            Jeszcze podaj czas w jakim ten dystans pokonywalyscie, bo to by bylo istotne.
    • koza_w_rajtuzach Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 13:40
      Moją córkę woziłam wózkiem do prawie 3-ich urodzin. Syn jeździ wózkiem, a ma ponad 2 lata i na razie nie zamierzam tego zmieniać.
      Tyle co my kilometrów przemierzamy pieszo, to naprawdę bez wózka się nie da. Do byle sklepu spożywczego mam kawał drogi, a nie widzi mi się, żeby w obie strony iść ponad godzinę po głupi chleb, jeśli z dzieckiem w wózku i szybkim tempem mogę tą sprawę załatwić w 30-40 minut.
    • dziub_dziubasek Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 13:57
      Jestem niezmotoryzowana. Wózek szedł w odstawkę jak dzieci miały ok. 1,5 roku. Pewnie gdybym jakoś bardzo dlaeko musiała jeździć to używany byłby dłużej, ale do przedszkola i żłobka mam w miarę blisko od tramwaju, więc nie potrzebowałam. Zresztą jazda z dzieckiem bez wózka w szczycie komunikacji jest wygodniejsza.
    • tym08 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 13:58
      Samochod mam do dyspozycji tylko w weekend, wiec w inne dni korzystam z wlasnych nog albo autobusow. Corka, obecnie niecale 3 lata, od dobrze ponad roku nie korzysta z wozka. Nie cierpie pchac sie z wozkiem do autobusu, tym bardziej ze nie zawsze jest miejsce, wiec w takim przypadku musialabym czekac na nastepny autobus. Zdarzalo sie ze po dlugim spacerze musialam ja wziac na rece choc na chwile, albo ze szlam z przystanku z kilkoma siatami zakupow i spiacym dzieckiem na rekach...Od niedawna mloda jezdzi na hulajnodze, wiec dluzsze spacery juz nam nie takie strasznewink
    • zona_mi Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 14:15
      Nie jestem zmotoryzowana i używałam wózka ok. półtora roku, może trochę dłużej.
      Syn przestał sypiać w wieku, 1,5 roku, córka, gdy miała trzy lata.
      Jakoś udawało mi się planować wyjścia tak, że mi dzieci rzadko po drodze padały - jeśli juz to np. w korku, w rozgrzanym autobusie.
      W ogóle nie pamiętam problemów związanych ze spieszeniem dzieci.
    • kiniox Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 14:16
      Zakładam, że wózek jest takim samym sprzętem, jak każdy inny, który ma mi ułatwić życie, więc odstawiam go, kiedy przestaje mi je ułatwiać, a nie wtedy, kiedy inni uznają, że powinnam. Jestem zmotoryzowana, ale syn "odstawił się" od wózka jeszcze w czasie, kiedy zmotoryzowana nie byłam. Po prostu nie chciał wsiadać do wózka i musiałam z nim o to walczyć. Wszędzie chciał iść piechotą, a w jego tempie i z milionem pomysłów na minutę było to przedsięwzięcie ekstremalne. Zwłaszcza, że ja co do zasady nie noszę go na rękach. O fotelik samochodowy walk nie było, więc przesadzając syna do fotelika samochodowego ułatwiłam sobie życie. Syn za miesiąc kończy dwa lata. Na krótkie dystanse chodzimy pieszo, na długie jeździmy samochodem. Ponieważ sama wózka nie lubię, wydaje mi się, że uznawanie go za ułatwienie życia przez 4 czy 5 lat to bardzo długo, ale ludzie są rożni.
    • mloda0242 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 14:45
      my nie mamy samochodu, ostatni raz Ida siedziała w wózku w styczniu, miała wtedy skończone 18 m-cy; samo tak wyszło, coraz więcej chodziła na nogach i podobało jej się to, wóżek z każdym kolejnym wyjściem stawał się coraz bardziej zbędny; i tyle;

      ona właściwie nigdy nie spała w wózku poza pierwszymi miesiącami życia, jeżdzimy autobusami, tramwajami, pociągiem jeszcze nie ale zaraz szykuje się wyjazd, siedzi na kolanach i tyle; muszę ją wnieść/wynieść z tramwaju/autobusu ale robię to sama szybko i sprawnie, o wniesienie wózka trzeba kogoś poprosić więc to nie jest dla mnie argument za wózkiem, a wprost przeciwnie;

      tak, każde wyjście trwa trochę dłużej niż trwałoby z wózkiem, tylko co z tego? jak muszę gdzieś być szybko - jadę komunikacją;
      • agni71 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:05
        > tak, każde wyjście trwa trochę dłużej niż trwałoby z wózkiem, tylko co z tego?

        no to z tego, że czasem nie ma sie tego dodatkowego czasu albo pogoda jest tak paskudna, ze chce sie przebywanie na dworze ograniczyc do minimum.

        > jak muszę gdzieś być szybko - jadę komunikacją;

        ha ha ha, ja do komunikacji (podmiejskiej) mam pół kilometra, niby niedaleko, ale z maluchem dojście trwa 3-4 razy dłuzej niż idę sama lub pchając wózek.

        • mloda0242 agni 04.04.11, 15:21
          > no to z tego, że czasem nie ma sie tego dodatkowego czasu albo pogoda jest tak
          > paskudna, ze chce sie przebywanie na dworze ograniczyc do minimum.

          pisząc "trochę dłużej" miałam na myśli jakieś pół godziny a nie pół dnia, bez przesady;
          przed deszczem/śniegiem/mrozem chronią ubrania, i mnie i ją smile

          > ha ha ha, ja do komunikacji (podmiejskiej) mam pół kilometra, niby niedaleko, a
          > le z maluchem dojście trwa 3-4 razy dłuzej niż idę sama lub pchając wózek.

          a ja mieszkam w centrum Szczecina i mam przystanki prawie pod blokiem, dlatego ja nie używam wózka a Ty tak;
      • franczii Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:17
        A co to za roznica czy podwieziesz dziecko komunikacja czy wozkiem?
        • mloda0242 komunikacja kontra wózek 04.04.11, 15:23
          franczii napisała:

          > A co to za roznica czy podwieziesz dziecko komunikacja czy wozkiem?

          naprawdę nie widzisz różnicy między jazdą z dwulatkiem tramwajem a wiezieniem dwulatka wózkiem?
          • hanalui Re: komunikacja kontra wózek 04.04.11, 15:35
            mloda0242 napisała:

            > franczii napisała:
            >
            > > A co to za roznica czy podwieziesz dziecko komunikacja czy wozkiem?
            >
            > naprawdę nie widzisz różnicy między jazdą z dwulatkiem tramwajem a wiezieniem d
            > wulatka wózkiem?

            Ja tez nie widze. Jaka jest roznica w przespacerowaniu sie z wozkiem 3 km bo sie matce spieszy a podjechaniem komunikacja miejsca 3 km?
            Jak dla mnie wychodzi nawet na korzysc wozka, bo swieze powietrze, matka ma troche ruchu, w drugim wypadku matka wychodzi mi na lenia bo nie chce jej sie isc i woli sama razem z dziecieciem wsadzic pupsko w wozek zwany komunikacja miejska big_grin, nieprawdaz?
            • mloda0242 Re: komunikacja kontra wózek 04.04.11, 15:53
              > Jaka jest roznica w przespacerowaniu sie z wozkiem 3 km bo si
              > e matce spieszy a podjechaniem komunikacja miejsca 3 km?

              taka, że wózkiem wieziesz dziecko, a tramwajem jedziecie razem;

              jazda tramwajem jest dla malucha atrakcją, przynajmniej dla mojej córki jest; bierze bilet w rączkę, kasujemy go razem, siadamy przy oknie, oglądamy widoki, ludzie wsiadają, wysiadają... nie lubiłaś, będąc maluchem, jeźdźić autobusem/tramwajem? ja lubiłam, moja córka też lubi; podczas jazdy gadamy, opowiadam o tym co się dzieje, ona nabywa umiejętności społecznych, uczy się jak się zachować, ludzie do niej zagadują, jest fajnie;

              w wózku się nudziła, dlatego go odstawiła;

              ze świeżym powietrzem na głównej ulicy wielkiego miasta bym polemizowała, co do matki-lenia i jej braku ruchu - na pewno masz na myśli matkę, która wszędzie zapiernicza z dzieckiem pieszo, bez samochodu? wink

              i jeszcze na koniec, bo może nie byłam precyzyjna - ja nie jeżdżę tramwajem do pobliskiego sklepu bo bułki, korzystam z niego podczas dłuższych wypraw albo kiedy spieszę się "na godzinę" - do lekarza/urzędu/dziadków - ze dwa razy w miesiącu może;
              • hanalui Re: komunikacja kontra wózek 04.04.11, 18:36
                mloda0242 napisała:

                > jazda tramwajem jest dla malucha atrakcją, przynajmniej dla mojej córki jest; b
                > ierze bilet w rączkę, kasujemy go razem, siadamy przy oknie, oglądamy widoki, l
                > udzie wsiadają, wysiadają... nie lubiłaś, będąc maluchem, jeźdźić autobusem/tra
                > mwajem? ja lubiłam, moja córka też lubi;

                Dla mojego dziecka to żadna atrakcja ani wycieczka bo jeździmy już 3 lata dzień w dzień pociągiem do którego mamy 2 km na piechotę i przynajmniej rano to 2 km musimy pokonać prawie moim biegiem.
                I zapewniam cię ze te fajowe rzeczy typu bileciki, gadanie, ogladanie obrazow za oknem i zagadywanie do ludzi można robić kiedy wózek złożony lub nie stoi w kącie, nie zauważyłam by stanowił jakaś przeszkodę

                >
                > ze świeżym powietrzem na głównej ulicy wielkiego miasta bym polemizowała, co do
                > matki-lenia i jej braku ruchu - na pewno masz na myśli matkę, która wszędzie z
                > apiernicza z dzieckiem pieszo, bez samochodu? wink

                No chyba lepiej ulica głównego miasta niż pomiedzy smierdzacymi potem ludźmi w tramwaju
                czy autobusie, zwłaszcza latem.
                I tak - mam na mysli te matki ktore pieszo ale tylko gdzies bliziutko a reszta komunikacja. Jak dla mnie te co z wozkow rezygnuja u 1,5 -3-4 latkow albo niedaleko chodza piechota z tym dzieckiem, jesli juz to od wielkiego dzwonu i maja na to kupe czasu by sie wlec z dziecieciem kilka godzin .

                > i jeszcze na koniec, bo może nie byłam precyzyjna - korzystam z niego podczas dłuższych wypraw albo ki
                > edy spieszę się "na godzinę" - do lekarza/urzędu/dziadków - ze dwa razy w miesi
                > ącu może;

                Swietnie...a niektorzy musza "na godzine" być codziennie a nie 2 razy w miesiącu, tak trudno pojąć?
                • mloda0242 hanalui 04.04.11, 22:50
                  > Dla mojego dziecka to żadna atrakcja ani wycieczka bo jeździmy już 3 lata dzień
                  > w dzień pociągiem do którego mamy 2 km na piechotę i przynajmniej rano to 2 km
                  > musimy pokonać prawie moim biegiem.

                  a ja nie, dlatego mamy kompletnie odmienne podejście;

                  nie napisałam chyba nigdzie, że wózek to zuo a tramwaj objawienie, przedstawiam swój punkt widzenia z pozycji swojego stołka, prawda?
          • franczii Re: komunikacja kontra wózek 04.04.11, 19:10
            Dla dziecka zadna roznica jechac wozkiem czy tramwajem.
            Dla rodzica widze roznice na korzysc wozka, aktywnosc fizyczna i dawanie dobrego przykladu dziecku.
    • agni71 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 14:56
      No właśnie, te które tak szybko rezygnuja z wózka, po prostu podjeżdżają samochodem, a pózniej moga sie relaksowac powolnym spacerkiem z dzieckiem na nózkach smile

      Ja, niezmotoryzowana, sprzedałam ostatnią spacerówkę 2 miesiące przed 4. urodzinami dziecka.
      • kropkacom Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:16
        Ja zrezygnowałam z wózka bo nie chciałam kupować nowego i dotąd używanej bliźniaczej kolubryny wieść ze sobą z Polski. Tak jak pisałam poprzednio: każdy robi tak jak mu wygodnie. I nie ukrywam że nie raz i nie dwa dźwigaliśmy z mężem na rękach te nasze dwie żaby tongue_out Dlatego rozumiem, że ktoś dzieci pcha w wózku nawet jak mają 4-5 lat.
        • kropkacom Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:20
          No i ortografa strzeliłam tongue_out "Wieźć" oczywiście miało być.
          • rybalon1 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:36
            używałam wózka równo 2,5 roku i koniec Nawet przy dalszej wycieczce np. ok. 2 h dojazd ( autobusem /tramwajem/pociagiem) w jakies miejsce i powrót nie wyobrażam sobie 5 latka w wózku - 3/4 latka jeszcze tak ale 5 latka już jakoś nie mogę - osobiscie znam 1 mamę która swoją zdrową córkę woziła prawie do 5lat w wózku - nawet jak szła po nią do niani kilka bloków dalej to mala wracała w wózku ...ja to pozostawiam bez komentarza .
            • kropkacom Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:58
              Z lektury tego forum wynika jasno, że rodzice robią różne rzeczy, które pasują im konkretnie. Dopóki dziecku nie dzieje się krzywda resztę ludzi nie powinno to interesować.
    • thana203 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 15:33
      Jestem niezmotoryzowana. Moja córka porzuciła wózek niedługo po tym, jak nauczyła się chodzić. Odkąd odkryła, że może chodzić sama, próby wsadzenia jej do wózka kończyły się taką rozpaczą, że się ludzie zatrzymywali myśląc, że dziecku krzywdę robię. Ale muszę przyznać, że córka od malucha była dobrym piechurem i dzielnie zasuwała na nóżkach nawet na spore odległości, więc w sumie rozstałyśmy się obie z wózkiem bez specjalnego żalu. Jak się bardzo zmęczyła, to ją po prostu brałam na ręce - drobną kruszyną jest, więc dawałam radę spokojnie. A jak miała 3-4 lata, to mogłyśmy już razem odbyć całkiem długą wyprawę pieszą i nie było problemów, nie marudziła ani nic - widać wrodzony talent do chodzenia. Ja w sumie też wolę chodzić niż jeździć czymkolwiek (jeżeli się nie spieszę oczywiście), więc może Mała w genach to ma...
    • slonko1335 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 16:12
      NIe jestem zmotoryzowana ale samochód mamy(męża służbowy-dostępny jak wróci z pracy), więc nie wiem czy się liczy. Nie jeżdżę całymi dniami autobusami i tramwajami bo nie mam takiej potrzeby, mieszkam w dużym mieście i wszystko mam w miarę blisko, jak jest dalej to owszem wsiadam w autobus czy tramwaj, jak jest wybitnie daleko z utrudnionym dojazdem lub dziecko bardzo źle się czuje jadę taksówką albo wiezie nas mąż. Ostatnio na dłuższe dystanse z synem zabieramy lufrada i możemy tak sobie po kilka kilometrów robić.
      Nie muszę do sklepu na zakupy brać dziecka, tylko mogę z mamą zostawić a jakbym miała z uciekającym dwulatkiem i siatami iść to nie podobało by mi się specjalnie.
      Alka jeździła w wózku 2,5 roku, potem urodził jej się brat i on jeździł wózkiem a ona szła obok. Szymon jeździł półtora roku, nienawidził wózka. Nigdy dzieci nie nosiłam bo nie miałam takiej potrzeby, nie miałabym na to też siły, jak się zmęczyły to siadaliśmy gdzieś odpocząć na chwilę i to wystarczało. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie aby moje dzieci w wieku 3-4 lata dały się wsadzić do wózka.
      • ola33333 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 18:04
        > Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie aby moje dzieci w wieku 3-4 lata dały się wsadzić do > wózka.

        To wyobraz sobie, ze moja czterolatka chetnie by wsiadla smile bo ona z tych co lubia tylek wozic.
        Do niedawna wozek (parasolka) jezdzil jeszcze w bagazniku samochodu na wszelki wypadek, gdyby np mloda zasnela, ale teraz juz nie woze, bo kupilam sliczniutki nowy samochod i szkoda mi go brudzic kolami od wozka smile

        Po naszej miejscowosci to mloda jezdzi rowerem.
        • mozyna Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 18:09
          Wyobrazanie wyobrazaniem...
          Moj dzieciaczek w pewnym wieku tez nie palal miloscia do swego wozka. Myslalam, ze to ten moment, ze wozek pojdzie w odstawke. I co? Polubil znowu po pewnym czasie.
        • slonko1335 Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 18:27
          >To wyobraz sobie, ze moja czterolatka chetnie by wsiadla smile

          hmm ale Twoja czterolatka jest jakby Twoja a nie moja...moje wolą pobiegać i wcale fajne często nie jest, wolałabym czasem aby dupska w wózku powoziły-zwłaszcza to młodsze, które lubi zazwyczaj pobiegać w przeciwnych kierunkach niż moje....
          Jak sprzedawaliśmy jego Pliko i przyjechali ludzie go obejrzeć to byli zdziwieni jak zobaczyli Szyma że już wózek sprzedajemy i myśleli że jakiś mały jest i młodziak się nie mieści już i dlatego chcemy się pozbyć. Chciałam im pokazać, że spoko miejsca jeszcze ma nadto i próbowałam go wsadzić-urządził taką akcje, że stwierdzili że tak teraz już nie dziwią się....
    • mona_mayfair Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 17:51
      jestem niezmotoryzowana i wózka przestałam używać na amen jak dzieć miał ok. 2,5 roku.
      • mona_mayfair Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 17:53
        Dodam jeszcze, że nie mieszkam w dużym mieście, co mnie pewnie trochę ratujetongue_out
    • esofik Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 18:24
      jestem zmotoryzowana, Młoda ma trzy lata i nadal (od wielkiego dzwonu) używamy wózka. Głównie na dłuższe zakupy w centrum. U mnie nie problemu z wjazdem do jakiegokolwiek sklepu, nie ma schodów, ani wysokich progów czy krawężników. Młoda w każdej chwili może odpocząć, a ja nie muszę dźwigać zakupów
      Kązdy robi jak mu wygodnie, nie mnie oceniać powody
    • mijaczek Re: Jak długo używają wózków niezmotoryzowane? 04.04.11, 18:51
      Emka byla wozona przez 2,5 roku... jasne, wozek to udogodnienia, ale rowniez i kula u nogi...
      jak sie ma wozek to sie bierze ze soba tone badziewia, ktore ani ci nie jest potrzebne, ani lekkie i tylko sie pakuje mnostwo rzeczy do tych wozkow i dziecko sie drzw jak sie je chce zalogowac do tego wozka...
      jak wracalismy do Stanow i mialam do wyboru - fotelik albo wozek to az podziekowalam, ze nie moglam wziasc obu rzeczy big_grin
      jasne, ze bywalo ciezko zanim Emka sie nauczyla, ze nogi sa od chodzenia, no ale coz... posiadanie dziecka samo w sobie jest wyzwaniem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka