Dodaj do ulubionych

Do mam przebojowych dzieci

06.04.11, 11:13
Tak się zastanawiam, czy w dziecku można ukształtować bycie przebojowym.
Mam trzyletnią córkę, nie wiem jak będzie się zachowywać między dziećmi w przedszkolu, charakter ma hmm, właściwie charakterek, ale czy to znajdzie przełożenie w kontaktach z rówieśnikami? Może się okazać, że z rówieśnikami już nie ma tak łatwo jak z rodzicami i dziecko okaże się przysłowiową du..ą wołową.
Czy Wasze przebojowe dzieci od początku wykazywały powiedzmy cechy przywódcze, czy pomogłyście im je ukształtować?
I zdaję sobie sprawę, że z nieśmiałego dziecka trudno zrobić lidera grupy, ważne jest również wsparcie rodziców, to by wzmacniali poczucie wartości dziecka, to wszystko wiem, ale chciałabym wiedzieć czy można "wyhodować" od podstaw, nie dające sobie w kaszę dmuchać dziecko.
Obserwuj wątek
    • ewelsia Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:26
      Z nieśmiałego dziecka nie zrobisz lidera. Z tym się trzeba urodzić, na to mają wpływ geny, charaktery rodziców, atmosfera w domu. Ale nie znaczy, że nic nie da się zrobić, jak najbardziej należy wzmacniać dziecko od najmłodszych lat, jego poczucie wartości itp. Ale broń boże nie hodować narcyza ! Nie możesz też w nieśmiałym dziecku na siłę wzbudzać jakichś wojowniczych uczuć i wmawiać mu to czy tamto, bo zrobi się zalęknione, zakompleksione ( ponieważ nie będzie mogło sprostać Twoim wymaganiom).
      Ja tak postępuję z moim synem, ale zbyt wiele pracy nie mam , bo moje dziecko urodziło się takie, tzn. ma silny charakter, niezależny ( zodiakalny lew, ale w te sprawy nie bardzo wierzę), jest śmiały, kontaktowy, świetnie radzi sobie w grupie. Taki właśnie typ przywódcy. Ma to po mnie. Ja mam też silny charakter , dzięki moim rodzicom z kolei... Ale nie doprowadzam do nadmiernego rozbuchania ego.
      To mnie cieszy, że mam takie dziecko, ponieważ idzie we wrześniu do szkoły ( ma 7 lat), cieszy się na tę myśl, a mamy w grupie przedszkolnej chłopców, którzy chodzą z matkami do psychologa, ponieważ mają histeryczno-płaczliwe charaktery i mamy martwią się , co będzie w szkole ( skądinąd fajne mamy ,znam je i lubię).
      • maghdalena33 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:37
        Moja córka ma również silny przywódczy charakterek. Świetnie sobie radzi w kontaktach z rówieśnikami, łatwo nawiązuje kontakty.
        Wadą jest, że usiłuje przejąć "dowodzenie" nad grupą. Pal sześć o jej rówieśników gorzej, że usiłuje to robić w domu. Chciałabym aby była bardziej spokojna i "ciapowata".
        Silny charakterek miała od małego.
        Wszystko ma swoje wady i zalety.
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:40
        Jeszcze nie wiem, czy moje dziecko jest nieśmiałe, przekonam się za parę miesięcy (o ile dostanie się do przedszkola)
        Ale właśnie zastanawia mnie to, czy można już u małych dzieci (jeszcze młodszych niż moja córka) zaobserwować jak ukształtuje się ich osobowość.
        Przypomniało mi się jeszcze jak kiedyś czytałam wypowiedź ojca Dody, który gdy ta wyrwała mu się i pobiegła na ulicę, zamiast zganić, pochwalił ją że szybko biega...
        Nie wiem, czy potrafiłabym tak wychowywać córkę, to jakiś ekstremalny sposób.
        Trzeba znaleźć złoty środek.
        • lacitadelle Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 14:11
          > Jeszcze nie wiem, czy moje dziecko jest nieśmiałe, przekonam się za parę miesię
          > cy (o ile dostanie się do przedszkola)

          masz trzylatkę, która nigdy nie wchodzi w interakcje z rówieśnikami - na placu zabaw, sali zabaw, z dziećmi rodziny czy znajomych?

          • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 14:25
            W zeszłym roku, bawiła się wyłącznie ze starszymi dziećmi i do takich jest przyzwyczajona.
            Na placu zabaw trafiałyśmy albo na młodsze szkraby, albo właśnie na starsze.
            A w tym roku ilekroć tam jesteśmy, jest pusto...
            A w rodzinie jest tylko młodszy kuzyn, na razie nie potrafią się razem bawić, uciekają przed sobą smile
    • mozambique Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:31
      a dlaczego chcesz meic dziecko z cehcmai przywódczymi ?

      gasisz jakies własne kompleksy ?
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:35
        Nie prosiłam o moją psychoanalizę.
        Nie musi mieć cech przywódczych, wystarczy by radziła sobie w grupie.
        • mozambique Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:41
          "wystarczy by radziła sobie w grupie."

          ale oczywiscie na pozycji lidera ?
          inenj pozycjei dla niej nie widzisz ?
          • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:45
            Ale się uparłaś, przecież napisałam jak byk, że nie musi mieć cech przywódczych!
            • mozambique Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:55
              "Czy Wasze przebojowe dzieci od początku wykazywały powiedzmy cechy przywódcze, czy pomogłyście im je ukształtować?
              I zdaję sobie sprawę, że z nieśmiałego dziecka trudno zrobić lidera grupy, ważne jest również wsparcie rodziców, to by wzmacniali poczucie wartości dziecka, to wszystko wiem, ale chciałabym wiedzieć czy można "wyhodować" od podstaw, nie dające sobie w kaszę dmuchać dziecko. "

              a ty uparta czy po prostu głupia jestes ?
              to co wyzej napisalas własnymi recami
              • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:57
                Te ręce to mi właśnie opadły.
                • mozambique Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:58
                  i slusznie
              • gaskama Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:01
                > a ty uparta czy po prostu głupia jestes ?

                Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi, IMO trochę jedno i trochę drugie. Ale psychologiem nie jestem. Może niezrealizowany lider z kompleksam?
                • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:07
                  A kim jesteś skoro obrażasz mnie na forum?
          • shellerka Re: Do mam przebojowych dzieci 07.04.11, 10:42
            ja wlasnei z tego powodu (kompleksy) chcę żeby moje dzieci nie musiały przechodzić przez nadmierną nieśmiałość i kompleksy.
            dlatego dbam o ich rozwój, o wiedzę, ale też o wygląd, nie chcę zeby były otyłe, bo to nic fajnego w grupie rówieśników.
            nie chcę, żeby musiały przechodzić przez etap "brzydkiego kaczątka".
            i absolutnie szczerze się do tego przyznaję.
            to chyba zrozumiałe, że rodzic próbuje oszczędzić dziecku przeżyć, z którymi ma niezbyt miłe wspomnienia.
            • lelija05 Shellerka 07.04.11, 10:53
              Ale zobacz shellerko ile w tym temacie jest merytorycznych, sympatycznych wypowiedzi, tylko dwie osoby się przyczepiły. I kto tu ma kompleksy?
              Co w tym dziwnego, że rodzic chce dla dziecka jak najlepiej? Nie wyobrażam sobie sytuacji, że moja córka wyrasta na nieśmiałą, nie potrafiącą się obronić osobę, a ja nic z tym nie robię, bo ktoś uznał, że leczę swoje kompleksy. I z tego powodu mam patrzeć, jak mi dziecko np wraca pobite ze szkoły, wpada w nerwicę itd. Znam takie dzieci i nie chcę by moja córka przechodziła przez coś takiego, dlatego chcę zacząć najwcześniej jak się da, by wzmacniać jej pewność siebie. I nie chodzi mi by lała na dzień dobry każdego, kto się krzywo spojrzy - nie, chcę by była na tyle silna psychicznie, by nie bała się agresorów.
              I najważniejsze, by wiedziała, że na rodziców może liczyć.

              Ja do tej pory pamiętam, jak mój ojciec ustawił jednego "damskiego boksera" w przedszkolu,ależ byłam dumna smile
      • andaba Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:35
        Może nie martw się na zapas, bo dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu przy mamie, zupełnie inaczej w grupie rówieśniczej. Pójdzie do przerdszkola, okaże sie dupą wołową i wtedy się będziesz martwić. Li jedynie, bo i tak nic nie poradzisz. A może się okaże, ze nie ma czym? Swoją drogąnie musi być liderem, byle nie była kozłem ofiarnym.
    • broceliande Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:33
      Mój syn jedynak okazał się d...ą wołową po zmianie przedszkola, teraz jest w zerówce (w przedszkolu). Sytuacja była nieciekawa. Grupowy prowodyr podburzał "swoich" przeciwko niemu, inne nieprzyjemne historie też były.
      Mój syn był taki "proszę przestań", zdziwiony, że nie działa.
      Pomogło zapisanie go na ju-jitsu. Zaczął mieć też innych kolegów, trener kładzie nacisk na bycie honorowym.
      Niestety, zamiast obrazić się na prowdyra, cieszy się, że ten "już go lubi".
      Może założę wątek na ten temat, bo jeszcze coś mnie nurtuje.
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:43
        Czasami sobie myślę, że może lepiej będzie jak do mnie będą przychodzić z pretensjami, że córka komuś guza nabiła, niż ja miałabym oglądać swoje pobite dziecko, wiem, że to okropne i wybiórcze, ale wiadomo, że nie będę jej do tego namawiać, ani uczyć, by była agresorem, ale przynajmniej potrafiła się obronić, obojętnie słownie, lub ręcznie.
        A Twoje rozwiązanie mi się podoba, dziecko ma ruch i przy okazji kształtuje charakter.
        • gryzelda71 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:51
          Nie każde dziecko potrzebuje być w centrum uwagi,co nie znaczy,ze jest z automatu ciapą.
          Radzić sobie w życiu można nie będąc liderem(co za określenie...)i bez okładania innych.
          Moja córka nie jest przywódczynią,ma swoje cele nikt jej nie szykanuje,wręcz przeciwnie,cieszy się poważaniem,choć nie stoi wokół niej wianuszek potakiwaczy.
          • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:56
            No i to jest chyba najlepsza postawa.
        • broceliande Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:52
          Sytuacja była poważna. Mój mąż strasznie się zdenerwował, jak młody wrócił z limem.
          Dopiero wtedy poskładaliśmy do kupy to, co opowiadał.
          On nie oddał, bo bał się, że lider zawoła przydupasów i razem mu wleją, a naskarżyć niehonorowo. Pani wychowawczyni - ech, to dłuższa opowieść.
          Na razie sytuacja opanowana.
          Idzie do pierwszej klasy i mam nadzieję, że tam już będzie spokój.
          Mąż twierdzi, że ju-jitsu wyrobi odruch obronny.
    • sloneczne-wakacje Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:46
      A nparawde myslisz ze posiadanie przebojowego dziecka to jest taka fajna sprawa?
      moj syn ma 7lat. wielu ludzi mowi ze jest przebojowy, w wiekszosci wlasnie tych ktorzy maja ich zdaniem dzieci spokojne, bez cech przywodczych, czesto poddajace sie innym. a ja majac takiego z cechami przywodczymi mam dosc. bo co z tego ze jest swietnym organizatorem zabaw w grupie przedszkolnej, kiedy nie rozumie ze inni tez maja swoje zdanie? co z tego, ze ma swietne pomysly na ciekawa zabawe, kiedy do tej zabawy wpuszcza tylko dzieci, ktore sie na wszystko zgadzaja? znajomi mowia, ze "poradzi sobie w zyciu" a ja sie zastanawiam, jak mu tlumaczyc, zeby nie "rzadzil" innymi dziecmi, zeby staral sie sluchac co inne dziecko proponuje we wspolnej zabawie?! meczy mnie sluchanie od pan, ze "to taki swietny chlopak, ale jesli ktos sie z nim nie zgadza, to reaguje zloscia".

      i jak to zmienic? chetnie sie zamienie na spokojne dzieckosmile
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:50
        Nawet mnie się spodobało to co napisałaś o swoim synu, faktycznie wygląda na przyszłego szefa. Ale inaczej jak się ma takie dziecko, a inaczej jak się patrzy z boku i widzi tylko niektóre cechy. Ty widzisz więcej.
        • sloneczne-wakacje Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:16
          No prosze Cie, chciałabys miec szefa ktory nie liczy sie zezdaniem innych, ktory sam o wszystkim decyduje? chyba nie....

          Z jednej strony to ja sie ciesze, ze on jest przebojowy, ze sie nie boi wchodzic w relacje, w znajomosci z innymi zarowno dziecmi jak i doroslymi ale martwi mnie ze jest takim dyktatorem. Teraz w grupie przedszkolnej trafil na innego kolege, o podobnych cechach charakteru i sa problemy. ani on ani tamten nie ustapi, kazdy chce byc najlepszy, kazdy chce byc liderem. Moj syn nie korzysta z pomocy pań, on sam rozwiazuje swoje problemy. nigdy przez cale przedszkole nie poszedl do pani i nie powiedzial, ze ktos mu zrobil krzywde, ze ktos mu cos zabral, zniszczyl itp. on sam rozwiaze ten problem - albo powie cos niemilego, obrazliwego (bez wulgaryzmow), albo odda, albo zniszczy. na zasadzie "oko za oko". Problem tylko taki, ze zazwyczaj to syn bedzie mial kare, bo tamten sie wybroni. syn nigdy sie nie broni, nie tlumaczy dlaczego tak a nie inaczej postapil. odcierpi swoja kare, zlosc sie w nim gotuje ale po odbyciu kary odda koledze.

          • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:31
            O swoich szefach to mogłabym książkę napisać...

            Masz rację, tak jak pisałam, z boku to inaczej wygląda,fajnie, że chłopak sobie radzi, ale jak trafi na poważniejszego zawodnika, gdy będzie starszy,skoro już teraz trudno mu sobie poradzić z odpuszczeniem? Powiedzmy w średniej szkole, na studiach,czy w pracy? No i jaki będzie dla swojej partnerki z takim charakterem?
            Oraz dla Was, rodziców?
            Faktycznie nie masz łatwo.
    • minkapinka Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:46
      Moje dziecko jest przebojowe w kontaktach z rówieśnikami, łatwo wchodzi w grupę jest wyszczekana, ale w konfrontacji w dorosłymi jest strasznym dzikusem, wstydzi sie odezwać, o cos poprosić smile
      __________________
      wycietezmejli.blogspot.com "Ucinam w tej chwili wymianę mejli i ustalam, że ja opieprzam, a Ty jesteś opieprzany, bo inaczej się pogubimy...sorry taki job"
    • gaskama Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:50
      Z Twojej wypowiedzi wyraźnie widać, jak wartościujesz ludzi. Mamy dwie opcje: osoba przebojowa z charakterem albo du.a wołowa. Myślę, że z takim nastawieniem życiowym masz duże szanse wychowanie ... osoby przebojowej. Jeśli córka będzie miała jednak charakter spokojny, będzie nieśmiałą osobą, nie typem lidera, to cóż ... nie będzie jej chyba łatwo z Twoim nastawieniem.
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 12:55
        Z paru wypowiedzi ciężko ocenić człowieka, przecież mnie nie znasz? Skąd wiesz jak wartościuję ludzi? Musiałabym tu elaborat napisać, a za bardzo nie mam na to czasu i komu się to chciało czytać.
        Napisałam w skrócie, nie napisałam nawet jakie jest moje dziecko,po prostu się zastanawiam i tyle.
        A moje dziecko nie jest spokojne, nie boi się obcych, ale tak jak pisałam może się to zmienić.
    • bozenka78 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:14
      Przebojowość mi się kojarzy bardzo negatywnie, z takim rozpychaniem się łokciami.
      Natomiast relacje dziecka z rówieśnikami i rodzicami to są dwie zupełnie inne sprawy.
      Dziecko, które "rządzi" w domu może się bardzo zdziwić w przedszkolu, że z innymi dziećmi to tak nie działa.
      Obserwowałam ostatnio taką dziewczynkę, która próbowała narzucić innym dzieciom rodzaj i sposób zabawy, dzieciaki próbowały z nią mediować, a jak się nie dało, to zignorowały ją i bawiły się same, tak się dzieląc rolami, by każde z nich było zadowolone, dziewczynka się po prostu rozpłakała i tyle było jej przebojowości. A rodzice pewnie zachwyceni córką: Ta to lubi rządzić, będzie szefem smile Może będzie, a może nie (bez umiejętności interpersonalnych chyba tylko sobie można być szefem). Na razie to inni się dobrze bawią, a ona przeżywa odrzucenie.

      Bardzo pożądane cechy w relacjach z rówieśnikami to umiejętność dogadywania się, pójścia na kompromis, empatia. Takie dzieciaki są lubiane, a jeśli do tego mają wyobraźnię i proponują fajne zabawy, to duża szansa, że takie dziecko może zostać liderem (choć to słowo w sumie dziwnie brzmi w odniesieniu do przedszkolaka). I teoretycznie dzieci takich właśnie rzeczy mają się nauczyć w przedszkolu, ale w praktyce znacznie łatwiej będzie dziecku, które przed przedszkolem miało dużo kontaktu z rówieśnikami i już część takich umiejętności posiada.
      Nie da się wychować przywódcy, jeśli to jest właśnie celem.
      Jeśli celem natomiast jest to, by dziecko było niezależne, pewne siebie, lubiane i miało zasady, to wtedy może przy okazji zostać również przywódcą. Swoja droga ja bym nie chciala by moje dzieci byly przywodcami, wystarcza mi ze dobrze radzą sobie w grupie i są szczęśliwe.
      • sloneczne-wakacje Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:21
        dokladnie tak, jak piszesz.
        ja czesto mowie synowi ze jak bedzie sie zachowywal tak autorytarnie to dzieci nie beda sie chcialy z nim bawic. byc moze gdy znajdzie sie w sytuacji, ze odmaiwaja wspolnej zabawy, bo za duzo tego jego decydowania, to zrozumie. nie zdazylo sie jeszcze tak, zeby mu odmowily wspolnej zabawy. syn jest na pozycji dominujacej.
        nie jest tak ze w domu rzadzi i decyduje. co rprawda mlodsza siostra raczej sie zgadza na wszystko lub prawie wszystko ale widze tez ze on jej czasem ustepuje, zgadza sie na jej pomysly. nie wiem, moze ona nie jest dla niego zagrozeniem? moze wie, ze ona nie jest tak silna jak on, i ustepstwo nie oslabi jego pozycji...
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:21
        Bardzo trafny wpis, dziękuję.
        Właśnie to miałam na myśli!
        Nie rozstawianie po kątach - nie lubię takich ludzi.
        A umiejętność wspólnej zabawy. Oraz asertywność, bez konieczności bicia.
        I myślę o ile pewność siebie można w dziecku poprawić, czy np nauczyć dzielenia się, to takie cechy jak wyobraźnia, czy poczucie humoru, nie są już zależne od rodziców i na to nie mamy wpływu.
        A są to cechy pomocne w życiu, zwłaszcza zanikające w narodzie poczucie humoru.
    • carmita80 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:18
      Moja corka jest taka, ma 8 lat i jest takim liderem, przewodzi w klasie, ale oprocz tego jest tez bardzo komunikatywna, latwo nawiazuje znajomosci, pomocna, zyczliwa itd. ale cechy przywdcze ma bardzo silne. Uwielbia tez rywalizacje. Nie ksztaltowalam w niej nich (nie wiem czy mozna wg mnie to zalezy od indywidualnych cech charakteru) ani tez nie staram sie tego zmienic, jedynie tlumacze, ze nie nalezy zbytnio innym narzucac wlasnej woli czy wlasnych pomyslow, bo to ludzi zniecheca a ponad to sluchanie jak rowniez branie pod uwage zdania innych moze nas samych czegos nauczyc. Moim zdaniem trudno jednoznacznie okreslic cechy przywodcze u 3-latka, zwlaszcza jesli dziecko wykazuje tylko ''charakterek'' w domu, to zazwyczaj jest normalny etap u dzieci lub bledy wychowawcze rodzicow, ktorzy czasem lubia ''pochwalic'' sie swoim ''rzadzacym'' maluchemwink Dopiero w konfrontacji w wielu sytuacjach zwlaszcza bez osob bliskich w poblizu i nie na wlasnym terenie mozna zaobserwowac cechy dziecka i je okreslic.
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:25
        My jesteśmy na etapie opanowywania osławionego buntu dwulatka. Nie wyobrażam sobie by chwalić się, takim dzieckiem, to raczej powód do wstydu.

        Ale właśnie napisałaś to nad czym się zastanawiałam, że Twoja córka już taka jest,bez Twojej ingerencji.
        • carmita80 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 14:04
          lelija05 napisała:

          > My jesteśmy na etapie opanowywania osławionego buntu dwulatka. Nie wyobrażam so
          > bie by chwalić się, takim dzieckiem, to raczej powód do wstydu.

          No wlasnie etap buntu dwulatka co prawda nie przechodzilam, ale slyszalam, ze istniejesmile dla mnie to poprostu etap na dlugiej drodze w wychowywaniu dziecka, niestety czesto mylony z przebojowoscia i cechami przywodczymi jest powodem do dumy.
          >
          > Ale właśnie napisałaś to nad czym się zastanawiałam, że Twoja córka już taka je
          > st,bez Twojej ingerencji.

          Nie wydaje mi sie, ze mozna ingerowac w to kto jaki ma temperament czy cechy, mozna oczywiscie nauczyc prawidlowych rekacji, przekazac okreslone zasady, wytlumaczyc oraz uzasadnic jakie postepowanie jest akceptowalne a jakie nie, uksztaltowac poczucie wartosci ale nie da sie uksztaltowac przywodcy czy czlowieka przebojowego. Nie wiem tez dlaczego wielu osobom przebojowosc kojarzy sie negatywnie gdyz jest to pozytywna cecha a raczej zespol cech czy zachowan. O czlowieku cieszacym sie duza popularnoscia, odważnym, majacym przełomowe, nieszablonowe pomysly mozna powiedziec, ze jest przebojowy. O kims kto rozpycha sie lokciami mozna powiedziec, ze jest zle wychowany.
    • zoe7 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:25
      A mi tam przebojowość akurat się negatywnie kojarzy i nie chciałabym tej właśne cechy hodować. Nie przepadam za "przebojowymi" i mam wrażenie, że nie tylko ja. Co innego "znać swoją wartość".
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:26
        A jaki jest Twój syn?
        • zoe7 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 14:12
          Skomplikowany, po mamusi big_grin W domu za bardzo wyszczekany, w szkole też potrafi przeholować, ale ma taką "ukrytą" nieśmiałość, ciężko się jej domyślić, czasem maskowaną agresją... Wychowawczyni szybko to rozgryzła, co świadczy dla mnie jednoznacznie o jej
          inteligencji wink
          • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 14:18
            Aha smile
    • leeloo2002 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:38
      nie wiem czy da się wyhodować nie dające sobie dmuchać w kaszę dziecko i nie bardzo rozumiem jaki ma być tego sens. Dziecko jest istotą autonomiczną i mam wrażenie że przede wszystkim warto uszanować jego odrębność
      Moje 2 córki to super-wrażliwce, a mimo to dobrze sobie radzą w grupie - starsza ma nieco większy problem z zawieraniem znajomości, ale później już idzie gładko
      Młodsza w kontakty wchodzi jak w masło, bardzo dobrze sobie radzi. Obie są lubiane, co nie znaczy że nie ma jakiś tam konfliktów z innymi dziećmii
    • slonko1335 Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 13:54
      Mam dwoje dzieci. Pierwsze to spokojna pięciolatka. NIe ma problemu najmniejszego z rówieśnikami w tej chwili ale na początku była d.wołową. Owszem musiałam ją nauczyć jak sobie radzić-takie podstawy do reszty już sama doszła-a dokłądniej przedszkolne życie ją nauczyło. Przy dorosłych których nie zna jest onieśmielona. Jak była mała to zawsze była takim dzieckiem któremu wszystko zabiorą, przed które się wepchną.
      Drugie dwuipółlatek-najlepsi kumple to pięcioletni koledzy jego siostry z grupy, próbuje rządzić i bardzo często mu się to udaje, dzieci w swoim wieku rozstawia po kątach i nie potrafi się z nimi bawić, ze starszymi może i kilka godzin. Próbuje rządzić w domu, był czas gdy zdominował zupełnie siostrę i tu też musieliśmy wkroczyć do akcji. Niczego się nie boi, nikogo nie wstydzi-nie ma znaczenia dorosły czy dziecko-ochrzani jedno i drugie jak mu coś nie podpasuje. Nie da dotknąć nic swojego ale oczywiście aby wziąć coś co nie jest jego nie ma najmniejszych skrupułów. Idzie od września do przedszkola i jestem pełna obaw a obawy są zupełnie przeciwne do tych które miałam jak szła córka....
    • babsee Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 14:15
      Mam taką corke jak Sloneczne-wakacje syna smile
      Od zawsze byla przebojowa.Mowilam ze moze isc do Cygana na wychowanie i nic by jej nie bylo.NIe miala nigdy problemow z zawieraniem znajomoisci.
      Super jest to,ze zawsze,ale to zawsze potrafi powiedziec co chce-nie boi sie i nie krępuje.Chce jesc,idzie i prosi i bulke ze stolowki.Pani mowi,ze stolowka zamknieta a ona ze jest glodna i bardzo prosi o bulke.
      W sklepie zawsze pyta " a czy reszta mi sie aby nie nalezy?"jak ją wysylam po chleb.
      Gdy zgubila sie w sklepie jako 3 latka, podeszla do pierwszej lepszej pani w sklpie i zażadala by ta ją zaprowadzila na policje smilebo Mama sie zgubila.
      Jest bardzo otwarta-wchodzimy na plac zabwa,idzie do dziecka i mowi"czesc, jestem...pobawmiy sie razem?"
      Wady?-dokaldnie jak powyzje-jest apodyktyczna, "ustawia:"dzieciaki pod swoje dyktando,noga tupie jak nie chca sie bawic w to co zaproponuje.
      Na szczescie zaczyna do niej docierac,ze czasem dzieci nie chcą sie z nią bawic wlasnie z tego powodu.Ale nie poddaje sie i tak kombinuje w zabawie,ze i tak wychodzi na jej.
      Kiepsko znosi porazki.Ale mysle ze to ogolna cecha dzieci.
      Osobisice ciesze sie ze jest taka,wiem ze wszedzie sobie poradzi,wiem ze zaadaptuje sie łatwo do nowej sytuacji,ze poprosi o pomoc,generalnie-nie zginie.
      Wiem,ze dostanie po glowie iles razy az sie nauczy ze nie ona jest najwazniejsza.
      Wiem, bo bylam taka sama jak ona smile
    • sotto_voce Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 21:27
      Ale po co na siłę uczyć bycia liderem? Lider potrzebuje osób stojących niżej w hierarchii, jest w pewnym sensie uzależniony od tych słabszych. Znam nawet taką sytuację, w której dziecko funkcjonujące jako lider w jednej grupie w drugiej funkcjonowało jako ciapa. Zamiast tego lepiej kształcić poczucie własnej wartości - ale nie przez bezkrytyczne chwalenie za wszystko, tylko przez pomoc w rozpoznaniu i rozwijaniu mocnych stron.
      • czar_bajry Re: Do mam przebojowych dzieci 06.04.11, 22:17
        Moje dziecko praktycznie od urodzenia przebywało w gronie rówieśników.
        Razem bawili się na macie, razem uczyli chodzić.
        Ja i jeszcze dwie moje koleżanki urodziłyśmy w tym samym czasie, każde z dzieci ma starsze rodzeństwo ( mój aż za bardzotongue_out). Dzieciaki wychowywane praktycznie razem, wspólne spacery, wizyty w domach a czasem i wyjazdy. Do tego dzieci starsze o dwa- trzy lata i cała grupa bawiąca się razemsmile. Czyli nauka funkcjonowania w grupie.
        Moje córki zabierające młodego na spotkania ze swoimi rówieśnikami czyli osobami starszymi o 16- 11 lat albo i więcej. Młody grał z nimi w piłkę oraz nabierał odwagi będąc w starszej grupie która po mimo wieku wydurniał się nie gorzej niż jego równolatkitongue_out
        W "obyciu" i przebojowości pomogły mu też plany filmowe, reklamowe oraz castingi. Właśnie na tych ostatnich dzieci oswajają się z kamerą , uczą się współpracować z dorosłymi i rówieśnikami co pomaga im w codziennym życiu.
        Syn jest dzieckiem nawiązującym kontakty " z marszu" nie ma dla niego barier ani językowych( co ciekawe dzieci nie potrzebują wspólnego języka aby się dogadać) ani wiekowych nie mówiąc już o płci. Chłopiec czy dziewczynka - super jeśli jest to fajna osoba i też pragnie kontaktu.
        W przedszkolu radził sobie świetnie i to samo jest w szkole, nie boi się odezwać, nie boi się rówieśników i nie daje sobie " w kaszę" dmuchać, najpierw agresora olewa ale jak trzeba to przyłożyć też potrafi- cóż takie życie nikt dla niego kolców z róż nie poobrywa choć ja bym chętnie to zrobiła.

    • lelija05 Reasumując 07.04.11, 10:20
      Jak we wszystkim trzeba znaleźć złoty środek.
      Na córkę nie mam zamiaru naciskać, czy wymagać, bo ja raczej z tych leniwych i mimo wieku nadal nieco zbuntowanych smile
      Co ma być, to będzie, jak sobie będzie radzić między ludźmi, czas pokaże.
      Nie wiadomo na jakie dzieci trafi w przedszkolu, a potem w szkole, i jaki będą miały na nią wpływ.
      Po waszych wypowiedziach widzę, że to jest tak jak myślałam, osobowość mamy niejako "zakodowaną" z melancholika nie zrobimy sangwinika, z flegmatyka choleryka.
      Ale możemy dziecko wspierać, rozwijać i po prostu zwyczajnie wychowywać.

      Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
    • el_jot Re: Do mam przebojowych dzieci 07.04.11, 10:34
      Ja mam taką córkę. Chyba jakoś specjalnie się nie starałam, żeby taka była, może mieć to po ojcuwink i jest jedynaczką. Od początku było wiadomo, że to będzie jednostka dominująca. Też się zastanawiałam jak sobie poradzi w przedszkolu - była ulubienicą pań, nad dziećmi też dominowała, nie tylko charakteremwink Ale jedna dziewczynka jej dokuczała i już sobie nie za bardzo poradziła, musieliśmy sami wkroczyć.
      Teraz w zerówce "doskonali" swoje zdolności przywdódcze. Wychowawczyni twierdzi, że jest jednostką wybitnie dominującą, chyba niezbyt się to pani podoba, bo raczej woli grzeczniejsze dzieci. Podobno zmusiła, wywierając presję, na jednym z kolegów, żeby był jej "chłopakiem" Okazało się, że chłopak tak się przestraszył, ze nie chciał chodzić do szkoły. Kilka razy byłam świadkiem, jak córa się spóźniła, wchodzi do klasy, pani coś opowiada, wszytkie oczy i uwaga dzieci skierowanie na to, co dziewczątko powie. Wczoraj weszła do klasy, było inne ustawienie niż zawsze, na hasło - gdzie jest moje krzesło kilkoro dzieci rzuciło się do pomocy, a to pocieszali, a to próbowali ją namówić na inne krzesło. Ona wymyśla zabawy, nie dopuszcza do sibie, że ktoś może mieć inny pomysł. Jest całkowitym przeciwieństwem mnie i to mnie cieszywink
      • gaskama Bombowe nastawienie do wychowania! Gratuluję! 07.04.11, 10:48
        "jedna dziewczynka jej dokuczała i już sobie nie za bardzo poradziła, musieliśmy sami wkroczyć. ..."

        A co zrobiliście? Jak wyglądało wasze wkraczanie?

        "...Podobno zmusiła, wywierając presję, na jednym z kolegów, żeby był jej "chłopakiem" Okazało się, że chłopak tak się przestraszył, ze nie chciał chodzić do szkoły."

        Zakładam, że w drugiej sytuacji też musieliście wkroczyć?

        Jak dzieko ustawia innych ta cacy a jak jest ustawiane przez inne dzieci, to wkraczają rodzice. Brawo!!!
    • jowita771 Re: Do mam przebojowych dzieci 07.04.11, 10:35
      Nie wiem, czy na pewno dziecko wyjdzie przebojowe, ale na pewno dużo pomaga słuchanie tego, co mówi, słuchanie i oklaskiwanie, jak się czymś popisuje. Okazywanie zainteresowania, żeby dziecko czuło, że jest ważne. Dużo chwalenia.
    • shellerka Re: Do mam przebojowych dzieci 07.04.11, 10:37
      ach, ja też się o to boję, tym bardziej, że sama byłam dzieckiem mega nieśmiałym i nieszczęśliwym z tego powodu. przebojowa stałam się dopiero w okolicach 8 klasy i potem pod koniec liceum wogóle rozkwitłam.
      ale co się nacierpiałam, to moje.

      przede wszystkim staram się nie komentować i nie pozwalam na komentowanie zachowania mojego dziecka w towarzystwie obcych i rówieśników. bo pamiętam, że to mnie najbardziej blokowało.
      poza tym staram się sporo rzeczy wyjaśniać dziecku - na razie starszemu, bo młodsza na moje oko będzie raczej przebojowa bez moich porad, staram się cały czas podkreślać wyjątkowość dziecka i utweirdzać jego wiarę w siebie.
      • lelija05 Re: Do mam przebojowych dzieci 07.04.11, 10:42
        Z tego co obserwuję, czytam (oczywiście to nie reguła) to widzę, że duży wpływ na dzieci ma obecność starszego rodzeństwa, te młodsze bywa bardziej śmiałe niż starsze.

        A jaka jest różnica wieku między Twoimi dziećmi? Tak z ciekawości pytam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka