Dodaj do ulubionych

wychodzenie z ospą

11.04.11, 15:40
córeczka ma 4 latka. Ma ospę. Ja pracuję, mała codziennie zostaje z moją koleżanką ( jej dzieci tez z ospą ). Prowadzę córeczkę dosłownie 100 metrów od domu rano, i po południu wracamy. Nigdzie więcej z nią nie idę, ani do sklepu, ani nigdzie się nie zatrzymujemy. Czy takie wychodzenie może jej zaszkodzić. Znajomi straszą, że zrobię krzywdę dziecku, bo przeziębi ospę. A lekarz jak byłyśmy na wizycie pozwoliła wychodzić, tylko nie nasłoneczniać. Juz nie wiem jak to jest. Ja nie bardzo mam inne wyjście...
Obserwuj wątek
    • monikaj21 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 15:43
      Jak moje miały ospę to lekarki też kazały nie wychodzić min 10 dni. I nie wychodziliśmy, ale też nie mieliśmy takiej konieczności, więc zaufałam lekarkom i tematu nie zgłębiałam.
    • najma78 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 17:24
      Moje dzieci (3 i 8 lat) mialy ospe 2 tyg. temu. U corki objawy zaczely sie w piatek, bole brzucha, a wysypka pojawila sie w sobote wieczorem, u syna dopiero w niedziele (bez boli brzucha i innych), goroczakowali 3 dni pon., wt, sroda, w czwartek juz bez goraczki w piatek juz nowe krosty sie nie pokazywaly, pierwsze zaczynaly sie zasuszac. Do smarowania kupilam calamine lotion, bez zapachu, bialy plyn, ktory po umyciu woda schodzil bez problemu, corka w koncu zdecydowala sie aby ja posmarowac, bo swedzialo bardzo, a syn nie chcial, powiedzial, ze wytrzyma bez drapania i tak bylosmile (twardziel), ale on nawet plasterka na skaleczenie nie chce. Kapaly sie codziennie, kiedy goraczkowaly prysznic tylko, a tak normalnie w wannie, w wodzie z normalnym plynem do kapieli, wychodzily na dwor codzienniedo ogrodu, aby sie pobawic, swieze powietrze nie zabijasmile, od piatku wychodzilismy wszedzie normalnie czyli supermarket, itp. w sobote bylismy na rowerach, w niedziele w kinie, w ubiegly poniedzialek czyli po tygodniu wrocily do szkoly. Zasuszone krosty jeszcze odpadaja, zwlaszcza u malego ze skory na glowie, corka ma juz tylko lekko zarozowione miejsca na skorze. Tydzien to srednia dla wiekszosci znanych mi dzieci. Do lekarza z taka banalna choroba jak ospa sie nie chodzi, zglasza tylko do statystyki. Nikt nie daje zalecen do pozostawania w domu min. 10 dni lub nie nasloneczniania, dla przykladu w ub. roku na wakacjach w Hiszpanii na plazy spotkalismy rodzine z dziewczynka 4 letnia, ktora miala ospe, byla na plazy na sloncu, lekarz tamtejszy nie widzial przeciwskazan do wychodzenia.smile
      • mikams75 Re: wychodzenie z ospą 12.04.11, 12:29
        swiezych blizn czyli wlasnie takich zarozowionych plamek (po czymkolwiek) nie powinno sie nasloneczniac, bo moga powstac trwale przebarwienia na skorze w tym miejscu.
    • budzik11 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 17:28
      kasik2222 napisała:

      > Czy takie wychodzenie może jej zaszkodzić. Znajomi
      > straszą, że zrobię krzywdę dziecku, bo przeziębi ospę.
      >

      Ja kiedyś spytała pediatrę o to, co znaczy to ludowe "przeziębienie ospy" - nie wiedziała. Jej własna córka w marcu miała ospę, jak tylko przestała gorączkować, wychodziła na dwór normalnie na spacery (jesteśmy sąsiadkami, chodziłyśmy razem na spacery, jej córka pomalowana w fioletowe kropki). Moi przechodzili ospę w lipcu, też całymi dniami siedzieli na podwórku.
      • najma78 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 17:46
        budzik11 napisała:


        >jej córka pomalowana w fioletowe kropki

        Ja mam takie male pytanko: czemu tak popularna w PL jest gencjana na wysypke w czasie ospy? Nie ma innych srodkow takze skutecznie usmierzajacych swiad oraz dzialajacych antyseptycznie, ktore nie barwilyby skory na fioletowo?
        • budzik11 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 17:59
          Z tego co wiem, gencjana nie uśmierza świądu, tylko dezynfekuje. Co do innych środków - nie wiem, nie interesowałam się, gencjaną też nie smarowałam (w ogóle niczym, próbowałam Pudrodermem, ale dzieci wrzeszczały, że je piecze i szczypie, więc nie uszczęśliwiałam ich na siłę).
          • najma78 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 18:06
            budzik11 napisała:

            > Z tego co wiem, gencjana nie uśmierza świądu, tylko dezynfekuje.

            No wlasnie, tylko dezynfekuje. Ja zapytalam w aptece o cos i zaznaczylam ze na ospe, to dostalam srodek, ktory dziala antyseptycznie i lagodzi swiad, oczywiscie nie barwil skory na fiolet w dodatku.
        • slonko1335 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 18:06
          czemu tak popularna w PL jest gencjana na wysypke w
          > czasie ospy? Nie ma innych srodkow takze skutecznie usmierzajacych swiad oraz d
          > zialajacych antyseptycznie, ktore nie barwilyby skory na fioletowo?

          Innych środków jest całe mnóstwo ale wiele osób twierdzi, że gencjana jest najlepsza-nasz pediatra też jest fanem, ja jeszcze nie miałam okazji się przekonać....
          • najma78 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 18:10
            slonko1335 napisała:

            >
            > Innych środków jest całe mnóstwo ale wiele osób twierdzi, że gencjana jest najl
            > epsza-nasz pediatra też jest fanem, ja jeszcze nie miałam okazji się przekonać.
            > ...

            Slonko, mojego mlodszego wogole nie smarowalam, znajoma corki tez nie i wszystko jest w porzadku, do nadkazen wcale nie dochodzi czesto, zreszta przy zachowaniu normalnej higieny wogole chyba ze dziecko rozdrapie ale po to wlasnie usmierza sie swiad jesli trzeba, bo moj maly wytrzymal hahaha na wlasne zyczenie.
            • slonko1335 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 18:23
              moja przyjaciółka świeżo po ospie u dzieciaków i twierdzi, że gencjana uśmierzała świąd, że najpierw próbowali pudrodermem ale krosty za szybko wysychały i tam gdzie tym smarowała zostały ślady. Ja nigdy w życiu do czynienia z gencjaną nie miałam, prawdę mówiąc do czasów forum byłam przekonana, że fiolet to nadmanganian potasu...
        • leneczkaz Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 19:24
          Nie mam pojęcia. Ja przechodziła ospę jako 12-latka i miałam białe wysuszające smarowidło a nie gencjane. Moja lekarka twierdzi, że 'fioletem' to się 100 lat temu smarowało. Do pępka też nie dostałam nic po za spirtem w gazikach.
          • najma78 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 19:37
            leneczkaz napisała:

            >, że 'fioletem' to się 100 lat temu smarowało. Do pępka też nie dostałam nic po za spirtem w gazikach.

            Co to jest spirt w gazikach. Pepkow sie niczym nie traktuje, same odpadaja.
      • szajma Re: wychodzenie z ospą 13.04.11, 10:38
        ja przez pojęcie "przeziębienie ospy" rozumiem złapanie kolejnej choroby ( w trakcie trwania ospy). mojego syna to dotknęło. w styczniu miał ospę, po dwóch dniach po pojawieniu się wyszły mu krosty na oczach, oczka miał przekrwione, zółte białka, więc go w samochód i na ostry dyżur (był 1 styczna). tam czekał wśród chorych dzieci, bo nie pozwolono nam go odizolować (!) i załapł zapalenie oskrzeli. to było przeziębienie ospy. miesiąc na zwolnieniu.
        ja bym nie wypuszczała dziecka na dwór nawet na 10minut. w trakcie ospy i jeszcze długo po odporność dziecka jest na prawdę mała, łatwo ospę "przeziębić" i wierzcie mi, to jest okropne, bo bardzo długo trwa powrót do zdrowia.
    • mamaigiiemilki Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 17:56
      moje dzieci jak przestały gorączkować i nowe krosty nie pojawiały się, to wychodziły na podwórko(to był chyba 4 dzień); także myślę, że takie przejście twojej córce nie zaszkodzi;
    • pacynka27 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 18:12

      Mój syn przeszedł ospę w wieku 3 lat. Poza kilkunastoma krostkami nie miał żadnych objawów i trzeciego dnia normalnie poszedł na dwór się bawić. To był mroźny luty z furą śniegu wink
      • kasia191273 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 19:49
        polski mit taki sam jak 'przewianie uszu' ( i zakladanie czapy w srodku lata, koniecznie z naucznikami i sznurkiem)
        • zjawa1 Re: wychodzenie z ospą 11.04.11, 19:57
          Ospy nie mozna ,,przeziebic" tzn. organizm jest w tym okresie bardzo podatny na inne infekcje, bo oslabiony...
          Jesl dziecko nie ma temp. to te 100m przy takiej pogodzie nie powinno zaszkodzic...
          Swoja droga, ja mialam zabawna historie z ospoasmile
          Przez tydzien nie wiedzialam, ze moje dziecko ja masmile
          Niby przeszedl poronnie, ale jednak ospe...
          Caly czas chodzil w tym czasie do przedszkola i nic mu na szczescie nie bylosmile!
          Mial z 3 krostki w tym jedna zdrapal pod broda.... teraz widze, ze zostala mu po tym malenka blizna ewidentnie po ospie!
          Takze nie mozna popadac w skarjnosci, ale trzeba jednak uwazac!
          • lupa_87 Re: wychodzenie z ospą 12.04.11, 08:54
            Nie musisz , ale możesz w ten sposób przeziębić ospę - wtedy nie bedziesz w stanie odżałować swojego ryzykanckiego postępowania ;-(
            • agaguru Re: wychodzenie z ospą 12.04.11, 12:12
              Tylko wiekszosc pediatrow nie wie co oznacza mistyczne 'PRZEZIEBIENIE OSPY' wink. Moj pediatra zapytany o przeziebianie ospy stwierdzil, ze to jeden z polskich zabobon, nikt na swiecie o tym nie slyszal i nawet w pl nikt nie wie co to za schorzenie to 'przeziebienie ospy'. Moja 2letnia corka b.ciezko przechodzila ospe, byla cala wysypana, wychodzila do ogrodu, widzialo ja kilku lekarzy,bo dzieciaka mam zawsze wysoko-temperaturowego i kazdy stwierdzil, ze wychodzic moze jak nie ma temp tylko nie tam gdzie sa starzy ludzie/kobiety w ciazy bo stanowi zagrozenie dla nich. Podobnie z wszelkimi mazidlami, nie dostala zadnego. Lekarz powiedzial, ze w zaleznosci od mojego kaprysu i zasobnosci portfela mam cala polke w aptece chlodzaco-wysuszajacych preparatow na ospe i na kazdym stwierdzenie, ze jest najlepszy a w praktyce ospa i tak swedzi i tak schnie we wlasnym tempie, wiec nie musze niczym dzieciaka paciac...no i mial racje, bo wyprobowalam kilku mazidel ;/
            • budzik11 Re: wychodzenie z ospą 12.04.11, 17:30
              lupa_87 napisała:

              > możesz w ten sposób przeziębić ospę

              Wyjaśnij nam co to znaczy "przeziębić ospę".
              • lupa_87 Re: wychodzenie z ospą 12.04.11, 22:10
                "przeziębienie ospy" to najzwyczajniejszy w świecie skrót myślowy, powiedzenie czy jak wolisz zwrot - to chyba oczywiste.
                Jak pisano powyżej układ odpornościowy przy ospie jest drastycznie osłabiony, w związku z czym dodatkowe obciążanie go wirusami czy bakteriami doprowadza często do poważnych powikłań, które przy braku w tym czasie ospy nie miały by miejsca (np. ciężkie zapalenie płuc itp.)
                Nie wspomnę już o tym, że ospa to choroba zakaźna i prowadzanie dziecka gdziekolwiek to ryzyko emidemiologiczne. Czasem warto pomyśleć także o innych, a nie tylko o sobie. To niepotrzebne ryzyko zarówno dla dziecka, jak i innych dzieci oraz dorosłych (i tych którzy przeszli już ospę i tych którzy jej jeszcze nie przchodzili).
                • budzik11 Re: wychodzenie z ospą 13.04.11, 10:31
                  lupa_87 napisała:

                  > Jak pisano powyżej układ odpornościowy przy ospie jest drastycznie osłabiony, w
                  > związku z czym dodatkowe obciążanie go wirusami czy bakteriami doprowadza częs
                  > to do poważnych powikłań,

                  Ale tu chodzi o wychodzenie na dwór, na świeże powietrze a nie o kontakt z wirusami i bakteriami. Wirusy i bakterie nie latają sobie ot, tak w powietrzu jak muchy. Jak pójdziesz z dzieckiem na spacer po lesie czy do parku to mu żadne "przeziębienie ospy" nie grozi, ale jak pójdziesz z nim do kina czy na kulki (czyli z zamkniętym pomieszczeniu) to jest wielka szansa, że dziecko coś złapie albo zarazi kogoś innego. Czyli to niby "przeziębienie" nie ma nic wspólnego z wychodzeniem na dwór, z chłodem itp.
    • kasik2222 Re: wychodzenie z ospą 12.04.11, 14:29
      bardzo dziękuję za odpowiedzi, przynajmniej się uspokoiłam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka