Dodaj do ulubionych

Dziecko samo w kapieli- od kiedy?

20.04.11, 14:55
Coreczka (3.5 latka) kapie sie w duzej wannie pod nadzorem tatusia. Siedza w lazience zwykle pol godziny, czasem dluzej. Jak meza nie ma w domu ja go zastepuje nie zostawiajac dziecka samego dluzej niz na minute. Przesada czy norma? Jak jest/bylo u was? Od kiedy dziecko bawi sie samo w kapieli bez ciaglego nadzoru rodzicow?
Obserwuj wątek
    • franczii Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 15:00
      to moj starszy w tym wieku juz sam przesiadywal w wannie czy pod prysznicem. Co jakis czas sie go dogladalo.
    • leneczkaz Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 15:15
      Mój ma 2,5 i kąpie się sam przy otwartych drzwiach od łazienki. Obok jest jego pokój sypialnia i garderoba, więc my coś tam zawsze możemy robić obok - ścielić łóżka, układać ubrania.. Jak M. czegoś chce to woła.. Ogólnie 'mamy go na oku' ale nie musimy gapić się na niego siedząc na kiblu wink
      • anszetka Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 20:09
        Nie mamy kibla w lazience. Maz siedzi na podlodze (na piankowej podkladce) :p
        • leneczkaz Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 13:00
          To chociaż piwo i gazetkę mu podaj wink
          • anszetka Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 24.04.11, 13:38
            Nie musze bo dobrze sie razem bawia smile
            • leneczkaz Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 24.04.11, 15:07
              To po co pytasz? indifferent
    • semi-dolce Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 15:16
      Ja zostawiałam samo bardzo wcześnie, zaglądając co jakis czas. Mniej niż rok młody miał.
      • ma_dre Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 16:24
        To stanowczo za wczesnie. Dziecko mozna samo zostawiac w wannie jak juz jest w miare sprawne ruchowo. Tak nakazuje zdrowy rozsadek. Ja do dzis wole, jak sie moje (6 i 8l.) kapia przy otwartch drzwiach i co jakis czas zagladam, zwlaszcza jak slysze cos podejrzanego, albo nagle nie slysze nic... (czasem starszy "nurkuje" wink).
      • imogen0 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 23:16
        semi-dolce napisała:

        > Ja zostawiałam samo bardzo wcześnie, zaglądając co jakis czas. Mniej niż rok mł
        > ody miał.

        Mniej niż rok?
        Nie wyobrażam sobie takiego malucha,chyba że bardzo grzeczny był.Moja ma prawie dwa lata a kręci się w wannie strasznie,wstaje-siada,coś odkręca,odkłada...
        Starszego syna doglądałam do ok.3 lat,niesamowite pomysły miał i manie nurkowaniasmile
        A potem ,,Mamo licz czas ile pod wodą wytrzymam,,...


        • semi-dolce Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 14:34
          No mniej. Gdyby zachowywał się jakos niebezpiecznie nie zostawiałabym, ale on siedział, bawił się i non stop gadał po swojemu, tak że w całym domu go bylo słychać. Nigdy się w wannie nie przewrócił, nie zanurkował przypadkiem, nic się nie stało. Teraz ma 2 i pół roku i nadal zabawa w wannie polega na siedzeniu/leżeniu i bawieniu się czymś. Szaleje i nurkuje na basenie wink
      • kropa_75 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 14:12
        Wow.

        Mój ma 11 miesięcy i nieraz walnie w wannie, a ja jestem obok. Albo się puści, bo zapomina, że to śliskie i woda, albo się uderzy.
        A jak patrzę na moją baterię kanciastą wystającą ze ściany i ten bolec do regulacji wody, to chyba do 18ki go samego nie zostawię. big_grin
    • w_miare_normalna Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 17:22
      Moja córka ma niecałe 3 lata (kończy w czerwcu). Zdarza się, że czegoś zapomnę wziąć do ubikacji (ręcznika z szafki) wtedy mówię jej, żeby nie wstawała, ze zaraz wrócę, ale zawsze zostawiam otwarte drzwi od łazienki.
      Nie raz już na moich oczach wstała i się wyrżnęła.
    • tijgertje Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 18:32
      Sama w lekkim szoku bylam, jak po cos do sasiadki zajrzalam, a onapo kwadransie nawijania w drzwiach uznala, ze powinna do dziecka zajrzec, bo pietro wyzej samo w wannie siedzi. Maluch roku nie mial. Nastepnym razem zawsze najpierw pytalam, czy dziecka nie kapie, zanim sie zdazylam przywitac. Moj mlody ma 7 lat, zazwyczaj jak siedzi w wannie to jak obok czytam mu ksiazki, zdarza mi sie wychodzic z lazienki, ale drzwi zostaja otwarte, w holu wisi listro akurat tak, ze z naszej i mlodego sypilani moge go widziec, choc wychodze wlasciwie po to, zeby przygotowac pizame czy wziac recznik. Pod prysznicem siedzi sam, ale drzwi zostawiamy otwarte. W wannie nadal nie mam odwagi go na dluzej zostawic, na chwile zaczelam gdy mial prawie 6 lat. Wczesniej koordynacje mial za slaba i sie z wanny nie potrafil wygramolic na tyle, zebym mogla mu zaufac, ze w razie poslizniecia sam sie podniesie. Jak dziecko nagle sie posliznie i da nura, to go spod wody nikt nie uslyszyuncertain
    • galikowa Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 19:49
      Moi znajomi mają dobry sposób na to: dzieci mogą się same kąpac w łazience, ale muszą śpiewac cos albo mówic cały czas. Rodzice mogą w tym czasie robic co innego w pobliżu.
      • silje78 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 20:37
        nasza kąpie się sama tak mniej wiecej od ok 3 roku życia. gada CAŁY CZAS więc ją słychać. nie wstaje w wannie, jak jest sama to się nie kładzie. siedzi, rozstawia po kątach dzieci-płyny i cały czas nawija. co kilka minut i tak do niej zaglądamy.drzwi ma przymknięte.
      • myelegans Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 06:13
        galikowa napisała:

        > Moi znajomi mają dobry sposób na to: dzieci mogą się same kąpac w łazience, ale
        > muszą śpiewac cos albo mówic cały czas. Rodzice mogą w tym czasie robic co inn
        > ego w pobliżu.

        hehehe, mam dokladnie to samo, drzwi otwarte, czasami siedze na kibelku z gazeta bardziej dla towarzystwa, albo obok w sypialni, drzwi otwarte, jak slysze chlapanie to OK, w przeciwnym razie ma spiewac. Kiedys bylo cicho, wolam zeby spiewal, wchodze, a on lezy z rekami i nogami rozlozonymi na plecach, oczy zamkniete, serce mi stanelo, ale okazalo sie, zet to tylko... niedokonczona rozgwiazda zaatakowala wanne, uszy w wodzie nic nie slyszaly.
        Dodam, ze tak mi zostalo, pomimo, ze 6latek dlugosc basenu przeplywa i pod woda nurkuje.
        Do 4 roku zycia mialam na oku caly czas. Ja mam przed woda respect.
    • budzik11 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 20:09
      Moje dzieci (młodszy ma 3,5) kąpią się pod nadzorem - siedzę z książką na kibelku.
    • ivaz Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 20:18
      Kilka m-cy temu w wannie utopił się wnuczek mojej teściowej kolezanki, chłopak miał 10 lat sad
    • pagaa Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 20:19
      mój ma niecałe 2 lata i zawsze ktoś z nim siedzi, ja, albo mąż. ale bawimy się z nim, albo on sam sobie coś kombinuje, śpiewamy, pluszczemy się, a jak czegoś zapomnę, to mówię mu żeby zaśpiewał coś a ja zaraz wrócę i lecę szybko po towink jakoś nie zostawiłabym go samego, bo wiem jakie on miewa pomysłyuncertain
    • 18_lipcowa1 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 20:38
      moja ma 18 miesiecy i kąpie się sama tj bawi się a ja sie krece gdzies koło niej, chodząc po mieszkaniu
      tak więc jest na oku ale nie zostaje sama
      • batutka Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 22:31
        moje córki kąpią się pod nadzorem moim lub męża
        to małe dzieci (2,5 i 3,5) i może im wpaść do głowy jakiś głupi pomysł (stanie na wannie, jakieś skoki itp. itd.) - chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe
    • mondovi Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 20:47
      mój syn kąpie sie przy otwartych drzwiach - a że gada i śpiewa non stop, wiadomo, ze jest ok. Podejrzanie mocne chlupanie w wannie też łatwo wyłapać (zabawa w tsunamiwink. Sam zaczął zostawać na pewno przed trzecimi urodzinami.
    • hanalui Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 22:03
      Jakos mały miał 1,5 roku kiedy zaczął zostawc sam w wannie przy otwartych drzwiach, od czasu do czasu dogladany. Teraz jako 4 latek sam wejdzie i wyjdzie z wanny, tez kapie sie przy otwartych drzwiach ale już nie musimy doglądać tak często. Nie ma głupich pomysłów (no czasami wylewanie wody na zew wink), jest raczej głośny w zabawach, swietnie sobie radzi ruchowo wiec można mu zaufać
    • krolowanocy Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 22:19
      nie ma magicznej granicy wiekowej, zależy od dziecka.
      mój już w tym wieku się kąpał sam, teraz ma prawie 7, córka 3, kąpią się razem i ja tam nawet nie zaglądam, cały czas gadają albo śpiewają, a zresztą Młody jest bardzo odpowiedzialny i opiekuńczy i jakby Młoda wpadła na jakiś głupi pomysł czy coś jej się działo, to albo mnie zawoła albo wyskoczy z wanny i mnie zaalarmuje
    • agata688 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 22:25
      Mój ma pawie 3,5 i wyjsc po pizame,czy recznik wyjde,ale wlasciwie jest caly czas w zasiegu mojego wzroku.podczas jego kapieli np.czyszce prysznic (on kapie sie w wannie),sprzatam w szafce,czyszcze umywalke lub sedes,albo robie sobie maseczki lub maluje paznokcie.mysle,ze moglabym go tam zostawic samego,ale ja jeszcze nie jestem na to gotowasmile
    • monikaj21 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 22:30
      Jestem naprawdę zaskoczona zostawianiem w wannie takich małych dzieci (pojawiły się takie ok roku)... Do głowy by mi nie przyszło, że ktoś tak robi.
      Ja zostawiam dzieci same w wannie mniej więcej od kiedy starsza miała 5, a młodszy 2,5 roku. Przy czym starsza jest rozsądna i odpowiedzialna, więc działa też jako alarm smile Młodego (obecnie prawie 4 lata) samego zostawiam najwyżej na chwilę - po pierwsze jego pomysłowość i skłonność do robienia rzeczy głupich, dziwnych i niebezpiecznym wciąż mnie zadziwia, po drugie chyba mam lekki uraz od kiedy upadł w wannie i rozwalił sobie brodę, tak, że trzeba było ją szyć.
      Najmłodszy ma 1,5 roku i mam obiekcje przed zostawieniem go nawet na kilkadziesiąt sekund - jest nieobliczalny, jak jego starszy brat.
      • margo_kozak Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 23:04
        ja zostawiam.
        moje chlopaki (4 i 2 lata) kapia sie razem.
        zawsze są głośni, wiec ich slysze.
        ja w tym czasie zazwyczaj gotuje lub skladam pranie. mieszkania duzego nie mamy (70 mkw), wiec do łazienki blisko.
      • imogen0 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 23:22
        Ja też jestem zdziwiona,że można zostawiać takie maluchy 1-1,5 roku same,
        Ale może robią to mamy którym nigdy nic się nie przytrafiło,ja znam osobę która wywinęła orła w wannie i uszkodziła sobie kręgosłup, może dlatego...
        Zostawię dwulatka samego w pokoju na kilka-kilkanaście minut,w wannie-nie.
        • hanalui Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 20.04.11, 23:49
          imogen0 napisała:

          > Ale może robią to mamy którym nigdy nic się nie przytrafiło,

          Pewnie tak, poza tym dzieci są rozne. Moje dziecie jakiś miesiąc temu pierwszy raz rozbilo kolano w swoim 4 letnim życiu, chodź obydwoje patrzyli my jak biegnie a pomimo to potknal się i wyrabal jadąc kolanem po kamykach... ba stluczenie... szumnie to nazwane bo było to raczej skaleczenie na szerokość małego palca z którego poszło nieco krwi, pól godziny leżał potem w łóżku twierdząc ze jest chory smile, to pierwsze i największe obrazenie jak dotychczas, nawet siniakow nie miewa, jest głośny, ma głupie pomysły ale jest przy tym ostrożny, jak czegoś nie da rady to się nie pcha. Moze gdyby to byla sierota i fajtlapa rozkraczakaca się na prostej drodze, nabijajaca sobie guzy w materacami wylozonym pomieszczeniu to faktycznie wymagaloby to nadzoru
        • mgd3 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 09:59
          imogen0 napisała:

          > Zostawię dwulatka samego w pokoju na kilka-kilkanaście minut,w wannie-nie.

          No i czym to się niby różni? Grzecznie bawiące się w wannie dziecko, które słyszysz i zaglądasz co parę minut od takiego na kilkanaście minut zostawionego w pokoju? Przez kilka minut zostawione w pokoju może np: wywrócić na siebie kawałek szafy i się zabić, wdrapać się po kaloryferze na parapet - i się zabić, owinąć szyję kablem do telewizora - i się udusić, wejść na kanapę spaść pechowo na stół - i się zabić, urwać lalce głowę, połknąć i się udusić, itp itd itd. Jak ktoś tu wyżej pisał - 10 latek też utopił się w wannie. Nie da się mieć pewności, że nic się nie stanie. Albo się nie spuszcza dziecka na 10 sekund z oka do pełnoletności - co też gwarancji nie da bo jakaś cegła na głowę nawet trzymanego za rękę dziecka może spaść, albo jakoś "racjonalizuje" ryzyko. Wypadki się zdarzają, ale naprawdę nie widzę różnicy między zostawieniem w wannie a w łóżeczku z zabawką.
          Np. ja w wannie zostawiam właśnie tak - przy otwartych drzwiach i zaglądam co parę minut, a jak coś chce to woła. Zostawała tak od kiedy umiała stabilnie siedzieć i się bawić. Ale faktem jest - bawi się i to dosyć donośnie. Jak tylko słyszę ciszę - biegnę spanikowana sprawdzić czy jest ok. Ale ja jestem paranoiczką i wszędzie widzę niebezpieczeństwa wink
          • monikaj21 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 14:02
            > No i czym to się niby różni? Grzecznie bawiące się w wannie dziecko, które sły
            > szysz i zaglądasz co parę minut od takiego na kilkanaście minut zostawionego w
            > pokoju?
            Według mnie: I w pokoju i w łazience dziecko narażone jest z powodu własnych głupich pomysłów + możliwości jakie daje mu wykorzystanie dostępnych przedmiotów. W wannie dodaję do tych dwóch czynników jeszcze duże prawdopodobieństwo pośliźnięcia się oraz wodę, z którą dziecko w panice niekoniecznie sobie poradzi. Ja ryzyko wannowe szacuję jako większe niż pokojowe.
          • memphis90 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 23.04.11, 20:49
            > No i czym to się niby różni? Grzecznie bawiące się w wannie dziecko, które sły
            > szysz i zaglądasz co parę minut
            Tym, że jak się dziecko poślizgnie i gruchnie głową o kant wanny, to po tych kilku min będziesz już miała śmierć mózgu i dziecko na cmentarzu lub w stanie wegetatywnym.
    • koza_w_rajtuzach Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 06:30
      Córka trochę ponad rok, a syn ma 2 lata i mu tak nie ufam, więc wolę go doglądać.. Druga sprawa, że dzieciaki lubią się razem kąpać, więc tym bardziej muszę pilnować.
    • deodyma Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 09:46
      mam syna w podobnym wieku, ale znajac jego pomysly, nie zostawiamy go samego w kapieli.
      poczekam, az bedzie troszke starszy.
      ja chce, zeby moje dziecko zylo i ja sama tez chce jeszcze troche pozyc, bo przez jego pomysly to czasami slabo mi sie robi i obawiam sie, ze kiedys zejde z tego padolu na zawal.
      ale coz, podobno ja bylam znacznie gorsza od mojego syna, jak powiada moja mamabig_grin
    • wakacyjna_iguana Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 11:58
      Nie zostawiam ani 5-latki ani 1,5 roczniaka. Przy 5-latce siedzę obok a ona się sama myje a potem bawi, moja wyobraźnia jest zbyt wybujała - np. że mała wstanie i się poslizgnie, i się zabije o kafelki wink Ja z tych wrażliwszych zyciowo mam wink
    • kaskahh Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 12:21
      po przeczytaniu tytulu pomyslalam, pewnie tylko ja jestem taka panikara i nie zostawiam dziecka samego. (2,5)
      Ale jednak nie, jestem odpowiedzialna. Zreszta, tata pilnuje, bo i tak wraca o 19, wiec po kapieli mloda idzie spac i tyle go ma.
      • ma_niusia Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 12:27
        Mój (2 latka) pod moim bacznym okiem się pluska a i tak mu się zdarzyło wyrżnąć jak się poślizgnął (bo szaleniec mały jest). Zdarza mi się wyjść z łazienki na parę sekund (po ręcznik itp) ale wtedy biegiem bo mam panikę. Siedzę na sedesie i czytam książkę a Młody się chlapie wink Mam czas na podgonienie zaległości w literaturze wink
    • marghot Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 12:32
      córka ma 2l7m, zostaje sama w wannie na krótki czas
      gdy jest mąż, to są we dwójkę prawie cały czas, ale w ciągu dnia mało się widzą, dlatego 'nadrabiają' podczas kąpieli

      gdy jestem sama, córka sama się myje, ja zazwyczaj robię coś innego a do łazienki zaglądam co jakiś czas
      • kanga_roo Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 13:53
        moi (5 lat i 2,5 roku) mają do dyspozycji brodzik 80x80, głęboki. jest o tyle lepszy od wanny, że nie ma przy dnie okrągłości, na których łatwo orła wywinąć. a na dnie ma takie antypoślizgowe prążki.
        ale i tak są nadzorowani. starszak ma więcej luzu, młodszą niechętnie spuszczam z oka. kiedy kąpią się razem, zdarzy mi się wyjść z łazienki, ale słucham, co robią
    • bluejanet Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 13:04
      Zaskoczona jestem, ze ktos zostawia roczniaka samego w wannie... albo mowi, ze mozna zostawiac jak umie juz samo siedzeic ...

      potem sie czyta w gazetach o dzieciach, ktore tez byly bardzo samodzielne i sie same myja w lazience
      di.com.pl/news/35428,0,Grala_na_Facebooku_dziecko_utonelo_w_wannie.html
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7603066,Zostawil_male_dziecko_w_wannie__Amelka_walczy_o_zycie.html
      www.tvn24.pl/12690,1558419,0,1,dziewczynka-porazona-pradem-w-wannie,wiadomosc.html
      Ja tam nigdy nie zostawiam w wannie samego. Nie wspominajac juz o tym, ze ja stara nie raz bym se juz zeby wybila przy wychodzeniu z wanny.
    • mama_amelii Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 13:07
      U nas sprawdza się patent z gadaniem i śpiewaniem w wannie(córka ciągle coś gada,albo spiewa jak ucichnie na sekunde to wołamy,żeby dała głosbig_grin.Córka zostaje sama od roku(czyli jak miała 3,5).Drzwi są otwarte na oścież i albo ja albo mąz jesteśmy w pokoju obok.
      • ania_kr Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 13:45
        Ja zostawiam syna samego w wannie od kiedy skończył półtorej roku. On się bawi, a ja ogarniam mieszkanie i co chwilkę zaglądam. Podejrzewam, że gdybym czytała książkę w łazience w trakcie kąpieli dziecka to też tylko co chwilę zaglądałabym do niego. A poślizgnąć się i porządnie uderzyć dziecko może nawet gdy mama jest nachylona nad wanną.
        • imogen0 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 18:48
          ania_kr napisała:

          A poślizgnąć się i porządnie uderzyć dziecko może nawet gdy mama j
          > est nachylona nad wanną.

          Ale jest tuż obok i jej reakcja jest natychmiastowa,udziela pomocy w trakcie sekundy.
          Wypadki się zdarzają ale ja bym sobie nie wybaczyła gdyby dziecku coś się stało bo ja w drugim pokoju w szafie sprzątam.
          Nie jestem nadgorliwa,wychodzę na chwilę z łazienki np.po ręcznik ale to trwa może minutę...
    • dzielnamama85 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 15:00
      Moja ma 4,4 lata i dopiero od niedawna zostawiam ją samą, ale przy uchylonych drzwiach.
      Wiadomo, że nie zostawiam np suszarki w łazience. Kąpie się, bawi, mieszkanie malutkie, więc słyszę plusk wody i inne odgłosy.
    • alabama8 Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 15:49
      Tonięcie dorosłego w rzece wcale nie jest tak spektakularne jak pokazują na filmach. Ot po prostu w pewnym momencie znika pod wodą i już. Nie ma chlapania, wrzasków pomocy, wyciągniętych rąk.
      Tonięcie dziecka w wannie wygląda podobnie. Dupka ześlizguje się, dziecko pada na plecy, w odruchu krzyku zasysa wodę do płuc, krztusi, nie może obrucić. Potem tonie w ciszy i spokoju. Szybciutko.
      Jak czytam mamusię która tu pisze, że zostawiała samo dziecko poniżej 1 roku życia - cóż powiedzieć? Brawo?
      • minnetaki Re: Dziecko samo w kapieli- od kiedy? 21.04.11, 16:14
        Otóż to. Ja mam dwóch chłopaków, 3 lata i 1,5 roku, siedzę przy nich zawsze i nie zostawiam nawet na moment, bo jeszcze pamiętam, jak młodszy parę miesięcy temu - może miał z 15 miesięcy wtedy? - poślizgnął się w wannie... Siedziałam z nimi, odwróciłam się po ręcznik czy jakąś inną pierdołę, a młodemu dokładnie tak jak tu napisano ześlizgnęła się pupa. Momentalnie zniknął pod wodą, słychać nie było nic i tylko pamiętam ten jego przerażony wzrok spod wody, kiedy go wyciągałam... do dziś mi w oczach stoi sad Nałykał się nieźle, a przecież wyciągnęłam go natychmiast - nie chcę myśleć, co by było, gdybym wtedy wyszła słać łóżko do drugiego pokoju...

        I jeszcze jedno: jego trzyletni brat bawił się w tej samej wannie 20 cm dalej i w ogóle nie zareagował - nie przerwał nawet zabawy. Po prostu totalnie nie zdawał sobie sprawy z tego, co się dzieje. Także drugie dziecko nie musi być skutecznym alarmem - a wręcz przeciwnie, wydając normalne, niezmienione odgłosy zabawy może nieobecnego rodzica polegającego na dźwiękach zmylić, że wszystko w porządku...

        Nie wiem, może mam schizę, ale myślę, że jeszcze długo nie zostawię ich samych w wannie...
      • hanalui Re: 21.04.11, 16:24
        Cytat Dupka ześlizguje się, dziecko pada na plecy, w odruchu krzyku zasysa wodę do płuc, krztusi, nie może obrucić. Potem tonie w ciszy i spokoju. Szybciutko.

        Skad niby ma sie ta dupka zeslizgnac? Dlaczego na plecy akurat a nie na brzuch?
        Moje dziecie ma raptem wody po pas jak siedzi, jak wstanie ledwo do kolan. Rozumiem ze moze zakrztusic sie woda, ale ta moze rowniez zakrztusic sie pijac z kubka. Upadek czy poslizgniecie sie raczej slychac, wieksze plusniecie tez.
        Jesli sie wczesniej odpowiednio dzeicie uczylo, tlumaczylo i wyjasnialo ze wanna to nie zjezdzalnia to dlaczego niby cos mialoby sie zesliznac?
        • hanalui Re: 21.04.11, 16:35
          Aaaa...jakos mam wrazenie ze te wszystkie przewrazliwione mamy nie chodza z dziecmi na basen, nie kapia sie w otwartych akwenach gdzie dzieci przykrywa woda, fala i musza sobie radzic z woda, ich dzieci sa przerazone wody i tego ze woda wleje sie im nagle do uszu, nosa czy buzi i stad tez taka panika.
          Dzieci ktore plywaja, chodza na basen, kapia sie w morzu, jeziorach (nie mowie o siedzeniu w piachu i brodzeniu w wodzie po kolana) po mokrych plytkach, nawierzchniach, kamieniach jakos sobie inaczej chyba radza, sa pewniejsze siebie, nie wywijaja orlow byle kawalek wody, nie panikuja.
          Oczywiscie nie oznacza to ze nie nalezy dziecka pilnowac, owszem: nalezy, nalezy miec nadzor, dogladac, tlumaczyc ale tez i dac kredyt zaufania ze sobie poradzi....no tylko zeby cos wyciagnac trzeba tez cos dac, wlozyc w to dziecie, oswajac z woda, uczyc....samo cerberskie pilnowanie do 18 da tyle ze potem jako nastolatek zerwany z lancucha polezie i bedzie skakac na glowe w durnych miejscach
          • kaskahh Re: 21.04.11, 16:49
            :
            male dziecko to rozpietosc wieku od roku do?
            5, 6-cioi lat?
            wiec roznica jest
            a co do basenu, morza... tez same sie kapia?
          • minnetaki Re: 21.04.11, 16:51
            Masz rację, że dziecko trzeba oswajać z wodą i że dzieci oswojone lepiej sobie potem radzą. Tylko ich możliwości zależą też od wieku. I w ogóle możliwości postrzegania i analizy rzeczywistości u dzieci są ograniczone... Czy uważasz, że jakby moje dzieci chodziły regularnie, nie wiem 1-2x w tyg na basen, to umiałyby się zachować w opisanej przeze mnie wyżej sytuacji?

            Serio pytam, najadłam się wtedy strachu i chciałabym uniknąć takich rzeczy na przyszłość... czy z Twojego doświadczenia wynika, że 15-16miesięczniak oswojony z wodą umiałby się sam wygrzebać po poślizgnięciu w wannie, wpadnięciu głową pod wodę i walnięciu nią o spód wanny (woda głębokości 10-15 cm)? Albo że oswojony z sytuacjami wodnymi trzylatek wiedziałby, że trzeba w takiej sytuacji interweniować? Mnie się nie chce wierzyć, że by umieli, ale może już mam spojrzenie skrzywione tym doświadczeniem... jakie jest Twoje zdanie?
            • hanalui Re: 22.04.11, 10:15
              minnetaki napisała:

              > Czy uważasz, że j
              > akby moje dzieci chodziły regularnie, nie wiem 1-2x w tyg na basen, to umiałyby
              > się zachować w opisanej przeze mnie wyżej sytuacji?

              Nie wiem...ale sadze ze raczej by się taka sytuacja nie wydarzyła, bo poslizgi i wpadki do wody byłyby przecwiczone wczesniej

              > Serio pytam, najadłam się wtedy strachu i chciałabym uniknąć takich rzeczy na p
              > rzyszłość... czy z Twojego doświadczenia wynika, że 15-16miesięczniak oswojony
              > z wodą umiałby się sam wygrzebać po poślizgnięciu w wannie, wpadnięciu głową po
              > d wodę i walnięciu nią o spód wanny (woda głębokości 10-15 cm)?

              A jak myślisz? Jeśli carbersko nadzorujesz a nie cwiczysz poslizgow, spadków, upadków to niestey dziecie tego nie potrafi, trzeba się kilka razy właśnie poslizgnac, nauczyć jak sobie z tym radzić by to umieć. To samo z wpadniem z głowa pod wodę. Na basenie, w morzu, jeziorze co chwile jest się od przykrytym, ochlapanym, inaczej lapiesz powietrze, inaczej to kontrolujesz i przede wszystkim jesteś do tego przyzwyczajony i oswojony.

              A i podkreślam, nie mówię żeby zaprzestać dogladania i nadzoru, bo mogą się zdarzyć inne nieprzewidziane sytuacje jak zaslabniecie ale zamiast durnego siedzenia na kiblu i patrzenia jak sroka w kość, co nic nie uczy przeleciec się na basen, dać dziecieciu świadomość wody, niebezpieczeństw z nią związanych, pocwiczyc balansowanie po sliskich plytkach, przykrywanie głowy, nosa woda itd. Wtedy i rodzic i dziecie nabiera pewności.
              • jakw Re: 23.04.11, 01:46
                hanalui napisała:

                > minnetaki napisała:

                > Nie wiem...ale sadze ze raczej by się taka sytuacja nie wydarzyła, bo poslizgi
                > i wpadki do wody byłyby przecwiczone wczesniej
                Taa, zwłaszcza przećwiczone byłoby ślizganie się pupą po dnie basenu albo pójście na dno 1,5-metrowego basenu po poślizgu na kafelkach...

                > A jak myślisz? Jeśli carbersko nadzorujesz a nie cwiczysz poslizgow, spadków, u
                > padków to niestey dziecie tego nie potrafi, trzeba się kilka razy właśnie posli
                > zgnac, nauczyć jak sobie z tym radzić by to umieć.
                Ja tam wolałam zaczekać aż dzieciaki będą na tyle duże , żeby siedząc w wannie zawsze mieć głowę nad wodą i być na tyle sprawnym i rozgarniętym, żeby wiedzieć, że w wodzie można się utopić. Oraz móc bez problemu z tej wanny wyjść.
                Asekurowanie się tym, że dziecko siedzi w wodzie po pas jest złudne. Jeśli wyjdziesz - jaką masz gwarancję, że
                a) dziecko nie doleje sobie więcej wody
                b) nie spróbuje z wanny wyjść wypadając z tej wanny prosto na głowę?
                • chomiczkami Re: 23.04.11, 21:10
                  Kilka dni temu leżałam sobie wygodnie w wannie czytając książkę. Gdybym usiadła, wodę miałabym może do pasa, bo ciągle się nalewała. Jakoś tak niezręcznie się oparłam, że się poślizgnęłam tyłkiem, zjechałam plecami na dno, a moja głowa nagle znalazła się pod wodą. Pływam świetnie, ale i tak zdołałam się zachłysnąć i na chwilę otumanieć.

                  Na szczęście instynkt samozachowawczy zadziałał i jako dorosła osoba mam długie nogi i mogłam się nimi zaprzeć i odepchnąć.

                  Wanna zwykła, krótka, śliska, emaliowana.

                  Mnie mama uczyła: nigdy nie zamykać drzwi na klucz podczas kąpieli, kąpać się raczej, gdy ktoś jest w domu i dawać czasem znać, że się żyje, a jak się wie, że ktoś się kąpie, mamy zabawę w "sprawdzanie słuchu". Tak, jesteśmy wszyscy duzi i w miarę normalni wink. Po prostu... ludzie się topią jakoś tak... niepostrzeżenie.
                  • hanalui Re: 23.04.11, 21:29
                    chomiczkami napisała:
                    > Mnie mama uczyła: nigdy nie zamykać drzwi na klucz podczas kąpieli, kąpać się r
                    > aczej, gdy ktoś jest w domu i dawać czasem znać, że się żyje, a jak się wie, że
                    > ktoś się kąpie, mamy zabawę w "sprawdzanie słuchu". Tak, jesteśmy wszyscy duzi
                    > i w miarę normalni wink. Po prostu... ludzie się topią jakoś tak... niepostrzeże
                    > nie.

                    Czyli jak mieszkasz sama bo wszyscy wyjechali, bo jestes samotna, bo mieszkasz w hotelu itp to sie nie kapiesz?
                    Sorry to paranoja....dorzuc do tego ze sama nie zostajesz w mieszkaniu, domu bo przecie mozna zaslabnac, wyrabac glowa o kant stolu, spasc ze schodow, zadlawic sie i tysiace innych wypadkow...bosz...
          • jakw Re: 23.04.11, 01:36
            Jest jednak różnica m-y wyprawą na basen a zostawieniem np. 3-latka samego w wannie. Idąc z 3-latkiem na basen czy na plażę najprawdopodobniej nie spuścisz go z oczu.
        • imogen0 Re: 21.04.11, 18:54
          hanalui napisała:

          >
          > Jesli sie wczesniej odpowiednio dzeicie uczylo, tlumaczylo i wyjasnialo ze wann
          > a to nie zjezdzalnia to dlaczego niby cos mialoby sie zesliznac?

          Uczyłaś i wyjaśniałaś roczniakowi jak zachować się w wannie?
          • hanalui Re: 22.04.11, 10:23
            imogen0 napisała:

            > Uczyłaś i wyjaśniałaś roczniakowi jak zachować się w wannie?

            Tak, takie to dziwne? Kosi-Kosi lapci uczy się wczesniej i jakoś nikogo to nie dziwi (cokolwiek to jest bo ja nie uczyłam), to czemu to takie dziwne ze dziecie uczy się siedzenia w wannie a nie lazenia, slizgania i narazania?
            • bluejanet Re: 23.04.11, 21:15
              > Uczyłaś i wyjaśniałaś roczniakowi jak zachować się w wannie?
              Tak, takie to dziwne? Kosi-Kosi lapci uczy się wczesniej i jakoś nikogo to nie dziwi (cokolwiek to jest bo ja nie uczyłam), to czemu to takie dziwne ze dziecie uczy się siedzenia w wannie a nie lazenia, slizgania i narazania?

              Dzieci mozna uczyc roznych rzeczy a i tak nie ma gwarancji, ze posluchaja. Moje np dobrze wie, ze ogniem sie nie bawi, ani zapalkami, swieczkami, nie podchodzi sie blisko grilla itp. A jednak nie zostawilabym zapalniczki w zasiegu lapek liczac na to, ze mu cos do glowki nie strzeli.
              Tak samo z jezdzeniem po chodniku i przejsciem na druga strone, dziewiec razy sie obejrzy, ale za tym dziesiatym nie ... wiec jakby co to jestem czujna i w razie czego zlapie za kierownice.

              No ale moze inne dzieci sa lepiej wytresowane i zawsze i wszedzie sie sluchaja i nie zapominaja o czym pouczala mama.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka