Dodaj do ulubionych

piękne hasła jean liedloff

06.05.11, 22:55
dziecisawazne.pl/jean-liedloff-o-niefortunnych-konsekwencjach-skupiania-sie-na-dziecku/
Wszystko ładnie, tylko jak to zrobić???......
Macie jakieś pomysły? Moje dziecko uwielbia być w centrum uwagi eh...

Obserwuj wątek
    • futro.1 Re: piękne hasła jean liedloff 06.05.11, 23:56
      a wywiad z nią czytałaś? mądrze gadała smile
    • aleksandra1357 Re: piękne hasła jean liedloff 07.05.11, 00:33
      Ojejku, ale mi się spodobał ten artykuł! Dzięki za linka!
      Ja mam tylko ten problem, że obserwacja normalnych czynności przez moje dziecko ogranicza się do obserwowania mamy przed komputerem wink
      Myślę, że to jest naprawdę bardzo mądre.
      Pytasz, jak to zrobić? Nie tak łatwo pewnie zacząć, skoro dziecko jest już rozwydrzone i zepsute przez zgniłą zachodnią cywilizację i jej chore zwyczaje wink Ile lat ma Twoje dziecko. Ja bym zaczęła tak: dziś będę odkurzać, sprzątać, myć okna, gotować i zmywać, a Ty dziecko patrz sobie, jak to się robi i przynoś mi szmatki. I tak zrobić.
      • futro.1 Re: piękne hasła jean liedloff 07.05.11, 00:56
        big_grin pośmiać się można ale ja osobiście znam 3 latka, który mówi swojej mamie "nie jedz teraz, ja nie chcę żebyś teraz jadła" a ona odpowiada "tylko jedną kanapkę"
    • maxtonka Re: piękne hasła jean liedloff 07.05.11, 00:51
      Ciekawe co na ten odwazny poglad( tak inny od ogolnie przyjetych wzorcow nowoczesnego,popularnego, wrecz narzucanego modelu wychowywania) maja do powiedzenia mamusie co w swoich wypowiedziach wykazuja zgola drastycznie odmienny punkt widzenia...
    • asienka95 Re: piękne hasła jean liedloff 09.05.11, 11:52
      Mój dwulatek też w ścisłym centrum.
      Z trudem godzi się, że mama idzie się umyć czy je obiad.
      Tak, wiem, tak je wychowaliśmy... wink
    • camel_3d chcesz zjebke tu dostac?? 09.05.11, 12:32
      za takie tektsy? ze nie nalezy non stop sie dzieckiem zaimowac? toz to sama istota bycia matka 100% poswiecenie sie dzeicku, 100 krotkne zapewnienie go o swojej milosci dzienne i bieganie na kazdy pisk.
      smile LOL

      widzisz..problem w tym, ze ci indianie zyja w grupie..a my zyjemy indywidulanie we wlasnych mieszkaniach..i nie daj boze tesciowa albo ktos inny wyrazi swoje zdanie!!!
      • locolocoloco Re: chcesz zjebke tu dostac?? 09.05.11, 13:52
        No właśnie, problem w tym że Indianie żyja w grupach i te wszystkie piękne historie o sielankowym zyciu dzieci w takiej społeczności nie są takie łatwe do przełożenia na rzeczywistość XXI wieku. Teraz nie ma juz prawie wielopokoleniowych rodzin, a co dopiero mówić o takim intensywnym uczestnictwie w dużej społeczności. Poza tym, czy ktoś chciałby, żeby jego dziecko w późniejszym wieku w pewnym momencie przechodziło rytuały przejścia takie jak u Indian? smile To, co nam sie rajem wydaje, wcale takim byc nie musi dla zainteresowanych. Choc na pewno praca Liedloff daje możliwość spojrzenia na dziecko innymi oczami...
        • matylda07_2007 Re: chcesz zjebke tu dostac?? 10.05.11, 08:09
          O, to, to, to, to! Tam jest mnóstwo dzieci, które bawią się ze sobą całymi dniami. A u nas? Jedynaki, jak jest rodzeństwo z małą różnicą wieku, to już dobrze... Jak masz jedno dziecko, to je tak będziesz "olewać" całe dnie?
          • aihnoa Re: chcesz zjebke tu dostac?? 10.05.11, 09:02
            no właśnie. I to jest wg mnie właściwy problem dzieci-jedynaków, a nie te najczęściej dyskutowane typu "jedynak-egoista". Można wychować dziecko tak, żeby nie było egoistą, ale prawdziwym problemem jest nadmierne skupianie się na dziecku, jego rozwoju, wykształceniu itp.itd. (nawet i może przede wszystkim - w dobrej wierze). Dajmy dzieciom odetchnąćwink
            Gdzieś słyszałam, że najlepsza matka, to matka trochę leniwa i się z tym w pełni zgadzamwink
            • paniiwonka1 Re: 10.05.11, 10:57
              aihnoa napisała:

              > Gdzieś słyszałam, że najlepsza matka, to matka trochę leniwa i się z tym w pełn
              > i zgadzamwink
              hehehe, cos w tym jest. jestem najlepszą matką i mam najlepsze dziecko pod słońcem gdy olewam je całe popołudniesmile gdy tylko jednak coś od dziecka chcę to zaraz okazuje się, że dziecko jest krnąbrne i nieposłuszne a ja jestem okrutna matką...
              • aihnoa Re: 11.05.11, 12:27
                haha smile
        • minerwamcg Re: chcesz zjebke tu dostac?? 10.05.11, 13:10
          > Poza tym, czy ktoś chciałby, żeby jego dziecko w późniejszym wieku w pewny
          > m momencie przechodziło rytuały przejścia takie jak u Indian? smile

          Nasze dzieci przechodzą inne rytuały przejścia, których perspektywa dla Indian byłaby równie przerażająca, jak dla nas ich zwyczaje. Np. liceum i matura smile
          • locolocoloco Re: chcesz zjebke tu dostac?? 11.05.11, 13:50
            Własnie o to mi chodzi, że Liedloff pisze o raju... A im pewnie się wydaje, że u nas to jest raj smile Bo mamy tylko rytuały przejścia w postaci bazgrania po kartce smile
    • minerwamcg Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 10:44
      Teraz tylko jeden problem - jak zostać Yequańczykiem? Jak byłam mała czytałam książkę "I ty zostaniesz Indianinem" - ale jakoś nie zostałam.
      Obraz tego, w jaki sposób matka daje sobą manipulować dziecku jest dość przerażający. Nie wiem, na ile przerysowany, żeby tym lepiej podkreślić sielankową doskonałość południowoamerykańskich Indian, ale fakt, że znam osobiście mamuśkę zaje...chaną na amen przez dwoje rozwydrzonych egoistów, których tak właśnie sobie wychowała.
      Sama za jedno z piękniejszych haseł dotyczących wychowania uważam dewizę lorda Vetinariego: Quia ego sic dico. Po polsku - bo ja tak mówię. Jeżeli nie jestem w stanie wytłumaczyć dziecku (lub ono jeszcze nie jest w stanie zrozumieć) dlaczego ma być tak a nie inaczej, dewiza V. przecina dyskusję. I nie mam w związku z tym wyrzutów sumienia. Nie wolno wbiegać na jezdnię, torebka mamy nie jest do zabawy, a zęby należy myć. Koniec kropka.
      • minerwamcg P.S. 10.05.11, 10:46
        A propos, a te niemowlęta noszone całymi dniami na plecach starszych dzieci to ktoś co dwie godziny karmi i przewija? A co, jak starsze dziecko biegnąc pośliźnie się i wywali na plecy?
        • katriel Re: P.S. 13.05.11, 22:30
          > A propos, a te niemowlęta noszone całymi dniami na plecach starszych dzieci to
          > ktoś co dwie godziny karmi i przewija?
          Karmi, ale nie co dwie godziny, tylko wtedy kiedy wołają o jedzenie. Czasem co pół
          godziny, czasem co pięć.
          Nie przewija, bo Yequaniątka nie noszą pieluch. Jak się starszak nie skapuje na czas
          i oberwie siusiem czy kupą po plecach, to po prostu zdejmie niemowlaka na chwilę
          i wskoczy do rzeki się opłukać. (Albo i nie zdejmie.)
          > A co, jak starsze dziecko biegnąc pośliź
          > nie się i wywali na plecy?
          Zdarzyło ci się kiedyś biegnąc wywalić na plecy? Mnie nie (a w każdym razie nie
          za mojej pamięci). Mojemu dwulatkowi, z tego co kojarzę, dwa razy. Każdy następny
          upadek był już albo na pupę, albo do przodu. Z dzieckiem w nosidle też się kiedyś
          pośliznęłam i przewróciłam, i jakoś młody przy tym nawet ziemi nie dotknął. Myślę,
          że przesadzasz.
    • mondovi Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 13:37
      >Dzieci nie tylko nie biły się ze sobą, lecz nawet nie sprzeczały się. Natychmiast i radośnie >podporządkowywały się starszym.
      w to nie uwierzę. radosne podporządkowanie się starszym zawsze? brak sprzeczek w zabawie? każdy ustępuje każdemu? Chyba, że są jakieś ścisłe restrykcje za brak "radosnego podporządkowanie się"
      • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 16:58
        mondovi napisała:

        > w to nie uwierzę. radosne podporządkowanie się starszym zawsze? brak sprzeczek
        > w zabawie? każdy ustępuje każdemu? Chyba, że są jakieś ścisłe restrykcje za bra
        > k "radosnego podporządkowanie się"
        Ja myślę, że mechanizm jest bardzo prosty. Tamte dzieci więcej przebywają z innymi dziećmi niż z dorosłymi. Dzieci uczą się przez naśladowanie. Nikt im nie wykłada co wolno a czego nie. Robią to co starsze. A starsze robiły to co jeszcze starsze itd itd.

        Skoro starsze dzieci nie odzywają się nieproszone w towarzystwie dorosłych, to młodszym nie przychodzi to do głowy. Nasze dzieci nie bardzo mają kogo naśladować. Nawet jak mają rodzeństwo to ono jest ono niewiele starsze a na dodatek zostało wychowane przez nauki dorosłych a nie przez naśladowanie starszych dzieci. Tak więc naśladują głównie dorosłych.

        Myślę, że przesadą jest odbieranie tej książki tak jak zostało to tu przedstawione. Myślę, że to co można osiągnąć biorąc pod uwagę nasze realia to przeniesienie nieco środka ciężkości. Mniej gadania (dziecko w centrum) więcej pokazywania (dziecko-obserwator).
        • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 17:00
          Bardzo fajny tekst z dzikich dzieci. Tak ad vocem:

          www.dzikiedzieci.pl/index.php?strona=127
        • aihnoa Re: piękne hasła jean liedloff 11.05.11, 12:29
          joshima napisała:
          >Myślę, że to co można osiągnąć biorąc pod uwagę nasze realia to przeniesie
          > nie nieco środka ciężkości. Mniej gadania (dziecko w centrum) więcej pokazywani
          > a (dziecko-obserwator).


          dokładnie tak, zgadzam się z Tobą.
        • mondovi Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 09:35
          Ja myślę, że mechanizm jest bardzo prosty. Tamte dzieci więcej przebywają z inn
          > ymi dziećmi niż z dorosłymi. Dzieci uczą się przez naśladowanie. Nikt im nie wy
          > kłada co wolno a czego nie. Robią to co starsze. A starsze robiły to co jeszcze
          > starsze itd itd.
          ok, ale dla mnie to wizja emocjonalnych zombie, które nawet, jak się zdenerwują, to przykrywają to uśmiechem. Nie żebym pochwalała szeroko rozumiane rozwydrzenie, ale nie potrafię sobie wyobrazić grupy równolatków, które spijają sobie z dzióbków, nie walczących o pozycję hierarchii w grupie. Przecież to zupełnie naturalne, że jest przywódca grupy, konkurent, naśladowca. Jakoś to trzeba wypracować.
          • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 11:50
            mondovi napisała:

            > ok, ale dla mnie to wizja emocjonalnych zombie, które nawet, jak się zdenerwują
            > , to przykrywają to uśmiechem. Nie żebym pochwalała szeroko rozumiane rozwydrze
            > nie, ale nie potrafię sobie wyobrazić grupy równolatków, które...
            A czytałaś tę książkę?
            • mondovi Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 12:44
              Nie czytałam. Jeśli warto - proszę o rekomendację - przeczytam. Może moje wnioski są błędne, a może nie.
              • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 15:13
                mondovi napisała:

                > Nie czytałam.
                To może najpierw przeczytaj a potem włączaj się w dyskusje na temat tego co tam jest naprawdę napisane. co?
    • aleksandra1357 Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 14:45
      Mam takie porównanie, może i głupie trochę: dzieci żebrzących Rumunów. Zawsze mnie zadziwiały. Nigdy nie widziałam, żeby któreś płakało lub robiło co innego niż chce matka. Można sobie tłumaczyć, że dają im środki uspokajające, ale wg. mnie to mało realne, bo skąd by wzięli takie środki. Po prostu na te dzieci od urodzenia nie zwraca się uwagi (ale są noszone, jak u Indian) i stąd są takie zgodne, takie niehisteryczne, współpracujące. Nie mam tu na mysli tego, że te dzieci żebrzą - to też, ale nawet takie 2-3 latki idące z matką Rumunką, lub noszone, nigdy się niczemu nie sprzeciwiają.
      • asienka95 Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 15:03
        Faktycznie, nie widziałam płaczącego rumuńskiego dziecka.
        • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 17:01
          asienka95 napisała:

          > Faktycznie, nie widziałam płaczącego rumuńskiego dziecka.
          Mało widziałaś.
          • zjawa1 widocznie Romowie myla Wam sie z Rumunia:) 13.05.11, 20:59
            No coz, podobnie jak z miszkiem lekarskim, a mleczemsmile
            Analogiczne porownanie.
            sorry ale rozbawiltscie mniesmile
            Romowie maja najwiecej wpolnego, jesli juz to z Indiami, a nie Rumuniasmile
            A co, do placzacych dzieci: Polske rzebrajace tez widzialam.
            Pytanie za 100% punktow: kto byl z Was w Rumuni????
            • joshima Re: widocznie Romowie myla Wam sie z Rumunia:) 13.05.11, 22:17
              zjawa1 napisała:

              > No coz, podobnie jak z miszkiem lekarskim, a mleczemsmile
              > Analogiczne porownanie.
              > sorry ale rozbawiltscie mniesmile
              > Romowie maja najwiecej wpolnego, jesli juz to z Indiami, a nie Rumuniasmile
              Nieco się mijasz z prawdą. Prawdopodobnie przywędrowali z Indii ale właśnie do tej części Europy gdzie znajduje się Rumunia, a stamtąd dalej.
      • alpepe Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 15:16
        bo to są obce dzieci. Mafia, która ściąga cyganki z Rumunii na żebry, zamienia kobietom ich dzieci, by nie mogły uciec z ulicy. Dodatkowo dzieci są na psychotropach.
        • zjawa1 Cyganki z Rumunii????????! 13.05.11, 20:51
          Co, too takiego jest?
          Czy wy naprawde nie macie zielonego pojecia w tym: kto, to jest cygan a kto Rumun?
          Prawde mowiac, my Polacy nie roznimy sie od Rumuna.
          Natomiast Cygan znaczaco rozni sie od : polaka i Rumuna!
          I Paradoksalnie-tak dla waszej wiedzy, bo troche swiata zarowno Ja i moja rodzina zwiedzilismysmile
          Bardzo czesto Polak w ,,swiecie" mylony jes z Rumunoem pod warunkiem, ze nie ma blond wlosow-wtedy z Rosjaniniemsmile
          • joshima Re: Cyganki z Rumunii????????! 13.05.11, 22:18
            zjawa1 napisała:

            > Co, too takiego jest?
            > Czy wy naprawde nie macie zielonego pojecia w tym: kto, to jest cygan a kto Rum
            > un?
            Zjawa. To Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Wszystko się zgadza. Żebrzący Romowie są ściągani do Polski głównie z Rumunii.

            > Prawde mowiac, my Polacy nie roznimy sie od Rumuna.
            > Natomiast Cygan znaczaco rozni sie od : polaka i Rumuna!
            To trąca o rasizm.
            • zjawa1 Re: Cyganki z Rumunii????????! 15.05.11, 00:41
              Wiesz tak sie sklada, ze statystycznie wiecej u nas Cyganow niz w Rumunii.
              Romowie, a wiec cyganie to nnarod wedrowny, nie posiadaja zadnego, konkretnego panstwa!
              Jednak jedno jest pewne: nie pochodza ani od Polski ani od Rumuni!!!!
              • joshima Re: Cyganki z Rumunii????????! 15.05.11, 11:43
                zjawa1 napisała:

                > Jednak jedno jest pewne: nie pochodza ani od Polski ani od Rumuni!!!!
                Co to znaczy pochodzić od Polski?

                A poza tym nie będę się wysilać skoro i tak nie czytasz co się pisze.
                • joshima Re: Cyganki z Rumunii????????! 15.05.11, 11:47
                  A co mi tam. Zaryzykuję. Może umiesz korzystać z mapy i rozumiesz procenty. Jesli tak, to popatrz sobie jak ro jest z romami w polsce i w rumunii.

                  mapa
                  • zjawa1 Re: Cyganki z Rumunii????????! 15.05.11, 22:59
                    No, faktycznie jednak w Ruminii jest ich tam wiecej. Ale to nie zmienia faktu, ze to nie Rumun zebrze na polskiej ulicy masowo, ale wlasnie cygany!!!!!!!
                    • joshima Re: Cyganki z Rumunii????????! 16.05.11, 00:25
                      zjawa1 napisała:

                      > No, faktycznie jednak w Ruminii jest ich tam wiecej. Ale to nie zmienia faktu,
                      > ze to nie Rumun zebrze na polskiej ulicy masowo, ale wlasnie cygany!!!!!!!
                      A kto mówił inaczej?
                    • joshima Re: Cyganki z Rumunii????????! 16.05.11, 00:28
                      zjawa1 napisała:

                      > No, faktycznie jednak w Ruminii jest ich tam wiecej. Ale to nie zmienia faktu,
                      > ze to nie Rumun zebrze na polskiej ulicy masowo, ale wlasnie cygany!!!!!!!
                      A właściwie to nawet jeśli komuś się tak napisało, to nie minął sie bardzo z prawdą. Bo żebrzący Romowie właśnie z Rumunii byli "imortowani" tak więc w świetle prawa byli to Rumuni w sensie obywatele Ruminii.
                      • zjawa1 Re: Cyganki z Rumunii????????! 16.05.11, 00:34
                        nie do konca taksmile
                        Nie o to chodzilo.
                        W Polsce żebrza Cygany, a nie Rumunii.
                        I tacy Cygani maja predzej obywatelstwo Polskie, a nie Rumunskiesmile
                        • joshima Re: Cyganki z Rumunii????????! 16.05.11, 08:46
                          zjawa1 napisała:

                          > I tacy Cygani maja predzej obywatelstwo Polskie, a nie Rumunskiesmile
                          Tu właśnie się moim zdaniem mylisz.
                          • alpepe Re: Cyganki z Rumunii????????! 16.05.11, 09:18
                            pewnie, że się myli.
          • alpepe doucz się ignorantko 16.05.11, 09:16
            doucz się, bo się ośmieszasz. Cyganie są w różnych krajach, w Rumunii też. Ja opisałam, jak to wygląda w przypadku kobiet romskich w Rumunii. Ta grupa etniczna jest dyskryminowana, dlatego nieraz kobiety z grubsza wiedzą, że jadą na żebry, ale nie wiedzą, jak to będzie wyglądało.
            • zjawa1 Re: doucz się ignorantko 16.05.11, 22:45
              Ignorantka to jestes ty, do tego prymitywna niestety!
              Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.
              Zreszta: czy ty czytacz to, co napisalas zanim wyslesz?
              Jaki jest sens logiczny tego belkotu:
              ,,Ja o
              > pisałam, jak to wygląda w przypadku kobiet romskich w Rumunii. Ta grupa etniczn
              > a jest dyskryminowana, dlatego nieraz kobiety z grubsza wiedzą, że jadą na żebr
              > y, ale nie wiedzą, jak to będzie wyglądało."
              Napisalas: ,, ta grupa etniczna"... Brawo, jestem pod wrazeniem twojej wiedzy na temat Romow. Teraz juz wiesz, ze to nie ,,Rumunowie" ale ,,grupa etniczna romow".smile

              Jak wynika z dalszej wypowiedzi ,, kobiety romskie z Rumunii" jada na ,,zebry" -jak domyslam sie do Polski i innych krajow.
              Kobieto, Romowie jak juz pisalas sama( chac watpie, zebys byla swiadoma tego, o czym piszesz) to grupa etniczna. I dalej....Romowie sa bezpanstowi, sa ludem werdownym. Osiedlili sie w wielu panstwach. I to, co widzimy w Polsce- to powtarzam( chcoc starasz sie tutaj teraz lawirowac nieudolnie i jakos wybrnac z wielkiej gafy) to nie Rumunowie, ale Romowie.
              To tak, jakby jakis niew wiem kanadyjczyk wpadl na chwilke do Polski i zobaczyl zebrzaca cyganke, po czym stwierdzil: Ci Polacy, zebrza na ulicy i wystawiaja wlasne dzieci.
              W rzeczywistosci Cyganka nie byla Polka, a Romka, cyganka.

              Ponadto: To najbradziej intryguje mnie-jak mam logicznie rozumowac taka, twoja wypowiedz?
              ,,Ta grupa etniczn
              > a jest dyskryminowana, dlatego nieraz kobiety z grubsza wiedzą, że jadą na żebr
              > y, ale nie wiedzą, jak to będzie wyglądało."
              Co, to mialo znaczyc? Co chcialas przekazac tym zdaniem? Bo nie bradzo rozumiem?
              Niby co, ze: Romowie sa dyskryminowani, wiedza ze ,,jada na zebr", ale nie wiedza faktycznie, ze ,,na niego jada"?
              Czy moze: widza, ze jada na zebr, ale nie wiedza co to jest zebr(,,ale nie wiedzą, jak to będzie wyglądało")?
              A wiec pytanie do ciebie: W takim razie jak to wygladasmile?
              I skad jada?
              Reasumujac:
              Znikad nie jada, cyganow mamy kradzacych i zebrzacych pod dodstatkiem w Polsce.
              A juz napewno ktos, kto myli Rumuna, a wiec obywatela o obywatelstwie i narodowosci Rumunskiej z cyganem o , ewentualnie i tylko obywatelstwie Rumunskim, mozna z cala swiadomoscia nazwac ignorantemsmile
              Milej nocki!
              • joshima Re: doucz się ignorantko 16.05.11, 23:24
                zjawa1 napisała:

                > Ignorantka to jestes ty, do tego prymitywna niestety!
                > Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.
                No nie bardzo. Od dłuższego czasu wychodzi na to, że To ty raczej nie bardzo wiesz o czym piszesz. Już Ci to kilka razy pokazano, więc wrzuć na luz i znajdź sobie jakiś temat w którym będziesz mieć pewną wiedzę. I bardziej się przygotuj. Samo copy-paste bezrefleksyjne to za mało smile


                > Znikad nie jada, cyganow mamy kradzacych i zebrzacych pod dodstatkiem w Polsce.
                Mało wiesz na temat tego jak żyja polscy Romowie. Niestety ci żebrzący to import z Bałkanów, min Romowie Rumuńscy, obywatele Rumuni, czy Ci się to podoba czy nie. I nie nakręcaj się tak, bo to nawet nie jest zabawne.
              • joshima PS 16.05.11, 23:27
                A już najmniej zabawne jest to, że w swoim zacietrzewieniu teksty o myleniu Rumunów i Romów wysyłasz pod absolutnie błędny adres. Radzę przestudiować wątek jeszcze raz i się przekonać.
                • zjawa1 Re: PS 16.05.11, 23:29
                  Przeciez to nie bylo do Ciebie Joshima!
                  • joshima Re: PS 17.05.11, 10:34
                    Wiem do alpe a e to tez kulą w płot moja droga.
      • mikams75 Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 16:56
        nie wiem jak to wyglada u rumunow, ale niedawno dyskutowalam ze znajomymi na ten temat - wniosek byl, ze jeczace i z kryzysem wdulatka, trzylatka itd. marudy sa w europie, usa, generalnie w krajach mocno cywilizowanych.
        W biedniejszych krajach dzieci zachowuja sie nieco inaczej, ale co ciekawe rowniez w bogatych rodzinach. Czego nie mozna powiedziec o dzieciach w rozwinietych krajach, ale w ubogich rodzinach.
        Ja stawiam na geny i na wychowanie "plemienne".
        • zjawa1 Nie mylcie!!!!!!!!!!!! 13.05.11, 20:47
          Nie mylcie Rumunów z Cyganami bo to wlasnie jest zaadnicza kwestia!!!!!!
          Nie wiem skad wzielo sie to w naszym spolecznstwie?
          Ja osobiscie widzialam setki cyganow, ale ani jednego Rumuna. Skad Wy to bierzecie??????
      • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 10.05.11, 17:01
        aleksandra1357 napisała:

        > Mam takie porównanie, może i głupie trochę: dzieci żebrzących Rumunów. Zawsze m
        > nie zadziwiały. Nigdy nie widziałam, żeby któreś płakało lub robiło co innego n
        > iż chce matka.
        Bo to nigdy nie jest ich matka tylko obca osoba niestety. Ale to już zupełnie inna kwestia.
        • aleksandra1357 Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 22:29
          joshima napisała:

          > aleksandra1357 napisała:
          >
          > > Mam takie porównanie, może i głupie trochę: dzieci żebrzących Rumunów. Za
          > wsze m
          > > nie zadziwiały. Nigdy nie widziałam, żeby któreś płakało lub robiło co in
          > nego n
          > > iż chce matka.
          > Bo to nigdy nie jest ich matka tylko obca osoba niestety. Ale to już zupełnie i
          > nna kwestia.

          To jest chyba teoria spiskowa, zjawisko raczej marginalne. W mojej okolicy jest kilka rodzin z Rumunii (zabijcie mnie, ale nie wiem, czy to są Romowie) i widuję je prawie codziennie w drodze na spacer, z tymi samymi dzieciakami uwieszonymi na matce i mówiącymi do niej "mamo".
          Trochę nie chce mi się wierzyć w te super zorganizowane szajki żebraków z psychotropami i cudzymi dziećmi. Jak napisałam - to raczej wyjątki w całym ogóle uczciwie żebrzących.
          I powtarzam: te dzieci zachowują się zupełnie inaczej niż nasze.
          A tak w ogóle to zgadzam się z Joshimą, że jedyne, co możemy zrobić, to przesunąć środek ciężkości, inaczej dojdziemy do ściany i będziemy błagać dziecko, żeby pozwoliło nam zrobić siku (ja już byłam kiedyś bliska tego stanu).
          • kawka74 Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 22:41
            Trochę nie chce mi się wierzyć w te super zorganizowane szajki żebraków z psych
            > otropami i cudzymi dziećmi. Jak napisałam - to raczej wyjątki w całym ogóle ucz
            > ciwie żebrzących.

            Raczej odwrotnie. Trzeba było obejrzeć dokument (z cyklu "Ewa Ewart poleca"), żeby zobaczyć, jak niesamowita to machina i jak dobrze się ten biznes kręci.
          • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 23:15
            aleksandra1357 napisała:

            > To jest chyba teoria spiskowa, zjawisko raczej marginalne. W mojej okolicy jest
            > kilka rodzin z Rumunii (zabijcie mnie, ale nie wiem, czy to są Romowie) i widu
            > ję je prawie codziennie w drodze na spacer, z tymi samymi dzieciakami uwieszony
            > mi na matce i mówiącymi do niej "mamo".
            My nie mówimy o dzieciach romskich na spacerze tylko o dzieciach żebrzących Romów. To chyba jednak spora różnica.

            > Trochę nie chce mi się wierzyć w te super zorganizowane szajki żebraków z psych
            > otropami i cudzymi dziećmi.
            Nie musisz. Ba tak jest nawet łatwiej.
            • aleksandra1357 Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 23:20
              joshima napisała:

              > My nie mówimy o dzieciach romskich na spacerze tylko o dzieciach żebrzących Rom
              > ów. To chyba jednak spora różnica.

              To ja jestem na spacerze, oni żebrzą na ulicy i w tramwajach. Głównie matki z jednym dzieckiem na ręku żebrzą, czasem przypałętuje się reszta starszych, które chyba żebrzą już na własną rękę, najstarsze dzieciaki (ok. ośmiu lat) chodzą już z akordeonami.

              > > Trochę nie chce mi się wierzyć w te super zorganizowane szajki żebraków z
              > psych
              > > otropami i cudzymi dziećmi.
              > Nie musisz. Ba tak jest nawet łatwiej.

              Nie neguję, że to się zdarza, tak samo jak zdarza się handel ludźmi itd.
              Ale nie wmawiaj mi, Joshimo, że dzieci rumuńskie, które obserwuję i o których piszę, są "grzeczne", bo nie są ze swoją matką i są faszerowane psychotropami.
              Ja piszę o normalnej rumuńskiej rodzinie i tam dzieci też są zupełnie inne niż nasze.
              • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 23:38
                > Ale nie wmawiaj mi, Joshimo,
                Nic Ci nie wmawiam. Nie znam dzieci, które widujesz.
    • aannaa6 Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 11:07
      A nie jest to tak że my żyjąc w społeczeństwie, musimy nauczyć dzieciaki mechanizmów które sie przydadzą do życia tutaj, w naszym społeczeństwie? Najpierw bunt, wymuszanie na rodzicach - dzieciaki uczą się walczyć o swoje, tak aby mogły poradzić sobie w na takim placu zabaw, w przedszkolu, szkole itd. Przecież nikt nie chce wychować potulnego i superposłusznego dziecka które później stanie sie popychadłem.
      • joshima Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 11:55
        aannaa6 napisała:

        > Przecież nikt
        > nie chce wychować potulnego i superposłusznego dziecka które później stanie si
        > e popychadłem.
        Naprawdę? To skąd tyle frustracji? Skąd tyle postów pod hasłem: ratunku moje dziecko nie chce robić co mu każę (w domyśle, nie chce spać kiedy mu każę, nie chce spać samo, nie chce iść na spacer tam gdzie ja, nie chce jeść itd itp)?
        • aannaa6 Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 13:03
          No dobra, wycofuję się z tego "nikt nie chce"
    • deela Re: piękne hasła jean liedloff 13.05.11, 18:48
      bo niektorzy rodzice (tylko z tego forum co najmniej 50 %) sami kopia sobie grob
      zreszta na niemowlaku podobnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka