Dodaj do ulubionych

Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych?

    • pali-kotka Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 11:53
      Nie bardzo mam od kogo dostawać - moje dzieci urodziły się niemal jednocześnie z dziećmi znajomych, córka dostawała po dziecku mojej koleżanki - 2 lata starszym, ale zrównała się z nim wzrostem, co gorsza nie mam komu dawać, liczę na bratową, zeznała, że chce się rozmnożyć.
    • leilana26 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 13:38
      tak dostaje i jestem z nich bardziej zadowolona niż z nowych bo wiadomo że chemia dodana do tkanin spiera sie dopiero po 10 praniach a przy alergiach skornych ten fakt jest wazny. ubranka dobrej jakosci musza krazyc ja narazie tylko chomikuje dla szwagierki i brata zobaczymy kto pierwszy... smile bo nie ma mlodszych dzieci w rodzinie.

      • kas.woj.1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 14:12
        nie dostaję- nie mam od kogo sad ale wszystkie podaję dalej, w niektórych już 3 dziecko się chowa wink
    • futro.1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 13:59
      dostaję. mam jednak mieszane uczucia, bo, raz że to co dostaję nie bardzo nadaje się dla mojego młodego (np gumki są porozciągane i zwyczajnie spodnie spadają), dwa, że dostaję np majtki niedoprane, skarpetki z sitkiem na piętach a trzy, że zdarza się że gdy się widzimy ze znajomą i jej synem a młody mam na sobie coś od niej to ona potrafi powiedzieć "zobacz synku. twoje spodnie".
      • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 14:20
        Masz wyjątkowo nietaktowną znajomą.


        A tak z innej trochę beczki. Zauważyłam pewne zjawisko. Niektórzy dostają i chętnie biorą, ale nie oddają sami dalej tylko sprzedają. Trochę to dla mnie dziwne.
        • koza_w_rajtuzach Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 15:51
          a niektórzy oddają osobom, które to potem sprzedają, nawet gdy wiedzą o ciąży, a potem o posiadaniu dziecka przez osobę, która ich obdarowuje. Ja już się wyleczyłam z oddawania ubrań.
          • futro.1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 22:22
            ja narazie nie oddaję, bo mam w planach kolejnego młodego big_grin pożyczałam z wyraźnym zastrzeżeniem, że ma metkę z "wróć do mnie", lecz mimo to prawie połowa nie wróciła więc pakuję w pudła i chomikuję smile ale po tym planowanym to co jeszcze będzie się nadawało pewno też puszczę w obieg i z całą pewnością za darmo.
        • pamplemousse1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 22:12
          dla mnie to byłby szczyt .... sprzedać rzeczy, które sama dostałam. Nigdy tego nie zrozumiem.
          • ancymon123 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 15:15
            Ja byłam w takiej sytuacji, że sprzedałam na allegro (po użytkowaniu) część otrzymanych rzeczy- po prostu nie miałam komu oddać. No mogłabym ew. do domu dziecka, ale wiem, że oni wcale nie chcą przyjmować, a i musiałabym zawieźć, a auta brak.
            Więc z mojego punktu widzenia to nie był jakiś "szczyt", tylko szybkie i najprostrze załatwienie sprawy zalegających za małych ciuszków.
        • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 16:49
          > A tak z innej trochę beczki. Zauważyłam pewne zjawisko. Niektórzy dostają i chę
          > tnie biorą, ale nie oddają sami dalej tylko sprzedają. Trochę to dla mnie dziwn
          > e.

          Ja 2 lata oddawałam jednemu dziecku. Ale jak ostatnim razem usłyszałam 'o to weźmiemy jak nie macie co zrobić' (i 0 dziękuję) a ja wiem, że to mnie kosztowało kilka tyś zł. to stwierdziłam, że w d*** to mam. Wolę odsprzedać i kupić coś swojemu dziecku, mężowi mamie...
          • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 17:41
            Nie o tym pisałam. Pisałam, o ludziach, którzy sami dostają i biorą a potem odsprzedają zamiast dać innym.
            • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 08:27
              No ja właśnie o tym pisałam tylko w odwrotnej konfiguracji.
      • acth Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 14:40
        Na początku trochę kupowałam nowych ,a resztę po 5 zł.za szt.od kolezanki po jej synku, z biegiem czasu ubranka były coraz bardziej zniszczone a koleżanka podwyższała cenę.Hitem była jej propozycja bym dawała nowe ,za duże rzeczy na mojego ,dla jej synka a potem jak je wynosi to akurat mój do nich dorośnie!!!!
        Wraz z poprawą finansów po powrocie z macierzyńskiego zaczęłam kupować nowe ,ale darowanymi też nie gardziłam.Młody 16 mcy ,ma sporo rzeczy firmowych(jedyny wnuk zakochanego dziadka) więc są dobrej jakości.Chciałam pomóc dwóm kolezankom (jedna dwoje starszych w domu dziecka,druga opóźniona intelektualnie,opiekuje się nią i jej dzieckiem mama) to nie pasowało ,że w kombinezonie trzeba naprawić zamek ,a to nie takie kolory !spakowałam wszystko i przekazałam do domu małego dziecka w Wałbrzychu i teraz sukcesywnie tam wszystko oddaje.Chyba mnie nagrodzono za dobre serce ,bo bedąc u mojego ojca dostałam po synku jego sasiadów rzeczy do 4 r.ż.zostało mi dokupować byty i skarpetki, a rzeczy są super.
    • misia_matysia Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 14:30
      Bardzo sporadycznie i nie liczę zakupów babć. Dlatego właśnie staram się kupować na wyprzedażach. Ja sama niektóre oddaję, niektóre sprzedaję.
    • mondovi Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 30.06.11, 16:12
      Dostałam dużo rzeczy dla syna - praktycznie do roku niczego kupować nie musiałam poza butami. Ubrania po nim też oddaję. Teraz (syn ma 5 lat) wydaję też, ale znacznie mniej, bo więcej niszczy (szczególnie spodni). Oprócz ubrań na młodsze roczniki przechodzą jeździki, rowerki, zabawki dla niemowlaków.
    • magda1237 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 11:32
      Siostrze bym dała, dalszej rodzinie i znajomym nie. Kupuję tylko ubrania nowe dla starszej córki, poźniej nosi je młodsza. Po dwójce dzieci ubrania są bardzo dobrej jakości, bo kupuję dobre marki. Wychodzę z założenia że muszę kupować dobre jakosciowe rzeczy, żeby młodsza córka w tym jeszcze pochodziła. Ciuchy są w bardzo dobrym stanie i jak na razie zalegają mi szafach. Wydałam na nie kupę kasy i trochę mi szkoda je wydawać (choć prawda jest taka że na razie nie mam komu). Wkurza mnie tylko jak co niektórzy (planujący dzieci) w rodzinie już opowiadają, że jak urodzi im się córka to będzie ładnie ubrana (niby po moich dzieciach). Figa z makiem.
      I to prawda jak kotoś już pisał, że niektóre rzeczy używane (np Gap, Next, Gymboree) potrafią osiągnąć cenę bliską nowym ciuchom. Ja uwielbiam nexta. Już pojawiła się kolekcja jesienna. Można poszaleć, przecież to czysta przyjemność.
      • pamplemousse1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 12:17
        dla mnie to marnotrawstwo - dziecko chodzi w nich dosłownie jeden sezon, ale to moje zdanie
        • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 16:12
          Marnotrawstwo? uncertain
          Nigdy nie myślę tak- czegokolwiek nie kupuję swojemu dziecku- czy to ubrania, czy zabawki, czy meble.. p-kole, jedzenie..
          • pamplemousse1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 01:22
            chodzi mi o to, że te pieniądze można lepiej spożytkować, np. na fajny wypad rodzinny. MOże ja przy bliźniętach inaczej kalkuluję...
            • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 08:31
              Musisz dopuścić myślenie, że niektórych ludzi stać na to i na to, beż żadnego uszczerbku na budżecie codziennym alni 'ogólnożyciowym'.
              Poza tym jak pisałam wyżej ja kalkuluję inaczej- kupuję rzeczy z popularnych sieciówek (te które cenię jakościowo i 'urodowo') i odsprzedaję przynajmniej za 50% wartości. Zakładając, że to ja jestem tą pierwszą w rodzinie która musiałaby oddawać a zapewne niewiele by wracało biznes średni wink
              • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 17:39
                leneczkaz napisała:

                > Musisz dopuścić myślenie, że niektórych ludzi stać na to i na to, beż żadnego u
                > szczerbku na budżecie codziennym alni 'ogólnożyciowym'.
                To prawda. Tylko jest jeszcze coś takiego jak "przyszłość". A w przyszłości edukacja i leczenie mogą już nie być za darmo. A moż w przyszłości może już nie zarabiać tak dobrze. I tak dalej i tak dalej. No ale zawsze będą na pocieszenie zdjęcia dziecka w nowiutkich, firmowych ciuszkach tongue_out
                • joshima samokrytyka 02.07.11, 17:40
                  nie moż a mąż miało być
                • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 08:07
                  Tylko jest jeszcze coś takiego jak "przyszłość". A w przyszłości edu
                  > kacja i leczenie mogą już nie być za darmo. A moż w przyszłości może już nie za
                  > rabiać tak dobrze. I tak dalej i tak dalej.

                  Ale dopuszczasz także takie myślenie, że niektórzy ludzie mogą mieć różne zabezpieczenia w postaci nieruchomości, akcji itd. ... I nie mówimy tu o kwotach kilu tysięcy (tych na ubrania).

                  No ale zawsze będą na pocieszenie z
                  > djęcia dziecka w nowiutkich, firmowych ciuszkach tongue_out
                  >

                  No są śliczne smile.. BTW już pisałam kilkakrotnie, że odzyskuję z nich większą kotę, więc w rozrachunku wychodzi bez dramatu smile
                  • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 19:18
                    leneczkaz napisała:

                    > Ale dopuszczasz także takie myślenie, że niektórzy ludzie mogą mieć różne zabez
                    > pieczenia w postaci nieruchomości, akcji itd. ... I nie mówimy tu o kwotach kil
                    > u tysięcy (tych na ubrania).
                    Akurat akcje to nie jest żadne zabezpieczenie. Dziś mają wartość a jutro będa się może nadawały jako papier do wychodka. Tak się składa, że ludzie, którzy mają fortuny mają je bo potrafili nie trwonić pieniędzy na rzeczy nieistotne.
                    • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 19:52
                      Tak się składa, że ludzie, którzy maj
                      > ą fortuny mają je bo potrafili nie trwonić pieniędzy na rzeczy nieistotne.
                      >

                      Słynny Bill? big_grin

                      A tak serio.. Znasz ludzi zamożniejszych którzy oszczędzają każdy grosz? To po co mieć te pieniądze? Żeby wiecznie ściubić na coś odległego (co w 80% się i tak nie spełni)? To takie .. polskie ..
                      • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 01:07
                        leneczkaz napisała:

                        > A tak serio.. Znasz ludzi zamożniejszych którzy oszczędzają każdy grosz?
                        Tak znam ludzi zamożnych, którzy są zamożni bo nie są rozrzutni.

                        > To po co mieć te pieniądze?
                        Żeby były, kiedy okażą się naprawdę potrzebne.

                        > To takie .. polskie ..
                        Nie tylko Polacy potrafią w ten sposób oszczędzać. Wręcz przeciwnie. Bardziej polskie jest zastaw się a postaw się.
                        • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 08:23
                          > Tak znam ludzi zamożnych, którzy są zamożni bo nie są rozrzutni.

                          Też takich znam. Jak najbardziej. Ale są wiecznie sfrustrowani i raczej średnio szczęśliwi.

                          > Żeby były, kiedy okażą się naprawdę potrzebne.

                          Pojęcie bardzo względne. Przy obecnej inflacji duszenie grosza na jakimś funduszu to jak gra w ruletkę. Już lepsze te nieruchomości.

                          > Nie tylko Polacy potrafią w ten sposób oszczędzać. Wręcz przeciwnie. Bardziej p
                          > olskie jest zastaw się a postaw się.

                          A takich też znam, co kredyty z wesela spłacaja do później starości. Do nich także nie należę, bo oprócz ww ubrań nie jestem gadżeciarą (mąż za to jest), samochód mam klasy silnie średniej wink itd. .. Jestem rozrzutna tylko w kilku kwestiach- jedną z nich na pewno jest moje dziecko. Ale akurat nie w kwestii ubrań (z których wyciągam z powrotem kasę), ale np. zabawek, sprzętów, wyjść płatnych itd.
                          • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 10:02
                            leneczkaz napisała:

                            > Też takich znam. Jak najbardziej. Ale są wiecznie sfrustrowani i raczej średnio
                            > szczęśliwi.
                            Hm. Dziwni jacyś.
                    • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 19:57
                      Dziś mają wartość a jutro będa s
                      > ię może nadawały jako papier do wychodka.

                      Ale skąd wiesz Joshi czy ja ich właśnie dziś nie spieniężę? A wtedy mogę zainwestować w Twoje wymarzone nieruchomości.. Tylko nijak się to ma do ubrań mojego dziecka. Nie te kwoty kocik wink
                      • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 01:09
                        leneczkaz napisała:

                        > Ale skąd wiesz Joshi czy ja ich właśnie dziś nie spieniężę? A wtedy mogę zainwe
                        > stować w Twoje wymarzone nieruchomości..
                        E tam zaraz wymarzone.

                        >Tylko nijak się to ma do ubrań mojego dziecka. Nie te kwoty kocik wink
                        Wiesz ile kosztuje średnio utrzymanie dziecka do pełnoletności?
                        • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 08:19
                          > Wiesz ile kosztuje średnio utrzymanie dziecka do pełnoletności?

                          Mojego? Fortunę big_grin
                          • ancymon123 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 15:24
                            Laneczkaz, ja Cię popieram. Ty (i inni) kupujesz nowe "nexty", potem je sprzedajesz w świetnym stanie, żebym ja i inne dziewczyny mogły je mieć za pół ceny. I obie strony happy. O to chodzi smile Ktoś musi kupować nowe, żeby potem były używane.
                            • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 15:39
                              big_grin
                              Ale mi się zdarza coś kupić używanego Next z tych kolekcji 'kultowych' . Tylko płacę za nie 70-80% cny więc nie taka oszczędność. No i nie sprzedam ich już tak dobrze jak kolekcji tegorocznej.
                              Zaraz się okaże co noszę pod pępkiem. Jak syna to koniec odsprzedawania wink
              • pamplemousse1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 19:50
                Leneczkaz, ale ja dopuszczam takie myślenie.
                Mnie stać na nowe ubrania bez "krzywdy" na budżecie rodzinnym, ale mam zwyczajnie inne priorytety niż ubiór. To że moje dzieci noszą również ubrania używane nie oznacza, że są brzydko ubrane. A wydanie kilku tysięcy złotych na ubrania... to nie dla mnie. Naprawdę wolę zainwestować to w inne rzeczy.
                • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 20:31
                  Doskonale Cię rozumiem.
                • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 08:10
                  > Mnie stać na nowe ubrania bez "krzywdy" na budżecie rodzinnym, ale mam zwyczajn
                  > ie inne priorytety niż ubiór.

                  Chcę napisać delikatnie, nie urażając Twoich uczuć, ale priorytety (te mniejsza wink) zmieniają się jak zmienia się sytuacja życiowa. Być może gdyby Twój mąż zarabiał kilkanaście lub kilkadziesiąt tyś. i byłabyś ustawiona na życie to nagle zachciałabyś 'stroić' swoje dzieci.

                  A wydanie kilku tysięcy złotych na ubrania...
                  > to nie dla mnie.

                  Obecnie.


                  >Naprawdę wolę zainwestować to w inne rzeczy.

                  Jak...
                  • pamplemousse1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 13:37
                    Forum jest po to, żeby dyskutować, więc nie czuję się urażonasmile
                  • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 19:19
                    leneczkaz napisała:

                    > Chcę napisać delikatnie, nie urażając Twoich uczuć, ale priorytety (te mniejsza
                    > wink) zmieniają się jak zmienia się sytuacja życiowa. Być może gdyby Twój mąż za
                    > rabiał kilkanaście lub kilkadziesiąt tyś. i byłabyś ustawiona na życie to nagle
                    > zachciałabyś 'stroić' swoje dzieci.
                    Może tak a może wolałaby (ja na pewno) kupić dodatkowe mieszkania, które mają wartość dłużej niż kilka miesięcy.

                    > >Naprawdę wolę zainwestować to w inne rzeczy.
                    > Jak...
                    Nie wiesz jak się inwestuje pieniądze?
                    • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 19:55
                      > Może tak a może wolałaby (ja na pewno) kupić dodatkowe mieszkania, które mają w
                      > artość dłużej niż kilka miesięcy.

                      Ale jak już mają te mieszkania i inne rzeczy to wciąż nie mogą? Bo muszą kupić więcej mieszkań i więcej posesji i gleby i czego tam jeszcze... I nigdy przenigdy nie kupią sobie lepszego kremu, zabawki dziecku czy ciucha nowego.. Masakra, nie życie!

                      > Nie wiesz jak się inwestuje pieniądze?

                      Te z ubranek? Nie .. U nas w mieście nie ma mieszkań po 2-3 tyś. (a o takim 'inwestowaniu tu piszemy..) big_grinbig_grinbig_grin
                      • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 01:11
                        leneczkaz napisała:

                        > Te z ubranek? Nie .. U nas w mieście nie ma mieszkań po 2-3 tyś. (a o takim 'in
                        > westowaniu tu piszemy..) big_grinbig_grinbig_grin
                        No widzę, że nie wiesz. 2 tyś zainwestowane dobrze dziś za kilkanaście lat mają znacznie większą wartość. 2 tyś wydane na ubranka za kilkanaście lat mają wartość najwyżej sentymentalną.
                        • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 08:18
                          > No widzę, że nie wiesz. 2 tyś zainwestowane dobrze dziś za kilkanaście lat mają
                          > znacznie większą wartość.

                          Wciąż mieszkania nie kupisz big_grin


                          2 tyś wydane na ubranka za kilkanaście lat mają wart
                          > ość najwyżej sentymentalną.
                          >

                          Czyli bezcenną.
                          • agaja5b Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 09:59
                            Wiecie co ja słyszałam takie oto zdanie prawdziwe: żeby nie ta du... to by była złota chałupa. Jeden inwestuje w nieruchomości i ma wielką satysfakcję z tego, a inny ładnie ubiera swoje dzieci i też mu z tym dobrze. Wiadomo że najwięcej kasy idzie na potrzeby tzw du...(ubranie jedzenie, ogrzewanie chałupy, leczenie itd) Jak ktoś ma na styk to kicha ale jak ma więcej to niech sobie inwestuje w co tam chce. Ja zauważyłam jednak, że Ci co mają trochę więcej w naszym otoczeniu to zazwyczaj nie są odłączeni od rodzicielskiej piersi (w sensie albo rodzice dali na start mieszkanie, albo ziemię, albo kasę, cokolwiek ale pomogli i często dalej pomagają). Ja swoje dzieci ubieram ładnie (jak dla mnie) ale nie w markowe ciuchy (chyba że z lumpeksu). Można ładnie wyglądać w rzeczach tańszych (nie koniecznie z bazarku)ale dobranych kolorystycznie. No i góry ciuchów moje panie tez nie mają, ale starcza.
                            • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 10:30
                              Ja zauważyłam jednak, że Ci co mają trochę więcej w naszym otocze
                              > niu to zazwyczaj nie są odłączeni od rodzicielskiej piersi (w sensie albo rodzi
                              > ce dali na start mieszkanie, albo ziemię, albo kasę, cokolwiek ale pomogli i cz
                              > ęsto dalej pomagają).

                              U nas ten element wchodził w grę symbolicznie.
                          • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 10:00
                            leneczkaz napisała:

                            > Wciąż mieszkania nie kupisz big_grin
                            A to Ty wydajesz na ciuchy 2 tyś przez całe dzieciństwo? Bo ja sądziłam że na miesiąc...
                            • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 10:29
                              > A to Ty wydajesz na ciuchy 2 tyś przez całe dzieciństwo? Bo ja sądziłam że na m
                              > iesiąc...

                              To bardzo źle sądziłaś bo wystarczy przeczytać wyżej, że wydaję tyle na SEZON. Na jesienno- zimowy może więcej ale z prostej przyczyny- kilka par butów, 2 kombinezony + 2 kurtki i tak dalej..
                              Zakładając, że wydaję 2 tyś. a odzyskuję tylko 1, 'tracę' 2 tyś w roku. Nijak na mieszkanie nie starczy nawet po 20 latach wink
                              Za to szeroko pojęte sprzęty i zabawki kupujemy co m-c i tu 'topimy' masę kasy 'przypadkowo'- tu auto, tam 'fikland', tu jeździk, tam rowerek..
                              • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 15:14
                                leneczkaz napisała:

                                > To bardzo źle sądziłaś bo wystarczy przeczytać wyżej, że wydaję tyle na SEZON.
                                No czyli conajmniej 4 razy w roku. Więc z jednego roku mogłabyś mieć kilka tysiecy a dziecko tak do osiemnastki trzeba ubierac i z roku na rok taniej nie jest.

                                > Za to szeroko pojęte sprzęty i zabawki kupujemy co m-c i tu 'topimy' masę kasy
                                > 'przypadkowo'- tu auto, tam 'fikland', tu jeździk, tam rowerek..
                                No cóż. Przyznam że tej rozrzutności to już ni jak nie pojmuję. Tym bardziej, że więcej szkody dziecku przynosi niż pożytku.
                                • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 15:36
                                  > No czyli conajmniej 4 razy w roku. Więc z jednego roku mogłabyś mieć kilka tysi
                                  > ecy a dziecko tak do osiemnastki trzeba ubierac i z roku na rok taniej nie jest
                                  > .

                                  Mój błąd, nie sprecyzowałam. Sezony są 2- wiosna- lato i jesień- zima.

                                  > No cóż. Przyznam że tej rozrzutności to już ni jak nie pojmuję. Tym bardziej, ż
                                  > e więcej szkody dziecku przynosi niż pożytku.

                                  Jaką szkodę przynosi laufrad, jeżdzik, rowerek, hulajnoga, huśtawka pokojowa, hale zabaw, wyjazdy czy zabawki które kolekcjonuje?
                                  • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 16:55
                                    Gadżeciarstwo zabija wyobraźnię.
                                    • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 16:59
                                      Eee tam. To już bardziej zależy od tego jak się tych rzeczy używa. My bierzemy sprzęty jeżdżące na wyprawy do lasu, do parku, w góry, na Mazury.. I pojazdy sprawdzają się rewelacyjnie. A zabawkami synek bawi się ok 30- 60 min. dziennie, więc nic to mu nie zabije..
                                      • zawszexyz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 17:55
                                        ja wiem o co chodzi leneczkaz, mam bliska znajoma , dla ktorej ubrania dla siebie i dzieci , tez nie sa wysokim proirytetem , jak ktos ja widzi to mysli , ze jest to biedna rodzina, jej dzieci chodza w przymalych i spranych ubraniach, ze moje dzieci ubrania domowo-podworkowe maja w lepszym stanie, ale maja za to duzo kasy na koncie, wielki telewizor na scianie i wypasione bmv, dla mnie natomiast tv, wypasione auto nie sa wazne (moje 10 letnie mi wystarczy) , za to lubie jak moje dzieci ladnie wygladaja , i wcale im nie kupuje nie wiadomo jak luksusowych ubran, obkupuje sie na wyprzedazach smile, a najstarsza corka kolezanki (notabene b sympatycznej) jest juz nastolatka i zaczyna jej przeszkadzac jak wyglada, bo dzieci nie lubia odstawac od rowiesnikow, joshima , troche fanatycznie podchodzi do tematu, nie widze powodu , zeby tak krytykowac osoby kupujace nowe ubrania, ja nie przepadam za uzywanymi ale nie krytykuje osob , ktore takie kupuja
                                        • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 20:50
                                          zawszexyz napisała:

                                          > nie widze powodu , zeby tak krytykowac osoby kupujace
                                          > nowe ubrania,
                                          Najwyraźniej, albo nie czytałaś moich wypowiedzi, albo sie przy czytaniu nie wysiliłaś.
                                          • zawszexyz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 21:32
                                            problem z czytaniem to ty masz najwyrazniej , bo leneczkaz probuje ci wytlumaczyc , ze mozna kupowac nowe ubrania i jednoczesnie miec pieniadze na oszczedzanie , wyjazdy , zabezpieczenie na przyszlosc itp, a ty ciagle probujesz jej udowodnic , ze kupujac nowe ubrania na pewno zubaza jakas inna sfere swojego zycia ( w przeciwienstwie do ciebie), rozumiem jak ktos nie ma nadmiaru kasy i woli wydac pieniadze na wycieczki niz nowe ubrania , ale skoro kogos stac i na to i na to to dlaczego ma kupowac uzywane???
                                            • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 21:49
                                              zawszexyz napisała:

                                              > problem z czytaniem to ty masz najwyrazniej , bo leneczkaz probuje ci wytlumacz
                                              > yc ,

                                              Nie graj adwokata. My sobie z leneczką potrafimy same wytłumaczyć tongue_out
                                      • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 20:49
                                        leneczkaz napisała:

                                        > Eee tam. To już bardziej zależy od tego jak się tych rzeczy używa. My bierzemy
                                        > sprzęty jeżdżące
                                        Ja nie mówię o sprzętach jeżdżących, bo dla mnie mają one same zalety, ale ich się nie kupuje co miesiąc. Miałam na myśli zabawki.

                                        > A zabawkami synek bawi się ok 30- 60 min. dziennie,
                                        > więc nic to mu nie zabije..
                                        To się okaże, czy będzie umiał się kiedyś bawić bez zabawek.
                                        • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 10:44
                                          > Ja nie mówię o sprzętach jeżdżących, bo dla mnie mają one same zalety, ale ich
                                          > się nie kupuje co miesiąc. Miałam na myśli zabawki.

                                          No mi akurat wypadło teraz co m-c - laufrad, rowerek, Mini Micro, z przerwą na 1 m-c w który pojechaliśmy w góry.

                                          > To się okaże, czy będzie umiał się kiedyś bawić bez zabawek.
                                          >

                                          Ojej, nie wiem jak to prościej wytłumaczyć. Moje dziecko niezbyt lubi/umie bawić się.. zabawkami. On jest typem wiejskiego podwórkowca- mógłby całe dnie łazić po krzakach, obserwować rośliny i zwierzęta (pasjonuje się przyrodą, wie takie rzeczy, że jestem zawsze w szoku, ale babcia go dużo uczy, na wspólnych wypadach). Sprzęty 'jeździeckie' kocha za zabawki napisałam 'KOLEKCJONUJE' .. ale się nimi nie bawi, chyba, że już go przymuszę, bo umieram i muszę poleżeć (a nie chcę, żeby a) skakał po mnie b)coś zdemolował) wink
                                          • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 16:18
                                            leneczkaz napisała:

                                            > Ojej, nie wiem jak to prościej wytłumaczyć. Moje dziecko niezbyt lubi/umie bawi
                                            > ć się.. zabawkami.
                                            To tym bardziej nie rozumiem po co mu co miesiąc nowa zabawka.
                                            • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 16:33
                                              > To tym bardziej nie rozumiem po co mu co miesiąc nowa zabawka.

                                              Co miesiąc? Ze 3x w tyg. się zdarza... Jedynym usprawiedliwieniem może być fakt, że mamy w rodzinie sklep z zabawkami i wszystkie -40% ceny. Więc mąż zajeżdża i kupuje kilka 'na różne okazje' i zazwyczaj daje je ... w 2-3 dni wink .. No nie może wytrzymać tongue_out
                                              Ja kupuję raczej przypadkowo- w Biedronce- Wadery, jakieś łopatki i grabki, piłki, sprzęty pływające (potem to dmucham i dmucham..), no i ww. droższe 'pojazdy'. Ja sama jestem typem podwórkowo- sportowym. Święty był dla mnie rower, rolki itd. więc inwestuje w to samo. Mąż był typem gadżeciarza- Lego z Peweksu, komputer jako pierwszy w mieście. Zostało mu po prostu.. wink
                                              • leneczkaz BTW 05.07.11, 16:35
                                                Rodzina męża choć wcale nie taka zamożna wydaje tysiące na zabawki dla dzieci. Na święta idzie na dzieci tyle kasy co na wesele wink. Już tak mają.. U mnie tak nie było/nie jest. Moja biedna mama wymaga od synka wdzięczności za samochód z Pepco, który młody załatwia w 10 min. BTW, obydwie rodziny tak samo sytuowane.
                                                • joshima Re: BTW 05.07.11, 21:52
                                                  leneczkaz napisała:

                                                  > Rodzina męża choć wcale nie taka zamożna wydaje tysiące na zabawki dla dzieci.
                                                  Dla mnie to żaden argument, ja tego zwyczajnie nie rozumiem.
                                                  • leneczkaz Re: BTW 06.07.11, 08:45
                                                    Ale przecież nie musisz wszytkiego rozumieć. Ja nie rozumiem ludzi którzy odmawiają sobie wszytkiego bo za 1000000 lat może dorobią się domku na wsi O_o
                                                  • joshima Re: BTW 06.07.11, 11:08
                                                    Kurde. W moim przypadku powinnas napisać "kolejnego domku na wsi" tongue_out
                                              • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 21:50
                                                leneczkaz napisała:

                                                > Co miesiąc? Ze 3x w tyg. się zdarza... Jedynym usprawiedliwieniem może być fakt
                                                > , że mamy w rodzinie sklep z zabawkami i wszystkie -40% ceny.
                                                Nadal czytając to co w innym wątku piszesz uważam, że bez sensu.
                                                • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 06.07.11, 08:44
                                                  Jakoś musisz z tym żyć big_grin
                                                  • futro.1 Re: leneczkaz 06.07.11, 23:36
                                                    możesz dać jakiś namiar na siebie? uzupełniam szafę młodego (86 i wyżej)
        • magda1237 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 19:33
          Mam dwie córki. Kupuję ubrania z lekkim zapasem, i tylko to co potrzebują. Ubrania dzieci noszą 2 sezony przynajmniej. Wolę kupić mniej a dobrych jakościowo marek. Nie idę na ilość a jakość. Niektóre rzeczy są prane naprawdę często, nic się nie dzieje. Sobie też wolę kupić mniej a lepszych jakościowo ciuchów. Tak mam i nic mnie nie przekona do zmiany poglądów. W ciuchach z lumpeksu czuję się źle i dlatego dzieciom też nie kupuję. Używanych nie mam od kogo dostać. Nie lubię tandety, bazarkowego kiczu. Co nie znaczy że kupuje ciuchy z górnej półki. Jak pisałam dzieciom kupuję nexta, mothercare, gymboree, zarę i h&m. Czasem kupuję na wyprzedażach. Wychodzę z założenia że jak mam kupić dziecku kurtkę to wolę wydać parę złotych więcej ale mam gwrancję jakości i wyglądu (niebazarkowego którego nielubię). Zresztą można naprawdę niedrogo kupić fajne ciuchy
          • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 20:14
            magda1237 napisała:

            > Mam dwie córki. Kupuję ubrania z lekkim zapasem, i tylko to co potrzebują. Ubra
            > nia dzieci noszą 2 sezony przynajmniej.
            To zależy jakie dzieci. Takie co wolno już rosną to i owszem. Jednak w pierwszym roku życia dziecko potrafi przeskoczyć nawet i cztery rozmiary. Tak więc wychodzi że nosi ubranie przez 3-4 m-ce. W drugim trzecim roku życia ubrania starczają na pół roku najwyżej.
            • zawszexyz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 17:47
              mam dwoje dzieci i zadne z nich nie roslo tak gwaltownie, chyba , ze masz na mysli 4 rozmiary od urodzenia do 1 roku zycia, to wtedy sie zgodze, ja zawsze kupuje ubranka numer wieksze i spokojnie starczaja na 2 sezony , jesli nie dluzej
              • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 20:51
                Powyższa wypowiedź potwierdza, że czytanie ze zrozumieniem to nieznana Ci sztuka.
                • zawszexyz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 21:37
                  nie masz juz innego argumentu ?? nie znam zadnego dziecka , ktore by uroslo przez 1 pore roku o 4 rozmiary , a poza tym to , ze jest na jakims rozmiarze napisane , np 92 nie znaczy , ze dziecko noszace 98 l sie w nie nie zmiesci, moj synek tego lata spokojnie nosi koszulki z zeszlego roku i sa dobre, a spodnie mimo 3 lat sa dobre i z rozmiaru 86 - bo h&m ma taka dziwna rozmiarowke, wiec nie pisz , ze nie mozna kupic dziecku ubran na 2 sezony
            • zawszexyz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 21:41
              " w drugim trzecim roku życia ubrania starczają na pół roku najwyżej." - hahha , mam wlasnie 3 latka i nie jest to moje pierwsze dziecko i jakos nie zauwazylam, zeby ubranka na tak krotko starczaly , chyba twoje to jakies giganty jak tak szybko rosna
              • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 21:54
                zawszexyz napisała:

                > " w drugim trzecim roku życia ubrania starczają na pół roku najwyżej." - hahha
                > , mam wlasnie 3 latka i nie jest to moje pierwsze dziecko i jakos nie zauwazyla
                > m, zeby ubranka na tak krotko starczaly , chyba twoje to jakies giganty jak tak
                > szybko rosna
                Serio? Zimą Twoje dziecko chodzi w krótkich spodenkach, czy może latem w zimowej kurtce? A może jednak ma osobny zestaw ciuch w na chłodniejsza porę roku i osobny na cieplejszą?
                • zawszexyz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 22:38
                  ubrania wiosenne sa dobre i jesienia a nawet wiosna nastepnego roku, jw napisalam nosi koszulki z zeszlego roku z lata i krotkie spodenki, a kurtka zimowa podejrzewam , ze bedzie dobra i tej zimy mimo , ze mam juz nowa ! kupiona na zeszlorocznej zimowej wyprzedazy .nie udawaj , ze nie wiesz o co chodzilo w tym co napisalam
    • jagienkas70 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 12:02
      Mozna kupić duże zestawy na allegro i ja tak robię, akturat moi znajomi mieli dziewczynki, albo duzo starszych chłopców, wiec nie dostałam po nich żadnych ciuszków. Ratowały mnie właśnie te zestawy i sporadycznie nowe ciuszki.
    • zabulin Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 13:50
      Nie, już nie.

      Na samym poczatku przed urodzeniem syna, dostalam od siostry męża pake ubranek. Tych najmniejszych-startowych smile po jej bliźnietach. Są starsze od mojego o osiem m-cy.

      Błyskawicznie ich dogonił, Jako dwulatek byl taki jak oni, teraz wyższy.

      Nie ubolewam, bo w niektore ubrania Jej syna, ja bym swojego nie ubrala. Inny gusssst wink
    • kawka74 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 14:07
      U nas w rodzinie dzieci jest dużo, to i obrót duży. Inna sprawa, że w związku z oddawaniem/dostawaniem ubranek niektórym ciężko jest zachować się taktownie, potrafią niemal zerwać obdarowanemu spodnie z tyłka (bo są po ich starszym dziecku, a kiedyś przydadzą się młodszemu).
    • mme_marsupilami Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 15:21
      Nie. Nie mam tylu dzieciatych znajomych chetnie dzielących się uzywanymi ubrankami. Napewno komus przekazuja ciuszki, ale bardziej potrzebujacym rodzinom.. Kupuje wszystko nowe (glownie na wyprzedazach, kiedy mozna upolowac prawdziwe okazje).
    • olcia71 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 01.07.11, 22:16
      Tak i chwała Bogu, bo oprócz wyprawki, na którą musiałam się skusić wink kupiłam może do dzisiaj 5 ciuchów (1,5 roku) i dalej jak widzę zaopatrzenie się szykuje. Nie kupiłam kombinezonu a i ze śpiworem do wózka się pospieszyłam (kupiłam jeszcze jak byłam w ciąży) bo potem okazało się, ze mogłam dostać uzywany. A wśród ciuchów były takie perełki jak niemowlęce gacie od Diora big_grin - to od szwagierki mojej ciotki, która mieszka we Francji, ma 2 dziewczynki i bzika na punkcie zakupów. Cudne rzeczy od niej dostałam. Jak dostałam od niej paczkę, to wzdychałam, ze sama chciałabym mieć takie ciuchy wink A poza tym bardzo sobie chwalę taki sposób nabywania ciuchów, sama oczywiscie też przekazuję dalej o ile osoba od której dostałam ciuchy już nie planuje wiecej dzieci. Część sie wykrusza oczywiście (plamy, rozdarcia itp). Sporo kasy zaoszczędziłam ....
      • agar2208 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 01:14
        A ja nie dostaję, bo w rodzinie same prawie dziewczyny. Jest jeden chłopiec ale 2 lata młodszy od mojego, znajomi też głównie dziewczyny, jest 3 chłopców, ale też młodszych sad
        Za to ja oddaję tym właśnie młodszym chłopcom ubranka wink
        Dostałam dużo na samym początku ciuszków po córce siostry takich neutralnych.
        • marianna_ch Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 15:51
          Nie dostaje a w sumie miałabym od kogo bo synek kuzynki jest starszy od mojego
          Natomiast tej samej kuzynce nie jest głupio prosić mnie o "pozyczenie" butów na jeden sezon po moim starszym - o ile jestem skłonna ubrać dziecku buty noszone po jednym dziecku o którym wiem ze ma nóżki ok to już po dwójce są tak zniszczone ze nadają się do kosza
          Czasem oddaje ciuszki mojej przyjaciółce ale ona wie ile za nie płace i zwykle robi jakiś droższy prezent moim dzieciakom - wie ze głupio mi od niej brać pieniądze
          Najczęściej jednak wystawiam na Allegro a ze sprzedaje same markowe i niezniszczone ubranka to dostaje za nie dobre pieniążki - mam zreszta swoich stałych odbiorców smile
        • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 02.07.11, 17:42
          agar2208 napisała:

          > A ja nie dostaję, bo w rodzinie same prawie dziewczyny. Jest jeden chłopiec ale
          > 2 lata młodszy od mojego, znajomi też głównie dziewczyny, jest 3 chłopców, ale
          > też młodszych sad
          W mojej rodzinie i wśród znajomych też albo dzieciaki sporo starsze albo młodsze a jednak mam całe worki ubrań. Jak to jest? Moja rodzina i znajomi mają swoich znajomych i znajomych znajomych i z radością organizują to i owo.
          • agar2208 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 00:12
            joshima napisała:

            > W mojej rodzinie i wśród znajomych też albo dzieciaki sporo starsze albo młodsz
            > e a jednak mam całe worki ubrań. Jak to jest? Moja rodzina i znajomi mają swoic
            > h znajomych i znajomych znajomych i z radością organizują to i owo.

            Spokojnie daję sobie radę, moja mama jest maniaczką zakupów dla wnuków, więc mam zawsze zapas ubrań na dany sezon. Tak jak poprzedniczki sprzedaję też część ubraniaN , czy butów na allegro, a pozostałą część oddaję.
            Jak bym miała gdzie gromadzić ubrania, to bym sobie zostawiła, a nóż trafi sie 2-gie dziecko, jednak nie mam gdzie ich przechowywać, więc staram się sprzedać, czy oddać.
            • paliwodaj Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 00:40
              nie dostaje, bo moze dlatego ze nie mieszkam w Polsce i tu nie mam rodziny, a jak ktos pisal, znajomym nie mialabym odwagi proponowac. Rodzina w Polsce ma o wiele starsze dzieci niz ja, no i sensu nie ma zeby mi przesylali do USA smile
              Sama czesc rzeczy moich dzieci sprzedaje szczegolnie po corce sprzedaje prawie wszystko, lekko podniszczone dodaje gratis po wczesniejszym zapytaniu czy kupujacy chca. Zniszczone wyrzucam do kontenerow na ubrania pod sklepami. Czesc wysylam do opieki spolecznej do Polski, czesc wyslalam ostanio do Polski i nie wiem co z tym zrobic
              Po 6 letnim synu zaczelam odkladac dla 1,5 rocznego najmlodszego synka mojej siostry, ale wiem ze musza czekac kupe czasu ..., no czesto kozystajac z promocje kupuje malemu mase nowych rzeczy
              Mimo ze sama nie dostaje uzywanych rzeczy to uwazam ze jezeli ktos je daje z dobrego serca i nie oczekuju nic w zamian, ani zwrotu nagle po latach, ( chyba ze taka byla umowa) to jest to bardzo dobry pomysl
          • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 08:11
            > W mojej rodzinie i wśród znajomych też albo dzieciaki sporo starsze albo młodsz
            > e a jednak mam całe worki ubrań. Jak to jest? Moja rodzina i znajomi mają swoic
            > h znajomych i znajomych znajomych i z radością organizują to i owo.

            Widocznie uważają, że POTRZEBUJESZ.
            • listopadowka2008bis Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 15:40
              Ja dostalam troche ciuchow startowych po corce przyjaciolki, ktora urodzila sie 2 msc. wczesniej niz moj syn, a w dodatku od razu wskoczyla w rozmiar 62. Bylo wiec troche neutralnych ubranek w rozmiarze 50 i 56, ktore moj syn nosil. To tyle smile Pozniej to dzieciaki rosly juz podobnie.
              Wszyscy moi znajomi wiedza, ze jestem fanka wyprzedazy i ze potrafie dzieciaka wtedy obkupic po uszy smile naturalnie sa takie elementy, ktorych nie kupuje z wyprzedzeniem - buty. Cala reszte - tak i to wtedy,gdy jest 70% -80% wyprzedazy.
            • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 19:20
              Raczej wiedzą, że nie pogardzę i jeszcze ładnie podziękuję.
              • leneczkaz Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 19:59
                Ale J. Czy myślisz, że jakby ktoś mi dawał ładne, niezniszczone ubrania (aby nie z bazaru bo mam suszarkę i byłyby jednorazówkami) to bym nie wzięła? Ale to każdy patrzy na mnie jako na tą co ma dawać...
                Po prostu w rodzinie nr 1 i 2 są dzieci i ich rodzice są naprawdę czasami w ciężkich sytuacjach. Nikt nie myśli o dawaniu mnie wink. A i ja nie proszę..
                • joshima Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 01:24
                  leneczkaz napisała:

                  > Ale to każdy patrzy na mnie jako na tą co ma dawać...
                  1. Albo jesteś za bardzo wybredna i każdy boi się z czymkolwiek do Ciebie wystartować.
                  2. Albo masz do kitu rodzinę i znajomych.
                • joshima a tak na serio 04.07.11, 01:29
                  Ja doskonale rozumiem, że czasem ktoś jest w takiej sytuacji, że naprawdę nie ma od kogo dostać. Nie rozumiem tylko postawy: nie będę ubierać dziecko w używane rzeczy, bo ono musi mieć wszystko nowe i markowe.

                  Zawsze się wtedy zastanawiam, czy drugie dziecko tez ma wszystko nowe, czy jednak nosi po starszym rodzeństwie. Podejrzewam bowiem, że jest to przypadłość mam, które mają jedno dziecko.
                  • leneczkaz Re: a tak na serio 04.07.11, 08:17
                    Już tłumaczę. Jestem pierwsza w rodzinie z dzieckiem, a nie dość tego młodziutka to i koleżanek (takich bliskich) dzieciatych brak. Po mnie nastąpił wysyp i chętnie oddawałam wszelakie sprzęty które stały i czekały aż je ktoś weźmie. Chętnych nie było bo wszyscy w rodzinie jacyś dumni i honorowi lub pro eko naturals i tylko pieluchy wielorazowe wzięli. Ubranek już nie było, bo jak już pisałam oddawałam dla pewnych niewdzięczników a treaz sprzedaję (więc nie.. drugie nie będzie nosić po pierwszym bo nieodmiennie nic nie mam. może.. może jak okaże się chłopcem to zacznę odkładać jakieś 30% najładniejszych rzeczy).
                    Napisałam także wyżej, że zaglądam do lumpka bo mam fajny (mojego sąsiada) i potrafię tam wygrzebać nówki (w sumie wiszą one oddzielnie, ale są wciąż tanie).
                    Ale faktem jest, że np. mój mąż nie uznaje 'używek' dla swojego księcia (tongue_out), a że nie dostajemy całej wyprawki od kogoś to zamawiam z Next tak z 70% a resztę dokupuję na wyprzedażach (teraz czekam na 50/50 w Kappahl, kupowałam też z rocznym wyprzedzeniem na sezon zimowy). Potem sprzedaję jak już pisałam za minimum 60- 70% (ogólnej wartości rzeczy- bo np. przecenione czasami sprzedaję drożej niż kupuję, tak samo dobrze chodzą Nexty). I odzyskaną kwotę znowu kupuję ciuchy i tak się kręci wink
              • ewekub Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 20:11
                joshima napisała:

                > Raczej wiedzą, że nie pogardzę i jeszcze ładnie podziękuję.
                >

                I właśnie taka postawa mi imponuje smile
                • pamplemousse1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 21:57
                  ja podobnie, zawsze ładnie dziękuję (za ciuchy markowe i te "podwórkowe"), i jestem cała szczęśliwa, że tyle zaoszczędziłam smile
    • ewekub Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 20:06
      Jeśli chodzi o rodzinę, to ja przecieram szlaki, a ubrania używane dostaje od wielu znajomych.
      Większość ubranek mam jednak nowych dobrych firm Coccodrillo, H&M, Kaaphal, Mothercare itp, a że mam syna i córkę, to ubrań mam mnóstwo.

      Dla mnie naturalne jest, że te wszystkie ubranka, łóżeczka, foteliki samochodowe, wózek, leżaczek, laktator, podgrzewacz, sterylizator itd. itd. nie sprzedaję tylko ODDAJĘ komuś z rodziny.

      Teraz akurat moja najbliższa kuzynka jest w ciąży i jej te wszystkie rzeczy oddałam i nie chcę, aby do mnie wracały, niech przekaże je komuś innemu.

      Nie widzę sensu w tym, abym to wszystko posprzedawała za grosze, a potem ktoś z rodziny na nowo musiałby robić wyprawkę.

      Wózek mam Emmaljunga, foteliki samochodowe Maxi Cosi jeżeli we wszystkim wypierze się tapicerkę, to te sprzęty wyglądają jak nowe.

      Kuzynkę akurat stać byłoby, aby wszystko kupić nowe, z górnej półki, tylko po co?
      Na szczęście jest z zdroworozsądkowa i patrzy na EKOLOGIĘ i wie, że bez sensu jest wydawać pieniądze na coś co starcza na kilka miesięcy.

      Nie widzę też problemu w tym, że ktoś zaoferuje mi ubrania po swoich dzieciach. Ja się nawet z tego bardzo cieszę. Nie zdarzyło mi się dostać żadnych starych lumpów, a nawet gdybym dostała, zaniosłabym je po prostu do Caritasu.

      Dziewczyny zwracajmy uwagę na ekologię i nie dajmy się zwariować, że to co nowe jest lepsze, ładniejsze.
      • futro.1 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 06.07.11, 23:31
        Nie zdarzyło mi się dostać żadnych starych
        > lumpów, a nawet gdybym dostała, zaniosłabym je po prostu do Caritasu.

        podsunęłaś mi pomysł smile stanowczo za dużo mam tych "starych lumpów" a niestety nie umiem odmawiać jak dają sad
    • marta-zs Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 20:16
      nie dostaję od znajomych ani rodziny. Wszystko kupujemy nowe, czasem kupię coś używanego na allegro albo na forum jak mi mocno wpadnie w oko.
    • calineczkazbajkii Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 03.07.11, 23:00
      Nie dostaję
      a sama oddaje potrzebującym ew co nieco sprzedaję
    • agaja5b Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 04.07.11, 10:24
      Zazdroszczę tym co dostają ciuchy dla dzieci, bo to spora oszczędność. Ja dostałam tylko kilka ubranek na 2 latka od obcej w sumie osoby ( z pracy męża). Dla noworodka kupowałam sama, co prawda nie szalałam z wyprawką i wszelkich cudów nie kupowałam, ubranek miałam też po 4 zmiany ale mała od razu nosiła 62 więc kilka było za małych na starcie. Wśród znajomych tylko jedna koleżanka miała dziecko kilka mies starsze od mojej ale wzrostem za 4 miesiące były równe, wśród rodziny byłam pierwsza. Po moim dziecku oddałam fotelik sam., ale wrócił dla młodszej i kilka ciuchów unisex bezzwrotnych (ustaliłyśmy że nie zwracamy). Młodsza nosi wszystko po starszej, kupuję tylko niezbędne rzeczy na bieżąco. Po niej oddałam trochę znajomej, kilka sprzedałam, tylko jakoś nie widać żeby moim dzieciom coś skapnęło, więc mam coraz mniej chęci na oddawanie. Ostatnio składam większość na strychu u rodziców może moje rodzeństwo kiedyś się rozmnozy.
    • mikams75 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 14:39
      nie dostaje (bo nie mam skad), ale nie narzekam z tego powodu - kupuje co mi sie podoba i nie jest to dla mnie wielkim uszczerbkiem w budzecie domowym.
      Kupuje na zapas, glownie na wyprzedazach.
      Nie mam nic przeciwko uzywanym rzeczom, nawet pare rzeczy kupilam, byly jak nowe a kosztowaly grosze, ale nie chcialabym, zeby mnie ktos uszczesliwial i zapychal szafe rzeczami, ktore niekoniecznie by mi sie podobaly i tym sposobem nie mialabym radochy kupowania ubranek mojemu dziecku.
    • kiniox Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 05.07.11, 23:20
      Przy pierwszym dziecku początkowo miałam paranoję, że wszystko musi być nowe, ale na szczęście z czasem mi przeszło. Tak, dostaję ubranka i przekazuję je dalej. Jeśli mi się nie podobają, a sytuacja nie pozwalała na uprzejmą odmowę lub selekcję ubranek, to przekazuję je dalej od razu, nie chomikuję w szafach. To nie wyklucza oczywiście tego, że sporo ubranek kupuję, głównie w outletach i bardzo to lubię. Dla niemowlaków uwielbiam Noukie's i Petit bateau, a dla starszych dzieci Mexx i Tommy Hilfiger. To są niezłe marki, więc ubranka są dobre jakościowo i o ile ich nieodwracalnie nie zaplamię, to spokojnie nadają się do dalszego noszenia. Zwłaszcza te najmniejsze, z których dziecko wyrasta błyskawicznie, bo z późniejszymi w naszym przypadku jest już gorzej. Zwłaszcza te najbardziej udane ubranka rzadko nadają się do dalszego noszenia. Outlety świetnie się u nas sprawdzają, bo nie mam ambicji, żeby dziecko miało ubranko z najnowszej kolekcji, skoro od poprzedniej różni je tylko odcień granatowego na lamówce, za to ma dla mnie znaczenie jakość ubrania i krój, bo dziecko mam długie i chude, a większość marek produkuje ubrania, które są dla nas za szerokie.
      NIGDY nie biorę od nikogo używanych butów i sama nikomu nie oddaję, chyba że ktoś wyraźnie prosi. Każde dziecko inaczej stawia nogę, inaczej zużywa buty. Moim zdaniem noszenie używanych butów jest bardzo niezdrowe.
    • ascii2 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 06.07.11, 08:49
      Ja w sumie nic nie dostaję, bo w rodzinie maluchów brak a koleżanki mają już starsze dzieciaki. Ale chętnie daję, sprzedawałam co najwyżej kurtki i kombinezony, bo jakoś pozostałych mi się nie chce, zresztą sprzedać ciężko.
      Ostatnio dałam sąsiadki córce kilka rzeczy dla synka ( ładne, niezniszczone, bez dziur, plam, itp) i nie usłyszałam nawet marnego dziękuję, przyda się czy coś w tym stylu, więc stwierdziłam, że nie będę więcej dla Niej szukać, może w międzyczasie znajdzie się ktoś inny komu bardzo się przyda. Ludzie nie potrafią docenić niestetysad
    • agni71 Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 06.07.11, 12:06
      Nie dostaję. Szwagier ma co prawda dzieci starsze od naszych, ale oni oddają komu innemu w rodzinie (na początku tylko dostałam od nich troche ciuszków niemowlęcych, ale były jak dla mnie przestarzałe i niewygodne - np. pajace nierozpinane w kroku itp.). Dostałam tez raz walizke ubranek od przyjaciółki ze Stanów - tam chyba nie jest przyjęte przekazywanie ubrań znajomym, bo kilka razy sie dopytywala, czy przypadkiem mnie nie uraziła tą propozycją wink Ubranka były świetnej jakości, w doskonałym stanie i wiekszośc w moim guście, więc chetnie i z wieloma podziękowaniami przyjęłam, niektóre uzywane teraz sa przez czwarte dziecko i wciąz sa w BDB stanie.
      Ale teraz już nie dostaję ubranek po innych dzieciach i nawet bym nie chciala, bo mam i ja i dzieci okreslony gust, nawet nie każdy kolor (nie mówięc juz o fasonie) nam pasuje. Lubię, jak wszystko do siebie pasuje, a przy ubraniach otrzymanych nie zawsze da sie tak je skompletować. Rodzina zresztą wie, ze ja sama uwielbiam dobierać ubrania moim dzieciom (i chyba uchodzę za wybredną, a przy tym dobrze rozeznaną w temacie ubrań dla dzieci) i nowych w prezentach raczej tez nie dostajemy. Kupuję głównie nowe, przeważnie na wyprzedażach i w promocjach, tylko dobrej jakości, żeby ponosiły wszystkie córki. Jak mi sie trafi ciuch, który po jednym dziecku jest do wyrzucenia, to jestem zła, bo nie lubię takiego marnotrawstwa.
      Nie mam nic przeciwko ubraniom uzywanym i równiez takie kupuję dzieciom, ale tylko jesli sama mam mozliwośc wyboru - czyli na Allegro przeważnie. Ciuchlandu fajnego nie mam w pobliżu.
      W rodzinie młodsze dzieci to chłopcy, więc daję tylko ubranka uniseks. Do rozmiaru 86-92 takich było dośc duzo, w tym rzeczy drogie jak np. kombinezony, teraz (najmłodsza moja ma 5 lat) raczej juz nic sie nie nadaje.
      Ubrania po moich dzieciach sprzedaję na Allegro lub forum Szafa Malucha, troszkę daję znajomej, która puszcza gdzieś w obieg u swojej rodziny. Wolę sprzedać nawet tanio, np. na forum po 5 zł/sztukę dziesięć ubranek i miec z tego te 50 zł niż wyrzucić. Zniszczone biorę na szmaty lub wyrzucam.
    • aleosochozi Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 08.07.11, 22:18
      Oczywiście!!!!!!
      • annie_laurie_starr Re: Dostajecie ciuchy po dzieciach znajomych? 11.07.11, 00:33
        Ja jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze mamy babcie, ktore dzieciom kupuja fajne rzeczy. Ale mam tez przyjaciolke, ktora daje mi super szmatki po swojej corci -czasem nawet z metkami, bo jej dizecko nie zdazyly zalozyc zanim wyroslo.

        Ja chetnie oddaje innym mamom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka