Dodaj do ulubionych

5-cio latek nie potrafi przegrywać

06.07.11, 15:07
Mój pięcio letni syn nie potrafi przegrywać , w cokolwiek byśmy nie grali czy się bawili ( gra planszowa, granie w piłkę , jakiekolwiek zawody) jeśli przegra jest złość , krzyk , płacz. dla świętego spokoju wszyscy dookoła "podkładają" mu się . wiem że to złe , ale nikt nie chce wywoływać półgodzinnego konfliktu. rozmowy i tłumaczenie na spokojnie nie zdają żadnego egzaminu . unikanie zabaw to też żadne rozwiązanie. ma ktoś jakieś dobre rady , aby okiełznać tego małego ludzia ??? plissssssss... (błagam , tylko nie mówcie mi że to normalne i pewnie niedługo przejdzie )
Obserwuj wątek
    • mala220 Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 15:11
      normalne i niedlugo przejdzie smile

      a tak na powaznie, unikanie problemu i "podkładanie" mu sie robia moim zdaniem jeszcze gorzej.
      a jak Wy sie zachowujecie jak przegrywacie?
      moim zdaniem tlumaczenie, tlumaczenie, a jak przegra- chce sie zloscic? niech sie zlosci, zostawcie go samego, i bawcie sie dalej. zobaczy ze Wy dalej sie swietnie bawicie i moze przyjdzie..
      • grzalka Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 15:26
        normalne i w końcu przejdzie- tzn, niekoniecznie się nauczy przegrywać z godnością (ja nadal nie znoszę) ale przestanie robić sceny smile
      • domi_33 Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 15:27
        hehe może i nigdy nie przejść. taki charakter może być. smile ja nigdy nie lubiłam przegrywać i do tej pory nie lubię. po prostu prawie nigdy nie gram w nic jeśli mogłabym przegrać. smile jak byłam dzieckiem też dawali mi wygrywać bo inaczej się obrażałam. także może przejść a jak nie przejdzie to też jakoś dacie radę. powodzenia!
        • blaszany_dzwoneczek Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 16:41
          domi_33 napisała:

          > hehe może i nigdy nie przejść. taki charakter może być. smile ja nigdy nie lubiłam
          > przegrywać i do tej pory nie lubię. po prostu prawie nigdy nie gram w nic jeśl
          > i mogłabym przegrać. smile

          Nawet nie wiesz ile tracisz. Grasz dla wygranej, a prawdziwa przyjemność to gra dla samej gry. Nie wynik daje radochę, a sama gra, strategia... smile

          jak byłam dzieckiem też dawali mi wygrywać bo inaczej s
          > ię obrażałam.

          I w tym pewnie pies pogrzebany. Nie wrodzony charakter, a nabyty.
    • q_fla Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 16:28
      Standard. Najpierw tłumaczyłam, że to tylko zabawa i mówiłam, że jeżeli będzie dalej tak się zachowywać - kończymy grę. Dwa razy tak się stało - zaczęły się fochy - odchodziliśmy od gry.
      Szybko pojęła.
    • blaszany_dzwoneczek Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 16:28
      Jak moja córka w wieku 2 czy 2,5 lat zaczęła podobnie się zachowywać (wcześniej na hasło: "kto pierwszy..." zawsze ona była pierwsza, dawało jej się wygrać, bo miała radochę, no i się przyzwyczaiła), to zaczęłam wręcz programowo kończyć różne wyścigi, potem gry, remisem, zwracałam uwagę, żeby raz ona wygrała, raz ja. Po kilku razach nie było już problemu. Teraz (ponad 3,5 roku) wie, że raz ona wygra, raz kto inny i gra ją cieszy nawet jak przegra. Czasem się nawet cieszy, że ja wygrałam, albo ubolewa nade mną jak przegrywam wink
      Po takim np. grzybobraniu liczy grzybki w swoim i moim koszyczku, sprawdzamy kto wygrał i niezależnie od wyniku, ona potem bierze wszystkie zebrane grzybki i robi z nich wspólny sos grzybowy smile Wiadomo, że nieraz jej daję lekkie fory, szczególnie zanim się wciągnie w jakąś nową grę, żeby nie zniechęcić, albo jak gra taka, że ja z racji wieku mam przewagę - ale wcale nie zawsze jest to potrzebne. Moim zdaniem dziecko od początku trzeba uczyć, że takie życie - raz się wygrywa, raz przegrywa. 5 lat to trochę późno, moim zdaniem, ale lepiej późno niż wcale. Przestańcie mu się "podkładać" i nie zwracajcie uwagi na awantury, jak ktoś wyżej napisał, grajcie dalej w najlepsze.
      • aneksis85 Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 19:06
        normalne smile mój dużo młodszy brat nie potrafił przegrywać jako 5, 6 a czasami nawet jako 7 latek! teraz ma 9 lat i już potrafi się pogodzić z porażką smile
        hmmm... co pomogło - sama nie wiem, w największym stopniu chyba to, że sam wyrósł, ale też to że nie kazdy mu się ciągle ''podkładał" smile tłumaczyliśmy, że albo gramy fair albo kończymy grę, raz skutkowało, raz nie.... wkońcu się nauczył
        • mariela1987 Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 20:14
          podkładajcie mu sie dalej ... eh..
          • aronowka Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 21:22
            POlecam lekture ksiązek pani prof. Ireny Majchrzak Dziecieca MAtematyka i etap nabywania odpornosci emocjonalnej , wymyslanie własnych gier i własnych zasad, spisywanie ich przed grą, to pomaga dziecku nauczyć się przegrywać na własnych zasadach a potem na cudzych no i jak ze wszystkim cierpliwosci
          • okoni Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 21:29
            mariela,dzięki za pomocny i wyczerpujący komentarz, sporo mi ułatwił! nie wiem czy doczytałaś post do końca więc bez złośliwości tylko przypominam że szukam pomocy ( jak wielu tutaj) , a nie docinek. mniej więcej w połowie postu napisałem że spokojna rozmowa i tłumaczenie ( stosuje ją moja żona) kompletnie nie pomagają. ja, kiedy mój synek się denerwuje i złości poprostu odchodzę od zabawy ( mam mniej cierpliwości) ale taka "kara" też nie zdaje egzaminu. wiec może masz jakiś inny pomysł i napiszesz coś więcej niż " podkładajcie mu sie dalej ... eh.. " ?
    • okoni Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 21:48
      aha, drogie panie, jest jedna rzecz o której zapomniałem wspomnieć. mój syn kompletnie inaczej zachowuje się w przedszkolu . rozmawiałem z paniami wychowawczyniami i wiem że takie zachowanie podczas zabawy z rówieśnikami zdarza się marginalnie. z nami (rodzicami) lub dziadkami często ( choć muszę przyznać że nie zawsze). może to was to naprowadzi na jakiś trop ?
      • q_fla Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 06.07.11, 23:38
        Dlatego tak jest, że w przedszkolu jak strzelił kilka razy focha to nikt nie chciał z nim więcej grać. W domu przekaz jest sprzeczny: raz odchodzenie od gry i zwracanie uwagi, innym razem fory. Po co ma cokolwiek rozumieć i się zmieniać skoro a nuz dadzą fory i wygra?
        Zwyczajnie brakuje waszej rodziców konsekwencji.
        • mariela1987 Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 07.07.11, 14:04
          no to proszę, moje rady
          1. ustalić zasady na początku, powiedzieć że w każdej grze jest wygrany i przegrany i ze wszystko zalezy od szczęścia a nie od tego kto kogo bardziej lubi. Powiedzieć, ze jeżeli będzie odprawiał cyrki podczas gdy to zostanie z niej wyłączony ponieważ wszystcy chcą grac w spokoju
          2 podczas gry mowić: ,,zobacz, tata wyrzucił 1 oczko (kostka) ale ma pecha. Widzisz nie zawsze się udaje"
          3. podkreślać jego małe sukcesy : ,,ooo udało ci się wyrzucić 6 oczek, ale masz szczęście"
          4. absolutnie nie zmieniac zasad w czasie gdy, nie przymykać oczu na próbę oszustwa tylko grać uczciwie- jak umawiacie sie,ze rzucacie kostką tylko RAZ, to nie ma powtórzenia

          i teraz tak
          1. gdy robi cyrk podczas gry ( że nie udaje mu się wyrzucać dużej liczby oczek a innym tak) radzę odsunąć go na jakiś czas ood gry i grać samemu, gdy zobaczy jak reszta się bawi bez nerwów to będzie chciał w przyszłości dołączyć. Po prostu grać nie zwracając uwagi na jego zachowanie (ignorować). Pokażecie w ten sposób, ze wam sie to nie podoba
          2. gdy robi cyrki na koniec: tu niestety cudów nie ma, musi się nauczyć że nie zawsze się wygrywa ( bardzo sobie zaszkodziliście tym,że cała rodzina podkłada mu się i zawze wygrywa, jest nauczony że musi wygrac... )

          5- latek to nie jest dzidziuś. W tym wieku dzieci maja problemy z przegrywaniem ale to sie da przesć.
          • mariela1987 Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 07.07.11, 14:07
            okoni-już ci odpowiadam dlaczego dziecko inaczej zachowuje sie w przedszkolu a inaczej w domu.

            w przedszkolu nauczycielki są KONSEKWENTNE a wy nie znacie tego pojęcia. Wielkiej tu filozofii nie ma. Zaczniecie być wszyscy konsekwentni i nie będziecie mu ,,nadskakiwać" by się tylko nie zdenerwował ( np. że przegra w grę) to zobaczysz,że bedzie lepiej.
    • alabama8 Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 08.07.11, 08:42
      U mojego też tak było. Przegrana planszówka i ryk. Przegrane warcaby - awantura.
      Zaczeliśmy grać w planszówki robiąc sobie "ranking wygranych". Czyli na kartce każdy dostawał punkt za wygraną partię. No i młody czasem wygrywał, a czasem przegrywał - a po przegranej kiedy miał ochotę na awanturę - pokazywałam ranking w którym i tak był suma summarum do przodu. Powalało to mniej boleśnie przełknąć porażkę.
      I tak krok po kroczku ... partyjka za partyjką ... i przestał się awanturować. Nie chodzi o to, że nauczył się przegrywać - on po prostu dorósł i sam zrozumiał, że takie awantury są bez sensu. Na to potrzeba ciut czasu ...
    • mamaivcia Re: 5-cio latek nie potrafi przegrywać 08.07.11, 09:06
      Mój już umie przegrywać. A było ciężko, bo miał wbite do głowy przez ojca, byłego sportowca, wygraną.
      Do tego jak się obraził po przegranej na logopedii to nie chciał ćwiczyć, więc pani dla świętego spokoju mu się podkładała.
      W domu gra planszowa - foch po przegranej.
      W przedszkolu po przegranej - krótki foch.
      Co pomogło?
      Trochę przedszkole. Trochę to, że nie chciałam grać, mówiąc, że skoro wiem, jaki będzie rezultat i że on zawsze wygrywa, to mnie taka gra nie bawi. Gra jest fajna tylko wtedy, kiedy jest dobra zabawa i niespodzianka. (On zmieniał tak zasady, żeby mógł wygraćwink
      Pomogła też zmiana gabinetu logopedycznego. Nowa Pani nie ustępuje. Jest konsekwentna i potrafi go podejść. Jak przegra i ma focha, to daje mu się zrewanżować i tłumaczy, że wygra jak się przyłoży do zadania. Działa.
      No i na końcu coś i chyba najważniejsze smile
      Karty do gry z KungFu Pandą. Hahahaha. Szał płatkowy w przedszkolu. Dobrze, że w końcu się dałam namówić na kupnowink
      Jest taki moment w grze, że trzeba zastosować stary poczciwy "papier, kamień, nożyczki" - no i tu jest mnóstwo remisów, przegranych, wygranych a zasada prosta - musisz się zdać na przypadek.
      Młody uwielbia w to grać. Ja też smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka