Dodaj do ulubionych

Zrośnięte wargi sromowe

09.08.11, 14:38
U mojej półtorarocznej córki, przy okazji rutynowej wizyty, pediatra odkrył zrośnięte wargi sromowe mniejsze. Dokładnie w miejscu wejścia do pochwy - po prostu go nie ma, jest zarośnięte. Skierował nas do ginekologa dziecięcego, powiedział też, że ten da nam skierowanie do chirurga. I tu moje pytanie - jak wygląda zabieg/operacja rozcięcia tego miejsca? Znieczulenie ogólne, czy miejscowe? Czy któraś z Was przechodziła przez coś podobnego? Proszę o jakieś informacje, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • ola_mi Re: Zrośnięte wargi sromowe 09.08.11, 14:43
      moja mała przechodziła,jak miała jakieś 3-4 miesiace.
      najpierw oglądał jągin dziecięcy, powiedział zeby masowac ta błonkę, smaroać linomagiem i jeżeli w ciągu tygodnia nie pęknie o trzeba naciąc. nie pękła.
      Poszłam do chirurga. wszystko trwał 30 sekund. Posmarował miejsce intymne maścia znieczulajaca, przyłozył nozyce (ostra końcówką ) i błona pekłapod naciskiem. nagle ujrzałam że mam córkę. Płacz był tylko dlatego że ktoś obcy przy niej majstrował. Myślę ze to nic nie boli. Pozniej przez klka dni stosowaliśmy do pochwy maśc neomycynową.
    • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 09.08.11, 14:50
      cherry_cola napisała:

      > U mojej półtorarocznej córki, przy okazji rutynowej wizyty, pediatra odkrył zro
      > śnięte wargi sromowe mniejsze. Dokładnie w miejscu wejścia do pochwy - po prost
      > u go nie ma, jest zarośnięte.
      Raczej nie zrośnięte tylko sklejone. Dość częsta ostatnio przypadłość dziewczynek.

      > Skierował nas do ginekologa dziecięcego, powiedzi
      > ał też, że ten da nam skierowanie do chirurga. I tu moje pytanie - jak wygląda
      > zabieg/operacja rozcięcia tego miejsca?
      Nie rozcięcia tylko rozklejenia. Przemycie, znieczulenie miejscowe rozklejenie. Jeśli chirurg jest wprawny to kilka minut i po sprawie. Być może dziecko dostanie jakieś preparaty do smarowania prze jakiś czas przed zabiegiem, jeśli sprawa jest naprawdę poważna. Potem istotna jest prawidłowa pielęgnacja, być może zmiana pieluszek i kosmetyków.

      > Czy któraś z Was przechodziła przez coś podobnego?
      Moja córka miała kilka razy rozklejane, ale nigdy nie była zaklejona całkowicie. Powiedzmy tak 1/3 1/2 długości. Nic strasznego.
      • ola_mi Re: Zrośnięte wargi sromowe 09.08.11, 15:38
        joshima napisała:

        > Raczej nie zrośnięte tylko sklejone. Dość częsta ostatnio przypadłość dziewczyn
        > Nie rozcięcia tylko rozklejenia.

        nie wiem czy to nazewnictwo profesjonalne, czy dla mnie nacięcie i dla Ciebie jest czymś innymsmile< ale moja mała miała centralnie całą pochwę zarośnieta, białą dość mocną błoną, która trzeba było ostrym narzędzim nakłuc i wtedy pękła.
        Mąż się nawet smial żeby może do 18-stki zostawićsmile
    • cherry_cola Re: Zrośnięte wargi sromowe 09.08.11, 17:01
      Dziękuję za odpowiedzi. Używałam takiego słownictwa, jakim przy mnie posługiwał się lekarz. Poza tym sądzę, że u mojej córki to nie będzie rozklejane tylko właśnie rozcinane - to nie jest błonka, ona ma tam po prostu skórę.
    • tym08 Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 01:44
      corka miala sklejone wargi jakis rok temu. dostala masc hormonalna, po niedlugim czasie wargi same rozkleily sie.
    • az1111 Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 08:01
      córka miała rozklejane wargi ok. 8 m-ca życia, byliśmy u ginekolog dziecięcej, posmarowała maścią znieczulającą, rozkleiła wargi "ręcznie" i zastosowała linomag
    • budzik11 Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 20:32
      Taki stan raczej nie wymaga interwencji chirurga, najczęściej wystarczy maść z estrogenem, ale lekarzom chyba nie chce się tego przepisywać, częściej dają skierowanie do chirurga (tak samo jak ze stulejką u chłopców). Albo myślą, że rodzice są zbyt głupi/niekonsekwentni/leniwi czy jacy, żeby przeprowadzić kurację.
      Polecam wstukanie w google "synechia" - można dużo się dowiedzieć o przyczynach i leczeniu.
      • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 20:47
        budzik11 napisała:

        > Taki stan raczej nie wymaga interwencji chirurga, najczęściej wystarczy maść z
        > estrogenem, ale lekarzom chyba nie chce się tego przepisywać, częściej dają ski
        > erowanie do chirurga (tak samo jak ze stulejką u chłopców). Albo myślą, że rodz
        > ice są zbyt głupi/niekonsekwentni/leniwi czy jacy, żeby przeprowadzić kurację.

        A może lekarze są na tyle rozsądni, że nie przepisują hormonów tam gdzie nie potrzeba bo wystarczy kilkuminutowa interwencja? Ja jednak wolałam zabieg niż hormony.
        • budzik11 Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 21:43
          joshima napisała:


          > A może lekarze są na tyle rozsądni, że nie przepisują hormonów tam gdzie nie po
          > trzeba bo wystarczy kilkuminutowa interwencja?

          To nie jest dawka hormonów, po której dziewczynce wyrosną piersi i zacznie miesiączkować. To dawka hormonów, od której rozklei się jej skóra.

          Ja jednak wolałam zabieg niż hor
          > mony.
          >

          Co kto lubi, ja wolę rozwiązania mniej inwazyjne. Zresztą u mojej córki wystarczył patyczek do ucha nasączony oliwką i cierpliwe masowanie. Ani hormony ani skalpel.
          • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 22:22
            Może masz rację, ja jednak wolę unikach hormonów, sterydów i antybiotyków jeśli się da (a dało się) dostatecznie dużo dziecko ich dostanie poza moją kontrolą niestety.

            A i tak się zdarza na dodatek, że maść hormonalna nie zawsze przynosi pożądane efekty. Wiele razy o tym na niemowlaku było.
          • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 22:24
            budzik11 napisała:

            > Co kto lubi, ja wolę rozwiązania mniej inwazyjne.
            Ale jakie inwazyjne? Miejscowe znieczulenie i rozklejenie bez kropli krwi i skalpela? Za pierwszym razem dziecko się nawet nie zorientowało co jest grane.
            • budzik11 Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 22:53
              joshima napisała:

              > budzik11 napisała:
              >
              > > Co kto lubi, ja wolę rozwiązania mniej inwazyjne.
              > Ale jakie inwazyjne? Miejscowe znieczulenie i rozklejenie bez kropli krwi i ska
              > lpela?

              Skoro to takie nieinwazyjne, to po co to znieczulenie było?
              Zresztą tak jak napisałam - ja nie zdecydowałam się ani na jedno, ani na drugie rozwiązanie. Zresztą rzeczywiście można czekać aż "endogenne" hormony załatwią sprawę w przyszłości, tyle tylko, że (z) czasem to sklejenie może się całkiem zamknąć i utrudnić lub nawet uniemożliwić wypływ moczu, lub powodować jego zaleganie. Ale jeśli nic się nie dzieje. sklejenie jest niewielkie, to nie trzeba nic robić. Jak jest niewielkie, można delikatnie, w domowym zaciszu i spokojnej atmosferze, próbować delikatnie masować patyczkiem namoczonym w oliwce. I nie używać chusteczek nawilżanych, bo powodują mikrootarcia naskórka, które się zabliźniają jak brzegi ran, stąd te sklejenia. Najlepiej myć po prostu wodą. I nie używać nagminnie maści z cynkiem (np. Sudocrem) bo wysuszają i sprzyjają tym otarciom.
              • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 11.08.11, 00:43
                budzik11 napisała:

                > Skoro to takie nieinwazyjne, to po co to znieczulenie było?
                W sumie to nie wiem. Raz było bez znieczulenia raz ze znieczuleniem.
                • 18_lipcowa1 Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 23:26
                  joshima napisała:

                  > budzik11 napisała:
                  >
                  > > Skoro to takie nieinwazyjne, to po co to znieczulenie było?
                  > W sumie to nie wiem. Raz było bez znieczulenia raz ze znieczuleniem.
                  >
                  >


                  ojej
                  a po co dwa razy?
                  • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 23:28
                    18_lipcowa1 napisała:

                    > ojej
                    > a po co dwa razy?

                    Widać była taka potrzeba tongue_out
                    • 18_lipcowa1 Re: Zrośnięte wargi sromowe 13.08.11, 16:55
                      > Widać była taka potrzeba tongue_out
                      >

                      widac wiec tym bardziej nie ma co dziecka meczyć
                      • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 13.08.11, 16:57
                        18_lipcowa1 napisała:

                        > > Widać była taka potrzeba tongue_out
                        > >
                        >
                        > widac wiec tym bardziej nie ma co dziecka meczyć

                        Widać dwa razy wystarczyło, ale nie zamierzam Ci się z tego tłumaczyć.
                        • 18_lipcowa1 Re: Zrośnięte wargi sromowe 13.08.11, 18:39
                          joshima napisała:

                          > 18_lipcowa1 napisała:
                          >
                          > > > Widać była taka potrzeba tongue_out
                          > > >
                          > >
                          > > widac wiec tym bardziej nie ma co dziecka meczyć
                          >
                          > Widać dwa razy wystarczyło, ale nie zamierzam Ci się z tego tłumaczyć.
                          >


                          aż dwa razy, aż
      • 18_lipcowa1 zgadzam sie 10.08.11, 21:23
        Moja pediatra nie daje skierowan na jakies mechaniczne rozklejanie, bo mowi że sama by swoim dzieciom tego nie zrobiła.
        Powiedzała żeby czekac przy mojej prawie 2 letniej córce. Ew maść.
        To musi byc horror dla dziewczynki takie majstrowanie przy wargach sromowych.
        • joshima Re: zgadzam sie 10.08.11, 22:25
          18_lipcowa1 napisała:

          > Powiedzała żeby czekac przy mojej prawie 2 letniej córce. Ew maść.
          Ciekawe co powie jak się dziecko nabawi jakiejś infekcji...

          > To musi byc horror dla dziewczynki takie majstrowanie przy wargach sromowych.
          Bynajmniej.
          • tym08 Re: zgadzam sie 10.08.11, 23:38
            > > To musi byc horror dla dziewczynki takie majstrowanie przy wargach sromow
            > ych.
            > Bynajmniej.

            Chwileczke, bo ja czegos nie rozumiem... przekluwanie uszu niemowlakowi, czy newet starszemu dziecku jest okaleczaniem itp, a rozklejanie warg sromowych sila u chirurga jest nieinwazyjne???
            Ja uzywalam masci z estrogenem bodajze 2 razy dziennie minimalna ilosc i przez pare tylko dni. Nie sadze zeby mialo to jakis tragiczny wplyw na zdrowie i rozwoj corki. Na mechaniczne rozklejanie nigdy bym sie nie zgodzila, tym bardziej ze z tego co mi wiadomo jest to dosc czeste zjawisko, ktore moze wystepowac do ok 7 r.z. (a pozniej juz raczej tylko w okresie menopauzy) i o ile nie przeszkadza w oddawaniu moczu czy nie pojawi sie stan zapalny/infekcja, mozna wogole pozostawic w spokoju.
            • joshima Re: zgadzam sie 11.08.11, 00:47
              tym08 napisała:

              > Chwileczke, bo ja czegos nie rozumiem... przekluwanie uszu niemowlakowi, czy ne
              > wet starszemu dziecku jest okaleczaniem itp, a rozklejanie warg sromowych sila
              > u chirurga jest nieinwazyjne???
              A czego Ty się tak uczepiła? I co ma piernik do wiatraka? Przekłuwanie uszu jest wynikiem fantazji rodzica, a rozklejanie warg sromowych zabiegiem zapobiegającym komplikacjom zdrowotnym. Po przekłuciu uszy bolą i goją się przez jakiś czas, po rozklejeniu warg nie ma tego typu atrakcji.


              > Na mechaniczne rozklejanie nigdy bym sie nie zgodzila, tym bardziej z
              > e z tego co mi wiadomo jest to dosc czeste zjawisko, ktore moze wystepowac do o
              > k 7 r.z.
              No i co z tego?

              > o ile nie przeszkad
              > za w oddawaniu moczu czy nie pojawi sie stan zapalny/infekcja, mozna wogole poz
              > ostawic w spokoju.
              Wolę krótki zabieg i prawidłowa pielęgnację, niż cierpienie dziecka jeśli się ten stan zapalny jednak pojawi. A Ty czemu użyłaś tej maści? Było zostawić.
          • 18_lipcowa1 Re: zgadzam sie 12.08.11, 19:45
            > Ciekawe co powie jak się dziecko nabawi jakiejś infekcji...



            jakiej infekcji?
          • donkaczka Re: zgadzam sie 12.08.11, 23:38
            > > Powiedzała żeby czekac przy mojej prawie 2 letniej córce. Ew maść.
            > Ciekawe co powie jak się dziecko nabawi jakiejś infekcji...

            mozliwym powiklaniem rozklejania sa infekcje wlasnie
            a sklejaja sie z powodu niedoboru estrogenu, masc miejscowo wyrownuje poziom, wiec nie jest to szczegolna manipulacja hormonami
            • joshima Re: zgadzam sie 12.08.11, 23:40
              donkaczka napisała:

              > a sklejaja sie z powodu niedoboru estrogenu

              Myślę, że lekarz, który potrafiłby powiedzieć z cała pewnością, jakie sa tego przyczyny, dostałby nagrodę. Niestety przyczyny nie są takie oczywiste.
    • kar-a-78 Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 22:02
      Hej! u mojej coreczki tez lekarz to stwierdzil ale jak miala 4 latka,najpierw przepisal masc hormonalna ale niestety nie pomogla i dostalismy skierowanie do chirurga.byl to koszmar bo dziewczynka w tym wieku juz nie daje sie tak latwo zbadac bo sie wstydzi. powiedzial ze u mniejszych dzieci to zabieg minutowy bo znieczulaja i rozklejaja na miescu.u nas stawilismy sie w szpitalu(mieszkamy w niemczech) dostala narkoze dopiero zalatwili sprawe na sali op- jak jeszcze spala to przyszedl lekarz i pokazal jak smarowac przez pare tyg mascia zeby sie nie skleilo.po poludniu bylismy w domu.u mojej drugiej coreczki lekarz stwierdzil to samo ale jak miala 6 msc .dostalismy masc i pomoglo od razu,pozdrawiam
      • budzik11 Re: Zrośnięte wargi sromowe 10.08.11, 22:56
        kar-a-78 napisała:

        > dziewczynka w tym wieku juz nie daje sie tak latwo z
        > badac bo sie wstydzi.

        ?? 4-latka?? Nie sądzę. Byłam niedawno z prawie 6-latką u ginekologa dziecięcego, badanie na fotelu ginekologicznym, bez żadnego problemu. Wstyd, taki związany z intymnością, pojawia się później.
        • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 11.08.11, 00:48
          budzik11 napisała:

          > ?? 4-latka?? Nie sądzę. Byłam niedawno z prawie 6-latką u ginekologa dziecięceg
          > o, badanie na fotelu ginekologicznym, bez żadnego problemu. Wstyd, taki związan
          > y z intymnością, pojawia się później.
          Jestem w stanie wyobrazić sobie wstydzącą się czterolatkę, jesli na przykład od zawsze miała wpajane, że to co tam ma jest beeee. I się nie dotyka, nie ogląda i nie pokazuje.
          • budzik11 Re: Zrośnięte wargi sromowe 11.08.11, 08:00
            Albo była molestowana. Ale zakładam, że z dzieckiem wszystko w porządku.
            • kar-a-78 Re: Zrośnięte wargi sromowe 11.08.11, 10:44
              nigdy nie byla molestowana i nigdy nie bylo jej wpajane ze to jest be czy cos takiego.po prostu nie chciala sie rozebrac i koniec.moze lekarz jej nie podpasowal ale u pani tez sie nie chciala rozebrac chociaz po rozmowach dalo rade jej przekonac.nie uwazam tego za dziwne ,bo znam wiele takich dziewczyneka teraz ma 5 lat i nawet nie pozwoli tacie wejsc do lazienki-tylko mi niew yjezdzajcie zaraz z molestowaniem albo cos takiego-bo jest tysiace roznych dzieci i kazde jest inne
            • dagmara-k Re: Zrośnięte wargi sromowe 11.08.11, 10:46
              podpowiedzcie mi dziewczyny czy to widac "na oko" czy konieczna jeat ocena lekarza, zeby stwierdzic zrosniete wargi sromowe?
              • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 11.08.11, 13:58
                dagmara-k napisała:

                > podpowiedzcie mi dziewczyny czy to widac "na oko" czy konieczna jeat ocena leka
                > rza, zeby stwierdzic zrosniete wargi sromowe?
                Widać na oko. Tylko trzeba zaglądać. Niestety często nawet pediatrzy tego nie robią.
                • dagmara-k Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 14:33
                  dzieki. zastanawia mnie to z powodu matki ktora twierdzi ze nie widziala przez 1,5 roku. czyli nikt nie zagladal.
                  • budzik11 Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 14:38
                    Ale to jej się mogło zrobić w ciągu tygodnia. Nie znaczy, że nikt dziecku nie zaglądał przez 1,5r.
                    • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 14:49
                      dokładnie. młoda miała sklejone. miałyśmy skierowanie na chirurgiczne rozklejanie, ale zachorowała i smarowałam tylko atecortinem. i samo się rozkleiło.
                      po czym po trzech miesiącach miałam powtórkę z rozrywki.

                      pilnuję po prostu, czy za mocno nie zarasta.
                      pediatra powiedziała, że najczęstszą przyczyną są chusteczki nawilżane.
                      zobaczymy, co będzie jak odpieluchujemy młodą.
                      • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 15:50
                        shellerka napisała:

                        > dokładnie. młoda miała sklejone. miałyśmy skierowanie na chirurgiczne rozklejan
                        > ie, ale zachorowała i smarowałam tylko atecortinem. i samo się rozkleiło.
                        > po czym po trzech miesiącach miałam powtórkę z rozrywki.

                        Że po rozklejeniu się może szybko zakleić to jest raczej oczywiste. Jakoś nie wierzę, żeby w kilka dni zakleiło się na amen.
                      • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 15:59
                        shellerka napisała:
                        > pediatra powiedziała, że najczęstszą przyczyną są chusteczki nawilżane.
                        > zobaczymy, co będzie jak odpieluchujemy młodą.

                        Czekaj, a nie możecie przestać używać chusteczek nawilżanych...?
                        • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 16:13
                          no raczej nie. jestem zbyt wygodna, a do odpieluchowania niewiele zostało
                          • dagmara-k Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 16:18
                            znajoma uslyszala ze od kremu na odparzenia. nieele moge znalezc konkretnie w necie na temat przyczyn, ale to jakies dziwne, ze od kremu, chusteczek itp.
                            • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 19:38
                              dagmara-k napisała:
                              > to jakies dziwne, ze od kremu, chusteczek itp.

                              Wiele dzieci kremy i chusteczki podrażniają - np. moje. Być może jest tak, że te podrażnienia wywołują stany zapalne, drobne ranki, które gojąc się powodują zarastanie.
                          • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 19:37
                            shellerka napisała:

                            > no raczej nie. jestem zbyt wygodna

                            No to mnie zatkało.
                          • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 19:42
                            shellerka napisała:

                            > no raczej nie. jestem zbyt wygodna, a do odpieluchowania niewiele zostało
                            Szczególnie, że lekarse podają wiecej czynników jako możliwe przyczyny, włącznie z sudocremem i żelowymi wkładami znajdującymi się w pieluchach.
                            • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 20:20
                              joshima napisała:
                              > Szczególnie, że lekarse podają wiecej czynników jako możliwe przyczyny, włączni
                              > e z sudocremem i żelowymi wkładami znajdującymi się w pieluchach.

                              A jaki problem tego unikać?
                              • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 21:03
                                jul-kaa napisała:

                                > A jaki problem tego unikać?
                                Ja nie twierdzę, że to problem, ja unikałam. i to dość długo, bo dwa lata. Ale niestety trochę czasu zajęło mi ustalanie czego jeszcze muszę unikać.
                                • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 21:11
                                  Zrozumiałam, że nie dziwisz się shellerce, że nie przestaje używać chusteczek nawilżanych.
                                  • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 21:22
                                    jul-kaa napisała:

                                    > Zrozumiałam, że nie dziwisz się shellerce, że nie przestaje używać chusteczek n
                                    > awilżanych.
                                    W pewnym sensie tak. Nawet jeśli przestanie ich używać może nie uzyskać rezultatów i nim znajdzie prawdziwą przyczynę to dziecko będzie miała odpieluchowane.
                                    • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 21:30
                                      egzaktli wink
                                    • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 21:41
                                      joshima napisała:
                                      > Nawet jeśli przestanie ich używać może nie uzyskać rezulta
                                      > tów i nim znajdzie prawdziwą przyczynę to dziecko będzie miała odpieluchowane.

                                      Wg mnie to absurdalne myślenie. Odstawienie chusteczek nawilżanych to minimalny wysiłek, nawet jeśli zwiększy o 10% szansę poradzenia sobie z problemem, to wg mnie warto to zrobić.
                                      • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 21:55
                                        nie, panno wszystkowiedząca, to nie jest dla mnie minimalny wysiłek, bo za każdym razem nie polecę z dzieckiem przy zmianie pieluchy pod prysznic czy do wanny - próba wsadzania ją pod kran umywalki kończyła się za każdym razem histerią, zresztą uważam za niehigieniczne mycia dupska w umywalce.
                                        poza tym, jak sobie wyobrażasz niekorzystanie z chusteczek poza domem? na spacerze, na zakupach?
                                        ach zapomniałam! jak nie mogłabyś używać chusteczek, nie wychodziłabyś z domu! Też mi poświęcenie, prawda? och, jak ona może ta wyrodna shellerka przedkładać swoją wygodę, nad "zdrowie" dziecka?!
                                        • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:07
                                          Shellerko, najpierw się opanuj, to Ci powiem, jak ja to rozwiązałam.
                                          Moje dziecko bardzo kiepsko reagowało na chusteczki nawilżane, od ok. roku prawie ich nie używamy. Obok przewijaka mam miseczkę z wodą i duże waciki. Takim mokrym wacikiem dużo łatwiej umyć pupę niż chusteczką, mniej też się pociera (i w zawiązku z tym mniej podrażnia). W miseczce maczam tylko czysty wacik, więc wody nie trzeba zmieniać. To naprawdę banalne. Na spacery można brać wilgotne waciki w torebce lub wyjątkowo używać chusteczek - kupa na spacerze to jednak rzadkość (nie?) więc chusteczka użyta 1-2 razy na tydzień wielkiej szkody nie zrobi.
                                          • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:15
                                            dobrze Juluś, to ja Cię zapytam. W jakim wieku jest Twoje dziecko?
                                            Bo moja młoda ma dwa lata i raczej nie widzę jej na przewijaku... zmiana pieluchy w przypadku siku odbywa się na stojąco, bo ten diabeł nie chce leżeć.
                                            w przypadku kupy wygląda to tak, że mówię: "młoda, zrobiłaś kupę?, chodź zrobimy porządek", na co słychać tylko pisk i już jest na drugim końcu domu. kiedy już ją położę, zdejmę pieluchę, to uwierz, że myślę tylko o tym, żeby sama nie wysmarować się, nie wysmarować sofy, nóg młodej i generalnie zachować spokój ducha. Więc ostatnią rzeczą o której marzę w przypadku zmiany pieluchy przy kupie jest zabawa z mokrymi wacikami, ściereczkami, chusteczkami higienicznymi, czy co tam jeszcze można. a już zabawa z miseczkami itp., to już w ogóle.
                                            nie lubię sobie utrudniać życia. uczymy się właśnie załatwiać na kibelek, więc spoko luz. dziecko przeżyje. pewnie bez żadnej infekcji, bo gdyby miała być, to już by była przez ten rok. a robiłam jej w ciągu tego okresu trzykrotnie wymaz, posiew, czy co tam jeszcze pediatra zaleciła tak na wszelki wypadek i wszystko gra.
                                            • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:20
                                              16 miesięcy ma moje dziecko. I też przewijanie odbywa się czasem na stojąco, w biegu itd. Jeśli w biegu zdążasz złapać paczkę nawilżanych chusteczek, to zdążyłabyś i wacik zmoczyć, naprawdę. Ja moczę zanim złapię dziecko.
                                              Ma prawo Ci się nie chcieć - jasne - ale nie dorabiaj do tego ideologii pt. "niedasię".
                                              • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:33
                                                nie dorabiamsmile wszystko się da! da się nawet codziennie niemowlakowi trzeć marchewkę i jabłuszko, ale po co, jak są słoiczki?
                                                można na wakacje zabierać pasteryzowane, ugotowane wcześniej zupki, ale po co jak można kupić gotowe w słoiczkach?
                                                można prasować gatki i skarpetki, ale po co?
                                                i tak dalej i tak dalej.
                                                • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:38
                                                  No jak dla mnie to są zupełnie inne kategorie. Ciekawa jestem, czy gdyby Ciebie podrażniały np. tampony lub podpaski, to też byś ich nie przestała używać...

                                                  Ale może już zakończmy tę dyskusję, bo nikt nikogo nie przekona.
                                                  • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:44
                                                    ale gdyby ją podrażniały te chusteczki, to podrażnione miałaby również dupsko i ogólnei okolice intymne, a ona nie ma.
                                                    co innego w przypadku alergii. gdyby widziała mega czerwoną pupę, nie wiem.. jakieś reakcje alergiczne, to oczywiście, że porzuciłabym swoją wygodę na rzecz jej zdrowia, ale po konsultacji z pediatrą - kilkakrotnej, akurat w tym przypadku mogę sobie odpuścić.

                                                    ja wiem, że Tobie chodzi o to, że matka powinna zrobić wszystko dla dobra dziecka. rozumiem i szanuję. dodaję tylko od siebie jeszcze zdrowy egoizm i odrobinę takiego zdrowego rozsądku i intuicję.
                                                  • jul-kaa Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:51
                                                    shellerka napisała:

                                                    > oczywiście, że porzuciłabym swoją wygodę na rzecz j
                                                    > ej zdrowia,

                                                    To właśnie chciałam przeczytać. Fajnie smile

                                                    > ja wiem, że Tobie chodzi o to, że matka powinna zrobić wszystko dla dobra dziec
                                                    > ka.

                                                    Nie, ja akurat tak wcale nie myślę, na pewno nie WSZYSTKO WSZYSTKO. Dla mnie akurat rezygnacja z chusteczek to taka strasznie mała rzecz dająca wielki efekt wink. Pamiętam jednak, jak na poczatku ich uzywalam i kombinowanie z miseczką, wodą i wacikami wydawało mi się strasznie skomplikowane.
                                              • shellerka Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:45
                                                a w ogóle, to miałam ochotę się z kimś pospierać, bo mi się nudzi wink a na ematce jakaś posucha panuje big_grin
                                        • joshima Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 23:27
                                          Nie napinaj się tak. Nie używałam husteczek nawilżanych i nie siedziałam w domu. Po prostu nie przewijałam dziecka gdzie popadnie a jedynie tam gdzie była woda wink To naprawdę nie jest trudne do ogarnięcia.
                                        • 18_lipcowa1 Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 23:29

                                          > zresztą uważam za niehigieniczne mycia dupska w umywalce.



                                          ze co???????????
                    • dagmara-k Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 16:16
                      aha, dzieki. teraz rozumiem.
                      • malwi_31 Re: Zrośnięte wargi sromowe 12.08.11, 22:14
                        Też mi poświęcenie, prawda? och, jak ona może ta wyrodna shellerka przedkładać swoją wygodę, nad "zdrowie" dziecka?!
                        • moreno500 Re: Zrośnięte wargi sromowe 13.08.11, 17:31
                          mówicie tak, jakby odstawienie tych chusteczek miało pomóc. a nie pomoże. więc po co je odstawiać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka