w_miare_normalna
21.08.11, 23:17
Moja córa idzie pierwszego września do przedszkola (3 lata, 2 miesiące).
Zebranie było w maju i bodajże w czerwcu takie przygotowawcze coby dziecko mogło poznać kąty, pobawić się itd.
Wywiesili listę, że młoda się dostała i ok., Przyszedł lipiec i pomyślałam, że mogłabym sobie zacząć już kupować wyprawkę, a tu żadnej listy, ani nic, więc poszłam do sekretariatu i Pani mi mówi, ze dowiem się wszystkiego na zebraniu.
Ok, myślałam, ze zostanie wywieszona kartka kiedy to zebranie, ale na końcu lipca w końcu poszłam znowu do sekretariatu, a Pani znów to samo, że kartki nie będzie tylko będzie zebranie i wszystkiego się dowiem.
W sierpniu poszłam tam znów z nadzieją, że będzie lista kiedy to zebranie, a tu przedszkole zamknięte na 4 spusty. Poszłam do sąsiadki, której córa chodzi do tego przedszkola i mówi mi, ze przecież zebranie w połowie września będzie.
I teraz sprawa wygląda tak, że wiem tylko tyle, ze mam zaprowadzić młodą na 8. Nie wiem jakie rzeczy mam jej dać bo po prostu nie jestem w temacie, sąsiadka powiedziała, żebym dała rzeczy na przebranie, w razie czego. Czy to wystarczy ? A co z fartuszkiem, pościelą itd. ?
Zapytam o to wszystko przy odbieraniu młodej, alenie chcę popełnić gafy już w pierwszym dniu, że czegoś nie dałam czy coś. A ja ciemna kompletnie w tym temacie bo każdy mówi coś innego. jedni, ze mam dać pościel i fartuszek od razu skoro napisałam, że mała ma spać. A inny mówią, że mam dać tylko te rzeczy na przebranie bo tego pierwszego i tak dzieciaki się pewnie tylko bawić będą i zrobią taki dzień zapoznawczy.
Czy we wszystkich przedszkolach tak jest, ze zebranie dla rodziców dzieci, które dostały się do przedszkola są robione już kiedy dziecko chodzi do przedszkola, a nie wcześniej żeby wszystko było już umówione ?
W przedszkolu obok zebranie było w czerwcu, już dzieci był w grupach itd. A ja ani nie wiem gdzie młodą zaprowadzić, ani nic.
Nic nie wiem .. Dodam, ze na forum prywatnym w którym uczestniczę jest dziewczyna, która też posyła do tego przedszkola, i ona też nic nie wie co ma robić. Czyli nic mnie nie ominęło.