Moja córka byłą dzisiaj pierwszy raz, strasznie mocno to przeżyłam rano. Jak zobaczyłam te dzieciaki krzyczące w niebo głosy to aż się poryczałam. Młoda ładnie się bawiła, ale jak już wychodziłam to powiedziała "Nie chcę tu być, zabierz mnie stąd". Aż mi się serce w supeł związało. Pani dała mi cynka, że mam już iść.
Odebrałam ją przed 14, uśmiechniętą

Co prawda trochę popłakała, ale mówi, że poznała koleżankę i się razem bawiły, obiad zjadła ponoć cały i generalnie mówi, ze jutro też chcę iść

)
A jak u Was dziewczyny ?