patrycja711 20.06.07, 09:16 Chcę stabilnego, dojrzałego, poważnego związku. Jestem już gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tysia131 Re: Mnie też 06.07.07, 10:19 Gotowa jestem i ja, ale i tak musze trafic na swojego pana ;) Mimo ze wielu kolo mnie jest to zaden z nich nie jest akuratny ;) Musi byc ten jedyny ;D Odpowiedz Link Zgłoś
doric1 Re: Mnie też 07.07.07, 21:29 samotnośc wzmacnia... ale tylko do pewnego momentu... Odpowiedz Link Zgłoś
secret.life A nie boicie sie... 08.07.07, 07:26 ..., ze po jakims czasie sie Wam znudzi, ale bedzie za pozno by sie wycofac?:-) To mowilem ja - singiel z wyboru:-) (Chwilowo:-) Odpowiedz Link Zgłoś
taka-jaka Re: A nie boicie sie... 08.07.07, 09:57 i jedna i druga strona wycofuje sie kiedy ma na to ochotę... i to jest straszne.... Odpowiedz Link Zgłoś
wikati Re: A nie boicie sie... 14.08.07, 19:55 nie jestem singlem z wyboru!!! bycie singlem nie lezy w naturze człowieka i jak juz twoje ciało zestarzeje się i przestanie byc atrakcyjne dla 80 % społeczeństwa - zdziwisz się jak bardzo źle jest byc samemu:( singlowanie to wygony wykręt na uciekanie od zobowiązań: ( ale to ma krótkie nogi:( Odpowiedz Link Zgłoś
olga2s Re: Mnie też 08.07.07, 10:48 Ja też miałam moment, kiedy się upiłam wolnością odzyskaną, unosiło mnie to w chmury. A teraz - czasem smutno. Nie dlatego, że nie ma nikogo. Owszem, są znajomi, nawet mężczyźni zainteresowani mną, ale jeszcze nie znalazłam tego, który by mnie zafascynował - ze wzajemnością. Był i taki, który proponował łóżko po drugim spotkaniu. Ale dla mnie to bez sensu. Choć nie powiem, nawet się zastanawiałam, bo może na świecie już są tylko TACY faceci. Ale NIE! Takiego związku to ja nie chcę! Musi być jakaś chemia, fascynacja. I już! Czasem strasznie się tęskni i brak oczu, i ramion, i seksu. Ale to nie znaczy, że pódę z pierwszym-lepszym. Ale to prawda, że nie trzeba tak bardzo szukać. Tylko wierzyć, że jest się WARTĄ prawdziwej miłości, lubić siebie i tyle. I wiedzieć, kogo szukam, na jakie ustępstwa mogę pójść, a na jakie nie. I tyle. Myślę, że są tacy faceci, którzy cenią nie tylko ciało i seks (choć te są ważne), ale także emocje. Miedzy ludźmi musi być to COŚ pięknego, wartościowego. No, przynajmniej ja tego szukam. Kiedy zostałam sama, ktoś mi powiedział: pamiętaj, że nic, co ważne i wartościowe nie dzieje się z dnia na dzię. Potrzeba czasu. Przecież ja też nie szukam byle czego, byle kogo! To ma być coś wyjątkowego!!! BO zasługuję na to!!! Pozdrawiam. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kazzoo Re: Mnie też 08.07.07, 12:04 Jesli dobrze zauwazylem to wypowiadaja sie tutaj same kobiety. Troche mnie to dziwi, bo uwazam ze kobiety sa mocniejsze psychicznie od mezczyzn i lepiej sobie radza z samotnoscia. To oczywiscie uogulnienie, ale cos w sobie prawdy ma. Jesli chodzi o brak prawdziwych mezczyzn, to cos mi sie wydaje ze ogladacie za duzo reklam i filmow produkcji USA. Zaraz sie wszyscy oburza ze tak mowiac nie wiem o co chodzi i nie rozumiem tematu, ale jednak bede sie upieral przy swoim. No bo skad sie biora te wyobrazenie o idealnym mezczyznie? Domyslam sie ze nie z wlasnych doswiadczen czy z obserwacji na ulicy, tylko z fantazji, wyobrazni, ktora ksztaltowana jest niestety przez telewizje, internet itd. Gdyby kazdy obserwowal rzeczywistosc a nie obrazki na ekranie to szybko doszedlby do wniosku, ze faceci idealni praktycznie nie istnieja.. Sa gdzies tam wyjatki, ale to sa tylko wyjatki. Ja tak cwaniakuje, ale sam mam podobny problem. Szukam takiej kobiety, ktora prawdopodobnie nie istnieje. Tez pewnie jest to zwiazane z nienaturalnym wyobrazeniem, ktore ksztaltowane bylo latami przez cholerna telewizje i internet. Zaloze sie ze 100 lat temu bylo o wiele mniej ludzi samotnych, godzili sie z tym co im sie trafilo:) Jakis socjolog niedawno powiedzial ze naukowo jest udowodnione, ze calkiem przecietny, daleki od idealu zwiazek malzenski jest lepszy niz samotnosc. Samotnosc wypala, niszczy i odbiera radosc zycia. Co gorsze w takim stanie, czlowiek znacznie pomniejsza szanse na zauroczenie kogos, no bo kto lubi ponurakow.. Ja jestem bliski utraty nadziei i zastanawiam sie czy nie poddac sie i zaczac przyzwyczajac do samotnego zycia. To nigdy sie nie uda, bo czlowiek to istota stadna i zawsze bedzie sie meczyl w samotnosci, no ale moze jakos jak to sobie wytlumacze to bedze mi lzej. Nikomu tego nie zycze, bo wiem ze wtedy zycie to jedna wielka meczarnia.. pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatra291 Re: Mnie też 08.07.07, 13:36 Też jestem zdania, że przeciętny związek jest lepszy niż żaden. Ani mi w głowie szukać ideału, nadmiernych wymagań też nie mam, a jednak jestem sama. Samotność jest bardzo ciężka, odbiera radość nawet z najdrobniejszych spraw. Nie cieszy nawet wygrana, czy jakiś sukces. Bo jest się samotnym. I chciałabym mieć normalną rodzinę i dzieci, a czas się nie cofa, tylko działa na naszą niekorzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
rediska Mnie też 08.07.07, 14:45 dokucza samotność. Ale "samotna samotność", jest chyba lepsza niż samotność we dwoje... Odpowiedz Link Zgłoś
lobuz5 Re: Mnie też 11.07.07, 12:12 Ech, nie Ty jedna. Wbrew pozorom i męzczyźni szukają ale nie zawsze to wychodzi. Mimo upływu wieku i nabyciu doświadczenia życiowego nie udaje się kalkulować na zimno:((( Pewnie stąd te wszystkie kłopoty, których rezultatem jest samotność.... Odpowiedz Link Zgłoś
wikati Re: Mnie też 14.08.07, 20:01 jestem zwykle sqmotna (tj. nie w związku) i moje otoczenie nie odbiera mnie jako ponuraka przeciwnie - jak za długo ich unikam (bo czasem mam złe dni tj. zbyt smutne) sami dopominają się o choćby godzine kontaktu ze mną. czyli chyba lubią mnie towarzysko. Nie szukam tez ideału, sram na telewizyjne IDEAŁY. potrzebuję naprawde niewiele: szczerości, zaangazowania i miłości. I doprawdy nie wiem co sie dzieje, że spotykam mężczyzn, którzy postanowili byc nieszczęśliwi:( takich co nie wierza w miłośc i uczciwość:( naprawdę staram się nie stracic wiary, że będzie dobrze, że każdy ten posrany związek poza tym, że mnie nadszarpnął to jeszcze może okazać się kolejnym waznym mostem do prawdziwej stabilizacji i prawdziwego odważnego mężczyzny, który stworzy ze mną cudną rdozinę, w której nikt nie będzie czuł się niewolnikiem ale czasem po prostu sił mi brak:( Odpowiedz Link Zgłoś
isabel28 Re: Mnie też 10.07.07, 02:54 A wiecie co mnie doprowadza do szału!!! Jak o 2.46 pęka kranik w łazience i leje mi się woda STRUMYCZKIEM. I jak jakaś ostatnia panikara lecę po sąsiada, bo w takich wyjątkowych sytuacjach nie myślę że trzeba zakręcić dopływ wody. Albo jak psuje mi się zamek w szafie i muszę znowu szukać kogoś (czytaj mężczyznę), aby wspomógł biednej sierotce. Sory ale to jeszcze nic - bo to tylko małe aspekty "cudownego" życia singla. Doprowadzają mnie do szału chwile w których odczuwam tak bardzo samotność, że aż chce mi się wyć. Kuźwa a teraz jestem zła i nie chce mi się spać. Mało tego ja nie chcę być singlem to jest jak jakaś "dżuma" światowa. Ale tak naprawdę co mogę zrobić... iść spać (hahahaa aż się sama rozbawiłam) Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Re: Mnie też 10.07.07, 08:10 Ja podobny problem przeżyłem z kanalizacji domku gdzie mieszkam. Być może mnie było łatwiej go rozwiązać bo jestem facetem ale który niespecjalnie zna się na sprawach zatkanych rur- tymi rzeczami zajmował się mój ojciec jak żył a ja sobie mogłem pierdzieć stołek jak to mówią. Na początku swoich problemów z kanalizacją ściągnąłem sobie tzw fachowca co jednak poległ z moimi rurami. Popytałem się znajomych jak sobie można tym poradzić i pomogło. Musiałem się jednakże zaopatrzyć 10 metrową żmijkę i 20 metrowy wąż gumowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kazzoo Re: Mnie też 10.07.07, 16:59 hehe, z tym spaniem mam tak samo.. budze sie rano i juz mysle zeby dzien sie szybko skonczyl, zebym mogl isc spac, bo to ciagle myslenie i uzalanie sie nad soba jest dosyc meczace. Ostatnio sam zaskoczylem siebie tym ze ucieszylem sie na mysl, ze po 30 bedzie z gorki.. Inaczej mowiac, chcialbym zeby te dni troche szybciej mijamy zeby juz bylo po wszystkim, bo moze w nastepnym zyciu bedzie lepiej;) Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatra291 Re: Mnie też 11.07.07, 10:54 Mam tak samo z tymi naprawami w mieszkaniu. Tyle, że najczęściej muszę prosić o to tatę, który blisko mieszka. Rzeczywiście samotność to jakaś dżuma! Za co to?! W dodatku od lat cierpię na bezsenność, którą powoduje również tykający zegar biologiczny i czy nie będzie za późno na dziecko. Boję się myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
mikex dla kleopatry odpowiedź 11.07.07, 11:11 Dla mnie jest pocieszające to że zastanawiasz się nad swoim życiem- to jest dla mnie optynistyczne. Wiele niestety dziewczyn czego sam doświadczyłem- nastawiona jest na robienie kariery, to co piszą na przykład na sympatii bardziej jest bliskie osobą w wieku 12-16 lat niż powiedzmy koło 27 lat i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek4-67 Re: Mnie też 16.09.07, 10:30 wiesz ja tez jestem samotny ale powiem tylko tyle ze wiekszosc kobiet jak juz ma faceta to zamis traktowac go normalnie to zaczynaja stawiac wygorowane zadania jak jest chetna do pogadania to zapraszam 511624973 to moj numer nie zawsze mam dostep do komp.ja mam 40lat pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Ciekawe jakie masz wymagania 08.07.07, 17:11 Ale cieszy mnie to że chcesz się z kimś związać. Ja pół roku temu przegrałem z doktoratem co go chciała robić taka jedna mycha. Kariera okazała się ważniejsza jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Re: DZIEWCZYNY A JA COŚ WAM WYPALĘ :) 08.07.07, 17:15 Dla wielu singli samotne życie może być źródłem różnych konfliktów i problemów. „Jestem singlem” nie znaczy w tym wypadku: „dobrze mi z tym”. Tak mówi wcale nie mała część singli, dla których bycie samemu nie jest częścią powołania, lecz staje się stylem życia z konieczności. (…) Współczesna kultura wypromowała modę na życie w pojedynkę. Bardzo wielu młodych ludzi wybiera taki styl życia, bo pozwala im on na mobilność i przedłużanie edukacji, a równocześnie chroni przed emocjonalną separacją od rodziców. Jak się okazuje, ten wybór bywa bardzo kosztowny. Kilkanaście lat poświęceń i wyrzeczeń z reguły kończy się dla singli kryzysem. Mają po trzydzieści kilka lat, na koncie ukończone studia z doktoratem lub inne zawodowe osiągnięcia, stać ich na zakup mieszkania, samochodu, ale zadają sobie pytanie, dla kogo to wszystko? (…) U kobiet, częściej niż u mężczyzn, po przekroczeniu pewnego punktu życia pojawia się lęk przed samotnością. Są przekonane, że nikt nie będzie chciał kobiety, która ma trzydzieści kilka lat, bo albo nie jest już „tak” atrakcyjna fizycznie, albo nie może mieć dzieci, albo jedno i drugie. Kobietom w późniejszym okresie życia trudniej niż mężczyznom wejść w stały związek. Czują się w pułapce własnego losu, wyobrażają sobie, że nie ma przed nimi wyboru, że nie jest już możliwa zmiana. Nie są to najczęściej osoby osamotnione, które nie wychodzą z domów, nie udzielają się towarzysko. Wręcz przeciwnie, ale kontakty towarzyskie i relacje interpersonalne w pracy nie zaspokajają ich naturalnej potrzeby więzi. Singiel wraca do domu sam i sam z domu wychodzi. Nie jest osamotniony, ale żyje w pojedynkę i z tego powodu cierpi. (…) Odpowiedz Link Zgłoś
hormeza Re: DZIEWCZYNY A JA COŚ WAM WYPALĘ :) 10.07.07, 18:29 A nie sadzisz, że tzw. robienie kariery, także naukowej, może być po części konsekwencją faktu, że nie udało sie stworzyć sensownego związku. Jestem sama, ale to nie powód żebym siedziała w kącie z szydełkiem. Można ten czas dobrze wykorzystać, rozwijając się w innych dziedzinach. Choc może rzeczywiście, im dalej zajdę, tym trudniej mi bedzie znaleźć kogoś "na moim poziomie" (nie mam tu na myśli, że ja będę taka super, tylko że w związku musi być jakaś równowaga). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Re: DZIEWCZYNY A JA COŚ WAM WYPALĘ :) 10.07.07, 19:16 Wierz wszystko będzie zależeć co rozumiesz przez '' na twoim poziomie '' :)-- czasem to określenie może być czymś bardzo trudnym do spełnienia przez mężczyznę. A co do doktoratu może być to całkiem przyjemna przygoda pod warunkiem że będziesz go pisać u ludzkiego profesora- jak ci się trafi gad to może być to prawdziwa droga przez mękę. Odpowiedz Link Zgłoś
hormeza Re: DZIEWCZYNY A JA COŚ WAM WYPALĘ :) 10.07.07, 20:50 Pojęcie kogoś "na moim poziomie" działa w dwie strony, bo każdy podświadomie szuka kogoś podobnego do siebie (podobnie pięknego, mądrego i w ogóle fajnego jak my sami :-) Jest zatem tak samo trudne do spełnienia przez obie strony, niezależnie od płci. Nie wspominałam bezpośrednio o doktoracie, ale nich Ci będzie (zapewniam, że profesorem-gadem "przygoda" jest jeszcze bardziej excytująca). Oczywiście, z punktu widzenia sukcesu reprodukcyjnego, dla przekazania swoich cudownych genów następnym pokoleniom, bardziej opłacalne jest spędzenie tego czasu u fryzjera/kosmetyczki/ w solarium, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
rwpg Re: Mnie też 08.07.07, 15:02 Być może za 61 minut (od czasu napisania tych słów) skończy się moja samotność. Idę na pierwsze spotkanie z kimś, kto był i jest tak niedaleko.. Może okaże się, że niepotrzebnie szukałem w internecie, gdzieś podczas wyjazdów... Mam wielką nadzieję, że moja samotność skończy się. Oby mi w tym nic nie przeszkodziło... Odpowiedz Link Zgłoś
secret.life Podoba mi sie to forum... 08.07.07, 20:35 ...jeszcze sie do niego przyzwyczaje i bede tu regularnie pisywac... (zeby nie bylo, ze nie ostrzegalem:-) Rwpg, daj znac jak Ci poszlo:-) Powodzenia!:-) A co ma powiedziec facet (o sobie mowie niestety:-), ktory jesli juz spotyka kogos frapujacego i wyjatkowego, to sie okazuje, ze: 1) Ona juz ma obraczke na palcu 2) Mieszka tysiace kilometrow ode mnie. Niefart, co?:-) Cale szczescie, ze taki wesoly ze mnie gosc. Single wszystkich krajow laczcie sie! (w pary:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Re: Podoba mi sie to forum... 08.07.07, 20:40 Ja mam w pewnym sensie podobny do twojego problem. Z mojej obserwacji to chyba dziewczyny z wiekiem jak są same to są strasznie oporne na związek :) Może ja mam pecha ale tak mi się jakoś dzieje. Przeważnie pojawia mi się motyw kariery zawodowej. Ciekawe czy jak dojdą do 40 stki to dalej będą o tej karierze myśleć a może będą pluć sobie w brodę że zmarnowały życie na byciu cennym zasobem pracy czy jak to woli wielkim kapitałem intelektualnym dla swojej firmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
idee_fixe33 Re: Podoba mi sie to forum... 08.07.07, 22:54 hmmm...a co ma powiedzieć kobieta, która jeśli już spotyka Kogoś, może nawet nie wyjątkowego, ale odrobinę intrygującego, Kogoś, z kim - wydaje jej się, że odbierają na przysłowiowych "tych samych falach", to okazuje się, że On nie ma obrączki na palcu, tylko palec w tym miejscu jakby trochę jaśniejszy... Pozdrawiam ciepło :) Odpowiedz Link Zgłoś
w.starym.kinie Re: Podoba mi sie to forum... 09.07.07, 00:07 Idee...czepiasz sie-) On sie po prostu tak opala...:-) (Spojrzalem na swoj palec - melduje, ze opalony jest normalnie) Ale fakt faktem, interesujace kobiety sa juz mezatkami... Albo mieszkaja w Ameryce Poludniowej... (jak moja ostatnia-niedoszla Milosc) Znikam, zanim oberwe wirtualnym walkiem od jakiejs Polki:-) Pozdrawiam, w.starym.kinie vel secret.life Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Re: Mnie też 08.07.07, 20:55 Droga Myszko :) Twój problem nie jest nie do rozwiązania. Musisz sobie przygruchać jakiegoś misia z okolicy gdzie mieszkasz i się z nim spotykać bo wtedy poznasz jaki on jest. Możesz się z nim nawet o coś pokłócić aby zobaczyć jaki będzie jak się wkurzy. Mnie się zdaje że takie jednorazowe spotkania z kimś są nic nie warte- tylko służą wmawianiu sobie że z pewnością spotkam kogoś lepszego :) Odpowiedz Link Zgłoś
skad_jestem Re: Mnie też 10.07.07, 12:54 Ja jestem sama, ale zdecydowanie nie jestem stworzona do tego by zyc samotnie. Mam 30 lat i chyba coraz mniejesze szanse na poznanie kogos sensownego. Cos jednak jest z tmi facetami singlami w moim w wieku, bo co jakiegos spotkam to okazuje sie niewlasciwy :( Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Re: Mnie też 10.07.07, 14:47 Wierz może jedyną drogą jest polubić to co ci Pan Bóg zsyła w postaci tych chłopów po 30stce. Bo inaczej to będziesz szukać do usranej śmierci i jeden dzień dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
10wrzesnia NOWA 11.07.07, 09:33 przyczailam s przy komputerze za filizanka kawy i czytam - jestem singlem od calkiem niedawna i chyba nie jest latwo sie do tego przyznac, skoro tak trudno kliknac na slowo SINGLE. Pociesza mnie to, ze w dalszych etapach bycia singlem (bo ja jestem jednak chyba na poczatku) nie opuszcza Was/Nas poczucie humoru. W pierwszym etapie, przypomne, najbardziej bolesne jest to, ze na noc nie mozna odkrecic glowy. Spac tez nie mozna i jest to pewnego rodzaju koszmar. Mam nadzieje, ze niektorzy z Was wpisali sie tutaj po raz ostatni, pozdrawiam cieplo, a Odpowiedz Link Zgłoś
mikex Re: NOWA 11.07.07, 11:06 Prawdę mówiąc mnie sama samotność tak nie boli. Po części to wynika z tego że mam czas zapełniony nie koniecznie pracą lecz krzątaniem się przy domu np teraz niedawno walczyłem z kanalizacją :). Bardziej boli mnie jak widzę fajne dziewczyny co są od 2-3 lat na sympatii i tak na prawdę to pieprzą coś o miłości, że niby jej chcą. Nie chce mi się wierzyć że dostawały i dostają same świńskie maile. To mnie jeszcze rusza ale coraz mniej. Coraz częściej uważam, że samotność to wybór wielu osób- oczywiście zdarzają się wyjątki że komuś Bozia nie dała zdrowia lub urody. Ale jak ktoś wygląda trochę lepiej od diabła to na prawdę to że jest sam jest jego wyborem w dużej mierze, albo tego że ma kosmiczne wymagania wobec tego potencjalnego swojego partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
wikati Re: NOWA 16.08.07, 07:42 z tymi kobietami i facetami co od lat widnieja na stronach randkowych jest tak, że ONI PO PROSTU nie maja zamiaru rezygnować ze swojej wolności/singlowania, a sa tam jedynie w celu poznawania nowych obiektów do flirtu lub igraszek seksualnych:( niestety tak jest! Odpowiedz Link Zgłoś
lobuz5 Re: Mnie też 11.07.07, 12:19 A mogę zapytać, co oznacza, że jest niewłaściwy???? Odpowiedz Link Zgłoś
skad_jestem Re: Mnie też 13.07.07, 13:01 Niewlasciwy to taki, ktory mi po prostu nie lezy. Facet dla mnie musi byc odpowiedzialny, umiec porwac mnie za soba, interesowac sie mna, miec wlasne zdanie, rozmawiac, zartowac i byc lobuziakiem:))))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lobuz5 Re: Mnie też 11.07.07, 12:05 Hmm, dziwne. Myślę, że nie wśród mężczyzn także nie brakuje takich, którzy wiedzą czego chcą i są gotowi na poważny związek. Wydaje mi się, że to jak powiedzonku: bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje chcialo naraz. Pomimo upływu wieku i nabrania doświadczeń życiowych ciężko o kalkulację, jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie. Pewnie się zdarzają ale główną rolę odgrywają mimo wszystko motylki:)) I tak szukamy i szukamy... Odpowiedz Link Zgłoś
wikati Re: Mnie też 14.08.07, 19:53 ja też, ale obawiam się, że coraz więcej mężczyzn wybiera życie wygodne bez zobowiązań:( i to jest równia pochyła która prowadzi do nikąd lub raczej do fatalnego końca:( Odpowiedz Link Zgłoś
abrakadabra_123 Re: Mnie też 13.09.07, 14:46 Ciągle jestem samotna. Nie wiem dlaczego nie mam szczęścia w życiu...Jestem atrakcyjna, inteligentna, wykształcona, naprawdę niczego mi nie brakuje. A mimo to wciąż sama. Na brak zainteresowania mężczyzn nie narzekam, tylko że są to mężczyźni dla mnie nieodpowiedni. Jeśli już trafię na takiego, który mnie interesuje - bardzo szybko bierze nogi za pas. Zauważyłam taką oto prawidłowość: jeśli tylko okażę mężczyźnie odrobinę zainteresowania, po kilku spotkaniach oznajmia mi beztrosko, że nie chce związku bo: a)właśnie rozstał się z dziewczyną i nie umie już zaufać, b)ma swoje plany życiowe, w których nie ma miejsca dla kobiety, c)sam nie wie czego chce, d)jest łajdakiem, który szuka seksualnej przygody. Dlaczego faceci są tacy??? Rozumiem też ten ich instynkt zdobywcy, że najbardziej pragną tego czego nie mogą akurat mieć, czyli kobiety niedostępne. Tylko, że ja nie mam zamiaru bawić się w ten cały cyrk, udawać, że mi nie zależy, no bo po co? I nie mówię wcale o chodzeniu z kimś do łóżka na pierwszej czy drugiej randce...Dlaczego tak jest do cholery. I za każdym razem obiecuję sobie, że już się nigdy w nic nie zaangażuję, tylko że nie umiem oszukać własnej natury... Odpowiedz Link Zgłoś
mikex niby wszytko jest proste 13.09.07, 21:57 Po lekturze postów napisanych wyżej teraz jakoś kołata mi się po głowie myśl że najlepiej to się tworzy związki jak się ma 21-27 lat. Potem to jakoś nie jest tak łatwo- mnie jakoś te panie motylki prześladują w życiu- takie co mówią może zrobię dr a może będę studiować literaturę austryjacką a może jeszcze coś innego. Poza tym oj ciągle pojawia mi się ten motyw SZUKAM CIĘ- chyba te kobity szukają czegoś czego nie ma- może by poczytały by sobie Koziołka Matołka i wyciągnęły wnioski z tej lektury. Kiedyś współczułem samotnym panienką ale jakoś z tego wyleczyły mnie moje doświadczenia życiowe. Nie umie im współczuć i już bo tak na prawdę to chyba często mają jakieś problemy same ze sobą na tle emocjonalnym albo żyją światem wykreowanym przez media, który uważają za realny. Chciałbym tutaj napisać coś innego ale no na prawdę nie jestem w stanie a chciałbym. Po prostu w życiu nie ma nic za darmo i trzeba dokonywać wyborów. Wybór jest prosty albo posiadanie czasu na spotkania z bliską osobą albo praca po 10 godzin, wczasy pod palemkami na kredyt co trzeba spłacać. A czas jak to mówią LECI. Co niektórym z pań często pojawiają się refleksje na temat swojego życia tak gdzieś w okolicach 35-45 życia i wtedy widzą, że zostały z ręką w nocniku bo być może mają swoje mieszkania ale są same jak te burki w budzie i nikt im nie ma nawet podać przysłowiowej szklanki wody na wypadek choroby. A na starość to chyba pozostaje jakiś przytułek dla dziadków. Gorzko to zabrzmiało co napisałem ale takie mam swoje przemyślenia. A może być inaczej bo to widziałem teraz na wczasach jak byłem w Zakopku. Było mnóstwo zaświergolonych parek i młodziaków i starszaków. I zdaje mi się że oni nie kombinują w temacie miłości tylko ją doświadczają- i nie roztrząsają tematów odpowiedniości i nieodpowiedniości partnera. Takiego zaświergolenia wam tutaj piszącym życzę i życzę tego sobie również. No przynajmniej udało mi się zakończenie napisać optynistycznie jakoś :) Odpowiedz Link Zgłoś