Witam wszystkich grupowiczów
Wraz z żoną, od pewnego czasu, walczymy z okrutnym problemem jakim jest
niechęć naszego 1,5 rocznego syna do kąpieli.
Poniżej postaram się w zwięzły sposób opisać sytuację licząc na jakieś
pomysły (nam już ich brakuje), ze strony sznownych grupowiczów, na
przekonanie małego faceta do normalnej kąpieli.
..... kąpać lubił sie zawsze i robił to chętnie, jak większość dzieci
traktując to jako beztroską, super zabawę. Nigdy nie było problemu z namową
do rozpoczęcia kąpieli (nawet nie bylo potrzeby namowy), spłukiwaniem piany
itp. ........... aż do pewnego momentu. Przełomem okazała sie kąpiel (na
stojąco) w misce, którą to zafundowaliśmy (w dobrej wierze) naszemu
maluchowi, podczas kilkudniowej wizyty u rodziców. była zima w pokoju było
zdecydowanie cieplej niż w łazience, więc dywan na bok micha na środek i ....
no niestety od samgo początku misiowi się to niespodobało ...... i od tamtej
pory ..

Niepomaga nic: ani kąpiel wspólnie z mamą, ani ze mną, ani z "toną"
zabawek. "Myju myju" robi chętnie (rączki,buzia) mogłby co chwila. Zabawa z
wodą w wanie TAK ale bez wchodzenia do niej .... Od początku kąpieli ryk
(rozbieranko i przestawienie osobnika do wannny) straszliwy koszmar ......
błyskawiczna kąpiel na stojąco (o siadaniu niema mowy) ... i po kąpieli
jeszcze się przez jakiś czas użala (już bez płaczu).
POMOCY!!