24.10.11, 12:57
Musimy kupić drugi fotelik dla córki, do samochodu dziadków. Mamy na ten cel przeznaczone 350 zł. Wiem, że to bardzo mało, dlatego proszę o coś najsensowniejszego w tej cenie, Wybór zapewne niewielki, ale może znacie coś? Będzie rzadko wykorzystywany, ale na dosyć długie podróże (6-godzinne).
Proszę o jakieś modele. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • donkaczka Re: Fotelik 24.10.11, 13:06
      fotelik.info/pl/testy/grupa:9-18/ocena/malejaco/index.html
      jedziesz po ocenach w dol i sprawdzasz, na ktory wystarczy wam pieniedzy
      gdy dojedziesz do 3 przestajesz sprawdzac, a zaczynasz dokladac srodkow do zakupu fotelika z minimum 4 z bezpieczenstwa
      • anel_ma Re: Fotelik 24.10.11, 13:23
        i poszukaj na allegro używanego, będzie połowe taniej
        • joshima Re: Fotelik 24.10.11, 13:35
          Jeśli ma być bezpiecznie, to szczerze odradzam kupowanie używanych fotelików na allegro.
          • ancymon123 Re: Fotelik 24.10.11, 14:46
            Bo na bank to powypadkowy fotelik, hahaha smile
            Ja polecam Caratero, tanio kupowałam, właśnie jakos ok. 350-360 zł (w sklepie). W tej samej cenie były Zenith'y (czy jakoś tak).
            • joshima Re: Fotelik 24.10.11, 14:51
              ancymon123 napisała:

              > Bo na bank to powypadkowy fotelik, hahaha smile
              Nie, nie na bank, ale:
              1. Nie masz pewności, czy jednak nie powypadkowy
              2. Nie masz pojęcia ile dzieci i jak długo w nim jeździło, a jest coś takiego jak zużycie materiału.
              • shinee5 Re: Fotelik 24.10.11, 15:25
                Mój kuzyn chciał pożyczyć nam fotelik po jego córce. Nawet nie wiedział, że w międzyczasie w środku w foteliku pękła skorupa. Zorientował się, gdy ściągał pokrowiec do prania. Także z używanymi fotelikami naprawdę może być różnie...
                • ancymon123 Re: Fotelik 24.10.11, 15:56
                  Zawsze można dokładnie obejrzeć i ew. odesłać.
                  Choc ja wolałam, żeby mój w foteliku usiadł, ale kupiłam najtańszy jaki był w sklepie.
                  Tak troszke poza tematem- od jakiego wieku/wzrostu można używac tylko podkładki pod pupę? My nie mamy auta i samochodem jeżdzę tylko czasem z siostrą. W domu wprawdzie mam wspomniany fotelik, tak w razie czego i na dłuższe trasy z rodziną, ale ad hock młody jeżdzi bez fotelika- np,. jestesmy w galerii, a siostra mówi, że tez chetnie wpadnie a potem nas podrzuci do domu. No cóż, nie będę przeciez nosiła ze soba kilku kilogramowego klamota, to nieralne. No wiec pomyślalam, że siostrze dam do bagaznika taką podkładkę. To na pewno lepsze niz nic, ale ciekawa jestem czy zgodne z prawem przy 3,5 latku.?
                  • ancymon123 Re: Fotelik 24.10.11, 15:58
                    Acha, i dzieki za wyzwiska od głupich i nieodpowiedzialnych (tudziez gorsze), bo już kiedys pisałam jakie zdanie o fotelikach mam i na razie go nie zmieniłam. Po prostu szukam jakiegoś kompromisowego rozwiązania.
                  • gemmi18 Re: Fotelik 24.10.11, 16:22
                    Czytałam kiedyś ten przepis i zapamiętałam, że z podkładki może korzystać dziecko, które osiągnie 150 cm wzrostu. Więc pewnie jeszcze trochę musisz poczekać smile
                    • ancymon123 Re: Fotelik 24.10.11, 16:28
                      Hmm, właśnie znalazłam, że podstawki są dla dzieci od 15 kg (II i III gr).
                      150 cm i 15 kg???
                      No i jeśli osiagnie 150 cm to chyba juz wogóle nie musi mieć niczego, jakby tak było to moja mama nadal musiała by jeżdzic na podstawce smile Ja może tez, bo wiele wyższa nie jestem smile
                      • ancymon123 Re: Fotelik 24.10.11, 16:29
                        Mam: allegro.pl/fotelik-siedzisko-dla-dziecka-15-36kg-atest-e1-i1892660716.html
                        3- 12 lat, więc młody może juz na podstawce, bosko smile
                        • silje78 Re: ancymon 24.10.11, 16:40
                          zanim się ucieszysz sprawdź jak przebiega pas u synka. moja córka ma 113cm wzrostu. w żadnym z samochodów w rodzinie nie przebiega on prawidłowo. w razie wypadku (czy nawet gwałtownego hamowania) nie gwarantuje on tego, że dziecko się nie udusi lub wysunie z pasa.
                        • shige Re: Fotelik 27.10.11, 14:30
                          Nie może! W razie jakiegokolwiek wypadku wyląduje na intensywnej terapii z przeciętą tętnicą szyjną!A jak masz jeszcze poduszki boczne z tyłu to mu poduszka łeb roztrzaska. Ot miałem taki przypadek 3 tyg temu!Dziecko do dziś leży na oiomie i rokowania ma marne...
                          Podkładka jest niesamowicie niebezpieczna...
                      • fasol-inka Re: Fotelik 24.10.11, 16:44
                        Ty tak serio...?
                        • donkaczka Re: Fotelik 24.10.11, 17:42
                          serio serio
                          ale ancymon ma do wielu rzeczy taki stosunek, generalnie nie lubi za duzo myslenia i wysilku wkladac w sprawy okolodzieciowe, czasem tak czytam ja i sie zastanawiam, za jakie grzechy musiala dziecko miec tongue_out
                          • ancymon123 Re: Fotelik 25.10.11, 09:49
                            za jakie grzechy musiala dziecko miec tongue_out
                            Żeby potem nie żałowac, że się nie zdecydowałam tongue_out
                            Ale owszem, trzęsącą się matką nie jestem, nie podązam też bezwolnie i na ślepo za wszystkimi wynalazkami oraz wymysłami polityków smile.
                            • fasol-inka Re: Fotelik 25.10.11, 10:10
                              miałaś kiedyś wypadek? chociaż stłuczkę? serio pytam
                              • ancymon123 Re: Fotelik 25.10.11, 10:47
                                Nie i nie zamierzam.
                                Tak jak pisałam, nie mamy auta, nie prowadzimy, jeździmy sporadycznie z kims, w tym celu potrzebne jest coś co jest zgodne z przepisami i to wszystko.
                                • fasol-inka Re: Fotelik 25.10.11, 11:44
                                  A ja miałam. Pozwól, że Ci opiszę.

                                  Uderzenie boczne, przy małych w sumie prędkościach (my niemal w miejscu, uderzający jakieś 30-40 km/h). Trafiło idealnie we mnie. Złamany słupek boczny w samochodzie, mój fotel przesunięty na środek samochodu. Uderzenie głową w wyżej wspomniany słupek. Noga połamana w wielu miejscach, na pewnym odcinku kość nie istniała w ogóle. Pasy oczywiście zapięte, więc nie poleciałam na siedzącego obok męża (on wyszedł z tego bez zadraśnięcia). Na szczęście zagłówek też wytrzymał. Policja, straż pożarna, wycinanie mnie z samochodu, mój mąż stojący obok i to wszystko obserwujący i nie mogący pomóc, ja w zasadzie nieprzytomna, ktoś krzyknął, żeby odłączyć akumulator. Karetka, jazda na sygnale do szpitala, dwie operacje, pół roku w łóżku, uczenie się chodzić na nowo, powikłania i skutki tego odczuwam do dziś (7 lat później). I tak miałam szczęście - kręgosłup nieuszkodzony.
                                  Wszystko się dzieje 200 metrów od naszego mieszkania, wracaliśmy z zakupów z pobliskiego centrum handlowego.
                                  Byłam już dorosłą kobietą.

                                  A teraz wyobraź sobie, ze na moim miejscu siedzi Twoje 3,5 roczne dziecko (ze słabymi jeszcze mięśniami karku, kręgosłupa i tak dalej), na podstawce albo w foteliku, który nie przeszedł żadnych testów. Dziecko z podstawki wylatuje jak z procy (przecież zero ochrona boczna) - albo przelatuje Ci przed twarzą i leci przez szybę albo trafia w Ciebie. Jeśli w złym foteliku - w zasadzie podobny scenariusz. Tobie może się nic nie stanie. Za to spazmując i nie mogąc nic zrobić będziesz obserwować jak służby próbują ratować Twoje zakrwawione dziecko.

                                  No ale takie rzeczy zdarzają się tylko innym prawda? Tak, te durne foteliki to tylko pomysł polityków, żeby utrudnić życie rodzicom.
                                  • ancymon123 Re: Fotelik 25.10.11, 11:49
                                    Ok, wszystko rozumiem, bywa, takie wypadki się zdarzają.
                                    Co nie zmienia postaci rzeczy, że nie mogę na każdy spacer zabierać ze sobą fotelika, bo a nóz ktos zechce mnie podwieźć smile
                                    Dlatego szukam czegoś lekkiego i łatwego w transporcie, zajmującego malutko miejsca.
                                    Prosiłam o zaniechanie głupiej dyskusji, chciałam tylko poznać przepisy odnośnie podkładek (taką podkładke moge wrzucić do każdego samochodu w rodzinie, niech mają w razie czego). Pomocy żadnej nie uzyskałam, w końcu sama znalazłam, że można od 3 lat i 15 kg wagi. I ok, to mi wystarczy.
                                    Joshima, sama jestes beton, bo na pytanie odpowiedzieć nie potrafiłaś.
                                    • fasol-inka Re: Fotelik 25.10.11, 11:59
                                      Oczywiście, że nie można na każdy spacer zabierać fotelika. Dlatego ja np. ostatnio z małym na ręku dymałam na piechotę, bo za nic nie pozwoliłam się znajomemu zapakować do samochodu bez fotelika ("no daj spokój, przecież za trzy minuty będziecie w domu, nic się nie stanie jak go na kolanach potrzymasz").

                                      Ta dyskusja nie jest głupia. Większe uświadomienie co się dzieje w razie wypadku może ocalić zdrowie i życie niejednego dziecka.
                                      • ancymon123 Re: Fotelik 25.10.11, 12:41
                                        No cóź, ja z podwózek korzystam. Zapinam młodego pasem.
                                        Mamy przecież wolną wolę. Każdy robi jak uważa, a ja tylko chciałam dowiedzieć sie "szczegółow technicznych", no ale zaraz musi byc uświadomienie.
                                        • joshima Re: Fotelik 25.10.11, 12:57
                                          ancymon123 napisała:

                                          > No cóź, ja z podwózek korzystam. Zapinam młodego pasem.
                                          > Mamy przecież wolną wolę.
                                          Ty masz wolną wolę, Twoje dziecko skazane jest niestety na Twoją głupotę. Obyś nie musiała patrzeć jak za nią płaci.
                                          • joshima PS: Fotelik 25.10.11, 12:58
                                            Ja, widząc dziecko w samochodzie bez fotelika dzwonię na policję. Coraz więcej osób tak robi na szczęście.
                                            • ancymon123 Re: PS: Fotelik 25.10.11, 13:08
                                              No i dzwoń, właśnie "na takich jak Ty" będzie podkładka. Jest zgodna z przepisami.
                                              Ciekawa tylko jestem jakie sama stwarzasz zagrożenie na drodze gapiąc się po okolicznych autach, wyszukując dzieci bez fotelików, a potem dzwoniąc w czasie jazdy na policję, hm?
                                              • aniakoles super podkładka 25.10.11, 15:05
                                                i efekty jej używania
                                                www.youtube.com/watch?v=tJD7_ukUUpAartykuł
                                                fotelik.info/pl/news/siedziska_bez_oparcia_nie_gwarantuja_ochrony,76.html
                                                każdy robi jak uważa, a moim zdaniem to po prostu selekcja naturalna.
                                                • fasol-inka Re: super podkładka 25.10.11, 15:32
                                                  nie do końca naturalna... dziecko nie jest winne sad
                                                  • bacha1979 Re: super podkładka 26.10.11, 10:01
                                                    fasol-inka napisała:

                                                    > nie do końca naturalna... dziecko nie jest winne sad

                                                    No może tak, ale dziecko głupszych jednostek ma mniejsze szanse na przeżycie. Nie życzę oczywiście źle synkowi ancymona, ale dla mnie to logiczne, że działa to w ten sposób.
                                              • joshima Re: PS: Fotelik 25.10.11, 20:39
                                                ancymon123 napisała:

                                                > No i dzwoń, właśnie "na takich jak Ty" będzie podkładka.
                                                Za tę podkładkę też dostaniesz mandat tongue_out

                                                > Ciekawa tylko jestem jakie sama stwarzasz zagrożenie na drodze gapiąc się po ok
                                                > olicznych autach
                                                Jako pasażer albo przechodzień? Żadnego.

                                                > wyszukując dzieci bez fotelików, a potem dzwoniąc w czasie ja
                                                > zdy na policję, hm?
                                                Nie mierz ludzi swoją miarą.
                                        • 1mzeta Re: Fotelik 25.10.11, 14:03
                                          Chyba ty masz- bo twoje dziecko nie.
                                          W razie wypadku nikt inny jak ty będzie winny obrażeń lub zgonu własnego dziecka.
                                          Po co w ogóle komuś takiemu dziecko..........
                                • 1mzeta O ja pierdziu... 25.10.11, 14:02
                                  "w tym celu potrzebne jest coś co jest zgodne z przepisami i to wszystko."

                                  Cycki mi do podłogi opadły.
                              • joshima [OT] Daj spokój 25.10.11, 10:59
                                Ścierasz się z betonem.
                  • 1mzeta ???? 24.10.11, 19:43
                    Na pewno zgodne z prawem głupoty.
                  • joshima Re: Fotelik 24.10.11, 23:18
                    ancymon123 napisała:

                    > Zawsze można dokładnie obejrzeć i ew. odesłać.
                    Zapewne masz rentgen w oczach i zobaczysz zmęczenie materiału. Nie pitol.

                    > Choc ja wolałam, żeby mój w foteliku usiadł, ale kupiłam najtańszy jaki był w s
                    > klepie.
                    Tak tak, to jasne. Wiadomo, że wiele osób ma foteliki nie po to, żeby było bezpiecznie tylko żeby mandatu nie zapłacić. My tu piszemy o bezpiecznych fotelikach a nie o atrapach, żeby było.
                    • pamplemousse1 Re: Fotelik 25.10.11, 10:40
                      zgadza się, a podstawka to atrapa do kwadratusad
                      Ja nie neguję, że Cartero czy Ramatti są ok, tylko nie jest to udowodnione "na papierze". Skoro nie ma testów, wybieram fotelik, który je ma. Właśnie za to dopłacam i jest mi z tym dobrze smile
              • vjann Re: Fotelik 24.10.11, 19:12
                no dobra, ale jak powypadkowy, a dzieciakowi się nic nie stało to znaczy, że dobry przecież. Fotelik to nie jednorazowa poduszka powietrzna
                • donkaczka Re: Fotelik 24.10.11, 19:33
                  no niestety nie, w skorupie moga byc nadwyrezenia i mikropekniecia i juz nie spelni swoich funkcji przy kolejnym wypadku, wiec powypadkowe powinny isc na szrot
                • silje78 Re: Fotelik 24.10.11, 19:36
                  nie do końca jest tak jak piszesz.
                  jak moja córka miała ok 1,5 roku mieliśmy stłuczkę. córka jechała w mc tobim, wówczas był to jeden z najbezpieczniejszych fotelików na rynku. my jechaliśmy toyotą avensis kombi, a facet, który w nas wjechał jechał toyotą hillux (pick up). mąz stanął na światłach, a facet jadący z nami niestety nie. wjechał nam do bagażnika. szarpneło nami porządnie, jednk poza otarciami od pasów (córka też) nic nam się nie stało. impet uderzenie przejął bagażnik ponieważ facet dosłownie się do niego wsunął...
                  co do fotelika to okazało się, że obudowa w nim pękła. gdyby nawet nie pękła to równie dobrze mogłyby się na niej pojawić mikrouszkodzenia, które doprowadziłyby do tego, że fotelik nie spełniłby swojej roli podczas kolejnego zdarzenia. nie sprawdzisz tego bez specjalistycznych badań, których koszt przekaracza wartość nowego fotelika.
            • donkaczka Re: Fotelik 24.10.11, 17:41
              > Ja polecam Caratero, tanio kupowałam, właśnie jakos ok. 350-360 zł (w sklepie).
              > W tej samej cenie były Zenith'y (czy jakoś tak).

              boska rada
              pewnie twoj caratero takis sam swietny jak zenith, ktory ma tylko 1 we wszystkich kategoriach testu
              to po co w ogole kupowac? szansa na mandat znikoma, a dziecku taki fotelik i tak nic nie pomoze
        • gemmi18 Re: Fotelik 24.10.11, 15:25
          Dziękuję, ale nie kupię kota w worku, czasami obudowa może być dobrze zachowana, ale konstrukcja w środku już nie, ale tego się nie dowiesz.
          • silje78 Re: Fotelik 24.10.11, 18:53
            a ile córka waży? choć w tym wieku powinna jeździć w foteliku 9-18kg, a za 350zł nie uda się nic z dobrymi wynikami kupić.
            najsensowniejsze co znalazłam to:
            allegro.pl/chicco-fotelik-key-1-od-reki-piaseczno-i1890061063.html
            mieliśmy taki tylko, że z isofix'em.
            allegro.pl/wyprz-fotelik-sam-maxi-cosi-priori-3xgratis-i1880489933.html
            maxi cosi nie trzeba chyba reklamować, choć wiem, że jest o 100zł droższy niż zakładałaś uncertain
            w foteliku grupy 15-36 będzie córce niewygodnie. zwłaszcza podczas tak długiej podróży.
            • donkaczka Re: Fotelik 24.10.11, 19:48
              key ma 3 w testach, to jest ta granica, kiedy lepiej dolozyc stowke, tyle kosztuje godzina rehabilitacji po wypadku
              • ancymon123 Re: Fotelik 25.10.11, 09:52
                Ile z was bądź waszych znajomych miało wypadki, w których fotelik ocalił zycie?
                Przesadzanie jak zwykle.
                • silje78 Re: ancymon 25.10.11, 10:23
                  masz swoje zdanie i to jak dbasz obezpieczeństwo twojego dziecka to twoja sprawa, ale... nie propaguj tego na forum. to, że ty nie widzisz różnicy pomiędzy czymś co poprawia wygodę dziecka, a czymś co zwiększa jego bezpieczeństwo w aucie nie oznacza, że tak jest.
                  nie są to wymysły polityków. zdaję sobie sprawę, że koszt kupna dobrego fotelika jest wysoki, ale często można załatwić to w ten sposób, że rodzina zamiast kupować zabawki dorzuca się do fotelik itd.
                  co do cerrato czy innych "fotelików" to nie masz gwarancji, że podczas zderzenia dzieciak nie wyrwie się z pasami, tak było z chicco proxima. fotelik ostro reklamowany, przyzwoita cena, duża rozpiętość wagowa (0-18), a okazało się, że w foteliku wyrywały się pasy z dzieckiem-bezpieczeństwo? chyba jego brak.
                  wiem, że cię nie przekonam i nie mam takiego zamiaru, ale nie próbuj przekonywać np. autorki wątku, że nie ma znaczenia w czym przewozimy dziecko.
                  co do wypadku to tak, znam taką rodzinę. wyjeżdżali z naszego poprzedniego osiedla. z całym impetem wjechał w nich inny samochód (ok 200m od domu...). gdyby dziecko nie było w foteliku (mieli mc cabrio) to trudno powiedzieć co by sie z nim stało. rodzice mieli dość poważne obrażenia, córka ich otarcia od pasów i kilka zasinień. jechała zapięta w foteliku na środkowym (tylnym) fotelu, co zapewne nie było bez znaczenia.
                  • bacha1979 Re: ancymon 25.10.11, 10:27
                    Zdaje się, że to właśnie ancymon chwaliła sie tym, że w drodze z przedszkola dziecko jeździ nawet BEZ tego badziewnego fotelika.
                    Zatem odpuście dziewczyny, szkoda czasu na jej przekonywanie.
                    • ancymon123 Re: ancymon 25.10.11, 10:49
                      Mysle, że z kims mnie mylisz, bo do przedszkola mamy na piechotę.
                      Nie mamy tez auta, więc na codzień nie jeżdzimy.
                      • green_agula Re: ancymon 25.10.11, 15:37
                        sry ancymon ale jak widze Twoje wpisy to mnie słabi

                        ja tez rok temu nie miałam auta, tylko czasem podwoził nas szwagier i fotelik zawsze był, tak małe dziecko jak Twoje, moj syn jest w podobnym wieku , wiec nie wmawiaj nikomu ze na podstawce jest zapiete prawidłowo wink

                        zycze Twojemu dziecku żeby nigdy nie musiało się przekonać o Twojej lekkomyślności i zapraszam na forum o fotelikach na gazecie pl bo tam jest temat o tym jak fotelik ratuje zdrowie dziecku.
                • blaszany_dzwoneczek Re: Fotelik 25.10.11, 10:42
                  ancymon123 napisała:

                  > Ile z was bądź waszych znajomych miało wypadki, w których fotelik ocalił zycie?

                  Wiesz co, też kiedyś podobnie myślałam. Wypadki rozmaite wydawały mi się czymś z innego świata. No owszem zdarzają się, ale nie mi, mojej rodzinie, moim znajomym. Nikogo nie znałam, kto by zginął, bądź większy uszczerbek w wypadku poniósł. Więc wydawało się, że to mnie nie dotyczy, podobnie jak tsunami w Japonii. Aż w wypadku zginęli moi rodzice.

                  Doprawdy to o niczym nie świadczy, że nie znasz nikogo, kto miał wypadek, w którym fotelik ocalił bądź nie życie dziecku. Bo wypadki się zdarzają i ludzie giną, nawet w rodzinach , w kręgach znajomych, w których do tej pory nikt nawet stłuczki nie miał. I oby Tobie, twojej rodzinie i znajomym nie zdarzył się taki wypadek, w którym nastąpi ostateczny test fotelika, jaki wybraliście. A pewności czy się nie zdarzy niestety mieć nie możesz.
    • aribeth1 Re: Fotelik 24.10.11, 13:09
      Dodatkowo, zadajesz to samo pytanie tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,97434,Foteliki_Samochodowe_.html
    • sonrisa06 Re: Fotelik 25.10.11, 10:44
      Ja miałam dla córki Coneco Zenith i powiem Wam dlaczego
      bo nie wiedziałam, że jest forum o fotelikach
      bo nie wiedziałam, że gdzieś są jakieś oceny z tstów, gwiazdki itd
      bo nie miałam pieniędzy i kupiłam za tyle, na ile było mnie stać
      Fotelik sprawdził się bardzo dobrze, bardzo wygodny, mięciutki, rozkładany, córka go uwielbiała, ALE nie miałam nigdy wypadku, ani stłuczki. Poza tym sprzedałam go za bardzo dobre pieniądze,aż sie zdziwiłam, że za tyle poszedł.
      Teraz mam Cybex Solution X i powiem Wam, że gdy postawiłam obok siebie Coneco i Cybexa to się przeraziłam, że moje dziecko tyle czasu jeździło w takim gó...e (coneco). Różnica jest kolosalna w wykonaniu, nie wspominając już o wynkiach testów (a raczej ich braku w przypadku Coneco). Gdybym ja miała wtedy taką wiedzę jak teraz, to w życiu bym Coneco nie kupiła, ale wówczas moja wiedza wynosiła 0 i zdałam się na pana w sklepie.
    • el_elefante Re: Fotelik 25.10.11, 10:46
      Kupowanie fotelika za ta cenę (za wyższe też!) jest obarczone ryzykiem różnego pochodzenia i niestety wymaga kompromisu. Kompromis zaś związany jest z wyborem nowego taniego albo używanego firmowego.
      Nowy najlepiej kupować tak, że wchodzi się na stronę ADAC (po niemiecku, ale nawet niekumaty przy odrobinie chęci się połapie) i w wyszukiwarce testów zadaje się jaki to ma być (waga, mocowanie itp). Wypisuje się na kartce wszystko co ma ocenę 4 a następnie szuka cen (allegro, ceneo, skapiec). Jeżeli są jakieś ceny, które są akceptowalne, należy porównać foteliki ze względu na kraj, w którym są produkowane. Bywa bowiem i tak, że fotelik wypada super w testach, ale montaż odbywa się ... w dalekich krajach. Taki montaż miewa problemy z powtarzalnością. Do testów poszedł fotelik złożony wzorcowo, w sklepach są już różne.

      Jeżeli nie stać nas na fotelik z ocena 4, mamy trzy wyjścia:
      - poszukać nowego fotelika z oceną 3 (z zastrzeżeniami jak powyżej)
      - poszukać nowego fotelika nie ocenianego w teście, ale na podstawie własnej oceny organoleptycznej w sklepie (solidny plastik, konstrukcja skorupy, unikamy steropianu, ogólna stabilność - nie może wszystko latać itp)
      - poszukać używanego 1-2 lata fotelika z bardzo dobrymi ocenami.

      Każda z tych trzech opcji jest kompromisem pomiędzy ceną a bezpieczeństwem. Nigdy nie będziesz pewna jak zachowa się fotelik z opcji 1-2 przy wypadku. Nigdy nie masz 100% pewności, że używany fotelik nie brał udziału w kolizji. Z drugiej strony - na allegro masz kilka tysięcy fotelików - ile z nich może być wypadkowych? Nie wiadomo. Podejmujesz ryzyko. Kupując fotelik na podstawie własnego oglądu lub sugestii sprzedawcy - podejmujesz ryzyko. Fotelik gorzej wypadający w testach - ryzyko. W ogóle wsadzając dziecko do auta podejmujesz ryzyko. Nigdy nie wiesz jakie to jest ryzyko, nikt tego nie wie, bo nikt (jak sądzę) tego nie badał. Dlatego stwierdzanie że jedna opcja jest lepsza od innej z niczego nie wynika, jest poparte jedynie wewnętrznym poczuciem stwierdzającego. Ryzyko jest składową wielu rzeczy, a nieuniknionym jest jego podjęcie. Dlatego ja osobiście uważam, że nie ma większego znaczenia, którą z tych trzech opcji wybierzesz, są równoważne.
      • ancymon123 Re: Fotelik 25.10.11, 10:50
        Ja kupowałam tutaj, są na każdą kieszeń.
        www.tosia.pl/app/search/nodeid/89/sort/price/foteliki,od,15,kg.html
        • green_agula Re: Fotelik 25.10.11, 15:43
          w markecie pod domem pewnie jeszcze taniej znajdziesz wink
          jeszcze można kawałek styropianu obszyć materiałem i będzie taniej a efekt ten sam big_grin

          nigdy bym sobie nie darowała jeśli przez oszczędność na dziecku (fotelik bez atestu) zafundowałabym bym mu kalectwo czy coś gorszego
          • ancymon123 Re: Fotelik 25.10.11, 16:39
            Też sobie nie daruję, ale zakładam, że nic się nie stanie.
            A w tej chwili jest to jedyne jak dla mnie racjonalne rozwiązanie. Innego nie widzę.
            • joshima Re: Fotelik 25.10.11, 20:42
              ancymon123 napisała:

              > Też sobie nie daruję, ale zakładam, że nic się nie stanie.
              > A w tej chwili jest to jedyne jak dla mnie racjonalne rozwiązanie. Innego nie w
              > idzę.
              Jedyne racjonalne zachowanie to nie wsiadać do auta skoro nie ma się fotelika. To proste aż do bólu.
              • ancymon123 Re: Fotelik 26.10.11, 10:16
                Nikt kto nie ma dziecka nie wozi ze sobą fotelika. To też proste.
                Ja chce zapewnic dziecku jakiś poziom bezpieczeństwa przy wykorzystaniu rozsądnych środków. I na prawde to moja sprawa jakie rozwiązanie wybieram. Ta dyskusja jest zbędna, a do tego nieproszona.
                PS. pewnie żadna z nas w foteliku nie jeździła i żyjemy. I nie gadajcie, że było mniej samochodów. Za to jaki był poziom kierowców - wiem po swojej rodzinie nawet- niedowidzący dziadek czy stara ciotka dostali prawko i jeździli! Samochody nie miały żadnych zabezpieczeń, strefy zgniotu wiadome, w pasach się nie jeździło, dzieci spały na tylnych siedzeniach w długich trasach... i żyjemy!
                • fasol-inka Re: Fotelik 26.10.11, 10:29
                  My tak, a ile dzieci nie? do Ciebie naprawdę nic nie dociera
                • joshima Re: Fotelik 26.10.11, 13:12
                  ancymon123 napisała:

                  > Nikt kto nie ma dziecka nie wozi ze sobą fotelika. To też proste.
                  Doskonale o tym wiem. Dlatego, skoro wybieram się na zakupy komunikacją publiczną lub pieszo, to tak samo wracam i nie korzystam z ryzykownych podwózek. To jest przecież tak logiczne, że aż boli.

                  > Ja chce zapewnic dziecku jakiś poziom bezpieczeństwa przy wykorzystaniu rozsądn
                  > ych środków.
                  Owszem. Zapewniasz mu poziom bezpieczeństwa na poziomie zero. No ale oczywiście nie jesteś w stanie tego pojąć.

                  > I na prawde to moja sprawa jakie rozwiązanie wybieram.
                  I nie Twoja, tylko Twojego dziecka, bo to ono poniesie ewentualne konsekwencje Twojej głupoty.

                  > Ta dyskusja jest zbędna, a do tego nieproszona.
                  To po co się odzywałaś? To forum publiczne i każdy ma prawo skomentować inne wypowiedzi. Jak sobie nie życzysz dyskusji na jakiś temat to się nie wypowiadaj.

                  > PS. pewnie żadna z nas w foteliku nie jeździła i żyjemy. I nie gadajcie, że był
                  > o mniej samochodów.
                  Fakty są takie, że było znacznie mniej wypadków. I nie ważne jaki był poziom kierowców.

                  > i żyjemy!
                  Niektórzy niestety nie żyją, ale niestety nie mogą się w związku z tym wypowiedzieć.
                • bluemka78 Re: Fotelik 26.10.11, 16:02
                  > PS. pewnie żadna z nas w foteliku nie jeździła i żyjemy. I nie gadajcie, że był
                  > o mniej samochodów. Za to jaki był poziom kierowcow

                  Większość z nas nie jeździła, bo w większości domów samochodów nie było. Ja jezdzilam autobusami i pociągami z rodzicami, pierwszy sam. kupili jak miałam lat 13. A pamietam, ze moja wówczas 5 letnia siostra siedziała na poduszkach, zeby jej pasy nie dusily. Ale wtedy nie było fotelikow i podkladek, nic nie było. Samochodów było jak na lekarstwo, widać po po dzisiejszych blokowiskach, gdzie pierwotnie było po dwa miejsca na krzyz pod blokiem, teraz nie ma którędy przejść, bo auto na aucie stoi. To ze było ich tak mało jak najbardziej miało wpływ na ilośc wypadków.
          • ciociacesia moze najwyzszy czas 26.10.11, 13:23
            zmienic przepisy? zeby te 'foteliki bez atestu' nie mialy tez homologacji? czemu ja mam na niemieckiej stronie szukac wynikow testow? czemu nie moze byc tak zeby w sklepie byly tylko foteliki z '3'?
    • gemmi18 A regulacja pochylenia - spanie? 25.10.11, 18:51
      A w fotelikach maxi-cosi (tych tańszych, no powiedzmy do 500 zł) jaka jest regulacja siedzenia? Chodzi mi o pozycję do spania, czy są foteliki, w których dziecko będzie leżało pod kątem ok. 45 stopni?
    • gemmi18 Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 25.10.11, 18:54
      Przejrzałam tańsze foteliki i na nie się nie zdecyduję, więc szukam fotelika za 500 zł. Znalazłam kilka, ale może za taką kwotę możecie polecić coś więcej od siebie?
      Zależy mi też, żeby była wygodna pozycja do spania. Acha, w aucie dziadków nie ma bazy iso-fix.
      • pitu_finka Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 25.10.11, 19:27
        Słuchajcie, a ja tak się zastanawiam jaka jest "trwałość" fotelika? W MC Tobi jeździ mój syn, jako drugi po mojej córce (fotelik kupiony w 2007 r.). Aktualnie czekamy na Trzecie, do Tobiego przesiadałoby się z końcem 2012 r. 5 letni fotelik chyba jest już za stary, jak myślicie?
        • joshima Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 25.10.11, 20:44
          pitu_finka napisała:

          > Słuchajcie, a ja tak się zastanawiam jaka jest "trwałość" fotelika?
          A to powinien określić producent. Ten fotelik ma już pięć lat ja bym go wyrzuciła na szrot. Na pewno nie jeździłoby w nim trzecie dziecko.
          • pitu_finka Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 25.10.11, 20:55
            Na razie jeszcze pięciu nie ma...
            • ancymon123 Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 10:18
              U mnie by jeździło, chyba, że fotelik by upadł na beton czy byłby wypadek. Niby czemu 5-letni nieuszkodzony fotelik na szrot?
              • fasol-inka Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 10:30
                bo istnieje coś takiego jak zmęczenie materiału
                wiesz jak parcieje guma? to samo mniej więcej się dzieje z materiałami, z których są robione foteliki - plastik na przykład kruszeje
              • joshima Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 13:13
                Bo istnieje coś takiego jak zmęczenie materiału. No ale żeby to pojąć trzeba rozumieć coś więcej niż mandat za brak fotelika.
                • el_elefante Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 15:18
                  Zmęczenie materiału odgrywa tutaj niewielka rolę, chyba, że w konstrukcji fotelika jest gdzieś część pracująca szczególnie pod dużymi naprężeniami i jest zrobiona z plastiku - w lepszych fotelikach można przyjąć, że takich miejsc nie ma.
                  W przypadku kilkuletnich fotelików istotne znaczenie ma natomiast starzenie się plastików (degradacja) i utrata przez nie właściwości mechanicznych, przez co fotelik w wypadku zachowa się zupełnie inaczej niż w testach.
                  • joshima Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 15:20
                    el_elefante napisał:

                    > W przypadku kilkuletnich fotelików istotne znaczenie ma natomiast starzenie się
                    > plastików (degradacja) i utrata przez nie właściwości mechanicznych, przez co
                    > fotelik w wypadku zachowa się zupełnie inaczej niż w testach.
                    Oczywiście masz racje. Niepotrzebnie wrzuciłam wszystko do jednego wora. Ale jeśli chodzi o zmęczenie materiału to nie jest bez znaczenia. Szczególnie przy ruchomych fotelikach tj takich, które maja możliwość zmiany pozycji do półleżącej.
                  • 1mzeta Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 19:02
                    "Zmęczenie materiału odgrywa tutaj niewielka rolę, ...."
                    "W przypadku kilkuletnich fotelików istotne znaczenie ma natomiast starzenie się plastików (degradacja) i utrata przez nie właściwości mechanicznych, przez co fotelik w wypadku zachowa się zupełnie inaczej niż w testach."

                    Jedno przeczy drugiemu.

                    Fotelik to nie tylko plastik to także styropian- nawet te drogie go mają.
                    • el_elefante Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 27.10.11, 09:30
                      > Jedno przeczy drugiemu.
                      To znaczy które przeczy któremu? Mogę prosić o rozwinięcie?

                      > Fotelik to nie tylko plastik to także styropian- nawet te drogie go mają.
                      Owszem, mają. Ale elementy styropianowe w droższych fotelikach stanowią uzupełnienie konstrukcji, jako wypełnienie albo rodzaj poduszek powietrznych, pochłaniających energię. W tanich, marketowych fotelikach niestety ze steropianu są wykonane główne elementy konstrukcyjne, czyli sama skorupa.
        • bluemka78 Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 16:11
          Pytanie do producenta, powinien mieć jakiś "termin przydatności".
      • silje78 Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 10:00
        w tej cenie tylko mc priori. porównywałam odchylenie do chicco key (tyle, że my mieliśmy z isofix'em) i odchylał się nieco mniej. pod jakim kątem nie wiem. a jaki masz u siebie fotelik?
        myślę, że priori powinien być wystarczajacy je sli chodzi o pozycję do spania, poza tym jest to jedyny dobry dostępny w tej cenie.
      • ponponka1 Idz na forum o fotelikach 26.10.11, 10:22
        tam ci naprawde doradza - bo fotelik musi pasowac nie tylko do dziecka ale i do samochodu
        forum.gazeta.pl/forum/f,97434,Foteliki_Samochodowe_.html
        co do wieku fotelika. Nie majac pieniedzy ja bym zaryzykowala - jesli fotelik bylby w moich rekach od nowosci - nawet 6-7 lat. Ale jakbym miala pieniadze to jednak bym kupila nowy....
    • ancymon123 Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 14:35
      Jak to tutaj mówicie- w tym temacie jestem "beton". Nie mam samochodu i nie zamierzam wydawać 1000 zł na fotelik używany 3 x w roku. Nie planuję też taszczyc go wszędzie ze sobą, bo a nóz ktoś zechce mnie podwieźć. I tyle w temacie.
      • 1mzeta Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 14:40
        Faktycznie trzeba być "betonem" żeby dać się komuś podwieźć z dzieckiem bez fotelika.
        Dla mnie i nie tylko jak widać to proste jak konstrukcja cepa- a nawet prostsze- ktoś chce mnie podwieźć, a nie ma fotelika to tłukę się do domu autobusem np.
        Nie napiszę ci ile wydałam na drugi fotelik mojego dziecka, który jest u dziadków w samochodzie, a używamy go 3-4 razy do roku. Wolę wydać tą kasę i mieć przynajmniej pewność,że zadbałam o bezpieczeństwo mojego dziecka- bo ono jest ważniejsze niż każde pieniądze.
        • ciociacesia a jak ostatni autobus odjechał? 26.10.11, 19:56
          to rozumiem ze tuptasz te 7 km na piechote... ech
          • jotka_k Re: a jak ostatni autobus odjechał? 26.10.11, 20:12
            a kto tak późno w nocy włóczy się z dzieckiem, żeby az autobus odjechał ?

            P.S. są jeszcze nocne big_grin
            • ciociacesia nie, nie ma nocnych 26.10.11, 20:24
              w kazdym razie nie u mnie. instytucja taksówki tez upadła w tej dziurze.
              i to wcale nie musi byc jakos mega pozno ostatni autobus z grojca w moje strony jedzie o 19:15, w soboty i swieta to nawet o 18:35
              biorac pod uwage ze droga to jakies 6 km trasa bez chodnika po ktorej mkna tiry i wyprzedzaja sie na trzeciego, tuptanie pieszo wcale nie jest znaczaco bezpieczniejsze od jazdy bez porzadnego fotelika
              i tak wiem, trzeba bylo wrocic wczesniej, trzeba byl;o przewidziec, trzeba bylo pamietac ze zis sobota i tego o 19:15 nie ma, trzeba bylo wziac poprawke na korek i wrocic z warszawy wczesniej, ale kazdy orze jak moze
              • ciociacesia w zasadzie to wybor 26.10.11, 20:27
                jest miedzy dzuma a cholera, i za kazdym razem pluje sobie w brode ze wpakowalam sie w taka sytuacje, no ale pare razy sie zdazylo.
                • donkaczka Re: w zasadzie to wybor 26.10.11, 20:40
                  cesia, mi sie tez zdarzylo kilka razy w takich niecnych procederach uczestniczyc, ale byly to przypadki, nie planowe postepowanie
                  wiesz, kilka kilometrow, gdy sytuacja jest patowa zawiozlabym kogos, choc z dusza na ramieniu i mega ostroznie
                  gdyby byly inne opcje, wtedy nie, ale czasem roznie sie ulozy i tez nie ma co rwac wlosow z glowy

                  za to taktyka taka jak ancymona w glowie mi sie nie miesci, wypadki dlatego sa wypadkami, ze sa nieprzewidywalne
          • joshima Re: a jak ostatni autobus odjechał? 26.10.11, 21:39
            ciociacesia napisała:

            > to rozumiem ze tuptasz te 7 km na piechote... ech
            Nie dopuszczam do takich możliwości. A poza tym 7 km piechotą to dla mnie żaden wyczyn.
            • ciociacesia przyjedz do mnie 26.10.11, 22:24
              zobacz te 7 km na zywo i pogadamy. to nie jest fajna trasa na spacery.
              a co do nie dopuszczania. no coz jestem dupa wolowa jesli chodzi o planowanie i zdarzaja mi sie takie 'wypadki'
          • 1mzeta Re: a jak ostatni autobus odjechał? 26.10.11, 22:28
            Jak ciągam ze sobą małe dziecko to nie szlajam się po nocach żeby ostatni autobus mi uciekł- to po pierwsze.
            Po drugie można sobie sprawdzić kiedy odjeżdża ostatni autobus- tak wiem zaraz napiszesz,że tablicę z rozkładem ktoś ukradł etc.
            Tak- wolałabym na piechotę te 7 kilosów dreptać niż dziecko bez fotelika wieźć.
            • ciociacesia a ja wolalam podjechac 26.10.11, 22:32
              raz dreptałam, bo nie bylo nikogo zeby mnie podwiozl
              w sobote ostatni autobus to 18:35, pare razy udalo mi sie nań nie zdazyc
            • blaszany_dzwoneczek Re: a jak ostatni autobus odjechał? 27.10.11, 09:40
              A tak na marginesie - jak się ma bezpieczeństwo jazdy autobusem siłą rzeczy bez fotelika, bez pasów, do jazdy samochodem również bez fotelika? Bo mnie się wydaje, że autobusem niekoniecznie wcale bezpieczniej.
              • ciociacesia zasada zachowania pedu 27.10.11, 10:03
                autobus jest ciezszy i jak zdarzy sie z maluchem to bedzie dalej jechal wbijajac tego malucha w maske swa. jak zdarzy sie z malym drzewem to tez sie od razu nie zatrzyma. chyba tylko o to chodzi
              • ponponka1 Mialas fizyke w szkole czy przespalas? 27.10.11, 10:05
                Ale moze nalepiej tak prosto jak to tylko mozna - duzy moze wiecej. A dlaczego - sprawdz w podreczniku do fizyki...
                • blaszany_dzwoneczek Re: Mialas fizyke w szkole czy przespalas? 27.10.11, 10:17
                  Duży może i może więcej. Wiadomo, że im większy samochód tym teoretycznie bezpieczniej. Ale w wypadku, w którym zginęli moi rodzice zderzając się z autokarem, nie wszyscy z autokaru wyszli bez szwanku. Kilkoro poważnie rannych, jeden człowiek wyleciał przez okno i zginął. Więc ja osobiście mam wizję jak dziecko leci przez autobus i wypada przez szybę, czy tez wali o coś innego. Zdarza mi się jeździć z dzieckiem autobusami, schizy nie mam, ale wcale nie uważam, ze to tak o wiele bezpieczniej niż samochodem bez fotelika. Żeby nie było, nikogo nie nakłaniam do wożenia dziecka bez fotelika, wręcz przeciwnie.
                  • 1mzeta Re: Mialas fizyke w szkole czy przespalas? 27.10.11, 15:20
                    Grudzień 2010 wypadek w Wa-wie- autobus uderzony na przejeździe przez pociąg. Dzieci jechały ze szkoły-bez pasów i fotelików. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Teraz zamiast autobusu wyobraź sobie, że to był samochód osobowy.
                  • ponponka1 Re: Mialas fizyke w szkole czy przespalas? 27.10.11, 15:48
                    Ja nie pisalam ze w autobusie nic sie nie moze stac. Ba w najlepszym foteliku, najlepiej zamontowanym moze sie stac duze kuku jesli np. predkosc byla za duza, kat uderzenia itp.

                    Jednak statystycznie lepiej w foteliku jak i ofiar w autpbusach jest mniej niz w osobowych.
      • joshima Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 15:03
        ancymon123 napisała:

        > Jak to tutaj mówicie- w tym temacie jestem "beton". Nie mam samochodu

        To nie jeździj samochodem.
      • jul-kaa Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 20:20
        My mamy dwa foteliki, jeden zamocowany w sumie na stałe, ustawiony TYŁEM, drogi i bardzo dobry.
        Z drugiego skorzystaliśmy jak dotąd ze 4 razy, był bardzo tani (100-150zł), a ma w wynikach same trójki (i czwórkę za komfort), co jest dowodem na to, że da się kupić tanio fotelik w miarę bezpieczny. Mogliśmy oczywiście pójść do supermarketu i kupić badziew bez zagłębiania się w temat, ale jeszcze nam zdrowie i życie dziecka miłe.
        Nie rozumiem ludzi, którzy wsadzają dzieci do fotelików z marketów lub co gorsza wożą je na kolanach. Dla mnie to skrajna głupota.

        Swoją drogą ciekawa jestem, ile z Was wozi dzieci tyłem...
        • jotka_k Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 20:22
          jul-kaa napisała:

          >
          > Swoją drogą ciekawa jestem, ile z Was wozi dzieci tyłem...

          ja smile
          • free.groszek Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 21:01
            ja smile Córka prawie 2,5 roku
            • piekielna-diablica Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 22:04
              ja wożę - syn ma 2 l i 7 miesięcy w mobim jeździ - kosztował mnie 800 zł
          • 1mzeta I ja. 26.10.11, 22:30
            jw.
        • bluemka78 Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 20:35
          Ja, i mam nadzieje ze bedą sie mieścić jeszcze spokojnie gdzieś do 4 roku życia. Jestem na etapie zmiany fotelikow i kupujemy takie które bedą i tyłem i przodem mogły być mocowane, ale to na wszelki wypadek, plan jest nadal wozić tyłem, nie mamy z tym problemu, ani dzieci. Za dużo jeżdżę i za dużo za kierownica przeżyłam, by ryzykować.
        • joshima Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 21:41
          jul-kaa napisała:

          > Swoją drogą ciekawa jestem, ile z Was wozi dzieci tyłem...
          Na przykład ja smile
        • fasol-inka Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 26.10.11, 22:31
          i ja również
        • ponponka1 i ja - corka 2 lata 9 miesiecy 27.10.11, 10:16

        • gemmi18 Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 27.10.11, 15:19
          A co to za cud fotelik za takie grosze? Napisz proszę, bo nie widziałam tak taniego fotelika z takimi ocenami.
          • jul-kaa Re: Dokładam 150 zł, czyli fotelik za 500. 27.10.11, 15:31
            Nania Racer.
            • ponponka1 nie zapomnij o tym ze fotelik ma pasowac 27.10.11, 15:45
              nie tylko do kieszeni ale i do samochodu. A Nania nie jest tak uniwersalna jakby sie zdawalao tongue_out

              poza tym radzac fotelik powinnas wiedziec, ze fotelik powinien pasowac do dziecka. Do twojego dziecka jak pisalas tu posta:
              forum.gazeta.pl/forum/w,97434,120349872,120349872,Nania_Cosmo_SP_czy_Nania_Racer_SP.html
              fotelik ten byl stanowczo zaaaaaaaa duzy

              tu tez fajna dyskusja o nani
              forum.gazeta.pl/forum/w,97434,124025596,,9_36kg_Recaro_Young_Sport_Nania_Racer_SP_inny.html?v=2
              • jul-kaa Re: nie zapomnij o tym ze fotelik ma pasowac 27.10.11, 19:40
                ponponka1 napisała:
                > poza tym radzac fotelik powinnas wiedziec,

                Ale ja radziłam Twoim zdaniem komukolwiek fotelik? Gdzie? Mówiłam, że jako drugi mam tani, nienajgorszy fotelik kupiony niedrogo. Na co dzień i na dłuższe trasy nie woziłabym dziecka w foteliku z trójkami.

                > fotelik ten byl stanowczo zaaaaaaaa duzy

                Owszem, ale to było prawie rok temu. Jeśli dobrze widzę, córka autorki wątku jest w wieku mojego dziecka TERAZ. Syn zanim dorósł do tego fotelika, jeździł z innymi osobami niż tata w pierwszym, MaxiCosi bodajże Cabrio.
    • donkaczka Re: Fotelik 26.10.11, 20:53
      niby, ze kiedys dzieci nie ginely, choc fotelikow nie bylo (prosze, statystyki niemieckie od roku 1978 do 2010):

      w 1978 zginelo w wypadkach 273 dzieci, w 2010 - 49
      śmiertelnie rannych 1978 - 1449, 2010 - 104
      poszkodowanych 1978 - 18500, w 2010 - 9900

      i na pewno foteliki nic nie maja z tym wspolnego..
    • koko_st Re: Fotelik 26.10.11, 21:26
      Rzućcie hasło do dziadków, niech dołożą 250 PLN i kupicie Concord Transformer, fotelik roku ! Najbezpieczniejszy i "rosnący" z dzieckiem. Warto w to zainwestować.
      • ancymon123 Re: Fotelik 27.10.11, 10:36
        Dziewczyna chce wydac max. 350 zł na fotelik, a juz doszła cena "minimalnej przyzwoitości" na 600 zł. Nie ma to jak umieć słuchać i odpowiednio doradzić.
        • silje78 Re: Fotelik 27.10.11, 10:52
          dziewczyna w miedzyczasie podwyższyła pułap do 500zł.
          • ancymon123 Re: Fotelik 27.10.11, 12:56
            A spokojnie mogła tego pułapu nie podwyższać.
            A Wam to producenci drogich fotelików powinni płacić za indoktrynację smile
            • fasol-inka Re: Fotelik 27.10.11, 13:28
              Wiesz co, jest takie powiedzenie: jak ci kilka osób mówi, żeś chory - połóż się do łóżka.
              Jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś Cię tu popierał w Twoich poglądach.
              • hugo43 Re: Fotelik 27.10.11, 13:49
                do 500pln mozna kupic bardzo dobre foteliki cybex,nawet do 400 mozna sie zmiescic.
                • ancymon123 Re: Fotelik 27.10.11, 15:17
                  O, własnie, tez tak uważam. Spokojnie do 400 zł można kupic coś dobrego.
                • donkaczka Re: Fotelik 27.10.11, 20:28
                  to konkretnie, z testami i linkiem walcie, nie tak "mozna kupic"

                  a 3 w testach bezpieczenstwa to jest slabo, ja bym nie kupila
                  • jul-kaa Re: Fotelik 27.10.11, 20:50
                    donkaczka napisała:
                    > a 3 w testach bezpieczenstwa to jest slabo, ja bym nie kupila

                    Ja miałam X kasy na dwa foteliki, mogłam kupić dwa dość dobre lub jeden bardzo dobry i jeden średni. Gdybym korzystała na co dzień z obu, kupiłabym dwa dość dobre. Ponieważ korzystam w sumie z jednego, drugi był użyty dosłownie kilka razy na krótkich trasach, zdecydowałam się na jeden bardzo dobry i jeden średni, własnie z trójkami.
                    • donkaczka Re: Fotelik 27.10.11, 20:56
                      no ale co to za roznica, ile uzywasz fotelika? nigdy nie moglam zrozumiec tej przedziwnej logiki, ktora kazala kupowac dobry fotelik do swojego auta, a gorszy do dziadkow (na przyklad)
                      przeciez szansa na wypadek jest zawsze podobna, krotka trasa czy dluga, co za roznica
                      pewnie, ze zal kasy, bo sie nie zamortyzuje wydatek, ale ryzyko nie jest mniejsze
                      wolalabym inna forme transportu, albo targac ze soba fotelik
                      ja generalnie tak kombinowalam, ze nigdy nie ryzykowalam, potem czlowiek reke by oddal czy 10 lat zycia, zeby cofnac czas
                      • jul-kaa Re: Fotelik 27.10.11, 21:15
                        donkaczka napisała:
                        > nigdy nie moglam zrozumiec tej p
                        > rzedziwnej logiki, ktora kazala kupowac dobry fotelik do swojego auta, a gorszy
                        > do dziadkow (na przyklad)

                        Sądzę, że jest ona podyktowana tym, że jeśli dziecko jeździ kilkaset razy częściej i na dłuższe trasy z rodzicami niż z dziadkami, to prawdopodobieństwo wypadku z rodzicami jest zwyczajnie większe.
                        My u siebie mamy fotelik montowany tyłem, którego w sumie nie można przekładać, więc opcja "targania" nie wchodzi w grę.
                        Oczywiście, ze oba foteliki powinny być dobre, ale jeśli nie ma się wystarczająco dużo kasy, to lepiej - jak już pisałam - kupić jeden świetny i jeden dobry niż dwa średnie.
                        • bluemka78 Re: Fotelik 28.10.11, 10:40
                          Ja tak jak już pisałam mam plan, by dzieci do 4 roku życia jeździły tyłem wiec najprawdopodobniej kupię im foteliki besafe izi comfort x3 isofix, muszę jeszcze go zobaczyć naocznie i przymierzyć do dzieci i aut. Kupując dwa wydamy sporo, ale dla mnie liczy sie przede wszystkim bezpieczeństwo. To samo przy wyborze samochodu, podobalby mi sie może inny, ale wole bezpieczniejszy. Co do dziadków, wolimy wozić dzieci sami, a jeśli już będzie taki mus to zawsze mogą jechać naszym autem.
                          • bluemka78 Re: Fotelik 28.10.11, 10:52
                            A przepraszam chyba combi miało być, bo ten to chyba właśnie tylko przodem może być montowany.
            • 1mzeta A tobie... 27.10.11, 15:22
              ...za głupotę i narażanie własnego dziecka powinni je odebrać-dziecko.
    • gemmi18 Re: Fotelik 27.10.11, 15:53
      Dziękuję za porady i uwagi, wybrałam maxi cosi priori.
      Dla zainteresowanych - w naszym aucie mamy roemer king.
      Pozdrawiam.
      • green_agula Re: Fotelik 27.10.11, 20:15
        mój syn jeździ w takim i cena do 400 a ma wszelkie atesty wink
        wygodny i dziecku się też podoba smile
        www.skapiec.pl/site/cat/2107/comp/744414
        • donkaczka Re: Fotelik 27.10.11, 20:27
          nie ten przedzial wagowy, foteliki 9-18 sa najdrozsze niestety
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka