Dodaj do ulubionych

dodajcie otuchy

04.11.11, 21:03
Mamy starszych dzieci, dodajcie mi otuchy. Od 4 miesiecy jestem mama. Moj synek od poczatku duzo plakal, mial gipsy na nozkach juz od 3 tygodnia (do 9 tygodnia), teraz chodzimy na rehabilitacje zwiazana z napieciem miesni. Ciagle cos, jednym slowem. Czeka go jeszcze przekucie kanalika. Te problemy zdrowotne raczej mi nie przeszkadzaja. Moj problem tkwi we snie. O przespanej calej nocy nawet nie marze, ale tak o 6 godzinach pod rzed to juz tak. Z tym bardzo ciezko. Byl taki okres kiedy Maly zasypial o 20.00 i budzil sie 2.30, 3.00. Wtedy lekarka doradzila mi, zeby dokarmiac go ok 24.00 i synek powinien przesypiac do 6.00. Tak bylo przez 3 tygodnie, teraz zaczela sie masakra. Synek wierci sie non stop (kiedys przynajmniej od tej 20.00 do 2.00 spal bez zadnego ruchu i odglosow), od 2 w nocy nie ma mowy o tym, zebym przespala sie wiecej niz godzine. Budzi sie, wierci sie, charcha jakby cos mial w oskrzelach. Nie ukrywam. Jestem baardzo zmeczona. Jeszcze moj maz jest w delegacji od 2 tygodni, takze nie ma mi kto pomoc dac Malemu jedzenie o 24.00. Kiedy Maluchy zaczynaja lepiej spac ( nawet jesli jak skoncza 2 lata to napiszcie szczerze). Wiem, ze kazdy Maluch jest inny, ale musi byc ta ostateczna granica prawda? Chcialabym w lutym wrocic do pracy i martwie sie troche jak to ogarne bez snu, a prace mam mocno absorbujaca umysl. Mam jeszce jedno pytanie. Czy to, ze czasami jade do rodzicow i spie tam z Malym 3 dni moze zaklucac jego dobry sen? Mam na mysli zmiane otoczenia i spanie nie w swoim pokoju i lozeczku. Dodajcie mi troche otuchy bo znowu lapie jakis kryzys sad. Martwie sie tez tym, ze jak jestem taka wiecznie niedospana to w dzien nie potrafie byc taka super mama dla mojego synka.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:19
      Nie pociesze cie. Ja tak mam od ponad 13 lat ( nie przespalam w jednym ciagu wiecej, niz 3-4 godziny, przy normie dobowej snu ok. 5 godzin).
      • kleopatra8380 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:27
        ojejku! Przy jednym dziecku? A czemu az tak?
        • mruwa9 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:34
          Nie , przy trojce, ale u nas to bardziej skomplikowane ( dziecko specjalnej troski. nie sypia w nocy, bo nie).
          • kleopatra8380 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:40
            Bardzo Ci wspolczuje. Kurcze, dla mnie mamy, ktore maja chore badz trudne dzieci to bohaterki. Ja przy zdrowym nie daje rady, a te mamy daja i jeszcze czesto lepiej niz ja. Az wstyd sie skarzyc na nieprzespane noce.
    • mk271 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:22
      moje bliźniaki miały jakieś 3 lata jak zaczęły normalne noc przesypiać.
    • aleksandra1357 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:26
      Mój 15-miesięczniak budzi się w nocy co godzinę, nigdy nie przespał więcej niż dwie ciurkiem. Jego starszy brat zaczął przesypiać noce z tylko dwoma pobudkami ok. 3 urodzin.
      Pocieszę Cię: można się przyzwyczaić do spania w małych kawałkach.
    • basca_basca Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:27
      U mnie po 2 latach i całkowitym zakończeniu karmienia piersią.
      Ale muszę przyznać, że ten czas szybko zleciał wink
      • kleopatra8380 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:30
        acha, dodam, ze juz od miesiaca karmie tylko butla. Staram sie przyzwyczaic dziewczyny, ale moja potrzeba snu jest duza i moj organizm nie jest w stanie sie nadal przestawic. Czasem jak nie daje juz rady, tak jak dzis, biore na noc nianie od 22.00 do 5.00. Jednakze nie jestem w stanie czesto sobie na to pozwolic ze wzgledow finansowych.
    • greeneyedgirl Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:28
      ja tez marze o kilkukodzinnym nieprzerwanym snie
      mloda ma 19 miesiecy ...
      idzie sie przyzwyczaic ale mam wrazenie ze intelektualnie totalnie podupadlam
    • klubgogo Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:39
      Według mnie nocowanie u dziadków poważnie zakłóca sen dziecka, które potrzebuje schematu dnia, ciągle jednakowego cyklu, choć samo go sobie przestawia. Zmiana otoczenia co parę dni burzy jego poczucie spokoju i bezpieczeństwa. Poza tym zastanowiłabym się nad charczeniem.
      I pamiętaj, ze dziecko zmienia się co jakiś czas, to, że spało 6 godzin jednym ciągiem, nie oznacza, że nie wróci do tego za miesiąc.
    • tijgertje Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:43
      4-miesieczniak spi jeszcze w dzien dosc duzo. nie rob z siebie meczennicy, jesli potrzebujesz snu, to kladz sie w dzien. Zawsze te 2 godzinki dodatkowo podladuja baterie. Przy lozeczku ustaw wygodny fotel, poloz na nim koc czy spiwor, butelke z mlekiem mozesz prygotowac wczesniej z zagotowanej wody (mozna przechowywac max 4 godziny w temp pokojowej, 24godz w lodowce. Sprawdz wczesniej proporcje i rob mniejsza porcej wody, w nocy tylko wlaczasz czajnik z niewielka iloscia wody i dolewasz do okreslonego poziomu, zeby otrzymac wlasciwa mieszanke o odpowiedniej temperaturze. 2 minuty roboty i kilka minut wiecej snu. nie dokarmialabym o 24.00, jesli dziecko spi. Kazdy maluch ma jakis tam swoj rytm i jak zasypia o 20.00 a ty z nim, to do 2.00 mozesz calkiem sporo pospac. Mi rowniez kazali budzic na karmienie, zeby potem spal do rana, na szczescie dziecko mam uparte i wiedzialo lepiej. nawet jak go budzilam, to zjadl niewiele, a o swojej godzinie i tak wlaczal syrene, mozna bylo do niego zegary ustawiac. Zaczal przesypaic noce w sumie wczesnie (choc jak na holenderskie warunki to i tak pozno), ale w przeciwienstwie do kolezanek ze szkoly rodzenia budzacych siebie i dziecko okolo polnocy, zeby spalo do 6.00, moj najkpierw wstawal od polnocy co 2 godziny, potem zaczal wydluzac pierwsza drzemke, a jak skonczyl 12 tygodni, to myslalam,z e mi piersi wybuchna, bo przespal bite 12 godzin, jak wstalam, to spanikowana pobieglam sprawdzic, czy zyje. Mial sie doskonale i spal w najlepsze i tak mu zostalowink Potem dziewczyny, ktore najpierw mi wspolczuly juz mi tylko zazdroscilysmile
      rytm dnia dla niemowlakow jest bardzo wazny, daje im poczucie bezpieczenstwa i im mniej odstepstw od "normalnosci" tym lepiej. Mojego urwisa moglam wziasc wszedzie, ale nastepnego dnia bylo wycie non stop. niemowleta zupelnie inaczej odbieraja rozne bodzce i owszem, mozna dziecko nauczyc i przyzwyczaic do spania w innym domu, ale jesli zalezy ci na wyspaniu, to takich eksperymentow raczej nie polecam. Trzymaj sie, do lutego jeszcze kaaaawal czasu.
      • manala Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:55
        w miarę przespane noce zaczęły się jak młoda skończyła 2 lata; odstawienie od cycka w wieku 1,4 nie przyniosło poprawy

        niestety tak jest - im szybciej się pogodzisz z tym faktem tym lepiej dla Ciebie bo mniej złości będzie a za to lepsza organizacja i z tym związany dłuższy odpoczynek
      • koza_w_rajtuzach Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 07:29
        > 4-miesieczniak spi jeszcze w dzien dosc duzo. nie rob z siebie meczennicy, jesl
        > i potrzebujesz snu, to kladz sie w dzien

        zależy jakie dziecko. Moje dzieci nie spały - cały dzień płakały z powodu kolek, a syn dodatkowo płakał jeszcze w nocy. Także ja się nie zgodzę, byłam wykończona jak moje dzieci miały 4miesiące, bo większość czasu w tym wieku przepłakały, a nie przespały.
        No, ale z synem nadrobiłam później, bo zaczął dużo w dzień spać, ale córka zawsze była z tych małośpiących i szybko z drzemki w dzień zrezygnowała.
        Zresztą np. ja tak mam, że jakbym te dwie godziny pospała z dzieckiem w dzień, to po tych 2 godzinach obudziłabym się bardziej rozleniwiona i bardziej zmęczona niż przed zaśnięciem. Dla mnie 2 godziny to nie spanie.
      • dagmara-k Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 20:11
        > 4-miesieczniak spi jeszcze w dzien dosc duzo

        oby tak bylo... moja spala 3 razy po 15 minut i raz moze z 30 minut. jadlam wtedy....
    • goodnightmoon Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 21:53
      Jak sama piszesz, różnie to bywa. Mój zaczął znośnie spać ok. 11-go miesiąca.

      Co mi "na szybko" przychodzi do głowy:
      - sprawdź to "charczenie", może to coś co dokucza,
      - zajrzyj do buzi, może zęby? Wiem, że dość wcześnie, ale np. mój ślinił się i pakował wszystko do buzi jakoś od 3 m.ż., a w 5-m miesiącu wyszły mu dwójki,
      - w tym wieku to już możesz na noc dawać kaszkę z butli lub zagęszczać mleko kleikiem, więc wkrótce będzie całkiem luzik smile (czego serdecznie życzę!!!)
    • annitka30 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 22:05
      po pierwsze, wcale nie musisz być w dzień super mamą dla synka, wystarczy być wystarczająco dobrą matką. nie wpedzaj się jeszcze w jakieś chore filmy pt. 'jestem złą matka bo nie robie tego czy tego'.
      po drugie, w chwili obecnej nie wkurzaj i nie stresuj się z tego powodu, że dziecko nie śpi w nocy. nie oczekuj spania w nocy na tym etapie. są dzieci, kóre przesypiają całą noc i szczęściary z tych matek, które takie mają ale to nie jest normą. zamiast tego, za każdym razem, jak dziecko ma drzemkę w ciągu dnia, spij i ty. daj sobie do tego prawo. ja się nauczyłam spac w dzień dopiero jak miałam dziecko. wszystko to, co robisz w ciągu jego drzemki, rób kiedy synek nie śpi. naprawde da się, twój synek będzie teraz coraz bardziej kumaty, bedzie się interesował co robisz, naprawde niemal wszystko da się zrobić mając go w pobliżu, zagadując do niego non stop, pokazując, dając przedmioty do łapki itp. tylko nie zakładaj, że zrobisz np. całe sprzatanie domu od deski do deski w takim trybie - nie, tu trzeba się przestawic na robienie po jednej - kilka rzeczy z doskoku. czego się nie da zrobić z dzieckiem gdy nie śpi, tego nie rób. świat się nie zawali. gdy on śpi, masz prawo spać i ty. to wbrew pozorom, mimo przerywanego snu w nocy, i tak poprawi twoją sytuację, bo teraz po prostu jesteś niedospana, i liczy się każda dodatkowa ilość snu.
      po trzecie, z dziećmi jest tak, że sytuacja zmienia się z dnia na dzień. i to parę raz w tę i nazad. z dnia na dzień może zacząć spać całą noc, a potem znowu będzie się budzić, bo zęby, potem znowu spanie ładne, potem choroby, potem znowu dobrze, potem znowu żle bo koszmary itd. ale ogólna tendencja jest jednak taka, iż powinno być coraz lepiej.
      po czwarte, moim zdaniem błędem było wybudzanie dziecka w nocy. żle ci poradziła ta lekarka. dzieci to nie zaprogramowane jednakowo maszyny, że o 24 wszystkie sa głodne i potem do 6 nie są. nie wiem, jak można tak arbitralnie stwierdzac, że dziecko ma jeść o 24.00 i koniec. każdy ma swój schemat snu i może on ma twardszy sen wczesną nocą, a lżejszy nad ranem i nie mozna mu przeszkadzać o północy, bo mu się ten schemat sypie i te cykle snu zaburzają. może spróbuj nie dokarmiac o 24, a poczekać aż się sam obudzi z glodu, i wtedy mu daj jeść. może jak sam się będzie budził głodny, to i lepiej się naje do syta i będzie dłużej spac potem. może inna godzina pobudki i dla ciebie będzie znośniejsza. chodzi mi o to, że np. mi łatwiej znoeśc pobudkę np. o 4.00, mimo że poszlam spac o 2.00, niż o 2.00, gdy poszłam spać o 12.00. po prostu idź za intuicja swoja i dziecka. kiedy się karmi na godziny, łatwo się przegapia moment, kiedy dziecko już tego nie potrzebuje, bo się człowiek wdraża w jakiś sztuczny schemat.
      po czwarte, wydaje mi się, że 3-4 miesiąc do dla matki trudny okres jakoś hormonalnie i człowiek zalicza wtedy spadek formy i deprechę, jesli nie było jej wcześniej. przeczekaj to, będzie lepiej. nawet jak synek będzie ci się budzić w nocy, to poźniej, gdy te zawirowania hormonalne miną, to się okaże, że dajesz radę. ja tez wróciłam do pracy cięzkiej umysłowej i dałam radę. z pierwszym dzieckiem bylo łatwiej bo od ok. roku (od kiedy odstawił się od piersi) przesypiał noce. wróciłam w grudniu do pracy po urodzeniu drugiego, i ten jednak do tej pory budzi się w nocyczesto, choć nie zawsze, śpię średnio 5.5h-6,5 w tygodniu i daję radę, a czasami muszę jeszcze popracowac wieczorami. ale odpuszczam sprzatanie, prasowanie i inne duperele, i odsypiam w weekendy, kiedy to rano dzieci przejmuje mąż. da się więc funkcjonowac mimo tych pobudek, oczywiście pomijając sytuacje skrajne.
      zatem pamiętaj: masz prawo, a nawet obowiązek - dla własnego zdrowia i samopoczucia - spać w dzień razem z dzieckiem, jeśli noc ci nie wystarcza; z czasem powinno sie polepszać - na oko koło roku dwóch, nie ma reguły ale większośc jednak nie ma takich problemów ze spaniem później; teraz przechodzisz zrozumiały kryzys, przesilenie, z czasem ty będziesz lepiej przystosowana do nowych warunków (np. kiedys spałam po 10 h, do min 9tej, teraz autentycznie jestem szczęśliwa i wyspana jak pośpię od 12 do 7) i byle pobudka nie będzie cię ruszać.
      pozdrowienia i trzymaj się
      ps wydaje mi się, że nie mają tu znaczenia te wyjazdy do rodziców,. przynajmniej u mnie takie rzeczy nie mialy wpływu na spanie.
    • mika_p Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 22:07
      Śpisz z małym, czy oddzielnie?
      Bo jak oddzielnie, to spróbuj razem, przynajmniej po tej północy, kiedy wciąż się wierci. Jak będziesz miec dziecko pod ręką, to mniej się będziesz wybudzać przy każdym jego ruchu, bo jakaś część ciebie będzie czuła, że mały jest bezpieczny, nie będziesz się co chwila podrywac i sprawdzac, co w łóżeczku.

      Jesli chodzi o pełne przesypianie nocy, to nie pamiętam, jak bylo z Pierworodnym, Mała przychodziła do nas w nocy mniej więcej do 5 lat.
      Najpierw, jak miała z półtora roku, siadała na łóżku i wołała, ja wstawałam, uspokajałam i szłam spać dalej.
      Potem cieżko było mi się dobudzić, wstawał maż, przenosił dziecko, sam kładł sie u córki.
      Potem dziecko sie usamodzielniło i samo przyłaziło, mąż otwierał oko i szedł spać do jej łóżka (pełnowymiarowe, nie dziecięce), a ja sie rano budziłam z inną osobą, niz zasypiałam.

      Pierwsze kilkanaście miesięcy spałyśmy razem; dopiero jak doszła do etapu jednej pobudki w środku nocy, to wróciłam do sypialni małżeńskiej przynajmniej na częśc nocy
    • wakacyjna.przygoda Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 22:08
      Przyzwyczaisz się wink
      Jak nie miałam dzieci spałam po 12 godzin na dobę. Przy pierwszym padałam na pysk. Każdą chwilę snu dziecka przeznaczałam na dosypianie. Przy drugim już nie umiałam zasnąć w dzień. A sen nocny skrócił mi się do 5-6 godzin (oczywiście nie było to ciurkiem ale z 3-4 przerwami). Teraz najmłodsze ma 3 lata i w miarę śpi więc mogłabym i ja pospać. A tu zonk. Okazuje się, że nie potrzebuję więcej snu jak 7 godzin.
    • mikams75 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 22:27
      hmmm mnie by problemy zdrowotne dziecka bardzo przeszkadzaly/martwily i bym sie stresowala. O wlasnym snie pewnie bym zapomniala w takiej sytuacji.

      Nie dziw sie zbytnio - twojemu dziecku ciagle cos dolega, wiec ma i gorszy nastroj, jest placzliwe, wymeczone badaniami, rehabilitacjami.
      Do lutego moze sie jeszcze sporo zmienic. Trudno powiedziec ogolnie od kiedy dzieci lepiej sypiaja. U nas byly fazy lepszego i gorszego snu. A taka 3,5 latka tez potrafi wstac w nocy i lazic, marudzic, wiercic sie, rozpychac po lozku, gadac. Albo urzadzac cyrk o byle co.
      Wrzaski nocne podnoszace mi cisnienie skonczyly sie jak miala ok 1,5 roku i wyjete szczebelki z lozeczka. Wowczas nie musiala wrzeszczec tylko sama wedrowala do nas. I wszyscy szybko znowu zasypiali.

      Mysle, ze jaak juz zakonczycie rehabilitacje itp. to po jakims czasie dziecko sie wyciszy. Jak charcze to tez cos mu zalega w oskrzelach moze i nie daje spac.
      Mojemu dziecku wyjazdy nie szkodzily, spala nawet lepiej niz w domu. Na wjazdach spala ze mna, wiec jakos nie robilo jej to roznicy.

      Nie obawiaj sie powrotu do pracy - kawa potrzyma cie na nogach.
      A teraz poki co sypiaj jak dziecko spi, w dzien tez. W dzien na pewno tez sypia.
      Napisz dokladnie jakie godziny snu sa u was.

      I zadbaj o wlasne odzywiania. Bo bywa ze tu lezy wina w ogolnym zmeczeniu, rozbiciu. Dbaj o wlasne zdrowie wowczas niedobory snu sa mniej dotkliwe.
    • bluemka78 Re: dodajcie otuchy 04.11.11, 22:38
      U mnie jadly równo co 3h, a od ok. 4m ostatni raz ok23, pózniej dopiero rano, 6,7. Od 5m same porzucily kolacje o 23 i jadly normalnie lyzeczka kolacje ok.21 i pięknie spaly aż do 8 czasami. Pózniej jeddna zaczęła wstawać po 5, a jak skończyła i spała do 6,7 to druga zaczęła sie budzić po nocach i tak ma do dziś. Ma takie fazy, ze ok. 24, 3, i przed 6 sie wierci, wstaje na picie wody, kręci sie z pól godziny zanim zasnie. Druga spi super od 21 do 7 mniej wiecej. Okres ze ładnie spaly obie był miedzy 5 a 8m.
    • koza_w_rajtuzach Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 07:23
      Moja córka zaczęła przesypiać noce w wieku 21 miesięcy, po odstawieniu od piersi, wcześniej budziła się co 2 godziny.Syna odstawiłam od piersi jak miał 16 miesięcy, a dopiero gdzieś tak od wieku 2lata i 7 miesięcy zaczął tak w miarę spać, bez płakania po nocy, choć nadal zdarza się, że budzi się i płacze, płacze, płacze, bez końca, ale myślę, że to dlatego, bo jest nadwrażliwy i zbyt delikatny, bardzo wszystko przeżywa i to wpływa negatywnie na jego sen. Także każde dziecko jest inne. Twój syn z tego co zrozumiałam jest karmiony sztucznie, więc pewnie prędzej zacznie noce przesypiać, choć na przykładzie mojego syna widzę, że te pobudki nocne nie muszą mieć w związku z jedzeniem, tak jak było to w przypadku mojej córeczki. Syn po odstawieniu od piersi nadal się budził z płaczem bynajmniej nie z głodu.
    • ola33333 Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 07:28
      a jest lepiej jak spi z toba w jednym lozku jak jestescie u rodzicow?
      Bo jesli tak to bierz go po prostu do waszego wyra i juz. Bo jak ciagle tak kursujesz cala noc do niego to faktycznie mozna sie wykonczyc.
      • kleopatra8380 Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 08:52
        Nie umiem spac z synkeim bo on czesto sie wierci, zmienia pozycje i czesto pochrapuje. Wiercenie i chrapanie jego nie wybudza a mi nie daje spac w ogole!
    • malina.25 Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 08:43
      Przy moich chłopcach (2,5 i 3,5 roku) przespane całe noce mogę policzyć na palcach jednej ręki wink
      Są okresy, ze budzi się tylko jeden, ale często jest tak, ze 3 pobudki do młodszego i 2 do starszego wink
      Dziś miałam "tylko" 2 pobudki do starszego wink

      Twój Maluszek ma jeszcze sporo czasu do tego, aby przespać spokojnie noc wink

      Co do spania poza domem - są dzieci, które nie czują różnicy, a są i takie na które ma to ogromny wpływ...
    • kleopatra8380 Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 08:48
      Dzieki za wypowiedzi. Jesli chodzi o tryb dnia to ciezko zrobic z tego godzinna rutyne, przez to, ze mamy rehabilitacje 2 razy w tygodniu. Normalnie w ciagu dnia synek robi sobie 2 drzemki godzinne i jedna 3 godzinna, z ktorej najczesciej go przebudzam, bo spalby dalej. Drzemka 3 godzinna ( jesli nie ma rehabilitacji jest zazwyczaj od 12 do 15.00, ale np wczoraj jak bylismy na rehabilitacji synek zasnal o 14 a wybudzilam go o 17.00 i wczoraj udalo mi sie usnac w ciagu dnia smile. Dzis wstal o 6.14 ( przy czym jadl o 24.00 i 4.00), dalam mu pic, pobaraszkowalismy, dalam mu jesc o 8.00 i teraz spi od 45 minut. Jest roznie. Czasem jak sie wybudzi o 6 rano to dopiero o 11 zasnie. Brak reguly. Mozliwe, ze sie przyzwyczaje, ale ta "nieprzytomnosc" mnie wkurza i nie lubie byc taka. Od dnia urodzenia synka nie obejrzalam jeszcze zadnego filmu o 20.00 bo wole isc spac smile. Moj maz niedlugo sie mna znudzi tongue_out. Jak widze z Waszych wypowiedzi to tak do 2 roku zycia musimy sie "przemeczyc". Zapewne za 2, 3 miesiace tez sie przestawie i nie bede potrzebowala 10 godzin snu jak przed narodzinami synusia. Z tym powrotem do pracy to sie troche martwie, ale moze bedzie dobrze? Kto wie? smile
      • sonrisa06 Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 09:12
        Dobrze Ci tutaj Dziewczyny piszą. Ja się też pod tym podpisuję. Kiedy dziecko śpi, śpij i Ty. Może z czasem ureguluje mu się rytm drzemek i będzie spał w określonych godzinach. Z takim maluchem na początku jest ciężko, ja też byłam (i jestem) sama, bo mąż non stop w pracy. Pomocy nie mam i doskonale wiem jak się czujesz. Przed porodem potrafiłam spać i 14 godzin, a teraz 6 godzin mi całkowicie wystarcza. Też się tak przestawisz. Moja córka zawsze dobrze spała i wszyscy się dziwili i zazdrościli mi, a ja i tak byłam wykończona.
        Najgorzej wspominam okres wychodzenia zębów trzonowych. Córka się budziła co noc 11 razy (liczyłam) chodziłam wtedy na rzęsach.
        Będzie dobrze, na pewno. Tylko nie martw się na zapas, wszystko się ułoży. Ty sie trochę przestawisz i zmienisz tryb dnia, maluch też będzie się teraz szybko zmieniał i będzie ok.
    • mardini Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 14:46
      Rozumiem cie bo moj synek jak mial 3-y miesiace to lekarz stwierdzil u niego AZS ,mial straszne rany ,wszystko go szczypalo, swedzialo ,jak przespal w kawalku dwie godziny to bylo dobrze.Lekarz pocieszal ,ze jak dziecko skonczy rok to juz bedzie coraz lepiej i rzeczywiscie po pierwszych urodzinach z czasem poprawil sie stan skory ,przestal powoli pic mleko w nocy i spac bez pobodki coraz dluzej.Takze chyba tylko cierpliwosci trzeba ,wiem latwo powiedziec ,czlowiek mysli ,ze to juz tak zawsze bedzie. Na pocieszenie ,moj maly bedzie mial niedlugo 3-ecie urodziny i naprawde przesypia noce,po AZS nie ma sladu i to chyba bylo glowna przyczyna nie spania.
    • joshima Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 15:18
      kleopatra8380 napisała:

      > O przespanej calej nocy nawet
      > nie marze, ale tak o 6 godzinach pod rzed to juz tak.
      Raczej nie dodam Ci otychu. Nastaw się, że to może nie nastąpić jeszcze długo.

      > Wtedy lekarka doradzila mi, zeby dokarmiac go ok 24.00 i synek powinien przesypiac do 6.00.
      Skąd się tacy ludzie biorą?

      > takze nie ma mi kto po
      > moc dac Malemu jedzenie o 24.00.
      Nie karmisz piersią? To sobie Rzygotuj wszystko tak, żebyś miała na wyciągnięcie ręki. W końcu załączony przez pół nocy podgrzewacz może stać sobie przy łóżku.

      > Kiedy Maluchy zaczynaja lepiej spac
      Moja córka zaczęła przesypiać noc jak miała półtora roku.

      > Chcialabym w lutym wrocic do pracy i martwie sie troche...
      Do lutego jest mnóstwo czasu a twoje dziecko będzie prawie dwa razy starsze. Naprawdę martwisz się na zapas bez sensu.

      > Mam jeszce jedno pytanie. Czy to, ze czasami jade do rodzicow i spie tam z Ma
      > lym 3 dni moze zaklucac jego dobry sen? Mam na mysli zmiane otoczenia i spanie
      > nie w swoim pokoju i lozeczku.
      Nie sądzę, żeby to miało jakikolwiek wpływ, no chyba, że nerwowe noce obserwujesz bezpośrednio po powrocie.
    • lee_a Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 15:36
      ja przespałam ciagiem 6 godzin jak młoda skończyła 2 lata. Z drugą było trochę łatwiej - jedynie 1,5 roku potrzebowała by zacząć przesypiać noce. Da się przeżyć. Potem już śpią i jak nie chorują to nawet się nie budzą w nocy wink
    • aphoper1 Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 20:03
      Moja Córka tak po 20. miesiacu zaczęła przesypiać ciągiem po 6-7 godzin. Całej nocy jeszcze nie przespała, ale widzę światełko w tunelu. Obecnie ma prawie 26 miesięcy.
    • dagmara-k Re: dodajcie otuchy 05.11.11, 20:09
      nie wiem co mam ci doradzic i jak ci dodac otuchy bo moje dziecko ma 19 m-cy i ja nadal nie spie 6 godzin pod rzad. spie czasem 5 pod rzad. zazwyczaj 6-7 lacznie. do roku budzilysmy sie co 1-2 godziny. bez mozliwosci odespania w dzien.
      mialam dziecko ryczace i z problemami zdrowotnymi. jedyne co pociesza, ze z czasem dziecko placze coraz mniej, coraz czesciej wiesz o co mu chodzi i coraz czesciej placze krotko a nie sesjami. no i ze jak te klopoty zdrowotne sie pokoncza to obojgu wam bedzie latwiej.
    • magnes1978 Re: dodajcie otuchy 06.11.11, 00:11
      U nas też kłopoty ze snem a większych problemów zdrowotnych mala nie miała za to każdy katar to masakra budzi się co 15 min...

      Moja z tych co przez pierwsze 1,5 mc-a budziła się co godzinę lub pół godziny na 45 min karmienie i tak przez całą dobę (miała straszne kolki). Później chwilę było trochę lepiej (między 4-8 miesiącem budziła się rzadziej tak 1-2 razy /dobę czasami przespała noc - ale chodziła wtedy spać o 22 i wstawała o 6). Do roku bywało raz lepiej raz gorzej - gorzej, duuuuużo gorzej gdy szły zęby - jak już nie miałam siły nosić dawałam malej nurofen przed snem.

      Od roku do 1,5 jakaś porażka bo dziecko przeprowadziło się nam całkowicie do łóżka , ale za to z nami spałą ładnie (tak do 5 rano....smile po 1,5 roku jakby lepiej choć nocy nie przesypia...za to spi u siebie tak do 2-3 później już z nami. Teraz (ponad 2 latka) spi w normalym łóżeczku wiec sama do nas przychodzi i czasem tego faktu nawet nie rejestruję smile

      Tak więc wiesz nawet u dzieci które źle sypiają bywają miesiące, że śpią lepiej i takie (zęby , infekcje) , że gorzej.
      Zacznijcie sypiać razem czyli w tym samym czasie - gdy dziecko ucina sobie poobiednią drzemkę Ty też to zrób, idzie spać o 20 - Ty też. ect i będziesz chodziła w miarę wyspanasmile Olej porządek w domu, jakieś wielkie gotowania ect -póki jesteś w domu korzystaj z tego, że możesz żyć rytmem dziecka.
      Do lutego jeszcze sporo czasu więc może Twój synek zacznie spać lepiej - sporo przeszedł jak na takiego szkraba. A i jeszcze jedno moja była dość wrażliwa na zmiany wszelkie wyjazdy zwykle przepłacałam bezsennymi nocami. Nawet przyjazdy/ wyjazdy babci czy cioci to u mnie był problem - ale każde dziecko inne wiec sama musisz ocenić czy w Twoim przypadku ma to jakiś wpływ.
      Powodzenia.
    • abigail83 Re: dodajcie otuchy 06.11.11, 15:27
      Poprzednie wpisy jakos nie dodaja otuchybig_grin to moze ja-moja corka zaczela sie budzic rzadziej gdy zaczela jesc konkretniej w ciagu dnia,kleik po 5 mies juz cos zmienil na plus,a od zup na miesie juz byla max jedna pobudka w nocy na mleko. Jak miala ok 13-14 mies zaczela przesypiac noce-chyba ze szly zeby.
      Chyba nie masz na co narzekac,karmisz butla,mozesz wreczyc dziecie tacie jak wroci z delegacji i spac i 12h ciegiemsmile
      Woda w butelce na kaloryfer-bedzie ciepla,albo do pogrzewacza,proszek odmierzony w pojemniku i juz. I nie budz dziecka na karmienie-jesli dobrze przybiera,to nie mieszaj mu w rytmie snu. Wyobraz sobie ze ciebue ktos regularnie budzi w srodku nocy i wciska kanapke-w koncu sie zaczniesz na nia sama budzic,choc wcale jej nie chcialas.
      • eliszka25 Re: dodajcie otuchy 06.11.11, 16:50
        nie wiem, czy to ci doda otuchy, ale lacze sie w bolu. moj starszy synek zaczal spac 6 godz. ciurkiem po skonczeniu 4 tygodni. mlodszy ma 2 lata i miesiac i jeszcze ani razu nie udalo mu sie przespac calej nocy bez chocby jednej pobudki. ja jestem spiochem i strasznie mnie to meczy. jestem spiaca non stop i moge usnac w kazdej sytuacji i w kazdej pozycji. teraz juz sie troszke przyzwyczailam, ale jak mlody mial kilka miesiecy, to nawet na spacerze, jak tylko usiadlam na chwile na lawce, od razu zasypialam.

        co ci moge poradzic? przede wszystkim wieczorem przygotuj sobie wszystko tak, zeby jak najmniej czasu tracic na przygotowanie mleka. ja mialam zawsze odmierzona ilosc mleka w dozowniku, w butelce odmierzona ilosc zimnej wody, a w termosie wrzatek. wlewalam wrzatek do tej zimnej w butelce, wsypywalam mleko, mieszalam i juz. wszystko trwalo 30 sek. i dziecko mialo butle w buzi. nigdy nie budzilam na jedzenie. jesli dziecko samo w nocy sie upomina, to nie ma potrzeby budzic go o jakiejs tam porze. niech spi, ile chce, az zglodnieje. to mu pomoze w odnalezieniu jego wlasnego rytmu.

        moze byc tez tak, ze np. malemu spanie utrudnia suche powietrze. sprobuj wlaczyc nawilzacz lub polozyc mokry recznik na kaloryferze, mozna tez podlozyc cos pod materac, zeby mial wyzej glowke, czasem to pomaga w oddychaniu. sa tez specjalne olejki eteryczne w aptece, ktore mozesz zastosowac. kapniesz kropelke czy 2 na poduszke/materac i dziecku sie "lekko" oddycha.

        twoj maluszek juz sporo przeszedl w swoim krotkim zyciu, gips na nozkach, rehabilitacje. moj mlodszy urodzil sie z wada ukladu moczowego i juz w szpitalu, jak mial ledwie 1 dzien, mial robione usg brzuszka, pozniej kolejne badania, leki. tym sobie tlumaczylam jego niespokojny sen, bo przeciez takie malenstwo nie wie, co sie dzieje, pewnie sie boi i kiedys to wszystko musi z niego ujsc. to mnie troszke pocieszalo, choc czasem wylam ze zmeczenia i bezsilnosci. w dzien nie moglam dospac, bo w domu mialam jeszcze 3-latka, ktorym tez trzeba bylo sie zajac. poza tym mlodszy byl strasznym placzkiem takze w dzien, gdzies do pol roku.

        no i na koniec, kto ci powiedzial, ze nie jestes super mama dla swojego synka? wlasnie, ze jestes! robisz tyle, ile dajesz rade i na tym wlasnie to polega. nie musisz byc meczennica wlasnego dziecka, bo matka musi tez miec sile, zeby sie dzieckiem zajac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka