Dodaj do ulubionych

ręce opadają

23.11.11, 19:02
Witam serdecznie
Moja córka ma 4 lata i rece mi już opadają. Mianowicie:
1. Potrafi jesc obiadczy sniadanie godzine, wszystko w kolo jest ważniejsze niż jedzenie
2. Robi na złość, woła koleżankę wyciaga do niej rękę, po czym pokazuje jej język i nie chce się z nia bawić
3. Nie potrafi zrozumiec że w grupie trzeba sie bawić. jak upatrzy sobie jedna koleżankę to nie da nikomu do nich dojść
4. Chce rządzić, oczywiscie nie pozwalam jej na to w związku z czym często podnoszę głos. Mowię raz, drugi, trzeci...dziewiąty i nie wytrzymuję, podnosze glos.
Zauważyłam że ona jak jest sama i spędza czas ze mną jest bardzo grzeczna
Poradzcie coś mi mi już brak pomysłów
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: ręce opadają 23.11.11, 19:25
      laura2107 napisała:

      > 1. Potrafi jesc obiadczy sniadanie godzine, wszystko w kolo jest ważniejsze ni
      > ż jedzenie

      znaczy - nie jest głodna. Po co ty ją trzymasz godzinę przy stole? Mój syn (też 4 lata) zjada ile chce, dziękuje i odchodzi. Nie raz nie zje nic.

      > 2. Robi na złość, woła koleżankę wyciaga do niej rękę, po czym pokazuje jej jęz
      > yk i nie chce się z nia bawić

      To jej powiedz, żeby nie wołała kolezanki jak nie chce się z nią bawić. A może to też jest forma zabawy?

      > 3. Nie potrafi zrozumiec że w grupie trzeba sie bawić. jak upatrzy sobie jedna
      > koleżankę to nie da nikomu do nich dojść

      To jest normalne. Nawet moja córka w I klasie tak ma. I jeszcze długo tak będzie.

      > 4. Chce rządzić, oczywiscie nie pozwalam jej na to

      A czemu jej "oczywiście" nie pozwalasz"? Kim/gdzie chce rządzić? Może po prostu ma własne zdanie? Ty lubisz, jak ktoś tobą rządzi? Dziecko wychowujesz na potulnego "poddanego", kto słucha kogoś, kto nią rządzi? Ja tam wolę mieć dzieci asertywne, które będą umiały i nie będą się bały powiedzieć "nie".
      • laura2107 Re: ręce opadają 23.11.11, 19:44
        Ona chce mna rzadzic, jak robi to wsrod rowiesników to nawet nie zwracam na to uwagi smile
        • margo_kozak Re: ręce opadają 23.11.11, 20:48
          to pozwol jej od czasu do czasu porządzic - nawet soba.
          korona ci z głowy nie spadnie, a dziecko sie chociaz wazne poczuje.
          takie musztrowanie nie jest dobre.

          poza tym naucz ja konsekwencji.
          mówisz raz drugi, aby zalozyla buty.
          nie zalozy - wychodzi bez butów. a jak! szybko sie nauczy!

          nie chce sie myc - idzie sie przebrac w pizame i spac. koniec wieczoru.
          itp.

          i w grupie wcale nie trzeba sie bawic.
          nie kazdy lubi tłum.

          i zgadzam sie z Budzikiem.
          • laura2107 Re: ręce opadają 23.11.11, 21:27
            To nie jest tak ze ja wychowuje corke jak w wojsku. Absolutnie nie! Najczesciej to ona placuje dzien. Tzn. ze ja jej mowie ze idziemy rano do przedszkola po przedszkolu robimy razem obiad i pytam co chce pozniej robic. Staram sie robic z nia te rzeczy ktore jej sprawiaja przyjemnosc. Ze spaniem nie ma problemu: kapie ja, sama zaklada pizamke, zapala lampke i kladzie sie do lozka. Odmawia paciorek i idzie spac.
            Nie kaze jej sie z kazdym bawic bo sama wybiera sobie kolezanki, ale dlaczego robi specjalnie na zlosc, sprawia jej to przyjemnosc?
            • batutka Re: ręce opadają 23.11.11, 21:32
              Zależy co rozumiesz mówiąc "chce mną rządzić". A czy nie jest tak,że ona ma czasem jakieś swoje pomysły,a Ty z zasady (jako,że dorosły ma ostatnie zdanie) nie zgadzasz się na to? (żeby wiedziała kto w domu rządzi?).
              Ja nie na wszystko pozwalam moim córkom, czasem na coś się zgadzam, czasem nie, ale wiele razy idę na kompromis. One widzą,że liczę się z ich zdaniem (również chcę,żeby liczyły się z moim).
              Co do jedzenia: no błagam, godzina????? Widać,że nie ma ochoty na jedzenie? Nie przeciągaj tego w nieskończoność. Jak będzie głodna, zje szybko.
              • laura2107 Re: ręce opadają 23.11.11, 21:50
                wyzej napisalam jak to wyglada ale co do jedzenia to nawet jak rano zje o 8 to o 18 tez bedzie jadla godzine bo musi sie pokrecic wkolo stolu, przy okazji pobawic sie ( nawet lyzeczka czy kartka, okruszkiem...czymkolwiek)
        • joshima Re: ręce opadają 23.11.11, 21:32
          laura2107 napisała:

          > Ona chce mna rzadzic, jak robi to wsrod rowiesników to nawet nie zwracam na to
          > uwagi smile

          Ale jak konkretnie wygląda to rządzenie i dlaczego tak Cię irytuje?
          • laura2107 Re: ręce opadają 23.11.11, 21:48
            Przyklad: Kiedy jestem na zakupach to corka jedzie wozkiem -uwielbia to, gdy chce bysmy wjechaly miedzy jakies regaly to ona na zlosc tam nie wjedzie tylko pojedzie w druga strone. Nie zawsze mam czas na dlugie zakupy i wczesniej nim wejdzeiemy do sklepu mowie jej o tym. I to chyba blad bo wtedy zawsze robi na przekor.
            Jak ja mowie A to ona zawsze chce by bylo B.
            Jezeli chodzi o zabwy, spedzanie wspolnego czasu to zawsze staram sie wykonywac jej plan. Tylko ze w zyciu nie mozna wszyustkiego robic pod dyktando dziecka
            • joshima Re: ręce opadają 24.11.11, 00:39
              No ale jaki w tym problem, że dziecko ma odmienne zdanie i działa przekornie (raczej normalne w tym wieku)? Jak możesz to ustępujesz, jak nie możesz to nie ustępujesz i już. Taki wiek. Wtedy kiedy musisz forsujesz swoją decyzję metodami bardziej siłowymi albo podstępem. Przecież kiedyś z tego wyrośnie.
              • joshima PS 24.11.11, 00:39
                Podejrzewam, że im bardziej się napinasz tym bardziej ją to "bawi".
    • wanielka Re: ręce opadają 23.11.11, 22:27
      jeżeli jedzenie trwa długo, to nastawiaj jej minutnik np. na 15 min. po tym czasie jak nie zje, to bierzesz talerz i po sprawie. jeżeli będzie głodna to zje, jak się nie pospieszy, a zgłodnieje do następnego posiłku to nie będzie się guzdrać smile
      • zjawa1 Re: ręce opadają 23.11.11, 23:06
        Nie wiem, moze zapytaj wprost swoje dziecko, czy jest juz najedzone.
        Nawet jesli zjadlo malutko i odpowie, ze tak to powiedz:,, ok, nie musisz jesc wiecej, jesli nie chcesz".
        I wtedy zabierasz reszte ze stolu.
        Nic na sile.
      • joshima Re: ręce opadają 24.11.11, 00:41
        Kwadrans, to moim zdaniem przesada. Nawet dorosły, sprawnie jedzący człowiek, nie powinien łykać posiłku w piętnaście minut, bo to jest po prostu niezdrowe.
        • laura2107 Re: ręce opadają 24.11.11, 10:00
          Dziekuje dziewczyny za rady. Być może faktycznie taki wiek i jej to przejdzie.
          Co do jedzenia to bede jej dawala pol godzinki podobno wolne jedzenie jest zdrowe smile

          Corka jest bardzo samodzielna, uparta przez co dazy do celu. Najbardziej nie podoba mi sie to jej traktowanie kolezanek. Ale przeciez nie moge zmusi dziecka do zabawy z kims z kim nie chce sie bawic, prawda?
          A co powinnam zrobic w sytuacji gdy bawi sie z kolezanka a po chwili przychodzi do pokoju i mowi ze bedzie bawila sie sama? Ja w tym czasie pije kawe z mam dziecka ktore jest u corki.
          Tlumacze jej ale czasami obraza sie uncertain
          Im wiecej pisze tym bardziej przekonuje sie ze corka ma moj charakterek
          • joshima Re: ręce opadają 24.11.11, 10:18
            laura2107 napisała:

            > A co powinnam zrobic w sytuacji gdy bawi sie z kolezanka a po chwili przychodzi
            > do pokoju i mowi ze bedzie bawila sie sama? Ja w tym czasie pije kawe z mam dz
            > iecka ktore jest u corki.

            Ja bym nic nie robiła. Wyjaśniłabym, że to trochę nieładnie i już.
    • mikams75 Re: ręce opadają 24.11.11, 10:34
      moja tez je godzine, ale nie zabawia sie czyms innym, ona po prostu zuje, zuje, kroi, zuje - wszystko w slimaczym tempie.
    • obasic Re: ręce opadają 24.11.11, 11:23
      Ja odnosze wrażenie, że im więcej na "durne" pomysły pozwalam mojemu 3,5 latkowi, to on w odwecie częściej mnie słucha gdy faktycznie mi na czymś zależy .... taka współpraca kompromisów.
    • saguaro70 Re: ręce opadają 24.11.11, 12:24
      1. Moje dziecko też tak jadlo, bo zabawa była ważniejsza. Jemy przy stole, nie przy telawizorze. Jak malej nie interesuje jedzenie, mowię jej papa.
      2. Woła kumpelę i pokazuje jej język. A może nauczyła się tego od innych dzieci?
      3. Normalne i to jak najbardziej. Dzieci jak sobie upatrzą kogos do zabawy to inne podchodzace jest wrogiem.
      4. Na czym polega rzadzenie? Bo moja też rzadzi. Komputera nie chce zamknąć, bo chce dokończy grę, więc czekam. Oglada bajkę a woda w wannie, czekam. Niech obejrzy do końca.
      Nie myl pojęć rządzić a wyrazić własne zdanie.
      Boże, ten porta jest taki normalny. Tu mamy mają bardzo zdrowe podejście i nie krzyczą, że dziecko wyrosnie na terrorystę big_grin
      Nie zrzędź, bo nic się nie dzieje.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • laura2107 Dziekuje z calego serca 24.11.11, 13:37
        Dzieki wlasnie chyba tego mi trzeba bylo! Kpoa w tylek i napisanie ze nic sie nie dzieje i ze to normalne. Brakuje mi cierpliwosci ale jakos staram sobie z tym radzic. Nie znosze odpowiedzi: za chwile! No coz popracuje nad soba i bedzie dobrze
        A dzis sukces przy jedzeniu zupka poszla w 10 minut smile)) Nim zaczelysmy jezc owiedzialam jej ze ustawie budzik i jak zadzwoni to wtedy konczymy jesc.Szybko by nie zadzwonil ale to ja zmobilizowalo izupka szybko zniknela z miseczki.
        Teraz corka tworzy obrazek z naklejek i kredek ciekawe co to bedzie .

    • aleksandra1357 Re: ręce opadają 24.11.11, 14:08
      Ogólnie zgadzam się z Budzikiem, ale jeszcze się odniosę do punktu 2, bo został niesłusznie zignorowany.
      Otóż dla mnie osobiście jest to zachowanie nieakceptowalne, bo świadczy o radości z cudzego nieszczęścia. Nie jest to rzadkie, znam wiele takich dzieci, co coś tam obiecują, wołają jakieś dziecko, żeby zobaczyć na jego twarzy radość i nadzieję, a potem zabierają, a tamto dziecko w ryk.
      No więc ja bym bardzo stanowczo tu wkroczyła. Wytłumaczyła, że tak absolutnie nie wolno robić, bo komuś będzie przykro, zainscenizowałabym też scenkę, w której w roli odrzuconego dziecka będzie moje dziecko, żeby zrozumiało, co się wtedy czuje. I jeśli by moje dziecko tak robiło, to wychodziłabym natychmiast z placu zabaw, mówiąc, że jak nie umie się bawić z dziećmi, to nie będzie.
      Na pewne rzeczy trzeba stanowczo reagować, żeby się nie utrwaliły.
      • laura2107 Re: ręce opadają 24.11.11, 17:31
        Oczywiscie ja reaguje na takie sytuacje i obecnie corka ma" kare na kolezanki". Wczoraj po tym jak potraktowala kolezanke pozniej chciala do niej pojechac. Powiedzialam jej ze po tym co zrobila nie moze sie pobawic z kolezanka. Oczywiscie mama tej kolezanki tez zareagowala i powiedziala mojej corce ze nawet jakby mama czyli ja jej pozwolila to ona by na to nie zezwolila. Chcialabym unikac takich sytuacji bo nie sa mile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka